Dodaj do ulubionych

----------Czy czlowiek posiada dusze--------------

IP: *.echostar.pl 15.07.03, 04:01
Czy ‘czlowiek’ posiada dusze?
Jezeli tak to od kiedy?!

Jak wytlumaczcie ten paradoks.

DO 2 TYGODNI (przed 2 tyg.komorki sie dziela, ale nie zroznicuja, po
2tyg.dopiero nastepuje ich roznicowanie):

a) 1 ZYGOTA MOZE SIE ROZDZIELIC NA 2 ZYGOTY I URODZA SIE
BLIZNIAKI, *(ale przed ukonczeniem 2 tyg. moze sie ponownie polaczyc - aby
powstal 1 czlowiek)

MOZE TEZ BYC INACZEJ

b) 2 ZAPLODNIONE KOMORKI JAJOWE (2 ZYGOTY) DO 2 TYGODNIA MOGA SIE
POLACZYC W 1 ZYGOTE, *(po czym znowu podzielic - ale nie musza sie juz
dzielic)
itd,itp
* taki proces podzial/laczenie moze sie powtórzyć co najmniej jeszcze raz -
oczywiscie nie musi, poczatkowy podzial/polaczenie tez nie zachodzi w kazdym
przypadku ciazy, ale niemniej czasami zachodzi.

Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek jest czlowiekiem to co sie dzieje z
nim w tych 'przemianach':
a) z 1 czlowieka tworzy sie dwoch? Czy z jednego czlowieka moze powstac
dwoch. Przeciez normalnie gamety czlowieka sa haploidalne, a nie
diploidalne? Ba do tego potrzeba drugiego czlowieka o odmiennej plci.
Czlowiek nie moze sam z siebie sie sklonowac, np. ja teraz, w tej chwili lub
nawet w ciagu najblizszych 2 tygodni nie moge tego uczynic.
*(nastepnie z 2 powstal zpowrotem 1 - co sie stalo z tym brakujacym drugim
czlowiekiem - zostal zabity? przez niedoszlego brata blizniaka?)

Matematycznie
czlowieka oznaczajmy jako cz
zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota jest juz czlowiekiem.

1cz : 2 = 0.5cz + 0.5cz ale rodzi sie 1cz + 1cz
*(0.5cz + 0.5cz = 1cz lub jezeli 2 samodzielne zygoty powstale z
podzialu jednej potraktujemy jako 2 ludzi to
1cz + 1cz = 2cz ale rodzi sie 1 dziecko, lub rozwija sie 1 zygota...itd.

b) z 2 tworzy sie 1 czlowiek? 1 czlowiek posiada podwojne czlowieczenstwo?
*( po czym z tego 1 czlowieka twozy sie z powrotem 2, i znowu najpierw
MORDERSTWO? a pozniej, gdy sie juz z powrotem podzieli na 2 to juz nie ?)

1cz + 1cz = 2cz ,fizycznie rodzi sie 1 czlowiek
*(2cz - w jednej osobie'zbiorze komorek' : 2 = 1cz + 1cz lub
1cz-poniewaz po polaczeniu, bedzie tylko 1 sama zygota : 2 = 0.5cz +
0.5cz,
ale rozdza sie 2 blizniaki)

itd. itp. te pytania mozna mnozyc

JEZELI ODPOWIEDZIELISCIE SOBIE NA TE PYTANIA TO TE BEDA JUZ TRUDNIEJSZE:

Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek posiada dusze to co sie dzieje z
dusza w tych 'przemianach':

a) z 1 duszy tworza sie 2? kazdA ZYGOTA-czlowiek posiada 0.5 duszy? *(by
znowu sie polaczyc w 1 dusze, dusza dzieli sie na 2? czy Bog daje chwilowo 1
zapasowa, by pozniej ja zabrac i co zrobic?)

Matematycznie
dusze oznaczamy jako d, czlowieka jako cz
zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota posiada dusze i jest czlowiekiem

1cz z 1d : 2 = 0.5cz z 0.5d + 0.5cz z 0.5d
1cz z 1d - [jeden czlowiek z jedna dusza] lub
1cz z 1d : 2 = 1cz(powstaje samodzielna zygota, wiec czlowiek) z 0.5d +1cz z
1d

cos nie 'gra' , przeciez rodzi sie 1cz z 1d + 1cz z 1d

a jak wezmiemy pod uwage to co w nawiasie, wiec
*(1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej
zygocie.....itd,itp)

b) z 2 dusz tworzy sie 1? 1 czlowiek posiada 2 dusze ( by znowu podzielic te
2 na dwoch ludzi,czyli po jednej,przez jakis czas mamy czlowieka z 2
duszami?, czy Bog na chwile zabiera jedna i umieszcza w.....?)

1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej zygocie
1cz z 1d + 1cz z 1d = 1cz z 2d
itd,itp.

ONTOLODZY WYKLUCZAJA TAKIE MOZLIWOSCI, LAMIE TO MIN. ZASADE
NIESPRZECZNOSCI.

A ty jak ty odpowiesz na to?!

JESZCZ KILKA TRUDNYCH PYTAN - JEZELI ZYGOTA POSIADA DUSZE TO CO SIE
DZIEJE Z NIA, GDY:
ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ CIALO MATKI?
ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ INNA ZYGOTE?
Zostaje wydalona?
Co sie dzieje z duszami z wydalonych zygot?

pozdrowienia
J.K.



www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841&a=6971967
Obserwuj wątek
    • Gość: LONGERgierTYCHkoni Czy dla Boga zygota jest Czlowiekiem?!! IP: *.echostar.pl 15.07.03, 14:36
      Czy dla Boga zygota jest Czlowiekiem?!
      Czy zygota posiada wolna wole?!
      Bog w przeciwienstwie do zwierzat obdarzyl czlowieka wolna wola, dal jemu
      wybor.
      A czy Bog daje wybor zygocie?!
      A moze nawet dla Boga zygota nie jest jeszcze czlowiekiem?

      Gość portalu: ela napisał(a):

      > Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):
      >
      > >> Co sie dzieje z duszami z wydalonych zygot?
      >
      > Może pytają cichutko swoich ojców dlaczego je zrobili ale nie chciało im się
      > ich wychowywać? Tylko czy usłyszą jakąś odpowiedź?

      Elu prosze przeczytaj jeszcze raz, poniewaz wedlug Ontologii zygota nie moze
      posiadac duszy, ani nie moze byc czlowiekiem!!!(narusza to zasade m.in.
      niesprzecznosci...czy jest mozliwy podzial 1Czlowieka na 2 lub 1duszy na 2)
      Do 2 tyg. niema ani czlowieka, ani duszy, ale od kiedy jest czlowiek, a od
      kiedy 'posiada' dusze jesli w ogole ja posiada?!

      A teraz pytanie do ciebie: Gdzie 'przebywaja' te twoje zygotowe duszyczki ze
      swoim niezmazanym grzechem pierworodnym - 1) w piekle (niezmazany grzechem
      pierworodnym) - 2) w niebie (bez chrztu) - to po co Bog, ktory wiezial co sie
      z nimi stanie-duszami, przyporzadkowal je do tych zygot, te zygoty nie mialy
      przeciez wolnej woli, nie mogly wybrac. A przeciez sa naturalne poronienia.
      Czy zygota ma wolna wole?!
      Czy kobieta niewlasciwie odzywiajaca sie, prowadzaca nieodpowiedni tryb zycia
      i w ten sposob doprowadzajaca do poronienia jest MORDERCZYNIA?!



      pozdrowienia
      J.K.

      I PRZYPOMINAM ZYGOTA NIE JEST CZLOWIEKIEM

      Zygota nalezy do naszego gatunku - to nie podlega zadnej dyskusji.
      Posiada potencjal 'bycia czlowiekiem',w przyszlosci stania sie czlowiekiem.
      Ale rozni sie od czlowieka w tak wielu aspektach np. 1 zygota potrafi sie
      podzielic dajac 2 samodzielne zygoty (tzw. blizniaki jednojajowe) - czlowiek
      tego nie potrafi, ba nawet plod tego nie potrafi.

      Z punktu widzenia czlowieka to co on potrafi, to co on posiada DOTYCZY jeszcze
      wiecej plaszczyzn np. mozg, myslenie-dzialanie mozgu,nawet
      nieuswiadomione.....komunikowanie sie z otoczeniem - plod juz sie komunikuje,
      reagowanie na bodzce itd,itp.

      Biologia juz to ustalila, zaden szanujacy nauke biolog nie powie o
      1-komorkowej zygocie - maly czlowieczek, poczatek czegos to zupelnie co innego
      od 'tego'.

      Czy Wielki wubuch nazwiemy 'Pra-poczatkiem Ziemi', a nazwiemy Ziemia?
      Czy fundamenty domu sa DOMEM, czy li tylko jego poczatkiem?
      Oczywiscie czasami pokazujemy komus fundamenty domu i mowimy
      "To jest nasz DOM"
      ale nie mowimy wtedy o tym domu-sensu stricto, ale o abstrakcie tego domu.

      Sam widzisz, ze 'fizycznie' (biologicznie) zygota nie jest CZLOWIEKIEM, ale
      abstrakcyjnie dla niektorych tak.

      Ale niech zaden czlowiek nie narzuca innym/innemu swoich abstraktow myslowych.
      Pozwolmy innym myslec swobodnie i podejmowac decyzje ich dotyczace, nie nas.


      ps. nigdy w historii narzucanie abstraktow myslowych innym nie
      przynioslo 'dobra', popatrz chocby na rozwoj nauki, nawet biologi.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=6787841&a=6979593
      • Gość: LgierT(w)YCHkoniec Re: Czy dla Boga zygota jest Czlowiekiem?!! IP: *.echostar.pl 22.07.03, 05:31
    • Gość: doku Człowiek nie posiada duszy IP: *.chello.pl 22.07.03, 20:35
      Ci co w duszę wierzą, są nieźle zagubieni, gdy próbują myśleć o bliźniakach i
      aborcji. Może to dlatego tyle w nich agresji, że czują jak im sie w głowie
      plącze
      • d_nutka Re: Człowiek nie posiada duszy 23.07.03, 08:19
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Ci co w duszę wierzą, są nieźle zagubieni, gdy próbują myśleć o bliźniakach i
        > aborcji. Może to dlatego tyle w nich agresji, że czują jak im sie w głowie
        > plącze

        doku
        nie wiem czy człowiek posiada duszę, ale wiem, że jak nie wie czy ją posiada a
        jednocześnie wierzy, że ją ma, to sprowadza to człowieka do pewnej schozofreni
        czyli rozdzielenia (mentalnie) duszy od reszty człowieka lub na odwrót
        człowieka od resztek duszy czy jakoś tak, bo w temacie duszy można się zapętlić
        całkowicie.
        niemniej ciekawe jest czy człowiek "czuje" duszą czy zmysłami, a może jednym i
        drugim, a może wybiórczo-raz duszą innym razem zmysłami i jeszcze innym razem
        duszą i zmysłami razem. to chyba zależy co postrzegają jego zmysły i rozum w
        danej sytuacji.
        pozdrawiam
        d_nutka
        d_nutka
        • kkkaczory_piss_brothers JA WIERZE ZA KATOhoLICY maja dodatkowe nibyoczka i 23.07.03, 18:51
          nibyuszka co pozwala wychwycic im kazdy pierd swojego papieza!

          pozdrowienia
    • Gość: rozczłonkowany Re: Czy członek posiada dusze IP: *.Red-81-34-19.pooles.rima-tde.net 22.07.03, 21:12
      Ważne, że baba /nie człowiek/ ma dupę. Ot, co!
      • Gość: LgierT(w)YCHkoniec ROZCZLONKOWANY - a tobie kto leb ukrecil?! IP: *.echostar.pl 22.07.03, 21:46
        Gość portalu: rozczłonkowany napisał(a):

        > Ważne, że baba /nie człowiek/ ma dupę. Ot, co!

        ale jak widac cos pozostawil.
        Idz na zabieg i dokoncz rozczlonkowywaniesmile
        • Gość: porya Re: ROZCZLONKOWANY - a tobie kto leb ukrecil?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.03, 08:27
          Gość portalu: LgierT(w)YCHkoniec napisał(a):

          > Gość portalu: rozczłonkowany napisał(a):
          >
          > > Ważne, że baba /nie człowiek/ ma dupę. Ot, co!
          >
          > ale jak widac cos pozostawil.
          > Idz na zabieg i dokoncz rozczlonkowywaniesmile
      • Gość: członek Re: Czy członek posiada dusze IP: *.it-net.pl 24.07.03, 09:55
        Gość portalu: rozczłonkowany napisał(a):

        > Ważne, że baba /nie człowiek/ ma dupę. Ot, co!
      • Gość: członek Re: Czy członek posiada dusze IP: *.it-net.pl 24.07.03, 09:58
        Gość portalu: rozczłonkowany napisał(a):

        > Ważne, że baba /nie człowiek/ ma dupę. Ot, co!


        I członek i dupa u baby( nie człowieka( też ma duszę), i dlatego tak się
        lubiąi razem dobrze się czują, hehe. A dusza to energia niezniszczalna,
        przechodząca z jednej formy w inną.
        • kkkaczory_piss_brothers Re: Czy członek posiada dusze 29.07.03, 05:16
          Gość portalu: członek napisał(a):

          > Gość portalu: rozczłonkowany napisał(a):
          >
          > > Ważne, że baba /nie człowiek/ ma dupę. Ot, co!
          >
          >
          > I członek i dupa u baby( nie człowieka( też ma duszę), i dlatego tak się
          > lubiąi razem dobrze się czują, hehe. A dusza to energia niezniszczalna,
          > przechodząca z jednej formy w inną.

          ? sugerujesz, ze baba to nie czlowiek?
          tak ta piaskowa to chyba nie, ale dla pewnosci mozna kk zapytacsmile
    • kkkaczory_piss_brothers Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- 23.07.03, 07:15
      LPR-aki nie zagrażają WOLNOŚCI; PISSuardczycy tak!!!

      -----------------------------------------------------------------------------
      Według mnie największym zagrożeniem dla wolności jednostki w Polsce nie jest
      LPR lecz PIS (zwany dalej PISSuarem, a jego zwoLENNICY PISSuardczykami).

      LPR przez normalnych ludzi postrzegane jest jako partia krzykaczy, pieniaczy,
      awanturników....... to przekonanie co jakiś czas jest wzmacniane poprzez ich
      działalność.
      Tym samym skazują się oni na polityczny niebyt i odpływ elektoratu
      do............PISSuardczyków!
      Każdy choć troszeczkę samodzielnie potrafiący myśleć człowiek, nie będzie
      identyfikował się z talibowską twarzą Maciarewicz, z pyzatym, kłamliwym
      Strąkiem lub ze skaczącym Janowskim, że już o WIELKIM ROMANIE nie wspomnę.

      PISSuardczycy z kolei są na pozór ‘zwykłymi’ ludźmi, schludni, ‘normalni’,
      zbytnio nie krzyczący, ach i jakie szczytne hasełka:
      Prawo i Sprawiedliwość (domalujmy im jeszcze jedno S świadczące o
      sprawiedliwości Społecznej, o ich Smierdzącej moralności).

      Jednak ich moralność, zapatrywania na prawa jednostki ( aborcję, prawa
      mniejszości, prawa kobiet i dzieci - w rodzinie i poza nią), a także
      zapatrywania na KK są tożsame z zapatrywaniami LPR-aków, jednakże podają je w
      bardziej zjadliwej, ugładzonej formie, przez co są bardziej niebezpieczni dla
      WOLNOSCI JEDNOSTKI I TOLERANCJI

      Gdy zazwyczaj zapalają się ludziom ‘czerwone lampki’ (taki glos wewnętrzny
      mówiący ‘w ta stronę są tylko stosy, konserwatyzm i brak rozwoju’wink podczas
      przemowy jakiegoś LPR-aka to w przypadku PISSuardczyków już nie u każdego
      prawidłowo ten mechanizm obronny działa.

      I to właśnie jest najgorsze, ponieważ w sprawach ‘moralności’ oni są tożsami z
      LPR-akami!!!

      Czy pamiętacie, z jakiej partii pochodzi część PISSuardczyków?!!!

      Kilka lat temu Marek Jurek, podczas dyskusji nad wprowadzeniem Konwencji Praw
      Dziecka (przepisów zakazujących przemocy w rodzinie), twierdził, że państwo
      nie może regulować praw rodzicielskich i zabraniać wychowywania dzieci według
      swoich przekonań moralnych (czytaj - jak ojciec chce to może przywalić pasem i
      dać z buta, a policji i przechodniom nic do tego).

      Czy wy myślicie, ze te poglądy uległy diametralnej zmianie???????!
      --------------

      Ostatnie wydarzenia każą przypuszczać, że nic się nie zmieniło.

      Nie dalej jak wczoraj dane mi było oglądać rozmowę Marcina Libickiego
      z panią senator Marią Szyszkowską, która przygotowała projekt legalizujący
      związki partnerskie (nie mylić z małżeńskimi, które są regulowane nawet w
      konstytucji(sic!) – pod tym względem ja też czas zmienić).
      Jaka hipokryzja płynęła z ust pana psora (istny KOŁTUNIZM, którym nie
      pogardziłby nawet Długi Romek), ...że godzi to w małżeństwo (a kto mu karze
      rozwodzić się i szukać partnera)....itd., itp.

      Z kolei niecały miesiąc temu oglądałem kabotyńskiego Michała Kamińskiego (co
      za podły cham, stosujący nie merytoryczne argumenty, a także argumenty ad
      personam, co ‘chyba’ posłowi wyznającemu moralność KK nie przystoi,
      szczególnie w rozmowie z kobietą) w rozmowie z Zdzisławą Janowską na temat
      aborcji.
      I co myślicie, że jego poglądy, przywoływane argumenty różniły się od poglądów
      LPR-aków!!!!
      NIC PODOBNEGO!!!

      Taki sam kołtun, filister, babbit’a i hipokryta jakich wielu w LPR-u.

      LPR-aki nam nie zagrażają to PISsuar chce być
      CENZOREM RZECZYWISTOŚCI I WYZNACZNIKIEM MORALNOŚCI
      TAK NAPRAWDĘ TO POWINNIŚMY Z NIMI WALCZYĆ A NIE Z LPRrem, który prędzej czy
      później sam się wykończy.

      dla nas - LUDZI TOLERANCYJNYCH – największym zagrożeniem są PISSuardesi!!!

      TO oni zagrażają naszej WOLNOŚCI !!!
      ROZWOJOWI, to oni są tą silą uwsteczniającą, z którą w najbliższej przyszłości
      przyjdzie nam się zmierzyć i daj Boże ODEPRZEĆ
      DO skarbnicy historycznej, tam od dawna jest jej miejsce!!!

      Zresztą sami zobaczycie w najbliższych miesiącach, jak odkryją swoją
      FUNDAMENTALISTYCZNĄ twarz!!!
      Będziemy walczyć z nimi, a nie z malutkimi LPR-akami.



      ps. tak nam dopomóż Bóg :-p)
    • d_nutka Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- 23.07.03, 08:11
      zanim ja pokusiłabym się o odpowiedź na to pytanie zadałabym najpierw pytanie:
      a o co pytam" czyli czym(kim) jest dusza?
      d_nutka
      • Gość: f Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 08:25
        A czy takie monstrum intelektualne jak autor tego postu-
        zasługuje na określenie homo sapiens? Raczej homo erectus!
        • kkkaczory_piss_brothers brakujacym ogniwem pomiedzy A. robustus a neandert 23.07.03, 19:01
          Gość portalu: f napisał(a):

          > A czy takie monstrum intelektualne jak autor tego postu-
          > zasługuje na określenie homo sapiens? Raczej homo erectus!

          Po skrutowosci postu i jego sylogizmie prostackim wnioskuje, ze jestes
          brakujacym ogniwem pomiedzy A. robustus a neandertalczykiem!
      • Gość: mian Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.03, 09:33
        Jak to ładnie napisał O.Bocheński ( zresztą opierając się na Św.Tomaszu ) Ciało
        jest formą a dusza treścią . Jedno bez drugiego nie może istnieć ( przynajmniej
        w ziemskim życiu . W katolicyźmie nie wystepuje dualizm człowieka , nie dzieli
        się na ciało i duszę . A co się dzieje po śmierci z duszą ludzką ( treścią )
        nie wiadomo , katolicy wierzą iż to co jest ich jestestwem nie umiera , ale w
        jaki sposób żyje , w jakiej formie ( wczesniej formą było ciało ) nie wiadomo .

        pozdrawiam
        mian
        • d_nutka Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- 23.07.03, 10:33
          Gość portalu: mian napisał(a):

          > Jak to ładnie napisał O.Bocheński ( zresztą opierając się na Św.Tomaszu )
          Ciało
          >
          > jest formą a dusza treścią . Jedno bez drugiego nie może istnieć (
          przynajmniej
          >
          > w ziemskim życiu . W katolicyźmie nie wystepuje dualizm człowieka , nie
          dzieli
          >
          > się na ciało i duszę . A co się dzieje po śmierci z duszą ludzką ( treścią )
          > nie wiadomo , katolicy wierzą iż to co jest ich jestestwem nie umiera , ale w
          > jaki sposób żyje , w jakiej formie ( wczesniej formą było ciało ) nie
          wiadomo .
          >
          >
          > pozdrawiam
          > mian

          ale tu właśnie pojawia się problem z wiarą w życie dusz po śmierci
          jeśli dusza "przeżywa" człowieka, to niebo(raj) staje się dla dusz niedostępne
          bez wiary, że kiedyś tam, dawno temu, jeden z nas wykupił nasze dusze od śmierci
          tylko po co?
          tego ta wiara już nie precyzuje
          a tworzyć sobie raj w głowie to wystarczy wyobraźnia
          dla biednych bajeczka o łazarzu
          dla bogatych-dobre uczynki
          dla władców?
          jaki raj jest dla władców?
          inne królestwo?
          przecież władcy robią co mogą by ich królestwo tu na ziemi uczynić rajem
          właśnie lub drugą Japonią, lub teraz aktualnie jest opcja wiary w królestwo
          unijne
          powodzenia w marzeniach(bo nie w celach)smile
          d_nutka
          • Gość: mian Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.03, 10:58
            > ale tu właśnie pojawia się problem z wiarą w życie dusz po śmierci
            > jeśli dusza "przeżywa" człowieka, to niebo(raj) staje się dla dusz
            > niedostępne
            > bez wiary,

            Nie ma takiego problemu . W Katolicyźmie by zostać zbawionym nie musisz
            koniecznie wierzyć w Boga , Smierć Syna Bożego na krzyżu itd. Zdaje sie ze
            jakis czas temu Papiez ogłosił encyklikę że mozna zostać zbawionym poza KK .
            Więc ten problem masz z głowy . > a tworzyć sobie raj w głowie to wystarczy
            wyobraźnia

            > dla biednych bajeczka o łazarzu
            > dla bogatych-dobre uczynki
            > dla władców?
            > jaki raj jest dla władców?
            > inne królestwo?
            > przecież władcy robią co mogą by ich królestwo tu na ziemi uczynić rajem
            > właśnie lub drugą Japonią, lub teraz aktualnie jest opcja wiary w królestwo
            > unijne

            Widzę że ideologię dorabiasz .

            > powodzenia w marzeniach(bo nie w celach)smile
            > d_nutka

            Ale miało być o duszy ??
            • kkkaczory_piss_brothers PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!!!!!!! 23.07.03, 20:50
              Gość portalu: mian napisał(a):

              > Nie ma takiego problemu . W Katolicyźmie by zostać zbawionym nie musisz
              > koniecznie wierzyć w Boga , Smierć Syna Bożego na krzyżu itd. Zdaje sie ze
              > jakis czas temu Papiez ogłosił encyklikę że mozna zostać zbawionym poza KK .
              > Więc ten problem masz z głowy . > a tworzyć sobie raj w głowie to wystarczy
              > wyobraźnia

              Zbierzmy np.1mld podpisow i poprosmy, aby papiez oglosil encyklikę, iz wszyscy
              bezwzgledu na wszystko zostaja zbawieni i automatycznie ida do niebawink

              ZAGRAJMY NA NOSIE DIABLU!!!!!

              PRZECIEZ TO JEST TAK DZIECINNIE PROSTE-PRZECIEZ CHODZI O TO ABY PAN BOG WYGRAL
              W ILOSCI DUSZ Z LUCYFEREM, czyz nie?!

              Poza tym i papiez i bog sa dobrzy wiec na pewno sie zgodza i nie odrzuca
              naszej prosby!!!!

              pozdrowienia
              • mian Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 24.07.03, 09:06
                Przeczytaj najpierw o co się zapytała danutka , w jakim kontekscie to było , co
                ja odpowiedziałem ( trzymając sie kontekstu ) i dopiero później pisz . Bo pisać
                mądrze można tyle że niekoniecznie na temat ( Słoń a sprawa Polska ) .

                pozdrawiam
                mian

                • d_nutka Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 24.07.03, 09:24
                  mian napisał:

                  > Przeczytaj najpierw o co się zapytała danutka , w jakim kontekscie to było ,
                  co
                  >
                  > ja odpowiedziałem ( trzymając sie kontekstu ) i dopiero później pisz . Bo
                  pisać
                  >
                  > mądrze można tyle że niekoniecznie na temat ( Słoń a sprawa Polska ) .
                  >
                  > pozdrawiam
                  > mian
                  >

                  ależ kkkaczorek dobrze mnie zrozumiał!
                  a jego pomysł na zbawienie nas wszystkich jest kapitalny
                  że też jeszcze nikt z KK na to nie wpadł.
                  i tak to mozna w prosty demokratyczny sposób wyprowadzić diabła w pole, o paron
                  miało być zaprowadzić z powrotem do piekła
                  pozdrawiam z szatańskim uśmieszkiem smile
                  d_nutka
                  • mian Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 24.07.03, 09:33
                    > > Przeczytaj najpierw o co się zapytała danutka , w jakim kontekscie to było
                    > ,
                    > co
                    > >
                    > > ja odpowiedziałem ( trzymając sie kontekstu ) i dopiero później pisz . Bo
                    > pisać
                    > >
                    > > mądrze można tyle że niekoniecznie na temat ( Słoń a sprawa Polska ) .
                    > >
                    > > pozdrawiam
                    > > mian
                    > >
                    >
                    > ależ kkkaczorek dobrze mnie zrozumiał!
                    > a jego pomysł na zbawienie nas wszystkich jest kapitalny
                    > że też jeszcze nikt z KK na to nie wpadł.
                    > i tak to mozna w prosty demokratyczny sposób wyprowadzić diabła w pole, o
                    paron
                    >
                    > miało być zaprowadzić z powrotem do piekła
                    > pozdrawiam z szatańskim uśmieszkiem smile
                    > d_nutka


                    Być może rozumiecie się bez słów .
                    Więc napisze jka zrozumiałem twoje wypowiedzi . Dyskutowaliśmy o duszy i
                    wierze . Odnosiłem to do KK , ty postawiłaś pytanie jak można być zbawionym bez
                    wiary w Boga , ja odpowiedziałem że idąc drogą którą wytyczył Jezus Chrystus
                    niekoniecznie wierząc w niego i odniosłem to do encykliki papieskiej .

                    Z każdego można zrobić idiotę , tylko po co ?

                    pozdrawiam
                    mian
                    • d_nutka Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 24.07.03, 10:41
                      mian napisał:

                      >
                      >
                      > Być może rozumiecie się bez słów .
                      > Więc napisze jka zrozumiałem twoje wypowiedzi . Dyskutowaliśmy o duszy i
                      > wierze . Odnosiłem to do KK , ty postawiłaś pytanie jak można być zbawionym
                      bez
                      >
                      > wiary w Boga , ja odpowiedziałem że idąc drogą którą wytyczył Jezus Chrystus
                      > niekoniecznie wierząc w niego i odniosłem to do encykliki papieskiej .
                      >
                      > Z każdego można zrobić idiotę , tylko po co ?
                      >
                      > pozdrawiam
                      > mian

                      z kkkaczorkiem rozumiem się bez słów?
                      na forum to raczej niewykonalne
                      a idioty z ciebie to na pewno nie chciałam zrobić
                      wiara-to jedno
                      wiara w encykliki-to całkiem co innego
                      duszy nie można zadekretować
                      chyba że masz na uwadze rząd dusz czy zarządzanie duszami
                      i tu KK popełnia diabelskie nadużycie
                      pozdrawiam z duszą na ramieniu za powyższe zdanie
                      d-nutka
                      • Gość: mian Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.03, 11:26
                        d_nutka napisała:

                        > mian napisał:
                        >
                        > >
                        > >
                        > > Być może rozumiecie się bez słów .
                        > > Więc napisze jka zrozumiałem twoje wypowiedzi . Dyskutowaliśmy o duszy i
                        > > wierze . Odnosiłem to do KK , ty postawiłaś pytanie jak można być zbawiony
                        > m
                        > bez
                        > >
                        > > wiary w Boga , ja odpowiedziałem że idąc drogą którą wytyczył Jezus Chryst
                        > us
                        > > niekoniecznie wierząc w niego i odniosłem to do encykliki papieskiej .
                        > >
                        > > Z każdego można zrobić idiotę , tylko po co ?
                        > >
                        > > pozdrawiam
                        > > mian
                        >
                        > z kkkaczorkiem rozumiem się bez słów?
                        > na forum to raczej niewykonalne
                        > a idioty z ciebie to na pewno nie chciałam zrobić
                        > wiara-to jedno
                        > wiara w encykliki-to całkiem co innego

                        Jaka wiara w encykliki ?
                        Chodzi raczej o to że KK uznał swój błąd w mniemaniu że tylko członek owego
                        Koscioła może zostać zbawiony .

                        pozdrawiam
                        mian

                        • d_nutka Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 24.07.03, 11:33
                          Gość portalu: mian napisał(a):

                          > Jaka wiara w encykliki ?
                          > Chodzi raczej o to że KK uznał swój błąd w mniemaniu że tylko członek owego
                          > Koscioła może zostać zbawiony .
                          >
                          > pozdrawiam
                          > mian
                          >

                          a wiara w dogmaty?
                          na czym się opiera?
                          to poważne moje pytanie
                          d_nutka
                          • mian Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 24.07.03, 11:46
                            d_nutka napisała:

                            > Gość portalu: mian napisał(a):
                            >
                            > > Jaka wiara w encykliki ?
                            > > Chodzi raczej o to że KK uznał swój błąd w mniemaniu że tylko członek oweg
                            > o
                            > > Koscioła może zostać zbawiony .
                            > >
                            > > pozdrawiam
                            > > mian
                            > >
                            >
                            > a wiara w dogmaty?
                            > na czym się opiera?
                            > to poważne moje pytanie
                            > d_nutka


                            Na objawieniach . Można wierzyć lub nie wierzyć że jacyś ludzie doznali
                            objawień i oni " wiedzą " że Bóg istnieje a nie tylko wierzą . Później KK
                            rozpatruje każde obajwienie osobno i albo je uznaje albo nie , ogłaszając to
                            później w encyklice . Tu wszystko zależy od wiary .
                            Zauważ że KK nawet w czasach ciemnej inkwizycji próbował wymuszać przyznanie
                            się do winy ( najlepiej oczywiście by było to dobrowolne , praktyka czyniła co
                            innego ) , w KK wszystko musi się opierać na wolnej woli ( ja chcę więc
                            wierzę ) , dlatego jest ( a raczej był ) taki atrakcyjny dla wielu ludzi -
                            także intelektualistów .

                            pozdrawiam
                            mian
                            • d_nutka Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 24.07.03, 12:08
                              mian napisał:

                              > > a wiara w dogmaty?
                              > > na czym się opiera?
                              > > to poważne moje pytanie
                              > > d_nutka
                              >
                              >
                              > Na objawieniach . Można wierzyć lub nie wierzyć że jacyś ludzie doznali
                              > objawień i oni " wiedzą " że Bóg istnieje a nie tylko wierzą . Później KK
                              > rozpatruje każde obajwienie osobno i albo je uznaje albo nie , ogłaszając to
                              > później w encyklice . Tu wszystko zależy od wiary .
                              > Zauważ że KK nawet w czasach ciemnej inkwizycji próbował wymuszać przyznanie
                              > się do winy ( najlepiej oczywiście by było to dobrowolne , praktyka czyniła
                              co
                              >
                              > innego ) , w KK wszystko musi się opierać na wolnej woli ( ja chcę więc
                              > wierzę ) , dlatego jest ( a raczej był ) taki atrakcyjny dla wielu ludzi -
                              > także intelektualistów .
                              >
                              > pozdrawiam
                              > mian

                              jeśli ja nie doznałam "objawienia" to muszę być posłuszna dogmatowi kościelnemu
                              czyli muszę wierzyć już nie w Boga tylko w pierwszej kolejności w dogmaty,
                              które mi nakazują wierzyć, bo jak w nie nie wierzę, to już chyba nie mam co
                              szukać w kościele, który w te dogmaty każe mi wierzyć.
                              czy dobrze zrozumiałam twoje wyjaśnienie czym jest dogmat?
                              d_nutka
                              • mian Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 24.07.03, 13:22
                                > jeśli ja nie doznałam "objawienia" to muszę być posłuszna dogmatowi
                                kościelnemu
                                > czyli muszę wierzyć już nie w Boga tylko w pierwszej kolejności w dogmaty,
                                > które mi nakazują wierzyć, bo jak w nie nie wierzę, to już chyba nie mam co
                                > szukać w kościele, który w te dogmaty każe mi wierzyć.
                                > czy dobrze zrozumiałam twoje wyjaśnienie czym jest dogmat?
                                > d_nutka

                                Pierwszym i podstawowym dogmatem jest samo istnienie Boga więc .... wink)) A
                                reszta dogmatów odróżnia np KK od różnych Kościołów protestanckich czy wręcz od
                                innych wiar ( islam , judaizm ) .

                                pozdrowienia
                                mian
                                • d_nutka Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 24.07.03, 22:19
                                  mian napisał:

                                  > > jeśli ja nie doznałam "objawienia" to muszę być posłuszna dogmatowi
                                  > kościelnemu
                                  > > czyli muszę wierzyć już nie w Boga tylko w pierwszej kolejności w dogmaty,
                                  >
                                  > > które mi nakazują wierzyć, bo jak w nie nie wierzę, to już chyba nie mam c
                                  > o
                                  > > szukać w kościele, który w te dogmaty każe mi wierzyć.
                                  > > czy dobrze zrozumiałam twoje wyjaśnienie czym jest dogmat?
                                  > > d_nutka
                                  >
                                  > Pierwszym i podstawowym dogmatem jest samo istnienie Boga więc .... wink)) A
                                  > reszta dogmatów odróżnia np KK od różnych Kościołów protestanckich czy wręcz
                                  od
                                  >
                                  > innych wiar ( islam , judaizm ) .
                                  >
                                  > pozdrowienia
                                  > mian

                                  dziwnie się kręcisz w kółko wokół tych dogmatów
                                  spróbuję ci podpowiedzieć, a racze nie ja tylko sam Bóg, który powiedział do
                                  pierwszych ludzi
                                  "oto człowiek stał się taki jak my": zna dobro i zło".
                                  czy te słowa też jesteś skłonny traktować jak dogmat?
                                  czy jak wiarę w to co powiedział Bóg?
                                  czy raczej zawierzysz własnemu rozumowi co potrafi oddzielić dobro od zła?
                                  a może to już za trudne?
                                  a przecież są to pierwsze słowa Boga skierowane do człowieka na których opiera
                                  się cała Biblia.
                                  po co więc dogmaty, które ograniczją poznanie dobra i zła?
                                  poznanie samodzielne, a nie zastępcze w formie nakazów(dogmatów)wiary KK?
                                  i kręcisz dalej, że islam i judaizm od KK odróżniają właśnie dogmaty, a
                                  ustaliliśmy powyżej, że dogmaty są hamulcem samodzielnego myślenia i
                                  rozróżnienia dobra i zła czym "obdarował' nas sam Bóg.
                                  pozdrawiam
                                  d_nutka
                                  • mian Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 25.07.03, 09:54
                                    > dziwnie się kręcisz w kółko wokół tych dogmatów

                                    Przecież o tym własnie dyskutowaliśmy , więc jak chyba normalne że odnoszę się
                                    do dogmatów ? wink) A może współczesna dyskusja polega na tym że każdy pisze co
                                    chce ? wink))

                                    > spróbuję ci podpowiedzieć, a racze nie ja tylko sam Bóg, który powiedział do
                                    > pierwszych ludzi
                                    > "oto człowiek stał się taki jak my": zna dobro i zło".
                                    > czy te słowa też jesteś skłonny traktować jak dogmat?
                                    > czy jak wiarę w to co powiedział Bóg?
                                    > czy raczej zawierzysz własnemu rozumowi co potrafi oddzielić dobro od zła?
                                    > a może to już za trudne?

                                    Znów idiota ? wink

                                    > a przecież są to pierwsze słowa Boga skierowane do człowieka na których
                                    opiera
                                    > się cała Biblia.
                                    > po co więc dogmaty, które ograniczją poznanie dobra i zła?
                                    > poznanie samodzielne, a nie zastępcze w formie nakazów(dogmatów)wiary KK?

                                    To ciekawe że Ty możesz wierzyć ( iż Bóg skierował pierwsze słowa do
                                    człowieka ......) i to jest cacy , a ja nie mogę wierzyć w dogmaty ustanowione
                                    prze KK ( bo to już jest aintelektualne itd ) . Coś krucho z twoją
                                    tolerancją ? wink)

                                    > i kręcisz dalej, że islam i judaizm od KK odróżniają właśnie dogmaty, a
                                    > ustaliliśmy powyżej, że dogmaty są hamulcem samodzielnego myślenia i
                                    > rozróżnienia dobra i zła czym "obdarował' nas sam Bóg.
                                    > pozdrawiam
                                    > d_nutka

                                    Ustaliliśmy ??

                                    pozdrawiam
                                    mian
                                    • d_nutka Re: PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH-wystarczy encyklika!! 25.07.03, 10:09
                                      mian
                                      nawet się z tobą ciekawie rozmawia
                                      no to jeszcze zacytuję
                                      "na początku było słowo, a słowo było u Boga"
                                      i to jest jedyny dogmat w który wierzę, bo przecież mówię9jak mogę czy chcę0 od
                                      rana do wieczora
                                      pozdrawiam
                                      d_nutka
                            • kkkaczory_piss_brothers encyklika c.d.! KK TO JEDEN WIELKI BLAD 26.07.03, 00:48
                              Gość portalu: mian napisał(a):

                              > Jaka wiara w encykliki ?
                              > Chodzi raczej o to że KK uznał swój błąd w mniemaniu że tylko członek owego
                              > Koscioła może zostać zbawiony .

                              a Gdzie te biedne duszyczki szly jak kk nie wydalo jeszcze tej encykliki?
                              jezeli czesc szla mimo wszystko do nieba!!! TO
                              istnieje mozliwosc, ze np. zygota nie ma duszy i kiedys kosciol uzna swoj blad
                              jak np. w sprawie ewolucji (bodajze encyklika w 1996r. akceptujuaca prawa
                              ewolucjismile

                              SKORO TA WYKLADNIA KK JEST TAKA ZMIENNA TO PO CO SIE TAK PIEKLIC W SPRAWIE
                              ABORCJI?!


                              mian napisał:

                              > Na objawieniach . Można wierzyć lub nie wierzyć że jacyś ludzie doznali
                              > objawień i oni " wiedzą " że Bóg istnieje a nie tylko wierzą . Później KK
                              > rozpatruje każde obajwienie osobno i albo je uznaje albo nie , ogłaszając to
                              > później w encyklice . Tu wszystko zależy od wiary .

                              NIE WIERZYC!!!
                              Czlowiek jest niedoskonala aparatura,
                              Introspekcjana zostala poddana krytyce przez behawiorystow( wspol.
                              neobehawioryzm),ktorzy wysunęli przeciwko niej wlasnie zarzut
                              niesprawdzalnosci formulowanych na jej podstawie twierdzen i odrzucili jako
                              metodę nienaukowa.

                              reasumujac.
                              Czlowiek jest bardzo niedoskonala 'maszyna badawcza', aby potwierdzila cos tak
                              doskonalego jak Bog.

                              Poza tym kazda maszyna musi byc transcendentna w stosunku do zjawiska lub
                              badacz z niej korzystajacy musi byc transcendentny w stosunku do zjawiska.
                        • kkkaczory_piss_brothers KOSCIol KATolicki BLADZI, ale czasami znajduje SWI 25.07.03, 20:31
                          ATELKO jak z tego bledu wyjsc z twarza! z twarza lub bezsmile


                          Gość portalu: mian napisał(a):

                          > Chodzi raczej o to że KK uznał swój błąd
                • kkkaczory_piss_brothers kiedy idzie o moje zycie wieczne i NIEBO 25.07.03, 20:27
                  to nie interesuja mnie takie przyziemne sprawywink
                  • kkkaczory_piss_brothers GDZIE JEST MIAN JA CHCE BYC ZBAWIONY, A ON JEST TA 26.07.03, 18:26
                    OSOBA KTORA MOZE MI POMOCwink
                    • mian Re: GDZIE JEST MIAN JA CHCE BYC ZBAWIONY, A ON JE 28.07.03, 13:14
                      A nie możesz do tego tak podejść :

                      Jeśli Katolik wierzy że w czasie Eucharystii następuje przemiana - wtedy nie
                      jest to już błonnik lecz Ciało Chrystusa i ten dar jest raczej darem duchowym a
                      nie materialnym .

                      Jeśli nie wierzysz że nastepuje przemiana - więc jest to zwykły opłatek a nie
                      Ciało Chrystusa ?


                      Takie trudne ?


                      pzdr
                      mian


                      P.S.Ciekawe kiedy ci się znudzi ?
                      • kkkaczory_piss_brothers KATOLICKI OKULTYZM MATERIALISTYCZNY 28.07.03, 20:01
                        Dlaczego do wiary tak bardzo potrzebujecie materii lub dlaczego kk upodabnia
                        wiare do magii i np. aby kogos ochrzcic trzeba wypowiedziec idealnie jakas
                        formulke, a nie wystarcza np. sama wiara, ze ja kogos ochrzcilem?
                        Tak samo jest z opladkiem.
                        Dlaczego nie wystarcza same slowa?


                        mian napisał:

                        > A nie możesz do tego tak podejść :
                        >
                        > Jeśli Katolik wierzy że w czasie Eucharystii następuje przemiana - wtedy
                        nie
                        > jest to już błonnik lecz Ciało Chrystusa i ten dar jest raczej darem
                        duchowym a
                        >
                        > nie materialnym .
                        >
                        > Jeśli nie wierzysz że nastepuje przemiana - więc jest to zwykły opłatek a
                        nie
                        > Ciało Chrystusa ?

                        Zaluzmy, ze wierze!
                        Nastepuje przemiana oplatek staje sie Cialem Chrystusa, jednakze nie zmienia
                        to faktu, ze Czesc Chrystusa, laduje w gownie i kanalizacji.
                        Poniewaz Chrystus nie ulego calkowicie trawieniu i jest wydalany razem z
                        innymi nie strawionymi czesciami pokarmu.
                        • kkkaczory_piss_brothers > Ciekawe kiedy ci się znudzi ? -CO MI ZNUDZI?! 28.07.03, 20:03
                          Polozenie lap Kosciol na Panstwie jest mozliwione m.in. poprzez zachowawczosc
                          KK!
                          Gdy spojrzymy na historie staje sie to jeszcze bardziej widoczne!!!

                          Zmiennosc gloszonych 'prawd', moralnosci, wyznaczania grzechow i odpowiednio
                          dobrana 'glosnosc' wypowiedzi.
                          Tak, aby w niektorych kwestiach zbytnio nie zrazac do siebie wyznawcow, a w
                          innych ich sobie zaskarbiac (oczywiscie mowie tylko o katolikach i to tylko o
                          tych, ktorzy potrafia myslec samodzielnie [katolik myslacy samodzielnie -
                          oksymoron?], a nie o katoHOlikach uzaleznionych od kazdego pierdu ksiedza).

                          Gdyby kosciol byl konsekwentny to np. powiniem traktowac tak samo i tak samo
                          krzyczec w przypadku:
                          1) spiralki domacicznej, pigulke 'dzien po' (do 72 godz. lub mozna zazyc
                          zwykle tabletki antykoncepcyjne w ilosci 2-3, aby osiagnac ten sam efekt) jak
                          w przypadku tabletki RU - skutek ten sam, ten maly czlowiekczek (tfu
                          czlowieczek) nie ma szans na przezycie.

                          Skutek, wynik jest ten sam. Morduje sie Czlowieka, Dusza idzie do....(no
                          wlasnie gdzie idzie ta dusza?! przeciez posiada grzech pierworodny, ale jest
                          niewinna?).

                          Niech teraz kosciol krzyczy z taka sama moca, ze spiralki domaciczna,
                          pigulka 'dzien po' sa takimi samymi srodkami jak aborcja, ze jest to rowniez
                          swiadome morderstwo czlowieka.
                          Kobieta ze spiralka jest morderczynia!!! I to dzialajaca z premedytacja!!!

                          KK jest oportunistyczny! - rezygnuje z gloszonych zasad dla doraznych korzysci.

                          A co z sadem ostatecznym-dlaczego nie uswiadamiaja, ze to jest taki sam grzech
                          ciezki-morderstwo, a co z tymi nienarodzonymi dziecmi?!

                          Ilu wiernych odeszlo by gdyby kosciol krzyczal, ze kobiety ze spiralkami to
                          morderczynie.

                          CZY POSIADANIE SPIRALKI JEST GRZECHEM?

                          Dlaczego ksieza nie uswiadamiaja tego tak dobitnie jak w przypadku aborcji,
                          przeciez to jest tez wedlug nich grzech.
                          Kobieta ze spiralka grzeszy(antykoncepcja) i nie moze przyjac Chrystusa,
                          podczas wsadzenia jego przez ksiedza.
                          A co z formulka 'CHCE SIE POPRAWIC'?! wypowiadanej podczas spowiedzi, czy
                          ksiadz nie powinien zadac natychmiastowego i niezwlocznego wyciagniecia
                          spiralki i to na jego oczach, a dopiero pozniej rozgrzeszyc?!

                          Przeciez, gdy ja rozgrzesza to ona caly czas grzeszy!
                          Juz sekunde po rozgrzeszeniu popelnila grzech i nie moze do tego nieczystego
                          ciala ze spiralka przyjac Chrystusa.

                          Czy mezczyzna stosujacy prezerwatywe (sperma swieta jest!), moze przyjac
                          Chrystusa?
                          Majac swiadomosc, ze jego formulka 'CHCE SIE POPRAWIC' jest tylko pro forma.
                          Czy rodzi to w nim frustracje?

                          Ilu ludzi odeszloby, gdyby w mysl gloszonych zasad tak pstawic sprawe?
                          Przeciez skutek jest ten sam!!!!

                          MORDERSTWO............nastapiloby morderstwo kosciola, poprzes nie
                          zrezygnowanie z gloszonych zasad!!!!

                          Zapewne tylko dlatego bezmyslne tlumy stoja za KK, poniewaz nie zauwazaja
                          sprzecznosci, a jak zauwaza i chca pozostac to staja sie frustratami, ktorych
                          tym latwiej manipulowac i bombardowac MILOSCIA!!! - tak postepuja przeciez
                          znienawidzone przez kk - sekty, odbierajace im wiernych i pieniadze.

                          2) zaplodnienie in vitro i aborcja!
                          Ilu ludzi jest mordowywanych ( z biol. to nie czlowiek i biol. nie posiada
                          pojecia morderstwo - tylko przypominam, gdyby ktos nie znajacy gloszonych
                          przeze mnie zasad zarzucilby mi identyfikacje z katoHOlikami)

                          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841
                          Gdyby kosciol tak samo potepial/krzyczal na kobiete poddajaca sie aborcji i
                          zaplodnieniu in vitro, ilu wiernych odsuneloby sie od niego.
                          Ilu zobaczyloby sprzecznosc w gloszonych zasadach,
                          Czlowiek musi sie rozmnazac - zakaz przeprowadzania in vitro.

                          Ilu zauwazyloby, ze to jest niczym nieupraniony zakaz naruszajacy dobro i
                          prawa czlowieka.
                          Jaka wielka niesprawiedliwosc w stosunku do kobiety, ktora chce miec dziecko.

                          Kosciol indagowany w tych kwestiach tylko szepcze, po cichutku, aby za duzo
                          ludzi nie uslyszalo.
                          Dlaczego kosciol nie krzyczy, ze moga je sobie adoptowac!!!

                          KK to taka choragiewka, miekki kregoslup moralny, uniki czynione z pelna
                          swiadomosciawink, na wieksza CH(w)AŁE BOGA!!!


                          Nie uwazam, ze to sa sprawy takie same!!!
                          Nie postrzegam swiata w taki prosty/prostacki sposob, jak kosciol!!!
                          i jego mistrzowie prostych rozwiazan.
                          Mnie tylko intryguje - Gdzie podziala sie gloszona moralnosc?
                          Co sie stalo z wartosciami i z konsekwencja myslowa?

                          KATOhoLICY NIE MA JEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          WASZ KOSCIOL JEST NAGI! NIESPOJNY! ZAKLAMANY! NIEKONSEKWENTNY!.....

                          ps. jeszcze jedno:
                          Dlaczego kosciol aprobuje kalendarzyk jako met. antykoncepcji a nie
                          np.prezerwatywy?
                          Skutek stosowania tych metod (wedlug kk ten sam % skutecznosci-hahaha) ten sam?
                          Moze chodzi o cos innegowink

                          ps.2. Czy znacie jeszcze jakies dualizmy w nauczaniu i egzekwowaniu kk.


                          pozdrowienia
                          J.K.


