Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
14.06.03, 12:26
Hausner zdiagnozował gospodarkę
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
ZOBACZ TAKŻE
• Po planie Kołodki, plan Hausnera (01-04-03, 03:00)
• Co zrobi Hausner? (12-06-03, 20:05)
ZOBACZ
¤ Wybrane wskaźniki dotyczące przedsiębiorczości w Polsce (infografika
0,19MB)
Agata Nowakowska 14-06-2003, ostatnia aktualizacja 13-06-2003 20:39
Zbyt mało inwestujemy, publiczne przedsiębiorstwa są przeważnie nierentowne,
a tylko połowa Polaków w wieku produkcyjnym pracuje - wynika ze zdobytego
przez "Gazetę" raportu "Przedsiębiorczość w Polsce".
Raport przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki ma stać się jednym z
elementów programu wicepremiera Jerzego Hausnera.
Według raportu w latach 2001-02 "nastąpiło gwałtowne obniżenie się tempa
wzrostu PKB do poziomu ok. 1 proc., m.in. w wyniku restrykcyjnej polityki
pieniężnej i skutków tzw. schładzania gospodarki w latach 1998-2001 oraz
narastającego w latach 2000-2001 kryzysu finansów publicznych, będącego
skutkiem błędnej polityki budżetowej".
Zdaniem resortu utrzymanie tak niskiego wzrostu PKB oznaczałoby utratę
szansy na dogonienie krajów Unii Europejskiej. Stąd wicepremier Hausner
zapowiedział już, że jego celem jest 5-proc. wzrost gospodarczy w przyszłym
roku.
Głównym problemem Polski jest niski poziom oszczędności krajowych. Rozwój
gospodarczy dokonywał się w dużym stopniu dzięki absorpcji oszczędności
zagranicznych napływających do Polski (wartość bezpośrednich inwestycji
zagranicznych wyniosła 65,1 mld dol. na koniec 2002 r.).
Według ekspertów resortu od 1995 r. rosły koszty pracy przypadające na
jednego zatrudnionego w polskiej gospodarce. Przeciętny, miesięczny,
nominalny koszt pracy na zatrudnionego wzrósł z 879,2 zł w 1994 r. do
2653,21 zł w 2000 r., czyli o 201,7 proc.! Co więcej, koszty pracy rosły
szybciej niż jej wydajność.
Pod koniec 2002 r. w Polsce działało 3,468 mln przedsiębiorstw, czyli o 4,3
proc. więcej niż przed rokiem, z czego 120,6 tys. to przedsiębiorstwa
sektora publicznego (wytwarzają wciąż 28 proc. PKB).
Przeważają przedsiębiorstwa najmniejsze, do dziewięciu zatrudnionych - to 95
proc. wszystkich firm na rynku. Przedsiębiorstwa małe (10-49 zatrudnionych)
to 3,8 proc., średnie (50-249) - już tylko 0,8 proc., molochy z ponad 249
pracownikami to zaledwie 0,2 proc. wszystkich firm w Polsce.
Rentowność brutto firm mikro (poniżej dziewięciu pracowników) spadła w
latach 1998-2001 o 1,27 proc., a rentowność netto - o 0,83 proc. Najmniejszy
spadek rentowności odnotowały firmy duże (o 0,59 proc.).
Rentowność obrotu brutto przedsiębiorstw prowadzących księgi rachunkowe i
zatrudniających ponad dziewięciu pracowników (to tylko 41,3 tys.
przedsiębiorstw, ale wypracowują one prawie 70 proc. przychodów wszystkich
firm) wyniosła w 2001r. tylko 0,6 proc., czyli spadła niemal trzykrotnie w
porównaniu z rokiem wcześniejszym! Podobnie zmniejszyła się rentowność
netto: z 0,5 proc. do -0,3 proc. w 2001 r., z czego bardziej znaczący spadek
zanotowały przedsiębiorstwa sektora publicznego (z -0,3 do -2,1 proc.).
Zmniejszyły się też nakłady inwestycyjne o 12,5 proc. (z czego w sektorze
publicznym o 26,8 proc., a prywatnym o 7,4 proc.) i wyniosły 93,259 mld zł
(w sektorze prywatnym - 72,77 mld zł).
Zmalały o 0,4 proc. przychody ze sprzedaży produktów i usług (wyniosły 1,6
mld zł) oraz produkcja sprzedana przemysłu - o 0,2 proc. Udział sektora
prywatnego w produkcji sprzedanej wzrósł z 71,9 proc. do 76,1 proc.
Konkurencyjność gospodarki
PKB na jednego mieszkańca w Polsce stanowił w 2002 r. - według najnowszych
szacunków UE - ok. 42 proc. średniej krajów unijnej Piętnastki (ale też był
niższy niż w Czechach, na Węgrzech czy Słowacji).
Wskaźnik zatrudnienia w Polsce jest zdecydowanie niższy niż w krajach UE: w
2002 r. tylko 51,7 proc. osób w wieku 15-64 lata pracowało (w 2000 r. było
to 55 proc., a w 2001 r. - 53,5 proc.). Tymczasem w UE wskaźnik zatrudnienia
powoli rośnie - z 64 proc. w 2001 r. do 64,2 proc. w 2002 r. Wśród krajów
kandydujących do Unii Polska ma najniższy wskaźnik zatrudnienia i jest
daleko w tyle np. za Czechami (65,1 proc.). Mamy także najwyższą stopę
bezrobocia - liczba bezrobotnych stanowiła blisko 20 proc. ludności aktywnej
zawodowo.
Dobrą wiadomością jest wzrost wydajności pracy - w 2002 r. wyniosła ona 50,5
proc. przeciętnej dla krajów Unii, gdy jeszcze w 1995 r. było to tylko 37,5
proc. średniej unijnej. Wciąż jednak blado wypadamy na tle Czechów (56,3
proc.) czy Węgrów (64,4 proc.).
Według danych OECD koszty pracy w Polsce są relatywnie niskie - podatek
dochodowy i składki stanowią 43 proc. kosztów pracy.
Rynek kapitałowy w Polsce jest słabo rozwinięty, np. udział kredytów w
nakładach inwestycyjnych przedsiębiorstw wynosi w Polsce 17 proc., podczas
gdy w krajach rozwiniętych 70-80 proc.
W latach 90. zmieniała się struktura polskiego eksportu i importu - wzrastał
udział towarów przetworzonych: w eksporcie z 65,8 w 1990 r. do 84 proc. w
2001 r., a w imporcie z 63,9 do 80,4 proc.
Jednak o dystansie wciąż dzielącym Polskę od krajów UE świadczy niski udział
wyrobów wysokiej techniki w eksporcie ogółem: w 1992 r. wynosił on w Polsce
3,2 proc., gdy w UE - 12 proc., a w USA - 25,2 proc. W kolejnych latach Unia
i Stany Zjednoczone jeszcze poprawiły swoje wyniki (17,1 i 27,6 proc.), a
udział wysokiej techniki w polskim eksporcie nieco spadł - do 3,1 proc. w
1999 r.
Według danych NBP do Polski w 2002 r. napłynęło ok. 4,1 mld dol.
bezpośrednich inwestycji zagranicznych wobec 7 mld dol. w 2001 r. (co prawda
według danych PAIZ napłynęło do nas 6,06 mld dol.).
W raporcie wymieniono bariery, które należałoby znieść. Są to m.in. długie
procedury rejestracyjne (w KRS nie ma określonego terminu na rozpatrzenie
wniosku, mamy 26 wydziałów rejestrowych), zbyt długi czas oczekiwania na
REGON (30 dni), 40 instytucji kontrolujących przedsiębiorcę, pokrywanie się
ich zadań, długotrwałość postępowań sądowych w sprawach gospodarczych
(sprawy ciągną się latami), wysokie koszty, słaba skuteczność postępowań,
tylko 139 wydziałów gospodarczych, skomplikowane procedury udzielania
kredytów przez banki, niedokapitalizowane fundusze pożyczkowe i
poręczeniowe, niska efektywność badań i prac rozwojowych na rzecz
przedsiębiorstw - nakłady na badania i rozwój w Polsce wynoszą 0,7 proc.
PKB, a w Unii - 1,9 proc., 46 tygodni potrzebne do otrzymania wszystkich
postanowień i decyzji administracyjnych związanych z inwestycją.
Do raportu ma być dołączona "Czarna lista barier" sporządzona przez Polską
Konfederację Pracodawców Prywatnych. Skarżą się oni m.in. na brak możliwości
skorygowania podatku, gdy podatnik, który zapłacił VAT, sam nie otrzymał
zapłaty za swój towar od kontrahenta, zbyt wysokie stawki akcyzy na paliwo,
piwo (dwukrotnie wyższe niż w krajach sąsiednich) oraz alkohol, obowiązek
płacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne przez osoby, które prowadzą
działalność gospodarczą, ale nie osiągają dochodu. Najbardziej jednak
doskwierają przedsiębiorcom niejasne przepisy, dowolność ich interpretacji i
skomplikowany system podatkowy.
Pakiet bis
Pierwszy pakiet ustaw "Przede wszystkim przedsiębiorczość" - według samego
wicepremiera Jerzego Hausnera - "nie do końca dał efekty". W Sejmie
wprowadzono doń szereg rozwiązań źle przyjętych przez przedsiębiorców, m.in.
klauzulę obejścia prawa, która daje fiskusowi prawo interpretowania decyzji
zarządów, wprowadzenie kas fiskalnych w drobnych usługach oraz ograniczenie
sprzedaży towarów z tzw. marką własną (ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwej
konkurencji).
- Działania rządu i parlamentu wzajemnie się zniosły - komentował podczas
spotkania z przedsiębiorcami minister gospodarki Jerzy Hausner.
Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej w nowej roli wicepremie