oleg3
08.03.08, 11:17
Nie zważając na koszty nabyłem Polecany przez GW Elementarz filosemity i zabrałem się do czytania. Niestety już w drugiej lekcji "Skąd wziął się antysemityzm w Polsce?" natknąłem się na trudny do rozgryzienia problem. Proszę zaawansowanych filosemitów o pomoc.
Joanna Tokarska-Bakir wykłada:
Nurty polskiego, dość specyficznego antysemityzmu uszeregowałabym następująco:
1. archaiczny, ludowy antysemityzm - antyjudaizm, oparty na przedsoborowym nauczaniu Kościoła, za który dzisiejszy katolicyzm wciąż nie zawsze chce brać odpowiedzialność;
2. nowoczesny antysemityzm polskich narodowców, inspirowany w pewnym stopniu propagandą, z jednej strony - rosyjską (obfita, inspirowana przez Ochranę literatura o mordach rytualnych i „protokołach mędrców Syjonu", służąca wzniecaniu pogromów pod koniec XIX i w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku), z drugiej strony - nazistowską; do dnia dzisiejszego ma on sporo wigoru;
3. tak zwany nowy antysemityzm, wywołany procesami globalizacji i długotrwałym konfliktem palestyńsko-izraelskim, w którym rozładowuje się niekiedy resentyment dwóch poprzednich nurtów; paradoksalnym, toksycznym jego składnikiem jest współczesny indywidualizm, odmawiający respektowania zasady moralnej odpowiedzialności za dwie pierwsze odmiany polskiego antysemityzmu.
Ławo poradziłem sobie z dwoma pierwszymi punktami. Ale ten trzeci? O co chodzi z tym indywidualizmem odmawiającym respektowania zasady moralnej odpowiedzialności za dwa pierwsze. Co to za zasada moralna?
Oleg