patience 18.09.07, 18:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=69224453 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cs137 Re: Not my ward, not my patiences. 18.09.07, 18:52 Jak ktos angielskim nie wlada, to ward = oddzial w szpitalu (a jaki szpital mam na mysli, to chiba kazden sie do-mysli). Odpowiedz Link Zgłoś
patience Ale jestes w ich kampie:-) 18.09.07, 19:13 Czyli jestes pacjentem raczej nie lekarzem. W zadnej gazecie by nie skasowali watku o propagandzistach Moczara - tylko w GW to mozliwe. I to wlasnie wysoce rozweselajace Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Ale jestes w ich kampie:-) Czyim? 18.09.07, 21:33 Prawie zawsze glosuje na DEM-ow. W polskich wyborach nie glosuje (za daleko do najblizszego konsulatu - ponadto kwestie natury moralnej). wiec w zadnym kampie nie jestem. Nie mam nic przeciwko PiS, niech rzadzi - byle by sie pozbylo J. Kaczynskiego. To wedlug mnie czlowiek oblakany, absolutnie nie nadajacy sie do rzadzenia panstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ale jestes w ich kampie:-) Tyim:-) 19.09.07, 16:36 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=69272125 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=69268407 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=69224453 Moje gratulacje, Demokrato Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Helga popiera antysemityzm kaczo-ojdyrowski 20.09.07, 12:57 patience napisała: > Moje gratulacje, Demokrato Sledze z zaniepokojeniem Helgi ideolo-wygibasy. Ona popiera lewice torunska i prawice lagiewnicka, belkocac cos o nadziei na filosemicka lewice kierowana przez Olejniczaka z Opus Dei. Mniej zaczadzaj sie oparami ze styropianu Patience. Proszki na paranoje nie odtruwaja. Uszkodzenia czadem sa nieodwracalne. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: Helga popiera antysemityzm kaczo-ojdyrowski 20.09.07, 15:55 ...tez sie zastanawialem nad tymi wyziewami, bo to i weglowodory pierscieniowe, rakotworcze rozne benzeny..no i niewygoda, relaksowac sie na sposob obuplciowy na steropianie sie nie sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
patience A skad ci sie wzial Olejniczak 20.09.07, 19:19 to juz calkiem nie wiem. Niezbadane sa wyroki... Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: A skad ci sie wzial Olejniczak 20.09.07, 21:30 patience napisała: > to juz calkiem nie wiem. Niezbadane sa wyroki... Czy Ty w ogole wiesz co Ty pisujesz? Bredzisz o jakiejs nowej lewicy. Wiec nie wiadomo, czy PiS to lewica, czy LiD to lewica. PiS to ekonomiczna bolszewia z innym seminarium duchownym Stalina. LiD to liberalowie bredzacy o byciu lewica. Olejniczak to jakis mlody bredzacy o lewicy z Twoich bredzen. Jakos sie kojarzy z Twoja myslawka. Mlody, lewica, perspektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Kobieto! 20.09.07, 18:59 patience napisała: > Moje gratulacje, Demokrato > Przecież powinno być oczywiste, że ja mam na myśli Partię Demokratyczną załozoną 200 lat temu przez mojego imiennika, Tomasza Jeffersona, 3-go prezydenta USA Odpowiedz Link Zgłoś
patience Mezczyzno! 20.09.07, 19:16 ja bym zdefiniowala Bantustan inaczej. Mimo wszelkich przywar kaczorow obawiam sie, ze zbyt wielka wage przykladasz do propagandy GW, - beneficjentow, znaczy sie. Jestes fizyk z wysokim ilorazem, mysl samodzielnie i nie ufaj propagandzistom Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Kloszard stanu 20.09.07, 20:20 Ja czytam nie tylko GW, ale staram sie tez czytać jak najwięcej tego, co piszą o polskich sprawach w POWAŻNYCH źródłach zagranicznych - jak np. "Washington Post", czy "The Economist". Ponadto, mam oczy, uszy i swój własny rozum. Ja spędziłem większośc lat mojego życia na tzw. Zachodzie, może dlatego Ty i ja widzimy wiele spraw inaczej. Dla mnie JK to nie mąz stanu, a raczej "kloszard stanu" czy nawet "menel stanu". Histeryk i paranoik. Mini-Kaligula, Środkowoeuropejski Bokassa. Z taką mentalnoscia nie można kierować nowoczesnym państwem. To znaczy... kierowac mozna, tylko skutki moga byc żałosne. Pijany też może zasiąść za kierownica i kierowac pojazdem. Ja sam po balu sylwestrowym 1972/73 dotarłem na czworakach (bo isć na dwóch nogach nie byłem w stanie) do mojej "Syrenki 104" i odwiozłem nia do domu (z Powiśla na Kruczą) pannę, z którą byłem na tymże balu. I wcale nawet nie jechałem zygzakiem. Wiec nawet zdrowo pijany moze prowadzić skutecznie samochód - ale skutecznie tylko w pewnych warunkach. O czwartej nad ranem w dzień noworoczny ulice Warszawy były jak wymarłe. Natomiast w normalnym ruchu bym daleko nie ujechał. JK niestety jest jak pijany (albo lepiej - jak ktos "na haju"), który próbuje prowadzic samochód w normalnym miejskim ruchu. Znaczy, powtarzam - ja tak to widzę. A Ty możesz widzieć sprawy całkiem inaczej. To jest normalne, że jedni widza rzeczy tak, a inni siak. Zacytuję (z pamieci) Tuwima (z cyklu "Limeryki w małpim zwierciadle): "Na Wiśle raz pewien oryl* Narzekał, że on do tej pory Lwa nie widział, wiec żąda... Sprowadzono wielbłąda. On na to: 'Nie lew to, a goryl!'" Cos z sylabami nie wyszło - ale, jak powiadam, ja z pamieci to piszę. * Oryl = flisak (staropolskie). Tego słowa używał tez Broniewski: "Na Wiśle oryle śpiewają/Piękna jest pieśn na Wiśle...." (też z pamieci, więc może nie w 100% zgodne z oryginałem). Odpowiedz Link Zgłoś
patience Co do kloszardow 20.09.07, 20:33 Sa ich rozne rodzaje. Jakosc sceny politycznej in total jest jaka kazdy widzi. Jakosc sceny intelektualnej - niektorzy wybieraja wierzyc zamiast widziec. Stan na wlasnych nogach ceesie, te towarzyskie uklady sa tyle watrte, ze na koncu zawsze obrywasz. Bo nie jestes w stanie sie do tego towarzystwa upodobnic, mimo staran. Nigdy ci nie wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Swiderski mimochdem, co nie costalo zauwazone 20.09.07, 20:41 wspomnial w "Ja sztandar" ze te buibliografie Michnika sa sprzed kilkunastu lat. Sam wiesz ile znaczy kilkanascie lat w fizyce. W naukach spolecznych masz to samo. Wydaje ci sie ze masz do czynienia z salonem, a to wsiowe tluki. Nie pasujesz i nie bedziesz pasowal. Dlatego obrywasz. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: Swiderski mimochdem, co nie costalo zauwazone 20.09.07, 20:44 A jak ceesiu obrywa za salon, bo nie zauwazylem? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Swiderski mimochdem, co nie costalo zauwazone 20.09.07, 20:46 Tym sie roznimym ty nie zauwazyles, ja tak. Zauwazylam nawet dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
drf Koszerni Antysemici GW...:) 20.09.07, 21:07 Gazeta Wyborcza dala wybór :Albo koszerni zmoczarowani antysemici albo ośla ławka)) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: Koszerni Antysemici GW...:) 20.09.07, 21:31 A czym objawia sie antysemityzm gazety poza opisanym przez was "moczaryzmem" polegajacym wszakze na pominieciu dawnych stygmatow antysemickich u niektorych przedstawicieli obozu partyjnego w czasie obrad okraglego stolu i tuz po nich? Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: Koszerni Antysemici GW...:) 20.09.07, 22:10 Czy rozumiesz stygmat jako symbol szczególnego związku z Bogiem? pl.wikipedia.org/wiki/Stygmat_(religia) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: Koszerni Antysemici GW...:) 20.09.07, 22:20 Nie, rozumiem go jako ceche szczegolna, wyrozniajaca. Stygmatyzacja zas, to ewentualnie "ocechowanie" badz tez przyporzadkowanie do odpowiedniej kategorii. Zjawisko to pozwala na oglad i ocene konkretnych ludzi i srodowisk przez pryzmat pojedynczych cech, badz nieskomplikowanych zespolow cech. W przypadku srodowiska gazety dokonaliscie przeniesienia wyroznika w postaci antysemityzmu z osob, ktore braly czynny udzial w wypadkach lat'67/68 na osoby, ktore uczestniczyly w rozmowach z nimi przy okraglym stole 20 lat pozniej. Uwazam ten zabieg za calkowicie niezasadny i nieuprawniony. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Ostygmatyzowane biedaczki.... 20.09.07, 22:40 marouder napisał: > Nie, rozumiem go jako ceche szczegolna, wyrozniajaca. > Stygmatyzacja zas, to ewentualnie "ocechowanie" badz tez przyporzadkowanie do > odpowiedniej kategorii. > Zjawisko to pozwala na oglad i ocene konkretnych ludzi i srodowisk przez pryzma > t > pojedynczych cech, badz nieskomplikowanych zespolow cech. A takie maja skomplikowane zespoly sech. Jaruzelski, Kiszczak, Moczar, Katarisinska i wszyscy pozostali ubecy. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Moze cus wiecej Pejszns, wiem, ze cie stac.. 20.09.07, 22:57 Dokonujecie nieuprawnionego przeniesienia cech z jednego srodowiska na drugie a czynicie tak tylko dlatego, ze obydwa mialy, mimo, ze totalnie antagonistyczne, odwage zasiasc do stolu rozmow i dosjsc do jedynego mozliwego w tamtych warunkach kompromisu. W ten sposob probujecie nie tylko domniemany akt zalozycielski wspolczesnej RP, ale i osiagniecia opozycji z lat wczesniejszych. Wyobrazcie sobie, ze wam sie powiodlo... Zapraszam do eksperymentu mentalnego. Powiodlo sie wam, zdezawuowaliscie...i co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Errata..Probujecie zdezawuowac akt zalozycielski.. 20.09.07, 22:59 ..wspolczesnej RP...powinno byc...,"zdezawuowac" zapomnialem wpisac, bo syn cos do mnie mowil.. marouder napisał: > Dokonujecie nieuprawnionego przeniesienia cech z jednego srodowiska na drugie a > czynicie tak tylko dlatego, ze obydwa mialy, mimo, ze totalnie antagonistyczne, > odwage zasiasc do stolu rozmow i dosjsc do jedynego mozliwego w tamtych > warunkach kompromisu. > W ten sposob probujecie nie tylko domniemany akt zalozycielski wspolczesnej RP, > ale i osiagniecia opozycji z lat wczesniejszych. > Wyobrazcie sobie, ze wam sie powiodlo... > Zapraszam do eksperymentu mentalnego. > Powiodlo sie wam, zdezawuowaliscie...i co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Akt zalozycielski to nie Jaruzelski i Moczarowcy 20.09.07, 23:02 Akt zalozycielski to Zgromadzenie Konstytucyjne nie pisane przez czolowych rasistow 20 powojennego wieku w Europie. Negocjacje z wrogiem to nie to samo co przejscie na strone wroga. c.b.d.o. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Gdyby nam sie powiodlo 20.09.07, 23:00 Konstytucja by byla w 1990 roku. O biedne ostygmatyzowane biedaczki by mialy na nia wplyw zerowy. PS. Wieszm, ze Jan Nowak Jezioranski przyznal nam racje przed smiercia? Publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: Gdyby nam sie powiodlo 20.09.07, 23:09 Pisalem o innej ewentualnosci...wyobrazcie sobie, ze wam sie udalo Teraz osiagnac cel, nie u progu III RP> co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
patience III RP by w ogole nie bylo 20.09.07, 23:12 Istnieja nagrania na tasmie kiedy Jezioranski mowi ze mielismy racje. W otoczeniu stadka profesorow uniwersyteckich zreszta. To byla zdrada prawdziwea. Przejscie na strone wroga. Nie do wybaczenia moralnie, aczkolwiek fiorsy Michnikowi nikt nie ma zamiaru odbierac. Judasz. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder A co by bylo? 20.09.07, 23:26 "Michnik" to tylko personifikacja wizji calego socjal-liberalnego srodowiska. Zarowno konserwatysci, jak i narodowcy, jak tez syndykalisci spod znaku Morawieckiego nie mieli praktycznie zadnego znaczenia. ..kto i jaka Polske wiec mogl wtedy budowac zamiast "Michnika"? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: A co by bylo? 20.09.07, 23:36 Na przyklad Polske niekronistyczna i nie rasistowska? Uwaga odnosnie rasizmu nie dotyczy spoleczenstwa tylko salonu Michnika. 17 lat straty to duzo. Nie do wybaczenia. Niech sie udlawi kasa ktora na tym zarobil. Jak Midas. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: A co by bylo? 20.09.07, 23:46 Pytalem cie KTO mialby te Polske budowac?..wskaz jakies alternatywne i znaczace "zasoby ludzkie".. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: A co by bylo? 20.09.07, 23:53 Tak. Po stronie spoleczenstw obywatelskiego jest bardzo wykwalifikowanych ludzi niz Michnik kiedykolwiek mial. Jest tez emigracja. Pollscy Polacy i Polsc Zudzi to naiwieksza diaspora na swiecie, Wysoko wykwalifikowani, na prestizowych stanowiskach. Mozna bylo bardzo duzo zrobic w ciagu tych 17 lat gdyby nie "stygmatyzowane biedaczki". Nawet dzisiaj mozna. Jesli chodzi o relacje spoleczne, to widze je na codzien. Ludzie sa wspaniali. Salon Michnika z jego moczarowskimi "biedaczkami" - odstręcza. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wiatr historii wynosi w gore smieci 21.09.07, 08:29 marouder napisał: > Pytalem cie KTO mialby te Polske budowac?..wskaz jakies > alternatywne i znaczace "zasoby ludzkie".. W 1989 ocenialem, ze 5/6 polskiej inteligencji nalezalo do partyjnej nomenklatury, cokolwiek by to znaczylo. Projekt budowy nowej Polszy w oparciu o 1/6 wyksztalciuchow, patentowanych rusofobow, byl wtedy paranoiczny. Gdy pytalem sie paranoikow przez ostatnie 18 lat o "alternatywne i znaczace "zasoby ludzkie".." to echo odpowiadalo mi wzruszeniem ramion. Besserwiserstwo jest aktem zalozycielskim "narodowcowej" paranoi. Odpowiedz Link Zgłoś
jaski Patience???? 22.09.07, 18:14 'nas', 'mielismy'???? No ja nie wiedzialem, ze Ty w wydziale II SG robisz. Jak nie to co to za 'my' i 'mielismy'? My kto? 'Misia' pamietasz? 'Polski mam paszport na sercu.....' My, one, lepsi i gorsi????W co Ty sie bawisz? W 68. bylas malym szczylem, co to dokladnie nie wiedzial ktora dziurka sie siku robi. Teraz sie podcierasz moczarami i robisz nieustanna afere, to juz 40 lat mija! Za kolejne 10 nikt juz tego pamietal nie bedzie, a za nastepne 10. Twoi ghuru odejda na wieczna warte. I tylko smrod zostanie. Warto? Moze by sie zajac czyms bardziej pozytecznym? Uklony. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Wiedza tajemna, moze? 21.09.07, 09:25 patience napisała: > Tym sie roznimym ty nie zauwazyles, ja tak. Zauwazylam nawet dlaczego Rozumiem, ze Twoja wiedza jest tak porazajaca, iz nie mozesz sie nia podzielic. Ale gdybysmy wiedzieli to co Ty wiesz... ) Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 gdyby sie podzielila to przestalaby byc porazajaca 21.09.07, 09:45 dachs napisał: > Twoja wiedza jest tak porazajaca, iz nie mozesz sie nia podzielic. Ciemny lud kupuje tajemnice (wiary). Po to lud od kolebki katechizuja. Swoja droga jedynie katechizacja czyni lud ciemniejszym. Kaganiec oswiaty ... Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Swiderski mimochdem, co nie costalo zauwazone 20.09.07, 22:09 patience napisała: > wspomnial w "Ja sztandar" ze te buibliografie Michnika sa sprzed kilkunastu lat > . > Sam wiesz ile znaczy kilkanascie lat w fizyce. W naukach spolecznych masz to > samo. Wydaje ci sie ze masz do czynienia z salonem, a to wsiowe tluki. Nie > pasujesz i nie bedziesz pasowal. Dlatego obrywasz. > OBRYWAM?????? Ciągnie mnie do wsiowych tłuków, widzisz, bo wsiowy tłuk to ja jestem sam! Zobacz, na jakiej wiosze mieszkam: groszek.741.com/VARIA/gazdowka3.jpg Zielona strzałka wskazuje na dach mojej chaty. Ale zauważ: TA CHATA JEST JAK NAJBARDZIEJ Z KRAJA! Moja chata z kraja, kapujesz? "Ni mon cirque, ni mes antropoides". Po prostu jest to FIZYCZMIE NIEMOŻLIWE, zebym oberwał. Ja jestem widzem i to widzem z dalszych rzędów. Zas co do salonu - o jaki chodzi, o Salon 24? Czy to ten, w który jest zamieszany Wojtek Sadurski? No tak, ja go znam od dokladnie pół wieku (chodził z moją młodsza siostra do jednej klasy w podstawówce i często wtedy wpadał do nas, bo mieszkał o dwie przecznice obok). Ale na własne usprawiedliwoienie powiem, ze korespondujemy teraz nader rzadko, wie nie mozna mnie obarczać żadna wina za złowrogie postępki Salonu. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Co do kloszardow 21.09.07, 00:02 patience napisała: > Sa ich rozne rodzaje. Jakosc sceny politycznej in total jest jaka kazdy widzi. > Jakosc sceny intelektualnej - niektorzy wybieraja wierzyc zamiast widziec. Stan > na wlasnych nogach ceesie, te towarzyskie uklady sa tyle watrte, ze na koncu > zawsze obrywasz. Bo nie jestes w stanie sie do tego towarzystwa upodobnic, mimo > staran. Nigdy ci nie wyjdzie. Wyjdzie, wyjdzie, kolega cees wie jak zrobić żeby ewentualnie wyszło. Przepraszam że sie wcinam. Też nie polecam GW. Jest zbyt tolerancyja. Ale ceesowi polecam poniższy link. Dla ścisłosci powiem że nie utożsamiam sie z wszystkimi pogladami z tej gazetki. www.korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&id=3765 Odpowiedz Link Zgłoś
drf sytuacje graniczne.... 21.09.07, 02:02 Skończoność, jako stygmat bycia stworzonym człowiek dzieli ze zwierzętami, z wszystkim, co istnieje. Ale jego ludzka skończoność nie jest zdolna do tego zamknięcia, jakie osiąga każde zwierzę ... Ludzka skończoność, czyli cała lista ograniczeń, na które musimy się zgodzić w naszym życiu – nie umiemy wszystkiego przewidzieć, wyleczyć każdej choroby, pomóc każdemu potrzebującemu, krótko mówiąc: nie ze wszystkim dajemy sobie radę. Sytuacje graniczne odsłaniają człowiekowi wiele prawdy o nim samym – okazuje się, że wciąż jesteśmy uwikłani w sieć rozmaitych zależności, nawet, jeśli czasami udajemy, że jest inaczej. /Jaspers, Wiara Filozoficzna /. pl.wikipedia.org/wiki/Karl_Jaspers Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wspanialy nowy swiat 21.09.07, 08:34 drf napisał: > wciąż jesteśmy uwikłani w sieć rozmaitych zależności Jak pisuar zwalczy uklad to bedzie raj na ziemi. Byl kiedys kawal o Czukczach, "wszystko dla czlowieka", a Czukcza na zjezdzie KPZR siedzial w pierwszym rzedzie i dzieki temu widzial tego czlowieka na trybunie. Jaroslaw, Jaroslaw, Jaroslaw, Jaroslaw, Jaroslaw, Jaroslaw, ... Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Głosowanie na UPR to błąd jak z Naderem w 2000 r. 21.09.07, 21:11 wikul napisał: > www.korespondent.pl/index.php?x=artykul_r1&id=3765 Dzięki za link do interesującego artykułu. Posumowanie kaczych "sukcesów" zaiste bardzo dobre. Mój kolega z roku, Kuba Kachniarz, był zaangażowany w UPR i kiedys mówiło sie o nim, że jest piąta co do waznosci osobą w strukturach partyjnych. Na spotkaniu ludzi z roku w 1998 nawet opowiadał ciekawe rzeczy o UPR, wyraźnie ludzi agitując. Ja Kubę bardzo lubię, ale nic mnie on wtedy nie przekonał. Ludzie głosujący na UPR, nawet, jeśli sa przeciw PiS-owi, to w ten sposób raczej PiS-owi dopomogą. Podobnie było z głosami na Ralpha Nadera w 2000 roku. Zebrał on około miliona głosów. Gdyby Nader nie wziął udzialu w wyborach, to prztłaczająca większośc z tych ludzi oddałaby głos na Ala Gore. Jak wiadomo, Al Gore przegrał dosłownie "o włos". Wiec ci debile głosujący na Nadera zrobili NADER GŁUPIĄ rzecz, bo po prostu przez nich prezydentem został G.W. Bush. Ja tam do Ala Gore mam sporo zastrzeżeń, ale przeciez G.W. w porównaniu z nim to kompletne dno. Podobnie w tej chwili w Polsce, głos oddany na UPR to będzie prezent dla PiS-u. UPR i tak do Sejmu nie wejdzie, wiec głos jest znmarnowany - głos, który mógłby być zużyty na zmniejszenie liczby PiS-owskich mandatów w przyszłym Sejmie. Według mnie, najważniejsza sprawa obecnie jest odsuniecie Kaczorów od władzy, bo za wszelka cene nalezy zahamowac bantustanizację Polski, którą oni rozpoczęli. Odpowiedz Link Zgłoś