_______________Palimy kota? Czy walimy

18.03.08, 09:56
w główkę prawej rączki Palikota?

Komplementami Niesioła?

Tusk (ang) czyje to z(a)danie? niemieckie?
    • dachs Czy Ty nie masz aby gonitwy mysli? 18.03.08, 10:54
      szach0 napisał:

      > w główkę prawej rączki Palikota?

      Rozumiesz ze wolisz walic w prawa raczke Palikota. O.K. Sa rozne zboczenia
      >
      > Komplementami Niesioła?

      Ze niemile Ci sa komplementy Niesiolowskiego. W pelni rozumiemj. Tez wole, jak
      on was obrzuca komplementami. smile
      >
      > Tusk (ang) czyje to z(a)danie? niemieckie?

      Ale o co pytasz w tym miejscu?
      • hasz0 Nie mam ani nie mam strachu przed Niemcami 18.03.08, 11:10
        strachu przed Unia czy Strachu przed Grossem

        Odpowiesz dlaczego merytoryczne dyskusje platformęnci
        zamieniają notorycznie w insynacje?

        Czy to nie z powodu skrywanych lęków przed ujawnieniem?
        • dachs Re: Nie mam ani nie mam strachu przed Niemcami 18.03.08, 11:19
          hasz0 napisał:

          > strachu przed Unia czy Strachu przed Grossem

          To dlaczego nas straszysz jak sie sam nie bosisz? smile

          > Odpowiesz dlaczego merytoryczne dyskusje platformęnci
          > zamieniają notorycznie w insynacje?

          A co tu jest merytorycznego?.
          "Tusk (ang) czyje to z(a)danie? niemieckie?"
          O co Ci w ogole chodzi?
          • hasz0 sam jestem ciekawy skąd ten upór 18.03.08, 11:27
            by nie wpisac w ustawę tekstu, z którym PO zgadza się
            by był w uchwale.

            Uchwalili ze przy najbliższej okazji zrezygnują z Protokołu
            Brytytyjskiego a wcześniej już zabezpieczyli w Konstytucji
            wyższośc praw unijnych nad polską Konstytucją art. 90.
            • dachs Re: sam jestem ciekawy skąd ten upór 18.03.08, 11:38
              Bardzo proste. To wszystko co proponuje Kaczynski jest zabezpieczone w
              Konstytucji (sam sie powolales na odpowiedni artykul) i ustawa nic nowego nie
              wnosi, niczego nie zabezpiecza.
              Jest prostym powtorzeniem tego co juz w prawie istnieje
              Ma natomiast niezaprzeczalna wartosc dla PiSu. Kaczynski znowu jawi sie co
              naiwniejszym, jako zbawca ojczyzny, a jak mu sie uda przepchnac tego gniota,
              bardzo umocni swoja pozycje w partii.
              I tylko o to chodzi.
              Jesli mu sie nie uda, to jego pozycja w partii, a takze samej partii bardzo
              oslabnie. I tez tylko o to chodzi.
              Szkoda tylko, ze Kaczynski wybral dla swoich gierek akurat ten temat, bo to
              jeszcze bardziej oslabia i tak nie najmocniejsza pozycje Polski w Europie.
              Nie poprze w parlamencie, bedzie mial referendum.A jak PO bedzie madra, to przy
              okazji przeprowadzi wybory. Daje w takim ukladzie Kaczorowi 6%. Dla niego i
              Gosiewskiegoi akurat na miejsce w Sejmie starczy.
              • hasz0 Czy zabezpiecza czy nie? skąd Twe wąty? 18.03.08, 11:48
                Art 90 Konstytucji nie zabezpiecza przed sądami unijnymi

                - ....
                w razie roszczeń, małżeństw i liberalizacji gospodarki
                koniecznej w fazie doganiania Unii


                ale w Polsce Konstyucja Polska zabezpiecza ( naprawdę utrudnia
                wiekszą wiekszością) przed pozbyciem się unijnego
                zapisu czyli Protokołu Brytyjskiego z Joanina i wyjatkami itd.

                takim zapisem.
                Oczywiście nie w uchwale.
                Lecz w ustawie. Przykłądów bez liku.

                Takie ętęlęgety i nie rozumicie? Tułarzysze?
            • hasz0 Toż to czysta komuna + możliwość roszczeń +zboczeń 18.03.08, 11:41
              Artykuł 7

              Prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny

              Prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są
              gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z
              tych praw.

              Artykuł 17

              Prawo do własności

              Każda osoba ma prawo do władania, używania, dysponowania i
              przekazania w drodze spadku swego mienia nabytego zgodnie z prawem.
              Nikt nie może być pozbawiony swego mienia, chyba że w interesie
              publicznym, w przypadkach i na warunkach przewidzianych w ustawie,
              za uczciwym odszkodowaniem wypłaconym we właściwym terminie.

              Korzystanie z własności może podlegać regulacji ustawowej, jeśli
              jest to konieczne ze względu na interes ogólny.

              Własność intelektualna jest chroniona.

              Artykuł 34

              Zabezpieczenie społeczne i pomoc społeczna

              1. Unia uznaje i szanuje uprawnienie do świadczeń zabezpieczenia
              społecznego oraz do usług społecznych, zapewniających ochronę w
              takich przypadkach, jak: macierzyństwo, choroba, wypadki przy pracy,
              zależność lub podeszły wiek oraz w przypadku utraty zatrudnienia,
              zgodnie z zasadami ustanowionymi w prawie wspólnotowym oraz
              ustawodawstwach i praktykach krajowych.

              2. Każda osoba, mająca miejsce zamieszkania i przemieszczająca się
              legalnie w obrębie Unii Europejskiej, ma prawo do świadczeń
              zabezpieczenia społecznego i przywilejów socjalnych zgodnie z prawem
              wspólnotowym oraz ustawodawstwami i praktykami krajowymi.

              3. W celu zwalczania wyłączenia społecznego i ubóstwa Unia uznaje i
              szanuje prawo do pomocy społecznej i mieszkaniowej dla zapewnienia,
              zgodnie z zasadami ustanowionymi w prawie wspólnotowym oraz
              ustawodawstwach i praktykach krajowych, godnej egzystencji wszystkim
              osobom pozbawionym wystarczających środków.




              • haszszachmat _______Polska ma milczeć i słuchać Tuska_______ 18.03.08, 14:54
                Niemiecka policja zarestzowała Zumwinkla bladym świtem o 6:00
                a nasze autorytety pomne barbarzyńskich aresztowań przez CBA i ABW –
                milczą!
                No przecież poranna godzina zatrzymań to koronny dowód, że polska
                demokracja jest zagrożona.
                Niejaki Udo Voight, neonazista:

                - „oddać Niemcom Śląsk i Gdańsk, chwali Hitlera za autostrady, Żydzi
                sami są sobie winni”
                a jest tolerowany, a nawet zapraszany do publicznych mediów, choć
                Niemcy mają najostrzejsze w Europie prawo antynazistowskie.
                Delegalizacja partii neonazistowskiej została zablokowana przez
                tamtejsze specsłużby, tajemnicą poliszynela jest, że to właśnie owe
                służby ją założyły, by mieć młodohitlerowski element pod kontrolą.

                To skąd u nas histeryczne ataki na CBA, że organizując prowokacje,
                by łapać łapówkarzy, tak naprawdę dokonywało przestępstw, zamiast je
                zwalczać?

                Konferencja o graniczeniu emisji tzw. gazów cieplarnianych narzuciła
                nam nam zabójcze limity - będziemy musieli niebawem wydawać grube
                miliony na dokupywanie owych limitów od innych krajów, z drugiej
                zaś – ograniczać produkcję poniżej posiadanych mocy produkcyjnych. I
                w efekcie importować to, co moglibyśmy zrobić sami (jak z
                materiałami budowlanymi).

                Pogłaskali usmiechającego się premiera!
                No przecież wszyscy pouczali Kaczyńskiego, że w stosunkach
                międzynarodowych twardym być nie wolno, bo jesteśmy panną bez posagu
                i musimy się do partnerów przymilać

                Teraz walczy o to by antyeuropejska histeria i ciemnogrodzki
                manifest, który już skompromitował nas w oczach Europy, czyli w
                oczach Steinbach, Udo Voight’a ,Schroedera, Merkel, Chiraca który
                nas uznał za "źle wychowanych, dziecinnych i nieodpowiedzialnych" i
                stwierdzając , że to co powinniśmy uczynić to " zamknąć usta"
                Niemcy z Francją jeszcze raz potwierdzają, iż patrzą na UE jak na
                swoją własność lub, w lepszym przypadku, jak na wspólną z kanclerzem
                Niemiec własność."
                Czy te wspólne działania z zewnątrz i wewnątrz nie mają doprowadzić
                tego celu?

                "W Polsce na przykład wciąż przedstawia się kraj jako ofiarę III
                Rzeszy, którą niewątpliwie była, a jednocześnie ukrywa się masakry i
                pogromy Żydów, zbyt często dokonywane przez Polaków." Kahn
                podkreśla, że w Polsce proces rozliczenia się z przeszłością dopiero
                się rozpoczął, i choć niektórzy już dokonali rachunku sumienia, to
                jednak wiele pozostaje do zrobienia, ponieważ polski rząd nie uznał
                faktów. Kończy artykuł wezwaniem do zwrócenia uwagi czy konstytucje
                przyszłych członków UE są zgodne z Kartą Praw Podstawowych i czy ich
                ustawodawstwa przewidują kary za akty rasizmu, antysemityzmu i
                ksenofobii.

                Tusk przed chwilą na konferencji prasowej przebił wszystkich w
                połajankach opozycji: „jak można dopuścić Kurskiego do opiniowania
                europejskich polityków i wyliczania zagrożeń z ich strony, jak
                można? Polacy wiedza z mediów ile juz im zawdzięczamy!"
              • dachs Re: Toż to czysta komuna + możliwość roszczeń +zb 18.03.08, 15:01
                Ten fragment tez mnie zdenerwowal: "Nikt nie może być pozbawiony swego mienia,
                chyba że w interesie publicznym".
                Wierze iz Ciebie jako posiadacz nieruchomosci, cos takiego moze napawac
                niepokojem. Moge Ci zagwarantowac - tak dlugo jak u
                wladzy beda liberalowie, nikt Cie z Twojego ogrodka nie wywlaszczy.
                Co do artykulu 7-go to zgodzisz sie chyba ze mna, ze zaden holender, Niemiec czy
                inny Hiszpan nie bedzie Polakowi narzucal, zeby sie zenil z mezczyzna. No i tego
                samego wymaga od Polaka: zeby mu sie do loznicy nie wtracal.

                Nawiasem mowiac, juz teraz polskie pedaly moga sobie wziac slub np. w Danii, a
                poniewaz polska uznaje malzenstwa zawarte za granica, musza byc takze w polsce
                traktowani jak malzenstwo. I to bez Traktatu i karty.

                Art 34. chcialbym tylko cichutko zwrocic uwage, zabezpiecza Twoja emeryture,
                takze prawo do leczenia, gdy przyszlaby Ci np. chec odwiedzic mnie w Niemczech.
                Moze masz inne zrodla dochodu i leczysz sie prywatnie. Ja nie i dla mnie jest to
                dosc istotne
                • haszszachmat Toz Ty jesteś czysty bolszewik! -państwowa opieka? 18.03.08, 15:12
                  "Nikt nie może być pozbawiony swego mienia,
                  chyba że w interesie publicznym".

