Nędza w USA

IP: *.dipool.highway.telekom.at 26.09.03, 20:30
Nędza w USA

Ci Amerykanie to jednak twardziele. W Unii z taka suma na 4- osobowa rodzinę można się tylko powiesić, a oni jeszcze żyją. Może u nich tak tanio? Może panie Bush, te miliardy, na wojnę lepiej przeznaczyć na cos innego?

Armut in den USA steigt weiter

Die Armut in den USA nimmt weiter zu. Die Zahl der als arm eingestuften Amerikaner stieg von 11,7 Prozent im Jahr 2001 auf 12,1 Prozent im Jahr 2002, teilte die Statistikbehörde heute mit.
Demnach waren im vergangenen Jahr 34,6 Millionen Amerikaner arm - 1,7 Millionen mehr als noch im Vorjahr. Als arm gilt in den USA eine vierköpfige Familie mit einem jährlichen Gesamteinkommen von 18.000 Dollar (15.700 Euro).
Veraltetes berechnungsverfahren?
Experten kritisierten, die Zahl der armen Menschen in den USA sei in Wirklichkeit noch weit größer, da die Statistikbehörde ein Berechnungsverfahren aus den 60er Jahren benutze. Darin werde unter anderem der Aufwand für Nahrungsmittel sehr hervorgehoben.

Diese seien inzwischen deutlich billiger geworden, dagegen müssten die Amerikaner deutlich mehr Geld für Miete, Transport und Ausbildung ausgeben. Die Nationale Akademie für Wissenschaft schätzte, dass die Armutsgrenze heute 45 Prozent höher angesetzt werden müsste. Damit würden Millionen mehr Amerikaner unter die Armutsgrenze fallen.

orf.at
    • brennton i to jest wszystko prawda., ale, 26.09.03, 20:37
      bylem, widzialem...
      z drugiej strony liczba bogatych rosnie w podobnym tempie.

      Moze jakis nowy podzial dochodow.?
      Jak u Fidela Castro?


      Nie, nie bede zlosliwy.
      Ameryka , per saldo, nie biednieje.
      I tam, jak i wszedzie, jest wiele do zrobienia.

      Ale prosze o UMIAR w ocenach.
      • Gość: g14 Re: i to jest wszystko prawda., ale, IP: *.dipool.highway.telekom.at 26.09.03, 20:44
        No to cos zrobmy!! Tylko co?
        Ja z natury jestem radykalny.
        • Gość: V.C. Re: i to jest wszystko prawda., ale, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 20:54
          Gość portalu: g14 napisał(a):

          > No to cos zrobmy!! Tylko co?
          > Ja z natury jestem radykalny.

          Na początek trzeba odsunąć od władzy Busha i jego ekipę .
    • Gość: V.C. Re: Nędza w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 21:04
      Gość portalu: g14 napisał(a):

      > Nędza w USA
      >
      > Ci Amerykanie to jednak twardziele. W Unii z taka suma na 4- osobowa rodzinę
      mo
      > żna się tylko powiesić, a oni jeszcze żyją. Może u nich tak tanio? Może
      panie B
      > ush, te miliardy, na wojnę lepiej przeznaczyć na cos innego?
      >
      > Armut in den USA steigt weiter
      >
      > Die Armut in den USA nimmt weiter zu. Die Zahl der als arm eingestuften
      Amerika
      > ner stieg von 11,7 Prozent im Jahr 2001 auf 12,1 Prozent im Jahr 2002,
      teilte d
      > ie Statistikbehörde heute mit.
      > Demnach waren im vergangenen Jahr 34,6 Millionen Amerikaner arm - 1,7
      Millionen
      > mehr als noch im Vorjahr. Als arm gilt in den USA eine vierköpfige Familie
      mit
      > einem jährlichen Gesamteinkommen von 18.000 Dollar (15.700 Euro).
      > Veraltetes berechnungsverfahren?
      > Experten kritisierten, die Zahl der armen Menschen in den USA sei in
      Wirklichke
      > it noch weit größer, da die Statistikbehörde ein Berechnungsverfahren aus
      den 6
      > 0er Jahren benutze. Darin werde unter anderem der Aufwand für Nahrungsmittel
      se
      > hr hervorgehoben.
      >
      > Diese seien inzwischen deutlich billiger geworden, dagegen müssten die
      Amerikan
      > er deutlich mehr Geld für Miete, Transport und Ausbildung ausgeben. Die
      Nationa
      > le Akademie für Wissenschaft schätzte, dass die Armutsgrenze heute 45
      Prozent h
      > öher angesetzt werden müsste. Damit würden Millionen mehr Amerikaner unter
      die
      > Armutsgrenze fallen.
      >
      > orf.at

      Czy mógłbyś przetłumaczyć to na polski ?

      Z góry dziekuję
      • Gość: g14 Dla V.C. IP: *.dipool.highway.telekom.at 26.09.03, 22:59
        Gość portalu: V.C. napisał(a):

        > Gość portalu: g14 napisał(a):
        >
        > > Nędza w USA
        > >
        > > Ci Amerykanie to jednak twardziele. W Unii z taka suma na 4- osobowa rodzi
        > nę
        > mo
        > > żna się tylko powiesić, a oni jeszcze żyją. Może u nich tak tanio? Może
        > panie B
        > > ush, te miliardy, na wojnę lepiej przeznaczyć na cos innego?
        > >
        > > Armut in den USA steigt weiter
        > >
        > > Die Armut in den USA nimmt weiter zu. Die Zahl der als arm eingestuften
        > Amerika
        > > ner stieg von 11,7 Prozent im Jahr 2001 auf 12,1 Prozent im Jahr 2002,
        > teilte d
        > > ie Statistikbehörde heute mit.
        > > Demnach waren im vergangenen Jahr 34,6 Millionen Amerikaner arm - 1,7
        > Millionen
        > > mehr als noch im Vorjahr. Als arm gilt in den USA eine vierköpfige Famili
        > e
        > mit
        > > einem jährlichen Gesamteinkommen von 18.000 Dollar (15.700 Euro).
        > > Veraltetes berechnungsverfahren?
        > > Experten kritisierten, die Zahl der armen Menschen in den USA sei in
        > Wirklichke
        > > it noch weit größer, da die Statistikbehörde ein Berechnungsverfahren aus
        > den 6
        > > 0er Jahren benutze. Darin werde unter anderem der Aufwand für Nahrungsmitt
        > el
        > se
        > > hr hervorgehoben.
        > >
        > > Diese seien inzwischen deutlich billiger geworden, dagegen müssten die
        > Amerikan
        > > er deutlich mehr Geld für Miete, Transport und Ausbildung ausgeben. Die
        > Nationa
        > > le Akademie für Wissenschaft schätzte, dass die Armutsgrenze heute 45
        > Prozent h
        > > öher angesetzt werden müsste. Damit würden Millionen mehr Amerikaner unter
        >
        > die
        > > Armutsgrenze fallen.
        > >
        > > orf.at
        >
        > Czy mógłbyś przetłumaczyć to na polski ?
        >
        > Z góry dziekuję

        Bieda w USA ciągle wzrasta
        Bieda w USA ciągle rośnie. Liczba amerykanów zaliczanych do biednych wzrosła z 11,7% w roku 2001 do 12,1% w 2002, podał dzisiaj urząd statystyczny. Wynika z tego, ze w roku ubiegłym, biednych bylo 34,6 miliona ? o 1,7 miliona więcej niż rok wcześniej. Za biedna uważa się 4-osobowa rodzinę z dochodem rocznym 18 000 dolarów.(15.700) euro.
        Czy kryteria oceny są przestarzale?
        Eksperci krytykują, liczba biednych w USA jest w rzeczywistości dużo większa, ponieważ urząd statystyczny, używa metod badawczych z lat 60-siatych. Miedzy inny mi położony jest zbyt duży nacisk na wydatki na żywność. Żywność w międzyczasie wyraźnie staniała, za to trzeba dużo więcej wydać na komorne, transport i kształcenie. Narodowa Akademia Naukowa ocenia, ze granica biedy dzisiaj powinna być podniesiona o 45%. Wynika z tego ze poniżej granicy biedy znajda się dodatkowe miliony Amerykanów.

        Ale sie napracowalem. Piwo sie mi nalezy!
    • Gość: Alen Re: Nędza w USA IP: *.i-one.at 26.09.03, 23:05
      Z niedawno przeprowadzonej reformy podatkowej wynika jasno że bogatsi będą
      jeszcze bogatsi niż byli . Bowiem zapłacą o 150 Miliardów dolarów mniej
      podatków .
      Fatalna sytuacja gospodarcza w USA nie ulegnie w najbliższym czasie zmianie ,
      a te 150 Miliardów zapewne nie przyczyni się do wstrzymania plajt w
      przemyśle , w którym tylko w poprzednim roku 1,8 Milionów firm splajtowało .

      Alen.
      • Gość: g14 Re: Nędza w USA IP: *.dipool.highway.telekom.at 27.09.03, 00:30
        Gość portalu: Alen napisał(a):

        > Z niedawno przeprowadzonej reformy podatkowej wynika jasno że bogatsi będą
        > jeszcze bogatsi niż byli . Bowiem zapłacą o 150 Miliardów dolarów mniej
        > podatków .
        > Fatalna sytuacja gospodarcza w USA nie ulegnie w najbliższym czasie zmianie ,
        > a te 150 Miliardów zapewne nie przyczyni się do wstrzymania plajt w
        > przemyśle , w którym tylko w poprzednim roku 1,8 Milionów firm splajtowało .
        >
        > Alen.

        Szkoda tylko, ze stosunki amerykańskie są przenoszone, wręcz kopiowane, w Polsce. Nielojalność Polski w EU staje się przysłowiowa. Gospodarczo tez nam to nic dobrego nie przyniesie.
        • Gość: Alen Re: Nędza w USA IP: *.i-one.at 27.09.03, 10:33
          Gość portalu: g14 napisał(a):

          > Gość portalu: Alen napisał(a):
          >
          > > Z niedawno przeprowadzonej reformy podatkowej wynika jasno że bogatsi będą
          >
          > > jeszcze bogatsi niż byli . Bowiem zapłacą o 150 Miliardów dolarów mniej
          > > podatków .
          > > Fatalna sytuacja gospodarcza w USA nie ulegnie w najbliższym czasie zmiani
          > e ,
          > > a te 150 Miliardów zapewne nie przyczyni się do wstrzymania plajt w
          > > przemyśle , w którym tylko w poprzednim roku 1,8 Milionów firm splajtowało
          > .
          > >
          > > Alen.
          >
          > Szkoda tylko, ze stosunki amerykańskie są przenoszone, wręcz kopiowane, w
          Polsc
          > e. Nielojalność Polski w EU staje się przysłowiowa. Gospodarczo tez nam to
          nic
          > dobrego nie przyniesie.
          >
          Wielu nie zdaje sobie nawet spraw z daleko idących konsekwencji takiej
          adoracji .
          Polacy raczej dopasowują swój pogląd światowy do oficjalnych stanowisk , jak
          prasy czy TV.
          Te źródła informacji są jednak pod kontrolą grup interesów , które to nie
          oddają faktycznego odzwierciedlenia rzeczywistości .
          Wprawdzie doinformować można się w sieci , np. czytając na stronach
          obcojęzycznych co mają do powiedzenia o rozwoju sytuacji gospodarczej w USA
          eksperci finansowi tego kraju .
          Np. tacy jak Carl Tannenbaum z LaSalle Bank w New York , albo Paul Kasriel z
          Northern Trust w Bostonie , i wielu innych ekspertów .
          Jednak leniwe głowy wolą otworzyć TV albo GW , i nakarmić się manipulowanymi
          informacjami . I w taki to prosty sposób rzeczywistość nie ma niewiele do
          czynienia z Polskimi realiami , zawsze wyprzedza polski umysł publiczny .
          Dlatego też mamy tak często do czynienia z populizmem politycznym ,
          napiętnowanym pomysłami błędnych analiz , które to niejednokrotnie nie da się
          z korygować .
          Ta świadomość , a być może nie świadomość , przyczynia się do prowadzenia
          propagandy sukcesu , która to dopuszcza do robienie z porażki sukcesu .

          Alen.
    • Gość: A Re: Nędza w USA IP: *.netspeed.com.au 27.09.03, 11:29
      Gość portalu: g14 napisał(a):

      > Nędza w USA
      >
      > Ci Amerykanie to jednak twardziele. W Unii z taka suma na 4- osobowa rodzinę
      mo
      > żna się tylko powiesić, a oni jeszcze żyją. Może u nich tak tanio? Może panie
      B
      > ush, te miliardy, na wojnę lepiej przeznaczyć na cos innego?
      >
      > Armut in den USA steigt weiter
      >
      > Die Armut in den USA nimmt weiter zu. Die Zahl der als arm eingestuften
      Amerika
      > ner stieg von 11,7 Prozent im Jahr 2001 auf 12,1 Prozent im Jahr 2002, teilte
      d
      > ie Statistikbehörde heute mit.
      > Demnach waren im vergangenen Jahr 34,6 Millionen Amerikaner arm - 1,7
      Millionen
      > mehr als noch im Vorjahr. Als arm gilt in den USA eine vierköpfige Familie mit
      > einem jährlichen Gesamteinkommen von 18.000 Dollar (15.700 Euro).
      > Veraltetes berechnungsverfahren?
      > Experten kritisierten, die Zahl der armen Menschen in den USA sei in
      Wirklichke
      > it noch weit größer, da die Statistikbehörde ein Berechnungsverfahren aus den
      6
      > 0er Jahren benutze. Darin werde unter anderem der Aufwand für Nahrungsmittel
      se
      > hr hervorgehoben.
      >
      > Diese seien inzwischen deutlich billiger geworden, dagegen müssten die
      Amerikan
      > er deutlich mehr Geld für Miete, Transport und Ausbildung ausgeben. Die
      Nationa
      > le Akademie für Wissenschaft schätzte, dass die Armutsgrenze heute 45 Prozent
      h
      > öher angesetzt werden müsste. Damit würden Millionen mehr Amerikaner unter
      die
      > Armutsgrenze fallen.
      >
      > orf.at

      Co sugerujesz? Postaw jakas teze. Kiedys Urban chcial podeslac im koce, ale
      chyba az takimi altruistami nie musimy byc wzgledem Amerykanow.
      Pozdrowienia,
      A
      • Gość: Alen Re: Nędza w USA IP: *.i-one.at 27.09.03, 12:10
        Gość portalu: A napisał(a):
        >
        > Co sugerujesz? Postaw jakas teze. Kiedys Urban chcial podeslac im koce, ale
        > chyba az takimi altruistami nie musimy byc wzgledem Amerykanow.
        > Pozdrowienia,
        > A
        >
        Jeśli dobrze pamiętam to te koce miał podesłać Jaruzelski .
        Była to odpowiedź na wysłanie do Polski przez USA w ramach pomocy , starych
        używanych butów. Zdaje się że chodziło wtedy o dwa statki z USA do Polski
        takich butów .
        Jaruzelski podziękował i się odwzajemnił , skomentował to jako pomoc narodu
        polskiego dla US Amerykanów żyjących na ulicy . A ponieważ zima wtedy była
        sroga , bardziej wtedy były potrzebne ( NOWE) koce dla bezdomnych w USA , niż
        stare buty dla Polaków .
        W moim odczuciu był to odruch Jaruzelskiego broniącego polskiej dumy
        narodowej .

        Alen.
        • Gość: A Re: Nędza w USA IP: *.netspeed.com.au 28.09.03, 02:29
          Gość portalu: Alen napisał(a):

          > Jaruzelski podziękował i się odwzajemnił , skomentował to jako pomoc narodu
          > polskiego dla US Amerykanów żyjących na ulicy . A ponieważ zima wtedy była
          > sroga , bardziej wtedy były potrzebne ( NOWE) koce dla bezdomnych w USA , niż
          > stare buty dla Polaków .
          > W moim odczuciu był to odruch Jaruzelskiego broniącego polskiej dumy
          > narodowej .

          Zapewne tak bylo. Ja zapamietalem tylko jakis malo sympatyczny komentarz Urbana
          w tej sprawie. W tem samym mniej wiecej czasie ja podsylalem mojej rodzinie
          rozne rzeczy z zagranicy, ktore w normalnych warunkach powinny byc dostepne w
          kazdym polskim sklepie czy kiosku. Kiedy po jakims czasie spotkalismy sie
          rodzinnie w Polsce bylo nam wszystkim z powodu tej pomocy strasznie "lyso".
          Jak na dziesiata potege gospodarcza swiata to jednak slabo. Podejrzewam tez
          jakies statystyczne "niescislosci".
          Pozdrowienia,
          A
    • Gość: g14 Re: Nędza w USA IP: *.dipool.highway.telekom.at 28.09.03, 00:56
      W tak podobno bogatym, fałszuje się statystyki o biedzie! Granica biedy z tej notatki, nie jest nawet granica nędzy, a mimo to żyje poniżej tego poziomu 11 procent społeczeństwa. Mieszkam w Austrii i tyle ile tam podano, zarabia moja żona. Ja zarabiam dwa razy tyle. Jak łatwo obliczyć jest to trzykrotność amerykańskiej granicy nędzy. Rodzinę mam czteroosobowa właśnie, i gdyby przyszło nam się utrzymać z zarobków mojej żony, to musielibyśmy sobie kupić sznurek. Suma tu podana jako ?granica biedy? jest absolutnie nierealna, na co zwracają uwagę eksperci amerykańscy.
      Rzeczywiste obszary biedy w USA są znacznie większe.

      Tłumaczenie
      Bieda w USA ciągle wzrasta
      Bieda w USA ciągle rośnie. Liczba amerykanów zaliczanych do biednych wzrosła z 11,7% w roku 2001 do 12,1% w 2002, podał dzisiaj
      urząd statystyczny. Wynika z tego, ze w roku ubiegłym, biednych było 34,6 miliona ? o 1,7 miliona więcej niż rok wcześniej. Za
      biedna uważa się 4-osobowa rodzinę z dochodem rocznym 18 000 dolarów.(15.700) euro.
      Czy kryteria oceny są przestarzale?
      Eksperci krytykują, liczba biednych w USA jest w rzeczywistości dużo większa, ponieważ urząd statystyczny, używa metod badawczych
      z lat 60-siatych. Miedzy inny mi położony jest zbyt duży nacisk na wydatki na żywność. Żywność w międzyczasie wyraźnie staniała,
      za to trzeba dużo więcej wydać na komorne, transport i kształcenie. Narodowa Akademia Naukowa ocenia, ze granica biedy dzisiaj
      powinna być podniesiona o 45%. Wynika z tego ze poniżej granicy biedy znajda się dodatkowe miliony Amerykanów.
      • Gość: A Re: Nędza w USA IP: *.netspeed.com.au 28.09.03, 02:44
        Gość portalu: g14 napisał(a):

        > W tak podobno bogatym, fałszuje się statystyki o biedzie! Granica biedy z tej
        n
        > otatki, nie jest nawet granica nędzy, a mimo to żyje poniżej tego poziomu 11
        pr
        > ocent społeczeństwa. Mieszkam w Austrii i tyle ile tam podano, zarabia moja żo
        > na. Ja zarabiam dwa razy tyle. Jak łatwo obliczyć jest to trzykrotność
        amerykań
        > skiej granicy nędzy. Rodzinę mam czteroosobowa właśnie, i gdyby przyszło nam
        si
        > ę utrzymać z zarobków mojej żony, to musielibyśmy sobie kupić sznurek. Suma
        tu
        > podana jako ?granica biedy? jest absolutnie nierealna, na co zwracają uwagę
        eks
        > perci amerykańscy.
        > Rzeczywiste obszary biedy w USA są znacznie większe.

        Statystyki "o biedzie" sa zwykle dosc subiektywnymi kompilacjami i
        interpretacjami informacji statystycznej o dochodach, cenach, oplatach,
        podatkach itd. Dlatego trzeba sie z duza rezerwa odnosic do takich gotowych
        opracowan. Co ma oznaczac termin "granica biedy"? Czy wyznacza ja obsolutny
        czy tez wzgledny poziom dochodu ? Porownanie zarobku w jednym kraju z
        zarobkiem w innym niewiele mowi bo raczej nalezaloby porownywac sile nabywcza
        tych dochodow w obu krajach a takze inne swiadczenia, ktore ludzie otrzymuja na
        roznych etapach zycia z roznych zrodel.
        Bardziej realnym - moim zdaniem - problemem jest koncentracja dochodow i
        ciagle "oddalanie sie biegunow" dochodowosci. Ale aby to zjawisko badac trzeba
        uzyc innych, bardziej skomplikowanych metod statystyczny. Na tym tle
        ponadnarodowe interesy korporacji wielonarodowych powoduja "przesuwanie" sie
        dochodow z jednych krajow do innych (np. przetworstwo z USA i EU do Azji). To
        na niewatliwy wplyw na poziom i stratyfikacje dochodow.
        Pozdrowienia,
        A
        • Gość: Krzemien Obecna nędze w USA spowodowalo krwiopijstwo Zydow IP: *.ipt.aol.com 28.09.03, 03:13
          .
          Pomoc USA dla Izraela ................................... 3 tryliony dolarow
          Pomoc USA dla Egiptu, Polski, Rosji i in. ........ 6 do 12 trylionow dolarow.
          ____________________________________________________________

          Ofijalne sprawozdanie amerykanskie podaja 3 miliardy od USA rocznie, ale to tylko czubek gory
          lodowej. Rzeczywiscie, od 1973 roku, 3 tryliony. W tym 1,7 tryliona na okupacje ziemi
          Palestynczykow.

          Specjalne kontrakty i darowizny handlowe ukryte w utajnionych kontach: 1,8 tryliona dol.

          POMOC dla Izraela kosztowala Amerykanow zniknieciem 275.000 miejsc pracy rocznie.
          DEFICIT HANDLOWY z Izraelem 6-10 mld rocznie spowodowal utrate 125.000 miejsc pracy
          rocznie.

          Najwieksza strata - tak wielka, ze nie wyrazalna w liczbach - byla w serii kryzysow dostawy
          ropy naftowej spowodowanej napascia Izraela na jego sasiadow w wojnie 7-dniowej w 1967
          roku i budowa Strategic Petroleum Reserve (zapasu).

          Wojny Izraela z Arabami po roku 1973 kosztowaly USA 750 miliardow do 1 tryliona.

          Kiedy Izrael zaczal przegrywac wojne z Arabami, Nixon zgodzial sie na dostarczenie broni, co
          wywolalo embargo na rope i co przynioslo straty 600 miliardow w straconym GDP i dodatkowych
          450 miliardow w podwyzszonej cenie ropy.

          Sam kryzys 1973 roku kosztowal ekonomie USA 900 do 1.200 miliardow.

          Wedlug licznika, prowadzonego przez autorow witryny internetowej www.wrmea.com, Izrael
          biezaco zainkasowal 88.2 mld., nie liczac ukrytych kosztow, jak utrata odsetek przez wczesne
          wyplacenie pomocy i "parkowanie" w ukrytych kontach, oraz pomocy Ministerstwa Obrony w
          uzbrojeniu w 2002 na sume 5,45 mld.

          Ostatnia pozyczka 9 mld pewnie zostanie splacona przez podatnikow amerykanskich.

          Ostatni raport Congressional Research Center wykazuje, ze Izrael otrzymal 42 mld
          "przebaczonych" pozyczek.

          Pomoc dla Izraela kosztuje statystycznego Amerykanina 10.000 dol. rocznie.

          Konflikt izraelsko-palestynski kosztowal kraje, takie jak Polska, Sowiety-Rosja itd, lacznie 6 do
          12 trylionow dolarow.

          Dane z 19.9.2003:
          www.rense.com/general41/trill.htm
          www.wrmea.com.


          Na mocy porozumienia pokojowego w Camp David w roku 1973
          Izrael otrzymuje 3 mld.
          Zas Egipt 2 mld rocznie po to, "aby sie miedzy soba nie tlukli".
          I nie tluka sie.
          Do czasu.
          .
        • Gość: g14 Re: Nędza w USA IP: *.dipool.highway.telekom.at 28.09.03, 18:40
          Gość portalu: A napisał(a):

          > Statystyki "o biedzie" sa zwykle dosc subiektywnymi kompilacjami i
          > interpretacjami informacji statystycznej o dochodach, cenach, oplatach,
          > podatkach itd. Dlatego trzeba sie z duza rezerwa odnosic do takich gotowych
          > opracowan. Co ma oznaczac termin "granica biedy"? Czy wyznacza ja obsolutny
          > czy tez wzgledny poziom dochodu ? Porownanie zarobku w jednym kraju z
          > zarobkiem w innym niewiele mowi bo raczej nalezaloby porownywac sile nabywcza
          > tych dochodow w obu krajach a takze inne swiadczenia, ktore ludzie otrzymuja na
          >
          > roznych etapach zycia z roznych zrodel.
          > Bardziej realnym - moim zdaniem - problemem jest koncentracja dochodow i
          > ciagle "oddalanie sie biegunow" dochodowosci. Ale aby to zjawisko badac trzeba
          >
          > uzyc innych, bardziej skomplikowanych metod statystyczny. Na tym tle
          > ponadnarodowe interesy korporacji wielonarodowych powoduja "przesuwanie" sie
          > dochodow z jednych krajow do innych (np. przetworstwo z USA i EU do Azji). To
          > na niewatliwy wplyw na poziom i stratyfikacje dochodow.
          > Pozdrowienia,
          > A
          Wydaje mi się ,ze informacja o strukturze wydatków, ma bardzo istotne znaczenie przy określaniu granicy biedy. Oczywiście struktura wydatków statystycznego Kowalskiego, nie jest struktura wydatków każdego Kowalskiego. Tym niemniej przyjmowanie struktury wydatków z lat 60-siatych do określania granicy biedy w roku 2002, jest nadużyciem. Brakuje mi opisowego określenia tej granicy. W Austrii np., za biednego uważa się człowieka, który nie może sobie pozwolić na inne spędzanie wolnego czasu niż telewizja. Nie stać go na jedzenie poza domem, urlop itd.
          Globalizacja i eksport stosunkowo prostych miejsc pracy do krajów biednych, jest główną przyczyna biedy i rozwarstwiania dochodów w krajach bogatych. Tu zgadzam się z Tobą całkowicie.
          Pozdrawiam
    • Gość: JGA Re: Kontrolowana hiperinflacja w USA??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 28.09.03, 04:38
      Federal Reserve robi wszystko, aby zwiekszyc inflacje. Rekordowo niskie stoppy
      procentowe prowadza do wzrostu "balonow" cen nieruchomosci i zadluzenia.

      -----------------
      Grant’s Interest Rate Observer dissected the flows for the week ending May 28,
      2003. The Federal Reserve “increased its earning assets – repurchase
      agreements, Treasury securities, etc. – by $8.7 billion, in the process
      creating exactly $8.7 billion of new liabilities, i.e., dollar bills.” That’s
      only the half of it. Globalization produces winners and losers. The U.S.
      dollar remains the big winner since “Central Banks the world over buy [the
      dollar] by the 18-wheelerful, their purchases….in the May 28 banking week
      [were $10.9 billion].” That is a total of $19.6 billion “called into existence
      by the world’s central banks in only five business days.”
      -----------
      Obecnie amerykanie zmuszeni sa "pozyczac" okolo 20 mld na tydzien, czyli 1000
      mld rocznie (10% amerykanskiego PKB rocznie).
      Powyzsze swiadczy o tym, ze Fed zamierza spowodowac gwaltowny wzrost inflacji,
      ktora bedzie wzmocniona spadkiem kursu US$.
      Doprowadzi to do dalszego zubozenia amerykanow (szczegolnie emerytow) i
      powiekszenie sie grupy ponizej granicy ubostwa. W oczekiwaniu wzrostu
      negatywnych nastrojow spolecznych wprowadza sie ustawy ograniczajace swobody
      obywatelskie pod pozorem zagrozenia terroryzmem.



      • Gość: Alen Re: Kontrolowana hiperinflacja w USA??? IP: *.i-one.at 28.09.03, 09:55
        Gość portalu: JGA napisał(a):

        > Federal Reserve robi wszystko, aby zwiekszyc inflacje. Rekordowo niskie
        stoppy
        > procentowe prowadza do wzrostu "balonow" cen nieruchomosci i zadluzenia.
        >
        > -----------------
        > Grant’s Interest Rate Observer dissected the flows for the week ending Ma
        > y 28,
        > 2003. The Federal Reserve “increased its earning assets – repurcha
        > se
        > agreements, Treasury securities, etc. – by $8.7 billion, in the process
        > creating exactly $8.7 billion of new liabilities, i.e., dollar bills.” Th
        > at’s
        > only the half of it. Globalization produces winners and losers. The U.S.
        > dollar remains the big winner since “Central Banks the world over buy [th
        > e
        > dollar] by the 18-wheelerful, their purchases….in the May 28 banking week
        >
        > [were $10.9 billion].” That is a total of $19.6 billion “called int
        > o existence
        > by the world’s central banks in only five business days.”
        > -----------
        > Obecnie amerykanie zmuszeni sa "pozyczac" okolo 20 mld na tydzien, czyli
        1000
        > mld rocznie (10% amerykanskiego PKB rocznie).
        > Powyzsze swiadczy o tym, ze Fed zamierza spowodowac gwaltowny wzrost
        inflacji,
        > ktora bedzie wzmocniona spadkiem kursu US$.
        > Doprowadzi to do dalszego zubozenia amerykanow (szczegolnie emerytow) i
        > powiekszenie sie grupy ponizej granicy ubostwa. W oczekiwaniu wzrostu
        > negatywnych nastrojow spolecznych wprowadza sie ustawy ograniczajace swobody
        > obywatelskie pod pozorem zagrozenia terroryzmem.
        >
        >
        >
        Tak to prawda , ograniczanie swobód obywatelskich w USA to coś okropnego .
        W kraju o takich tradycjach wolnościowych obecnie wygląda następująco ,
        mogą znikać ludzie bez powiadomienia rodziny i najbliższych .
        Można sobie wyobrazić do jakich nadużyć będzie dochodziło i jakie będą one
        miały wpływ na rozwój swobód obywatelskich . Ile niewinnych ofiar pociągnie te
        prawo za sobą .
        Umożliwi to również usuwanie przeciwników politycznych czy gospodarczych .

        Alen.

Pełna wersja