robertpk
24.01.08, 12:52
Po grudniowym otwarciu granic Al Kaida nie miała żadnych przeszkód
żeby przewieźć do Polski pocisk przeciwlotniczy kalsy Stingera czy
Igły
Z Hamburga czy Berlina...
Rozpoznanie celu i umieszczenie na drodze podejścia - na jakiejś
polance strzelca - to żaden problem
Zwłaszcza, że ochrona naszych baz lotniczych ma się nijak do tych
amerykańskich w Niemczech, czy Brytyjskich.