                  To tylko jeden z przykładów. Powinien być uścislony, przeciez
                  wszędzie wykupuje sie prywatne nieruchomości pod lotniska,
                  autostrady, obwodnice itp.
                  • szach0 jesteście bolszewikami i komuchami oraz faszystami 19.03.08, 09:27
                    itd sami wiecie jakie epitety pierwsi rzucaliście we mnie
                    jak kamieniami.
                    • dachs Czy to pluralis majestataticus 19.03.08, 09:55
                      w stosunku do mnie, czy dawne przyzwyczajenia z miejsca pracy?

                      szach0 napisał:

                      > itd sami wiecie jakie epitety pierwsi rzucaliście we mnie
                      > jak kamieniami.

                      Owszem, my - borsuk, wiemy.
                      To chyba rzeczywiscie ja pierwszy nazwalem Cie bolszewikiem i pamietam ja bardzo
                      Cie to zabolalo. Cierpienie ponoc uszlachetnia, wiec mialem nadzieje, ze sie
                      troche zastanowisz, dlaczego Ci tak dokuczylem.
                      Potem dlugo sie pilnowalem, aby ponownie nie uzyc tego okreslenia i staralem sie
                      tlumaczyc Ci dlaczego niektore Twoje uwagi nie licuja nie tylko z godnoscia
                      katolika, ale w ogole czlowieka ceniacego samodzielne myslenie.
                      Tymczasem Ty coraz bardziej brniesz w bolszewizm, a konkretnie w jego niemiecka
                      odmiane, zwana narodowym socjalizmem.
                      Rozni sie od on sowieckiego jedynie obrazem wroga. Dla bolszewikow byl to
                      kapitalista i obszarnik, dla nazistow, po prostu Zyd.
                      Tobie udalo sie tworczo polaczyc te obie odmiany socjalistycznego myslenia.
                      Gratuluje.
                      • szach0 Re: Czy to pluralis majestataticus 19.03.08, 10:15
                        a jakieś konkrety?

                        Owszem podjąłem z ziemi kilka upuszczonych przez Was narzędzi
                        argumentacyjnych...

                        Przyznaję się posypując głowę popiołem, że uznałem za dopuszczalne
                        odpowiadać językiem jakiego używa rozmówca.

                        To mój Wielki Grzech ale na swoje usprawiedliwienie mam tylko jedno
                        - ja powracam do uznanego w cywilizowanych społecznosciach
                        sposobu przekonywania przy najlżejszych objawach z waszej strony
                        rezygnacji z wyzwisk i stadnych napaści bezargumentalnych.

                        Dlaczego tego nie zauważasz? Nie wiem.

                        Nie wiem też dlaczego tak madry człowiek próbuje porównać tak
                        lekkomyślnie mnie, próbujacego dyskutowac na różne sposoby z
                        narodowym socjalizmem systemem, który planowo chciał
                        podporzadkowania sobie narodow słowianskich przez Niemców.
                        "Slawische Untermenschen" (slowianscy podludzie) być eksterminowani
                        a nie "wypędzeni", w imie wyrąbywania "przestrzeni zyciowej" dla
                        Niemcow na Wschodzie słynne "Drang nacht Osten"...

                        To czemu służycie z taką zawziętościa, bezpardonowo łamiąc ducha
                        rozmócy takim wrednym szkalowaniem przypomina jako żywo
                        sposób w jaki oprócz zbrodni fizycznej Niemcy próbowali zabić ducha
                        polskiej kultury narodowej i polskiej jakże niepasującej do
                        socjalizmów radzieckich i niemieckich mentalności.

                        Tego prawdziwy Polak nie może zrozumieć. Wszystkie te "Strachy".
                        krętactwa z odpowiedzialnością prawdziwych sprawców wyzwalających
                        złe duchy wojny, są dziś wyarźnie widoczne - jak na dłoni!

                        Tylko głupiec moze nie widzieć roli Niemiec w
                        rozpętaniu "bałkańskiego kotła" - i dzielenia Słowian
                        na coraz więcej kłócacych się części tych narodów,
                        które pragmatyzmu nigdy w historii nie posunęły do wrednego cynizmu
                        i do ludobójstwa jako metody. Bóg, Honor, Ojczyzna do tego nie
                        pasują.

                        • dachs Re: Czy to pluralis majestataticus 19.03.08, 11:20
                          szach0 napisał:

                          > Przyznaję się posypując głowę popiołem, że uznałem za dopuszczalne
                          > odpowiadać językiem jakiego używa rozmówca.

                          To mi akurat najmniej przeszkadza. Sam grzesze i pozwalam grzeszyc innym smile

                          >... i stadnych napaści bezargumentalnych.

                          Jesli wielu na raz Cie napada, to nie zawsze musi byc stado. To moze byc po
                          prostu wiekszosc. smile

                          > Nie wiem też dlaczego tak madry człowiek próbuje porównać tak
                          > lekkomyślnie mnie, próbujacego dyskutowac na różne sposoby z
                          > narodowym socjalizmem systemem, który planowo chciał
                          > podporzadkowania sobie narodow słowianskich przez Niemców.
                          > "Slawische Untermenschen" (slowianscy podludzie) być eksterminowani
                          > a nie "wypędzeni", w imie wyrąbywania "przestrzeni zyciowej" dla
                          > Niemcow na Wschodzie słynne "Drang nacht Osten"...

                          "Drang nach Osten" to akurat nie jest wymysl hitlerowcow.
                          Nie potrafisz sie choc na chwile uwolnicSprowadzasz narodowy socjalizm jedynie
                          do stosunkow slowiansko-niemieckich, przy czym popelniasz ten sam blad, co Zydzi
                          spowadzajacy go jedynie do holocaustu.
                          Tymczasem narodowy socjalizm moze sie powtorzyc w kazdym kraju. Potrzeba do tego
                          dwoch czynnikow, tak prostych, ze az sie zdziwisz:
                          wystarczy tylko niezrozumienie regul ekonomicznych rzadzacych gospodarka
                          (socjalizm), oraz przekonanie, ze jest sie osaczony ze wszystkich stron wrogami.
                          O ile dobrze pamietam Twoja - siedmioletnia juz dzialalnosc na forum - mozna
                          znalezc w Twoich wypowiedziach oba te elementy

                          > Tego prawdziwy Polak nie może zrozumieć.

                          To zdanie pokazuje fundamentalna roznice miedzy nami.
                          Oto moja krotka lista prawdziwych Polakow, na tym forum:
                          Hasz, Andrzejg, Oleg, Patience, Luka, Snajper, Perla, Dana33, Krzys52, Marouder,
                          Abszytfikant, Maglara, Vicky17, Pan.scan, oraz wszyscy inni ktorzy pisuja na forum.
                          Niektorych z nich uwazam za idiotow, niektorych za beznadziejnych idiotow, bo
                          mam do tego prawo, ale zadnemu z nich odmawiam prawa do polskosci, bo do tego
                          prawa nie mam.
                          I Ty tez nie.

                          > Tylko głupiec moze nie widzieć roli Niemiec w
                          > rozpętaniu "bałkańskiego kotła" - i dzielenia Słowian
                          > na coraz więcej kłócacych się części tych narodów,

                          Tylko glupiec moze nie widziec roli Niemiec w akcesie Polski do NATO i Europy.
                          Tylko glupiec moze mylic wrzaski NPD (to taki niemiecki odpowiednik LPR) z
                          pojednawczym tonem Kohla i Angeli Merkel.
                          Chcesz widziec Niemcy przez pryzmat policjantow, szykanujacych Polakow za
                          apteczki? Twoja sprawa.
                          Ale ja nie musze widziec Polski przez pryzmat Polakow drapiacych gwozdziami
                          swastyke na moim samochodzie.
                          Moze ja zbyt rzadko bywam w kraju. Moze zbyt krotkie sa moje wizyty. Od czasu
                          mojego wyjazdu (1983) Polska sie bardzo zmienila. Jezeli powiesz mi, ze to sa
                          wlasnie prawdziwi Polacy. Nie bedzie mi pozostawalo nic innego jak uwierzyc.
                          • szach0 Re: Czy to pluralis majestataticus 19.03.08, 12:05
                            Bandziory sa wszędzie. W każdym starym państwie unijnym mogli
                            się Polacy o tym przekonac na własnym ciele śrubokretem,
                            (o zarzynanych i gwałconych Polkach nie wspominając)
                            np. za odmowę zakupu wódki - >


                            To jednak nie Polak pijaczyna i bandzior napada obywatela dla wódki?!

                            Więc daruj sobie polemizowanie z pomocą przykładów przestępczych
                            incydentów. Mówię o większości obywateli w państwach Unii.

                            Polacy nie ulegaja zbiorowym ludobójczym amokom szczególnie jesli
                            chodzi o socjalizm narodowy. Historia wystarczająco tego dowiodła
                            i nie zmienią tej tezy żadne akrobacje.
                            Pomimo tego, ze sąsiedzi dostarczają nam co kilka dziesiatków lat
                            powodów chocby w postaci narzucanych z zewnątrz utopii,
                            utrzymujących nas od setek lat jako naród w poniżeniu i biedzie.

                            A wypowiedziami udowadniają popieranie fałszów historycznych dla
                            politycznych zysków.

                            I nie odwracaj mi tu oskarżeń

                            o sprawców prowokacji propagandowej w sprawie "Biznes-Holocaustu"
                            - jesli nieliczne slady demskowania tych niecnych praktyk
                            - oceniasz tak wrednie. Radio Maryja i Nowak mają zamilknąc
                            a Michnika ma mieć monopol na prawdę w Telewizji Publicznej Tuska

                            Kamiński jest od dziś pozytywnie oceniony przez Tuska
                            byle nie posuwał się do prowokacji w stosunku do lodziarzy w
                            propagandzie.

                            Rywina zastapiła w tej roli 68-Marcowa Moczarówa
                            Śledzińska- Katarasińska - i co na Tuskoidzi Michnikalni?

                            Dobre? No nie? To ta metoda ->
                            www.asme.pl/105370444097032.shtml
                            " Aliści Jacek Kuroń i Adam Michnik nie byli zainteresowani
                            nagłaśnianiem mych kłopotów z SB. Straciłem wszelkie złudzenia, gdy
                            zostałem zatrzymany przez SB po mszy katyńskiej w kwietniu 1980 roku
                            wraz z mym kolegą z Akcji Wiernych "Chrystus w środkach przekazu
                            społecznego" Grzegorzem Liese. Przetrzymano nas obu w Pałacu
                            Mostowskich, zaś w komunikatach KOR-owskich o represjach SB
                            wymieniono tylko mego kolegę.
                            Widać było, że Kuroń i Michnik nie zamierzają robić mi reklamy.
                            Inną przyczyną mych trudności wydawniczych był mój stosunek do
                            liberalnej frakcji PZPR w czasie wydarzeń Października ’56, czyli
                            tzw. puławian. Prawicowe wydawnictwa II obiegu nie chciały drukować
                            pracy broniącej komunistów - wprawdzie liberalnych i patriotycznych,
                            ale mimo to "komuchów". Natomiast dziwiło mnie stanowisko wydawnictw
                            kontrolowanych przez Kuronia i Michnika, którzy w owym czasie byli
                            skłonni głosić dialog z liberalnymi komunistami (kierując swój gniew
                            przeciwko tzw. betonowi). O dziwo, oni też nie lubili "puławian".
                            Podejrzewam, że brało się to z niechęci do konkurencji, zrodzonej w
                            czasach, gdy Karol Modzelewski i Jacek Kuroń napisali najpierw
                            swój "Manifest rewolucyjny", a zaraz potem "List otwarty do PZPR".
                            Choć wymyślona przez nich idea Centralnej Biurokracji Politycznej
                            bliższa była koncepcji jugosłowiańskiego dysydenta Milovana Dżilasa
                            o nowej klasie wyzyskiwaczy niż poglądom Lwa Trockiego, hołdowali
                            oni trockistowskiej koncepcji rewolucji permanentnej, która miała
                            wynieść ich do władzy rewolucyjnej po obaleniu dyktatury PZPR.
                            Konkurencję na opozycyjnej lewicy traktowali więc jako przeciwników.
                            Coś z tego zostało Jackowi Kuroniowi w podświadomości, gdy podczas
                            strajku sierpniowego na Wybrzeżu powiedział do niemieckich
                            dziennikarzy, nagrywających go w jego mieszkaniu na Żoliborzu, iż
                            Wałęsa - to porucznik w okopach, zaś sztab generalny opozycji
                            demokratycznej mieści się u niego w mieszkaniu. W odróżnieniu od
                            Kuronia miałem inne cele życiowe, więc i odmienne podejście do
                            faktów historycznych. Nie zależało mi na karierze politycznej, lecz
                            na prawdzie. Październik ‘56 - to była moja młodość "górna i
                            chmurna", pierwszy udział w powszechnym zrywie patriotycznym, w
                            dodatku uwieńczonym sukcesem na skalę światową. Chciałem więc
                            obronić prawdę o Październiku ‘56 przed oszczerstwami Witolda
                            Jedlickiego. Wówczas sądziłem naiwnie, że Witold Jedlicki zaczerpnął
                            swą wizję "puławskiej manipulacji" ruchem odnowy w Polsce od
                            pracującego wraz z nim na Wydziale UW Stefana Matuszewskiego -
                            byłego ministra PRL i jednego z przywódców Natolina. Dopiero po
                            latach - już w III Rzeczypospolitej - we wspomnieniach premiera Jana
                            Olszewskiego (za młodu przyjaciela Witolda Jedlickiego z Klubu
                            Krzywego Koła w Warszawie) wyczytałem, iż Witold Jedlicki był
                            konfidentem UB. Panu Janowi wystarczyło tłumaczenie, że chciał on
                            zerwać z tym procederem, więc usiłował popełnić samobójstwo i UB
                            dało mu spokój. Ja nie byłem tak łatwowierny, dzięki znajomości z
                            mecenasem. Andrzejem Zalewskim (za rządów Antoniego Macierewicza w
                            MSW zastępcy szefa UOP), który na przykładzie członka rodziny mojej
                            byłej żony tłumaczył mi, że UB nigdy nie rezygnowało z wymuszania
                            współpracy swych żywych ofiar. Doszedłem więc do wniosku, że gen.
                            Diomko-Moczar wysłał Witolda Jedlickiego na Zachód z zadaniem
                            znacznie bardziej perfidnym niż wyznaczano takim jego wtyczkom w
                            rozgłośni polskiej RWE jak kapitan SB Czechowicz. Trzeba przyznać z
                            uznaniem, że dyr. rozgłośni polskiej RWE Jan Nowak-Jeziorański nie
                            dał się nabrać (w odróżnieniu od red. Jerzego Giedroycia z "Kultury"
                            paryskiej) na te Moczarowe plewy i na falach eteru podjął z nim
                            dyskusję, wykazując mu dobitnie jego propagandowe przekręty.
                            Niestety, papier okazał się bardziej trwały od fal eteru.


                            socja
                            • szach0 _________skad a ż tylu: "zerwałem współpracęz SB"? 19.03.08, 12:09
                              "że UB nigdy nie rezygnowało z wymuszania
                              współpracy swych żywych ofiar."
                              • dachs Dla kazdego cos milego 19.03.08, 13:16
                                szach0 napisał:

                                > "że UB nigdy nie rezygnowało z wymuszania
                                > współpracy swych żywych ofiar."

                                Mnie bardzie rozbawilo to zdanie:
                                "Prawicowe wydawnictwa II obiegu nie chciały drukować
                                pracy broniącej komunistów - wprawdzie liberalnych i patriotycznych,
                                ale mimo to "komuchów". "

                                Dopiero prawicowe wydawnictwa I obiegu uznaly te prace za godna druku. smile
                                A jeszcze bardziej to o tym, ze nie chcial robic kariery.
                                Mial okazje. Mogl siedziec na Rakowieckiej zamiast w Budapeszczie.
Pełna wersja