hugo_w2
14.03.08, 06:54
W ciągu zaledwie trzech dni skandal kryminalno-obyczajowy
doprowadził do zakończenia jednej z najbardziej obiecujących karier
politycznych ostatnich lat. Po rezygnacji Eliota Spitzera stan Nowy
Jork nieoczekiwanie będzie miał nowego gubernatora - Davida
Patersona.
Polityka w USA bezwzględnie obchodzi się z przejawami hipokryzji i
Spitzer przekonał się o tym na własnej skórze. Zachowanie
gubernatora, stojące w jawnej sprzeczności z głoszonymi zasadami,
oraz podejrzenia o popełnienie przestępstw finansowych i nadużycie
funduszy publicznych stanowiły szok nawet dla najzagorzalszych
zwolenników polityka. Jego przerwana kariera przypominała lot
meteorytu: zajaśniała na kilka lat i zakończyła się jeszcze
szybciej, niż się rozwijała. A przecież odchodzący gubernator piął
się w górę w błyskawicznym tempie, najpierw zwalczając przestępczość
zorganizowaną i jako "szeryf z Wall Street", później jako gospodarz
jednego z największych amerykańskich stanów. Jeszcze tydzień temu
zaliczany był do grona najbardziej wpływowych polityków Partii
Demokratycznej, mówiono też głośno o jego prezydenckich ambicjach.
Skandal związany z rozbiciem ekskluzywnego klubu stręczącego
prostytutki najbogatszym i najbardziej wpływowym klientom może
budzić niesmak, jest jednak dowodem na to, jak skuteczne potrafią
być media i podatkowe służby federalne. To przecież powszechny
dostęp do informacji sprawił, że budowany przez lata kariery w
prokuraturze i na najwyższym stanowisku w stanie Nowy Jork,
wizerunek "czystego"i bezkompromisowego polityka legł w gruzach w
ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin. Spitzera czekają jeszcze
poważne kłopoty prawne, a jeśli zostaną udowodnione mu przestępstwa
kryminalne, może stracić nawet prawo do wykonywania wyuczonego
zawodu adwokackiego.
O skandalu zapewne już wkrótce przyjdzie nam zapomnieć, a stan Nowy
Jork będzie musiał nadal w miarę normalnie funkcjonować. Davida
Patersona czeka w Albany trudne zadanie, ale nie znaczy to, że jest
on skazany z góry na porażkę. Pierwszy w historii czarnoskóry
gubernator stanu Nowy Jork będzie musiał przejąć stery od polityka o
zupełnie innym stylu sprawowania władzy. Nowy gubernator uchodzi za
człowieka dużo bardziej skłonnego do zawierania kompromisów, co może
okazać się niemałym atutem w czekającej go walce o budżet. Stan Nowy
Jork odczuwa, tak jak większość kraju, skutki zwolnienia
gospodarczego i Patersona wraz z legislaturą w Albany czeka wiele
trudnych decyzji, związanych z zapoczątkowanym 15 miesięcy temu
przez Spitzera procesem reform. Nowy gubernator stronił do tej pory
od otwartych konfrontacji (co było z kolei chlebem powszednim
Spitzera), a obecność w legislaturze wielu przyjaciół z obu partii
może mu pomóc w przeprowadzeniu niezbędnych zmian. Zmiana władzy w
Albany powinna odbyć się płynnie, bez większych personalnych
rewolucji, a nowemu gubernatorowi wypada życzyć sukcesów w
zarządzaniu stanem Nowy Jork.
Quelle PDN-NY(TD)