                          ps.3 CELIBAT - zapobiega uszczupleniu majatku KK!!!!!!
                          Poniewaz w przeciwnym wypadku ksiadz i jego rodzina musieliby posiadac majatek.
                          Ksiadz wydawalby wiecej niz 'normalnie'.
                          Po jego smierci jego zona, czy taz jego dzieci otrzymaliby w spadku 'dobra'/
                          majatek ksiedza, wypracowany przez lata pracy.
                          A tak po jego smierci wszystko pozostaje w kk, a majatek kk nie ulego
                          uszczupleniu, wrecz przeciwnie, a wszystko to oczywiscie na
                          WIEKSZA CH(w)ALE BOGA!
                      • kkkaczory_piss_brothers SOLA FIDE - 'tylko przez wiarę' 28.07.03, 20:09
                        SOLA FIDE - 'tylko przez wiarę'

                        ". Zgodnie z zasadą "sola fide" (tylko wiara), Luter uznał za podwalinę
                        teologii i wiary chrześcijańskiej słowa św. Pawła z Listu do Rzymian,
                        że "człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia
                        nakazów Prawa". W konsekwencji Luter doszedł do wniosku, że zbawia tylko
                        wiara, a nie uczynki, a zwłaszcza "fałszywe dobre uczynki" kupione za
                        pieniądze, bo tak określał Luter odpusty, które rzeczywiście stały się wówczas
                        przedmiotem nadużyć. Wiarę otrzymuje człowiek dzięki Bożej łasce - "sola
                        gratia". Z kolei - zgodnie z hasłem "sola Scriptura" - jedynym żródłem wiary
                        zaczyna być u Lutra, a potem u późniejszych reformatorów Pismo Święte.
                        Uznawano, że bez całej tradycji kościelnej tekst biblijny ma dostateczną
                        wiarygodność, by stać się jedynym źródłem doktryny. Z niego Luter zaczerpnął,
                        opierając się na Pierwszym Liście św. Piotra, teorię powszechnego kapłaństwa,
                        też niezwykle ważną dla wszystkich późniejszych reformatorów. Fundamentem
                        całej Reformacji było więc hasło "sola Scriptura" - tylko Pismo stało się
                        fundamentem wiary, a nie orzeczenia papieskie i cała tradycja Kościoła
                        rzymskokatolickiego.
                        • Gość: Palnick Re: SOLA FIDE - 'tylko przez wiarę' n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 02:01
          • Gość: mian I jeszcze jedno .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.03, 11:20
            > że kiedyś tam, dawno temu, jeden z nas wykupił nasze dusze od śmierc
            > i
            > tylko po co?
            > tego ta wiara już nie precyzuje

            Precyzuje . Jezus Chrystus umarł na krzyżu by zniwelować działanie grzechu
            pierworodnego . Wskazuje drogę jaką należy podążać by zostać zbawionym .
            Człowiek rodzi się z grzechem pierworodnym , przyjmując chrześcijaństwo ( jak
            napisałem w poprzednim poście niedawno uznano że przyjęcie chrześcijaństwa nie
            jest potrzebne do zbawienia ) niweluje ten grzech i może podążyć jaką chce
            drogą ( albo prowadzącą do zbawienia albo do potepienia ) .
            Tutaj chrześcijaństwo ukazuje że w człowieku jest i potencjalne zło i dobro
            tylko od niego zależy którą drogą pójdzie ( wolna wola ) . Dopiero oświeceniowi
            filozofowie założyli że człowiek jest z natury dobry i ten " dogmat " jest
            teraz ( niestety ) obowiązujący .
            Trochę kaznodziejsko wyszło ale tak to wygląda .

            pozdrawiam
            mian
            • d_nutka Re: I jeszcze jedno .... 23.07.03, 11:32
              Gość portalu: mian napisał(a):

              > > że kiedyś tam, dawno temu, jeden z nas wykupił nasze dusze od śmierc
              > > i
              > > tylko po co?
              > > tego ta wiara już nie precyzuje
              >
              > Precyzuje . Jezus Chrystus umarł na krzyżu by zniwelować działanie grzechu
              > pierworodnego . Wskazuje drogę jaką należy podążać by zostać zbawionym .
              > Człowiek rodzi się z grzechem pierworodnym , przyjmując chrześcijaństwo ( jak
              > napisałem w poprzednim poście niedawno uznano że przyjęcie chrześcijaństwa
              nie
              > jest potrzebne do zbawienia ) niweluje ten grzech i może podążyć jaką chce
              > drogą ( albo prowadzącą do zbawienia albo do potepienia ) .
              > Tutaj chrześcijaństwo ukazuje że w człowieku jest i potencjalne zło i dobro
              > tylko od niego zależy którą drogą pójdzie ( wolna wola ) . Dopiero
              oświeceniowi
              >
              > filozofowie założyli że człowiek jest z natury dobry i ten " dogmat " jest
              > teraz ( niestety ) obowiązujący .
              > Trochę kaznodziejsko wyszło ale tak to wygląda .
              >
              > pozdrawiam
              > mian

              jak można precyzować coś (KK) co od początku nie daje się sprecyzować, czyli
              pojęcie (!) "grzechu pierworodnego"
              a poza tym i najważniejsze
              nie mam ochoty być w jednym raju z Hitlerem i jeszcze paroma innymi osobami
              i wcale mi nie zależy by Bóg zbawił ich dusze
              po co?
              swoje dzieło już dokonali tu, na ziemi i na jawie-ponoć
              ja nie uważam, że człowiek jest z "natury" dobry
              o jaką naturę chodzi?
              biologiczną?
              jeśli biologiczną-to tak, mogę przyjąć, że jak cały nasz świat jest "dobry" to
              i człowiek w tej kosmogenicznej naturze jest też dobry, ale nie wtedy kiedy
              zaczyna używać rozumu do niecnych celów
              pozdrawiam
              d_nutka
              • mian Re: I jeszcze jedno .... 23.07.03, 12:14
                > jak można precyzować coś (KK) co od początku nie daje się sprecyzować, czyli
                > pojęcie (!) "grzechu pierworodnego"

                Dlaczego się nie da ? Grzech pierworodny to skłonność człowieka do czynienia
                zła .

                > a poza tym i najważniejsze
                > nie mam ochoty być w jednym raju z Hitlerem i jeszcze paroma innymi osobami
                > i wcale mi nie zależy by Bóg zbawił ich dusze
                > po co?
                > swoje dzieło już dokonali tu, na ziemi i na jawie-ponoć

                Nie bardzo rozumię o co tutaj chodzi . Mogłabyś sprecyzować .

                > ja nie uważam, że człowiek jest z "natury" dobry
                > o jaką naturę chodzi?
                > biologiczną?

                Najpierw piszesz że nie jest z natury dobry a później pystasz o jaką naturę
                chodzi ?

                > jeśli biologiczną-to tak, mogę przyjąć, że jak cały nasz świat jest "dobry"
                to
                > i człowiek w tej kosmogenicznej naturze jest też dobry, ale nie wtedy kiedy
                > zaczyna używać rozumu do niecnych celów
                > pozdrawiam
                > d_nutka

                To zależy jaką założysz koncecję człowieka . Albo człowiek jest kupą związków
                węgla - wtedy dobrym jest ten kto jest najlepszy w brutalnej walce o byt (
                natura biologiczna ) . Albo człowiek ma także w sobie " Coś " co ( dusza - w
                KK ) " panuje " nad procesami chemicznymi i wtedy należałoby określić naturę
                tego czegoś ( próbują to zrobić filozofowie od czasów starożytności ) i
                określić co jest dobre dla takiej istoty ( " człowiek z duszą " ).

                Ufff jakoś tak to wygląda .


                pzdr
                mian

                P.S. Filozofowie próbują robić to środkami rozumowymi , a np. chrześcijanie
                opierają sie na wierze ( w to co przekaże Bóg przez objawienia wybranym ) co
                nie zakłada oczywiście że rozumowe środki są " niedozwolone " . Własnie Tomasz
                z Akwinu rozdzielił definitywnie rozum i wiarę .
                • d_nutka Re: I jeszcze jedno .... 23.07.03, 12:24

                  mian napisał
                  ---------------
                  To zależy jaką założysz koncecję człowieka . Albo człowiek jest kupą związków
                  węgla - wtedy dobrym jest ten kto jest najlepszy w brutalnej walce o byt (
                  natura biologiczna ) . Albo człowiek ma także w sobie " Coś " co ( dusza - w
                  KK ) " panuje " nad procesami chemicznymi i wtedy należałoby określić naturę
                  tego czegoś ( próbują to zrobić filozofowie od czasów starożytności ) i
                  określić co jest dobre dla takiej istoty ( " człowiek z duszą " ).

                  Ufff jakoś tak to wygląda .


                  pzdr
                  mian

                  P.S. Filozofowie próbują robić to środkami rozumowymi , a np. chrześcijanie
                  opierają sie na wierze ( w to co przekaże Bóg przez objawienia wybranym ) co
                  nie zakłada oczywiście że rozumowe środki są " niedozwolone " . Własnie Tomasz
                  z Akwinu rozdzielił definitywnie rozum i wiarę .

                  ------------------------

                  formy i treści życia samą wiarą i filozofią nie wyjaśnisz
                  biologią jeszcze też nie-może kiedyś?

                  ja nie rozdzielam rozumu od wiary, bo wszystko to we wnie jest w jednym tylko w
                  zależności od sytuacji i zdarzeń jakoś te proporcje się płynnie9lub mnie
                  płynnie) zmieniają
                  przy liczeniu 2+2 nie potrzeba mi ani wiary ani rozumu
                  może tylko rozumu trochę większego niż ptaszek, który nie widzi, że ma w
                  gnieździe już kukułcze jajo
                  d_nutka
                  • mian Re: I jeszcze jedno .... 23.07.03, 12:33
                    >
                    > formy i treści życia samą wiarą i filozofią nie wyjaśnisz
                    > biologią jeszcze też nie-może kiedyś?
                    >
                    > ja nie rozdzielam rozumu od wiary, bo wszystko to we wnie jest w jednym tylko
                    > w

                    Napisz mi czy wierzysz ze 2 + 2 jest cztery czy to wiesz . Pewne rzeczy możesz
                    wyprowadzić metodą dedukcji a pewne nie ( można je przyjąć jedynie przez
                    wiarę ) .


                    > przy liczeniu 2+2 nie potrzeba mi ani wiary ani rozumu

                    Bardzo ciekawe .

                    pzdr
                    mian

                    P.S. A co z tą duszą ?
                    • d_nutka Re: I jeszcze jedno .... 23.07.03, 20:53
                      mian napisał:

                      > >
                      > > formy i treści życia samą wiarą i filozofią nie wyjaśnisz
                      > > biologią jeszcze też nie-może kiedyś?
                      > >
                      > > ja nie rozdzielam rozumu od wiary, bo wszystko to we wnie jest w jednym ty
                      > lko
                      > > w
                      >
                      > Napisz mi czy wierzysz ze 2 + 2 jest cztery czy to wiesz . Pewne rzeczy
                      możesz
                      > wyprowadzić metodą dedukcji a pewne nie ( można je przyjąć jedynie przez
                      > wiarę ) .
                      >
                      >
                      > > przy liczeniu 2+2 nie potrzeba mi ani wiary ani rozumu
                      >
                      > Bardzo ciekawe .
                      >
                      > pzdr
                      > mian
                      >
                      > P.S. A co z tą duszą ?

                      wolę mieć duszę niż być człowiekiem bezdusznym smile
                      a czy ją mam?
                      Bóg jeden wie
                      ja wiem tylko, że 2+2=4
                      ale już nawet nie wiem, czy to wiem, czy tylko to widzę, czy tylko to czuję, bo
                      nikt przecież z dorosłych nie dodaje rozumowo (jak dzieci na paluszkach czy
                      cukierkach), ze 2+2=4
                      znasz takich co używają do tego rozumu?
                      bo ja nie znam takich
                      nawet nie wiem czy dzieci jak dodają 2 i 2 to dodają używając rozumu(logiki)
                      czy innych zmysłów
                      ano właśnie
                      zamiast pytać mnie o duszę(nie znam odpowiedzi) ja mam pytanie
                      a kiedy w człowieku "rodzi" się logika?
                      czy już w zygocie?
                      smile
                      pozdrawiam
                      d_nutka
                    • kkkaczory_piss_brothers roznica pomiedzy TEOLOGIA a np.BIOLOGIA 23.07.03, 21:08
                      Roznica pomiedzy wiara (teologii), a innymi naukami(nie wszystkimi w caloscismile
                      jest taka, ze teologia - wiara posiada niezmienialne, a przede wszystkin nie
                      weryfikowalne aksjomaty.

                      Na gruncie teori Poppera teologia z pewnoscia do nauki, a nawet w jej poblize,
                      zaliczana byc nie moze. Znamieniem nauki jest jej falsyfikowalnosc,
                      weryfikowalnosc, w oparciu o ludzkie doswiadczenie. Teologia zas jest z
                      zasady nieobalalna na podstawie swiadectwa naszych zmysłow.

                      Argumentacja oparta na ‘takich abstraktach’cryingnieweryfikowalnych) nie podlega
                      naukowej dyskusji w ujeciu popperowskim, nie jest weryfikowalna, co najwyzej
                      mozemy poznac nasze poglady na temat tego w co wierzymy i nikt i nic nie moze
                      nam obalic naszej wiary, poniewaz jest to tylko....................i
                      az..............WIARA.
                      Jezeli ja bede wierzyl, ze pileczka znajdujaca sie na rece podskoczyla
                      poniewaz ja ja podbilem sila mojej woli a nie sila moich miesni, to nie
                      udowodnisz mi, ze jest inaczej, gdy ja nie bede wierzyl w twoje metoby
                      badawcze, nie bede ich uznawal itd,itp..
                      Na tym mniej wiecej opiera sie filozofia mistycyzmuwink
                      Dyskusja czlowieka opierajacego sie na argumentach naukowych, podlegajacych
                      weryfikaji i czlowieka opierajacego sie na wierze, czyli czegos nie
                      podlegajacego weryfikacji jest z zalozenia pozbawiona sensu. Poniewaz operuja
                      oni na 2 roznych plaszczyznach. Dopiero sprowadzenie dyskusji do plaszczyzny
                      naukowej, czyli weryfikowalnej ma sens poniewaz, podczas dyskusji adwersaz
                      moze zmienic zdanie, weryfikujac swoje bledne zalozenia naukowe np.
                      historycznie dyskusja o obrotach ziemi, ilu ludzi zginelo w walce nauki z
                      wiara.
                      Na gruncie wiary: My mozemy tylko wymienic sie naszymi pojeciami na jej temat,
                      ale nie mozemy jeden drugiemu udowodnic blednosci jego wiary, poniewaz wiara
                      zasadza sie na....... wierze (tautologia), a nie na czyms sprawdzalnym,
                      weryfikowalnym.


                      *Czy mozesz mi powiedziec jaki filozof nauki zalicza teologie do naukiwink

                      Teoria Lakatos'a ma wiele wspolnego z popperowska(*) wzgledem zdan
                      obserwacyjnych, a jego metodologia wyklucza m.in. hipotezy ad hoc.
                      Czyli hipotezy, ktore nie mozna poddac niezaleznemu sprawdzianowi (patrz
                      teologia).
                      Lakatos postuluje rowniez sprawdzalnosc (patrz - postulowana przeze mnie
                      weryfikowalnosc) teorii.

                      Wedlug Kuhn'a nauka powinna zawierac srodki umozliwiajace porzucenie jednego
                      paradygmatu i przyjmowanie innego(*). Funkcje te spelnia rewolucja.
                      Kiedy niezgodnosc staje sie powazna nastepuje zmiana aksjomatow (ich zmiana
                      w wyniku weryfikacji).
                      Rowniez w tym ujeciu teologia nie jest nauka.



                      A teoria naukowa Feyerabenda(oj zamieszal on troche w glowach) w prostej lini
                      prowadzic nas, co sam autor postulowal i wyznawal do zwiekszenia
                      praw 'swiadomej' jednostki i mozliwosci podejmowania decyzji, pomiedzy np.
                      voodoo a nauka.
                      Czy tez w naszym przypadku mozliwosc dokonania aborcji lud nie - w zaleznosci
                      od wolnego wyboru jednostki, a nie za sprawa praw narzuconych na nia(aborcje).

                      On sam postuluje wolnosc spoleczenstwa i oddzielenie panstwa od kosciola.
                      Czyli pelen pluralizm(*).
                      Co potwierdza moje liberalne zapatrywania na spoleczenstwo, a nie twoje.


                      Uwazam, ze nauka tworza sie w wyniku weryfikacji, nieustajacego potwierdzania
                      teorii ktorymi dysponujemy, czasami ma miejsce synteza, dookreslanie, czasami
                      jedne zastepujemy nowymi(nie znaczy, ze wszystkie elementy sa zupelnie nowe) w
                      wyniku rewizji przyjetych teorii, czyli teorie zmieniaja sie w wyniku
                      weryfikacji (teologia nie weryfikuje swoich teorii!!!), odcinania galezi,
                      ale o tym juz pisalem.


                      Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta
                      druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna DRWALKAwink
                      jeszcze go nie wyrabalawink))))))))))))
                      KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
                      nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz ‘czasami odrabaniu ulegaja
                      potezne galezie drzewa’ (bede konsekwentny w obrazujacych przykladach -
                      jednakze troche banalizujacych teorie Kuhn’a, ale mam nadzieje, ze
                      zrozumialych: np. obalenie
                      aksjomatu o plaskosci ziemi, ‘wycielo’ owczesna ‘ galaz’ wiedzy wink
                      Odnosnie 2+2=4;
                      Matematyka jest bardziej kumulatywna niz inne nauki, czasami teorie egzystuja
                      miedzy soba niezaleznie od siebie i nie zaprzeczaja sobie nawzajem.
                      Teorie rosna i wypelniaja sie 'narastaja' nowe.
                      Pojedyncze fakty okazuja sie bledne lub niekompletne, teorie bywaja porzucane
                      na rzecz innych, lepszych. Jednak to co bylo kiedys matematyka jest nia nadal,
                      ten trwały pien
                      pozostaje.
                      Reasumujac: zygota czy tez zarodek kilkutygodniowy nie posiada centralnego
                      ukladu nerwowego, nie mowiac juz o wytworzeniu swiadomosci przez niego – i to
                      jest aksjomat, ktory trwa nieprzerwanie od wiekow."
                      • mian Re: roznica pomiedzy TEOLOGIA a np.BIOLOGIA 24.07.03, 09:15
                        kkkaczory_piss_brothers napisała:

                        > Roznica pomiedzy wiara (teologii), a innymi naukami(nie wszystkimi w
                        caloscismile
                        > jest taka, ze teologia - wiara posiada niezmienialne, a przede wszystkin nie
                        > weryfikowalne aksjomaty.
                        >
                        > Na gruncie teori Poppera teologia z pewnoscia do nauki, a nawet w jej
                        poblize,
                        > zaliczana byc nie moze. Znamieniem nauki jest jej falsyfikowalnosc,
                        > weryfikowalnosc, w oparciu o ludzkie doswiadczenie. Teologia zas jest z
                        > zasady nieobalalna na podstawie swiadectwa naszych zmysłow.
                        >
                        > Argumentacja oparta na ‘takich abstraktach’cryingnieweryfikowalnych) nie
                        > podlega
                        > naukowej dyskusji w ujeciu popperowskim, nie jest weryfikowalna, co najwyzej
                        > mozemy poznac nasze poglady na temat tego w co wierzymy i nikt i nic nie moze
                        > nam obalic naszej wiary, poniewaz jest to tylko....................i
                        > az..............WIARA.
                        > Jezeli ja bede wierzyl, ze pileczka znajdujaca sie na rece podskoczyla
                        > poniewaz ja ja podbilem sila mojej woli a nie sila moich miesni, to nie
                        > udowodnisz mi, ze jest inaczej, gdy ja nie bede wierzyl w twoje metoby
                        > badawcze, nie bede ich uznawal itd,itp..
                        > Na tym mniej wiecej opiera sie filozofia mistycyzmuwink
                        > Dyskusja czlowieka opierajacego sie na argumentach naukowych, podlegajacych
                        > weryfikaji i czlowieka opierajacego sie na wierze, czyli czegos nie
                        > podlegajacego weryfikacji jest z zalozenia pozbawiona sensu. Poniewaz operuja
                        > oni na 2 roznych plaszczyznach. Dopiero sprowadzenie dyskusji do plaszczyzny
                        > naukowej, czyli weryfikowalnej ma sens poniewaz, podczas dyskusji adwersaz
                        > moze zmienic zdanie, weryfikujac swoje bledne zalozenia naukowe np.
                        > historycznie dyskusja o obrotach ziemi, ilu ludzi zginelo w walce nauki z
                        > wiara.
                        > Na gruncie wiary: My mozemy tylko wymienic sie naszymi pojeciami na jej
                        temat,
                        > ale nie mozemy jeden drugiemu udowodnic blednosci jego wiary, poniewaz wiara
                        > zasadza sie na....... wierze (tautologia), a nie na czyms sprawdzalnym,
                        > weryfikowalnym.

                        Czyż nie to napisałem oddzielając nauke od wiary . nauka jako coś sprawdzalnego
                        i wiara przyjmowana na zasadzie - ja chcę więc wierzę .


                        >
                        >
                        > A teoria naukowa Feyerabenda(oj zamieszal on troche w glowach) w prostej lini
                        > prowadzic nas, co sam autor postulowal i wyznawal do zwiekszenia
                        > praw 'swiadomej' jednostki i mozliwosci podejmowania decyzji, pomiedzy np.
                        > voodoo a nauka.
                        > Czy tez w naszym przypadku mozliwosc dokonania aborcji lud nie - w zaleznosci
                        > od wolnego wyboru jednostki, a nie za sprawa praw narzuconych na nia(aborcje).
                        >
                        > On sam postuluje wolnosc spoleczenstwa i oddzielenie panstwa od kosciola.
                        > Czyli pelen pluralizm(*).
                        > Co potwierdza moje liberalne zapatrywania na spoleczenstwo, a nie twoje.
                        >
                        >

                        Na jakiej zasadzie oddzielenie Państwa od Kościoła ? Czy także oddzielenie
                        wpływu wiary ( jej moralizatorskiej strony ) na system prawny ?


                        pozdrawiam
                        mian

                        P.S. I co znaczy wg ciebie liberalne , skrajnym wynaturzeniem liberalnego
                        podejścia jest polityczna poprawność ( nowa religia ) .
                        • kkkaczory_piss_brothers DLACZEGO CHCESZ SWOJA MORALNOSC NARZUCAC INNYM?!!! 24.07.03, 21:45
                          mian napisał:

                          > wiara przyjmowana na zasadzie - ja chcę więc wierzę .
                          .............
                          > Na jakiej zasadzie oddzielenie Państwa od Kościoła ? Czy także oddzielenie
                          > wpływu wiary ( jej moralizatorskiej strony ) na system prawny ?

                          Jak chcesz to wierz, ale dlaczego twoj system moralny, ktory to jest oparty
                          tylko na wierze, ma dyktowac prawa innym, ktorych wiara/nauka nie jest tozsama
                          z twoja?!
                          Na jakiej podstawie?
                          Przeciez nie mozna zweryfikowac prawdziwosci teologii i twojej wiary, wiec nie
                          mozna udowodnic, ze twoj system moralny oparty na wierze w jego dobro jest
                          lepszy od mojego systemu opartego na nauce i przez to weryfikowalnego (np.
                          aborcja)?
                          Dlaczego chcesz cokolwiek narzucac innym?

                          > P.S. I co znaczy wg ciebie liberalne , skrajnym wynaturzeniem liberalnego
                          > podejścia jest polityczna poprawność ( nowa religia ) .

                          Moralnosci panstwa wyznaniowego sprowadza sie do np. Afganistanu lub Panstwa
                          Polskiego jeszcze jakies 228 lat temu.

                          W 1775 r. w powiecie ostrzeszowskim, niedaleko Kępna, we wsi Doruchów spalono
                          żywcem 14 kobiet pod zarzutem „czarownictwa”. Przed śmiercią te nieszczęsne
                          wieśniaczki były okrutnie torturowane i związane trzymane w beczkach, jak
                          również 'łamane kołem'.
                          Na wieść o ty katolickim barbarzyństwie rok później król Polski Stanisław
                          August Poniatowski zażądał uchwalenia przez Sejm ustawy o zniesieniu tortur i
                          kary śmierci za „czary”. Oba wnioski projektu królewskiego przeszły
                          jednomyślnie.
                          Należy też podkreślić, że król Polski, Stanisław August Poniatowski nie był
                          katolikiem, którego psychika nie była, na szczęście, obciążona „wartościami
                          chrześcijańskimi”.
                          A więc nie na wniosek Kościoła katolickiego z jego super moralnością
                          i „wartościami chrześcijańskimi” zniesiono w Polsce tortury — lecz wbrew
                          Kościołowi i jego barbarzyńskim, okrutnym i nieludzkim prawom. Kościołowi
                          katolickiemu, który stoi na straży „wartości chrześcijańskich”
                          i „najszczytniejszej moralności” w dziejach świata, nigdy nie przyszło jakoś
                          do głowy, aby w końcu znieść ustanowione przez siebie torturowanie, inkwizycję
                          i palenie żywcem milionów Bogu ducha winnych ludzi przez długie wieki. Dopiero
                          ta „przeklęta” reformacja, protestanci, masoni, libertyni, oświecenie i
                          wszyscy inni „heretycy”, bezbożnicy i ateiści urwali tej katolickiej hydrze
                          najbardziej krwi żądny łeb.


                          pozdrawiam
                          J.K.
                          • mian Re: DLACZEGO CHCESZ SWOJA MORALNOSC NARZUCAC INNY 25.07.03, 10:27
                            > Jak chcesz to wierz, ale dlaczego twoj system moralny, ktory to jest oparty
                            > tylko na wierze, ma dyktowac prawa innym, ktorych wiara/nauka nie jest
                            tozsama
                            > z twoja?!
                            > Na jakiej podstawie?
                            > Przeciez nie mozna zweryfikowac prawdziwosci teologii i twojej wiary, wiec
                            nie
                            > mozna udowodnic, ze twoj system moralny oparty na wierze w jego dobro jest
                            > lepszy od mojego systemu opartego na nauce i przez to weryfikowalnego (np.
                            > aborcja)?
                            > Dlaczego chcesz cokolwiek narzucac innym?
                            >

                            A dlaczego twój system moralny oparty tylko na nauce ma być narzucany innym (
                            np wierzącym ) ? Dlaczego chcesz cokolwiek narzucać innym ? Mamy demokrację a
                            więc system panujący w naszym państwie powinien być taki aby zadowolił jak
                            największą liczbę obywateli .
                            Czy powinniśmy " olać " te kilkanaście milionów obywateli Polski dla których
                            nauka nie jest jedynym źródłem moralności .
                            Zauważ jakie spustoszenie uczyniły systemy w których system wartości oparty
                            został wyłącznie o naukę ( a raczej o pseudonaukę ) komunizm , nazizm czy
                            choćby " Źrenica Wolności " , " Wielka Przemiana " czyli Wielka Rewolucja
                            Francuska .




                            > > P.S. I co znaczy wg ciebie liberalne , skrajnym wynaturzeniem liberalnego
                            > > podejścia jest polityczna poprawność ( nowa religia ) .
                            >
                            > Moralnosci panstwa wyznaniowego sprowadza sie do np. Afganistanu lub Panstwa
                            > Polskiego jeszcze jakies 228 lat temu.
                            >
                            > W 1775 r. w powiecie ostrzeszowskim, niedaleko Kępna, we wsi Doruchów spalono
                            > żywcem 14 kobiet pod zarzutem „czarownictwa”. Przed śmiercią te nie
                            > szczęsne
                            > wieśniaczki były okrutnie torturowane i związane trzymane w beczkach, jak
                            > również 'łamane kołem'.
                            > Na wieść o ty katolickim barbarzyństwie rok później król Polski Stanisław
                            > August Poniatowski zażądał uchwalenia przez Sejm ustawy o zniesieniu tortur i
                            > kary śmierci za „czary”. Oba wnioski projektu królewskiego przeszły
                            >
                            > jednomyślnie.
                            > Należy też podkreślić, że król Polski, Stanisław August Poniatowski nie był
                            > katolikiem, którego psychika nie była, na szczęście, obciążona „wartościa
                            > mi
                            > chrześcijańskimi”.
                            > A więc nie na wniosek Kościoła katolickiego z jego super moralnością
                            > i „wartościami chrześcijańskimi” zniesiono w Polsce tortury —
                            > lecz wbrew
                            > Kościołowi i jego barbarzyńskim, okrutnym i nieludzkim prawom. Kościołowi
                            > katolickiemu, który stoi na straży „wartości chrześcijańskich”
                            > i „najszczytniejszej moralności” w dziejach świata, nigdy nie przys
                            > zło jakoś
                            > do głowy, aby w końcu znieść ustanowione przez siebie torturowanie,
                            inkwizycję
                            > i palenie żywcem milionów Bogu ducha winnych ludzi przez długie wieki.
                            Dopiero
                            > ta „przeklęta” reformacja, protestanci, masoni, libertyni, oświecen
                            > ie i
                            > wszyscy inni „heretycy”, bezbożnicy i ateiści urwali tej katolickie
                            > j hydrze
                            > najbardziej krwi żądny łeb.
                            >
                            >
                            > pozdrawiam
                            > J.K.


                            Oj pomieszłała ci się ideologia z nauką . Wszelkie rozważania historyczne
                            należy rozważać w kontekście czasu miejsca sytuacji bo inaczej robią się z tego
                            ideologiczne " brednie " . Dokładnie taki samym przykładem może być to jak to
                            ci wielce " oświeceni " ludzie wyrżnęli ( dosłownie ) prawie całą ludność
                            katolickiej Wandei . I w Wandei ludzie też umierali za swoje przekonania , i
                            nie wiem czy nie zginęło ich dużo więcej niż w toku kilkuset lat działania
                            inkwizycji .

                            Mógłbyś mi przy okazji podać z jakiego źródła zaczerpnąłeś informację iż było
                            kilka milionów ofiar Katoliciej Inkwizycji ?

                            pozdrawiam
                            mian

                            I nie zapominaj , że 200 lat wcześniej przed tymi wydarzeniami w tejże ( jakby
                            nie było Katolickiej ) Rzeczpospolitej tolerancja była standardem a nie
                            ciemnota i zacofanie .
                            • d_nutka Re: DLACZEGO CHCESZ SWOJA MORALNOSC NARZUCAC INNY 25.07.03, 12:25
                              mian napisał:

                              > I nie zapominaj , że 200 lat wcześniej przed tymi wydarzeniami w tejże (
                              jakby
                              > nie było Katolickiej ) Rzeczpospolitej tolerancja była standardem a nie
                              > ciemnota i zacofanie .

                              to gdzie w mrokach historii podziała się ta przywoływana sprzed 200 lat
                              tolerancja Rzeczpospolitej?
                              gdzie ten standard tolerancji?
                              tolerancji na co?
                              tolerancji wtedy-200 lat temu
                              tolerancji dziś
                              czy ciemnota i zacofanie zdusiły ową tolerancję?
                              dlaczego?
                              przecież KK w Polsce istniał nawet za komuny
                              a pamiętasz te procesje na Boże Ciało za komuny, a teraz?
                              szybko i z obowiązku

                              d_nutka
                              • mian Re: DLACZEGO CHCESZ SWOJA MORALNOSC NARZUCAC INNY 25.07.03, 13:34
                                > to gdzie w mrokach historii podziała się ta przywoływana sprzed 200 lat
                                > tolerancja Rzeczpospolitej?

                                Być może w toku wojen ludzie stawali się coraz bardziej zamknięci ,
                                nietolerancyjni . Być może też że przyczyną był widoczny chyba u wszystkich
                                wielkich swego czasu państw , samouwielbienie . ( Nasz ustrój jako najlepszy na
                                świecie ) . Z pewnością dużą rolę odegrała Kontreformacja , szczególnie przy
                                ogólnym obniżeniu się poziomu umysłowego szlachty . Gdy tymczasem dla
                                obywatelstwa ( szlachty ) XVI czy początków XVII wieku wolność to była
                                jednocześnie odpowiedzialność , za państwo , za rodzinę za współobywateli (
                                także różnowierców ) . Pamiętne zdanie Jana Zamoyskiego gdy przemawial na
                                Sejmie do innowiercy ( on katolik ) " dałbym sobie uciąć rękę żebyś powrócił do
                                wiary katolickiej , ale jednocześnie dałbym sobie drugą uciąć aby stanąć w twej
                                obronie gdyby ktoś zabraniał ci wyznawać twej wiary " ( nie jest to dosłowny
                                cytat ale nie mam skąd w tej chwili go przepisać ) . I to jest ten standard
                                tolerancji . Były oczywiście odosobnione przypadki traktowania dysydentów w
                                sposób mniej " przyjemny " ale były to własnie przypadki ( nie standard ) co w
                                ówczesnej Europie było raczej wyjątkiem . Dotyczyło to także szlachty ale
                                należy patrzeć na to przez pryzmat czasu i miejsca .
                                I dlatego się od tego odwołuję , żywa tradycja . Inna rzecz że późniejsze
                                szczególnie XVIII wieczne próby reformowania Rzeczpospolitej odwoływały się do
                                myślicieli oświeceniowych a nie do tradycji Rzeczpospolitej . Niestety .

                                > gdzie ten standard tolerancji?
                                > tolerancji na co?
                                > tolerancji wtedy-200 lat temu
                                > tolerancji dziś
                                > czy ciemnota i zacofanie zdusiły ową tolerancję?
                                > dlaczego?
                                > przecież KK w Polsce istniał nawet za komuny
                                > a pamiętasz te procesje na Boże Ciało za komuny, a teraz?
                                > szybko i z obowiązku
                                >
                                > d_nutka

                                Tamto zagrożenie było realne , dotykalne więc się ludzie garnęli do Kościoła ,
                                być może czuli się bezpieczniej . Teraz nie czują zagrożenia , więc ..... .
                                • Gość: mian Re: DLACZEGO CHCESZ SWOJA MORALNOSC NARZUCAC INNY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.03, 14:56

                                  > ówczesnej Europie było raczej wyjątkiem . Dotyczyło to także szlachty ale
                                  > należy patrzeć na to przez pryzmat czasu i miejsca .

                                  Oczywiśnie miało być " dotyczyło to głównie szlachty .... "

                                  pozdrawiam
                                  mian
                                  • kkkaczory_piss_brothers ----------------------RELATYWIZM MORALNY KATOLIKOW 26.07.03, 07:14
                                    RELATYWIZM MORALNY BRACI KATOLIKOW


                                    Prawdziwy Polak Katolik indagowany na temat zbrodni jego przenajswietszego
                                    kosciola nie rzeknie: ‘tak, haniebne to czasy były i oby w historii czlowieka,
                                    już się nie powtorzyly’.

                                    Prawdziwy Polak Katolik rzeknie bagatelizując:
                                    - ........ wytłukł(a) wiecej ludzi (i tu padaja..Stalin, Rewolucja
                                    Francuska i oczywiście wojny Wendejskie)
                                    - wszelkie rozważania historycznenależy rozważać w kontekście czasu
                                    miejsca sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie "
                                    - zadnego ludobójstwa nie było, zaledwie tysiace zginelo
                                    - wiekszej ilosci kosciol pomogl; czy tez: ilu dzieki niemu przezylo


                                    Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie postepuje
                                    wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofilia w
                                    kosciele, naduzywanie alkoholu....).

                                    Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do kosciola
                                    instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie ‘zlote
                                    cielce’?

                                    Czy liberalowie, ludzie tolerancyjni maja taki sam problem?
                                    Ja w swoim imieniu mogę zapewnic, ze nie.
                                    -------------------------------------------------------------------------------
                                    ---------------------------
                                    mian napisał:

                                    > Zauważ jakie spustoszenie uczyniły systemy w których system wartości oparty
                                    > został wyłącznie o naukę ( a raczej o pseudonaukę ) komunizm , nazizm czy
                                    > choćby " Źrenica Wolności " , " Wielka Przemiana " czyli Wielka Rewolucja
                                    > Francuska .

                                    Wdlug mnie najwieksze spustoszenie nie wywolal komunizm, najwieksze
                                    spustoszenie wywolala " Źrenica Wolności " – jak ladnie, poetycko ja nazwales.
                                    Ona to sciela lby ‘pomazancom bozym’ – za którego zgineli Wendejczycy.
                                    Ona to podwaliny kapitalizmu i panstwa demokratycznego zbudowala.
                                    Ba, niejako za jej sprawa kobieta prawa przyznano, ze już o tych prostych
                                    chlopach (co tak w Wendei za krola ochoczo zgineli) nie wspomne.
                                    Ona to dogmatom katolikow wielka krzywde wyrzadzila, to przeciez posrednio za
                                    jej sprawa papiez musi co rusz nowe encykliki pisacwink, bo rozwoj naukowy
                                    postepuje i konfabulacje za bardzo wiernym po oczach dajasmile (np. Giordano
                                    Bruno, 1996-uznanie praw ewolucji, po ponad 130latach (sic!),
                                    inkwizycja.....itd.)

                                    Ona to zapoczatkowala, tak zgubne dla waszego kosciola:
                                    - idee wolnosci osobistej
                                    - rownosci wobec prawa
                                    - idee spoleczenstwa obywatelskiego
                                    - reprezentatywnosci wladz panstwowych
                                    - ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
                                    doprowadzila
                                    ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
                                    Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne wink (toż to opoka
                                    wspolczesnej demokracji i przez te diabelskie zagwarantowanie praw wasz boski
                                    plan ograniczania, wprowadzania ‘ladu, porzadku i dyscypliny’ już po wielokroc
                                    rozp........ się w drobny mak).
                                    ----------------------------------
                                    mian napisał:

                                    > Wszelkie rozważania historyczne należy rozważać w kontekście czasu miejsca >
                                    > > sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie " . Dokładnie
                                    taki samym
                                    > przykładem może być to jak to ci wielce " oświeceni " ludzie wyrżnęli (
                                    dosłownie )
                                    > prawie całą ludność katolickiej Wandei . I w Wandei ludzie też umierali za
                                    swoje
                                    > przekonania , i nie wiem czy nie zginęło ich dużo więcej niż w toku kilkuset
                                    lat
                                    > działania inkwizycji .

                                    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7132579---------------------------------------------------------

                                    TO jest wedlug mnie najlepszy tekst mian’asmile

                                    Gość portalu: mian napisał(a):

                                    > Nie ma takiego problemu . W Katolicyźmie by zostać zbawionym nie musisz
                                    > koniecznie wierzyć w Boga , Smierć Syna Bożego na krzyżu itd. Zdaje sie ze
                                    > jakis czas temu Papiez ogłosił encyklikę że mozna zostać zbawionym poza KK .
                                    > Więc ten problem masz z głowy . > a tworzyć sobie raj w głowie to wystarczy
                                    > wyobraźnia

                                    PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH - wystarczy encyklika!!!!!!!
                                    Zbierzmy np.1mld podpisow i poprosmy papieza, aby oglosil encyklikę, iz
                                    wszyscy
                                    bez wzgledu na wszystko zostaja zbawieni i automatycznie ida do niebawink

                                    ZAGRAJMY NA NOSIE DIABLU!!!!!

                                    PRZECIEZ TO JEST TAK DZIECINNIE PROSTE-PRZECIEZ CHODZI O TO, ABY PAN BOG
                                    WYGRAL
                                    W ILOSCI DUSZ Z LUCYFEREM, czyz nie?!

                                    Poza tym i papiez i bog sa dobrzy wiec na pewno sie zgodza i nie odrzuca
                                    naszej prosby!!!!

                                    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7107220

                                    pozdrowienia
                                    J.K.

                                    ps. Prawdziwy Polak Katolik utozsamiaja sie z ich guru Rrrrrromanemsmile

                                    "Po co kobiecie glos wyborczy? - pisal Dmowski. - Albo jest w zgodzie z mezem
                                    i glosuje tak jak on - a wiec gdyby nie miala glosu, nie zmieniloby sie nic -
                                    albo glosuje przeciw mezowi, co wprowadza rozdzwiek w rodzinie". Dmowski byl
                                    rowniez przeciwnikiem studiow uniwersyteckich dla kobiet ("gdyz ich umyslowosc
                                    inna jest od umyslowosci mezczyzny") i ich pracy zarobkowejsmile

                                    Fakt, ze wspolczesnie troche sie to zmienilo, ale czy, az tak bardzo? czy
                                    wystarczajaco?

                                    Wciaz nie moga ONI zaakceptowac prawa kobiet (mezczyzn rowniezsmile do
                                    samostanowienia o sobie, o swoim zyciu, o swojej ‘moralnosci’.
                                    Probuja narzucic jedyny sluszny swiatopoglad, religie, normy zachowan –
                                    cementujac to normami prawnymi.

                                    I jeszcze ten ‘relatywizm moralny’ dopuszczajacy Kare Smierci wykonywana na
                                    Czlowieku i zabraniajacy Aborcji wykonywanej na (sic!) zygocie.
                                    • Gość: mian Re: ----------------------RELATYWIZM MORALNY KATO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 12:49
                                      > Prawdziwy Polak Katolik indagowany na temat zbrodni jego przenajswietszego
                                      > kosciola nie rzeknie: ‘tak, haniebne to czasy były i oby w historii czlow
                                      > ieka,
                                      > już się nie powtorzyly’.
                                      >
                                      > Prawdziwy Polak Katolik rzeknie bagatelizując:
                                      > - ........ wytłukł(a) wiecej ludzi (i tu padaja..Stalin, Rewolucja
                                      > Francuska i oczywiście wojny Wendejskie)
                                      > - wszelkie rozważania historycznenależy rozważać w kontekście czasu
                                      > miejsca sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie "
                                      > - zadnego ludobójstwa nie było, zaledwie tysiace zginelo
                                      > - wiekszej ilosci kosciol pomogl; czy tez: ilu dzieki niemu przezylo
                                      >

                                      Mógłbyś mi podać link do mojego postu gdzie tak twierdziłem ( bo rozumię że ten
                                      post mnie się tyczy wink

                                      >
                                      > Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie postepuje
                                      > wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofilia w
                                      > kosciele, naduzywanie alkoholu....).
                                      > Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do kosciola
                                      > instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie ‘zl
                                      > ote
                                      > cielce’?
                                      >

                                      A może raczej to ludzie pod szyldem Kościoła postępują wbrew nakazom głoszonym
                                      przez niego . A że KOsciół tak wolno na to reaguje ? No cóz ... ale reaguje .
                                      Jako kontrprzykład mogę podać twój stosunek do Rewolucji Francuskiej .
                                      ( nastepuje u ciebie sakralizacja tego zjawiska ) . Co tam że zginęły tysiące
                                      ludzi , ważne że mamy " dzięki temu " kapitalizm , prawa kobiet itd . Tylko
                                      zauważ że te tysiące ludzi zginęło gdyż nie chcieli się poddać terrorowi
                                      ideologii rewolucyjnej . I ginęli z rąk ludzi którzy mieli wypisane na
                                      sztandarach piękne słowa " Wolność lub Śmierć ) .

                                      > Czy liberalowie, ludzie tolerancyjni maja taki sam problem?

                                      No i następne "wspaniałe zdanie " , liberałowie to ludzie tolerancyjni ( czy
                                      zawsze ? )

                                      > Ja w swoim imieniu mogę zapewnic, ze nie.


                                      > ------------------------------------------------------------------------------
                                      -
                                      > ---------------------------
                                      > mian napisał:
                                      >
                                      > > Zauważ jakie spustoszenie uczyniły systemy w których system wartości opart
                                      > y
                                      > > został wyłącznie o naukę ( a raczej o pseudonaukę ) komunizm , nazizm czy
                                      > > choćby " Źrenica Wolności " , " Wielka Przemiana " czyli Wielka Rewolucja
                                      > > Francuska .
                                      >
                                      > Wdlug mnie najwieksze spustoszenie nie wywolal komunizm, najwieksze
                                      > spustoszenie wywolala " Źrenica Wolności " – jak ladnie, poetycko ja nazw
                                      > ales.
                                      > Ona to sciela lby ‘pomazancom bozym’ – za którego zgineli Wen
                                      > dejczycy.
                                      > Ona to podwaliny kapitalizmu i panstwa demokratycznego zbudowala.
                                      > Ba, niejako za jej sprawa kobieta prawa przyznano, ze już o tych prostych
                                      > chlopach (co tak w Wendei za krola ochoczo zgineli) nie wspomne.

                                      Jasne chłopi Wandejscy to idioci , nei wiedzieli co dla nich dobre więc
                                      należało ich po prostu zgładzić . Zdaje się że to Tocqueville wysunął taką
                                      tezę iż Rewolucja Francuska była niepotrzebnym akordem czegoś co dokonało się
                                      już dużo wcześniej , przemian które odbywały się już od kilkudziesięciu lat .
                                      I że w/w Rewolucja nic w sumie nie wniosła , a obecna jej " sakralizacja " jest
                                      raczej próbą usprawiedliwienia zbrodni które dokonane zostały pod jej szyldem .



                                      > Ona to zapoczatkowala, tak zgubne dla waszego kosciola:
                                      > - idee wolnosci osobistej
                                      > - rownosci wobec prawa
                                      > - idee spoleczenstwa obywatelskiego
                                      > - reprezentatywnosci wladz panstwowych
                                      > - ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela
                                      > 217;
                                      > doprowadzila
                                      > ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘P
                                      > raw
                                      > Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne wink (toż to op
                                      > oka
                                      > wspolczesnej demokracji i przez te diabelskie zagwarantowanie praw wasz boski
                                      > plan ograniczania, wprowadzania ‘ladu, porzadku i dyscypliny’ już p
                                      > o wielokroc
                                      > rozp........ się w drobny mak).
                                      > ----------------------------------

                                      Brawo , brawo . Zobacz jak ładnie to się wpisuje w moją wypowiedź parę linijek
                                      wyżej .
                                      Z tym zapoczątkowaniem bym się baaaardzo spierał .

                                      > TO jest wedlug mnie najlepszy tekst mian’asmile
                                      >

                                      Zajrzyj do tego postu i zobacz na co odpowiedziałem da_nutce . Nie wyrywaj
                                      wypowiedzi z kontekstu , bo dyskusja stanie się bezsensowna .


                                      > ps. Prawdziwy Polak Katolik utozsamiaja sie z ich guru Rrrrrromanemsmile
                                      >

                                      ???? No to zostałem mianowany narodowcem . Brawo wink)


                                      > "Po co kobiecie glos wyborczy? - pisal Dmowski. - Albo jest w zgodzie z mezem
                                      > i glosuje tak jak on - a wiec gdyby nie miala glosu, nie zmieniloby sie nic -
                                      > albo glosuje przeciw mezowi, co wprowadza rozdzwiek w rodzinie". Dmowski byl
                                      > rowniez przeciwnikiem studiow uniwersyteckich dla kobiet ("gdyz ich
                                      umyslowosc
                                      > inna jest od umyslowosci mezczyzny") i ich pracy zarobkowejsmile
                                      >
                                      > Fakt, ze wspolczesnie troche sie to zmienilo, ale czy, az tak bardzo? czy
                                      > wystarczajaco?
                                      >
                                      > Wciaz nie moga ONI zaakceptowac prawa kobiet (mezczyzn rowniezsmile do
                                      > samostanowienia o sobie, o swoim zyciu, o swojej ‘moralnosci’.
                                      > Probuja narzucic jedyny sluszny swiatopoglad, religie, normy zachowan –
                                      > cementujac to normami prawnymi.
                                      >
                                      > I jeszcze ten ‘relatywizm moralny’ dopuszczajacy Kare Smierci wykon
                                      > ywana na
                                      > Czlowieku i zabraniajacy Aborcji wykonywanej na (sic!) zygocie.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      • kkkaczory_piss_brothers -------------------------------------------------- 28.07.03, 20:53
                                        To bylo podsumowanie rozmow jakie prowadzilem z ludzimi relatywizujacymi
                                        zbrodnie katolicyzmu!

                                        Gość portalu: mian napisał(a):

                                        ) Mógłbyś mi podać link do mojego postu gdzie tak twierdziłem ( bo rozumię że
                                        ten
                                        )
                                        ) post mnie się tyczy wink
                                        )


                                        ja pisalem o jakims sposobie dyskusji, odpowiedzi na arg. ludzi broniacym kk,
                                        TEN ICH 'SPOSOB' OBRONY JEST ZADZIWIAJACO TOZSAMY Z TWOIM?!
                                        I ty idealnie wpasowywujesz sie w ten 'styl':

                                        mian napisał:

                                        ) Wszelkie rozważania historyczne należy rozważać w kontekście czasu miejsca )
                                        ) ) sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie " . Dokładnie
                                        taki samym
                                        ) przykładem może być to jak to ci wielce " oświeceni " ludzie wyrżnęli (
                                        dosłownie )
                                        ) prawie całą ludność katolickiej Wandei . I w Wandei ludzie też umierali za
                                        swoje
                                        ) przekonania , i nie wiem czy nie zginęło ich dużo więcej niż w toku kilkuset
                                        lat
                                        ) działania inkwizycji .

                                        http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7132579

                                        A wystarczylo uderzyc sie w piersismile


                                        ) )
                                        ) ) Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie postepuje
                                        )
                                        ) ) wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofilia w
                                        ) ) kosciele, naduzywanie alkoholu....).
                                        ) ) Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do kosci
                                        ) ola
                                        ) ) instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie R
                                        ) 16;zl
                                        ) ) ote
                                        ) ) cielce’?
                                        ) )
                                        )
                                        ) A może raczej to ludzie pod szyldem Kościoła postępują wbrew nakazom
                                        głoszonym
                                        ) przez niego . A że KOsciół tak wolno na to reaguje ? No cóz ... ale
                                        reaguje .

                                        hahaha, znowu ten relatywizm, wazne, ze reaguje.

                                        ) Jako kontrprzykład mogę podać twój stosunek do Rewolucji Francuskiej .
                                        ) ( nastepuje u ciebie sakralizacja tego zjawiska ) . Co tam że zginęły
                                        tysiące
                                        ) ludzi , ważne że mamy " dzięki temu " kapitalizm , prawa kobiet itd . Tylko
                                        ) zauważ że te tysiące ludzi zginęło gdyż nie chcieli się poddać terrorowi
                                        ) ideologii rewolucyjnej . I ginęli z rąk ludzi którzy mieli wypisane na
                                        ) sztandarach piękne słowa " Wolność lub Śmierć ) .

                                        Tak, to prawda ale DLACZEGO NIE ZAUWAZYLES, ZE JA POTEPIAM TE CZYNY I NIE
                                        GLORYFIKUJE ICH, TYLKO CZESC R.F. - widocznie tak bylo tobie na rekasmile

                                        kkkaczory_piss_brothers napisał:

                                        ) Czy liberalowie, ludzie tolerancyjni maja taki sam problem?
                                        ) Ja w swoim imieniu mogę zapewnic, ze nie.
                                        http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7147451

                                        Czy ja kiedykolwiek nie potepialem haniebnych czynow Rewolucji Francuskiej lub
                                        komuny?!


                                        ) ) Czy liberalowie, ludzie tolerancyjni maja taki sam problem?
                                        )
                                        ) No i następne "wspaniałe zdanie " , liberałowie to ludzie tolerancyjni ( czy
                                        ) zawsze ? )

                                        nie, nie zawsze, liberalowie nie toleruja braku tolerancji;-p


                                        ) ) Ja w swoim imieniu mogę zapewnic, ze nie.
                                        )
                                        )
                                        ) ) --------------------------------------------------------------------------
                                        ) ----
                                        ) -
                                        ) ) ---------------------------
                                        ) ) mian napisał:
                                        ) )
                                        ) ) ) Zauważ jakie spustoszenie uczyniły systemy w których system wartości
                                        ) opart
                                        ) ) y
                                        ) ) ) został wyłącznie o naukę ( a raczej o pseudonaukę ) komunizm , nazizm
                                        ) czy
                                        ) ) ) choćby " Źrenica Wolności " , " Wielka Przemiana " czyli Wielka Rewol
                                        ) ucja
                                        ) ) ) Francuska .
                                        ) )
                                        ) ) Wdlug mnie najwieksze spustoszenie nie wywolal komunizm, najwieksze
                                        ) ) spustoszenie wywolala " Źrenica Wolności " – jak ladnie, poetycko ja
                                        ) nazw
                                        ) ) ales.
                                        ) ) Ona to sciela lby ‘pomazancom bozym’ – za którego zginel
                                        ) i Wen
                                        ) ) dejczycy.
                                        ) ) Ona to podwaliny kapitalizmu i panstwa demokratycznego zbudowala.
                                        ) ) Ba, niejako za jej sprawa kobieta prawa przyznano, ze już o tych prostych
                                        ) ) chlopach (co tak w Wendei za krola ochoczo zgineli) nie wspomne.
                                        )
                                        ) Jasne chłopi Wandejscy to idioci , nei wiedzieli co dla nich dobre więc
                                        ) należało ich po prostu zgładzić .

                                        SOFISTO - moralnosc katolicka brzydzi sie twoimi 'technikami' i sposobami
                                        dyskusjismile
                                        nie, nie nalezalo. NIGDY TAK NI9E TWIERDZILEM I NIGDY TAK NIE NAPISALEM

                                        ) Zdaje się że to Tocqueville wysunął taką
                                        ) tezę iż Rewolucja Francuska była niepotrzebnym akordem czegoś co dokonało
                                        się
                                        ) już dużo wcześniej , przemian które odbywały się już od kilkudziesięciu
                                        lat .
                                        ) I że w/w Rewolucja nic w sumie nie wniosła , a obecna jej " sakralizacja "
                                        jest
                                        )
                                        ) raczej próbą usprawiedliwienia zbrodni które dokonane zostały pod jej
                                        szyldem .
                                        )

                                        znowu sofizmaty?!

                                        Tocqueville ZAUWAZYL ciagłosc procesow przed- i porewolucyjnych, ale nie
                                        bagatelizowal samej Rewolucji i jej przyspieszajacego bieg wypadkow wplywu na
                                        dalszy rozwoj panstwowosci w europie, ba na swiecie.
                                        Ktory historyk kwestionuje wplywu R.F. na:
                                        "Ona to zapoczatkowala, tak zgubne dla waszego kosciola:
                                        - idee wolnosci osobistej
                                        - rownosci wobec prawa
                                        - idee spoleczenstwa obywatelskiego
                                        - reprezentatywnosci wladz panstwowych
                                        - ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
                                        doprowadzila
                                        ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
                                        Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne wink (toż to opoka
                                        wspolczesnej demokracji i przez te diabelskie zagwarantowanie praw wasz boski
                                        plan ograniczania, wprowadzania ‘ladu, porzadku i dyscypliny’ już po wielokroc
                                        rozp........ się w drobny mak)."

                                        ) Brawo , brawo . Zobacz jak ładnie to się wpisuje w moją wypowiedź parę
                                        linijek
                                        ) wyżej .
                                        ) Z tym zapoczątkowaniem bym się baaaardzo spierał .

                                        Zauwaz, ze ja nie mam na mysli li tylko samej Francji.
                                        R.F. zapoczatkowala upadek systemow feudalnych w europie, nie twierdze
                                        zarazem, ze przed nia nic sie nie dzialo, musialo cos sie dziac nie ma tak, ze
                                        z dnia na dzien wybucha REWOLUCJAwink, niemalze twozy sie z prozni.
                                        Ale gdyby nie ona to na zmiany trzeba by jeszcze dlugo czekac.

                                        )
                                        ) ) TO jest wedlug mnie najlepszy tekst mian’asmile
                                        ) )
                                        )
                                        ) Zajrzyj do tego postu i zobacz na co odpowiedziałem da_nutce . Nie wyrywaj
                                        ) wypowiedzi z kontekstu , bo dyskusja stanie się bezsensowna .
                                        )

                                        mi napisales, ze, w mysl 'powiedzenia' "wchodze pomiedzy Perle a wieprza" -
                                        czy jakos tak to szlosmile

                                        czy chodzi tobie o ta odpowiedz:

                                        Gość portalu: mian napisał(a):

                                        ) Jaka wiara w encykliki ?
                                        ) Chodzi raczej o to że KK uznał swój błąd w mniemaniu że tylko członek owego
                                        ) Koscioła może zostać zbawiony .

                                        jezeli tak to dlaczego nie ustosunkowales sie do tego mojego postu?:
                                        "Gość portalu: mian napisał(a):

                                        ) Jaka wiara w encykliki ?
                                        ) Chodzi raczej o to że KK uznał swój błąd w mniemaniu że tylko członek owego
                                        ) Koscioła może zostać zbawiony .

                                        a Gdzie te biedne duszyczki szly jak kk nie wydalo jeszcze tej encykliki?
                                        jezeli czesc szla mimo wszystko do nieba!!! TO
                                        istnieje mozliwosc, ze np. zygota nie ma duszy i kiedys kosciol uzna swoj blad
                                        jak np. w sprawie ewolucji (bodajze encyklika w 1996r. akceptujuaca prawa
                                        ewolucjismile

                                        SKORO TA WYKLADNIA KK JEST TAKA ZMIENNA TO PO CO SIE TAK PIEKLIC W SPRAWIE
                                        ABORCJI?!


                                        mian napisał:

                                        ) Na objawieniach . Można wierzyć lub nie wierzyć że jacyś ludzie doznali
                                        ) objawień i oni " wiedzą " że Bóg istnieje a nie tylko wierzą . Później KK
                                        ) rozpatruje każde obajwienie osobno i albo je uznaje albo nie , ogłaszając to
                                        ) później w encyklice . Tu wszystko zależy od wiary .

                                        NIE WIERZYC!!!
                                        Czlowiek jest niedoskonala aparatura,
                                        Introspekcjana zostala poddana krytyce przez behawiorystow( wspol.
                                        neobehawioryzm),ktorzy wysunęli przeciwko niej wlasnie zarzut
                                        niesprawdzalnosci formulowanych na jej podstawie twierdzen i odrzucili jako
                                        metodę nienaukowa.

                                        reasumujac.
                                        Czlowiek jest bardzo niedoskonala 'maszyna badawcza', aby potwierdzila cos tak
                                        doskonalego jak Bog.

                                        Poza tym kazda maszyna musi byc transcendentna w stosunku do zjawiska lub
                                        badacz z niej korzystajacy musi byc transcenden
                                        • kkkaczory_piss_brothers czy TWOJ bog ISTNIEJE----------------------------- 28.07.03, 20:54
                                          reasumujac.
                                          Czlowiek jest bardzo niedoskonala 'maszyna badawcza', aby potwierdzila cos tak
                                          doskonalego jak Bog.

                                          Poza tym kazda maszyna musi byc transcendentna w stosunku do zjawiska lub
                                          badacz z niej korzystajacy musi byc transcendentny w stosunku do zjawiska."

                                          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7146313


                                          >
                                          > > ps. Prawdziwy Polak Katolik utozsamiaja sie z ich guru Rrrrrromanemsmile
                                          > >
                                          >
                                          > ???? No to zostałem mianowany narodowcem . Brawo wink)
                                          >

                                          Jak juz pisalem byl to post podsumowujacy zachowania osob piszacych w duchu
                                          zbawczej mocy kk , jezeli ciebie to nie dotyczy to moja dusza raduje sie razem
                                          z twojasmile

                                          pozdrowionka
                                          J.K.
                                        • Gość: mian Re: --------------------------------------------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.03, 10:32
                                          > mian napisał:
                                          >
                                          > ) Wszelkie rozważania historyczne należy rozważać w kontekście czasu
                                          miejsca )
                                          > ) ) sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie " . Dokładnie
                                          > taki samym
                                          > ) przykładem może być to jak to ci wielce " oświeceni " ludzie wyrżnęli (
                                          > dosłownie )
                                          > ) prawie całą ludność katolickiej Wandei . I w Wandei ludzie też umierali za
                                          > swoje
                                          > ) przekonania , i nie wiem czy nie zginęło ich dużo więcej niż w toku
                                          kilkuset
                                          > lat
                                          > ) działania inkwizycji .
                                          >
                                          > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7132579
                                          >
                                          > A wystarczylo uderzyc sie w piersismile
                                          >


                                          A nie słyszałeś ?

                                          A może raczej to ludzie pod szyldem Kościoła postępują wbrew nakazom głoszonym
                                          przez niego . A że KOsciół tak wolno na to reaguje ? No cóz ... ale reaguje
                                          A to o " Źrenicy Wolności " było raczej pokazaniem w jaki sposób rozumując
                                          twoim sposobem można doprowadzić wszelkie rozważania do absurdu .

                                          > ) )
                                          > ) ) Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie postepuje
                                          > )
                                          > ) ) wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofilia w
                                          > ) ) kosciele, naduzywanie alkoholu....).
                                          > ) ) Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do kosci
                                          > ) ola
                                          > ) ) instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie R
                                          > ) 16;zl
                                          > ) ) ote
                                          > ) ) cielce’?
                                          > ) A może raczej to ludzie pod szyldem Kościoła postępują wbrew nakazom
                                          > głoszonym
                                          > ) przez niego . A że KOsciół tak wolno na to reaguje ? No cóz ... ale
                                          > reaguje .
                                          >
                                          > hahaha, znowu ten relatywizm, wazne, ze reaguje.
                                          >

                                          Relatywizm ? W końcu jeśli ogłasza się ze cos było błędem czy zbrodnią ( co
                                          było robione pod szyldem Koscioła ) to chyba nie jest relatywizm ale uznanie
                                          winy .

                                          > ) Jako kontrprzykład mogę podać twój stosunek do Rewolucji Francuskiej .
                                          > ) ( nastepuje u ciebie sakralizacja tego zjawiska ) . Co tam że zginęły
                                          > tysiące
                                          > ) ludzi , ważne że mamy " dzięki temu " kapitalizm , prawa kobiet itd . Tylko
                                          > ) zauważ że te tysiące ludzi zginęło gdyż nie chcieli się poddać terrorowi
                                          > ) ideologii rewolucyjnej . I ginęli z rąk ludzi którzy mieli wypisane na
                                          > ) sztandarach piękne słowa " Wolność lub Śmierć ) .
                                          >
                                          > Tak, to prawda ale DLACZEGO NIE ZAUWAZYLES, ZE JA POTEPIAM TE CZYNY I NIE
                                          > GLORYFIKUJE ICH, TYLKO CZESC R.F. - widocznie tak bylo tobie na rekasmile
                                          >

                                          Nie zauważyłem żebys potępił te czyny . Wybacz brak spostrzegawczości .

                                          > nie, nie zawsze, liberalowie nie toleruja braku tolerancji;-p

                                          Chyba że chodzi o katolików , KK , i co niezgadza się z ich światopoglądem .


                                          > ) Zdaje się że to Tocqueville wysunął taką
                                          > ) tezę iż Rewolucja Francuska była niepotrzebnym akordem czegoś co dokonało
                                          > się
                                          > ) już dużo wcześniej , przemian które odbywały się już od kilkudziesięciu
                                          > lat .
                                          > ) I że w/w Rewolucja nic w sumie nie wniosła , a obecna jej " sakralizacja "
                                          > jest
                                          > )
                                          > ) raczej próbą usprawiedliwienia zbrodni które dokonane zostały pod jej
                                          > szyldem .
                                          > )
                                          >
                                          > znowu sofizmaty?!
                                          >
                                          > Tocqueville ZAUWAZYL ciagłosc procesow przed- i porewolucyjnych, ale nie
                                          > bagatelizowal samej Rewolucji i jej przyspieszajacego bieg wypadkow wplywu na
                                          > dalszy rozwoj panstwowosci w europie, ba na swiecie.
                                          > Ktory historyk kwestionuje wplywu R.F. na:
                                          > "Ona to zapoczatkowala, tak zgubne dla waszego kosciola:
                                          > - idee wolnosci osobistej
                                          > - rownosci wobec prawa
                                          > - idee spoleczenstwa obywatelskiego
                                          > - reprezentatywnosci wladz panstwowych
                                          > - ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela
                                          > 217;
                                          > doprowadzila
                                          > ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘P
                                          > raw
                                          > Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne wink (toż to op
                                          > oka
                                          > wspolczesnej demokracji i przez te diabelskie zagwarantowanie praw wasz boski
                                          > plan ograniczania, wprowadzania ‘ladu, porzadku i dyscypliny’ już p
                                          > o wielokroc
                                          > rozp........ się w drobny mak)."
                                          >
                                          > ) Brawo , brawo . Zobacz jak ładnie to się wpisuje w moją wypowiedź parę
                                          > linijek
                                          > ) wyżej .
                                          > ) Z tym zapoczątkowaniem bym się baaaardzo spierał .
                                          >
                                          > Zauwaz, ze ja nie mam na mysli li tylko samej Francji.
                                          > R.F. zapoczatkowala upadek systemow feudalnych w europie, nie twierdze
                                          > zarazem, ze przed nia nic sie nie dzialo, musialo cos sie dziac nie ma tak,
                                          ze
                                          > z dnia na dzien wybucha REWOLUCJAwink, niemalze twozy sie z prozni.
                                          > Ale gdyby nie ona to na zmiany trzeba by jeszcze dlugo czekac.



                                          • kkkaczory_piss_brothers KIEDY KOSCIOL PRZEPROSI ZA ABORCJE I ANTYKONCEPCJE 29.07.03, 19:22
                                            Gość portalu: mian napisał(a):

                                            > > A wystarczylo uderzyc sie w piersismile
                                            > >
                                            >
                                            >
                                            > A nie słyszałeś ?

                                            tak, wczoraj cos dudnilo, ale ja myslalem, ze to burza.
                                            deszcz mnie zmylil...no...chyba, ze plakales siarczyscie.

                                            >
                                            > A może raczej to ludzie pod szyldem Kościoła postępują wbrew nakazom
                                            głoszonym
                                            > przez niego .

                                            Jakas czesc tak, ale czy wszyscy? Zabic niewiernego to byl dobry uczynek, czyz
                                            nie?
                                            np. Wyprawy Krzyzowe i sw. inkwizycja-kto byl sedzia, przeciez palili te
                                            kobiety w imie boga, aby ogien je oczyscil i uwazali, ze jest to jak
                                            najbardziej najwieksze dobro wyrzadzane tej niewiascie, lub Jankowski i inni
                                            ksieza.
                                            A co to jest ten kosciol?
                                            Mnie uczono, ze kosciol sklada sie z jego czlonkow.

                                            > A że KOsciół tak wolno na to reaguje ? No cóz ... ale reaguje

                                            tak..Giordano Bruno..ale wkoncu przyznal sie do bledu.
                                            Ewolucja-ale w koncu przyznal sie do bledu.
                                            Inkwizycja, wyprawy krzyzowe...itd.
                                            KTO POWIEDZIAL:
                                            "Przebaczamy i prosimy o wybaczenie"
                                            To prawda, ze w koncu sie przyznali, chwala im za to, ale ile trzeba na to
                                            bylo czekac? A kiedy przeprosza te wszystkie kobiety, ktore nie moga poddac
                                            sie zabiegowi aborcji lub za antykoncepcje
                                            ZA ILE LAT?

                                            > A to o " Źrenicy Wolności " było raczej pokazaniem w jaki sposób rozumując
                                            > twoim sposobem można doprowadzić wszelkie rozważania do absurdu .

                                            ? Przeciez ty wypaczasz tzw.'moj sposob'!
                                            Wiec, jak mogles cokolwiek pokazac?
                                            hmm....wypaczajac moj sposob, czyz nie? Ja nie popieram zbrodni!!!

                                            >
                                            > > ) )
                                            > > ) ) Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie poste
                                            > puje
                                            > > )
                                            > > ) ) wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofili
                                            > a w
                                            > > ) ) kosciele, naduzywanie alkoholu....).
                                            > > ) ) Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do k
                                            > osci
                                            > > ) ola
                                            > > ) ) instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie
                                            > R
                                            > > ) 16;zl
                                            > > ) ) ote
                                            > > ) ) cielce’?
                                            > > ) A może raczej to ludzie pod szyldem Kościoła postępują wbrew nakazom
                                            > > głoszonym
                                            > > ) przez niego . A że KOsciół tak wolno na to reaguje ? No cóz ... ale
                                            > > reaguje .
                                            > >
                                            > > hahaha, znowu ten relatywizm, wazne, ze reaguje.
                                            > >
                                            >
                                            > Relatywizm ? W końcu jeśli ogłasza się ze cos było błędem czy zbrodnią ( co
                                            > było robione pod szyldem Koscioła ) to chyba nie jest relatywizm ale uznanie
                                            > winy .
                                            >


                                            A co dzieja sie do czasu uderzenia sie w piersi?
                                            Kierowca wjechal w zatloczona ulice zabijac 100 ludzi, ale w koncu zahamowal i
                                            przeprosilsmile tym samym uratowal zycie milionom;_)


                                            > > ) Jako kontrprzykład mogę podać twój stosunek do Rewolucji Francuskiej .
                                            > > ) ( nastepuje u ciebie sakralizacja tego zjawiska ) . Co tam że zginęły
                                            > > tysiące
                                            > > ) ludzi , ważne że mamy " dzięki temu " kapitalizm , prawa kobiet itd . Ty
                                            > lko
                                            > > ) zauważ że te tysiące ludzi zginęło gdyż nie chcieli się poddać terrorowi
                                            >
                                            > > ) ideologii rewolucyjnej . I ginęli z rąk ludzi którzy mieli wypisane na
                                            > > ) sztandarach piękne słowa " Wolność lub Śmierć ) .
                                            > >
                                            > > Tak, to prawda ale DLACZEGO NIE ZAUWAZYLES, ZE JA POTEPIAM TE CZYNY I NIE
                                            > > GLORYFIKUJE ICH, TYLKO CZESC R.F. - widocznie tak bylo tobie na rekasmile
                                            > >
                                            >
                                            > Nie zauważyłem żebys potępił te czyny . Wybacz brak spostrzegawczości .

                                            wybaczamsmile

                                            >
                                            > > nie, nie zawsze, liberalowie nie toleruja braku tolerancji;-p
                                            >
                                            > Chyba że chodzi o katolików , KK , i co niezgadza się z ich światopoglądem .

                                            ? czy np. wszystkie homofoby naleza do kk?
                                            Czy ty nie rozumiesz tego co pisze, czy nie chcesz zrozumiec i celowo wszystko
                                            sprowadzasz do absurdu - ale tego typu sofistyczne zabiegi bardzo latwo
                                            odwrocic na twoja niekorzysc.
                                            Prosze przeczytaj definicje tolerancji.
                                            I nie boj sie ja ciebi toleruje z cala dobrocia inwentarza.
                                        • Gość: mian Re: --------------------------------------------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.03, 10:45
                                          > ja pisalem o jakims sposobie dyskusji, odpowiedzi na arg. ludzi broniacym kk,
                                          > TEN ICH 'SPOSOB' OBRONY JEST ZADZIWIAJACO TOZSAMY Z TWOIM?!
                                          > I ty idealnie wpasowywujesz sie w ten 'styl':
                                          >
                                          > mian napisał:
                                          >
                                          > ) Wszelkie rozważania historyczne należy rozważać w kontekście czasu
                                          miejsca )
                                          > ) ) sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie " . Dokładnie


                                          Więc napisz jak powinna się odbywać dyskusja historyczna ? Nie odnosząc się do
                                          miejsca i czasu czy przedmiotu roważań ?

                                          Rozumując tym sposobem dla człowieka dla którego demokracja jest najlepszym
                                          ustrojem jednakowym byłyby starożytne Ateny ( mimo istniejącego tam
                                          niewolnictwa ) , Rzeczpospolita Szlachecka ( mimo feudalnego podłoża ) i
                                          współczesna Francja .

                                          I jeszcze odpowiedz mi na jedą rzecz . Czy nie uważasz że światopogląd naukowy
                                          jakiego jesteś " wyznawcą " też jest oparty na jakimś fundamencie moralnym ?

                                          pozdrawiam
                                          mian
                                          • kkkaczory_piss_brothers SPALENIE KOBIETY JEST ZLEM BEZ WZGLEDU NA KONTEKST 29.07.03, 19:49
                                            HISTORYCZNY i trzeba to jasno powiedziec i nazwac po imieniu, a nie zaciemniac
                                            i usprawiedliwiac kontekstem historycznym.

                                            Gość portalu: mian napisał(a):

                                            > Więc napisz jak powinna się odbywać dyskusja historyczna ? Nie odnosząc się
                                            do
                                            > miejsca i czasu czy przedmiotu roważań ?


                                            niestety nie zrozumiales o co mi chodzi.
                                            Powinna ona zauwazac kontekst, ale popelnione czyny nie powinny byc
                                            calkowicie tlumaczone/usprawiedliwiane tym kontekstem(np. zachowania wiezniow
                                            w obozie koncentracyjnym), pomimo tego kontekstu powinnismy umiec zauwazac
                                            bledy.
                                            Po prostu wystarczy przyznac, ze kosciol tez popelnia bledy, a nie zaraz na
                                            poczatku zaciemniac, ze to kontekst historyczny, ze wtedy tak wszyscy...itd.
                                            Patrz Jedwabne (dookresle, poniewaz mam odawy, iz nie zrozumiesz - nie
                                            obwiniam kk za jedwabne, tojest tylko tozsamy przyklad)

                                            >
                                            > Rozumując tym sposobem dla człowieka dla którego demokracja jest najlepszym
                                            > ustrojem jednakowym byłyby starożytne Ateny ( mimo istniejącego tam
                                            > niewolnictwa ) , Rzeczpospolita Szlachecka ( mimo feudalnego podłoża ) i
                                            > współczesna Francja .

                                            zauwaz, ze to jest twoj sposob nie moj.
                                            Ja zauwazam roznice bez wzgledu na kontekst historyczny, poprawne zachowania-
                                            jest dla mnie poprawne, a niepoprawne nie. Kontekst historyczny nie
                                            przeslania mi prawidlowego odbioru np.niewolnictwa, palenia czarownic - ktore
                                            ty usprawiedliwiasz kontekstem historycznym.

                                            Dla ciebie te demokracje sa tozsame? - przeciez trzeba patrzec na nie przez
                                            twoj kontekstwink, wiec uwzgledniajac ten twoj konterkst te demokracje byly
                                            takie same.
                                            Przeciez ty sam sobie zaprzeczasz!!! to w koncu jak na to patrzymy?
                                            Ja bez wzgledu na
                                            " kontekst czasu miejsca sytuacji"
                                            Potempiam, pewne zachowania a inne odrzucam.


                                            >
                                            > I jeszcze odpowiedz mi na jedą rzecz . Czy nie uważasz że światopogląd
                                            naukowy
                                            > jakiego jesteś " wyznawcą " też jest oparty na jakimś fundamencie moralnym ?
                                            >

                                            kazdy czlowiek ma jakas moralnosc, wiec to co robi opiera na jakims
                                            fundamencie.

                                            > pozdrawiam
                                            > mian
                            • kkkaczory_piss_brothers NIE NAZUCAJMY INNYM SWOJEJ MORALNOSCI!!!!!!!!!!!!! 25.07.03, 21:02
                              mian napisał:

                              > A dlaczego twój system moralny oparty tylko na nauce ma być narzucany innym
                              (
                              > np wierzącym ) ?
                              > Dlaczego chcesz cokolwiek narzucać innym ?

                              A kiedy ja napisalem, ze chce cokolwiek nazucac innym?!
                              Czy ty wiesz co oznacza bycie liberalnym i tolerancyjnym?


                              > Mamy demokrację a
                              > więc system panujący w naszym państwie powinien być taki aby zadowolił jak
                              > największą liczbę obywateli .

                              a co z mniejszosciami np. homoseksualnymi?
                              a z kobietami chcacymi przeprowadzic aborcje? i to bez jajek i rzucania
                              skowami/kamieniami, ze o "mordercy do piekla" nie wspomne!

                              > Czy powinniśmy " olać " te kilkanaście milionów obywateli Polski dla
                              których
                              > nauka nie jest jedynym źródłem moralności .
                              > Zauważ jakie spustoszenie uczyniły systemy w których system wartości oparty
                              > został wyłącznie o naukę ( a raczej o pseudonaukę )

                              dziekuje za dodanie pseudo-!!!!

                              > komunizm , nazizm czy
                              > choćby " Źrenica Wolności " , " Wielka Przemiana " czyli Wielka Rewolucja
                              > Francuska .

                              rewolucja fr. i jej 3 hasla to byla hekatomba!!!
                              czym by byla demokracja bez tej 3 (i to nie tej bozejsmile

                              > Oj pomieszłała ci się ideologia z nauką . Wszelkie rozważania historyczne
                              > należy rozważać w kontekście czasu miejsca sytuacji bo inaczej robią się z
                              tego
                              >
                              > ideologiczne " brednie " . Dokładnie taki samym przykładem może być to jak
                              to
                              > ci wielce " oświeceni " ludzie wyrżnęli ( dosłownie ) prawie całą ludność
                              > katolickiej Wandei . I w Wandei ludzie też umierali za swoje przekonania , i
                              > nie wiem czy nie zginęło ich dużo więcej niż w toku kilkuset lat działania
                              > inkwizycji .
                              >

                              nie popieram zadnej 'ideologii', ktora korzysta z argumentu sily!
                              A jak osadzasz nasza wspolczesna MW w 'kontekście czasu miejsca sytuacji'
                              przybycia kilku slabych kobiet na malym stateczku?
            • kkkaczory_piss_brothers MAM KILKA ISTOTNYCH PYTAN-oprocz encykliki;-0 23.07.03, 20:52
              A ty jak odpowiesz na te pytania?!

              JESZCZ KILKA TRUDNYCH PYTAN - JEZELI ZYGOTA POSIADA DUSZE TO CO SIE
              DZIEJE Z NIA, GDY:
              ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ CIALO MATKI?
              ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ INNA ZYGOTE?
              Zostaje wydalona?
              Co sie dzieje z duszami z wydalonych zygot?

              pozdrowienia



              Gość portalu: mian napisał(a):

              > > że kiedyś tam, dawno temu, jeden z nas wykupił nasze dusze od śmierc
              > > i
              > > tylko po co?
              > > tego ta wiara już nie precyzuje
              >
              > Precyzuje . Jezus Chrystus umarł na krzyżu by zniwelować działanie grzechu
              > pierworodnego . Wskazuje drogę jaką należy podążać by zostać zbawionym .
              > Człowiek rodzi się z grzechem pierworodnym , przyjmując chrześcijaństwo (
              jak
              > napisałem w poprzednim poście niedawno uznano że przyjęcie chrześcijaństwa
              nie
              > jest potrzebne do zbawienia ) niweluje ten grzech i może podążyć jaką chce
              > drogą ( albo prowadzącą do zbawienia albo do potepienia ) .
              > Tutaj chrześcijaństwo ukazuje że w człowieku jest i potencjalne zło i dobro
              > tylko od niego zależy którą drogą pójdzie ( wolna wola ) . Dopiero
              oświeceniowi
              >
              > filozofowie założyli że człowiek jest z natury dobry i ten " dogmat " jest
              > teraz ( niestety ) obowiązujący .
              > Trochę kaznodziejsko wyszło ale tak to wygląda .
              >
              > pozdrawiam
              > mian
        • kkkaczory_piss_brothers Czy CZLOWIEK moze udowodnic istnienie BOGA?!! 23.07.03, 19:10
          Czlowiek nie moze udowodnic istnienia Boga, poniewaz aby cokolwiek ujac trzeba
          byc wobec tego transcendentnym.
          Jezeli Czlowiek bylby transcendentnym w stosunku do Boga, to zaprzeczaloby
          to ‘istocie Boga’ – a co za tem idzie jego boskosci – Bog nie bylby juz Bogiem.
          Czyli Czlowiek moze udowodnic istnienie np. bakterii poniewaz jest
          trenscendentnym w stosunku do niej, ma trudnosci w opisaniu np. swiadomosc ( o
          tym juz pisalem ) poniewaz ‘trudno byc’ transcendentnym w stosunku do
          siebie ‘samego’, ale nie moze niejako ‘z zalozenia’ udowodnic istnienia Boga
          (istoty wyzszej od niego, nieskończonej), poniewaz samo pojecie Boga zaprzecza
          temu.
          Czlowiek nie moze udowodnic istnienia Boga poniewaz to umniejsza Bogu.
          Niejako ‘ogranicza’ Boga.
          Św. Tomasz twierdzil, ze jesli Bog jest bytem nieskonczonym, to skonczony
          umysl Czlowieka nie dysponuje pojeciem takiego bytu.


          Gość portalu: BD napisał(a):

          ) Witam,
          )
          ) Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):
          )
          ) ) owych dowodow. Dlatego nazywa sie to WIARA. Ty wierzysz inni nie, ale badz
          )
          ) ) tolerancyjny.
          )
          ) Dowodów trochę jest, ostatni pochodzi bodaj od najwybtniejszego logika XX
          wieku
          )
          ) K. Goedla (modyfikacja dowodu Anzelmiańskiego). Do tego pewne przesłanki,
          ) dlaczego warto wierzyć (zakład Pascala) etc.
          )

          Twierdzenia Goedla „O niezupełnosci teorii formalnych”. Mowi, ze nie da sie
          udowodnic niesprzecznosci matematyki.
          Stwierdza on, ze bogaty układ aksjomatyczny moze wygenerowac nieudowadnialne
          twierdzenia. Bogaty jest np. układ ze zwykła arytmetyka. Nie da sie udowodnic
          niesprzecznosci calej matematyki, a uzupelnianie bogatych ukladow
          aksjomatycznych powoduje, ze staja sie sprzeczne wewnetrznie. Konsekwencja
          twierdzenia Goedla, jest fakt istnienia twierdzeń nie do udowodnienia
          (TEOLOGIA opiera sie na aksjomatach (paradygmatach - dogmatach) w teologi sa
          rowniez twierdzenia nie do udowodnienia ).
          Godel, uznal to za dowod istnienia porzadku przedustawnego, jakiejs
          inteligencji, czyli Boga, ktory narzucil swiatu określone reguly. Stad wlasnie
          mialaby wynikac obserwowana niedowodliwosc niektorych twierdzen
          matematycznych. (zadufanie naukowca?!).
          A moze te twierdzenia sa transcendentalne w stosunku do naswink
          Co do Gogela to tutaj masz racje – jest to kontynuacja twierdzen Anzelma –
          podejscie do tematu od tej samej strony.
          Jednakze Anzelm, mial nawet w ‘swoim obozie’ krytykow, pierwszym krytykiem
          Anzelmianskiego dowodu byl mnich Gaunilon. Zarzucil on Anzelmowi ( a mozna to
          rozciagnac i na Godela), ze nie mozna na podstawie istnienia w mysli
          wnioskowac o istnieniu w rzeczywistosci.
          Nastepny byl sw. Tomasz ze swoim twierdzeniem , ze jesli Bog jest bytem
          nieskonczonym, to skonczony umysł czlowieka nie dysponuje pojeciem takiego
          bytu.
          Oczywiscie Tomasz wysunal swoich 5 dowodow ( kontynuacja dowodow Arystotelesa).
          Ktore tez zostaly obalone itd,itp. I tak w kolko.
          A co do zakładu Pascala – to czy Bog przyjmuje takich konformistow do nieba.
          Poniewaz co mowi zaklad Poscala (sensu stricto) – lepiej uwierz poniewaz to
          sie tobie bardziej oplacawink
          ) Twoja wiara w mocny podział na argumentację naukową i opartą na wierze jest
          ) zadziwiająca dla mnie - naukowca. Nauka jest dużo mniej jednoznaczna, niż
          się
          ) to wydaje laikom - poważne spory i różne "szkoły" dotyczą takich nawet
          takich,
          ) zdawałoby się super-ostrych dziedzin, jak logika i matematyka, i takich
          ) podstawowych rzeczy, jak np. prawo wyłączonego środka (odrzucane jako
          narzędzie
          )
          ) dowodzenia przez liczącą się w matematyce szkołę intuicjonistyczną).
          Proponuję
          ) się więc nieco wyluzować.
          )

          Masz racje co do laikow.
          Jednakze matematyka i logika nie sa super ostrymi dziedzinami, wrecz
          przeciwnie -sa jednymi z bardziej abstrakcyjnych nauk.
          Wszak nawet linia narysowana na papierze jest tylko abstraktem tej liniwink
          Matematyka jest ostra w tedy i tylko wtedy, gdy jest potwierdzalna przez
          otaczajaca nas rzeczywistosc, jest weryfikowalna np. geometria Riemannowska i
          tensory umozliwily Einsteinowi sformulowanie Ogolnej Teorii Wzglednosci.
          Teoria grup i zwiazane z nia symetrie oraz przestrzenie wektorowe, Hilberta
          stanowia podstawe wspolczesnej fizyki i mechaniki kwantowej. Matematyka chaosu
          sprawdza się w przewidywaniach pogody. Czy banalizujac: 2 jablka + 2 jablka =
          4 jablka.


          Nauki przyrodnicze sa bardziej ostre,weryfikowalne, mniej abstrakcyjne
          (oczywiscie , weryfikacja w niektorych kwestiach caly czas nastepuje, jednakze
          inne staly sie prawidlami np. mozg jest w glowie...itd,itp...pisalem juz o
          tym)

          Reasumujac:
          Argumentacja oparta na ‘takich abstraktach’ nie podlega naukowej dyskusji w
          ujeciu popperowskim, nie jest weryfikowalna, co najwyzej mozemy poznac nasze
          poglady na temat tego w co wierzymy i nikt i nic nie moze nam obalic naszej
          wiary, poniewaz jest to tylko....................i az..............WIARA.
          Jezeli ja bede wierzyl, ze pileczka znajdujaca sie na rece podskoczyla
          poniewaz ja ja podbilem sila mojej woli a nie sila moich miesni, to nie
          udowodnisz mi, ze jest inaczej, gdy ja nie bede wierzyl w twoje metoby
          badawcze, nie bede ich uznawal itd,itp..
          Na tym mniej wiecej opiera sie filozofia mistycyzmuwink
          Dyskusja czlowieka opierajacego sie na argumentach naukowych, podlegajacych
          weryfikaji i czlowieka opierajacego sie na wierze, czyli czegos nie
          podlegajacego weryfikacji jest z zalozenia pozbawiona sensu. Poniewaz operuja
          oni na 2 roznych plaszczyznach. Dopiero sprowadzenie dyskusji do plaszczyzny
          naukowej, czyli weryfikowalnej ma sens poniewaz, podczas dyskusji adwersaz
          moze zmienic zdanie, weryfikujac swoje bledne zalozenia naukowe np.
          historycznie dyskusja o obrotach ziemi, ilu ludzi zginelo w walce nauki z
          wiara.
          Na gruncie wiary: My mozemy tylko wymienic sie naszymi pojeciami na jej temat,
          ale nie mozemy jeden drugiemu udowodnic blednosci jego wiary, poniewaz wiara
          zasadza sie na....... wierze (tautologia), a nie na czyms sprawdzalnym,
          weryfikowalnym.

          Reasumujac: teologia, matematyka i logika nie sa dziedzinami super ostrymi
          (nie kazdy z ‘podrozdzialow’ tych nauk).
          Na gruncie teori Poppera teologia z pewnoscia do nauki, a nawet w jej poblize,
          zaliczana byc nie moze. Znamieniem nauki jest jej weryfikowalnosc,
          falsyfikowalnosc w oparciu o ludzkie doswiadczenie. Teologia zas jest z
          zasady nieobalalna na podstawie swiadectwa naszych zmysłow. Matematyka czy
          logika formalna tez jest na tej podstawie nieobalalna, sa wszak elementy
          formalne także w teologii, np. Anzelmianski, czy tez Godelowski dowod
          istnienia Boga, calkowicie, przy przyjetych przez tego autora zalozeniach,
          poprawny logicznie.
          Jednakze nie weryfikowalny, przez NAS.
          Przy dopowiednio przyjetych zalozeniach ‘moja pileczka tez podskakuje pod
          wplywem mojej woli’. Ba nie bedzie to wcale sprzeczne logicznie przy
          odpowiednich zalozeniachwink.
          Ale czy to czasem nie Godel pisal juz o niedowodliwosci jakie rodza w sobie
          nauki opierajace sie na bogatych ukladach aksjomatycznych - zalozeniach nazbyt
          odbiegajacych od weryfikowalnej rzeczywistosciwink


          ) ) Jezeli Bog nie zgadza sie na aborcje to niech to powiewink
          )
          ) Mówi za pomocą swoich przedstawicieli wink

          Mowi dwuglosem? ( czesc kosciola protestanckiego opowiada sie za aborcja!)

          • Gość: f Re: Czy CZLOWIEK moze udowodnic istnienie BOGA?!! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 19:59
            A czy Ty istniejesz czy Ci się zdaje?
            • kkkaczory_piss_brothers empirycznie nawet ty mozesz to stwierdzic;-) 23.07.03, 20:38
              Gość portalu: f napisał(a):

              > A czy Ty istniejesz czy Ci się zdaje?

              empirycznie nawet ty mozesz to stwierdzicwink
              Jezeli Boga tez, to najwyzszy czas udac sie do specjalistywink
          • d_nutka Re: Czy CZLOWIEK moze udowodnic istnienie BOGA?!! 24.07.03, 10:46
            nie, tego udowodnić naukowo się nie da, ale też i po co udawadniać istnienie
            Boga?
            czy po udowodnieniu jego istnienia cokolwiek się zmieni?
            2+2 przestanie być 4?
            Boga szuka ten, kto Go potrzebuje
            do czego?
            to wie tylko poszukujący
            pozdrawiam tych co są w drodze
            d_nutka
            • Gość: malko Re: Czy CZLOWIEK moze udowodnic istnienie BOGA?!! IP: 80.50.28.* 29.07.03, 15:02
              d_nutka napisała:

              > nie, tego udowodnić naukowo się nie da, ale też i po co udawadniać istnienie
              > Boga?
              > czy po udowodnieniu jego istnienia cokolwiek się zmieni?
              > 2+2 przestanie być 4?
              > Boga szuka ten, kto Go potrzebuje
              > do czego?
              > to wie tylko poszukujący
              > pozdrawiam tych co są w drodze
              > d_nutka

              No,no,takich głupot to jeszcze nie czytałem. Zupełnie jakbym słyszał moją
              teściową.
            • kkkaczory_piss_brothers DO d_NUTKI 29.07.03, 18:47
              d_nutka napisała:

              > nie, tego udowodnić naukowo się nie da, ale też i po co udawadniać istnienie
              > Boga?
              > czy po udowodnieniu jego istnienia cokolwiek się zmieni?
              > 2+2 przestanie być 4?
              > Boga szuka ten, kto Go potrzebuje
              > do czego?
              > to wie tylko poszukujący
              > pozdrawiam tych co są w drodze
              > d_nutka

              Kosciol marzy o niepodwazalnym dowodzie jego istnienia, wsrod jego wyznawcow
              rzucajacych na przyslowiowa tace jest bardzo duzo Niewiernych Tomaszy.
              Poza tym, az strach pomyslec ilu nowych rzucaczy i radykalnych wyznawcow
              zasililo by jego szeregi.

              pozdrowienia
              J.K.
              • kkkaczory_piss_brothers ------------------------------------Re: DO d_NUTKI 30.07.03, 01:18
                d_nutka napisała:

                > nie, tego udowodnić naukowo się nie da, ale też i po co udawadniać istnienie
                > Boga?
                > czy po udowodnieniu jego istnienia cokolwiek się zmieni?
                > 2+2 przestanie być 4?
                > d_nutka

                Czy 2+2 przestanie byc 4?

                Niektorzy twierdza, ze istnienie jasnych logicznych zasad rzadzacych naszym
                swiatem jest niechybnie spowodowane ingerencja Boga, przeciez kto by tak
                pieknie uporzadkowal ten swiat (zapominajac, ze na nasz swiat taki sam ma
                wplyw chaos jak i uporzadkowanie, no chyba, ze chaos tez dziala
                uporzadkowaniesmile.

                Wedlug mnie sam Bog nie moze byc logiczny, dzialajacy (nie mylic z
                postepowaniem - dzialajacy tak jak np.zegarek, czy tez nasze cialo) wedlug
                jakiegos systemu.
                Poniewaz kazdy system ogranicza, Bog z definicji jest czyms nieograniczonym.
                Z tego powodu udowodnienie jego istnienia jest niemozliwe, poniewaz wtedy
                zawarli bysmy jego istnienie w jakims dowodzie, a to ograniczaloby Boga.
                Czy istnienie Boga nie ogranicza jego 'do istnienia', przeciez z definicji Bog
                jest nieograniczony!

                Dlatego tez Bog nie moze byc dobry, sprawiedliwy, milosierny,....poniewaz te
                wszystkie okreslenia ograniczaja Boga do naszego rozumienia i urzywania tych
                pojec (poniewaz to my bylismy stworcami tych pojec, ktore na dodatek ulegaja
                zmianie i modyfikacji) co najwyzej mozemy powiedziec, ze jest on
                niezglebialny dla naszej ograniczonej umyslowosci.

                Po prostu my ludzie z zalozenia nie mozemy okreslic: czym/kim jest Bog.
                Wedlug mnie nie mozemy udowodnic rowniez jego istnienia z wyzej zamieszczonych
                powodow.
                Mozemy tylko wierzyc.

                Ja wierze, iz dusza jest wytworem wysoce zorganizowanej materii.
                Niejako na drodze ewolucji nastapila kreacja duszy w wyniku odpowiedniej
                organizacji materi (np.polaczen neuronalnych w mozgu).
                Nasz mozg dzilajac wytwarza 'fale', byc moze czesc z nich nie ulega
                anihilacji/zanikowi kumulujac sie w przestrzeni, interferujac i wzmacniajac
                sie, byc moze kraza one wokolo nas, sa zasilane przez nastepne i dopiero
                chwila smierci uwalnia je od/z naszego ciala.
                Niejako w wyniku przezycia kolejnego dnia kolejne 'fale' wzbogacaja
                'ten twor'/dusze.

                Oczywiscie piszac 'fale' nie mam na mysli fal z fizycznego punktu widzenia
                (oprocz tych ktore sa mierzalne za pomoca EEG, moje niekoniecznie musza byc
                mierzalne za pomoca EEG) i z calym dobrodziejstwem fizycznego pojecia fal.
                Moga to rownie dobrze byc
                'j fale' lub 'k fale'wink

                Byc moze po smierci lacza sie one z soba, dajac jakis wiekszy 'twor' niz
                pojedyncza dusza;_).

                Takie to sa moje subiektywne dywagacje na temat absolutu i duszysmile
                Pragna jednak zauwazyc, ze wg nich to Czlowiek stwozyl Boga, a nie Bog
                czlowiekawink i to Czlowiek caly czas go tworzy.

                pozdrowienia
                J.K.
                • d_nutka ------------------------------------Re: DO d_NUTK 01.08.03, 12:47
                  J.K.
                  bardzo ciekawe, bardzo
                  ale mam od kilku dni szczęście
                  Palnick, ty, Camrut...

                  a wiesz JK, że ten "+" i "-" na osi duszy (dobra-zła, boga-nie boga) jakoś mi
                  się plącze gdzieś tam od pewnego czasu?
                  z nazwania tego Bogiem bym jeszcze jednak nie była skłonna zrezygnować, bo i po
                  co?
                  jeszcze by mi przyszło na myśl, że to ja jestem jak ten Bóg?
                  smile))
                  pozdrawiam
                  d_nutka
                  • kkkaczory_piss_brothers ------------------------------------Re: DO d_NUTK 02.08.03, 06:48
                    cieszy mnie to niezmiernie.
                    Ale ostatnio przeczytalem kilka twoich postow niesprawiedliwie oceniajacych
                    homoseksualistowsad (waszych braci w wierzesmile


                    pozdrawiam
                    J.K.
        • kkkaczory_piss_brothers to jest tylko i wylacznie wiara w to nic wiecej;-) 23.07.03, 20:42
      • kkkaczory_piss_brothers Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- 23.07.03, 20:40
        czymkolwiek ona by nie byla z ontologicznego punktu widzenia nie moze jej
        posiadac zygota do 2tyg. z wyzej wymienionych powodow.
    • kkkaczory_piss_brothers ABORCJA NIE JEST MORDERSTWEM?!!! 23.07.03, 20:55
      Przeczytajcie uwaznie, mam nadzieje, ze ta sz0rstka meska dyskusjawink
      odpowie wam przynajmniej na jedno pytanie: Czy zarodek jest czlowiekiem?, a
      jezeli nie to: Dlaczego?
      Poniewaz, kazdy z nas intuicyjnie czuje/wie: ‘Czym czlowiek jest?, czy tez
      prosciej: ‘Co’ nim nie jest?!

      sz0rstki napisał:
      ) Jednak zadam pytanie: co to jest zygota ? Czy to jest
      ) życie (abstrahując od świadomości) czy nie................................
      ) jestem przekonany, że jakościowo ta "zygota", znacznie różni się
      ) od np. żabiej... Choćby dlatego, że jest to życie któremu początek
      ) dał człowiek i z którego najprawdopodobniej człowiek będzie.

      Co to jest zygota? ‘ludzka’cryingdookreslmy)– jest to zarodek czlowieka, powstaly
      z polaczenia gamet meskich i zenskich,....itd.
      Ja nie ‘jestem przekonany’, ja wiem, ze zygota ‘ludzka’ rozni sie od np.
      zygoty zabiej.
      Jednakze jak sam zauwazyles nie jest ona czlowiekiem (nie mysli, nie czuje,
      nie posiada centralnego ukladu nerwowego......itd,itp).
      Jestes tutaj bodajze piewszym obronca zycia, ktory nie uwaza zygoty za
      czlowieka.
      Ale nie wiem dlaczego w takim wypadku zgadzasz sie, aby aborcje nazywac
      morderstwem?!
      Zamordowac mozna tylko czlowieka, nie mozna mowic o ‘morderstwie’ w
      przypadku zygoty.

      ) Problem w tym, że wy (którzy moim zdaniem nonszalancko podchodzicie
      ) do aktu powstania życia) traktujecie zarodek, zygote, zestaw komórek,
      ) dokładnie tak samo jak np. złuszczający się naskórek. Mam nadzieję
      ) że nie zabrzmiało to nieco demagogicznie...

      Przepraszam ale wrzucanie ‘nas’ do jednego worka nie jest, co tu duzo mowic
      obiektywne, ani wlasciwe. Ja nie traktuje zygoty tylko jako ‘zestaw
      komorek’ , nie upraszczajmy, pisalem juz o jej ‘potencjale’ byci czlowiekiem
      (jednakze potencjal nie jest rownoznaczny z ‘byciem’, zygota moze
      ulec ‘wydaleniu’, wchlonieciu przez cialo matki – kanibalizm?! ).
      Po za tym abstrahujac u nikogo usuniecie kilku komorek naskorka nie wywoluje
      traumy.

      ) Ludzie natomist bliscy mojemu rozumowaniu, światopoglądowi itd.
      ) uznają ten temat conajmniej jako znacznie bardziej złożony.

      Ludzie bliscy mojemu sposobowi rozumowania............uznaja wiekszosc
      tematow za bardziej zlozone, niz np.katolicy, ze swoim dekalogiem i
      prostackim sylogizmem dobro-zlo,
      np. 4. Czcij ojca swego i matkę swoją – jak dla mnie w duzym stopniu zalezne
      jest to od korelacji pomiedzy nimi a swoimi dziecmi, a z tymi roznie bywa
      (ja nie mam takich dylematow w stosunku do swoich rodzicow i posiadam do
      nich uzasadniony szacunek, nie wynikajacy li tylko ze splodzenia mnie).

      ) Z pewnością jest w tym odrobina tak znienawidzonego przez niektórych
      ) wychowania katolickiego, jednak w znacznie większym stopniu, chodzi
      ) o szacunek dla życia. Przynajmniej w moim przypadku ta druga część bierze
      ) górę.

      Szanuje zycie, dlatego bardziej szanuje zycie matki niz zarodka i wybor
      pomiedzy tymi ‘zyciami’ nie rownowaznymi sobie jest dla mnie jednoznaczny.

      ) Proszę mi powiedzieć panie ścisły umyśle, co to jest świadomość, jak ją
      ) zmierzyć,
      ) od kiedy się zaczyna ?

      Dziedzina nauki, ktora zajmuje sie min. odpowiedzia na to pytanie jest
      Cognitive Sience.
      Jest to interdyscyplinarna nauka, korzystajaca z osiagniec min.
      informatyki, semiotyki, logiki, psychologii, genetyki , neurologi itd.),
      odpowiedziala ona juz na liczne pytania min. na pytanie: w jakim przypadku
      mamy do czynienia ze swiadomoscia. Kognitywisci podkreślaja, iz treści
      świadome są częścią systemu przetwarzania informacji w ‘ludzkim mózgu’ itd...
      W kazdej nauce na latwiej jest stwierdzic czym ‘cos nie jest’, niz ‘czym to
      jest’, analogicznie: czy ‘cos’ ( czlowiek, zwierze, zygota...itd) posiada
      odpowiednio wyksztalcone ‘narzedzie’ do wytworzenia swiadomosci, czy tez nie
      posiada w cale nawet najprostszego ‘narzedzia’ – mozgu np.patrz zygota, do
      wytworzenia swiadomosci.
      Przy probie okreslenia ‘jakosciowego’ swiadomosci, wiec z odpowiedzia na
      pytanie: Czym swiadomosc jest?, a nie: Czy ona w ogole jest? sprawa sie
      komplikuje. Poniewaz do poznania ‘samego narzedzia’ stosujemy min. to’
      narzedzie’, (ale nie tylko) i dlatego zglebianie tego zagadnienia jest takie
      trudne. ‘Introspekcja’ nie jest ‘dobrym’ narzedziem badawczo-
      poznawczym, ‘ekstraspekcjia’ troche lepszym, a dzisiejszy neobehawioryzm ze
      swoim aksjomatem akcji-interpretacji-reakcji juz calkiem niezly ( na
      marginesie zarodek ‘nie ma czym’ interpretowac)
      Juz Locke świadomość opisuje jako „postrzeganie tego, co dzieje się we
      własnym umyśle” (myślach, emocjach,wrazeniach). Zarodek nie ‘ma’ umyslu,
      nie ‘ma’ czym myslec,nie ‘ma’ czym czuc emocji.
      Materializm dialektyczny uwaza, iz geneza świadomości, jest funkcją wysoko
      zorganizowanej materii, a jej powstanie jest min. zwiazane z
      powstaniem ‘mowy’. Rowniez w tym ujeciu zygota nie jest swiadoma.
      Poza tym materializm dialektyczny opowiada sie za ewolucjonizmem, a nie
      kreacjonizmem – jezeli wiecie o co mi chodziwink
      Jezeli dorzucic do tego Ontologie i jej ‘Zasade Niesprzecznosci’ o czym juz
      pisalem w innym poscie.
      To jak mozna zauwazyc, zygota nie posiada swiadomosci (mowie to z cala moca
      osiagniec nauki) min. dla tego, ze nie posiada centralnego ukladu nerwowego.
      Jezeli posiadacie inna wiedze naukowa niz moja to jestem nia zywo
      zainteresowany, poniewaz szczegolnie nauki kognitywistyczne ‘leza’ w gestii
      moich zapatrywanwink.

      ) Chciałbym zrozumieć Twoje zachłyśnięcie się całkowitym
      ) i wyłącznie naukowym pojmowaniem rzeczywistości. Chociaż..., może jednak
      nie...
      ) Mam wrażenie, że gdybyśmy wszyscy w ten sposób widzieli świat i tłumaczyli
      ) sobie
      ) wszelkie jego tajemnice, nasze życie byłoby niezmiernie ubogie. Niewiele
      ) różnilibyśmy się od niezwykle rozwiniętych mikroprocesorów.

      Co do mikroprocesorow, to mylisz sie w calej rozciagliwosci, komputer nie
      mysliwink, jeszcze nikt nie stworzyl sztucznej inteligencji, chociaz
      kognitywisci badaja rowniez i ten problem.
      Moje ‘zachłyśnięcie’ opiera sie na osiagnieciach wspolczesnej nauki, ale
      nie jest one ‘calkowite’ czy tez nie przeszkadza mi np. kochac, docenic
      dobra ksiazke, wiersz, zapach rozy ( chociaz wiem jakie substancje zapachowe
      wchodza w sklad jej aromatu). Moja wiedza naukowa nie przeszkadza mi cieszyc
      sie z zycia i dostrzegac jego pelnie i piekno.
      Wrecz przeciwnie wzbogaca mnie ona o dodatkowy ‘wymiar’ i odpowida na wiele
      intrygujacych mnie pytan - czego tobie rowniez zycze.

      ) Temat posta, jak i właściwie większość Twoich skrótów myślowych jest bez
      sensu.
      ) 2+2=4 - to są wartości
      ) t, k, - to są zmienne
      ) a również jest zmienną, w związku z tym nie ma w tak przedstawionym
      dowodzie
      ) niczego ani błędnego ani dziwnego. Bo co chciałeś napisać ? że litera "k"
      jest
      ) literą "t" ? Czy wartość "k" jest równa wartości "t".

      Chcialem napisac i napisalem. Niektora prawdy naukowe sa juz aksjomatami,
      pewnikami, nie podlegaja dyskusji, moze zrozumiesz ten przyklad: ziemia
      jest ‘bardziej okragla’ niz plaska.
      Niektore aksjomaty na przeszczeni wiekow ulegaly zmianie np.
      plaska ziemia - przyklad dla prostaczkow( jednakze niektore mitomANKI nawet
      takich prostych przykladow nie rozumiejasad.
      Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta
      druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna drwAlKAwink
      jeszcze go nie wyrabalawink))))))))))))
      KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
      nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz


      KUHN THOMA
      • kkkaczory_piss_brothers CZLOWIEKIEM NIE JEST ZYGOTA?! 23.07.03, 20:56

        KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
        nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz ‘czasami odrabaniu ulegaja
        potezne galezie drzewa’ (bede konsekwentny w obrazujacych przykladach -
        jednakze troche banalizujacych teorie Kuhn’a, ale mam nadzieje, ze
        zrozumialych: np. obalenie
        aksjomatu o plaskosci ziemi, ‘wycielo’ owczesna ‘ galaz’ wiedzy wink
        Odnosnie 2+2=4;
        Matematyka jest bardziej kumulatywna niz inne nauki, czasami teorie egzystuja
        miedzy soba niezaleznie od siebie i nie zaprzeczaja sobie nawzajem.
        Teorie rosna i wypelniaja sie 'narastaja' nowe.
        Pojedyncze fakty okazuja sie bledne lub niekompletne, teorie bywaja porzucane
        na rzecz innych, lepszych. Jednak to co bylo kiedys matematyka jest nia nadal,
        ten trwały pien
        pozostaje.
        Reasumujac: zygota czy tez zarodek kilkutygodniowy nie posiada centralnego
        ukladu nerwowego, nie mowiac juz o wytworzeniu swiadomosci przez niego – i to
        jest aksjomat, ktory trwa nieprzerwanie od wiekow.

        > Sam widzisz,że "faktami i danymi naukowymi zamieszanymi licznie..." można
        > zarówno
        > bronić jak i obalać pewne teorie. Sęk w tym, że czasem trzeba się głębiej
        > zastanowić zanim poda się coś na poparcie swojej tezy.

        Usilnie cie prosze ‘OBAL TO CO POWYZEJ ZAMIESCILEM’.
        Wiem, ze dlatego chcesz zdeprymowac osiagniecia naukowe, poniewaz zaprzeczaja
        twoim przekonaniom i twojej wierze.
        Tak tobie po prostu latwiej bedzie bronic swoich przekonan, jednakze nauka
        stoi za ‘PRO-CHOICE’ kolego.

        > Jedyne co przychodzi mi teraz do głowy to prośba. Nie używaj zbyt wiele
        > wyrwanych
        > z kontekstu, cytowanych w połowie, prawideł, dowodów czy porównań,
        > jeśli nie chcesz być posądzony o bełkot...

        Wiem, ze nie kazdy akceptuje moje argumenty.
        Jednakze to co napisales to przeklamanie.
        Nie ‘wyrywalem z kontekstu’,nie ‘cytowalem w połowie, prawideł, dowodów czy
        porównań’
        CZEKAM NA DOWODY TAKICH MOICH ‘ZACHOWAN’ jestem merytorycznie przygotowany do
        dyskusji na argumenty naukowe.
        Skoro zarzucasz mi przeklamania, to sie wysil kolego i podaj argumenty na
        powyzszesad.

        > O ile piękniejszy byłby świat, gdyby ludzie nie starali się na siłę i z
        > zajadłością
        > przekonywać drugich do swoich racji.

        ?????? a to ciekawe. Nie zapominaj, ze ja jestem liberalem i opowiadam
        sie ‘pro-choice’ – za wyborem.

        > Wolny wybór ? Jasne, można pójść jeszcze
        > dalej, po co Prawo ? przecież człowiek to istota rozumna, nie będzie
        przecież
        > zabijał, kradł i gwałcił.

        Pod koniec strasznie splycasz temat .
        Ja chce zyc w panstwie demokratycznym, gdzie prawo wyznacza spoleczenstwo, a
        nie jakakolwiek dyktatura.
        W sprawach moralnych, gdzie jeden CZLOWIEK nie narusza praw drugiego
        CZLOWIEKA, jestem za wolnym wyborem tego CZLOWIEKA - a „zabijał, kradł i
        gwałcił” wybacz, ale nijak sie maja do tego co pisalem i pisze, widac kolego,
        ze rzucasz blotem w nie ta osobe.
        Moze najpiew poczytaj wczesniejsze moje posty i odnos sie do tego co ja pisze
        a nie do wlasnych wyobrazen na moj temat.

        pozdrowienia

        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6727361&a=6736292
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6780287&a=6780287
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6780286&a=6780286

      • kkkaczory_piss_brothers JAJKO NIE JEST KURA!! 23.07.03, 20:57
        Jajko nie jest kura, kura nie jest jajkiem
        Czlowiek nie jest zygota, zygota nie jest Czlowiekiem.

        Ja rowniez jestem za ‘obiektywna’ wykladnia biologiczna, jak i ‘praktyczna’.
        Plod do 3 - 4 miesiaca nie wytwaza fal mozgowych.
        Obiektywna wykladnia biologiczna przyjmuje, ze 3-krotny negatywny wynik EEG
        oznacza smierc czlowieka. Mozna to odwrocic i obiektywnie przyjac, ze 3-krotny
        negatywny wynik EEG jest podstawa do przeprowadzenia aborcji.
        Lub bardziej lagodna wersja aborcja dozwolona do np. 45 dnia kiedy to nawet
        bez mierzenia mozemy niejako z ‘gory’, ale opierajac sie na naszej biologicznej
        (a jakze) wiedzy stwierdzic, ze zygota jeszcze nie wytwaza fal EEG poniewaz
        nie ma nawet czym.

        Ktory filozof uznawal zygote za czlowieka – sensu stricto?!

        Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
        Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
        kwestii –
        i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’ nauce niz KK.

        Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez
        KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na
        siebie konsekwencji tego wyboru.
        Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko.

        Gość portalu: Gal napisał(a):

        ) Najzabawniejsze dla mnie są rozróżnienia między zygotą a płodemsmile i
        arbitralne
        ) ustalanie w którym tygodniu płód staje się człowiekiem (sic!).
        )

        Nie wiem czy roznice sa zabawne, ale na pewno rozroznialne -
        im ‘wczesniejsza’cryingwczesne stadium rozwoju) zygota tym roznic wiecej w stosunku
        do czlowieka i plodu, i im ‘wczesniejszy’ plod tym roznic wiecej w stosunku do
        czlowieka. I na odwrot im ‘pozniejsza’ zygota tym mniej roznic w stosunku do
        plodu......... w czasie rozwoju zygota ‘plynnie’ przechodzi w plod.

        Nie ma tak spektakularnego ‘cudu’ jak przy polaczeniu gamet – moze dlatego tak
        trudno zrozumiec, ze zygota jest rozna od czlowieka?! (oczywiscie mozna
        przyjac ‘cud’ narodzin za poczatek Czlowieka-sensu stricto tak jak to robia
        Konfucjanisci).

        Podobnie jest z ewolucjonizmem – latwiej zaakceptowac kreacjonizm!
        Nie spotkałem sie w zadnym artykule, ksiazce czy tez encyklopedii naukowej,
        aby plodem okreslac juz zarodek 1,2,3,4,5,...tygodniowy.
        Przedzial ‘bycia plodem’ zawiera sie pomiedzy - 8 tygodniem (stanowi to
        rzadkość), 9 - wystepuje czesciej do 3 miesiaca wedlug Encyklopedii PWN –
        badz, co badz jedno z ‘lepszych’ i obiektywnych polskich wydawnictw naukowych.

        ) Aspektów człowieczeństwa jest bowiem co najmniej pięć; biologiczny,
        ) filozoficzny, moralny, prawny i religijny.

        Zgadzam sie z tobą, ale ktory filozof uznawal zygote za czlowieka – sensu
        stricto?!
        Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
        Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
        kwestii – i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’
        nauce niz KK.

        ) Biologiczny
        ) Z punktu widzenia biologii, całkowicie "nowy" CZŁOWIEK powstaje w momencie
        ) połączenia się gamet. To jest jedyna naprawdę jakościowa zmiana, dająca
        ) indywidualne życie ludzkie.

        Tak, calkowicie nowy mat. gen. tworzy sie w wyniku polaczenia plemnika z kom.
        jajowa, ale co z tego?!
        Czy „całkowicie "nowy" material genetyczny” jest juz Czlowiekiem?!- z punktu
        widzenia biologi jako nauki

        Czy jajko kurze jest juz kura?!
        Z pewnoscia nalezy do tego samego gatunku, zygota ludzka tez nalezy ‘bardziej’
        do naszego gatunku niz np. krowiego!
        Ale czy jajko jest kura! – z biologicznego punktu widzenia nie. Z katolickiego
        byc mozewink

        ) Cała reszta to już tylko rozwój; zygota -
        ) blastula - zarodek - płód - noworodek - niemowlę - dziecko - dorosły -
        ) starzec.
        ...............................................................................
        ..........................................

        To wszystko prawda, ale to jest tak samo jak z zygota stajaca sie plodem.
        1- komorkowa zygota nie posiada Osrodkowego Ukladu Nerwowego – 4 miesieczny
        plod tak.
        Niestety nie ma stalej granicy, niejakiego ‘cudu’ poczecia.
        Ale mozemy przyjac (tak jak juz to zaproponowales) ‘wykładnie biologiczna”.
        I gdy kobieta w zaawansowanej ciazy chce dokonac aborcji, badac EEG plodu w
        odpowiednich np. nawet 1 dniowych odstepach nawet 10 krotnie przez 2 dni lub
        inna kombinacja, bele nie dojsc do absurdu np. odstep 1 tygodniowy.

        ) Filozoficzny
        ) Może być świadomość, może być dusza, rasa, kolor skóry albo przydatność do
        ) pracywink albo cokolwiek innego co wynika z założeń danej filozofii.

        Jaki wspolczesny nam filozof (wiec znajacy osiagniecia wspolczesnej nauki-
        biologi, embriologi, genetyki....) twierdzi, ze zygota to Czlowiek?!
        Nie potencjal, nie gatunek, nie przyszly..... – ale juz Czlowiek?!
        No chyba, ze JP2 jest filozofemwink

        ) Moralny (nie religijny)
        ) (Moralność traktuję tutaj jako wytwór lokalnej kultury. Religia ma
        oczywiście
        ) na nią wpływ, ale jest to ruch dwukierunkowy.)
        ) Żadna chyba kultura nie uważała zabicia człowieka za "dobry" czyn.

        Tu sie mylisz np. radykalny islam, katolicyzm, inkwizycja.....palenie na
        stosie za przekonania, za wlasne poglady naukowe – czesto sluszne, co
        potwierdzily pozniejsze odkrycia naukowe itd.
        Ale to temat na inna dyskusje.
        Poza tym zygota to nie czlowiek.
        Jezeli ty uwazasz inaczej to badz tolerancyjny dla przekonan innych.

        Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez
        KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na
        siebie konsekwencji tego wyboru.
        Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko.

        )
        ) Prawny
        ) Ponieważ prawo jest (a przynajmniej powinno być) oparte w równym stopniu na
        ) moralności jak i uwzględniać potrzeby praktyczne państwa i społeczeństwa,
        ) kataloguje więc ono sytuacje w których zabicie człowieka jest dopuszczalne i
        ) niekaralne.
        ...............................................................................
        ......
        Dla mnie opowiadanie sie za Kara Smierci i przeciwko aborcji to ‘relatywizm
        moralny’

        http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841&a=6947050

        ) Religijny
        ) Religie ustalają granice człowieczeństwa zupełnie dowolnie. Jedne (jak KK)
        ) opierają się na kryterium biologicznym inne nie.

        Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
        Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
        kwestii – i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’
        nauce niz KK.


        )) Reasumując
        ) Zmieniłem tytuł wątku na pytanie, gdyż wbrew obietnicy w tytule, treść
        ) wypowiedzi autora nie uzasadniła jego tezy.

        Ty maly prowokatorzesmile
        Aborcja nie jest morderstwem, poniewaz zamordowac mozna li tylko Czlowieka.
        Zygota nie jest Czlowiekiem, wiec aborcja nie jest morderstwem – tyle, tak
        wyglada moja teza w skrocie.

        ) Innymi słowy wszystko jest relatywne oprócz biologii. Tu wątpliwości nie ma.

        A jednak wszystkosmile...... nauka jest; byla i z pewnoscia
        bedzie ‘wykorzystywana’ przez roznego rodzaju ideologie; jest; byla i z
        pewnoscia bedzie subiektywnie ‘dostosowywana’ dla poparcia gloszonych tez.
        Po prostu na wieksza CH(w)AŁĘ ................. roznych ‘bozkow’.
        Ale to nie jest juz nauka, ale pseudo.........
        Poniewaz w ideologii brak jest falsyfikatyzmu popperowskiego.....oczywiscie
        czasami ‘on’ wygrywa i ideologia sie dostosowywuje ( w 1996 zaakceptowanie
        prawd ewolucji przez KK po ponad 130 latach!!!)

        pozdrowienia
        J.K.

    • kkkaczory_piss_brothers DLACZEGO OBOWIAZUJE CELIBAT + PARADOKSY KK!!!!!!!! 23.07.03, 20:59
      Polozenie lap Kosciol na Panstwie jest mozliwione m.in. poprzez zachowawczosc
      KK!
      Gdy spojrzymy na historie staje sie to jeszcze bardziej widoczne!!!

      Zmiennosc gloszonych 'prawd', moralnosci, wyznaczania grzechow i odpowiednio
      dobrana 'glosnosc' wypowiedzi.
      Tak, aby w niektorych kwestiach zbytnio nie zrazac do siebie wyznawcow, a w
      innych ich sobie zaskarbiac (oczywiscie mowie tylko o katolikach i to tylko o
      tych, ktorzy potrafia myslec samodzielnie [katolik myslacy samodzielnie -
      oksymoron?], a nie o katoHOlikach uzaleznionych od kazdego pierdu ksiedza).

      Gdyby kosciol byl konsekwentny to np. powiniem traktowac tak samo i tak samo
      krzyczec w przypadku:
      1) spiralki domacicznej, pigulke 'dzien po' (do 72 godz. lub mozna zazyc
      zwykle tabletki antykoncepcyjne w ilosci 2-3, aby osiagnac ten sam efekt) jak
      w przypadku tabletki RU - skutek ten sam, ten maly czlowiekczek (tfu
      czlowieczek) nie ma szans na przezycie.

      Skutek, wynik jest ten sam. Morduje sie Czlowieka, Dusza idzie do....(no
      wlasnie gdzie idzie ta dusza?! przeciez posiada grzech pierworodny, ale jest
      niewinna?).

      Niech teraz kosciol krzyczy z taka sama moca, ze spiralki domaciczna,
      pigulka 'dzien po' sa takimi samymi srodkami jak aborcja, ze jest to rowniez
      swiadome morderstwo czlowieka.
      Kobieta ze spiralka jest morderczynia!!! I to dzialajaca z premedytacja!!!

      KK jest oportunistyczny! - rezygnuje z gloszonych zasad dla doraznych korzysci.

      A co z sadem ostatecznym-dlaczego nie uswiadamiaja, ze to jest taki sam grzech
      ciezki-morderstwo, a co z tymi nienarodzonymi dziecmi?!

      Ilu wiernych odeszlo by gdyby kosciol krzyczal, ze kobiety ze spiralkami to
      morderczynie.

      CZY POSIADANIE SPIRALKI JEST GRZECHEM?

      Dlaczego ksieza nie uswiadamiaja tego tak dobitnie jak w przypadku aborcji,
      przeciez to jest tez wedlug nich grzech.
      Kobieta ze spiralka grzeszy(antykoncepcja) i nie moze przyjac Chrystusa,
      podczas wsadzenia jego przez ksiedza.
      A co z formulka 'CHCE SIE POPRAWIC'?! wypowiadanej podczas spowiedzi, czy
      ksiadz nie powinien zadac natychmiastowego i niezwlocznego wyciagniecia
      spiralki i to na jego oczach, a dopiero pozniej rozgrzeszyc?!

      Przeciez, gdy ja rozgrzesza to ona caly czas grzeszy!
      Juz sekunde po rozgrzeszeniu popelnila grzech i nie moze do tego nieczystego
      ciala ze spiralka przyjac Chrystusa.

      Czy mezczyzna stosujacy prezerwatywe (sperma swieta jest!), moze przyjac
      Chrystusa?
      Majac swiadomosc, ze jego formulka 'CHCE SIE POPRAWIC' jest tylko pro forma.
      Czy rodzi to w nim frustracje?

      Ilu ludzi odeszloby, gdyby w mysl gloszonych zasad tak pstawic sprawe?
      Przeciez skutek jest ten sam!!!!

      MORDERSTWO............nastapiloby morderstwo kosciola, poprzes nie
      zrezygnowanie z gloszonych zasad!!!!

      Zapewne tylko dlatego bezmyslne tlumy stoja za KK, poniewaz nie zauwazaja
      sprzecznosci, a jak zauwaza i chca pozostac to staja sie frustratami, ktorych
      tym latwiej manipulowac i bombardowac MILOSCIA!!! - tak postepuja przeciez
      znienawidzone przez kk - sekty, odbierajace im wiernych i pieniadze.

      2) zaplodnienie in vitro i aborcja!
      Ilu ludzi jest mordowywanych ( z biol. to nie czlowiek i biol. nie posiada
      pojecia morderstwo - tylko przypominam, gdyby ktos nie znajacy gloszonych
      przeze mnie zasad zarzucilby mi identyfikacje z katoHOlikami)

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841
      Gdyby kosciol tak samo potepial/krzyczal na kobiete poddajaca sie aborcji i
      zaplodnieniu in vitro, ilu wiernych odsuneloby sie od niego.
      Ilu zobaczyloby sprzecznosc w gloszonych zasadach,
      Czlowiek musi sie rozmnazac - zakaz przeprowadzania in vitro.

      Ilu zauwazyloby, ze to jest niczym nieupraniony zakaz naruszajacy dobro i
      prawa czlowieka.
      Jaka wielka niesprawiedliwosc w stosunku do kobiety, ktora chce miec dziecko.

      Kosciol indagowany w tych kwestiach tylko szepcze, po cichutku, aby za duzo
      ludzi nie uslyszalo.
      Dlaczego kosciol nie krzyczy, ze moga je sobie adoptowac!!!

      KK to taka choragiewka, miekki kregoslup moralny, uniki czynione z pelna
      swiadomosciawink, na wieksza CH(w)AŁE BOGA!!!


      Nie uwazam, ze to sa sprawy takie same!!!
      Nie postrzegam swiata w taki prosty/prostacki sposob, jak kosciol!!!
      i jego mistrzowie prostych rozwiazan.
      Mnie tylko intryguje - Gdzie podziala sie gloszona moralnosc?
      Co sie stalo z wartosciami i z konsekwencja myslowa?

      KATOhoLICY NIE MA JEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!

      WASZ KOSCIOL JEST NAGI! NIESPOJNY! ZAKLAMANY! NIEKONSEKWENTNY!.....

      ps. jeszcze jedno:
      Dlaczego kosciol aprobuje kalendarzyk jako met. antykoncepcji a nie
      np.prezerwatywy?
      Skutek stosowania tych metod (wedlug kk ten sam % skutecznosci-hahaha) ten sam?
      Moze chodzi o cos innegowink

      ps.2. Czy znacie jeszcze jakies dualizmy w nauczaniu i egzekwowaniu kk.


      pozdrowienia
      J.K.


      ps.3 CELIBAT - zapobiega uszczupleniu majatku KK!!!!!!
      Poniewaz w przeciwnym wypadku ksiadz i jego rodzina musieliby posiadac majatek.
      Ksiadz wydawalby wiecej niz 'normalnie'.
      Po jego smierci jego zona, czy taz jego dzieci otrzymaliby w spadku 'dobra'/
      majatek ksiedza, wypracowany przez lata pracy.
      A tak po jego smierci wszystko pozostaje w kk, a majatek kk nie ulego
      uszczupleniu, wrecz przeciwnie, a wszystko to oczywiscie na
      WIEKSZA CH(w)ALE BOGA!

    • Gość: Arek Dusza - mysl wewnetrzna wlasna IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 23.07.03, 21:14
      • kkkaczory_piss_brothers wiec zalezna od struktury neuronalnej,materii mozg 23.07.03, 21:38
        wiec zalezna od struktury neuronalnej,materii mozguwink

        a zygota nie ma mozgu.

        Juz Locke świadomość/dusze opisuje jako „postrzeganie tego, co dzieje się we
        własnym umyśle” (myślach, emocjach,wrazeniach). Zarodek nie ‘ma’ umyslu,
        nie ‘ma’ czym myslec,nie ‘ma’ czym czuc emocji.
        Materializm dialektyczny uwaza, iz geneza świadomości/duszy, jest funkcją
        wysoko
        zorganizowanej materii, a jej powstanie jest min. zwiazane z
        powstaniem ‘mowy’. Rowniez w tym ujeciu zygota nie jest swiadoma.

        pozdrowienia
        • Gość: f Re: wiec zalezna od struktury neuronalnej,materii IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 21:43
          Jedenak po twoim wykładzie stwierdzam ,że jesteś na poziomie UJ ala Leżajsk!
          • kkkaczory_piss_brothers z czym sie nie zgadzasz F? sorry, ze napisalem z d 23.07.03, 22:23
            z czym sie nie zgadzasz F? sorry, ze napisalem z duzelwink
            To jest istna obraza dla duzego F
            • Gość: f Re: z czym sie nie zgadzasz F? sorry, ze napisale IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 22:25
              Albo dyskutujesz albo wynosisz smieci!
              • kkkaczory_piss_brothers Tobie dzisiejsze slonko niezle po GLOWCE dalo!!!! 23.07.03, 22:42
                Gość portalu: f napisał(a):

                > Albo dyskutujesz albo wynosisz smieci!

                A kiedy to ty przedstawiles jakis arg. nie ad personam?

                Zobacz ile moich tekstow, az sie prosza abys rzeczowo sie do nich
                ustosunkowal, ale widac zes tylko malutki pieniacz pozbawiony zmarszczki na
                czole wywolana jakakolwiek mysla.
                • Gość: f Re: Tobie dzisiejsze slonko niezle po GLOWCE dalo IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 09:12
                  Cyniku!Wnoszę z Twoich postów,że liznołeś trochę biologii!
                  Ale to za mało -żeby nie wiedzeć,że DNA matki i ojca kształtują nawet
                  wrogośc do sąsiada!Vide Wołyń!
                  • mr_watchman Re: Tobie dzisiejsze slonko niezle po GLOWCE dalo 24.07.03, 09:20
                    Gość portalu: f napisał(a):

                    > Cyniku!Wnoszę z Twoich postów,że liznołeś trochę biologii!
                    > Ale to za mało -żeby nie wiedzeć,że DNA matki i ojca kształtują nawet
                    > wrogośc do sąsiada!Vide Wołyń!

                    Słuchaj, facet dał ci konkretny argument do przemyślenia - że myśl jest
                    funkcją anatomii i fizjologii mózgu, a więc jeśli myśl przyjmujemy za przejaw
                    duszy i świadomości, to siłą rzeczy wykluczamy z kręgu istot świadomych i
                    posiadającyh duszę zygotę, która - jakby nie patrzeć - mózgu nie ma. Potrafisz
                    to zrozumieć i wyrazić coś na kształt swojego zdania czy nie?
                    • Gość: f Re: Tobie dzisiejsze slonko niezle po GLOWCE dalo IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 09:24
                      A po co myśl-gdy biologia zabiera dawcę!
                      • mr_watchman Re: Tobie dzisiejsze slonko niezle po GLOWCE dalo 24.07.03, 09:44
                        Gość portalu: f napisał(a):

                        > A po co myśl-gdy biologia zabiera dawcę!

                        Tacy jak ty nieodmiennie zadają pytanie "a po co myśl?". Masz rację - myślenie
                        zostaw innym, którym to lepiej wychodzi, a ty zajmij się czymś prostszym, np.
                        podrap się po głowie albo obejrzyj coś w TV.
                        • Gość: f Re: Tobie dzisiejsze slonko niezle po GLOWCE dalo IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 09:49
                          Einstein przy tobie to głupiec!
                          Szkoda Einsteina!Wariat ale nie agnostyk jak Lem!
                          • mr_watchman Re: Tobie dzisiejsze slonko niezle po GLOWCE dalo 24.07.03, 10:01
                            Gość portalu: f napisał(a):

                            > Einstein przy tobie to głupiec!
                            > Szkoda Einsteina!Wariat ale nie agnostyk jak Lem!

                            Czy ty w ogóle potrafisz odpowiadać tak, aby twoje wymęczone pseudo-
                            intelektualne wypociny wykazywały choć śladowy związek z tym, co piszą do
                            ciebie inni?
                            • kkkaczory_piss_brothers on zalozyl kaloHOlickie okulary wszystko widzi po 25.07.03, 04:41
                              katolicku!

                              'Jezeli patrzysz przez rozowe okulary nic dziwnego, ze swiat widzisz na rozowo'
                              Kant
                  • kkkaczory_piss_brothers najpierw poczytaj troche o genetyce i jej wplywie 24.07.03, 21:48
                    na czlowieka, glupolku, a potem pisz cokolwiek?

                    Wychowanie ma taki sam wplyw na czlowieka jak geny o ile nie wiekszy.
                    Poza tym czlowiek posiada rozum, aby nie ulegac tylko swoim popedom.
                    Wiecej nie chce mi sie pisac bo i tak nic nie zrozumiesz.
    • Gość: f Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 10:14
      Człowiek nie posiada duszy!
      2-Kraj Rad jest najlepszym ustrojem na świecie!
      3- Fidel Castro jest najlepszym obrońcą Praw Człowieka!
      4-Husein to słońce Arabów
      <.....>

      -Szaron kocha palestyńskie dzieci jak Breżniew afgańskie-miny jako zabawki...
      • kkkaczory_piss_brothers DO MISTRZA PROSTYCH MYSLI I ROZWIAZAN!!! 24.07.03, 21:57
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Człowiek nie posiada duszy!
        > 2-Kraj Rad jest najlepszym ustrojem na świecie!
        > 3- Fidel Castro jest najlepszym obrońcą Praw Człowieka!
        > 4-Husein to słońce Arabów
        > <.....>
        >
        > -Szaron kocha palestyńskie dzieci jak Breżniew afgańskie-miny jako zabawki...

        Twoj sylogizm prostacki potrafi powalic na kolana.
        Jest mi ciebie szczerze zal, poniewaz wiem, ze ta choroba zwana
        'PERNAMENTNYM NIEBYCIEM' na ktora cierpisz jest nieuleczalna.

        'Mysle, wiec jestem' Kartezjusz

        ps. ja napisalem, ze zygota nie ma duszy (przynajmniej do 2tyg.), poniewaz
        jest to sprzeczne z ontologia.
    • Gość: Cs137 Czy czlowiek posiada dusze? To zalezy.... IP: *.client.attbi.com 24.07.03, 22:20
      Pytanie to przypomnialo mi stary dowcip z czasow sowieckich. Istniala wtedy
      seria dowcipow pod nazwa "Pytania sluchaczy do Radia Erewan".

      Pytanie bylo: "Czy w komunizmie beda pieniadze?"

      (wedlug "oficjalnej" filozofii marksistowsko-leninowskiej, w komunizmie,
      przyszlosciowym ustroju powszechego dobrobytu, pieniedzy mialo juz w ogole nie
      byc).

      Radio Erewan odpowiedzialo (niestety, ze wzgledu na pewne odmiennosci w
      polskim i rosyjskim, ten dowcip wiele traci przy przelozeniu na polski, wiec
      najlepiej zacytowac w oryginale):

      "Niet, dienieg w komunizmie, kanieszno, nie budiet. U odnich. U drugich,
      konieszno, diengi budut."


      Przetlumaczyc na polski mozna tylko, jesli ktos sie zdecyduje na uzycie
      koszmarnego rusycyzmu: zamiast "ja mam", to mowi sie "u mnie jest".
      Wtedy odpowiedz brzmi:

      "Oczywiscie, pieniedzy w komunizmie nie bedzie. U jednych. U innych,
      oczywiscie, pieniadze beda."


      Wracajac do zasadniczego pytania. Mozna w podobny sposob powiedziec: Nie,
      duszy, oczywiscie, czlowiek nie posiada. To znaczy, niektorzy ludzie. Inni,
      oczywiscie, dusze maja.


      Pzdr., Cees

      • mr_watchman Re: Czy czlowiek posiada dusze? To zalezy.... 25.07.03, 08:22
        Gość portalu: Cs137 napisał(a):

        > Wracajac do zasadniczego pytania. Mozna w podobny sposob powiedziec: Nie,
        > duszy, oczywiscie, czlowiek nie posiada. To znaczy, niektorzy ludzie. Inni,
        > oczywiscie, dusze maja.

        Z jednym zastrzeżeniem - istnienia pieniędzy (w ogóle, nie tylko w jakimś
        wydumanym kretyńskim ustroju) nie trzeba naukowo udowadniać. Powiem prościej -
        nie musisz wierzyć w istnienie pieniędzy.
    • kkkaczory_piss_brothers SYLOGIZM PROSTACKI PIESKOW urobionych na KatoHOli 24.07.03, 22:34
      katoHOlik - osoba uzalezniona od KK

      Posiadam obawe graniczaca z pewnoscia, iz te Wesole Debile sceptycy....i tego
      typu osobniki nie potrafia nawet przelozyc sobie w prosty sposob, iz
      dzisiejsze ograniczanie wolnosci innych moze przerodzic sie w pozniejszym
      czasie na ich ograniczenie wolnosci. Oczywiscie nie sa to zadne szczytne
      pobutki - byc tolerancyjnym, aby uchronic w przyszlosci siebie samego, ale
      zawsze cos. Takie zdrowe poczucie przyszlych konsekwencji hamujace przed
      rzucaniem w innych kamieniami.

      Oczywiscie przydalaby sie im odrobina empatii, ktora bylaby o wiele lepszym
      rozwiazaniem, niz dbanie li tylko o wlasne dupsko, ale i to na poczatek byloby
      dobre.

      Niz pisanie 3 wersowych elaboratow po co-niedzielnym przyjeciu Chrystusa w swe
      defekujace cialo i to po przeczytaniu zaledwie nick'a i tematu posta (czasami
      nawet tego nie czytaja) nie zdajac sobie sprawy z mozliwosci przyszlych
      konsekwencji np.gdyby historia kolejny raz chciala dac pstryczka w nos
      polaczka i umiescic na rzadowych stanowiskach sily antyrozwojowe (PISs,
      LPR,...).

      Czy te matoly nie zdaja sobie sprawy, ze legitymizuja ograniczenia wolnosci!!!
      W skrajnych przypadkach (niech nas reka boska i UE broni) moze dojsc nawet do
      calkowitej cenzury i inwigilacji nawet internetu (Chiny) lub zacofania i jego
      braku (Kraje wyznaniowe).

      Pokazywanie im 'jak dziala banalna rzeczywistosc', jak w zyciu dziala
      podstawowa neobehawioralna prawda akcja-interpretacja-reakcja (zabronimy
      aborcji-udalo sie, wiec - sprobujmy ograniczyc wolnosc wypowiedzi....itd)
      to jak uczenie swiń pacierza.
    • oszolom.z.rm DUSZE POSIADAJA STARE ZELAZKA! 26.07.03, 19:12

      • oszolom.z.rm czy ktos widzial dusze? 27.07.03, 04:26

        • d_nutka Re: czy ktos widzial dusze? 27.07.03, 08:34
          oszolom.z.rm napisał:

          >

          dlaczego twój tekst nie chce się skopiować w odpowiedzi?
          pytasz, czy kto widział dusze
          chyba kazdy może ją sobie obejrzeć jak spojrzy w lustro
          ale nie to, które mu mówi jak w bajeczce "lustereczko, lustereczko, powiedz mi
          kto jest najpiękniejszy... a lustereczko odpowiada-ty, ale..." itd.
          tak na poważnie jednak odpowiem, że duszę (swoją) najlepiej zobaczysz w oczach
          innych ludzi.
          dlaczego przy spowiedzi ludzie nie patrzą sobie w oczy?
          boją się?
          nie powiedzieli by tego co mówią(szepczą) księdzu do ucha?
          człowiek bez duszy(myśli i uczuć) chyba już nie jest człowiekiem
          pozostaje do rozstrzygnięcia, czy dusza jest dobra czy zła, ale kto tak
          naprawdę jest w stanie to sprawdzić?
          wygodniej wtedy zaprzeczyć istnieniu duszy.
          pozdrawiam
          d_nutka
          • septyk Re: czy ktos widzial dusze? 27.07.03, 08:39
            d_nutka znowu pseudointelektualnym belkotem odpowiedziala kolejnemu
            pomylencowi, ale jest demokracja i takich trzeba rowniez tolerowac


            niestety trzeba, czasami mycle, ze juz lepszy byl ten komunizm
            wtedy chociaz tacy bajarze jak ty siedzieli cichutko

            ale jak rzeklem demokracja wiec
            poszczekaj sobie troche piesku
            • d_nutka Re: czy ktos widzial dusze? 27.07.03, 11:11
              septyk napisał:

              > d_nutka znowu pseudointelektualnym belkotem odpowiedziala kolejnemu
              > pomylencowi, ale jest demokracja i takich trzeba rowniez tolerowac
              >
              >
              > niestety trzeba, czasami mycle, ze juz lepszy byl ten komunizm
              > wtedy chociaz tacy bajarze jak ty siedzieli cichutko
              >
              > ale jak rzeklem demokracja wiec
              > poszczekaj sobie troche piesku

              sceptyku
              czyżbyś powątpiewał, że piesek też ma duszę?
              taką psią, taką wierną
              nie chciałbyś?
              bo co?
              bo ma też pieskie życie?
              na tym "pieskim świecie"?
              pozdrawiam z psią pokorą po kopnięciu w mój "pseudointelekt"
              d_nutka
              • nurni Sceptyku????? 28.07.03, 14:55
                d_nutka napisała:

                > sceptyku
                > czyżbyś powątpiewał, że piesek też ma duszę?
                > taką psią, taką wierną
                > nie chciałbyś?
                > bo co?
                > bo ma też pieskie życie?
                > na tym "pieskim świecie"?
                > pozdrawiam z psią pokorą po kopnięciu w mój "pseudointelekt"
                > d_nutka

                do kogo piszesz?
                • d_nutka Re: nurni 28.07.03, 20:09
                  nurni napisał:

                  > d_nutka napisała: (coś tam)
                  >

                  > do kogo piszesz?

                  sobie a muzom jeśli takowe tu bywają
                  już dawno utraciłam wszelaką nadzieję na rzeczowe dyskusje bez kopniakow,
                  wyzwisk itp prób poniżania odmiennego w poglądach

                  foru aktualnosći tylko bardziej unaocznia jak bardzo brak nam tolerancji dla
                  innych nie tylko poglądów
                  pozdrawiam
                  d_nutka
    • Gość: malko Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- IP: 80.50.28.* 28.07.03, 10:35
      Człowiek ma rozum i wykombinował sobie, że ponieważ ponad wszelką wątpliwość
      jest udowodnione iż po śmierci ciało toczą robaki, to aby "pójść" do nieba to
      trza wymyślić coś innego. No i wymyślił duszę. Tylko,że tej duszy, boga,czy
      nieba jakoś -za wyjątkiem paru nawiedzonych- nikt nie widział. Tak,że człowiek
      nie ma duszy.cbdu.
    • Gość: makler Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 20:08
      Człowiek TAK , ale ty chomącie z idiotycznym nikiem na pewno NIE . Taka swołocz
      jak ty nie może mieć duszy !
      • kkkaczory_piss_brothers Czy w takim razie bananowy debikulu zygota posiada 28.07.03, 21:01
        dusze?!
        Czy nie?
        Poniewaz niedokladnie wyslawiasz sie!
        Od jakiego momentu zygot 'dostaje' dusze?

        Gość portalu: makler napisał(a):

        > Człowiek TAK , ale ty chomącie z idiotycznym nikiem na pewno NIE . Taka
        swołocz
        >
        > jak ty nie może mieć duszy !


        cieplutkie pozdrowionka
        J.K.
      • Gość: malko Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- IP: 80.50.28.* 29.07.03, 14:55
        Gość portalu: makler napisał(a):

        > Człowiek TAK , ale ty chomącie z idiotycznym nikiem na pewno NIE . Taka
        swołocz
        >
        > jak ty nie może mieć duszy !

        Odezwał się nawiedzony w myśl przysłowia o nożycach i stole.
      • Gość: malko_ntent Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- IP: 80.50.28.* 29.07.03, 21:12
        Gość portalu: makler napisał(a):

        > Człowiek TAK , ale ty chomącie z idiotycznym nikiem na pewno NIE . Taka
        swołocz
        >
        > jak ty nie może mieć duszy !

        A ty ze swoim nickiem to pewnie grasz duszami na giełdzie boskiej, hę?
        Po ile teraz duszyczka,5 zdrowasiek,czy może 10 ojczenasz?
      • kkkaczory_piss_brothers Re: ----------Czy czlowiek posiada dusze--------- 29.07.03, 21:36
        Gość portalu: makler napisał(a):

        > Człowiek TAK , ale ty chomącie z idiotycznym nikiem na pewno NIE .

        to mamy piekna rozgrywke
        moj infantylny nick kontra twoje infantylne postysmile
    • Gość: Palnick Nie wiem czy czlowiek posiada dusze. Katolik tak. IP: *.stenaline.com 29.07.03, 16:01
      Coś musi mieć w miejsce rozumu wink.
      • Gość: chello Re: czy czlowiek posiada dusze? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.08.03, 17:26
        Przypomina mi sie historia Lysenki jak zareagowal na odkrycie kwasow
        nukleinowych. Kazal sobie podac probke i po skosztowaniu oswiadczyl:
        "eto nie kislota" (to nie kwas, bo nie byl kwasny).

        Na jakiej podstawie wypowiadacie sie nt. istnienia/nie istnienia duszy?
        Dla mnie brzmicie jak ten umyslowy biedak Lysenko.
        • kkkaczory_piss_brothers Twoj arg. stosuje sie do ciebie, a nie do 'nas' 17.08.03, 13:35
          Jest odkreslona definicja kwasu i mozna zbadac(a posteriori) jakie zw. sa a
          jakie nie.

          dusza jest zakladana a priori, nie mozna jej potwierdzicsmile)
          I co Lyso cismile)))))))))))))


          Gość portalu: chello napisał(a):

          > Przypomina mi sie historia Lysenki jak zareagowal na odkrycie kwasow
          > nukleinowych. Kazal sobie podac probke i po skosztowaniu oswiadczyl:
          > "eto nie kislota" (to nie kwas, bo nie byl kwasny).
          >
          > Na jakiej podstawie wypowiadacie sie nt. istnienia/nie istnienia duszy?
          > Dla mnie brzmicie jak ten umyslowy biedak Lysenko.


    • kkkaczory_piss_brothers GIERTYCH o obyczajach seksualnych w KOSCIELE 04.08.03, 13:34
      OPOKA
      W KRAJU 42(63)
      Kórnik sierpień 2002
      Wydawnictwo seryjne, ukazujące się w nieregularnych odstępach czasu
      pod redakcją Macieja Giertycha
      Adres: ul. Parkowa 19/8, 62-035 Kórnik.

      Papież zarządził obecnie specjalną wizytację apostolską we wszystkich
      amerykańskich seminariach. W 1981 takiej oceny seminariów zażądał od biskupów,
      a ci dali raport stwierdzający, że wszystko jest w porządku. Dziś wiemy, że
      mijali się z prawdą. Teraz do biskupów zaufania nie ma. Będzie wizytacja
      zewnętrzna. (W polskiej sprawie też była potrzebna wizytacja watykańska).
      Jak wynika z różnych doniesień prasowych jest wielu homoseksualistów wśród
      studentów wielu seminariów amerykańskich. Newsweek (20.V.02) ocenia, że
      dotyczy to 50% studentów, podczas gdy w całej populacji jest ich zaledwie 5%.
      The San Francisco Chronicle (14.V.02) podaje liczbę 97% gejów w seminarium św.
      Patryka w Menlo Park, CA. (za The Wanderer 23.V.02). Oczywiście dotyczy to też
      kadry nauczającej. Nie tylko nie kryją się z tym, ale nauczają
      o “seksualizmie” z pomocą ewidentnie pornograficznych podręczników, filmów czy
      ilustracji, zachwalając różne zboczone upodobania. Katolicka nauka o
      moralności jest pomijana lub ośmieszana. W ogóle z wiernością doktrynie
      Kościoła na uczelniach katolickich USA nie jest dobrze. Konstytucja Apostolska
      Ex Corde Ecclesiae z 15.VIII 1990 r. wzywająca biskupów by pilnowali
      prawowierności nauczających nic tu nie pomogła. W imię wolności akademickiej
      profesorowie nauczają co chcą.
      Jest wiele relacji byłych kleryków o horrorze, jaki przeżywali w opanowanych
      przez homoseksualistów seminariach. Wielu nie dotrwało do święceń. Wielu
      wyrzucono jako “seksualnie zablokowanych”. Bez uzdrowienia seminariów nie
      będzie odnowy amerykańskiego Kościoła. Oby zapowiedziana wizytacja coś dała.
      Głośno ostatnio o pedofilii wśród duchowieństwa. Zatrważające wieści docierają
      z USA i nie tylko (poniższe informacje pochodzą z The Catholic World Report
      czerwiec 2002, chyba, że cytowane inaczej). Zakres problemu zaskoczył
      wszystkich. W kraju, w którym ujawnione lubieżne wybryki prezydenta nie
      starczają, by go usunąć z urzędu, tolerancja wobec zboczeńców jest wyjątkowo
      duża, stąd też nie tak łatwo o zdecydowane działania korekcyjne, których
      zabrakło. Znane biskupom przypadki molestowania seksualnego nieletnich przez
      księży były wyciszane, często pieniędzmi, a winowajców wysyłano do innych
      parafii, gdzie czynili dalej to samo (ujawniono już ten proceder w 111
      diecezjach z 178 istniejących w USA - w tym 8 z kardynałem na czele - The
      Wanderer 20.VI.02).

      Księża mają łatwy, oparty na zaufaniu, dostęp do ministrantów, stąd jeżeli są
      homoseksualistami często ujawniają swoje skłonności wobec nieletnich. W USA od
      lat, gdy pojawiały się skargi na takich księży, byli oni wysyłani do ośrodków
      psychoterapeutycznych. W powszechnym przekonaniu winne one być czymś takim jak
      ośrodki odwykowe dla alkoholików. Tymczasem okazało się, że są czymś zupełnie
      innym. Psychoterapeuta, b. benedyktyn A.W. Richard Sipe, twierdzi, że “księża
      są psychoseksualnie niedojrzali i zakochują się w osobach o nieodpowiednim
      wieku” (International Herald Tribune 20-21-IV.02). Inny psychiatra Stephen J.
      Rosetti, który pracował w takiej placówce, w Instytucie św. Łukasza, podaje w
      książce pt. “A Tragic Grace: The Catholic Church and Childs Sexual Abuse”
      (Tragiczna łaska: Kościół Katolicki i seksualne krzywdzenie dzieci), że
      skłonności ku młodocianym da się leczyć, bo to tylko odmiana homoseksualizmu i
      pacjenta można ukierunkować na “rozwinięcie zadawalających stosunków z
      partnerami o odpowiednim wieku”. Tak “wyleczeni” księża wracają do pracy
      duszpasterskiej.
      A problem jest nie błahy. Na pewno w USA, a zapewne i w innych krajach, do
      Kościoła wdarło się lobby homoseksualne. W sposób oczywisty w USA liczba
      homoseksualnych duchownych, z reguły wzajemnie się znających i popierających,
      osiągnęła taką masę krytyczną, że awanse w Kościele zaczęły się odbywać po
      linii takich właśnie znajomości. Im więcej takich nominacji, tym trudniej
      spodziewać się kompetencji przełożonych w zwalczaniu zjawiska.
      ciemnogrod.net/owk/
      www.ciemnogrod.net/owk/owk42.htm
      pozdrowienia
      J.K.

      ps. kiedy sie w końcu otrząśniesz?
    • kkkaczory_piss_brothers spirala prawdy 19.08.03, 17:34
      Polozenie lap Kosciol na Panstwie jest mozliwione m.in. poprzez zachowawczosc
      KK!
      Gdy spojrzymy na historie staje sie to jeszcze bardziej widoczne!!!

      Zmiennosc gloszonych 'prawd', moralnosci, wyznaczania grzechow i odpowiednio
      dobrana 'glosnosc' wypowiedzi.
      Tak, aby w niektorych kwestiach zbytnio nie zrazac do siebie wyznawcow, a w
      innych ich sobie zaskarbiac (oczywiscie mowie tylko o katolikach i to tylko o
      tych, ktorzy potrafia myslec samodzielnie [katolik myslacy samodzielnie -
      oksymoron?], a nie o katoHOlikach uzaleznionych od kazdego pierdu ksiedza).

      Przyzwoitosc i konsekwencja gloszonych praw moralnych nakazuje z jednakowa
      sila traktowac stosowanie:

      1) spiralki domacicznej (skuteczna, gdy zastosuje sie ja nawet do 5 dni po),
      dzialanie tozsame z dzialaniem pigulki ‘dzien po’ (uniemozliwia zagniezdzenie
      zaplodnionej komorki – nie jest to srodek wczesno poronny, poniewaz nie usuwa
      juz zagniezdzonej komorki tylko nie pozwala min. zagniezdzic sie jej)
      2) pigulke 'dzien po' (‘tylko’ do 72 godz. - w czym przegrywa z wkladka
      domaciczna – spiralka, tak swoja droga to spiralka jest ‘bardziej grzeszna’smile
      do5 dni)

      Dla katoHOlikow w/w ‘specyfiki sa rownoznaczne z przyjeciem tabletki RU -
      skutek ten sam, ten maly czlowiekczek (tfu czlowieczek) nie ma szans na
      przezycie.

      Skutek, wynik jest ten sam. Morduje sie Czlowieka, Dusza idzie do....(no
      wlasnie gdzie idzie ta dusza?! przeciez posiada grzech pierworodny, ale jest
      niewinna?).

      Niech teraz kosciol krzyczy z taka sama moca, ze spiralki domaciczna,
      pigulka 'dzien po' sa takimi samymi srodkami jak aborcja, jak RU, ze jest to
      rowniez
      swiadome morderstwo czlowieka.
      Kobieta ze spiralka jest morderczynia!!! I to dzialajaca z premedytacja!!!

      KK jest oportunistyczny! - rezygnuje z gloszonych zasad dla doraznych korzysci.

      A co z sadem ostatecznym - dlaczego KK nie uswiadamia, ze uzywanie spiralki
      jest takim samym grzechem
      ciezkim – morderstwem jak aborcja, a co z tymi nienarodzonymi dziecmi?!

      Czy grzech nie uświadomiony jest grzechem? (nieznajomosc prawa szkodzi rowniez
      w kk i sadzie ostatecznym?)

      Ilu wiernych odeszłoby od KK,gdyby kosciol krzyczal, ze kobiety ze spiralkami
      to
      morderczynie.

      CZY POSIADANIE SPIRALKI JEST GRZECHEM?

      Dlaczego ksieza nie uswiadamiaja tego tak dobitnie jak w przypadku aborcji,
      przeciez to jest tez wedlug nich grzech.
      Kobieta ze spiralka grzeszy (antykoncepcja) i nie moze przyjac Chrystusa.
      A co z formulka 'CHCE SIE POPRAWIC'?! wypowiadana podczas spowiedzi, czy
      ksiadz nie powinien zarzadac natychmiastowego i niezwlocznego wyciagniecia
      spiralki i to na jego oczach, a dopiero pozniej rozgrzeszyc?!

      Przeciez, gdy ja rozgrzesza to ona caly czas grzeszy!
      Juz sekunde po rozgrzeszeniu popelnila grzech i nie moze do tego nieczystego
      ciala z wkladka/spiralka przyjac Chrystusa.

      Czy mezczyzna stosujacy prezerwatywe (sperma swieta jest!), moze przyjac
      Chrystusa?
      Majac swiadomosc, ze jego formulka 'CHCE SIE POPRAWIC' jest tylko pro forma.
      Czy rodzi to w nim frustracje?

      Ilu ludzi odeszloby, gdyby w mysl gloszonych zasad tak jednoznacznie
      zastosowac gloszone prawdy?
      Przeciez skutek jest ten sam!!!!

      MORDERSTWO............nastapiloby morderstwo kosciola, poprzez nie
      zrezygnowanie z gloszonych zasad.

      Zapewne tylko dlatego bezmyslne tlumy stoja za KK, poniewaz nie zauwazaja
      sprzecznosci, a jak zauwaza i chca pozostac to staja sie frustratami, ktorych
      tym latwiej manipulowac i bombardowac MILOSCIA!!! - tak postepuja przeciez
      znienawidzone przez kk - sekty, odbierajace im wiernych i pieniadze.

      2) zaplodnienie in vitro i aborcja!
      Ilu ludzi jest mordowywanych ( z biol. to nie czlowiek i biol. nie posiada
      pojecia morderstwo - tylko przypominam, gdyby ktos nie znajacy gloszonych
      przeze mnie zasad zarzucilby mi identyfikacje z katoHOlikami)

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841

      Gdyby kosciol tak samo potępiał / krzyczal na kobiete poddajaca sie aborcji i
      zaplodnieniu in vitro, ilu wiernych odsuneloby sie od niego.
      Ilu zobaczyloby sprzecznosc w gloszonych zasadach.
      Czlowiek musi sie rozmnazac - zakaz przeprowadzania in vitro.

      Ilu zauwazyloby, ze to jest niczym nieupraniony zakaz naruszajacy dobro i
      prawa czlowieka.
      Jaka wielka niesprawiedliwosc w stosunku do kobiety, ktora chce miec dziecko.

      Kosciol indagowany w tych kwestiach tylko szepcze, po cichutku, aby za duzo
      ludzi nie uslyszalo.
      Dlaczego kosciol nie krzyczy, ze moga je sobie adoptowac!!!

      KK to taka choragiewka, miekki kregoslup moralny, uniki czynione z pelna
      swiadomosciawink, na wieksza CH(w)AŁE BOGA!!!


      Nie uwazam, ze to sa sprawy takie same!!!
      Nie postrzegam swiata w taki prosty/prostacki sposob, jak kosciol!!!
      i jego mistrzowie prostych rozwiazan.
      Mnie tylko intryguje - Gdzie podziala sie gloszona moralnosc?
      Co sie stalo z wartosciami i z konsekwencja myslowa?

      KATOhoLICY NIE MA JEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!

      WASZ KOSCIOL JEST NAGI! NIESPOJNY! ZAKLAMANY! NIEKONSEKWENTNY!.....

      ps. jeszcze jedno:
      Dlaczego kosciol aprobuje kalendarzyk jako met. antykoncepcji a nie
      np.prezerwatywy?
      Skutek stosowania tych metod (wedlug kk ten sam % skutecznosci - hahaha) ten
      sam?
      Moze chodzi o cos innegowink
      Moze chodzi wlasnie o ten %, o ta skutecznosc?!

      ps.2. Czy znacie jeszcze jakies dualizmy w nauczaniu i egzekwowaniu kk.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka