jest tu kilka osób, które na tak postawione przeze mnie pytanie maja gotową
odpowiedź w rodzaju : d_nutce to nawet dodatkowy gram rozumu już nie pomoże.
i pewnie , patrząc z perspektywy ich umysłowości, mają oczywiście 100% racji,
tylko ciekawe, które to 100% z całej masy ich mózgu.
pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi, bo właśnie odpowiedź na nie zawarta
jest w pytaniu tego wątku.
biolog na to pytanie pewnie odpowie, ze rozum jest potrzebny człowiekowi do
przetrwania gatunku i z taką odpowiedzią zgadzają się wszyscy ateiści świata.
ich działanie , zgodnie z przyjętym przez siebie patrzeniem na istniejącą
rzeczywistość będzie polegać na tym, by przedłużyć istnienie ateistycznego
gatunku człowieka.
natomiast ludzie religijni, będą, też zgodnie z podstawowym prawem
przedłużenia swojego gatunku, działać by przedłużyć religijny gatunek
człowieka.
nie wdając się w całą historię ewolucji społecznej człowieka obie opcje
przedłuzenia swojego gatunku ( ta ateistyczna i ta religijna) podpisały
konkordat-największe oszustwo jakie tylko człowiek mógł wymyślić, bo
opierające się na złudnej podstawie dającej człowiekowi urojone poczucie
wolności, że to człowiek sam decyduje o tym, czy wierzy czy też nie wierzy i
w co wierzy.
i teraz niby mając to urojone poczucie wolności zapisane we wszystkich
dokumentach może sobie wybierać co tylko chce i, że niby jest kowalem swojego
losu.
ma przecież rozum jako homo sapiens i jaki rozum ma tak może kształtować
swoje życie.
do tego porozumienia (konkordatu) dodamy po obydwu stronach szczyptę
humanizmu i niech się kręci.
a dusza?
jest czy jej nie ma?
kto chce niech jej szuka jak kiedyś kamienia filozoficznego.
a Bóg?
i wracam w tym miejscu do pytania z tytułu wątku.
kt?, co? zadaje to pytanie?
rozum?
dusza?
mózg?
ewolucja?
ewolucja biologiczna czy społeczna?
przetrwanie gatunku, czyli geny?
a może tylko d_nutka?

))
miłej niedzieli