Czy notorycznym gwalcicielom nalezy cierpliwie tlumaczyc cala zlozonosc zla
tkwiacego w ich postepowaniu czy moze raczej nalezy ich unieszkodliwiac droga
kastracji, wiezienia lub po prostu likwidacji?
Gwalciciele nie sa niedouczonymi ignorantami. To wyrachowani zboczency, ktorzy
robia to co robia z zimna krwia. Czasem nawet z narcystycznych pobudek.
Jesli nie mozna gwalciciela ujac, ktory sie smieje nam w twarz zza muru, to
mozna chociaz ignorowac jego przechwalki i jednoczesnie informowac organy
scigania, prawda?
Wiecie do czego pije.