Dodaj do ulubionych

Ludzie Opus Dei w IV RP

05.02.08, 23:04
informacja dot. roku 2006

Najbardziej tajemnicza organizacja katolików – Opus Dei – coraz
mocniej zapuszcza korzenie w Polsce. Opanowuje elity polityczne i
środowiska naukowe. W naszym kraju działa około 350 aktywnych
opusdeistów oraz około 1000 sympatyków.Ta ortodoksyjna organizacja
nie pojawiła się w Polsce dopiero w ostatnich latach. Z pewnością
zwolennicy Josemarii Escrivy de Balaguera (założyciel OD) –
kanonizowanego przez Jana Pawła II w październiku 2002 r. – działali
w Polsce już od dawna, jednakże nie pojawiali się w świetle
telewizyjnych jupiterów. Dopiero jednoznaczne poparcie polskiego
papieża i przemiany polityczne nad Wisłą pozwoliły im wypłynąć na
szersze wody. JPII nie krył swoich sympatii dla OD, które zresztą
wybrało go na papieża. Szacuje się, że wokół Wojtyły uwijało się
około 100 członków i protektorów organizacji, m.in. rzecznik prasowy
Watykanu Joaquin Navarro-Valls. Jak ostatnio słyszeliśmy, wybór
nowego papieża, Benedykta XVI, również przeforsowali członkowie
Dzieła.Także w polskim Kościele można spotkać wielu hierarchów,
którzy śladem sternika z Watykanu od lat otwarcie sympatyzują z
Dziełem. Należą do nich m.in.: sekretarz Episkopatu, bp Piotr
Libera, metropolita gdański Tadeusz Gocłowski, abp Sławoj Leszek
Głódź i bp Piotr Jarecki.Sympatii i związków z ortodoksyjnymi
katolikami nie ukrywa dziś wielu polityków, m.in. z Argentyny, Peru,
Brazylii, Chile. Coraz liczniej, choć nieśmiało, ujawniają się ci z
Hiszpanii, Austrii czy Włoch. Szczególnie duże wpływy miała ta
organizacja w Hiszpanii za czasów gen. Franco i prawicowego rządu
Jose Marii Aznara.Początki oficjalnej działalności Dzieła Bożego w
Polsce związane są ze Szczecinem, a ściślej mówiąc – z diecezją
szczecińsko-kamieńską. W 1989 r. tamtejszy biskup Kazimierz
Majdański zaprosił OD do Polski i stworzył jej członkom warunki do
działania. Pierwsze kroki stawiał tu niezwykle ambitny ks. Stefan
Moszoro-Dąbrowski, którego rodzina od lat służy tej organizacji. W
ostatnich latach postacią numer jeden w tym regionie stał się
Alberto Lozano Platonoff, numerariusz OD, doradca ministra finansów.
Ten Meksykanin z pochodzenia – znakomicie znający Polskę i naszych
rodaków – jest wicedyrektorem ośrodka akademickiego OD w Szczecinie
i wykładowcą Uniwersytetu Szczecińskiego. Z uczelni tej zresztą
pochodzi także wielu innych aktywistów organizacji, m.in. prof. Jan
Lubiński, mąż Teresy Lubińskiej, do niedawna ministra finansów, a
obecnie sekretarza stanu w Kancelarii Premiera Marcinkiewicza.Po
Szczecinie przyszła kolej na inne ośrodki w kraju: Warszawę, Kraków
i Poznań. Dziś OD dysponuje nie tylko kilkusetosobową „kadrówką” i
coraz większym zastępem sympatyków, ale i potężnym majątkiem, m.in.
własnymi przedszkolami i szkołami, choć oficjalnie występują one pod
innymi szyldami. Obecnie pod egidą Opus Dei nabiera rozpędu
kształcenie kadr menedżerskich, rekrutowanych m.in. spośród
aktywistów PiS i PO. Ekspansja organizacji odbywa się na
niespotykaną dotąd skalę, choć wiele aspektów jej działalności nadal
skrywa milczenie. Tylko nieliczni domyślają się, że także w Polsce,
śladem wielu krajów europejskich, rośnie materialne zaplecze Dzieła –
na przykład w Piotrkowie Trybunalskim powstają mury nowoczesnej
uczelni, która będzie kształcić funkcjonariuszy Opus Dei.
Szacuje się, że jedną trzecią Klubu Parlamentarnego PiS stanowią
dziś ludzie związani w różnym stopniu z Opus Dei. Liderami tej grupy
są: poseł Kazimierz Ujazdowski (minister kultury i dziedzictwa
narodowego) i senator Ryszard Legutko (wicemarszałek Senatu). O
wpływach OD świadczy m.in. wybór na premiera Kazimierza
Marcinkiewicza, który już od wielu lat jest przygotowywany do
wstąpienia do Opus Dei. Premier pochodzący formalnie spoza OD
gwarantuje braciom Kaczyńskim kontrolę nad rządem, ale w praktyce
nie wygląda to zbyt różowo. Kancelarią Premiera kierują więc ludzie
braci K. (Mariusz Błaszczak, b. burmistrz dzielnicy Śródmieście w
Warszawie, Piotr Tutak, b. dyrektor biura PiS w Sejmie, i Adam
Lipiński, najbliższy współpracownik Jarosława Kaczyńskiego), ale
faktycznie za sznurki pociągają: Zbigniew Derdziuk (wiceszef
Kancelarii Premiera Jerzego Buzka, prawa ręka Wiesława Walendziaka,
członek rad nadzorczych spółek, m.in. Telewizji Familijnej i
Instytutu Środkowoeuropejskiego, dziś członek rady Instytutu
Sobieskiego) i Konrad Ciesiołkiewicz (rzecznik prasowy rządu,
wychowanek Kazimierza Ujazdowskiego, polityczne szlify zdobywał w
ZHR). Pod całkowitą kontrolą OD są też trzy resorty: finansów,
kultury i dziedzictwa narodowego oraz skarbu państwa.
Poza Alberto Lozano Platonoffem w Ministerstwie Finansów działają
jeszcze inni funkcjonariusze Dzieła: za strategię podatkową
odpowiada dr Marian Moszoro (31 lat), absolwent uniwersytetu OD w
Barcelonie; cłami, administracją podatkową, grami losowymi i
zadłużeniem zajmuje się z kolei supernumerariusz Marian Banaś, de
facto pierwszy zastępca ministra finansów, który awansował tak
wysoko za zasługi dla Dzieła w Krakowie. Za instytucje finansowe,
informatyzację i analizy ekonomiczne odpowiada wiceminister finansów
Cezary Mech, absolwent hiszpańskiej uczelni OD, były prezes Urzędu
Nadzoru nad Funduszami Europejskimi, skłócony z Lechem Kaczyńskim,
co zablokowało jego awans na ministra finansów.Jeszcze większe
wpływy Kościoła widoczne są w resorcie kultury. Do organizacji
należą: sam minister Kazimierz Ujazdowski, a także obaj jego
zastępcy – Jarosław Sellin (b. członek KRRiT) i Tomasz Merta (b.
dyr. Instytutu Dziedzictwa Narodowego zajmującego się faktycznie
promocją świętych Kościoła kat., napędzający do organizacji stado
młodych wilków).Także Ministerstwem Skarbu kierował do 4 stycznia
br. członek OD Andrzej Mikosz, a po jego wymuszonej dymisji pałeczkę
przejął Paweł Szałamacha, też członek Dzieła, do niedawna prezes
Instytutu Sobieskiego, faktycznego zaplecza finansowo-programowego
PiS, powiązany wcześniej z pampersami Walendziaka. W resorcie
eksponowane stanowiska zajmują również sympatyzujący z organizacją
Maciej Heydel (wiceminister) i Piotr Rozwadowski (wiceminister).
Nie brak także „swoich” w innych resortach – Ministerstwem
Transportu i Budownictwa kieruje Jerzy Polaczek, supernumerariusz,
zaś jego prawą ręką jest Piotr Styczeń, członek Dzieła, któremu
powierzono rozwiązywanie problemów budownictwa mieszkaniowego. Z
kolei w MSWiA na stanowiskach wiceministrów pracuje 2 bliskich
sympatyków Dzieła: Arkadiusz Czartoryski (nadzoruje wojewodów) i
Paweł Soloch (odpowiada za straż pożarną i system ratownictwa). W
Ministerstwie Gospodarki tak newralgicznym tematem jak zapewnienie
Polsce dostaw gazu zajmuje się Piotr Naimski, sympatyzujący od lat z
organizacją OD. Za kontakty z parlamentem oraz sprawy międzynarodowe
odpowiada w MON Aleksander Szczygło, kojarzony z OD. W resorcie
zdrowia wiceminister Bolesław Piecha jest członkiem tej organizacji.
Z OD związani są również: wiceminister spraw zagranicznych Anna
Fotyga (b. eurodeputowana PiS), wiceminister środowiska Agnieszka
Bolesta, minister i jego zastępca w resorcie pracy, czyli Krzysztof
Michałkiewicz i Kazimierz Kuberski.W Sejmie członkiem organizacji
jest sam świątobliwy marszałek Marek Jurek, a także posłowie PiS:
Małgorzata Bartyzel, Tadeusz Cymański, Artur Górski, Tomasz Górski,
Paweł Kowal, Piotr Krzywicki, Jan Libicki, Barbara Marianowska,
Paweł Poncyliusz, Ryszard Wawryniewicz, Artur Zawisza, Stanisław
Zając, Paweł Zalewski i Łukasz Zbonikowski. Z Platformy
Obywatelskiej do OD należą: Jolanta Fabisiak, Hanna Gronkiewicz-
Waltz, Julia Pitera i Urszula Augustyn. Również wśród „ligusów” nie
brak ludzi Escrivy, a należy do nich Roman Giertych, Witold Bałażak
i Rafał Wiechecki.W izbie refleksji (Senat) z Dziełem kojarz
Obserwuj wątek
    • kakareich cd Ludzie Opus Dei w IV RP 05.02.08, 23:15
      Również wśród „ligusów” nie brak ludzi Escrivy, a należy do nich
      Roman Giertych, Witold Bałażak i Rafał Wiechecki.
      W izbie refleksji (Senat) z Dziełem kojarzy się głównie
      wicemarszałka Ryszarda Legutkę, profesora UJ (to ten, który walczy o
      sfinansowanie z budżetu budowy Świątyni Opatrzności Bożej), a także
      Przemysława Alexandrowicza (PiS).Jak już wspomnieliśmy, OD
      tradycyjnie prowadzi działalność pod płaszczykiem wielu organizacji
      pozornie nie mających nic wspólnego z Kościołem. Na przykład we
      wpływowym Klubie O1 – zrzeszającym głównie przedsiębiorców i
      prawników – działają m.in.: numerariusz Jakub Banaś (syn
      wiceministra finansów Mariana Banasia, prezes kilku firm i
      fundacji), Stanisław Kluza (główny ekonomista Banku Gospodarki
      Żywnościowej), numerariusz Leszek Skiba (wykładowca Wyższej Szkoły
      Biznesu w Nowym Sączu) i Michał Zborowski (Porty Lotnicze). W
      fundacji „Inkubator”, która organizuje np. praktyki studenckie, radę
      fundatorów stanowią m.in.: Monika Skiba (siostra Leszka Skiby),
      Jakub Banaś i Jacek Jonak (b. członek Komisji Papierów Wartościowych
      i Giełd, konsul honorowy Luksemburga, doradca Eureco). W fundacji
      Academia Juris, szczycącej się udzielaniem porad ludziom ubogim, w
      zarządzie działa m.in. aktywista OD Marcin Szczyguła. Z kolei
      Wolontariat Polska swoją siedzibę umieścił w lokalu Dzieła przy ul.
      Filtrowej, co świadczy o obliczu i wpływach WP.Członkowie i
      sympatycy Dzieła w ostatnich latach tworzyli sporo instytucji
      zajmujących się wspieraniem PiS – np. Instytut Sobieskiego (do
      twórców należał Paweł Szałamacha i eurodeputowany Prawa i
      Sprawiedliwości Konrad Szymański), Fundację Odpowiedzialność
      Obywatelska (m.in. Zygmunt Kostkiewicz, b. prezes PZU, dziś szef
      Commercial Union).Dzieło drąży również wpływowe środowisko mediów.
      Sekretarzem Rady Nadzorczej TVP jest Adam Pawłowicz, wśród członków
      Rady Nadzorczej „Ruchu” znajduje się Jacek Rusiecki (pampers
      Walendziaka), zaś członkiem zarządu i dyrektorem Biura Reklamy TVP
      jest Piotr Gaweł. Do grona znanych dziennikarzy organizacji należą
      m.in.: Bogdan Rymanowski (TVN 24), Piotr Semka (TV PULS), Grzegorz
      Górny („Ozon”wink, Robert Tekieli („Ozon”wink, Jakub Sufin („Panorama”
      TVP), Łukasz Warzecha („Fakt”wink, Cezary Michalski („Fakt”wink.
      Zapomniany już nieco Wiesław Walendziak wciąż jest bardzo aktywny –
      obecnie kieruje firmą Polski Operator Telewizyjny, która
      przygotowuje się do uruchomienia w Polsce nadajników naziemnej
      telewizji cyfrowej. W biznesie wielką rolę odgrywa również
      Bartłomiej Pawlak, b. prezes OBOP, który nadzoruje EuroPolGaz. Radę
      Nadzorczą Banku Gospodarstwa Krajowego także niemal w całości
      stanowią ludzie Dzieła, np. Marian Moszoro, Zbigniew Derdziuk i Anna
      Witkowska (doradza ministrowi finansów).Macki kościelnej organizacji
      sięgają teraz coraz głębiej i dalej. Członkiem Dzieła jest m.in.
      młody wojewoda śląski Tomasz Pietrzykowski, karierę w samorządzie
      łódzkim robi także Michał Król, LPR-owski radny sejmiku, kandydujący
      do Dzieła. W kolejce do organizacji stoją już kolejni pretorianie
      żądni władzy, wpływów, pleców i pieniędzy.Opus Dei dysponuje dziś w
      kraju potężnym majątkiem szacowanym na mniej więcej 40 mln zł, ale
      formalnie nie należy on do organizacji. Większa część mienia
      figuruje na kontach różnorodnych stowarzyszeń powiązanych z
      Kościołem, co znakomicie ułatwia ukrycie powiązań organizacyjnych i
      własnościowych. Wszystko to razem tworzy siatkę, za którą faktycznie
      stoi Kościół. Czy stanowi to zagrożenie dla struktur państwa? Czas
      pokaże...
      BARBARA SAWA
      Anna Karwowska
    • andrew2008 Sami mili ludzie 05.02.08, 23:16
      No i co mozgowo-uposledzone go*wno-kaka? Czlonkowie Opus Dei to
      sami godni szacunku ludzie. A ty? Prostak motlochu ateistycznej
      sekty, ktory nie jest godzien czyscic butow czlonkom Opus Dei.
      No spiepraj dziadu ateistyczny , bo kopa w du*pe przysole.
      • stan.borys Re: Sami mili ludzie, chociaż to mafia. 06.02.08, 09:24
        A kto powiedział, ze w mafii nie ma miłych ludzi ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka