Gość: Perła
IP: *.zin.lublin.pl
04.09.03, 17:57
Na środową uroczystość przejęcia przez Polskę środkowo-południowej strefy w
Iraku rządowym samolotem przewieziono na Bliski Wschód ponad dwie tony
kiełbasy.
Z lotniska w Kuwejcie skrzynie z tym rarytasem odbierali polscy żołnierze,
którzy mieli go przetransportować do Iraku. Kiełbasy jednak w czasie
uroczystości nie podano.
W Obozie Babilon próżno szukać kogoś, kto wie, co się stało z tym
transportem. "Najzwyczajniej nie wiem tego" - powiedział w czwartek PAP
rzecznik dowódcy strefy generała Andrzeja Tyszkiewicza, major Andrzej
Wiatrowski.
Biskup polowy Wojska Polskiego generał Sławoj Leszek Głódź jest przekonany,
że kiełbasa przyleciała tym samym samolotem, co on. "Kiełbasa na pewno jest,
było dwie tony, sam widziałem" -zapewniał jeszcze w środę wieczorem
dziennikarzy.
"Słyszałem, że kiełbasa jest. Podadzą ją pewnie wtedy, kiedy zzielenieje" -
powiedział jeden z żołnierzy.
Niemal każdego dnia w Obozie Babilon podawane są na śniadanie amerykańskie
kiełbaski, ale - zdaniem nie tylko Polaków - nie umywają się do prawdziwej
kiełbasy.
Nie było kiełbasy dla żołnierzy, za to w środę po uroczystościach były
kabanosy, ale dla VIP-ów, którzy spotykali się z szejkami! Zdaniem niektórych
uczestników, niewiele brakowało, aby doszło do skandalu - muzułmanie nie
jedzą mięsa wieprzowego.