Dodaj do ulubionych

Zreformować AMT ...

10.12.07, 07:17

Na trzy tygodnie przed końcem roku Amerykanie nie wiedzą, ile
zapłacą podatków za mijający rok. Nie wie tego nawet Internal
Revenue Service, który będzie miał kłopoty z przygotowaniem na czas
instrukcji i formularzy dla podatników. Ta trudna do zaakceptowania
sytuacja wynika z faktu, że Kongres nie podjął jeszcze decyzji na
temat podwyższenia progów dla alternatywnego systemu podatkowego -
Alternative Minimum Tax (AMT).

Prezydent George W. Bush apeluje do Kongresu o jak
najszybsze "załatanie" prawa podatkowego i wprowadzenie
podwyższonych progów dla osób korzystających z licznych ulg
podatkowych. Jeśli do tego nie dojdzie, wyższe podatki będzie
musiało zapłacić nawet 25 milionów rodzin (mniej więcej co czwarte
gospodarstwo domowe). Dotknie to także wielu Polaków spłacających
swoje domy i mieszkających w okolicach, gdzie obowiązują wysokie
podatki lokalne.

Problem w tym, że ustawa Kongresu (która zapewne zostanie w końcu
przegłosowana) po raz kolejny przewiduje jedynie rozwiązanie
prowizoryczne. Jeśli nie dojdzie do poważniejszej reformy całego
systemu podatkowego, w przyszłym roku znów konieczna będzie kolejna
ustawa, aby rodziny o dochodach nieco wyższych od średnich,
mieszkające w stanach o wysokich podatkach lokalnych, uniknęły
wysokich obciążeń fiskalnych na poziomie federalnym.

Alternative Minimum Tax wprowadzono po to, aby najbogatsi podatnicy
nie wykorzystywali wszystkich możliwych ulg podatkowych w celu
uniknięcia płacenia pieniędzy fiskusowi. Progi podatkowe nie
podlegały jednak indeksacji i w pułapkę AMT zaczęli wpadać
przedstawiciele klasy średniej. Istnienie AMT wymaga też od milionów
podatników przygotowywania dwóch równoległych zeznań podatkowych
(jednego według normalnych reguł i drugiego zgodnie z regułami
Alternative Minimum Tax) i zapłacenia wyższego z dwóch podatków.
Różnica w tym roku między AMT a "zwykłym" podatkiem ma średnio
wynieść 2 tysiące dolarów na rodzinę, i jest to kwota, którą wielu
rodzinom trudno będzie wygospodarować.

Podatek AMT należałoby przede wszystkim albo znieść, albo
zindeksować go w taki sposób, aby rzeczywiście znów zaczął
obowiązywać jedynie najbogatszych. Podejmowane kilkakrotnie próby
całkowitego wyeliminowania AMT nie doszły do skutku, przede
wszystkim dlatego, że trudno znaleźć źródło finansowania budżetu w
przypadku jego zniesienia. Problem wymaga jednak strukturalnego
rozwiązania, bo sytuacja, w której co czwarty podatnik na
kilkanaście dni przed końcem roku nie wie, ile będzie winny
fiskusowi w danym roku, jest niemożliwa do zaakceptowania. Cały
system AMT wymaga gruntownej rewizji. Albo będzie to podatek, który
rzeczywiście zapobiegać będzie próbom obchodzenia systemu przez
najzamożniejszych podatników, bez szkody dla średnio zarabiających,
albo trzeba z niego w ogóle zrezygnować.

Quelle PDN-NY(TD)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka