Gość: jacek72
IP: 200.6.42.*
12.01.02, 03:18
Pro-zydowskie lobby na tym forum stara sie nas przekonac , ze Izrael to " miod - malina ".
Ze to niby jedyna demokracja na bliskim wschodzie. Wszyscy obywatele sa traktowanie z respektem i
szacunkiem . Tylko te araby sa "be".
Ulubionym argumentem lobby , jest oczywiscie nieustanne porownywanie praw czlowieka w Izraelu i
sasiadujacych krajach . I nie ukrywam , ze maja tutaj racje . Wiekszosc krajow arabskich ma gdzies
prawa swoich obywateli.
W Izraelu sprawa wyglada troche lepiej . Zydowska czesc ludnosci Izraela posiada prawa podobne
do mieszkancow Europy . Ale w tym miejscu konczy sie demokracja jaka my znamy.
Nastepny przystanek - to rasizm.
Wezmy dla przykladu prawo do podwojnego obywatelstwa.
Izrael tak jak wiele innych krajow przyjmuje uchodzcow ( z tym ,ze w przypadku Izraela przewazajaca
wiekszosc pochodzi z aliyah - czyli zydowska emigracja) .
Kazdy zydowski emigrant automatycznie zostaje obywatelem Izraela z chwila wjazdu do kraju.
Dostaje w reke paszport izraelski , nawet jesli nie mowi slowa po hebrajsku.
Dodatkowo, prawo izraelskie pozwala takiemu uchodzcy zatrzymac obywatelstwo swojego kraju
urodzenia. >podwojne obywatelstwo<
I tu zaczyna sie problem rasizmu. Bowiem tylko zydzi izraelscy maja prawo do posiadania podwojnych
obywatelstw. Wyobrazmy sobie , Janka Kowalskiego , Polaka z krwi i kosci .
Pojechal biedak do Izraela na saksy. Poznal zydowke , Moire. Milosc od pierwszego wejrzenia.
Wzieli slub, 3 dzieci. Wielka milosc. Po kilku latach , Janek idzie do urzedu paszportowego zlozyc
papiery o obywatelstwo. Niestety dowiaduje sie , ze warunkiem na otrzymanie obywatelstwa Izraela
jest zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego.
Gdyby nasz Jan byl Polakiem z matki zydowki , nie byloby problemu z podwojnym obywatelstwem.
Wezmy drugi scenariusz.
Nasz Jan jest praktykujacym katolikiem. Chce wziazc legalny slub z Moira w Izraelu.
( zalozmy , ze Jan ma pozwolenie na pobyt )
W kazdym demokratycznym kraju , nasz Jan nie mial by zadnych problemow z poslubieniem Moiry.
Czy w Polsce , Portugali czy Ukrainie.
W Izraelu natomiast , Jan slubu nie moze wziasc legalnie , bo sluby cywilne sa niedozwolone !
Prawo Izraela nie rozpoznaje slubow cywilnych. Tylko sluby zatwierdzone przez Rabina sa uznawane
za legalne . Pamietajmy , ze Jan nie przechrzcil sie na judaizm , jest ciagle katolikiem .
Zaden rabin w Izraelu slubu Moirze i Janowi nie da.
Jakie alternatywy ma Jan ?
1.Przejsc na judaism
2.Zyc z Moira na kocia lape -
3.Olac Moire i wrocic do Polski - i zyc w godnosci jako rowny obywatel.
W prawdziwie demokratycznym kraju , Jan takich problemow by nie mial.
Fundamentalnym aspektem zachodniej demokracji jest rownosc wszystkich obywateli , bez wzgledu
na ich kolor skory i wyznanie lub pochodzenie.
Izrael nie zasluzyl na miano "demokracji" . Przypomina mi on raczej Frankensteina , stwora ktory
czlowiekiem nie jest ale bardzo chce nim byc.