Dodaj do ulubionych

Wartości i nihilizm

IP: *.acn.waw.pl 30.06.03, 22:21
W Gazecie Wyborczej napotkałem na ciekawy artykuł Jerzego Sosnowskiego .
Autor zadedykował ten artykuł Michnikowi , ja (gdyby to ode mnie zależało
i gdybym miał pewność że coś z tego zrozumieją), dedykowałbym go doku ,
balcerowi , bimi , snajperowi , babaribie , itp. zwolennikom nieposkromionej
wolności .

Wartości i nihilizm

To nihilizm jest dziś prawdziwym zagrożeniem, a nie, jak kiedyś mówiliśmy z
przekąsem - "obrońcy prawdziwych wartości". W swej publicystyce z początku
lat 90. głosiłem pogląd przeciwny. Dziś sądzę, że trzeba połączyć wysiłki,
by powstrzymać widoczną w Polsce gołym okiem erozję systemu etycznego -
pisze Jerzy Sosnowski

Adamowi Michnikowi

Publikacje prasowe mają na ogół krótki żywot. Najprawdopodobniej więc już
tylko ja pamiętam swoją publicystykę, jaką uprawiałem na początku lat 90. na
łamach "Gazety Wyborczej". Ale bliskie mi wtedy idee, ogólnikowo zwane
liberalnymi, propagowane potem przez lepsze pióra, od pewnego czasu budzą
moje wątpliwości - i doszedłem do punktu, w którym czuję się w obowiązku o
tym napisać. Zabieram się do tego bez entuzjazmu, bo wydaje mi się, że
umiałbym wskazać autorów, którzy mają więcej powodów do samokrytyki. Nie
wątpię również, że wielu moich bliskich znajomych, którzy nie dostrzegają
związków między głoszonymi przez nas poglądami a budzącym mdłości stanem
życia publicznego w dzisiejszej Polsce, uzna ten tekst za nietakt lub nawet
zdradę. Trudno; jak mówi stara sentencja: choć przyjacielem jest Platon,
większym przyjacielem - prawda. ...
J.Sosnowski


Całość (za długa na kopiowanie) tutaj :

www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1550052.html
Obserwuj wątek
    • mary_ann Re: Wartości i nihilizm 30.06.03, 23:06
      Dawno nie czytałam czegoś równie (boleśnie) trafnego...
      • mary_ann post scriptum 30.06.03, 23:09
        mary_ann napisała:

        > Dawno nie czytałam czegoś równie (boleśnie) trafnego...

        .. a autora podziwiam za odwagę - tę "zwykłą" (bo pewnie jest świadom, że na
        jego głowę posypią sie gromy) oraz odwagę zrewidowania własnych poglądów, co
        mało komu przychodzi łatwo.
        • Gość: wikul Re: post scriptum IP: *.acn.waw.pl 30.06.03, 23:14
          mary_ann napisała:

          > mary_ann napisała:
          >
          > > Dawno nie czytałam czegoś równie (boleśnie) trafnego...
          >
          > .. a autora podziwiam za odwagę - tę "zwykłą" (bo pewnie jest świadom, że na
          > jego głowę posypią sie gromy) oraz odwagę zrewidowania własnych poglądów, co
          > mało komu przychodzi łatwo.


          Podzielam twoje spostrzeżenia i obawy . Zobaczymy co jutro napisze Bereś .
          Pzdr.
          • mary_ann Re: post scriptum 01.07.03, 00:04
            Też jestem bardzo ciekawa... Na razie dobranoc!
            Mary_ann
        • Gość: wikul Re: post scriptum IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 20:00
          mary_ann napisała:

          > mary_ann napisała:
          >
          > > Dawno nie czytałam czegoś równie (boleśnie) trafnego...
          >
          > .. a autora podziwiam za odwagę - tę "zwykłą" (bo pewnie jest świadom, że na
          > jego głowę posypią sie gromy) oraz odwagę zrewidowania własnych poglądów, co
          > mało komu przychodzi łatwo.


          No i posypały się .
      • Gość: Krzys52 Re: Wartości i nihilizm IP: *.proxy.aol.com 01.07.03, 01:27
        mary_ann napisała:

        > Dawno nie czytałam czegoś równie (boleśnie) trafnego...
        .
        ::
        Ale przez skromnosc nie powiesz nam GDZIE zostalas bolesnie trafiona...
        • Gość: wikul Re: Wartości i nihilizm IP: *.acn.waw.pl 06.07.03, 19:33
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > mary_ann napisała:
          >
          > > Dawno nie czytałam czegoś równie (boleśnie) trafnego...
          > .
          > ::
          > Ale przez skromnosc nie powiesz nam GDZIE zostalas bolesnie trafiona...


          To miał być dowcip ?
    • Gość: BO Glos wolajacego na puszcze... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.07.03, 01:04
      Niestety, niewielu tak gleboko mysli. Na szczescie, wielu zauwaza rozklad
      moralny cywilizacji Zachodu. Mialem nadzieje ze Polska sie oprze, ale
      coraz mniej to widze.
      • cheech Re: Glos wolajacego na puszcze... 01.07.03, 02:11
        Gość portalu: BO napisał(a):

        > Niestety, niewielu tak gleboko mysli. Na szczescie, wielu zauwaza rozklad
        > moralny cywilizacji Zachodu.

        Rozumiem, że tzw. "cywilizacji wschodu" (Rosja, Białoruś, Ukraina, Chiny itp.) rozkład nie dotknął?
        A jeśli dotknął, to w takim razie - jaka cywilizacja pozostała nietknięta rozkładem?
        • Gość: BO Re: Glos wolajacego na puszcze... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.07.03, 05:58
          Oczywiscie to tez sa kraje Zachodu, ale zachowaly troche wiecej
          witalnosci niz takie Niemcy czy Francja ktore stracily instynkt
          samozachowawczy i chec zycia. Ci na wschodzie sa jeszcze "glodni" wiec
          ciagle pragna czegos. Tluste koty niczego nie juz nie pragna.
          Najwiecej witalnosci w Europie maja islamisci ktorzy widza swoja
          ekspansje i dla niej sa gotowi zyc i umierac. O zywotnosci cywilizacji poza
          "glodem" decyduje sila przekonan. I nad tym biadoli powyzszy artykul.
          Pamietacie te historie o Bismarcku ktory chcial kupic zabawke
          placzacemu dziecku ale tego nie zrobil. Zapytany dlaczego, dopowiedzial:
          "im wiecej pragnien po naszej stronie tym wieksza nasza sila" Lewacy
          maja sile przekonan ale jest to przekonanie ze wszystko tradycyjne trzeba
          zniszczyc i wszystko bedzie OK. Szczesliwe pedalki, sluby z kozami, puste
          koscioly, nieograniczone zwiazki kazdego z kazdym, eutanazja i skrobanki
          na zyczenie. Oj, szeroka jest droga na zatracenie. Z drugiej strony jest
          malenka mniejszosc ktora cos chce budowac, ale budowac jest trudniej.
          Rzymianie mowili "pelny zaladek niechetnie studiuje." Podobnie tluste
          koty nie maja powodu zeby cos budowac (i bez tego sa tluste).



          cheech napisa?:

          > Gos´c´ portalu: BO napisa?(a):
          >
          > > Niestety, niewielu tak gleboko mysli. Na szczescie, wielu zauwaza
          rozklad
          >
          > > moralny cywilizacji Zachodu.
          >
          > Rozumiem, z˙e tzw. "cywilizacji wschodu" (Rosja, Bia?orus´, Ukraina,
          Chiny itp.)
          > rozk?ad nie dotkna˛??
          > A jes´li dotkna˛?, to w takim razie - jaka cywilizacja pozosta?a nietknie˛ta
          rozk?
          > adem?
          • Gość: Krzys52 Re: Glos Bo wyjacego na paszczy... IP: *.proxy.aol.com 01.07.03, 06:15
            Gość portalu: BO napisał(a):

            > Oczywiscie to tez sa kraje Zachodu, ale zachowaly troche wiecej
            > witalnosci niz takie Niemcy czy Francja ktore stracily instynkt
            > samozachowawczy i chec zycia.
            ..
            :::
            K.P.)No nie dasaj sie - powiedz. Co to za "kraje Zachodu"?
            .
            ::
            i na wschodzie sa jeszcze "glodni" wiec iagle pragna czegos. Tluste koty
            niczego nie juz nie pragna.
            Najwiecej witalnosci w Europie maja islamisci ktorzy widza swoja ekspansje i
            dla niej sa gotowi zyc i umierac. O zywotnosci cywilizacji poza "glodem"
            decyduje sila przekonan. I nad tym biadoli powyzszy artykul.
            Pamietacie te historie o Bismarcku ktory chcial kupic zabawke placzacemu
            dziecku ale tego nie zrobil. Zapytany dlaczego, dopowiedzial:"im wiecej
            pragnien po naszej stronie tym wieksza nasza sila".
            ..
            :::
            K.P.) No prosze BO, ze sie rozwijasz i postulujesz przywrocenie gospodarki
            niedoborow. Widzisz do czego doszedles samodzielnym "kompinowaniem". Doszedles
            BO do potwierdzenia wyzszosci realnego socjalizmu nad kapitalizmem.
            .
            Dalej nie komentuje, bo po prawdzie to nic z tego artykulu nie zrozumiales. A
            ja edukowac Ciebie nie mam zamiaru. smile)
            .
            K.P.
            .
            PS....Nienawidze okresow wakacyjnych sad(
            .
            .


            Lewacy maja sile przekonan ale jest to przekonanie ze wszystko tradycyjne
            trzeba zniszczyc i wszystko bedzie OK. Szczesliwe pedalki, sluby z kozami,
            puste
            > koscioly, nieograniczone zwiazki kazdego z kazdym, eutanazja i skrobanki
            > na zyczenie. Oj, szeroka jest droga na zatracenie. Z drugiej strony jest
            > malenka mniejszosc ktora cos chce budowac, ale budowac jest trudniej.
            > Rzymianie mowili "pelny zaladek niechetnie studiuje." Podobnie tluste
            > koty nie maja powodu zeby cos budowac (i bez tego sa tluste).
            >
            >
            >
            > cheech napisa?:
            >
            > > Gos´c´ portalu: BO napisa?(a):
            > >
            > > > Niestety, niewielu tak gleboko mysli. Na szczescie, wielu zauwaza
            > rozklad
            > >
            > > > moralny cywilizacji Zachodu.
            > >
            > > Rozumiem, z˙e tzw. "cywilizacji wschodu" (Rosja, Bia?orus´, Ukraina,
            > Chiny itp.)
            > > rozk?ad nie dotkna˛??
            > > A jes´li dotkna˛?, to w takim razie - jaka cywilizacja pozosta?a nietknie˛
            > ta
            > rozk?
            > > adem?
            • Gość: BO Glos wyjacego.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.07.03, 07:53
              Kraje Zachodu to glownie cywilizacja zbudowana na chrzescijanstwie
              ktorrego tak nienawidzisz. Jestes smiertelnie chory na nienawisc i
              narcyzm. Twoje najulubiensze cytaty sa z niejakiego Krzysia52. Jestes
              zwyczajnym gnojkiem ktory nic nie jest w stanie glebiej zrozumiec. Starasz
              sie udawac intelektualiste i "pomagac KK" ale twoja krytyka jest w stylu
              "zdejmijcie gowno ze sciany.'" Otoz tym gownem jestes ty.



              Gos´c´ portalu: Krzys52 napisa?(a):

              > Gos´c´ portalu: BO napisa?(a):
              >
              > > Oczywiscie to tez sa kraje Zachodu, ale zachowaly troche wiecej
              > > witalnosci niz takie Niemcy czy Francja ktore stracily instynkt
              > > samozachowawczy i chec zycia.
              > ..
              > :::
              > K.P.)No nie dasaj sie - powiedz. Co to za "kraje Zachodu"?
              > .
              > ::
              > i na wschodzie sa jeszcze "glodni" wiec iagle pragna czegos. Tluste
              koty
              > niczego nie juz nie pragna.
              > Najwiecej witalnosci w Europie maja islamisci ktorzy widza swoja
              ekspansje i
              > dla niej sa gotowi zyc i umierac. O zywotnosci cywilizacji poza "glodem"
              > decyduje sila przekonan. I nad tym biadoli powyzszy artykul.
              > Pamietacie te historie o Bismarcku ktory chcial kupic zabawke
              placzacemu
              > dziecku ale tego nie zrobil. Zapytany dlaczego, dopowiedzial:"im wiecej
              > pragnien po naszej stronie tym wieksza nasza sila".
              > ..
              > :::
              > K.P.) No prosze BO, ze sie rozwijasz i postulujesz przywrocenie
              gospodarki
              > niedoborow. Widzisz do czego doszedles samodzielnym
              "kompinowaniem". Doszedles
              > BO do potwierdzenia wyzszosci realnego socjalizmu nad kapitalizmem.
              > .
              > Dalej nie komentuje, bo po prawdzie to nic z tego artykulu nie
              zrozumiales. A
              > ja edukowac Ciebie nie mam zamiaru. smile)
              > .
              > K.P.
              > .
              > PS....Nienawidze okresow wakacyjnych sad(
              > .
              > .
              >
              >
              > Lewacy maja sile przekonan ale jest to przekonanie ze wszystko
              tradycyjne
              > trzeba zniszczyc i wszystko bedzie OK. Szczesliwe pedalki, sluby z
              kozami,
              > puste
              > > koscioly, nieograniczone zwiazki kazdego z kazdym, eutanazja i
              skrobanki
              > > na zyczenie. Oj, szeroka jest droga na zatracenie. Z drugiej strony jest
              >
              > > malenka mniejszosc ktora cos chce budowac, ale budowac jest
              trudniej.
              > > Rzymianie mowili "pelny zaladek niechetnie studiuje." Podobnie tluste
              > > koty nie maja powodu zeby cos budowac (i bez tego sa tluste).
              > >
              > >
              > >
              > > cheech napisa?:
              > >
              > > > Gos´c´ portalu: BO napisa?(a):
              > > >
              > > > > Niestety, niewielu tak gleboko mysli. Na szczescie, wielu zauwa
              > za
              > > rozklad
              > > >
              > > > > moralny cywilizacji Zachodu.
              > > >
              > > > Rozumiem, z˙e tzw. "cywilizacji wschodu" (Rosja, Bia?orus´,
              Ukraina,
              > > Chiny itp.)
              > > > rozk?ad nie dotkna˛??
              > > > A jes´li dotkna˛?, to w takim razie - jaka cywilizacja pozosta?a niet
              > knie˛
              > > ta
              > > rozk?
              > > > adem?
          • cheech O witalności... 01.07.03, 12:34
            Gość portalu: BO napisał(a):

            > Oczywiscie to tez sa kraje Zachodu, ale zachowaly troche wiecej
            > witalnosci niz takie Niemcy czy Francja ktore stracily instynkt
            > samozachowawczy i chec zycia. Ci na wschodzie sa jeszcze "glodni" wiec
            > ciagle pragna czegos. Tluste koty niczego nie juz nie pragna.

            Niestety, chude koty pragną niewiele wiecej. Marazm i brak inicjatywy, charakteryzujące większość społeczeństw Rosji, Białorusi czy Ukrainy, są już tak wielkie, że nawet rządy wymienionych państw, nie bardzo wiedzą, co z tym fantem począć. Bardzo symptomatyczny w tym względzie jest pewien niezwykle ponury i czarny rosyjski dowcip, opowiadany mi parę lat temu przez rdzennego Rosjanina.

            =====================================================================

            Jedną z rosyjskich fabryk kupił, w ramach prywatyzacji, amerykański byznesmen. Niestety zyskowność owego przodującego zakładu pracy była tak tragiczna, że postanowił podjąć jakieś drastyczne kroki, by wyrwać załogę z marazmu. Zarządził zebranie wszystkich pracowników i zapodał im, co następuje:

            - Uważajemyje raboczyje, w związku z tragicznym bilansem finansowym naszego zakładu od dzisiaj: normy - dwa razy w górę, płace - dwa razy w dół! Woprosy kakije-to jest'?

            Nikt się nie odezwał, pracownicy rozeszli się w głuchym milczeniu.
            Po miesiącu właściciel w dalszym ciągu niezadowolony, powtórzył operację:

            - Normy - dwa razy w górę, płace - dwa razy w dół! Woprosy kakije-to jest'?

            Woprosów znowu nie było. Wszyscy się rozeszli w milczeniu.
            Sytuacja powtarzała się bez żadnych różnic przez kilka miesięcy. Wreszcie właściciel mocno już zdenerwowany, po konsultacjach z bardzo drogimi i bardzo doświadczonymi doradcami i psychologami, postanowił w bulwersujący sposób wstrząsnąć psychiką załogi. Na kolejnym zebraniu zapowiedział:

            - Uważajemyje raboczyje, ponieważ nic do tej pory nie przyniosło poprawy, muszę sięgnąć po rozwiązania drastyczne. Jutro w głównej hali co dziesiąty pracownik ZOSTANIE POWIESZONY! Woprosy kakije-to jest'?

            Z tłumu pracowników podnosi się w górę jedna ręka. Amerykanin nie wierzy własnym oczom! A więc jednak! Drastycznie, bo drastycznie, ale udało się choć jednego robotnika wyrwać z apatii!!! Uradowany, udziela głosu ochotnikowi. Starszy mężczyzna bardzo obojętnym i bardzo ponurym głosem pyta:

            - A powrozy... dacie, czy mamy przynieść ze sobą?

            ===========================================================

            Niestety, to jest właśnie owa witalność, o której pisałeś, widziana oczami społeczeństw bezpośrednio zainteresowanych...


            Pozdrawiam,
            Cheech.

            • Gość: BO Re: O witalnos´ci... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.07.03, 16:45
              Piszesz o tzw. klasie robotniczej. Ci niestety nie maja wiele inicjatywy,
              ale ciagle duze proporcje spolecznosci chca cos osiagnac i to wlasnie ci
              ciagna reszte do przodu. Zmiany zawsze przychodza od elit nie od mas jak
              twierdzili marksisci. Poza tym ludzie Zachodu ciagle wiedza ze musza cos
              wyprodukowac zeby bylo lepiej. Ludzie islamu natomiast nie przejmuja
              sie produkcja tylko podporzadkowywaniem (islamizacja) swiata.
              Ludzie zgnilego Zachodu dlawia sie nadmiarem i glownie interesuja sie
              hedonizmem.

              cheech napisa?:

              > Gos´c´ portalu: BO napisa?(a):
              >
              > > Oczywiscie to tez sa kraje Zachodu, ale zachowaly troche wiecej
              > > witalnosci niz takie Niemcy czy Francja ktore stracily instynkt
              > > samozachowawczy i chec zycia. Ci na wschodzie sa jeszcze "glodni"
              wiec
              > > ciagle pragna czegos. Tluste koty niczego nie juz nie pragna.
              >
              > Niestety, chude koty pragna˛ niewiele wiecej. Marazm i brak inicjatywy,
              charakte
              > ryzuja˛ce wie˛kszos´c´ spo?eczen´stw Rosji, Bia?orusi czy Ukrainy, sa˛
              juz˙ tak wielki
              > e, z˙e nawet rza˛dy wymienionych pan´stw, nie bardzo wiedza˛, co z tym
              fantem pocza˛
              > c´. Bardzo symptomatyczny w tym wzgle˛dzie jest pewien niezwykle
              ponury i czarny
              > rosyjski dowcip, opowiadany mi pare˛ lat temu przez rdzennego
              Rosjanina.
              >
              >
              =========================================================
              ============
              >
              > Jedna˛ z rosyjskich fabryk kupi?, w ramach prywatyzacji, amerykan´ski
              byznesmen.
              > Niestety zyskownos´c´ owego przoduja˛cego zak?adu pracy by?a tak
              tragiczna, z˙e pos
              > tanowi? podja˛c´ jakies´ drastyczne kroki, by wyrwac´ za?oge˛ z
              marazmu. Zarza˛dzi? z
              > ebranie wszystkich pracowników i zapoda? im, co naste˛puje:
              >
              > - Uwaz˙ajemyje raboczyje, w zwia˛zku z tragicznym bilansem
              finansowym naszego zak
              > ?adu od dzisiaj: normy - dwa razy w góre˛, p?ace - dwa razy w dó?!
              Woprosy kakij
              > e-to jest'?
              >
              > Nikt sie˛ nie odezwa?, pracownicy rozeszli sie˛ w g?uchym milczeniu.
              > Po miesia˛cu w?as´ciciel w dalszym cia˛gu niezadowolony, powtórzy?
              operacje˛:
              >
              > - Normy - dwa razy w góre˛, p?ace - dwa razy w dó?! Woprosy kakije-to
              jest'?
              >
              > Woprosów znowu nie by?o. Wszyscy sie˛ rozeszli w milczeniu.
              > Sytuacja powtarza?a sie˛ bez z˙adnych róz˙nic przez kilka miesie˛cy.
              Wreszcie w?as´c
              > iciel mocno juz˙ zdenerwowany, po konsultacjach z bardzo drogimi i
              bardzo dos´wia
              > dczonymi doradcami i psychologami, postanowi? w bulwersuja˛cy
              sposób wstrza˛sna˛c´
              > psychika˛ za?ogi. Na kolejnym zebraniu zapowiedzia?:
              >
              > - Uwaz˙ajemyje raboczyje, poniewaz˙ nic do tej pory nie przynios?o
              poprawy, musze˛
              > sie˛gna˛c´ po rozwia˛zania drastyczne. Jutro w g?ównej hali co
              dziesia˛ty pracownik
              > ZOSTANIE POWIESZONY! Woprosy kakije-to jest'?
              >
              > Z t?umu pracowników podnosi sie˛ w góre˛ jedna re˛ka. Amerykanin nie
              wierzy w?asny
              > m oczom! A wie˛c jednak! Drastycznie, bo drastycznie, ale uda?o sie˛
              choc´ jednego
              > robotnika wyrwac´ z apatii!!! Uradowany, udziela g?osu ochotnikowi.
              Starszy me˛z˙
              > czyzna bardzo oboje˛tnym i bardzo ponurym g?osem pyta:
              >
              > - A powrozy... dacie, czy mamy przynies´c´ ze soba˛?
              >
              >
              =========================================================
              ==
              >
              > Niestety, to jest w?as´nie owa witalnos´c´, o której pisa?es´, widziana
              oczami spo?
              > eczen´stw bezpos´rednio zainteresowanych...
              >
              >
              > Pozdrawiam,
              > Cheech.
              >
              • cheech Re: O witalności... 01.07.03, 17:00
                Gość portalu: BO napisał(a):

                > Piszesz o tzw. klasie robotniczej. Ci niestety nie maja wiele inicjatywy,
                > ale ciagle duze proporcje spolecznosci chca cos osiagnac i to wlasnie ci
                > ciagna reszte do przodu. Zmiany zawsze przychodza od elit nie od mas jak
                > twierdzili marksisci. Poza tym ludzie Zachodu ciagle wiedza ze musza cos
                > wyprodukowac zeby bylo lepiej. Ludzie islamu natomiast nie przejmuja
                > sie produkcja tylko podporzadkowywaniem (islamizacja) swiata.
                > Ludzie zgnilego Zachodu dlawia sie nadmiarem i glownie interesuja sie
                > hedonizmem.

                Ameryka, to też cywilizacja Zachodu. Nie wydaje mi się, by była ona owym "tłustym kotem". Amerykanie wciąż jeszcze zachowują drapieżnego ducha bezwzględnych eksterminatorów Indian.
                A więc nie jest to takie jednoznaczne pojęcie - cywilizacja Zachodu.

                Poza tym, skoro mówisz o elitach, które ciągną resztę do przodu. Jakie elity mają kraje islamskie? Co owe elity tworzą, prócz religijnych fundamentalizmów? Mówisz, że nie zajmują się produkcją, a jedynie islamizacją. Ale, niestety, żeby islamizować, trzeba też produkować środki do tej islamizacji. Słyszałeś o jakimś epokowym odkryciu, bądź wynalazku (choćby militarnym), dokonanym w kraju islamskim? Nawet ogromna większość ich kultury pochodzi jeszcze z czasów
                Haruna al-Raszyda.
                • Gość: BO Re: O witalności... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.07.03, 05:52
                  Zgadza sie ze Ameryka jest bardziej witalna, bardziej religijna i
                  przyplywajacy emigranci nie sa wrogo nastawieni do cywilizacj. USA ma
                  szczescie ze na poludniu sa chrzescijanie a nie islamisci.

                  Co do elit islamskich to mowisz o dwoch rzeczach (1) elity ktore sa wszedzie i
                  (2) wartosci ktorymi sie kieruja. Cywilizacja Zachodu byla zawsze inkluzywna
                  bo otwarta na drugiego czlowieka. Cywilizacja islamu jest eksluzywna bo
                  jest otwarta tylko na drugiego muzulmlanina a reszte ledwie toleruje w
                  zaleznosci od sytuacji. Taka mala roznica w software ale katastrofalne roznice
                  w skutkach.
                  Zamkniecie na drugiego czlowieka oznacza tez zamkniecie intelektualne. Ale w
                  dwoch rzeczach islam zawsze byl bardzo dobry: w produkcji dzieci i wojowaniu.
                  Inna produkcja ich nie interesuje. Jak Allah nie zesle ropy to zawsze kogos
                  mozna podbic i kazac mu placic podatki.

                  Twoja studentka pisala o trzech Noblach dla bylych studentow z Corvallis.
                  Dwa to Pauling. A trzeci???


                  cheech napisał:

                  > Gość portalu: BO napisał(a):
                  >
                  > > Piszesz o tzw. klasie robotniczej. Ci niestety nie maja wiele inicjatywy
                  > ,
                  > > ale ciagle duze proporcje spolecznosci chca cos osiagnac i to wlasnie ci
                  > > ciagna reszte do przodu. Zmiany zawsze przychodza od elit nie od mas jak
                  > > twierdzili marksisci. Poza tym ludzie Zachodu ciagle wiedza ze musza cos
                  > > wyprodukowac zeby bylo lepiej. Ludzie islamu natomiast nie przejmuja
                  > > sie produkcja tylko podporzadkowywaniem (islamizacja) swiata.
                  > > Ludzie zgnilego Zachodu dlawia sie nadmiarem i glownie interesuja sie
                  > > hedonizmem.
                  >
                  > Ameryka, to też cywilizacja Zachodu. Nie wydaje mi się, by była ona
                  owym "tłust
                  > ym kotem". Amerykanie wciąż jeszcze zachowują drapieżnego ducha
                  bezwzględnych e
                  > ksterminatorów Indian.
                  > A więc nie jest to takie jednoznaczne pojęcie - cywilizacja Zachodu.
                  >
                  > Poza tym, skoro mówisz o elitach, które ciągną resztę do przodu. Jakie elity
                  ma
                  > ją kraje islamskie? Co owe elity tworzą, prócz religijnych fundamentalizmów?

                  > wisz, że nie zajmują się produkcją, a jedynie islamizacją. Ale, niestety,
                  żeby
                  > islamizować, trzeba też produkować środki do tej islamizacji. Słyszałeś o
                  jakim
                  > ś epokowym odkryciu, bądź wynalazku (choćby militarnym), dokonanym w kraju
                  isla
                  > mskim? Nawet ogromna większość ich kultury pochodzi jeszcze z czasów
                  > Haruna al-Raszyda.
                  • cheech Re: O witalności (i tożsamości...) :))))))))) 02.07.03, 22:13
                    Gość portalu: BO napisał(a):

                    > Ale w dwoch rzeczach islam zawsze byl bardzo dobry: w
                    > produkcji dzieci i wojowaniu.
                    > Inna produkcja ich nie interesuje. Jak Allah nie zesle
                    > ropy to zawsze kogos mozna podbic i kazac mu placic
                    > podatki.

                    Zapominasz, że żeby kogoś podbić nie wystarczy
                    kałasznikow i bomby pułapki. To wystarcza dla terrorystów
                    i partyzantów. Żeby zdobyć jakiś teren i, co ważniejsze i
                    trudniejsze, trzeba naprawdę mieć świetnie wyposażoną
                    armię z pełnym zapleczem logistycznym. A więc -
                    podbijanie odpada. Jeśli jeszcze Zachód przeszedłby na
                    jakieś alternatywne wobec ropy źródła energii, problem
                    wojowniczego islamu zniknąłby jak śnieg na wiosnę.


                    > Twoja studentka pisala o trzech Noblach dla bylych
                    studentow z Corvallis. Dwa to Pauling. A trzeci???

                    MOJA STUDENTKA??? A nie mylisz Ty mnie przypadkiem z kim
                    innym, kolego? smile))) Owszem, sam kiedyś byłem studentem,
                    a jedyna "moją" studentką jest moja żona, ale to też
                    dosyć już "była" studentka. Jesteś pewny, że wiesz z kim
                    rozmawiasz...??? wink)))
                    • Gość: BO Re: O witalnos´ci (i toz˙samos´ci...) :))))))))) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.07.03, 23:27
                      >
                      > > Twoja studentka pisala o trzech Noblach dla bylych
                      > studentow z Corvallis. Dwa to Pauling. A trzeci???
                      >
                      > MOJA STUDENTKA??? A nie mylisz Ty mnie przypadkiem z kim
                      > innym, kolego? smile))) Owszem, sam kiedys´ by?em studentem,
                      > a jedyna "moja˛" studentka˛ jest moja z˙ona, ale to tez˙
                      > dosyc´ juz˙ "by?a" studentka. Jestes´ pewny, z˙e wiesz z kim
                      > rozmawiasz...??? wink)))



                      Pomieszalem Cie z ceesem. Przepraszam.

                      cheech napisa?:

                      > Zapominasz, z˙e z˙eby kogos´ podbic´ nie wystarczy
                      > ka?asznikow i bomby pu?apki. To wystarcza dla terrorystów
                      > i partyzantów. Z˙eby zdobyc´ jakis´ teren i, co waz˙niejsze i
                      > trudniejsze, trzeba naprawde˛ miec´ s´wietnie wyposaz˙ona˛
                      > armie˛ z pe?nym zapleczem logistycznym. A wie˛c -
                      > podbijanie odpada. Jes´li jeszcze Zachód przeszed?by na
                      > jakies´ alternatywne wobec ropy z´ród?a energii, problem
                      > wojowniczego islamu znikna˛?by jak s´nieg na wiosne˛.

                      Niestety problem bedzie rosl w miare naplywu emigrantow do Europy Zachodniej.
                      Na razie zadowalaja ich zasilki dla ich szybko produkowanych dzieci,ale coraz
                      bardziej sa sfrustrowani ze stoja nisko na drabinie spolecznej. Beda wiec
                      chcieli przejac wladze i finanse. Stad mozna finansowac eskapady gdzie indziej.
                      Dopoki oni sa w krajach arabsko-islamskich, to nie ma znaczenia. Jednak ich
                      wzrost w krajach zamoznych jest katastrofalnie szybki. Tak bylo historycznie.
                      Arabowie byli biedni ale opanowali i opodatkowali bogatszych od siebie. Odtad
                      bylo na podboje az do czasow Wiednia.

                      Teraz podbijaja Europe bez strzalu. Tylko kwestia czasu jak zdominuja ja
                      populacyjnie i przejma srodki na dalsze podboje.
                      • ksch Re: O witalnos´ci (i toz˙samos´ci...) :))))))))) 02.07.03, 23:33
                        BO piszesz o probleme emigrantów i masz rację tylko co z tym problemem zrobić?
                        Iść tropem Berlusconiego, Stoibera, Heidera i Fortuyna? Czy może dalej
                        oszukiwać się, że wszystko jest ok?
                        ksch
                        • Gość: BO Re: O witalnos´ci (i toz˙samos´ci...) :))))))))) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.07.03, 01:21
                          ksch napisa?:

                          > BO piszesz o probleme emigrantów i masz racje˛ tylko co z tym
                          problemem zrobic´?
                          > Is´c´ tropem Berlusconiego, Stoibera, Heidera i Fortuyna? Czy moz˙e
                          dalej
                          > oszukiwac´ sie˛, z˙e wszystko jest ok?
                          > ksch

                          Jeden sposob to przywrocenie przyrostu naturalnego conajmniej
                          do poziomu odnawialnosci populacji (2.3 dziecka na pare). Do tego
                          konieczna jest legislacja wspierajaca malzenstwo i jego role
                          prokreacyjna.

                          Drugi, to otwarcie Europy na imigracje z Ameryki Lacinskiej, Filipin czy
                          centralno-poludniowej Afryki a ograniczenie naplywu islamistow. Trzeci
                          sposob, wprowadzenie zasady wzajemnosci. Jesli Arabia Saudyjska nie
                          pozwala na budowe jakichkolwiek osrodkow sakralnych w ich kraju, to
                          nalezy zdelegalizowac budowe meczetow przez Saudyjczykow w calej
                          Europie. Podobnie z wyznawaniem religii. To potworna hipokryzja ze nikt
                          im tego nie powie. Ostatni, najmniej skuteczny, sprobowac ich asymilacji.
                          Jednak trudno jest asymilowac baranka z tygrysem.

    • Gość: Krzys52 Glownie dla Mary_Ann, by Sie Jej Polepszylo IP: *.proxy.aol.com 01.07.03, 04:29
      po tym bolesnym ugodzeniu, bo jakos nie widze by jej Cheech pomogl byl.
      Link.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6736235
      • Gość: wikul SZAMBONUREK NA TRAMPOLINIE IP: *.acn.waw.pl 01.07.03, 21:23
        SZAMBONUREK NA TRAMPOLINIE
        Przeczytaj komentowany artykuł >
        Autor: Gość: lancet IP: *.telia.com
        Data: 01-07-2003 13:29 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
        -------------------------------------------------------------------------------
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > a Jerzemu Sosnowskiemu sni sie wyposazenie teraz kk w prawny
        bat dla uchronienia spoleczenstwa przed rzekomym nihilizmem.
        Gwarancji, ze kk znow nie spieprzy - bo z batem mozna przeciez
        nachapac sie wiecej szmalu niz do tej pory, bez bata - J.S.
        oczywiscie nie daje. Podobnie, bujajac w swiecie wartosci nie
        zastanowi sie jak bedzie dzialal system polityczny ktory
        zostanie ustawiony pod katem ograniczania wolnosci oraz
        dyskryminowania. Najbardziej przejrzyste wartosci to wartosci
        jedynie sluszne.
        > Demokracja nie ma po prostu prawa dzialac bez filaru
        egalitarianizmu (bedzie podkopany), bez filaru wolnosci (prasy,
        slowa, przekonan, ktore takze ograniczane byc musza, w mysl
        postulatow J.S.) Oczywiscie autora takie duperele interesuja
        najmniej jako ze on przeciez specjalista od wartosci jest a nie
        > jakiejs brudnej polityki.
        ============================================================

        - Hehehe.. Ales glupi..
        To ze glupi to jeszcze nic.. ale glupi i nawiedzony!!! - to juz
        zaczyna brzmiec..(badzmy political correct..) "nieciekawie"..
        Dla otoczenia tez..
        Ale coz za "cierpienia starego Wertera" przechodzi "Krzys"??
        Coz sie dzieje z swiadomoscia i psychika "starego Wertera"??

        Moze poczytamy sobie kilka definicji..

        "Przyczyna zmienionych stanow swiadomosci moze byc (...) tez
        wzmozone napiecie emocjonalne spowodowane gniewem lub lekiem"..
        -------------------------------------------------------
        • Gość: Krzys52 SZAMBONUREK NA TRAMPOLINIE - czyli Lancet IP: *.proxy.aol.com 01.07.03, 21:34
          i jego histeryczna reakcja polaczona z personalnym atakiem. Oczywiscie w
          obronie waszego zlodziejsko-pedofilne gokosciolka.
          .
          Ten lancet juz polamal sobie na mnie zeby, czyli znam tego kretyna. Nawet nie
          probuje podejmowac polemiki z takim pajacem. Ty jestes kretyn kolejny, moj
          Wikule.
          .
          K.P.
          .
          PS....A swoja droga jestes wzorcem tepoty dla Lanceta. Ten jeszcze umie cos
          napisac sam. Ty tego nie potrafisz.
          Ale nie przejmuj sie, niezadlugo Lancet dorowna ci tempota.
          • Gość: wikul Bezsilna wściekłość Kretyna , dziurawionego ... IP: *.acn.waw.pl 01.07.03, 22:02
            ... bezkarnie przez lanceta .


            "Si tacuisses, philosophus mansisses"
            Przeczytaj komentowany artykuł >
            Autor: Gość: lancet IP: *.telia.com
            Data: 01-07-2003 20:12 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
            -------------------------------------------------------------------------------
            Gosc portalu Krzys52 napisal:

            A jak tam twoi Pedifilni Kaplani o Zlodziejskim...
            Przeczytaj komentowany artykul >
            Autor: Gosc: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
            Data: 01-07-2003 15:30
            ...zacieciu.

            > Czy juz ci mowilem, ze jestes tepy?
            =======================================================================

            - Z glebokim zalem, i pograzony w jeszcze glebszym smutku, informuje iz..
            - Jeszcze mi tego nie mowiles o "stary Werterze"!

            Ale.. gdybys wszystkich dookola nie zaszczycal informacja o tej ich
            (niewatpliwej!) tepocie(mojej tez ofcourse!), to bylbys moze w stanie
            (mimo "dezorganizacji myslenia i spostrzegania, mimo "wycofania sie ze swiata
            rzeczywistego w swiat wlasnych, wybitnie osobistych przezyc") zapamietac lub
            wykoncypowac co i kiedy do kogos mowiles, - czy moze tylko myslales a nie
            mowiles??, - czy tez jedynie sam z soba toczyles dyspute(y)?? smile))

            - Oczywiscie moja tepota umyslowa nie podlega zadnej dyskusji .. To fakt
            niezaprzeczalny smile)
            Ale.. czyz nie jest to stresujace i upokarzajace dla tak wybitnej osobowosci i
            potegi intelektualnej - i czy nie wywoluje w tobie "wzmozonego napiecia
            emocjonalnego - spowodowanego gniewem lub lekiem" - jak tez - czy nie powoduje
            to "zmian nastroju, dezorganizacji myslenia i spostrzegania" - ale tez i -
            "nieprzewidywalnosci i utraty kontroli" oraz "dyskomfortu obserwatora" - fakt,
            iz taki glupek, i taka tepota jak ja, osmiesza cie i kompromituje cie na
            oczach
            twojej lewackiej "publiki"?
            - A ty jestes bezradniejszy niz mlody Werter, "stary Werterze"(choc obydwaj
            cierpicie okrutnie - tyle ze ty.. z powodu tego cholernego KK..)??
            - Na dodatek wiesz, iz "zabulgoczesz" po daniu nurka w szambo.. to znowu
            kopniaka oberwiesz i zostaniesz osmieszony i wykpiony?? - I to przez jakiegos
            tepaka "lanceta"? - Zabilbym sie o wlasna piesc na twoim miejscu - o "stary
            Werterze" smile))

            A nawiazujac do twego - niemalze w stylu Savonaroli - bezkompromisowego
            zaangazowania sie w zwalczanie najwiekszego XXI-wiecznego zagrozenia lewakow,
            degeneratow, leseferystow, szambonurkow i wszelakiej innej swoloczy twego
            pokroju i prowieniencji - czyli Kosciola Katolickiego, i do twego "bryzgniecia
            plwocina" w tytule ("A jak tam twoi Pedifilni Kaplani o Zlodziejskim...
            zacieciu"), - cierpliwie i po raz kolejny wytlumacze, - jak milicjantowi z PRL-
            u - jestem tylko NOMINALNYM katolikiem.. tylko NOMINALNYM, czyli nie bywajacym
            w kosciele i nawet modlitwy nie znajacym (oprocz poczatkow "Ojcze Nasz"
            i "Zdrowas Maria"), na dodatek chrzescijan ze mnie marny i nie przebaczam, nie
            kocham bliznich, nie uznaje przebaczenia i milosierdzia etc..
            A wiec i ci "Pedifilni Kaplani"(a skad to wyroznienie duzymi literami??) nie
            moga byc "MOIMI".
            I to ciebie, jako nawiedzonego durnia, ci "Pedifilni Kaplani" obsesyjnie
            interesuja.. nie mnie..

            Dziwne tylko ze w tobie.. glupawym lewaku, wiernym wyznawcy super-kanalii
            Urbana, zwolenniku "egalitarianizmu" - cokolwiek by ten dziwolagowy nowotwor
            slowny nie znaczyl - tyle potepienia dla tego, co gdzie indziej chwalisz..
            Wg ciebie i tobie podobnych oslow, pedal, czy tez jakikolwiek inny dewiant
            moze wszystko i ma prawo do szczegolnych praw, i do
            terroryzowania "nienormalnej" wiekszosci i.. do pedofilii i zoofilii wlacznie,
            ale zabraniasz tego akurat ksiezom?

            - Moze wysuniesz argument ze ksieza sa od tego by byc przykladem w mysl
            gloszonych nauk? - To ci powiem, ze tobie jako lewackiemu leseferyscie
            i "tolerancyjnemu" durniowi, gowno do tego.. - to JA - ktory nie uznaje
            zadnego "pardonu"(czyli litosci) i ma zero tolerancji dla dewiacji i
            patologii,
            moge stawiac wymagania i krytykowac, ty zas, albo bedziesz konsekwentny, albo
            jednych tolerujac, a innych, im podobnych zwalczajac, bedziesz tym czym
            jestes, - czyli wymozdzonym, lewackim pajacykiem, fikajacym ucieszne koziolki
            na drazku..

            - Na zakonczenie.. Podpowiem tobie iz Girolamo Savonarola podburzal motloch,
            podburzal.. i to tak skutecznie.. az ow motloch wlasnie Savonarole w 1498r we
            Florencji spalil na stosie..
            - I nie znaczy to ze cie moga na stosie spalic.. (a zreszta.. komu by sie
            chcialo, tak szczerze mowiac..) - Znaczy to, ze na nawiedzonych durniach,
            wczesniej czy pozniej motloch sie poznaje, - tak jak na twoim Urbanie - nota
            bene.. - "Si tacuisses, philosophus mansisses" - a tak, oslem zostales..

            lancet
            • Gość: BO Brawo, brawo!!! Nareszcie ktos zajal sie tym g,,,. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.07.03, 05:57
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > ... bezkarnie przez lanceta .
              >
              >
              > "Si tacuisses, philosophus mansisses"
              > Przeczytaj komentowany artykuł >
              > Autor: Gość: lancet IP: *.telia.com
              > Data: 01-07-2003 20:12 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
              > -----------------------------------------------------------------------------
              --
              > Gosc portalu Krzys52 napisal:
              >
              > A jak tam twoi Pedifilni Kaplani o Zlodziejskim...
              > Przeczytaj komentowany artykul >
              > Autor: Gosc: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
              > Data: 01-07-2003 15:30
              > ...zacieciu.
              >
              > > Czy juz ci mowilem, ze jestes tepy?
              > =======================================================================
              >
              > - Z glebokim zalem, i pograzony w jeszcze glebszym smutku, informuje iz..
              > - Jeszcze mi tego nie mowiles o "stary Werterze"!
              >
              > Ale.. gdybys wszystkich dookola nie zaszczycal informacja o tej ich
              > (niewatpliwej!) tepocie(mojej tez ofcourse!), to bylbys moze w stanie
              > (mimo "dezorganizacji myslenia i spostrzegania, mimo "wycofania sie ze
              swiata
              > rzeczywistego w swiat wlasnych, wybitnie osobistych przezyc") zapamietac lub
              > wykoncypowac co i kiedy do kogos mowiles, - czy moze tylko myslales a nie
              > mowiles??, - czy tez jedynie sam z soba toczyles dyspute(y)?? smile))
              >
              > - Oczywiscie moja tepota umyslowa nie podlega zadnej dyskusji .. To fakt
              > niezaprzeczalny smile)
              > Ale.. czyz nie jest to stresujace i upokarzajace dla tak wybitnej osobowosci
              i
              > potegi intelektualnej - i czy nie wywoluje w tobie "wzmozonego napiecia
              > emocjonalnego - spowodowanego gniewem lub lekiem" - jak tez - czy nie
              powoduje
              > to "zmian nastroju, dezorganizacji myslenia i spostrzegania" - ale tez i -
              > "nieprzewidywalnosci i utraty kontroli" oraz "dyskomfortu obserwatora" -
              fakt,
              > iz taki glupek, i taka tepota jak ja, osmiesza cie i kompromituje cie na
              > oczach
              > twojej lewackiej "publiki"?
              > - A ty jestes bezradniejszy niz mlody Werter, "stary Werterze"(choc obydwaj
              > cierpicie okrutnie - tyle ze ty.. z powodu tego cholernego KK..)??
              > - Na dodatek wiesz, iz "zabulgoczesz" po daniu nurka w szambo.. to znowu
              > kopniaka oberwiesz i zostaniesz osmieszony i wykpiony?? - I to przez
              jakiegos
              > tepaka "lanceta"? - Zabilbym sie o wlasna piesc na twoim miejscu - o "stary
              > Werterze" smile))
              >
              > A nawiazujac do twego - niemalze w stylu Savonaroli - bezkompromisowego
              > zaangazowania sie w zwalczanie najwiekszego XXI-wiecznego zagrozenia
              lewakow,
              > degeneratow, leseferystow, szambonurkow i wszelakiej innej swoloczy twego
              > pokroju i prowieniencji - czyli Kosciola Katolickiego, i do
              twego "bryzgniecia
              > plwocina" w tytule ("A jak tam twoi Pedifilni Kaplani o Zlodziejskim...
              > zacieciu"), - cierpliwie i po raz kolejny wytlumacze, - jak milicjantowi z
              PRL-
              > u - jestem tylko NOMINALNYM katolikiem.. tylko NOMINALNYM, czyli nie
              bywajacym
              > w kosciele i nawet modlitwy nie znajacym (oprocz poczatkow "Ojcze Nasz"
              > i "Zdrowas Maria"), na dodatek chrzescijan ze mnie marny i nie przebaczam,
              nie
              > kocham bliznich, nie uznaje przebaczenia i milosierdzia etc..
              > A wiec i ci "Pedifilni Kaplani"(a skad to wyroznienie duzymi literami??) nie
              > moga byc "MOIMI".
              > I to ciebie, jako nawiedzonego durnia, ci "Pedifilni Kaplani" obsesyjnie
              > interesuja.. nie mnie..
              >
              > Dziwne tylko ze w tobie.. glupawym lewaku, wiernym wyznawcy super-kanalii
              > Urbana, zwolenniku "egalitarianizmu" - cokolwiek by ten dziwolagowy nowotwor
              > slowny nie znaczyl - tyle potepienia dla tego, co gdzie indziej chwalisz..
              > Wg ciebie i tobie podobnych oslow, pedal, czy tez jakikolwiek inny dewiant
              > moze wszystko i ma prawo do szczegolnych praw, i do
              > terroryzowania "nienormalnej" wiekszosci i.. do pedofilii i zoofilii
              wlacznie,
              > ale zabraniasz tego akurat ksiezom?
              >
              > - Moze wysuniesz argument ze ksieza sa od tego by byc przykladem w mysl
              > gloszonych nauk? - To ci powiem, ze tobie jako lewackiemu leseferyscie
              > i "tolerancyjnemu" durniowi, gowno do tego.. - to JA - ktory nie uznaje
              > zadnego "pardonu"(czyli litosci) i ma zero tolerancji dla dewiacji i
              > patologii,
              > moge stawiac wymagania i krytykowac, ty zas, albo bedziesz konsekwentny,
              albo
              > jednych tolerujac, a innych, im podobnych zwalczajac, bedziesz tym czym
              > jestes, - czyli wymozdzonym, lewackim pajacykiem, fikajacym ucieszne
              koziolki
              > na drazku..
              >
              > - Na zakonczenie.. Podpowiem tobie iz Girolamo Savonarola podburzal motloch,
              > podburzal.. i to tak skutecznie.. az ow motloch wlasnie Savonarole w 1498r
              we
              > Florencji spalil na stosie..
              > - I nie znaczy to ze cie moga na stosie spalic.. (a zreszta.. komu by sie
              > chcialo, tak szczerze mowiac..) - Znaczy to, ze na nawiedzonych durniach,
              > wczesniej czy pozniej motloch sie poznaje, - tak jak na twoim Urbanie - nota
              > bene.. - "Si tacuisses, philosophus mansisses" - a tak, oslem zostales..
              >
              > lancet
            • xiazeluka Ale ci lancet dupsko porżnął, kretynie52 /nt 02.07.03, 08:42
    • Gość: JRT Re: Wartości i nihilizm IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 10:09
      J.Sosnowski nie napisal niczego odkrywczego. Brak etyki w spoleczenstwie to
      nie tylko polski problem. W USA gdzie ja zyje, sprawy zaszly tak daleko, ze
      narod w ogole sie nie przejmuje faktem, ze prezydent jest klamca i wprowadzil
      Ameryke w konflikt bez sensownego powodu. Caly kraj zamienia sie w gigantyczna
      republike bananowa. Gdzie indziej Papiez nie potrafi ukarac biskupow
      pedofilow. etc..etc...

      Sfrustrowany autor sugeruje, ze to wolnosc korumpuje umysly. Byc moze niektore
      rzeczywiscie. Jaka jest jednak alternatywa?. Powrot do komuny, katolicki
      rezym, czy jakas inna neofaszystowska dyktatura? Thanks, but no thanks!.

      Poza tym czasy sa trudne na swiecie. Wszystkie ekonomie sa w klopotach i to ma
      najwiekszy wplyw na nastroje i ludzkie postepowanie. W Polsce tez nie jest
      najlepiej, stad nihilizm.

      Najlepiej bedzie zachowac zimna krew i uzywac zdrowego rozsadku. Byc moze
      prawo i porzadek powroci kiedy ustali sie nowa rownowaga na swiecie, ktora
      przyniesie poczucie normalnosci i wiekszego bezpieczenstwa.

      Cokolwiek sie nie stanie, niech to nastapi w ramach demokracji, wolnosci mysli
      i tolerancji dla innych. Z pewnoscia tak bedzie najlepiej.

      Autorowi zycze, aby mu sie humor poprawil jak najszybciej. Nie tylko on jest
      rozczarowany zyciem. Life stinks.

      JRT
      • Gość: BO Re: Wartos´ci i nihilizm IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.07.03, 19:02
        Madre uwagi. Jednak problem jest gdzies glebiej. Korzystajac z wolnosci,
        Zachod coraz bardziej posuwa sie w strone wartosci relatywnych chociaz
        nie wszystko co moge zrobic w ramach wolnego wyboru ma sens.
        Wolnosci musi towarzyszyc odpowiedzialnosc czlowieka. Reguly prawne
        koryguja wylacznie marginesy i to nie zawsze skutecznie. Przez millenia,
        spoleczenstwa uzywaly systemow etycznych jako kierunkowskazu. Zasady
        etyczne tak jak i prawo pochodza zewnetrz. Nauki szczegolowe nie maja
        nic do powiedzenia na temat etycznej jakosci czegokolwiek (np.
        morderstwa, szczegolnie jak cie nikt nie zlapie). W konsekwencji, nie
        moga nic powiedziec na temat Boga, religii i systemow etycznych
        wypracowanych przez millenia dla rozwijajacych sie spolecznosci.
        Oczywiscie to ze nie moga, wcale nie znaczy ze sie nie wypowiadaja i to
        autorytatywnie. Boje sie ze Zachod zbytnio polega na nauce ale
        kompletnie zatracil duchowosc np. w porownaniu z Hindusami. Wszytko
        wraca do Dostojewskiego: "jesli Boga nie ma wszystko jest dozwolone" i
        "wsio w buduszcziem stoleti". Ten czlowiek czarno widzial 21 wiek i wielu
        uwaza go za proroka. Rozklad wartosci transcendentnych moze przyniesc
        nieobliczalna katastrofe cywilizacyjna ktora od jakichs 40 lat nabiera
        tempa.



        Gos´c´ portalu: JRT napisa?(a):

        > J.Sosnowski nie napisal niczego odkrywczego. Brak etyki w
        spoleczenstwie to
        > nie tylko polski problem. W USA gdzie ja zyje, sprawy zaszly tak daleko,
        ze
        > narod w ogole sie nie przejmuje faktem, ze prezydent jest klamca i
        wprowadzil
        > Ameryke w konflikt bez sensownego powodu. Caly kraj zamienia sie w
        gigantyczna
        >
        > republike bananowa. Gdzie indziej Papiez nie potrafi ukarac biskupow
        > pedofilow. etc..etc...
        >
        > Sfrustrowany autor sugeruje, ze to wolnosc korumpuje umysly. Byc
        moze niektore
        >
        > rzeczywiscie. Jaka jest jednak alternatywa?. Powrot do komuny,
        katolicki
        > rezym, czy jakas inna neofaszystowska dyktatura? Thanks, but no
        thanks!.
        >
        > Poza tym czasy sa trudne na swiecie. Wszystkie ekonomie sa w
        klopotach i to ma
        >
        > najwiekszy wplyw na nastroje i ludzkie postepowanie. W Polsce tez nie
        jest
        > najlepiej, stad nihilizm.
        >
        > Najlepiej bedzie zachowac zimna krew i uzywac zdrowego rozsadku.
        Byc moze
        > prawo i porzadek powroci kiedy ustali sie nowa rownowaga na swiecie,
        ktora
        > przyniesie poczucie normalnosci i wiekszego bezpieczenstwa.
        >
        > Cokolwiek sie nie stanie, niech to nastapi w ramach demokracji,
        wolnosci mysli
        > i tolerancji dla innych. Z pewnoscia tak bedzie najlepiej.
        >
        > Autorowi zycze, aby mu sie humor poprawil jak najszybciej. Nie tylko on
        jest
        > rozczarowany zyciem. Life stinks.
        >
        > JRT
        • alfalfa Re: Wartos´ci i nihilizm 02.07.03, 22:26
          Gość portalu: BO napisał(a):

          Rozklad wartosci transcendentnych moze przyniesc
          > nieobliczalna katastrofe cywilizacyjna ktora od jakichs 40 lat nabiera
          > tempa.
          >

          Wystarczy spojrzeć na poprzedni przełom wieków i proszę ocenić moralność wtedy
          w porównaniu ze złotymi latami epoki wiktoriańskiej. A sto lat wcześniej? To co
          mamy teraz nie różni się bardzo i jest wyrazem ... normalności (?). Bac sie
          jest jednak czego.
          pzdr.
        • Gość: JRT Przyszlosc IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 10:02
          BO, oczywiscie masz racje, ze nie ma wolnosci bez odpowiedzialnosci. Ani
          ludzie, ani narody na ogol nie zachowuja sie racjonalnie oraz odpowiedzialny
          sposob. Ktos kiedys powiedzial, ze ludzie i narody zachowuja sie rozsadnie
          dopiero wtedy, kiedy wyczerpia wszystkie inne alternatywy.

          Jesli chodzi o przyszlosc, to rzeczywiscie nie zapowiada sie ona dobrze dla
          nas. Nauka i technologia, ktore nie tak dawno byly podniecajace i przynosily
          nadzieje na lepsze zycie dla ludzkosci, obecnie zagrazaja naszej egzystencji i
          samej naturze ludzkiej.

          Zycie najprawdopodobnie przetrwa w takiej czy innej formie, Homo Sapiens
          niekoniecznie.... Czy jest to powod aby popasc w depresje?. Zalezy to od
          punktu widzenia.
    • balzer Re: Wartości i nihilizm 02.07.03, 19:53
      Zaleta liberalizmu jest to możesz decydowac czy chcesz korzystac z oferowanej
      wolnosci czy też nie. Jeżeli nie chcesz - to ja to szanuje. To Twoj wybor.

      Ja osobiscie mam dosc czerwonej i czarnej komuny narzucajacej swoje normy
      zachowan i postaw.
      Im wiecej zakazow i nakazow tym bliżej panstwa totalitarnego. Nie jestem
      żadnym anarchista, ale nie lubie gdy panstwo zbytnio ładuje sie w moje życie
      i to z butami.
      • Gość: wikul Re: Wartości i nihilizm IP: *.acn.waw.pl 02.07.03, 21:59
        balzer napisał:

        > Zaleta liberalizmu jest to możesz decydowac czy chcesz korzystac z oferowanej
        > wolnosci czy też nie. Jeżeli nie chcesz - to ja to szanuje. To Twoj wybor.
        >
        > Ja osobiscie mam dosc czerwonej i czarnej komuny narzucajacej swoje normy
        > zachowan i postaw.
        > Im wiecej zakazow i nakazow tym bliżej panstwa totalitarnego. Nie jestem
        > żadnym anarchista, ale nie lubie gdy panstwo zbytnio ładuje sie w moje życie
        > i to z butami.


        Mniej więcej to samo wyznawał 10 lat temu Sosnowski . On z tego wyrósł a ty ?
        • balzer Re: Wartości i nihilizm 02.07.03, 22:36
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > balzer napisał:
          >
          > > Zaleta liberalizmu jest to możesz decydowac czy chcesz korzystac z oferowa
          > nej
          > > wolnosci czy też nie. Jeżeli nie chcesz - to ja to szanuje. To Twoj wybor.
          > >
          > > Ja osobiscie mam dosc czerwonej i czarnej komuny narzucajacej swoje normy
          > > zachowan i postaw.
          > > Im wiecej zakazow i nakazow tym bliżej panstwa totalitarnego. Nie jestem
          > > żadnym anarchista, ale nie lubie gdy panstwo zbytnio ładuje sie w moje życ
          > ie
          > > i to z butami.
          >
          >
          > Mniej więcej to samo wyznawał 10 lat temu Sosnowski . On z tego wyrósł a ty ?

          Nie wyrósł, po prostu wsiąkł w system.
        • Gość: wikul Re: Wartości i nihilizm IP: *.acn.waw.pl 27.07.03, 01:24
          Gość portalu: wikul napisał(a):


          > > Zaleta liberalizmu jest to możesz decydowac czy chcesz korzystac z oferowa
          > nej
          > > wolnosci czy też nie. Jeżeli nie chcesz - to ja to szanuje. To Twoj wybor.
          > >
          > > Ja osobiscie mam dosc czerwonej i czarnej komuny narzucajacej swoje normy
          > > zachowan i postaw.
          > > Im wiecej zakazow i nakazow tym bliżej panstwa totalitarnego. Nie jestem
          > > żadnym anarchista, ale nie lubie gdy panstwo zbytnio ładuje sie w moje życ
          > ie
          > > i to z butami.


          Mniej więcej to samo wyznawał 10 lat temu Sosnowski . On z tego wyrósł a ty ?
    • ksch Re: Wartości i nihilizm 02.07.03, 23:01
      Artykuł Sosnowskiego porusza ważne kwestie, ale mam mieszane uczucia co do
      oceny jego samego. Z jednej strony istotnie ten "lewicowy liberalizm" to nic
      dobrego. Prowadzi do automatycznej akceptacji wszystkiego (w skrajnym
      przypadku) i jak słusznie zauważa autor ogranicza możliwość posiadania
      odmiennych poglądów. Inna sprawa to biadolenie nad wszechobecną tandetą i
      upadkiem obyczajów. I w tym aspekcie słusznie atakował go Bereś, że upadek
      obyczajów wieszczony jest od zawsze. Ergo w połowie zgodziłbym się z tezami
      Sosnowskiego w połowie nie.
      Natomiast odpowiedź Beresia to tekst typowego liberała, który wierzy święcie w
      swój pogląd i nierozumie, że można mieć co do niego wątpliwości. Zresztą
      żadnej innej odpowiedzi po GW się nie spodziewałem...
      ksch
      • Gość: JRT Akceptacja wszystkiego? IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 09:44
        Drogi Ksch, piszesz ze: “lewicowy liberalizm" to nic dobrego. Prowadzi do
        automatycznej akceptacji wszystkiego”

        Nie jest to prawda, a przynajmniej nie powinno tak byc. Fundamentalna etyka
        powinna pozwolic na wszystko co nie przynosi szkody innym ani tez nie odbywa
        sie ich kosztem. Problem polega na tym, ze bigotom moze sie wydawac, ze cos
        im przynosi szkode, kiedy faktycznie tak sie nie dzieje. Z kolei inni moga
        popelnic blad, kwalifikujac swoje zachowanie jako niewinne, a daleko idace
        skutki faktycznie moga byc negatywne.

        Trudno jest to jednak osadzic. Proste lub tradycyjne zasady czesto nie sa
        wystarczjace dla oceny zachowania. Trzeba miec otwarta glowe i wciaz rozgladac
        sie wokol weryfikujac zachowanie aby nie popasc w skrajnosci tego spectrum.

        Konserwatyzm jednak nie ma wiele sensu. Dzis akceptujemy wiele zachowan, ktore
        byly nie do pomyslenia w przeszlosci. Rowniez ludzkie kultury roznia sie
        bardzo. Zycie to nie jest prosta gra….
        • ksch Re: Akceptacja wszystkiego? 03.07.03, 17:20
          Gość portalu: JRT napisał(a):

          > Drogi Ksch, piszesz ze: “lewicowy liberalizm" to nic dobrego. Prowadzi d
          > o
          > automatycznej akceptacji wszystkiego”
          >
          > Nie jest to prawda, a przynajmniej nie powinno tak byc. Fundamentalna
          etyka
          > powinna pozwolic na wszystko co nie przynosi szkody innym ani tez nie odbywa
          > sie ich kosztem. Problem polega na tym, ze bigotom moze sie wydawac, ze
          cos
          > im przynosi szkode, kiedy faktycznie tak sie nie dzieje. Z kolei inni moga
          > popelnic blad, kwalifikujac swoje zachowanie jako niewinne, a daleko idace
          > skutki faktycznie moga byc negatywne.
          >
          > Trudno jest to jednak osadzic. Proste lub tradycyjne zasady czesto nie sa
          > wystarczjace dla oceny zachowania. Trzeba miec otwarta glowe i wciaz
          rozgladac
          >
          > sie wokol weryfikujac zachowanie aby nie popasc w skrajnosci tego spectrum.
          >
          > Konserwatyzm jednak nie ma wiele sensu. Dzis akceptujemy wiele zachowan,
          ktore
          >
          > byly nie do pomyslenia w przeszlosci. Rowniez ludzkie kultury roznia sie
          > bardzo. Zycie to nie jest prosta gra….
          Zgoda- trzeba mieć otwartą głowę, trzeba zwracać uwagę na nowości i je
          akceptować. Co do konserwatyzmu to ma on sens jako obrona pewnych niezmiennych
          wartości. Oczywiście nie ma tu mowy o skrajności tylko o prawie do sprzeciwu
          wobec pewnych zjawisk, przecież nie wszystko jest dobre i nie wszystko można
          akceptować.
          ksch
          • Gość: BO Re: Akceptacja wszystkiego? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.07.03, 18:55
            Dobry konserwatyzm znaczy tyle ze pewnych rzeczy absolutnie nie wolno
            naruszac bez katastrofalnych konsekwencji. Jest to dobrze znane z
            biologii. Sa geny ktore znikaja albo sa dodawane do organizmu w czasie
            ewolucji. Jest jednak pewna pula tzw. "housekeeping" genes ktora sie nie
            zmienia albo mutuja minimalnie przez setki milionow lat, bez zmiany
            funkcji. Inaczej grozi to zaglada.

            Tymczasem, od jakichs 40 lat, Zachod postanowil sobie
            poeksperymentowac z wartosciami rodzinnymi, malzenstwem i dziecmi.
            Ostrzezenia tzw. "konserwatystow" sa bezlitosnie wysmiewane. I to
            pomimo juz bardzo widocznych znakow zaglady cywilizacji europejskiej.
    • sen.dzia.li Re: garść 06.07.03, 19:52
      Garść o kilka tygodni starszych wypowiedzi, niejednokrotnie na podobne tematy


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5043936
    • Gość: doku Sosnkowskiemu się coś pokiełbasiło IP: *.chello.pl 06.07.03, 20:15
      To chyba brak kręgosłupa moralnego, gdy liberalizm miesza się z nihilizmem
      • tony.soprano3 Re: Sosnkowskiemu się coś pokiełbasiło 06.07.03, 20:30
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > To chyba brak kręgosłupa moralnego, gdy liberalizm miesza się z nihilizmem
        Święte słowa pani dobrodziejko z Ministerstwa Finansów.
      • Gość: wikul Jak zwykle doku się coś pokiełbasiło IP: *.acn.waw.pl 06.07.03, 23:41
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > To chyba brak kręgosłupa moralnego, gdy liberalizm miesza się z nihilizmem


        Jak zwykle masz problemy ze zrozumieniem nieco bardziej skomplikowanego
        tekstu .
    • kataryna.kataryna Wikul 07.07.03, 00:06
      Wielkie dzięki za polecenie tego tekstu, odkąd się
      obraziłam na Michnika kupuję Gazetę sporadycznie i mi
      umknęło. Świetny tekst, jakbym mi to autor z głowy, a
      może z duszy raczej, wyjął. Nawet drogę taką samą
      przeszłam. Trochę mnie to podniosło na duchu bo już
      myślałam, że zdziwaczałam, ale widzę nie ja jedna. A
      polemika Beresia dobra? Bo nie wiem czy sobie smak
      psuć.
      • Gość: wikul Re: Wikul IP: *.acn.waw.pl 07.07.03, 01:46
        kataryna.kataryna napisała:

        > Wielkie dzięki za polecenie tego tekstu, odkąd się
        > obraziłam na Michnika kupuję Gazetę sporadycznie i mi
        > umknęło. Świetny tekst, jakbym mi to autor z głowy, a
        > może z duszy raczej, wyjął. Nawet drogę taką samą
        > przeszłam. Trochę mnie to podniosło na duchu bo już
        > myślałam, że zdziwaczałam, ale widzę nie ja jedna. A
        > polemika Beresia dobra? Bo nie wiem czy sobie smak
        > psuć.


        Moim skromnym zdaniem polemika Beresia nie dorównuje Sosnowskiemu .
        Pzdr.
      • Gość: Krzys52 Nie rozczarowuj mnie Katarynko IP: *.proxy.aol.com 07.07.03, 02:07
        kataryna.kataryna napisała:

        > Wielkie dzięki za polecenie tego tekstu, odkąd się
        > obraziłam na Michnika kupuję Gazetę sporadycznie i mi
        > umknęło. Świetny tekst, jakbym mi to autor z głowy, a
        > może z duszy raczej, wyjął. Nawet drogę taką samą
        > przeszłam. Trochę mnie to podniosło na duchu bo już
        > myślałam, że zdziwaczałam, ale widzę nie ja jedna. A
        > polemika Beresia dobra? Bo nie wiem czy sobie smak
        > psuć.
        ..
        :::
        Czy chcesz bym uznal, ze smaku nie masz - i nie tylko. Takiego steku
        pieknoduchostwa i bujania w oblokach, bez jakiegokolwiek odniesienia do realiow
        politycznych oraz systemowych wymogow - nie widzialem przynajmniej kilkanascie
        lat. Na poczatku transformacji (1989-90) wielu profesorow gdybalo sobie w GW i
        Rzeczypospolitej na temat demokracji jakby wlasnie urwali sie z choinek - jak
        slepi o kolorach. Podobnie ten - "dobrze by bylo gdyby bylo lepiej".
        Beres nie wylapal mu wszystkiego a szkoda. Mogl ukrzyzowac tego S. -
        najwyrazniej koledzy.
        .
        K.P.

        • kataryna.kataryna Re: Nie rozczarowuj mnie Katarynko 07.07.03, 23:52
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Wielkie dzięki za polecenie tego tekstu, odkąd się
          > > obraziłam na Michnika kupuję Gazetę sporadycznie i
          mi
          > > umknęło. Świetny tekst, jakbym mi to autor z głowy,
          a
          > > może z duszy raczej, wyjął. Nawet drogę taką samą
          > > przeszłam. Trochę mnie to podniosło na duchu bo już
          > > myślałam, że zdziwaczałam, ale widzę nie ja jedna.
          A
          > > polemika Beresia dobra? Bo nie wiem czy sobie smak
          > > psuć.
          > ..
          > :::
          > Czy chcesz bym uznal, ze smaku nie masz - i nie
          tylko. Takiego steku
          > pieknoduchostwa i bujania w oblokach, bez
          jakiegokolwiek odniesienia do realiow
          >
          > politycznych oraz systemowych wymogow - nie widzialem
          przynajmniej kilkanascie
          > lat. Na poczatku transformacji (1989-90) wielu
          profesorow gdybalo sobie w GW i
          > Rzeczypospolitej na temat demokracji jakby wlasnie
          urwali sie z choinek - jak
          > slepi o kolorach. Podobnie ten - "dobrze by bylo
          gdyby bylo lepiej".
          > Beres nie wylapal mu wszystkiego a szkoda. Mogl
          ukrzyzowac tego S. -
          > najwyrazniej koledzy.
          > .
          > K.P.


          Nie ma nic złego w pięknoduchostwie, wszystkie ważne
          rzeczy mają w nim swój początek. A rozważania o
          wartościach nie można zacząć od osadzenia ich w
          realiach politycznych i systemowych wymogach bo to
          wszelkie systemu mają służyć człowiekowi a nie
          odwrotnie, wyjść więc trzeba pod człowieka.
          • Gość: Krzys52 Re: Nie rozczarowuj mnie Katarynko IP: *.proxy.aol.com 08.07.03, 00:38
            kataryna.kataryna napisała:


            >
            > Nie ma nic złego w pięknoduchostwie, wszystkie ważne
            > rzeczy mają w nim swój początek. A rozważania o
            > wartościach nie można zacząć od osadzenia ich w
            > realiach politycznych i systemowych wymogach bo to
            > wszelkie systemu mają służyć człowiekowi a nie
            > odwrotnie, wyjść więc trzeba pod człowieka.
            .
            ::
            O, to Ty takze jestes z tych co moga tylko dlatego ze chca smile). Niezle.
            Problem w tym, ze w celu realizacji postulatow 'S' nalezalobyodebrac troche
            wolnosci i na ich miejsce wcisnac paternalistyczny przymus. Ta operacja z kolei
            musialaby prowadzic do zachwiania filarem egalitaryzmu - jednej z podstaw
            demokracji. Doprowadzilabys do legalizacji nierownosci wobec prawa w imie
            wartosci jednej z grup - bo spoleczenstwo to nie jest monolit, ktorego dane
            prawo dotyczy w jednakowym stopniu - majac nadzieje na spokojna akceptacje
            takiego stanu rzeczy przez grupy pozostale. Rozpoczelabys demontaz demokracji.
            Ktora, nawiasem mowiac, jeszcze bardzo slabo stoi na nogach - bez Twojej pomocy.
            Cyz sadzisz ze zbudowalabys cos lepszego?
            Wiem ze chcialabys bo najwazniejsze to chciec. smile)
            .
            K.P.
    • Gość: babariba jakoś mnie wikulu... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 00:58
      ...tekst Sosnowskiego nie poruszył za bardzo.
      Jest to typowa dość wypowiedź konwertyty, który zawiódł się na systemie wartości, w które WIERZYŁ.
      Ja tam niedowiarek jestem i takie nagłe zmiany konfesji nie bardzo do mnie przemawiają, szczególnie w przypadku ludzi, którzy są PRODUCENTAMI SŁÓW jedynie.
      Co to kogo może obchodzić???
      Teraz Sosnowski z równym (temu z początku lat 90-tych) przekonaniem i zapałem będzie dowodził racji zdecydowanie odmiennych od tych, które wyznawał lat temu kilkanaście...
      Tylko, co z tego wynika?
      Pozdrawiam
      • Gość: wikul Do babariby ... IP: *.acn.waw.pl 07.07.03, 02:13
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > ...tekst Sosnowskiego nie poruszył za bardzo.
        > Jest to typowa dość wypowiedź konwertyty, który zawiódł się na systemie
        wartośc
        > i, w które WIERZYŁ.
        > Ja tam niedowiarek jestem i takie nagłe zmiany konfesji nie bardzo do mnie
        prze
        > mawiają, szczególnie w przypadku ludzi, którzy są PRODUCENTAMI SŁÓW jedynie.
        > Co to kogo może obchodzić???
        > Teraz Sosnowski z równym (temu z początku lat 90-tych) przekonaniem i
        zapałem b
        > ędzie dowodził racji zdecydowanie odmiennych od tych, które wyznawał lat
        temu k
        > ilkanaście...
        > Tylko, co z tego wynika?
        > Pozdrawiam


        Jesteś zbyt surowy albo niezbyt uważnie przeczytałeś ten tekst a może jesteś
        na etapie w którym Sosnowski był kilkanaście lat temu . Sosnowski wyraźnie
        podkreśla że pisze to bez entuzjazmu , po długim namysle , nawet z żalem
        i pewnym zawstydzeniem .
        Co wynika ? Wynika m.in. że wolność to nie wartość sama w sobie , z wolności
        trzeba umieć korzystać . Co widać jak na dłoni nawet na tym forum .
        Pzdr.
        • Gość: babariba to nie tak wikulu... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 22:43
          ...nie jestem ja bowiem ani nihilistą ani liberałem (w żadnym z ujęć tego terminu). A tekst Sosnowskiego przeczytałem uważnie. I dla mnie nic z tego tekstu nie wynika, oprócz INFORMACJI o tym, że się p. Sosnowski zawiódł na czymś tam.
          Tylko, co z tego może wynikać dla prostej babariby z Sokółki???
          Co może wynikać z tego, że jeden pismak ILUMINACJI doznał??? - NIC!!!
          Bo nawet, jeśli przyjąć, że PRANIE MÓZGÓW czytelników 'Wyborczej', które uprawiał p. Sosnowski na początku lat 90-tych (i za które się dziś kaja) miało jakikolwiek wpływ na bieg spraw w kraju, który sie wtedy nazwał III Rzeczpospolitą, to dzisiejsze 'nawrócenie' p. Sosnowskiego nie ma najmniejszego znaczenia.
          Co teraz zrobi p. Sosnowski jako 'nawrócony' PRODUCENT SŁÓW??? - 'Do klasztoru' pójdzie, czy może zacznie aktualną swoją wiarę szerzyć???
          Pozdrawiam
          ************
          Gość portalu: wikul napisał(a):
          > Gość portalu: babariba napisał(a):
          (...)
          > Jesteś zbyt surowy albo niezbyt uważnie przeczytałeś ten tekst a może jesteś
          > na etapie w którym Sosnowski był kilkanaście lat temu . Sosnowski wyraźnie
          > podkreśla że pisze to bez entuzjazmu , po długim namysle , nawet z żalem
          > i pewnym zawstydzeniem .
          > Co wynika ? Wynika m.in. że wolność to nie wartość sama w sobie , z wolności
          > trzeba umieć korzystać . Co widać jak na dłoni nawet na tym forum .
          > Pzdr.
          • Gość: wikul Głupota jest istotnym motorem tego swiata ... IP: *.acn.waw.pl 10.07.03, 00:56
            Chcemy waszego dobra i bedziemy je miec."..
            Autor: Gość: lancet IP: *.telia.com
            Data: 09-07-2003 16:57 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
            -------------------------------------------------------------------------------
            motto:
            "Glupota jest istotnym motorem tego swiata i dlatego zasluguje na
            szacunek" - Joseph Conrad Korzeniowski
            ------------------------------------------------------------------------------
            - "Forumy"(czy tez "Fora") "Wprost", nie maja najwyzszej marki w swiatku
            internetowym, i to sie potwierdza..
            Trafilem tu, na artykul St.Janeckiego pt "Bydlo postepu"..

            Na szesc wypowiadajacych sie pod tym artykulem osob , piec.. to klasyczna
            sfora ujadajacychklasyczne kundli.. Tyle ze "postempowa"
            sfora , "postempowych" kundli..

            Nie zdziwilbym bym sie wcale, gdyby pierwszy z "postempowych dyszkutantow"
            okazal sie byc jakims utajonym zoofilem, pedofilem lub nawet zwyklym pedalem,
            druga np "siostrzyca" zdegenerowanej Kingi Dunin (hej! - podobno "siostrzyce"
            w POLSKIEJ telewizji zapraszane kobiety, nazywaja nie "gosc programu"
            tylko "GOSCINIA"?? - hej!! - czapki z glow przed "postempowom glupotom"!!
            przeczytajcie motto kundle..), a trzecie - czyli owo "Szlomo".. postempowym
            obojnakiem lub tez hermafrodyta lub tez inszym tranwestyta.. (czwarte tylko
            dolaczylo do sfory.. jak ujadaja.. to i on..)
            itd.itp..

            Istotne jest jak natychmiast lacza sie w sfore i wspolnie ujadaja.. na ta
            sama nutke.. Lacza sie instynktownie i samorzutnie, gdyz bronia WSPOLNEGO
            interesu, instynktownie tez czujac, ile warta jest ich ta
            destrukcyjna "postempowosc".. Gdyz laczy ich nade wszystko jedno.. odczucia
            nizszego rzedu..
            - Tego nie robia ludzie z wyzszych poziomow etyki, moralnosci, ludzie z
            odczuciami wyzszego rzedu.. Ci uwazaja iz dobro obroni sie samo i w ogolnym
            rozrachunku zatriumfuje nad zlem.. - Okazuje sie iz nic bardziej mylnego..

            - Taka wlasnie jest prawda.. Wszystko co sparszywiale, skundlone, brudne,
            zdegenerowane, ohydne i zdeprawowane, powylazilo z nor, zakamarkow, z
            ciemnosci i utajenia i jak wszy oblazlo ludzkosc..
            To ich czas.. oni rzadza.. ich plebejska kultura i zasady i normy(a wlasciwie
            u nich.. tych rakowatych narosli zwanych "postempowcami" - zasada i norma,
            jest wlasnie NIE MIEC norm i zasad..) sa dzis obowiazujace i dominujace..

            I wydawaloby sie iz (jak twierdzi wielu) iz toczymy sie coraz szybciej po
            rowni pochylej ku samozagladzie naszej cywilizacji - a argumenty ku temu, sa
            niebagatelne i objawy az nadto czytelne - bez szans na wyhamowanie..

            - Wydawaloby sie.. gdyz swiat jednak zaczyna otrzasac sie z nihilistycznego
            amoku i zachlysniecia sie tzw. "swobodami", ktore bardzo szybko zmienily sie
            w antyteze wolnosci i swobod i okazuja sie byc zwyczajnym i bezwzglednym
            terrorem najrozniejszej masci i prowieniencji "postempowcow" wobec reszty
            ludzkosci..

            Wydawaloby sie.. gdyz tylko w polskiej prasie, pojawily sie w krotkim czasie
            trzy charakterystyczne publikacje.. Pierwsze oznaki tego, iz ludzie myslacy
            zaczynaja orientowac sie iz budza sie... z reka w nocniku!!

            - Z prawdziwym zdumieniem i niemalze z szokiem, przeczytalem w.. "Gazecie
            Wyborczej" artykul Jerzego Sosnowskiego pt "Wartosci i nihilizm"("GW"
            29.06.2003 link: www1.gazeta.pl/kraj/1,34314,1550052.html ) - tymbardziej
            zaskakujace i szokujace bylo to, iz autor artykulu jest bylym
            dziennikarzem.. "GW"!!! . i jesli tow.Michnik "puszcza" takie "herezje" u
            siebie to znaczyc to moze jedno.. iz budowniczowie "postempu" zaczynaja
            dostrzegac iz faktycznie budza sie z reka w nocniku..

            Natepnie niedowierzanie(ale i rodzace sie refleksje) budzi okladka "Wprost"(
            Wydanie nr 1076) i suche, niemalze beznamietne potraktowanie pedalskiej
            inwazji w artykule "SexAtak"(autorzy: - Rafał Geremek , Andrzej Kropiwnicki
            Współpraca: Piotr Krzyżanowski , Ludwik Lewin (Paryż) , Jacek Pałasiński
            (Rzym)). - Ktos sie odwazyl glosno mowic o pedalach?(nie o zadnych "gejach",
            tylko zwyczajnie, o zwyczajnych pedalach) - Ta reka nie tylko w nocniku
            okazala sie byc ale i w odbytnicy? - umazana na dodatek zwyczajnym..
            tak ,tak.. - "kalem"?? - teraz do sfory kundli, z cala pewnowscia dolacza
            kundle-pedaly..

            - Kolejne zaskoczenie to delikatny artykul Stanislawa Janeckiego w tymze
            samym numerze "Wprost" - pod tytulem "Bydło postępu" ( "Wprost", Nr 1076
            (13 lipca 2003) link: www.wprost.pl/ar/?O=46267), ktory pisze m.in ;
            - "Zresztą postępowcy są ponad dobrem i złem. Wspominam o tej quasi-
            filozofii postępowców, bo zaczynają oni terroryzować normalnych ludzi
            (zwanych często ciemnymi reakcjonistami) w sferach, które dotychczas były
            chronione, na przykład w dziedzinie obyczajów i preferencji seksualnych. "..

            O czym swiadcza owe wydarzenia? - O tym ze nie tylko coraz wiecej i wiecej
            ludzi zaczyna dostrzegac swoja reke w nocniku?
            - O tym ze coraz wiecej osob zaczyna rozumiec iz dno tez MUSI miec dno??
            - Ze nie mozna sie bez konca pograzac w fekaliach - bo dna upodlenia nigdy
            sie nie osiagnie i ze czas wyplywac na powierzchnie??
            - Czy tez o tym, ze przekroczona zostala granica degradacji, upodlenia i
            strachu i ze bez wzgledu na konsekwenkcje, zaczynaja odwazac sie zabierac
            glos ci, ktorzy faktycznie ksztaltuja poglady, gusta, opinie ale i
            swiatopoglady etc etc???

            I jesli juz proces zostal zapoczatkowany, to zadne "wesolutkie Beresie",
            tanczacy "postempowego" hopaka pod rytm i melodie J.Urbana i Kingi Dunin,
            tego procesu nie potrafia powstrzymac... Nawet jesli sfory kundli zaczna
            ujadac najglosniej jak potrafia..

            lancet

            P.S. - "Panie" Beres.. czy "pan" jest tym samym Beresiem ktory na przelomie
            lat 60tych i 70tych, byl faktycznym promotorem, opiekunem i duchowym Guru
            tych "prawdziwych", krakowskich hippisow? - Jesli tak, to nikogo nie moga
            zdziwic ani "panskie" poglady ani wyznawana ideologia. - Jako mlody szczyl,
            mialem ta watpliwa przyjemnosc jeden jedyny raz, zetknac sie z wami i od
            tamtej chwili(mimo iz nie mialem wowczas szans w konfrontacj z
            wasza "dialektyka" i zostalem "zmiazdzony" argumentacja) jestem
            zadeklarowanym prawicowcem, konserwatysta i z pozostalymi tytulami nadawanymi
            przez lewackie sfory kundli (rodzaju i typu: - oszolom, faszysta, tluk,
            patriota, sredniowieczny motloch, narodowiec.. etc etc..). - lancet
            ("Wprost","GW")
            • Gość: wieśniak-babariba wikulu, a mógłbyś ty prostemu wieśniakowi... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 09:58
              wyjaśnić, o co w tym tekście chodzi oprócz tego, że jest on sfrustrowany czymś silnie?
              Bradzo wdzięczny będę
              Pozdrawiam
              **********
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > Chcemy waszego dobra i bedziemy je miec."..
              > Autor: Gość: lancet IP: *.telia.com
              > Data: 09-07-2003 16:57 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
              > -------------------------------------------------------------------------------
              > motto:
              > "Glupota jest istotnym motorem tego swiata i dlatego zasluguje na
              > szacunek" - Joseph Conrad Korzeniowski
              > ------------------------------------------------------------------------------

              (...)
              • Gość: wikul Re: wikulu, a mógłbyś ty prostemu wieśniakowi... IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 02:05
                Gość portalu: wieśniak-babariba napisał(a):

                > wyjaśnić, o co w tym tekście chodzi oprócz tego, że jest on sfrustrowany
                czymś
                > silnie?
                > Bradzo wdzięczny będę
                > Pozdrawiam
                > **********
                > Gość portalu: wikul napisał(a):
                >
                > > Chcemy waszego dobra i bedziemy je miec."..
                > > Autor: Gość: lancet IP: *.telia.com
                > > Data: 09-07-2003 16:57 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
                > > --------------------------------------------------------------------------
                > -----
                > > motto:
                > > "Glupota jest istotnym motorem tego swiata i dlatego zasluguje na
                > > szacunek" - Joseph Conrad Korzeniowski
                > > --------------------------------------------------------------------------
                > ----
                >
                > (...)


                W tekscie lanceta ? Pewnie lepiej napisałby on sam , ale ja myślę ze chodzi mu
                o pewne podstawowe wartości które człowiek powinien wyznawać i hołubić .
                Pzdr.
              • Gość: lancet prostemu wieśniakowi... IP: *.telia.com 23.07.03, 00:01
                Gość portalu: wieśniak-babariba napisał(a):

                > wyjaśnić, o co w tym tekście chodzi oprócz tego, że jest on sfrustrowany
                czymś silnie?
                > Bradzo wdzięczny będę
                > Pozdrawiam
                > **********
                > Gość portalu: wikul napisał(a):
                >
                > > Chcemy waszego dobra i bedziemy je miec."..
                > > Autor: Gość: lancet IP: *.telia.com
                > > Data: 09-07-2003 16:57 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
                > > --------------------------------------------------------------------------
                > > motto:
                > > "Glupota jest istotnym motorem tego swiata i dlatego zasluguje na
                > > szacunek" - Joseph Conrad Korzeniowski
                > > --------------------------------------------------------------------------

                - Jako ze pisze o tobie podobnych, wiec sie nie dziwie iz niczego pojac nie
                mozesz.. Ale tak faktycznie, bylo to adresowane nie do kundli, chociaz o
                kundlach bylo.. I ma to tyle wspolnego osle z frustracja ile wspolnego ma owies
                z owsikami..
                A tu.. jako zes matolek.. otrzymujesz skondensowana tresc i wreszcie poznasz
                utajona dla matolka istote zagadnienia.. Wprawdzie usprawiedliwia cie czesciowo
                fakt zes matol, ale wcale nie usprawiedliwia twej glupoty to, zes z Sokolki..
                a tu masz "bryk", czyli sciage..
                ---------------------------------------------------------------------
                "Na szesc wypowiadajacych sie pod tym artykulem osob , piec.. to klasyczna
                sfora ujadajacych kundli.. Tyle ze "postempowa"
                sfora , "postempowych" kundli.."
                (...)"istotne jest jak natychmiast lacza sie w sfore i wspolnie ujadaja.. na ta
                sama nutke.. Lacza sie instynktownie i samorzutnie, gdyz bronia WSPOLNEGO
                interesu, instynktownie tez czujac, ile warta jest ich ta
                destrukcyjna "postempowosc".. Gdyz laczy ich nade wszystko jedno.. odczucia
                nizszego rzedu..
                - Tego nie robia ludzie z wyzszych poziomow etyki, moralnosci, ludzie z
                odczuciami wyzszego rzedu.."
                i na koniec:
                (...)"- Taka wlasnie jest prawda.. Wszystko co sparszywiale, skundlone, brudne,
                zdegenerowane, ohydne i zdeprawowane, powylazilo z nor, zakamarkow, z
                ciemnosci i utajenia i jak wszy oblazlo ludzkosc..
                To ich czas.. oni rzadza.. ich plebejska kultura i zasady i normy(a wlasciwie
                u nich.. tych rakowatych narosli zwanych "postempowcami" - zasada i norma,
                jest wlasnie NIE MIEC norm i zasad..) sa dzis obowiazujace i dominujace.."
                ----------------------------------------------------------------

                Bez komentarzy..

                lancet

    • piss_na_pis_ssssssssssssssssss A Beres trafnie pokazuje kabotynstwo jego sadow!!! 23.07.03, 00:28
      dla wiKULa i ludzi z trujca(3) swieta w nick'u.

      "Ponoć na jednej z najstarszych tabliczek glinianych odkopanych w mieście Ur
      znaleziono inskrypcję zapisaną pismem klinowym: "Jeszcze nigdy w historii
      młodzież nie była tak źle chowana, a świat nie stoczył się tak nisko". W pięć
      tysięcy lat po starożytnych Sumerach wątek ten kontynuuje Jerzy Sosnowski

      ...............................................
      Klasyczny, w europejskim znaczeniu, liberał przypomni więc, że liberalizm to
      rządy prawa. Doda, że wolność - tak, o ile nie przekracza granic cudzej
      wolności. I z pewnością nie zadeklaruje, że jest tolerancyjny wobec wrogów
      tolerancji. Dlatego nie zaakceptuje na przykład pseudodowcipnych reklam
      bawiących się skojarzeniami "pierwsza komunia - pierwsza komórka" (a taki
      przykład dzisiejszego upadku obyczajów Sosnowski również przytacza).

      Na pewno liberał ceni też świat wartości niematerialnych. Tak, jestem
      liberałem, bo głęboko wierzę w niewidzialną rękę rynku, która reguluje nie
      tylko sferę produktów (w tym więc i mediów), ale także czasami sferę kultury.
      W takim oto sensie, że funkcję podaży i popytu doskonale pełni czas, czasami
      krótki, który weryfikuje rzekomą wartość artystyczną genitaliów zawieszonych
      na krzyżu. I nie pomoże tu żadna zorganizowana klaka krytyków.

      Z kolei to, co Sosnowski zwie nihilizmem, może być bliskie mi w tym sensie, że
      wyżej cenię ironię (prawie jak u Ernesta Renana, teoretyka nihilizmu, który
      polecał ironię, a nie bunt) oraz - powtórzę za Barańczakiem - dorosłość jak
      gorzki uśmiech Bogarta niż strzał z kolta i nadęcie się słowami pisanymi z
      dużej litery, wzywającymi do naprawy obyczajów. W dużym skrócie i skacząc na
      głęboką wodę, powiem: ciekawiej, po prostu ciekawiej spotkać się w salonie
      nihilisty (rzekomego!) Urbana niż na sesji naukowej "Zaginiony świat
      wartości". I nie ma to nic wspólnego z utylitarną etyką czy zaparciem się
      swych poglądów. Tym bardziej że wolność to właśnie wartość sama w sobie, i to
      stojąca wysoko, a nie tylko, jak pisze Sosnowski, "warunek konieczny
      praktykowania wartości".

      Ale na pewno daleko mi, liberałowi, do nihilizmu pojmowanego jako zaniechanie
      działania. Również dlatego, że liberalizm wzywa do zmiany tego, czego nie
      akceptujesz.

      Rozumiem jednak, że autorowi chodzi o tę część postawy liberalnej, z której
      wynikają konsekwencje dla kwestii społecznych i obyczajów. Dla uproszczenia
      lepiej już przyjąć łatkę, którą skutecznie, acz nielogicznie, ufundowali
      publicyści prasy egzotycznej im. Korwin-Mikkego - "środowisko liberalno-
      lewicowe", kładąc akcent na ową lewicowość. (Ale tylko w materii obyczajów i
      kultury)."


      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1530246.html
      • Gość: wikul Do prymitywnego matołka z infantylnym nickiem... IP: *.acn.waw.pl 23.07.03, 00:44
        piss_na_pis_ssssssssssssssssss napisała:

        > dla wiKULa i ludzi z trujca(3) swieta w nick'u.
        >
        > "Ponoć na jednej z najstarszych tabliczek glinianych odkopanych w mieście Ur
        > znaleziono inskrypcję zapisaną pismem klinowym: "Jeszcze nigdy w historii
        > młodzież nie była tak źle chowana, a świat nie stoczył się tak nisko". W pięć
        > tysięcy lat po starożytnych Sumerach wątek ten kontynuuje Jerzy Sosnowski



        ...Niczego , pisuarze , nie zrozumiałeś z tekstu Sosnowskiego , więc nie kopiuj
        innych tekstów których również nie rozumiesz .
    • wikul Re: Wartości i nihilizm 14.05.13, 22:50
      Niestety nie ma już tej strony w GW.
      • rycho7 etalon elegancji zesral sie w salonie? 15.05.13, 08:05
        wikul napisał:

        > Niestety nie ma już tej strony w GW.

        Wasi Wartosciowie ponoc nie zezwalaja na dyskutowanie z denatami. Wynalezliscie gwozdzie do trumny zaprzeszlych vontkow.

        Wy swoich Watrosci stosowac nie musicie. Wymagacie tego jedynie od swych wrogow i zwolennikow zasad, procerur i innych pomowien o nichilizm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka