Dodaj do ulubionych

Rozweselający wątek sezonu:-)

18.09.07, 18:46
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=69224453
smile
Obserwuj wątek
    • cs137 Re: Not my ward, not my patiences. 18.09.07, 18:52
      Jak ktos angielskim nie wlada, to ward = oddzial w szpitalu (a jaki szpital mam
      na mysli, to chiba kazden sie do-mysli).
      • patience Ale jestes w ich kampie:-) 18.09.07, 19:13
        Czyli jestes pacjentem raczej nie lekarzem. W zadnej gazecie by nie skasowali
        watku o propagandzistach Moczara - tylko w GW to mozliwe. I to wlasnie wysoce
        rozweselajace smile
        • cs137 Re: Ale jestes w ich kampie:-) Czyim? 18.09.07, 21:33
          Prawie zawsze glosuje na DEM-ow.

          W polskich wyborach nie glosuje (za daleko do najblizszego konsulatu -
          ponadto kwestie natury moralnej). wiec w zadnym kampie nie jestem.

          Nie mam nic przeciwko PiS, niech rzadzi - byle by sie pozbylo J.
          Kaczynskiego. To wedlug mnie czlowiek oblakany, absolutnie nie
          nadajacy sie do rzadzenia panstwem.
          • patience Re: Ale jestes w ich kampie:-) Tyim:-) 19.09.07, 16:36
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=69272125
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=69268407
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=69224453
            Moje gratulacje, Demokrato big_grin
            • rycho7 Helga popiera antysemityzm kaczo-ojdyrowski 20.09.07, 12:57
              patience napisała:

              > Moje gratulacje, Demokrato big_grin

              Sledze z zaniepokojeniem Helgi ideolo-wygibasy. Ona popiera lewice
              torunska i prawice lagiewnicka, belkocac cos o nadziei na
              filosemicka lewice kierowana przez Olejniczaka z Opus Dei. Mniej
              zaczadzaj sie oparami ze styropianu Patience. Proszki na paranoje
              nie odtruwaja. Uszkodzenia czadem sa nieodwracalne.
              • marouder Re: Helga popiera antysemityzm kaczo-ojdyrowski 20.09.07, 15:55
                ...tez sie zastanawialem nad tymi wyziewami, bo to i weglowodory pierscieniowe,
                rakotworcze rozne benzeny..no i niewygoda, relaksowac sie na sposob obuplciowy
                na steropianie sie nie sposob.
              • patience A skad ci sie wzial Olejniczak 20.09.07, 19:19
                to juz calkiem nie wiem. Niezbadane sa wyroki...wink
                • rycho7 Re: A skad ci sie wzial Olejniczak 20.09.07, 21:30
                  patience napisała:

                  > to juz calkiem nie wiem. Niezbadane sa wyroki...wink

                  Czy Ty w ogole wiesz co Ty pisujesz? Bredzisz o jakiejs nowej
                  lewicy. Wiec nie wiadomo, czy PiS to lewica, czy LiD to lewica.

                  PiS to ekonomiczna bolszewia z innym seminarium duchownym Stalina.

                  LiD to liberalowie bredzacy o byciu lewica. Olejniczak to jakis
                  mlody bredzacy o lewicy z Twoich bredzen. Jakos sie kojarzy z Twoja
                  myslawka. Mlody, lewica, perspektywa.
            • cs137 Re: Kobieto! 20.09.07, 18:59
              patience napisała:

              > Moje gratulacje, Demokrato big_grin
              >

              Przecież powinno być oczywiste, że ja mam na myśli Partię Demokratyczną
              załozoną 200 lat temu przez mojego imiennika, Tomasza Jeffersona, 3-go
              prezydenta USA
              • patience Mezczyzno! 20.09.07, 19:16
                ja bym zdefiniowala Bantustan inaczej. Mimo wszelkich przywar kaczorow obawiam
                sie, ze zbyt wielka wage przykladasz do propagandy GW, - beneficjentow, znaczy
                sie. Jestes fizyk z wysokim ilorazem, mysl samodzielnie i nie ufaj
                propagandzistom wink
                • cs137 Re: Kloszard stanu 20.09.07, 20:20
                  Ja czytam nie tylko GW, ale staram sie tez czytać jak najwięcej tego, co piszą o
                  polskich sprawach w POWAŻNYCH źródłach zagranicznych - jak np. "Washington
                  Post", czy "The Economist". Ponadto, mam oczy, uszy i swój własny rozum.

                  Ja spędziłem większośc lat mojego życia na tzw. Zachodzie, może dlatego Ty i ja
                  widzimy wiele spraw inaczej.

                  Dla mnie JK to nie mąz stanu, a raczej "kloszard stanu" czy nawet "menel stanu".
                  Histeryk i paranoik. Mini-Kaligula, Środkowoeuropejski Bokassa. Z taką
                  mentalnoscia nie można kierować nowoczesnym państwem. To znaczy... kierowac
                  mozna, tylko skutki moga byc żałosne. Pijany też może zasiąść za kierownica i
                  kierowac pojazdem.

                  Ja sam po balu sylwestrowym 1972/73 dotarłem na czworakach (bo isć na dwóch
                  nogach nie byłem w stanie) do mojej "Syrenki 104" i odwiozłem nia do domu (z
                  Powiśla na Kruczą) pannę, z którą byłem na tymże balu. I wcale nawet nie
                  jechałem zygzakiem. Wiec nawet zdrowo pijany moze prowadzić skutecznie samochód
                  - ale skutecznie tylko w pewnych warunkach. O czwartej nad ranem w dzień
                  noworoczny ulice Warszawy były jak wymarłe. Natomiast w normalnym ruchu bym
                  daleko nie ujechał.

                  JK niestety jest jak pijany (albo lepiej - jak ktos "na haju"), który próbuje
                  prowadzic samochód w normalnym miejskim ruchu.

                  Znaczy, powtarzam - ja tak to widzę. A Ty możesz widzieć sprawy całkiem inaczej.
                  To jest normalne, że jedni widza rzeczy tak, a inni siak. Zacytuję (z pamieci)
                  Tuwima (z cyklu "Limeryki w małpim zwierciadle):

                  "Na Wiśle raz pewien oryl*
                  Narzekał, że on do tej pory
                  Lwa nie widział, wiec żąda...
                  Sprowadzono wielbłąda.
                  On na to: 'Nie lew to, a goryl!'"

                  Cos z sylabami nie wyszło - ale, jak powiadam, ja z pamieci to piszę.

                  * Oryl = flisak (staropolskie). Tego słowa używał tez Broniewski: "Na Wiśle
                  oryle śpiewają/Piękna jest pieśn na Wiśle...." (też z pamieci, więc może nie w
                  100% zgodne z oryginałem).

                  • patience Co do kloszardow 20.09.07, 20:33
                    Sa ich rozne rodzaje. Jakosc sceny politycznej in total jest jaka kazdy widzi.
                    Jakosc sceny intelektualnej - niektorzy wybieraja wierzyc zamiast widziec. Stan
                    na wlasnych nogach ceesie, te towarzyskie uklady sa tyle watrte, ze na koncu
                    zawsze obrywasz. Bo nie jestes w stanie sie do tego towarzystwa upodobnic, mimo
                    staran. Nigdy ci nie wyjdzie.
                    • patience Swiderski mimochdem, co nie costalo zauwazone 20.09.07, 20:41
                      wspomnial w "Ja sztandar" ze te buibliografie Michnika sa sprzed kilkunastu lat.
                      Sam wiesz ile znaczy kilkanascie lat w fizyce. W naukach spolecznych masz to
                      samo. Wydaje ci sie ze masz do czynienia z salonem, a to wsiowe tluki. Nie
                      pasujesz i nie bedziesz pasowal. Dlatego obrywasz.
                      • marouder Re: Swiderski mimochdem, co nie costalo zauwazone 20.09.07, 20:44
                        A jak ceesiu obrywa za salon, bo nie zauwazylem?
                        • patience Re: Swiderski mimochdem, co nie costalo zauwazone 20.09.07, 20:46
                          Tym sie roznimym ty nie zauwazyles, ja tak. Zauwazylam nawet dlaczego smile
                          • drf Koszerni Antysemici GW...:) 20.09.07, 21:07
                            Gazeta Wyborcza dala wybór :Albo koszerni zmoczarowani antysemici albo ośla
                            ławkawink))
                            • marouder Re: Koszerni Antysemici GW...:) 20.09.07, 21:31
                              A czym objawia sie antysemityzm gazety poza opisanym przez was "moczaryzmem"
                              polegajacym wszakze na pominieciu dawnych stygmatow antysemickich u niektorych
                              przedstawicieli obozu partyjnego w czasie obrad okraglego stolu i tuz po nich?
                              • drf Re: Koszerni Antysemici GW...:) 20.09.07, 22:10
                                Czy rozumiesz stygmat jako symbol szczególnego związku z Bogiem?

                                pl.wikipedia.org/wiki/Stygmat_(religia)
                                • marouder Re: Koszerni Antysemici GW...:) 20.09.07, 22:20
                                  Nie, rozumiem go jako ceche szczegolna, wyrozniajaca.
                                  Stygmatyzacja zas, to ewentualnie "ocechowanie" badz tez przyporzadkowanie do
                                  odpowiedniej kategorii.
                                  Zjawisko to pozwala na oglad i ocene konkretnych ludzi i srodowisk przez pryzmat
                                  pojedynczych cech, badz nieskomplikowanych zespolow cech.
                                  W przypadku srodowiska gazety dokonaliscie przeniesienia wyroznika w postaci
                                  antysemityzmu z osob, ktore braly czynny udzial w wypadkach lat'67/68 na osoby,
                                  ktore uczestniczyly w rozmowach z nimi przy okraglym stole 20 lat pozniej.
                                  Uwazam ten zabieg za calkowicie niezasadny i nieuprawniony.
                                  • patience Ostygmatyzowane biedaczki.... 20.09.07, 22:40
                                    marouder napisał:

                                    > Nie, rozumiem go jako ceche szczegolna, wyrozniajaca.
                                    > Stygmatyzacja zas, to ewentualnie "ocechowanie" badz tez przyporzadkowanie do
                                    > odpowiedniej kategorii.
                                    > Zjawisko to pozwala na oglad i ocene konkretnych ludzi i srodowisk przez pryzma
                                    > t
                                    > pojedynczych cech, badz nieskomplikowanych zespolow cech.



                                    A takie maja skomplikowane zespoly sech. Jaruzelski, Kiszczak, Moczar,
                                    Katarisinska i wszyscy pozostali ubecy.

                                    big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                    • marouder Moze cus wiecej Pejszns, wiem, ze cie stac.. 20.09.07, 22:57
                                      Dokonujecie nieuprawnionego przeniesienia cech z jednego srodowiska na drugie a
                                      czynicie tak tylko dlatego, ze obydwa mialy, mimo, ze totalnie antagonistyczne,
                                      odwage zasiasc do stolu rozmow i dosjsc do jedynego mozliwego w tamtych
                                      warunkach kompromisu.
                                      W ten sposob probujecie nie tylko domniemany akt zalozycielski wspolczesnej RP,
                                      ale i osiagniecia opozycji z lat wczesniejszych.
                                      Wyobrazcie sobie, ze wam sie powiodlo...
                                      Zapraszam do eksperymentu mentalnego.
                                      Powiodlo sie wam, zdezawuowaliscie...i co dalej?
                                      • marouder Errata..Probujecie zdezawuowac akt zalozycielski.. 20.09.07, 22:59
                                        ..wspolczesnej RP...powinno byc...,"zdezawuowac" zapomnialem wpisac, bo syn cos
                                        do mnie mowil..

                                        marouder napisał:

                                        > Dokonujecie nieuprawnionego przeniesienia cech z jednego srodowiska na drugie a
                                        > czynicie tak tylko dlatego, ze obydwa mialy, mimo, ze totalnie antagonistyczne,
                                        > odwage zasiasc do stolu rozmow i dosjsc do jedynego mozliwego w tamtych
                                        > warunkach kompromisu.
                                        > W ten sposob probujecie nie tylko domniemany akt zalozycielski wspolczesnej RP,
                                        > ale i osiagniecia opozycji z lat wczesniejszych.
                                        > Wyobrazcie sobie, ze wam sie powiodlo...
                                        > Zapraszam do eksperymentu mentalnego.
                                        > Powiodlo sie wam, zdezawuowaliscie...i co dalej?
                                        • patience Akt zalozycielski to nie Jaruzelski i Moczarowcy 20.09.07, 23:02
                                          Akt zalozycielski to Zgromadzenie Konstytucyjne nie pisane przez czolowych
                                          rasistow 20 powojennego wieku w Europie. Negocjacje z wrogiem to nie to samo co
                                          przejscie na strone wroga.

                                          c.b.d.o.
                                      • patience Gdyby nam sie powiodlo 20.09.07, 23:00
                                        Konstytucja by byla w 1990 roku. O biedne ostygmatyzowane biedaczki by mialy na
                                        nia wplyw zerowy.

                                        PS. Wieszm, ze Jan Nowak Jezioranski przyznal nam racje przed smiercia? Publicznie.
                                        • marouder Re: Gdyby nam sie powiodlo 20.09.07, 23:09
                                          Pisalem o innej ewentualnosci...wyobrazcie sobie, ze wam sie udalo Teraz
                                          osiagnac cel, nie u progu III RP> co dalej?
                                          • patience III RP by w ogole nie bylo 20.09.07, 23:12
                                            Istnieja nagrania na tasmie kiedy Jezioranski mowi ze mielismy racje. W
                                            otoczeniu stadka profesorow uniwersyteckich zreszta. To byla zdrada prawdziwea.
                                            Przejscie na strone wroga. Nie do wybaczenia moralnie, aczkolwiek fiorsy
                                            Michnikowi nikt nie ma zamiaru odbierac. Judasz.
                                            • marouder A co by bylo? 20.09.07, 23:26
                                              "Michnik" to tylko personifikacja wizji calego socjal-liberalnego srodowiska.
                                              Zarowno konserwatysci, jak i narodowcy, jak tez syndykalisci spod znaku
                                              Morawieckiego nie mieli praktycznie zadnego znaczenia.
                                              ..kto i jaka Polske wiec mogl wtedy budowac zamiast "Michnika"?
                                              • patience Re: A co by bylo? 20.09.07, 23:36
                                                Na przyklad Polske niekronistyczna i nie rasistowska? Uwaga odnosnie rasizmu nie
                                                dotyczy spoleczenstwa tylko salonu Michnika. 17 lat straty to duzo. Nie do
                                                wybaczenia. Niech sie udlawi kasa ktora na tym zarobil. Jak Midas.
                                                • marouder Re: A co by bylo? 20.09.07, 23:46
                                                  Pytalem cie KTO mialby te Polske budowac?..wskaz jakies alternatywne i znaczace
                                                  "zasoby ludzkie"..
                                                  • patience Re: A co by bylo? 20.09.07, 23:53
                                                    Tak. Po stronie spoleczenstw obywatelskiego jest bardzo wykwalifikowanych ludzi
                                                    niz Michnik kiedykolwiek mial. Jest tez emigracja. Pollscy Polacy i Polsc Zudzi
                                                    to naiwieksza diaspora na swiecie, Wysoko wykwalifikowani, na prestizowych
                                                    stanowiskach. Mozna bylo bardzo duzo zrobic w ciagu tych 17 lat gdyby nie
                                                    "stygmatyzowane biedaczki". Nawet dzisiaj mozna. Jesli chodzi o relacje
                                                    spoleczne, to widze je na codzien. Ludzie sa wspaniali. Salon Michnika z jego
                                                    moczarowskimi "biedaczkami" - odstręcza.
                                                  • rycho7 wiatr historii wynosi w gore smieci 21.09.07, 08:29
                                                    marouder napisał:

                                                    > Pytalem cie KTO mialby te Polske budowac?..wskaz jakies
                                                    > alternatywne i znaczace "zasoby ludzkie"..

                                                    W 1989 ocenialem, ze 5/6 polskiej inteligencji nalezalo do partyjnej
                                                    nomenklatury, cokolwiek by to znaczylo. Projekt budowy nowej Polszy
                                                    w oparciu o 1/6 wyksztalciuchow, patentowanych rusofobow, byl wtedy
                                                    paranoiczny. Gdy pytalem sie paranoikow przez ostatnie 18 lat
                                                    o "alternatywne i znaczace "zasoby ludzkie".." to echo odpowiadalo
                                                    mi wzruszeniem ramion. Besserwiserstwo jest aktem
                                                    zalozycielskim "narodowcowej" paranoi.
                                            • jaski Patience???? 22.09.07, 18:14
                                              'nas', 'mielismy'???? No ja nie wiedzialem, ze Ty w wydziale II SG
                                              robisz. Jak nie to co to za 'my' i 'mielismy'? My kto? 'Misia'
                                              pamietasz? 'Polski mam paszport na sercu.....' My, one, lepsi i
                                              gorsi????W co Ty sie bawisz? W 68. bylas malym szczylem, co to
                                              dokladnie nie wiedzial ktora dziurka sie siku robi. Teraz sie
                                              podcierasz moczarami i robisz nieustanna afere, to juz 40 lat mija!
                                              Za kolejne 10 nikt juz tego pamietal nie bedzie, a za nastepne 10.
                                              Twoi ghuru odejda na wieczna warte. I tylko smrod zostanie. Warto?
                                              Moze by sie zajac czyms bardziej pozytecznym?

                                              Uklony.
                          • dachs Wiedza tajemna, moze? 21.09.07, 09:25
                            patience napisała:

                            > Tym sie roznimym ty nie zauwazyles, ja tak. Zauwazylam nawet dlaczego smile

                            Rozumiem, ze Twoja wiedza jest tak porazajaca, iz nie mozesz sie nia podzielic.
                            Ale gdybysmy wiedzieli to co Ty wiesz...
                            smile)
                            • rycho7 gdyby sie podzielila to przestalaby byc porazajaca 21.09.07, 09:45
                              dachs napisał:

                              > Twoja wiedza jest tak porazajaca, iz nie mozesz sie nia podzielic.

                              Ciemny lud kupuje tajemnice (wiary). Po to lud od kolebki
                              katechizuja.

                              Swoja droga jedynie katechizacja czyni lud ciemniejszym. Kaganiec
                              oswiaty ...
                      • cs137 Re: Swiderski mimochdem, co nie costalo zauwazone 20.09.07, 22:09
                        patience napisała:


                        > wspomnial w "Ja sztandar" ze te buibliografie Michnika sa sprzed kilkunastu lat
                        > .
                        > Sam wiesz ile znaczy kilkanascie lat w fizyce. W naukach spolecznych masz to
                        > samo. Wydaje ci sie ze masz do czynienia z salonem, a to wsiowe tluki. Nie
                        > pasujesz i nie bedziesz pasowal. Dlatego obrywasz.
                        >

                        OBRYWAM??????

                        Ciągnie mnie do wsiowych tłuków, widzisz, bo
                        wsiowy tłuk to ja jestem sam! Zobacz, na jakiej wiosze mieszkam:

                        groszek.741.com/VARIA/gazdowka3.jpg
                        Zielona strzałka wskazuje na dach mojej chaty.

                        Ale zauważ: TA CHATA JEST JAK NAJBARDZIEJ Z KRAJA! Moja chata z kraja, kapujesz?
                        "Ni mon cirque, ni mes antropoides". Po prostu jest to FIZYCZMIE NIEMOŻLIWE,
                        zebym oberwał. Ja jestem widzem i to widzem z dalszych rzędów.

                        Zas co do salonu - o jaki chodzi, o Salon 24? Czy to ten, w który jest
                        zamieszany Wojtek Sadurski? No tak, ja go znam od dokladnie pół wieku (chodził z
                        moją młodsza siostra do jednej klasy w podstawówce i często wtedy wpadał do nas,
                        bo mieszkał o dwie przecznice obok). Ale na własne usprawiedliwoienie powiem, ze
                        korespondujemy teraz nader rzadko, wie nie mozna mnie obarczać żadna wina za
                        złowrogie postępki Salonu.
                    • wikul Re: Co do kloszardow 21.09.07, 00:02
                      patience napisała:

                      > Sa ich rozne rodzaje. Jakosc sceny politycznej in total jest jaka
                      kazdy widzi.
                      > Jakosc sceny intelektualnej - niektorzy wybieraja wierzyc zamiast
                      widziec. Stan
                      > na wlasnych nogach ceesie, te towarzyskie uklady sa tyle watrte,
                      ze na koncu
                      > zawsze obrywasz. Bo nie jestes w stanie sie do tego towarzystwa
                      upodobnic, mimo
                      > staran. Nigdy ci nie wyjdzie.


                      Wyjdzie, wyjdzie, kolega cees wie jak zrobić żeby ewentualnie
                      wyszło. Przepraszam że sie wcinam. Też nie polecam GW. Jest zbyt
                      tolerancyja. Ale ceesowi polecam poniższy link. Dla ścisłosci powiem
                      że nie utożsamiam sie z wszystkimi pogladami z tej gazetki.

                      www.korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&id=3765
                      • drf sytuacje graniczne.... 21.09.07, 02:02
                        Skończoność, jako stygmat bycia stworzonym człowiek dzieli ze zwierzętami, z
                        wszystkim, co istnieje. Ale jego ludzka skończoność nie jest zdolna do tego
                        zamknięcia, jakie osiąga każde zwierzę ...

                        Ludzka skończoność, czyli cała lista ograniczeń, na które musimy się zgodzić w
                        naszym życiu – nie umiemy wszystkiego przewidzieć, wyleczyć każdej choroby,
                        pomóc każdemu potrzebującemu, krótko mówiąc: nie ze wszystkim dajemy sobie radę.

                        Sytuacje graniczne odsłaniają człowiekowi wiele prawdy o nim samym – okazuje
                        się, że wciąż jesteśmy uwikłani w sieć rozmaitych zależności, nawet, jeśli
                        czasami udajemy, że jest inaczej.

                        /Jaspers, Wiara Filozoficzna /.

                        pl.wikipedia.org/wiki/Karl_Jaspers
                        • rycho7 wspanialy nowy swiat 21.09.07, 08:34
                          drf napisał:

                          > wciąż jesteśmy uwikłani w sieć rozmaitych zależności

                          Jak pisuar zwalczy uklad to bedzie raj na ziemi.

                          Byl kiedys kawal o Czukczach, "wszystko dla czlowieka", a Czukcza na
                          zjezdzie KPZR siedzial w pierwszym rzedzie i dzieki temu widzial
                          tego czlowieka na trybunie.

                          Jaroslaw, Jaroslaw, Jaroslaw, Jaroslaw, Jaroslaw, Jaroslaw, ...
                      • cs137 Głosowanie na UPR to błąd jak z Naderem w 2000 r. 21.09.07, 21:11
                        wikul napisał:

                        > www.korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&id=3765

                        Dzięki za link do interesującego artykułu. Posumowanie kaczych "sukcesów" zaiste
                        bardzo dobre.

                        Mój kolega z roku, Kuba Kachniarz, był zaangażowany w UPR i kiedys mówiło sie o
                        nim, że jest piąta co do waznosci osobą w strukturach partyjnych. Na spotkaniu
                        ludzi z roku w 1998 nawet opowiadał ciekawe rzeczy o UPR, wyraźnie ludzi
                        agitując. Ja Kubę bardzo lubię, ale nic mnie on wtedy nie przekonał.

                        Ludzie głosujący na UPR, nawet, jeśli sa przeciw PiS-owi, to w ten sposób raczej
                        PiS-owi dopomogą.

                        Podobnie było z głosami na Ralpha Nadera w 2000 roku. Zebrał on około miliona
                        głosów. Gdyby Nader nie wziął udzialu w wyborach, to prztłaczająca większośc z
                        tych ludzi oddałaby głos na Ala Gore. Jak wiadomo, Al Gore przegrał dosłownie "o
                        włos". Wiec ci debile głosujący na Nadera zrobili NADER GŁUPIĄ rzecz, bo po
                        prostu przez nich prezydentem został G.W. Bush.

                        Ja tam do Ala Gore mam sporo zastrzeżeń, ale przeciez G.W. w porównaniu z nim to
                        kompletne dno.

                        Podobnie w tej chwili w Polsce, głos oddany na UPR to będzie prezent dla PiS-u.
                        UPR i tak do Sejmu nie wejdzie, wiec głos jest znmarnowany - głos, który mógłby
                        być zużyty na zmniejszenie liczby PiS-owskich mandatów w przyszłym Sejmie.

                        Według mnie, najważniejsza sprawa obecnie jest odsuniecie Kaczorów od władzy, bo
                        za wszelka cene nalezy zahamowac bantustanizację Polski, którą oni rozpoczęli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka