Dodaj do ulubionych

" NA RATUNEK " - Fundacja Smierc

14.07.03, 15:28
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1571203.html


"Łódzka policja współpracuje z "łowcami skór"


Łódzka policja współpracuje z fundacją, którą kieruje jeden z głównych
bohaterów afery w łódzkim pogotowiu. - Nie możemy przekreślać pożytecznej
akcji tylko dlatego, że ktoś z fundacji ma prokuratorskie zarzuty. Jeśli jest
winien, zostanie ukarany przez sąd - tłumaczy Mirosław Micor, rzecznik
łódzkiej policji.

O współpracy policji z fundacją "Na ratunek" powiadomili nas lekarze z
łódzkiego pogotowia. W ostatnich kilkunastu dniach wielokrotnie widzieli na
miejscach wypadków nastolatków w czerwonych strojach, takich, jakie noszą
sanitariusze. Mieli naszywki z dużym napisem "ratownik" i identyfikatory, na
których oprócz ich danych była informacja: ratownik przedmedyczny. Na
interwencje przyjeżdżali z policjantami z łódzkiej drogówki.

Z kim jeszcze?

- W czerwcu fundacja zwróciła się do nas z prośbą o szkolenie ich
wolontariuszy - mówi Mirosław Micor, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w
Łodzi. - Chodziło głównie o pokazanie im, jak należy zachować się w miejscach
wypadku.

W piśmie do policji fundacja napisała, że współpracuje już z łódzkim
pogotowiem i strażą pożarną. Policja nie sprawdziła, czy to prawda. - Nie
interesowało nas to - mówi Micor. Sprawdziliśmy, że zarówno pogotowie, jak i
straż odżegnują się od współpracy z fundacją. - Skorzystaliśmy kilkakrotnie z
ich usług, bo byli bardzo tani - mówi Ignacy Baumberg, koordynator ds.
ratownictwa medycznego łódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. - Współpracę
przerwaliśmy, bo jakość tych usług odpowiadała cenie.

Bogusław Tyka, szef łódzkiego pogotowia: - Rozwiązałem umowę o współpracy,
którą podpisał z fundacją poprzedni dyrektor. Usunąłem ich też z lokalu,
który zajmowali w budynku pogotowia. Fundacja "Na ratunek" prowadzi
działalność, która jest konkurencyjna w stosunku do naszej. Nie jestem
lekarzem, więc nie będę komentował ich przygotowania i umiejętności
medycznych. Były jednak przypadki, gdy zgłaszali się np. do zabezpieczania
medycznego imprez, a później, gdy coś się stało, organizatorzy wzywali
pogotowie.

Tyka wyrzucił z pracy w pogotowiu szefa fundacji Tomasza S., jednego z
głównych podejrzanych w aferze "łowców skór".

Pytamy Micora, czy nie przeszkadza mu, że szef fundacji, z którą współpracuje
komenda miejska, jest podejrzany o "handel skórami". - Nie możemy przekreślać
pożytecznej akcji tylko dlatego, że ktoś z fundacji ma prokuratorskie
zarzuty. Jeśli jest winien, zostanie ukarany przez sąd - twierdzi rzecznik.

Fundacja - związek - firma transportowa

Prof. Wojciech Gaszyński, konsultant krajowy ds. anestezjologii i intensywnej
terapii, mówi, że choć sama idea ratownictwa jest chwalebna, trzeba uważać,
by jej nie zniszczyć. Na przykład poprzez źle przygotowane działania osób,
które nie mają odpowiednich kwalifikacji. - Tomasz S. wykazuje olbrzymią
aktywność na wielu płaszczyznach, m.in. szkoleniowej, medycznej. Mam obawy,
czy on oraz osoby, które z nim współpracują, mają w tych dziedzinach
odpowiednie umiejętności.

W kwietniu ujawniliśmy, że Fundacja "Na ratunek" prowadzi w łódzkich szkołach
szkolenia z ratownictwa przedmedycznego i udzielania pierwszej pomocy.
Ponieważ fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej, rachunki wypisywano
na firmę należącą do szefa regionu Krajowego Związku Zawodowego Pracowników
Ratownictwa Medycznego. Spółka nie miała nic wspólnego z ratownictwem i
zajmowała się - według wpisu w rejestrze łódzkiego wydziału handlu - m.in.
transportem i handlem materiałami budowlanymi.

W fundacji, związku i prywatnej firmie przewijają się te same osoby. W kadrze
szkoleniowej fundacji były co najmniej dwie osoby, które mają zarzuty "handlu
skórami" (brat Tomasza S., szef łódzkiego oddziału związku, oraz jeden z
lekarzy).

- To przerażające, że dyletanci uczą najważniejszych czynności mających
ratować życie. Nie mówiąc już o wydźwięku etycznym, to przecież bohaterowie
nekroafery, którą bada prokuratura - komentował dr Janusz Morawski,
wicedyrektor do spraw medycznych łódzkiego pogotowia.

Po ujawnieniu sprawy przez "Gazetę" kilkanaście szkół zrezygnowało z usług
fundacji, a wiceprezydent Łodzi nakazał "rozważniejsze dobieranie
organizacji, które będą szkolić nauczycieli".


radca

ps: "NA RATUNEK " ? - czy moze " RATUJ SIE KTO MORZE PRZED NIMI " ?
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: ' NA RATUNEK ' - Fundacja Smierc 14.07.03, 15:37
      Ciekawe, ile ci >ratownicy przedmedyczni< zużywają pavulonu ? A może to są
      ratownicy >przedpogrzebowi< ?

      Snajper.
      • radca Re: ' NA RATUNEK ' - Fundacja Smierc 14.07.03, 15:55
        " POGOTOWIE - 2000 "

        czy to nie ci sami ?

        radca
        • radca Pavulon 14.07.03, 16:11
          PAVULON

          Na receptę
          Producent Organon OSS, Holandia.
          Forma leku: iniekcje 2 mg/ml.
          Zawartość substancja czynna - pancuronium bromide.
          Sposób działania Pavulon blokuje przewodzenie impulsów nerwowych do mięśni
          szkieletowych. Preparat nie powoduje wyzwalania się histaminy. Oddziaływanie
          Pavulonu na cyrkulację krwi jest umiarkowane. Maksymalny efekt działania leku
          następuje po 2 minutach od momentu wstrzyknięcia i utrzymuje się przez 45
          minut.
          Zastosowanie Rozluęnianie mięśni przed zabiegami chirurgicznymi, szczególnie
          przy zabiegach ortopedycznych, jak np. składanie złamań.
          Ostrzeżenie Preparatu nie wolno stosować pacjentom cierpiącym na miastenię
          gravis (chorobliwe zwiotczenie mięśni), osobom cierpiącym na niewydolność nerek
          lub wątroby. Pacjenci cierpiący na wysokie ciśnienie, cukrzycę lub choroby
          mięśni powinni powiadomić o tym lekarza przed zastosowaniem preparatu. Pavulon
          stosuje się ostrożnie pacjentom z dużą nadwagą. Pavulon wpływa paraliżująco na
          mięśnie oddychania dlatego preparat może być stosowany wyłącznie w warunkach
          szpitalnych.

          Działania niepożądane > 1/100- Wzrost ciśnienia krwi. Przyspieszenie pulsu.
          Obniżenie ciśnienia śródgałkowego. 1/1000- Reakcje uczuleniowe. Podrażnienie i
          odczyn w miejscu iniekcji.
          Dawkowanie Dawkę ustala lekarz. Preparat podaje się dożylnie. Początkowa dawka
          wynosi 4-6 mg. W czasie operacji można podać dodatkowo 2 mg.
          Ciąża i karmienie Istnieje prawdopodobieństwo, że preparat oddziałuje na płód.
          Nie wolno zażywać leku w okresie ciąży.
          Nie wiadomo czy lek przenika do mleka matki, należy zatem zasięgnąć opinii
          lekarza w razie zamiaru stosowania leku w okresie karmienia dziecka piersią. "

          radca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka