Dodaj do ulubionych

(Za)sprzedane media___Dziennikarstwo niefrajerskie

27.11.07, 08:41
Z ojcem Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia
Wojciech Wybranowski

Mamy informację o pewnym bardzo nieprzyjemnym incydencie z udziałem
dziennikarzy TVN, jaki spotkał Ojca podczas lotu na Walny Zlot
USOPAŁ. Dodajmy, incydencie, który gdyby dotyczył dziennikarzy
jakiejkolwiek poważnej zachodniej redakcji, natychmiast zaowocowałby
zapewne dyscyplinarnymi zwolnieniami...
- Leciałem w środę rano z lotniska we Frankfurcie samolotem linii
lotniczych Lufthansa, by wziąć udział w trzynastym już zlocie
USOPAŁ. Najpierw zaskoczyło mnie, że ktoś w "rękawie" przy wejściu
do samolotu rozmawia przez telefon komórkowy. Chwilę później
podeszła do mnie młoda kobieta, udała zaskoczenie i mówi: "Och,
Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk, tatuś nie uwierzy, że ja z ojcem
lecę, czy mogę sobie z ojcem zdjęcie zrobić?". Usiedliśmy, samolot
wystartował, za chwilę ta pani podchodzi do mnie i mówi, że bardzo
chciałaby ze mną porozmawiać. Ale coś mi w jej zachowaniu wydawało
się dziwne, była bardzo natarczywa. Więc zapytałem, z jakiej jest
gazety? Była bardzo zaskoczona, nie wiedziała, co odpowiedzieć,
zaczęła zaczepiać siedzącą obok posłankę do Parlamentu Europejskiego
panią dr Urszulę Krupę. Później okazało się, że tej kobiecie
towarzyszy jeszcze dwóch mężczyzn: Adam Lenart i Ryszard Kot.

Może to przypadek? Frankfurckie lotnisko jest jednym z
najbardziej "uczęszczanych"...
- Później od naszych przyjaciół w Montevideo dowiedzieliśmy się, że
dziennikarze czekali tam na nas już od soboty. Co ciekawe, taki był
pierwszy planowany termin mojego lotu, później musiałem go zmienić i
dosłownie w ostatniej chwili zmienić jeszcze raz. Ostatecznie
wyleciałem w środę rano. I bardzo mnie zastanawia, jak to się stało,
że mimo dwukrotnych zmian terminu wylotu dziennikarze doskonale
wiedzieli, o której będę leciał, skąd, i jakie będę miał miejsce.
Mam poważne obawy, że w grę może wchodzić działanie służb
specjalnych, podsłuchy. Sytuacja, w której kupuje się w biurach LOT
bilet, a informacje o pasażerach są przekazywane nie wiadomo gdzie,
trafiają do mediów, do służb specjalnych, sprawia, że nie możemy
czuć się bezpiecznie.

Wróćmy do sprawy tej pani i jej towarzyszy. W jaki sposób Ojciec
dowiedział się, że jest dziennikarką TVN?
- Pani poseł Urszula Krupa zapytała tę młodą kobietę: "Skąd pani
jest?". I usłyszała odpowiedź, że z TVN. Wtedy pani Urszula Krupa
zapytała jeszcze o nazwisko. Jak się okazało - to była pani Anna
Machowska. Zapytałem: "Dlaczego pani kłamała od samego początku? Z
ludźmi, którzy kłamią, nie mogę rozmawiać". Zareagowała, mówiąc
wprost - po chamsku. Obrzuciła mnie bardzo obraźliwymi wyzwiskami.

Ustaliliśmy, że w trakcie lotu interweniował personel samolotu...
- Muszę powiedzieć, że niemiecka obsługa lotu zachowała się bardzo
przyzwoicie. Interweniowali, ostrzegli, że są odpowiedzialni za
bezpieczeństwo lotu i komfort podróży pasażerów, i jeżeli taka
sytuacja się powtórzy, to wyciągną konsekwencje.

Czy te wyzwiska, kiedy owa dziennikarka usłyszała odmowę wywiadu,
rozmowy to jednorazowy incydent?
- Ta kobieta zaczęła później ubliżać pani poseł Urszuli Krupie, mnie
również. Tyle że ja starałem się nie reagować, nie podejmować
rozmowy z nią, kiedy zaczynała, to wołałem stewardesę. Obsługa lotu
uspokoiła ich w końcu na dłuższy czas, niestety, nie na cały czas
trwania podróży. Później, kiedy wychodziliśmy, idąc za mną cały
czas, zachowywała się bardzo agresywnie, ordynarnie wyzywała.

"Paparazzi" z TVN dali Ojcu i pani poseł spokój, kiedy lot się
skończył?
- Sytuacja powtórzyła się, kiedy oczekiwaliśmy na odprawę
paszportową w Buenos Aires. Owa kobieta wyzywała mnie w sposób
niesłychanie wulgarny. Nie będę powtarzał tych słów. Najbardziej
agresywnie zachowywała się ta dziennikarka Anna Machowska.
Towarzyszący jej mężczyźni Adam Lenart i Ryszard Kot to również
pracownicy TVN. Tyle mogę powiedzieć. Wiem, że szukali nas jeszcze w
hotelu, w którym zwykle zatrzymują się goście pana Jana
Kobylańskiego, ale w związku z zaistniałą sytuacją zmieniliśmy plany
i od razu promem popłynęliśmy do Urugwaju. Mówię o tym, bo kto wie,
do czego ci ludzie jeszcze są zdolni.

Dziękuję za rozmowę.
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20071123&id=po02.txt
Obserwuj wątek
    • rycho7 "Ojcze Dyrektorze" to faktycznie potworna obelga 27.11.07, 09:54
      hasz0 napisał:

      > Owa kobieta wyzywała mnie w sposób
      > niesłychanie wulgarny. Nie będę powtarzał tych słów.

      Slowo ojdyra najwiekszym dowodem. A cos jeszcze macie haszysci?

      Ja, jakby ktos nazwal mnie "Ojcze Dyrektorze", czulbym sie
      wstrzasniety i zmieszany. Staralbym sie o licencje na zabijanie.
      • atolski21 Brrad Pitt i Tadzio Rydzyk to gwiazdorzy 27.11.07, 11:09
        Ojciec Tadeusz ma do tej "sprawy " zartobliwy dystans.
        Bo takie traktowanie musi znosic i Brad Pitt i panna Hilton.
        My fanowie i fanki Radia Maryja jestesmy dumni ,ze Dziennikrze TVN
        koczowali az trzy dni w toalecie we Frankfurcie, po to aby Tadziowi
        miesem nawrzucac. Ale powinni pamietac o innym naszym rodaku
        na lotnisku w Vancouver, ktory za takie 3 dniowe koczowaniu na
        lotnisku ,zainkasowal dwa strzaly z Tasera i przyplacil zyciem.
        • atolski21 Re: Brrad Pitt i Tadzio Rydzyk to gwiazdorzy 27.11.07, 12:10
          Reka reke myje. My profesjonalisci wokol RM chetnie zaaranzujemy
          jakies dziennikarskie "smaczki" dla kolegow z TVN.
          A co wy na to , aby wzorem Britney Spears, ojciec Tadzio nastepnym
          razem nia zalozyl gaci pod sutanne? I wtedy "niechcacy" Tadzio
          uchyli wam rabka tajemnicy. I zdiecia beda i hucpa bedzie.
          Przeciez jestesmy kolegami po fachu.
          • rycho7 mAtolski do roboty 27.11.07, 12:17
            atolski21 napisał:

            > My profesjonalisci wokol RM chetnie zaaranzujemy

            Nie gadaj tylko rob. Wrzucenie granatu w szambo to jedynie na co
            papistow stac.
            • atolski21 A czyja to wina , ze TVN to szambo? 27.11.07, 12:44
              A czy to nasza wina , ze TVN to szambo ? Ubolewamy nad tym.
        • jaceq Re: Brrad Pitt i Tadzio Rydzyk to gwiazdorzy 28.11.07, 01:09
          > Ojciec Tadeusz (...) i panna Hilton.

          Zaiste, bliskie jedno drugiemu.
          • haszszachmat antykatolicyzm fobią przesądem CiemnogroduEuropy 28.11.07, 08:55
            Obawa przed środowiskową infamią i
            wstyd wobec nietolerancjyjnych z głupoty europejskich kolegów
            nie przynosi Wam chwały!

            Hipokryzja ta poraża odważnych i samodzielnie myślacych!

            Samo rozważanie, że Europejczycy mogą się kierować anty-
            chrześcijańskimi uprzedzeniami wydaje im się krępujące. Kojarzy się
            wszak z prowincjonalizmem, z mentalnością Polaka-katolika, z
            syndromem oblężonej twierdzy, z ideą zgniłego zachodu, z perspektywą
            ojca Rydzyka i z wieloma innymi rzeczami, z którymi za nic w świecie
            nie chcieliby być kojarzeni, a które - mimo że są pozbawionymi
            realności hasłami - nadal zachowują dziwną moc odstraszająca dla
            wielu polskich umysłów.

            - kiedy zwalcza się wszystkie możliwe uprzedzenia, kiedy
            jakiekolwiek wzmianki mogące być interpretowane jako negatywnie
            odnoszące się do rasy czy płci są surowo piętnowane, kiedy o
            wszelkich możliwych mniejszościach należy mówić z szacunkiem,
            chrześcijanie, a konkretnie katolicy, są jedyną grupą, o której
            można mówić krytycznie, zaś złośliwe uwagi o Kościele katolickim
            uchodzą za obowiązkowy rytuał dla każdego, kto chce uchodzić za
            osobę ogólnie postępową.

            To Legutko i dalej:

            ....dzisiejszego świata zachodniego, także obecnym w konstytucji,
            jest język swobód, uprawnień demokratycznych oraz walki z
            dyskryminacją, to łatwo zauważyć, iż w retoryce i ideologii
            sankcjonującej owe cele katolicyzm i Kościół odgrywają nieodmiennie
            rolę negatywną.

            Widać to w większości mediów, w kulturze masowej, w wypowiedziach
            polityków, w popularnych skojarzeniach, także w produkcji
            intelektualnej.

            Weźmy jakikolwiek temat, który ogniskuje dzisiaj uwagę polityków,
            ideologów i moralistów.

            Aborcja? Oczywiście najgorsi są katolicy i ich Kościół.

            Równość kobiet i mężczyzn? Jak wyżej.

            Eutanazja? Jak wyżej.
            AIDS? Jak wyżej.

            Wolność wypowiedzi? Jak wyżej.

            Demokratyzacja życia? Jak wyżej. Małżeństwa homoseksualne?

            Jak wyżej. Zapewne istnieje wiele spraw, równie ważnych dla życia
            społecznego, w których katolicy i Kościół nie są wymieniani w
            kontekście negatywnym, ale powyższe stanowią podstawowe tło sporów
            ideologicznych w dzisiejszym świecie.

            Rozdział ról i ocen oraz tworzenie stereotypów dokonuje się tutaj
            właśnie, a nie w technicznych kontrowersjach dotyczących takich czy
            innych struktur instytucjonalnych.

            Kto więc uznaje, mniej lub bardziej świadomie, że większość lub
            wszystkie z tych rzeczy powinny być realizowane w Unii - nie zaraz,
            nie poprzez natychmiastowe nakazy, ale z czasem i w dalszej
            perspektywie jako przeznaczenie świata oświeconego - ten nie może z
            czystym sumieniem wymieniać chrześcijaństwa, a w domyśle
            katolicyzmu, jako źródła europejskiej tożsamości. Taki gest wydać
            się mu musi nie tyle neutralnie intelektualną wypowiedzią dotyczącą
            historii, ile niebezpiecznym wzmocnieniem aktualnie istniejącej
            instytucji i zespołu idei, które nie służą dobrze tym sprawom, jakim
            ma służyć Unia. Dla niego nie chodzi tu wcale o przeszłość, rzecz w
            istocie obojętną, ale o teraźniejszość i o przyszłość świata.

            Brak wzmianki o chrześcijaństwie jest przeto według mnie czymś
            znamiennym. Oznacza on faktycznie usankcjonowanie uprzedzenia, będąc
            w istocie czymś w rodzaju motywowanego ideologicznie kłamstwa. Nie
            uważam - powtórzę - iż wsadzenie do dokumentu jednej frazy miałoby
            jakiekolwiek praktyczne, bliższe lub dalsze, konsekwencje dla
            Polski, Europy, świata, czy religijnej wspólnoty. Sądzę wszelako, iż
            nie umieszczenie tej frazy to rzecz zła, stanowiąca zły precedens i
            źle rokująca przyszłym praktykom Unijnym.

            Jest to z pewnością cios dla tych wszystkich, którzy, idąc po części
            przesłankami wyłożonymi przez ojców założycieli, traktowali
            integrację raczej w kategoriach ciągłości rozwoju Europy jako idei i
            jako cywilizacji, niż w kategoriach przyszłościowego projektu
            polityków i biurokratów. Oczywiście, już od dłuższego czasu wiadomo
            było, iż to właśnie politycy i biurokraci przejęli swoje dzieło i że
            to oni, kierując się popularnymi poglądami i przesądami, dali ex
            post swojej konstrukcji wykładnię ideologiczną. Fakt, iż za ojca
            projektu konstytucyjnego uchodzi Giscard d'Estaing, jeden z
            najgorszych i najbardziej oportunistycznych przywódców powojennej
            Francji, dobrze oddaje ogólną atmosferę.

            Polityka jest twardą szkołą rzeczywistości. Dobrze, iż Polski rząd
            postawił mocno sprawę zapisu o chrześcijaństwie w preambule, ale
            może się okazać, iż nie da się owego postulatu urzeczywistnić. Jeśli
            taki zapis miałby się finalnie nie znaleźć w tekście, to
            przynajmniej powinniśmy widzieć jasno, czym ten fakt będzie. Ocena i
            jasne widzenie rzeczywistości nie podlegają wszak politycznej grze.
            Winniśmy pamiętać, iż opuszczenie tej frazy nie wynika z
            merytorycznie uzasadnionej koncepcji idei europejskiej, ani nie jest
            mieszczącym się w granicach racjonalnych różnic obrazem
            europejskiego dziedzictwa fundującego integrację. Decyzja ta wypływa
            z dzisiejszych uprzedzeń, a ponieważ są to uprzedzenia
            rozpowszechnione i silne, ich obecność jeszcze długo będzie
            wyznaczać konflikty światopoglądowe w Europie.



            • haszszachmat _____________________Nowi Naiwni__________________ 28.11.07, 09:10
              tamże

              ...na krótką pamięć cierpi nie tylko liberalno-demokratyczny Zachód,
              ale również postkomunistyczny Wschód. Anty-antykomuniści mylili się:
              upadek systemu totalitarnego nie kładzie kresu ideologizacji, a może
              spowodować jej nasilenie.

              Nie jest to sprawa błaha. Na Zachodzie zbyt szybkie pogrzebanie
              komunizmu i sprowadzenie go do problemu Związku Radzieckiego i jego
              polityki miało konsekwencje moralne. Wpływ anty-antykomunistów
              doprowadził do tego, że doszło do zatarcia proporcji i miar. Z
              jednej strony obyczajowość liberalno-demokratyczna, optymistyczna i
              prostoduszna, spowodowała stopniowe zapominanie o niegodziwości
              komunizmu i o jego głębokich uwikłaniach, z drugiej - sympatie i
              antypatie wyrażane przez popularne ideologie stworzyły własne
              podziały na przyjaciół (obrońców praw człowieka i uciśnionych
              mniejszości, rzeczników kobiet, kolorowych, homoseksualistów,
              Trzeciego Świata, pokoju, natury etc.) i wrogów (należących do
              różnych odmian "faszyzmu"). Ale sympatie i antypatie zrodzone przez
              ten stan świadomości, który nazwałem nową naiwnością, nie są wcale
              ani słabe, ani pozbawione gwałtowności. Istnienie totalitaryzmu
              wprowadzało w nie pewien element mitygujący, gdyż uwrażliwiało,
              choćby częściowo, na taki wymiar zła, który był trudny do pojęcia w
              rzeczywistości liberalno-demokratycznej. Wszak, co trudno negować,
              dwudziestowieczne systemy totalitarne, w tym komunizm, otarły się o
              granice zła bezwzględnego. Anty-antykomuniści robili wszystko, by
              osłabić to przeświadczenie,
              a upadek pozostałości tych systemów we Wschodniej Europie może
              wywołać wrażenie ostatecznego usunięcia diabła z naszego życia
              politycznego.
    • dachs Co racja to racja 28.11.07, 09:19
      Ojeciec Inwestor sie poskarzyl:
      "Mam poważne obawy, że w grę może wchodzić działanie służb
      specjalnych, podsłuchy. Sytuacja, w której kupuje się w biurach LOT
      bilet, a informacje o pasażerach są przekazywane nie wiadomo gdzie,
      trafiają do mediów, do służb specjalnych, sprawia, że nie możemy
      czuć się bezpiecznie. "

      I w tym punkcie nie mozna sie z nim nie zgodzic.
      Dlatego tak wazne jest, aby nowy rzad nie ociagal sie ze zrobieniem porzadku w
      sluzbach, ktore ciagle sa kierowane przez ludzi zwiazanych w bylym ukladem. smile
      • atolski21 Wcale nie racja 28.11.07, 10:00
        Macie nawne pojecie o sytuacji w polskich sluzbach.
        Minely czasy , kiedy sluzby byly zwiazane z jakimkolwiek ukladem.
        Dzisiejsze sluzby specjalne, prokutatura , wyzsi oficerowie policji
        i czesc sedziow ,to NADGORLIWI biurokraci . Oni tylko nastawiaja
        uszy i wpatruja sie w usta kazdej politycznej wladzy aby z groteskowa
        sluzalczoscia spelniac rozkazy zanim zostana wydane.
        Politycy ze zdumieniem patrza nad ta nadgorliwosc.
        TVN wytacza sprawe Samsonowiczowi - nadgorliwy sedzia chce go
        aresztowac na ulicy
        Trzeba zatrzymac zolnierzy - nadgorliwy prokurator wysyla oddzial
        antyterrorystyczny.
        Prokuratura i sluzby w Polsce to nadgorliwe kundle
        weszace za kielbasa awansow i lask.
        • dachs Gdybys mial racje... 28.11.07, 10:12
          atolski21 napisał:

          > Macie nawne pojecie o sytuacji w polskich sluzbach.
          > Minely czasy , kiedy sluzby byly zwiazane z jakimkolwiek ukladem.
          > Dzisiejsze sluzby specjalne, prokutatura , wyzsi oficerowie policji
          > i czesc sedziow ,to NADGORLIWI biurokraci . Oni tylko nastawiaja
          > uszy i wpatruja sie w usta kazdej politycznej wladzy aby z
          > groteskowa sluzalczoscia spelniac rozkazy zanim zostana wydane.

          to po cholere byla ta cala szopa z Macierewiczem?
      • haszszachmat __________________Co racja to racja? 28.11.07, 10:11
        Awans na szefa kadr w MSW szkolonego przez GRU ma temu zaradzić?

        Dlatego poinformowano i usunięto pocisk przeciwpancerny w suficie
        nad holem przed salą kolumnową KPRM - PATRZ DATA: (21-11-07, 15:18),
        który zmiótłby WSZYSTKO wokół W PROMIENIU KILKUSET m?

        A co maja do powiedzenia Nowi Niwni
        ->
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=72304040&v=2&s=0

        • haszszachmat _______________Co racja to racja? Czyja ta Polska? 28.11.07, 10:17
          Rosja nie spełnia kryteriów OECD
          bo stosuje administracyjne środki w gospodarce rynkowej
          - co ma negatywny wpływ na gospodarki innych państw
          jak np. szantaż mięsny i roślinny wobec niechcianego
          przez Zachód i Putina rządu PiS.

          Tusk nagradza takie szntaże.

          • dachs Polska nasza, Wolska Wasza 28.11.07, 10:23
            haszszachmat napisał:

            > Rosja nie spełnia kryteriów OECD
            > bo stosuje administracyjne środki w gospodarce rynkowej
            > - co ma negatywny wpływ na gospodarki innych państw

            I tu sie zgadzamy. Uwazam, ze ta decyzja, choc byla nie do unikniecie przyszla
            za wczesnie.

            > jak np. szantaż mięsny i roślinny wobec niechcianego
            > przez Zachód i Putina rządu PiS.

            Haszu, ja Cie na kolanach blagam, uwierz mi, ze i Rosja i Zachod maja pare
            wazniejszych spraw na glowie niz to, kto rzadzi Polska.
            • haszszachmat __________Reduta Wolska i generał Józef Sowiński 28.11.07, 10:39
              > uwierz mi, ze i Rosja i Zachod maja pare
              > wazniejszych spraw na glowie niz to, kto rzadzi Polska.

              #:
              Cuś się zmieniło od wieków?

              Od Odsieczy Wiedeńskiej?
              Od rozbiorów i powstań?
              Od Rewolucji w Niemczech, Rosji i Cudu nad Wisłą?
              Westerplatte, Enigmy, Solidarności i muru berlińskiego?
              Ostatnio Tarczy Antyrakietowej?
              chociażby?





              • haszszachmat __________Wasza Wolska 28.11.07, 10:51
                www.infowarszawa.pl/strony.php?id=141
              • haszszachmat __________Wasza Wolska 28.11.07, 10:51
                www.infowarszawa.pl/strony.php?id=141
              • dachs Re: __________Reduta Wolska i generał Józef Sowiń 28.11.07, 10:53
                haszszachmat napisał:

                > Cuś się zmieniło od wieków?

                Owszem, mozliwosci dzialania wspolczesnych rzadow sa duzo bardziej ograniczone
                (takze w czasie) niz byly dzialania owczwesnych wladcow.
                Stad, najbardziej licza sie takie czynniki, jak polozenie kraju, jego wielkosc,
                zasoby, potencjal przemyslowy.
                Mniej licza sie zapatrywania przejsciowo obieralnych premierow.
                Rzad Kaczynskiego mogl Europe i Rosje naturalnie uwierac. Ale nie jak noz w
                sercu, raczej jak zadra w dupie.
        • dachs No nieeee, Haszu 28.11.07, 10:18
          haszszachmat napisał:

          > Dlatego poinformowano i usunięto pocisk przeciwpancerny w suficie
          > nad holem przed salą kolumnową KPRM - PATRZ DATA: (21-11-07, 15:18),
          > który zmiótłby WSZYSTKO wokół W PROMIENIU KILKUSET m?

          I w tym tez Rydzyk palce maczal?
          No popatrz, to juz nawet ja go o to nie podejrzewalem.
          Z tym szkoleniem w GRU to brzmi nawet prawdopodobnie. Choc w tym wypadku
          typowalbym raczej na silne zwiazki z FSB.
          Ural, radiostacje i te rzeczy. No sam wiesz przeciez lepiej.
          • haszszachmat Pokaż mi kraj gdzie nad głową rządu wisi miecz Dam 28.11.07, 10:55
            62 lata!

            Rydzyk go powiesił?
            Rydzyk ostrzegłby Tuska?
            Cuś plączesz?
            • dachs Pokaż mi forum gdzie w watku o Rydzyku 28.11.07, 11:04
              haszszachmat napisał:

              o pocisku w URM? smile)
          • atolski21 RM, Jedyne niezalezne radio w swiecie ,TRWA 28.11.07, 11:03
            Alez was fantazja ponosi i jestescie bajkopisarze zyjcy w swiecie
            basni. Bo co doprowadza do szalu i wscieklosci wszystkich wrogow
            Radia Maryja jest jego NIEZALEZNOSC. Bo rzeczywista wolnosc mediow
            to smiertelnie grozna choroba dla wszystkich elit, od Los Angeles po
            Bruksele. Nie daj Boze, ludzie majac wolne media ,zaczeli by
            glosowac zgodnie z wlasnym rozsadkiem i instynktem samozachowawczym.
            To bylby koniec elit i POCZATEK DEMOKRACJII.
            Jezeli Radio Maryja byloby umoczone w GRU to bylaby pieszczoszkiem
            swiata i Polski. Bo bylby to normalny stan kraiku nadwislanskiego,
            gdzie cala wladza i cala media sa umoczone w FSB,CIA,Mossadzie , MI5
            i Biurze Obrony Konstytucji.
            Tylko male Radio Maryja TRWA niezaleznie, pomimo zjednoczonej
            wscieklosci wszystkich sluzb wywiadowczych, elit krajowych i
            miedzynarodoewych oraz obrzydliwych ateistycznych glizd forumowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka