Dodaj do ulubionych

Moralne molestowanie - archiwum

12.10.03, 19:51
O MOLESTOWANIU MORALNYM.POD UWAGĘ RÓŻNYM SCEPTYKOM
Autor: tyu@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 01-08-2002 18:37 zarchiwizowany

Niniejszy tekst dedykuję:

Sceptykowi - z życzeniami, by choć raz spróbował coś przeczytać i zrozumieć,
zanim skomentuje,

Miriam - z życzeniem, by przejrzała się w nim jak w lustrze, wierniej
odbijającym rzeczywistość, niż obecne jej zwierciadełko

i hersztowi "pacynek" - z życzeniami wszystkiego najgorszego.

Różni tacy na Forum wyśmiewają się z prób obrony dyskutantów przed
zorganizowaną agresją i zaszczuwaniem. Coś takiego, ich zdaniem, nie
istnieje! Zresztą, patrzcie - śmieją się - niby zadręczony(a), a pisze nadal!
Przez analogię: czy np. zbiorowy gwałt, to coś nagannego? Czy można karać
kogoś za tę odrobinę przyjemności, jaką sobie podarował? Przecież te niby
ofiary - żyją, chodzą... Niektóre nawet nadal potrafią się śmiać...

Sierpniowy numer miesięcznika "Charaktery" zamieszcza artykuł pt. "Ukryta
agresja" - wywiad z psychoanalitykiem i psychoterapeutką Marie-France
Hirigoyen. Zawiera on wyjaśnienie mechanizmu pewnych działań pewnych osób -
m.in. na tym Forum. Animatorom "pacynek", ale nie tylko. Oto skrócona wersja
tego artykułu.

Pojęcie "molestowanie moralne" opisuje zachowania subtelne, mające na celu
zniszczenie drugiej osoby w taki sposób, aby inni w ogóle tego nie
spostrzegli.
Molestowanie moralne polega na niszczeniu psychologicznym drugiej osoby za
pomocą słów, wrogich zachowań i drobnych incydentów. Rzeczą destrukcyjną są
nie tyle te drobne działania, co ich powtarzalność. Nigdy nie mamy do
czynienia z otwartym konfliktem, w którym atakowany mógłby się bronić.

Atakujący konsekwentnie zaprzecza, że jest agresywny. Jednocześnie jest
przeświadczony, że to on ma zawsze rację i że jego ofiara zasłużyła na takie
traktowanie. Stara się ją zdominować i traktuje jak przedmiot: gdy przestaje
być użyteczny, zostaje po prostu wyrzucony. Aby ofiara nie zorientowała się,
że ma miejsce agresja i reagowała tak, jak chce agresor, stosuje on
molestowanie w sposób podstępny. Bardzo dba o to, aby ofiara nie zorientowała
się, że ma do czynienia z przemocą i pochwyceniem. Zręcznie unika
bezpośrednich odpowiedzi na pytania lub odpowiada nie wprost. W ten sposób
ofiara nie może być pewna, czy agresor kłamie, czy mówi prawdę, i pozostaje w
stanie niepewności i zwątpienia. Taki sposób traktowania ofiary może
doprowadzić do choroby psychicznej. Odkryto to przy okazji studiów nad
schizofrenią. Agresorowi chodzi także o to, aby odizolować ofiarę od osób i
rzeczy mogących być dla niej oparciem, a nawet doprowadzić do tego, żeby
otoczenie zaatakowało ją. Celem działań agresora jest dominacja i wywyższenie
siebie, dlatego musi poniżyć i upokorzyć kogoś innego.

Zazwyczaj ofiary molestowania wcale nie są osobami słabymi. Wręcz przeciwnie,
często mają silną osobowość, są tak żywotne, pogodne i radosne, że ma się
ochotę być takim, jak one. Często są też bardziej uzdolnione. Główne motywy
molestowania moralnego, to przede wszystkim zawiść i zazdrość, chęć odebrania
komuś tego, czym się wyróżnia i przyswojenia tej cechy sobie. Oczywiście jest
to niemożliwe, więc agresor dąży do zniszczenia tej zalety u swojej ofiary.

Jakie konsekwencje zdrowotne ma molestowanie moralne?
Pierwszą konsekwencją jest destabilizacja psychiczna, pojawia się także wiele
poważnych problemów psychosomatycznych. Można powiedzieć, że to, co nie może
być wyrażone słowami, zostaje wyrażone przez ciało. Często mamy także do
czynienia ze stanami depresyjnymi, niekiedy prowadzącymi do prób
samobójczych. Podobnie jak w przypadku bezpośredniego ataku, gwałtu czy
napaści z bronią w ręku, molestowanie moralne też ma konsekwencje
długofalowe. Człowiek nie potrafi zapomnieć agresji, której był ofiarą.
Nieustannie wraca do niej myślami. Stara się unikać sytuacji i miejsc, w
których był molestowany.

W jaki sposób można się bronić przed taką formą agresji?
Trzeba odważyć się na konfrontację z agresorem i nazwać rzeczy po imieniu:
domagać się sprecyzowania zarzutów, wyjaśnień i uściśleń. To niekiedy może
powstrzymać agresora. Agresorzy zazwyczaj nie są ludźmi odważnymi. Warto też
notować wszystkie przejawy agresji. Przede wszystkim po to, aby móc
przypomnieć sobie, co się wydarzyło. Akty agresji są czasem tak subtelne, że
jeśli się ich nie notuje, umykają z pamięci.

Jaki typ ludzi dopuszcza się molestowania moralnego?

Autorka określa ich mianem osobników perwersyjno-narcystycznych. Są to
ludzie, którzy mają skłonność do traktowania innych jak PRZYDATNYCH
PRZEDMIOTOW i którzy nie odczuwają żadnych wyrzutów sumienia z powodu ich
wykorzystania. Jedynym celem tych osobników jest dojście do władzy i
dominacja nad innymi.
Zazwyczaj są to osoby, które nadmiernie rozwinęły sferę intelektualną kosztem
sfery emocjonalnej. Im bardziej są inteligentni, tym bardziej są destrukcyjni.
Istnieje różnica między neurotykiem a osobnikiem perwersyjno-narcystycznym.
Neurotyk będzie miał poczucie winy, lub przynajmniej postawi sobie pytanie na
temat słuszności swego postępowania. Osobnik perwersyjno-narcystyczny uważa
swoje postępowanie za normalne i uzasadnione.

W jaki sposób stali się agresorami?
W większości przypadków w dzieciństwie byli traktowani jak przedmioty, byli
maltretowani... Niekiedy - byli dziećmi ubóstwianymi przez swoje matki lub
zastępujące je osoby, nie mieli żadnych ograniczeń. Nie zdają sobie sprawy z
egzystencji innych.

(...)

Tych, których dziwi mój cytat - niechaj dziwi.
Warto zastanowić się nad definicjami podanymi wyżej.
Tak sądzę. Autor - nieistotny. Temat istotny.
Może to ktoś przeczyta. Ogólnie wątek może "łupnąć" w dół - nie obchodzi mnie
to. Kto ma głowę na karku, i szczęście, żeby zdążyć trafić na ten wąteksmile
jego sprawa.

M.,
Obserwuj wątek
    • Gość: AdamM Droga Miriam, IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 19:55
      Piszesz o problemach, z ktorymi mialem okazje posrednio lub bezposrednio
      zetknąc się nie raz jeden. Psychopaci sa wśród nas - tylko tak mogę to
      skomentować.

      A.
    • rycho7 czy adresujesz to do forum swiat? 12.10.03, 20:01
      Ja na FS dawno nie bywalem i nawet nie wiem, czy grupa do ktorej to adresujesz
      nadal tam buszuje.
      • Gość: AdamM A ja myślę, ze Miriam zna ten IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 20:04
        rodzaj zachowania z FA i w moim przekonaniu sama była jego ofiarą.

        A.
    • d_nutka Re: Moralne molestowanie ___ do Miriam 12.10.03, 20:14
      Miriam
      ja wiem dlaczego wyciągnęłaś ten tekst i dlaczego akurat teraz.
      jesteś bardziej podła niż mogłabym nawet ja przypuszczać
      a jeszcze tak niedawno tłumaczyłam pewnej osobie, że istnieją okoliczności
      łagodzące dla twojego postępowania.
      zmieniam zdanie od tej chwili
      ciebie już NIC nie tłumaczy
      jesteś podła i podstępna manipulantka,i NIC nie tłumaczy twojej podłości bez
      względu na to ile krzywd ktokolwiek kiedykolwiek uczynił tobie bezpośrednio lub
      twoim przodkom

      d_nutka
      • d_nutka Re: i jeszcze jedno ___ do Miriam 12.10.03, 20:37
        nie przypuszczałam, że twoja nienawiść aż tak ciebie zaślepi, że okażesz
        również swoją głupotę obok swojej podłości.
        do tej pory mniemałam, że to Gini "robi" tu za forumową pierwszą naiwną
        gratuluję towarzystwa
        d_
        • miriamfirst_ Re: i jeszcze jedno ___ do Miriam 12.10.03, 22:15
          Danutko, nie mogę powstrzymać śmiechu czytając o tym, że wiesz, z jakiego
          powodu ja to "wyciągnęłam". Nie możesz zupełnie wiedzieć, bo tego nie wie (może
          jeszcze) nikt oprocz mnie. Tekst tej osoby - inteligentnie napisany - został
          przypomniany przeze mnie bez żadnych forumowych okoliczności.

          Pisząc do mnie z taką świszczącą wściekłością i idiotyczną pewnością o
          prawdziwości tego, co tam sobie wymyśliłaś, mogę wykonać w Twoją stronę gest
          będący machnięciem ręki. Nie na Ciebie! Na to co napisałaś.
      • Gość: Krzys52 Niepotrzebnie zdenerwowalas sie Danusiu :)) IP: *.proxy.aol.com 12.10.03, 22:49
        Wedlug mnie miriamfirst_ rzeczywiscie nie miala nkogo konkretnego na mysli. Ot -
        zwyczajem Perly, ktory zaczyna jakis temat i natychmiast bierze dupe w troki,
        po czym znika na tydzien - tak i ona wpadla na pomysl by cos wrzucic do kotla i
        poczekac. Zobaczyc co z tego wyniknie.
        .
        Jak na moj gust wyniknie z tego niezla awantura bo np. jedni zaczna sie
        samooskarzac, a inni wysuwac swoich kandydatow na molestujacych. Odbedzie sie
        powszechny rachunek sumienia - zarowno anonimowy jak i wyrazony w tym watku.
        Odtad religijnym niejako. Co to oznacza - wielki ubaw, jak sie juz zapewne
        domyslasz, Danusiu.
        .
        Pzdr.
        K.
    • Gość: doku Zidiociali kwietni wracają jeszcze bardziej ... IP: *.chello.pl 12.10.03, 23:40
      ... porąbani. Czyżby to pierszy efekt reformy służby zdrowia - dostęp do
      komputera?
    • Gość: polishAM Re: Moralne molestowanie - archiwum IP: *.nas53.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 13.10.03, 00:31
      To jest bardzo ciekawe opracowanie. Pierwsze, kim był Tyu. Wydaje mi się, że
      raz miałem z nim konwersację. Chodziło chyba o zarobki nauczycieli. Trochę się
      posprzeczaliśmy, bo ja zakładałem, że praca w szkolnictwie to powołanie, a
      pieniądze powinno traktować się drugorzędnie. Wtedy wydawało mi się, że facet
      pracował w szkolnictwie. Potem dowiedziałem się o tej aferze pt. Miriam versus
      Tyu itd. I mówię, to stara historia jak świat. Jeżeli dwie osoby się dobiorą i
      jedno widzi, że czuje sie niezbyt swobodnie w towarzystwie drugiej, to ja
      jestem raczej za zdecydowanym i jasnym przedstawieniem sprawy. Tyu, mówię nie
      wiedział z kim ma do czynienia, to trochę zabawne z tym wysyłaniem prezentów.
      Mi się czasami zdarza wysyłać kartki dla ładniejszych tellerek z banków. I
      robię to w ten sposób, że one nic nie wiedzą a mam ich imię i nazwisko z wire
      transferów, których wiele wysyłam. Potem pytam się czy dostały moją kartkę i
      zawsze jest sporo śmiechu i zabawy, bo one nie wiedziały od kogo to było.
      Zawsze przecież trochę urozmaicenia w życiu prywatnym. Ale mówię to był świetny
      artykuł i nikt nie ma wątpliwości, że wobec nikogo nie stosuję tu brudnych
      chwytów. Dzieciństwo miałem szczęśliwe.
      • d_nutka Re: Moralne molestowanie - archiwum 13.10.03, 09:36
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Dzieciństwo miałem szczęśliwe.

        a udowodnij!
        a słyszał co o micie szczęśliwego dzieciństwa?
        pod kloszem
        jak kurczak w inkubatorze
        i co z takiego może wyrosnąć?
        sami tu widzimy

        kochasz mity poliszchamie?
        mit bogatej i dobrej ameryki też?
        i dobrego wuja sama?

        no sam widzisz, że do 50 tki ci daleko jeszcze smile
        d_
    • gini Re: A to ciekawe, 13.10.03, 10:18
      Czy nie uwazasz Miriam, ze to co zrobil Perla ostatnio , bardzo przypomina to
      co opisuje autor?Charakterysteczny, brak odpowiedzi na bezposrednio postawione,
      pytania.
      Nie wspomne, o panu Snajperze, ktory pod kazdym moim postem, dopisuje, ze Gini,
      jest kretynka, Gini to tucznik itd...
      Bardzo wspomogl Perle piszac, ze przez poczte pantoflowa, sie dowiedzial co
      zrobilam, tylko jakos nie podzielil sie z nikim ta wiedza.
      Miriam moze, Ty sie podzielisz w koncu.
    • Gość: perli Cang K' o-cia IP: 81.210.11.* 13.10.03, 15:48
      Cisza
      Błękitne pagórki nie mówią ni słowa
      I ja też milczę.
      Zatrzymał się czas.
      Tak w zamyśleniu na siebie patrzymy.
      Spuszczam oczy.
      Ku płynącej wodzie.
      Płynąca woda
      Podnosi oczy
      Do mnie.
      Ty, czerwonookie, zachodzące słońce,
      Proszę ciebie, nie wydaj sekretu!
      tł. Czechu Miłosz

      perli

      Sun Zi powiada
      ****kobieto (Miriam znaczy się) jeśli lubisz Tyu posty Jego drukować będziesz i
      cytować cyklicznie, dopóki gmina datki na nieschnący tusz fudować Ci będzie.
      • miriamfirst_ Re: Cang K' o-cia 13.10.03, 18:34
        Gość portalu: perli napisał(a):

        > Sun Zi powiada
        > ****kobieto (Miriam znaczy się) jeśli lubisz Tyu posty Jego drukować będziesz
        i cytować cyklicznie, dopóki gmina datki na nieschnący tusz fudować Ci będzie.

        Oj... perli. Nie dokazuj, miła - nie dokazuj... smile
        • Gość: perli a co....aj waj ku-ku IP: 81.210.11.* 14.10.03, 11:08
          miriamfirst_ napisała:

          > Gość portalu: perli napisał(a):
          >
          > > Sun Zi powiada
          > > ****kobieto (Miriam znaczy się) jeśli lubisz Tyu posty Jego drukować będzi
          > esz
          > i cytować cyklicznie, dopóki gmina datki na nieschnący tusz fudować Ci
          będzie.
          >
          > Oj... perli. Nie dokazuj, miła - nie dokazuj... smile
          >

          ...Miriam mi zrobisz.
          Po pierwsze miła Miriam ja nie dokazuję raczej ale wiersz jeno bardzo piękny
          cytuję. A co błękitne skośnookie pagórki gminną garkuchnię zaatakowały?
          A co było wczoraj na obiad?
          Frytki, faks panierowany i mizeria oj?
          Przepraszam bardzo !
          Już mnie nie ma.
          No!smile

          perli

          Pamiętasz film Kieślowskiego z Lindą i trzy rózne rozwiązania pewnego problemu?
          Przypadek czy jakoś tak. Ty wiesz lepiej.

          • miriamfirst_ Re: a co....aj waj ku-ku 14.10.03, 17:54
            Gość portalu: perli napisał(a):

            > miriamfirst_ napisała:
            >
            > > Gość portalu: perli napisał(a):
            > >
            > > > Sun Zi powiada
            > > > ****kobieto (Miriam znaczy się) jeśli lubisz Tyu posty Jego drukować
            > będzi
            > > esz
            > > i cytować cyklicznie, dopóki gmina datki na nieschnący tusz fudować Ci
            > będzie.
            > >
            > > Oj... perli. Nie dokazuj, miła - nie dokazuj... smile
            > >
            >
            > ...Miriam mi zrobisz.
            > Po pierwsze miła Miriam ja nie dokazuję raczej ale wiersz jeno bardzo piękny
            > cytuję. A co błękitne skośnookie pagórki gminną garkuchnię zaatakowały?
            > A co było wczoraj na obiad?
            > Frytki, faks panierowany i mizeria oj?
            > Przepraszam bardzo !
            > Już mnie nie ma.
            > No!smile
            >
            > perli
            >
            > Pamiętasz film Kieślowskiego z Lindą i trzy rózne rozwiązania pewnego
            problemu?
            > Przypadek czy jakoś tak. Ty wiesz lepiej.
            >
            >
            Gdybys tego faksu nie wspomniala, post bylby "korzystny", uzywajac przedziwnego
            jezora polskiego i tego kogos, kto Xięgę I-ching tłumaczył.
            Przypadek, tak.
            Dziękuję. Nawet nie Wiesz, jak mi pomogłaś.
            Panuj nad formą bardziej - jakby powiedział Sted/
            • gini Re: a co....aj waj ku-ku przeoczylas Miriam 14.10.03, 18:49
              Czy nie uwazasz Miriam, ze to co zrobil Perla ostatnio , bardzo przypomina to
              co opisuje autor?Charakterysteczny, brak odpowiedzi na bezposrednio postawione,
              pytania.
              Nie wspomne, o panu Snajperze, ktory pod kazdym moim postem, dopisuje, ze Gini,
              jest kretynka, Gini to tucznik itd...
              Bardzo wspomogl Perle piszac, ze przez poczte pantoflowa, sie dowiedzial co
              zrobilam, tylko jakos nie podzielil sie z nikim ta wiedza.
              Miriam moze, Ty sie podzielisz w koncu.


              • miriamfirst_ Re: a co....aj waj przeoczylas Miriam 14.10.03, 22:32
                gini napisała:

                > Czy nie uwazasz Miriam, ze to co zrobil Perla ostatnio , bardzo przypomina to
                > co opisuje autor? Charakterysteczny, brak odpowiedzi na bezposrednio
                postawione, pytania.
                > Nie wspomne, o panu Snajperze, ktory pod kazdym moim postem, dopisuje, ze
                Gini, jest kretynka, Gini to tucznik itd...
                > Bardzo wspomogl Perle piszac, ze przez poczte pantoflowa, sie dowiedzial co
                > zrobilam, tylko jakos nie podzielil sie z nikim ta wiedza.
                >
                Miriam moze, Ty sie podzielisz w koncu.
                >
                >
                Gini, brak odpowiedzi Perły podyktowany jest - jak mniemam na 100 % wink
                brakiem dostępu do netu. Nie jestem także na bieżąco z lekturą Waszych postów -
                wobec czego jest mi zająć jakiekolwiek stanowisko, zwłaszcza, że - podkreślam -
                nie wiem, co Ty ZROBIŁAŚ. Bo piszesz, że Ty także nie Wiesz, co rzekomo
                zrobiłaś (trzymam się termonologii użytej)
                Powiem Ci Gini - ja także nie wiem. Serio.

                Pozdrawiam Cię serdecznie, życzę dobrej nocy lubo dobrego dnia, zależnie od
                pory, w jakiej przeczytasz te słowa ( co nastąpi, mam nadzieję )

                Miriam
    • andrzejg Trafiłem 13.10.03, 16:04
      miriamfirst_ napisała:

      Tych, których dziwi mój cytat - niechaj dziwi.
      Warto zastanowić się nad definicjami podanymi wyżej.
      Tak sądzę. Autor - nieistotny. Temat istotny.
      Może to ktoś przeczyta. Ogólnie wątek może "łupnąć" w dół - nie obchodzi mnie
      to. Kto ma głowę na karku, i szczęście, żeby zdążyć trafić na ten wąteksmile
      jego sprawa.

      M.,


      Zatopiłem?
      Pewnikiem nie.

      Pozdr.
      A.

      • oneczko poprawka Andrzeju z mojej strony - niech tonie_nt 13.10.03, 19:36
    • oneczko Trup wyciagną trupa z szafy (archiwum) - nt 13.10.03, 19:16
    • Gość: Krzys52 Ktos tu kogos molestowac oralnie usiluje :( . n/t IP: *.proxy.aol.com 13.10.03, 20:29
    • Gość: Krzys52 Moralne molestowanie - specjalnie dla Kasztana IP: *.proxy.aol.com 14.10.03, 16:25
      czyli Dachsa, gdyby ktos nie wiedzial
      • dachs Hustawka nastrojow :((( 14.10.03, 16:44
        Wyglada na to, ze jestem juz bliski sukcesu. smile))))
        Swiadczy o tym nastepujacy fragment z tekstu Tyu:

        "Jakie konsekwencje zdrowotne ma molestowanie moralne?
        Pierwszą konsekwencją jest destabilizacja psychiczna, pojawia się także wiele
        poważnych problemów psychosomatycznych. Można powiedzieć, że to, co nie może
        być wyrażone słowami, zostaje wyrażone przez ciało. Często mamy także do
        czynienia ze stanami depresyjnymi, niekiedy prowadzącymi do prób
        samobójczych."

        Na tym polu musze jednak jeszcze popracowac smile))

        "Człowiek nie potrafi zapomnieć agresji, której był ofiarą.
        Nieustannie wraca do niej myślami."

        Pelen sukces, hurraaaa smile)))

        "Stara się unikać sytuacji i miejsc, w których był molestowany."

        No nie, chyba jednak cieszylem sie za wczesnie sad(((((((((((
        Ale pozostaniemy dalej w kontakcie, Uszatku. smile))
        papatki
        • Gość: Krzys52 Zgadza sie - Molestujacy to Ty IP: *.proxy.aol.com 14.10.03, 17:26
          Tyle tylko, ze nie udalo ci sie ze mna, ty maly zakompleksiony pokurczu.
          Co nie znaczy, ze nie wstrzasa mna poczucie obrzydu, na sama mysl o twoich
          probach dobrania sie do mojej psychiki. Bez wzgledu na odpornosc czuje sie
          jednak te brudne lapy...
          Moja wysoka wrazliwosc pozwala wprawdzie na kilometr wyczuc takie mendy jak ty,
          niemniej jej zasluga jest, niestety, odnotowanie i zakonotowanie tego
          wstretnego doswiadczenia.
          .
          Na marginesie, nie wiem czy przypadkowo, ale przytoczony przez Tyu tekst byl
          takze o nim. Pewnie dlatego tak sie lubiliscie. Pokrewnosc dusz.
          .
          K.P.
          • dachs Re: Zgadza sie - Molestujacy to Ty 14.10.03, 17:32
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > Tyle tylko, ze nie udalo ci sie ze mna, ty maly zakompleksiony pokurczu.

            Z pokora chyle glowe. Narazie mi sie nie udalo.
            Ale kompleksow nie mam, bede probowal dalej.

            > Co nie znaczy, ze nie wstrzasa mna poczucie obrzydu, na sama mysl o twoich
            > probach dobrania sie do mojej psychiki.

            No to juz jakis maly sukces jednak jest.
            Narazie wskazuje Ci droge.
            Jak juz sam dobierzesz sie do swojej psychiki to dopiero bedziesz mial poczucie
            obrzydu.

            > Na marginesie, nie wiem czy przypadkowo, ale przytoczony przez Tyu tekst byl
            > takze o nim. Pewnie dlatego tak sie lubiliscie. Pokrewnosc dusz.

            Zastrzezenia to juz prosze do autora zglaszac.
            I pamietaj, raczki na koldrze.
            smile)))
            • ada08 Borsuku i Krzysiu.... 14.10.03, 19:32
              ''... oj, chłopcy... źle się bawicie ...''

              sad
              a.
              • Gość: Krzys52 Re: Borsuku i Krzysiu.... IP: *.proxy.aol.com 14.10.03, 20:13
                no widzisz...(?)
                Wystarczylo, ze na troche musialas(?) gdzies odejsc surprised))
                .
                Jak to dobrze, ze znow jestes smile)))
                .
                Jeszcze goretsze, zatem
                K.
                • Gość: Krzys52 Popatrz tu Ado, jak sie o Ciebie Martwilem...:O) IP: *.proxy.aol.com 14.10.03, 20:21
                  ...bardzo bardzo.
                  .


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8482973&a=8492348
                  • ada08 Re: Popatrz tu Ado, jak sie o Ciebie Martwilem... 14.10.03, 20:33
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                    > ...bardzo bardzo.

                    ... niepotrzebnie, niepotrzebnie...

                    Co prawda grzybków żem usmażyła kupionych u babulki na rogu ulicy,
                    ale przecież grzyby mają, jak przeczytałam w jednym czasopiśmie kobiecym,
                    walory wyłącznie smakowe, a odżywczych walorów nie mają żadnych , skąd
                    więc ten mit ludowy o trujących walorach grzybków ???

                    Ale o czym to ja chciałam.... A o niczym smile) Tak zajrzałam tutaj smile)
                    a.
                    • Gość: Krzys52 Re: Popatrz tu Ado, jak sie o Ciebie Martwilem... IP: *.proxy.aol.com 14.10.03, 20:47
                      O, to przykre. Wspolczuje.
                      .
                      Ja znam sie na grzybach bardzo dobrze, ale tez nie kupuje grzybow - zbieram.
                      Nawiasem mowiac wybieram sie pod koniec tygodnia.
                      .
                      Czyli sama widzisz, ze slusznie martwilem sie o Ciebie surprised))
                      .
                      Cieplutkie - na pelne ozdrowienie
                      K.
                      • ada08 Krzysiu... Jak gęś z prosięciem :-)))). 14.10.03, 21:00
                        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                        > O, to przykre. Wspolczuje.
                        > .
                        > Ja znam sie na grzybach bardzo dobrze, ale tez nie kupuje grzybow - zbieram.
                        > Nawiasem mowiac wybieram sie pod koniec tygodnia.
                        > .
                        > Czyli sama widzisz, ze slusznie martwilem sie o Ciebie surprised))

                        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                        > O, to przykre. Wspolczuje.
                        > .
                        > Ja znam sie na grzybach bardzo dobrze, ale tez nie kupuje grzybow - zbieram.
                        > Nawiasem mowiac wybieram sie pod koniec tygodnia.
                        > .
                        > Czyli sama widzisz, ze slusznie martwilem sie o Ciebie surprised))
                        > .
                        > Cieplutkie - na pelne ozdrowienie
                        > K.
                        >

                        Krzysiu, na grzybach to się może i znasz, ale na mnie się nie znasz ! smile))
                        Z tego co do Ciebie napisałam niewiele lub nic zgoła zrozumiałeś smile))
                        Rozważam (w związku z tym) ewentualność zamilknięcia wiekuistego na
                        Twój widok smile)
                        Na razie... (tj. na dzisiaj - pa !!!) smile))
                        a.

                        > .
                        > Cieplutkie - na pelne ozdrowienie

                        A dziękuję, zachowam na czarną godzinę smile))
                        a.
                        • Gość: geriatra Ado IP: 200.58.55.* 14.10.03, 21:07


                          uwazaj by cie Krzysio nie obsral surprised
                        • Gość: Krzys52 OK. jesli nie lubisz by zyczliwosc Ci okazywac ... IP: *.proxy.aol.com 14.10.03, 21:08
                          ...cieplo, oraz zainteresowanie. sad Trudno.
                          .
                          K.
                          • Gość: geriatrakrzysia czego Krzysiu nie dotkniesz ... IP: 200.58.55.* 14.10.03, 21:11


                            zamieniasz w GOWNO !!!

                          • ada08 Re: OK. jesli nie lubisz by zyczliwosc Ci okazywa 14.10.03, 21:13
                            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                            > ...cieplo, oraz zainteresowanie. sad Trudno.
                            > .

                            Jak to - nie lubię ??? smile))
                            Bardzo lubię smile))
                            To już roześmiać się nie wolno , zeby obrazy nie spowodowac ?? smile
                            a.

                            '' sad Trudno'' - powiedział Krzyś przyjąwszy postawę godnościową
                            • Gość: Krzys52 Re: OK. jesli nie lubisz by zyczliwosc Ci okazywa IP: *.proxy.aol.com 14.10.03, 21:19
                              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                              > ...cieplo, oraz zainteresowanie. sad Trudno.
                              > .

                              Jak to - nie lubię ??? smile))
                              Bardzo lubię smile))
                              To już roześmiać się nie wolno , zeby obrazy nie spowodowac ?? smile
                              a.

                              '' sad Trudno'' - powiedział Krzyś przyjąwszy postawę godnościową
                              .
                              ::

                              surprised)))))))))))))) No to bardzo sie ciesze, ze udal mi sie obrazony mis surprised))
                              .
                              Cos Ty Ada. Nie obrazilbym sie na Ciebie, generalnie ujmujac, a w tym przypadku
                              nie bylo o co. Ponadto nie jestem synem obraznika - mam pogodna nature.
                              .
                              Cieplutkie, i musze juz wyjsc z domu
                              K.



                              • Gość: kasztan Krzysiu :))) IP: 200.58.55.* 14.10.03, 21:25


                                SPIERDALAJ
                              • Gość: kasztan Krzysiu :))) IP: 200.58.55.* 14.10.03, 21:25


                                SPIERDALAJ
                              • ada08 Re: OK. jesli nie lubisz by zyczliwosc Ci okazywa 14.10.03, 21:41
                                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                                > smile))))))))))))) No to bardzo sie ciesze, ze udal mi sie obrazony mis surprised))
                                > .
                                > Cos Ty Ada. Nie obrazilbym sie na Ciebie, generalnie ujmujac, a w tym
                                przypadku
                                >
                                > nie bylo o co. Ponadto nie jestem synem obraznika - mam pogodna nature.
                                > .
                                > Cieplutkie, i musze juz wyjsc z domu

                                No to fajnie smile
                                Do zobaczenia przy najbliższej okazji smile
                                a.
                      • Gość: sexuolog Krzysiu IP: 200.58.55.* 14.10.03, 21:05

                        tylko zebys sie nam na forum nie spuscil
              • dachs Re: Borsuku i Krzysiu.... 14.10.03, 20:30
                ada08 napisała:

                > ''... oj, chłopcy... źle się bawicie ...''

                Ado,
                Nie krzycz na Krzysia. On tu niewinny.
                To tylko ja sie bawie.

                pozdrawiam smile)

                borsuk
                • ada08 Re: Borsuku i Krzysiu.... 14.10.03, 20:46
                  dachs napisał:

                  >
                  > Ado,
                  > Nie krzycz na Krzysia. On tu niewinny.
                  > To tylko ja sie bawie.
                  >

                  A czy ja coś mówię ? Ja tylko cy(ta)tuję smile
                  Na mój gust, źle się bawicie, ale co mi do tego w końcu , no nie ? smile
                  a.
    • Gość: taurus Re: Moralne molestowanie - archiwum IP: *.ub.uni / *.ub.uni-heidelberg.de 14.10.03, 19:13
      Chcialam podziekowac M. za madre slowa. Wlasciwie w kilku zdaniach ujela
      wszystko, co trzeba bylo na ten drazliwy i jak bardzo aktualny temat. Moralne
      molestowanie jest dzuma konsumpcyjnego spoleczenstwa, w ktorym tylko
      konkurencyjna walka sie toczy.
      Na miejscu tych przemadzalych smialkow, ktorm sie wydaje ze znaja zycie,
      siedzialambym cicho, bo wlasnie zycie w tych punktach, w ktorych sie czlowiek
      najbardziej zarzekal, albo lepiej wszystko wiedzial jest bezlitosne i wystawi
      kazdego na probe.
      Taurus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka