madzia.zbuczek
02.08.08, 15:16
Droga Rodzino Radia Maryja!
Chciałabym się podzielić moimi wrażeniami z pielgrzymki na Jasną Górę w dniu
13 lipca br. Otóż mieszkam w Warszawie i przed wyjazdem na pielgrzymkę
wyobrażałam sobie, że ze stolicy Polski mało osób będzie podążało na spotkanie
Rodziny Radia Maryja. Było dla mnie wielką niespodzianką to, kiedy na każdym
skrzyżowaniu w Warszawie widziałam autokary skręcające w tym samym kierunku co
nasz. Jaki to był piękny widok, potok autokarów, autokar za autokarem. W
Częstochowie musieliśmy długo szukać miejsca do zaparkowania, gdyż wielki
parking przyklasztorny był zapełniony po brzegi, tak samo było na parkingach
ulicznych. Na szczęście udało nam się zdążyć na godz. 11.00 na Mszę św., gdzie
czekała nas następna piękna niespodzianka. Przez całą Mszę św. nad głowami
kilkuset tysięcy pielgrzymów fruwało kilkanaście jaskółek. Te małe ptaszki są
zwiastunami wiosny. To tak, jakby przyniosły nam wiadomość, że teraz
przychodzi czas dla dobra. Jeden z księży na antenie Radia Maryja nazwał tę
piękną Mszę św. "wiosną Kościoła". Niespodziankę zrobiła też pogoda. Podczas
Eucharystii było pięknie - słońce i trochę chmur. Aż tu gdy ksiądz zaczął
błogosławić zebranych, lunął deszcz - tak jakby błogosławieństwo wylało się na
zgromadzonych też z nieba. Po chwili znów zaświeciło słońce. Ale to jeszcze
nie koniec niespodzianek. Wracamy. Przez niemal całą drogę jedziemy podczas
burzy, co chwilę błyska. W Warszawie też burza. W domu włączam Radio Maryja i
co słyszę? Dzwonią pielgrzymi z różnych stron Polski i mówią, że u nich jest
burza z piorunami. Odniosłam wrażenie, iż cała Polska była ogarnięta jedną
wielką burzą z piorunami. Jeszcze do tego dochodzi fakt, że spotkanie na
Jasnej Górze odbyło się 13, czyli w dniu Matki Bożej Fatimskiej. Myślę, że
przyniesie ono wiele dobrych owoców.
Wiesława Sasin, Warszawa
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=cz&dat=20080801&id=main