Dodaj do ulubionych

BIEDNY MLODZIAN

IP: *.cm-upc.chello.se 15.10.03, 03:36
Szanowni Panowie, Mile Panie,

ostatnio coraz czesciej zastanawiam sie na ile wymknieta spod rezyserskiej
kontroli "sprawa Rywina" spowolnila, albo wrecz zniweczyla (wyraznie juz
wydawalo by sie zarysowane) malzenskie plany (szykujacego sobie stabilna,
polityczna przyszlosc) Pana Prezydenta - wobec legendarnego Redaktora GW wraz
z Jego (nieformalna specjalnie) Unijno-Gazetowa koteria.

Jeszcze rok temu wydawalo by sie, iz na przeszkodzie temu zwiazkowi nie stoi
nic, no... moze tylko niewiele warte uwagi - bara-bara przeszkody. Plod
planowanego zwiazku mial sie tak dobrze, iz nawet najlepsi specjalisci nie
brali pod uwage ewentualnosci poronienia.

Tymczasem (z poczatku niebrana na powaznie) dzialalnosc speckomisji sejmowej
spowodowala, iz oblubienica zaniemogla, gdy podczas przesluchan zaczelo
wychodzic na jaw, w jak niecny sposob prowadzila sie w okresie narzeczenskim.
Coraz to nowe informacje potwierdzajace przypuszczenia niezbyt cnotliwego
dbania o lono, jak rowniez picia z byle kim, codziennie dochodza do
wiadomosci publicznej i... (zdaje sie) powoduja, ze plany zwiazku coraz
bardziej posmierduja mariazem.

A wiec wyglada na to, iz Rodzice Prezydenta nie odwaza sie dzis oglosic
zapowiedzi.
Tem bardziej, iz ewentualnosc wyjscia na jaw nowych okolicznosci, ktore
moglyby wskazywac na Panny skandalicznosc powoduja, iz Pan Mlody - (w
sprawach publicznych procz drobnych klamstw niesplamiony) sam sobie juz chyba
czarna polewke gotuje.

A Panna Mloda ? W panice - (u) Kolendy dzis nawet nie zaspiewa...

Szkoda Go, byl byczy chlop i tylko jurnosc Go zmarnowala...:

"Miales chamie zloty rog
Miales chamie czapke z pior..."


Euromir
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 Bardzo madrze, P.Euromirze. Zapraszam na plebiscyt IP: *.proxy.aol.com 15.10.03, 04:03
      n/t
    • cs137 Re: BIEDNY MLODZIAN 15.10.03, 05:09
      Panie Euromirze! Nie przetlumaczylby Pan tego na polski (lub na angielski,
      wszystko jedno), bo ja tez bym chetnie przeczytal, co Pan pisze!

      Z uszanowaniem, Cees
      • Gość: EUROMIR ZADAM ODROBINY INTELEKTUALNEGO WYSILKU IP: *.cm-upc.chello.se 15.10.03, 05:27
        Szanowny Panie Ceesie,

        nie przetlumacze. Nawet na bliski mi szwedzki.
        A wie Pan czemu ?
        Zalezy mi mianowicie na tym, aby nawet takich umyslowych leniow jak Pan zmusic
        do odrobiny intelektualnego wysilku. Do rozsadnej, najezonej mysla dyskusji.
        Wowczas moze nasze FA ozyje. A rozmowy stana sie merytoryczne.
        I zapali sie przed nami "swietlana przyszlosc".

        Pozdrawiam serdecznie i zachecajaco:

        Euromir
        • Gość: n0str0m0 tlumaczenie z polskiego na jezyk habilitowany IP: 61.149.95.* 15.10.03, 06:53
          Szanowny panie Czeslawie

          Otoz siedze sobie przed komputerem, tak, wie pan, takim pudelkiem z ekranem i klawiatura...
          oczywiscie, zdaje sobie sprawe, ze pan wie o co chodzi w zarysach ogolnych (pomimo, iz w
          szczegolowa wiedze pana na ten temat wnikac nie bede, czegokolwiek by pan nie uzywal - czy
          Mac'a czy PC, obojetnie nawet na jakim procesorze by nie pracowal - osobiscie to ja "wolem
          motorolem", ale trudno, kazdemu wedlug zaslug i potrzeb...) Siedze wiec i czytam o tych
          zalotach opisywanych przez Pana Euromira, a jednoczesnie przypominaja mi sie slowa
          panskiego Wuja (nazwijmy go Wujem Y). Wuj ow, stary gawedziarz i w ogole wspanialy czlowek
          o dyscyplinie pompejskiego straznika wiezienia, wiedzy encyklopedystom nie zglabionej i
          umysle Cycero, przykladem dla wielu by mogl byc - potknal sie kiedys podczas spaceru w
          parku Pilsudskiego (to bylo przed wojna, po wojnie park ten byl przemianowany na park
          Mlodzierzy a obecnie nazywa sie Katedra Jana Pawla II, bo teren zostal zniwelowany pod
          budowe), potknal sie ow Wuj Y o wywrocony smietnik i rozsypane paproszki. Spojrzal w niebo i
          westchnal: "Teraz sie zacznie, wiem kto zawinil...".

          Przez lata cale nie rozumial wujowej przepowiedni, spuscizna wujowa (poparta informacjami od
          studentek z wymiany zagranicznej) stala sie jasna wszystkim, lecz nie sama z siebie, a z
          nawiedzonego wrecz, choc czasem beldnie branego za prostoduszne, tlumaczenia forumowego
          Docenta.

          Co sie zaczelo?
          Nieograniczona niczym wladza bestialskiego kosciola, podsycajaca antysemickie nastroje w
          kraju.

          Kto zas zawinil?
          Ano, tacy tani dranie, ci co po stu klebia sie w ciasnych apartamentach na Greenpoincie,
          Lomzanie, co zydowska krwia umazane mordy do dzis maja oraz wszyscy inni "pollacks" co
          przyczyniaja sie do polepszenia samopoczucia afrykoamerykanow - gdyz nareszcie znalazl sie
          ktos nizej od nich na amerykanskiej drabinie hierarchii spolecznej.

          I to, Panie Czeslawie, jest kwintesencja postu Pana Euromira - oczywiscie w Panskim
          waskomozgowym (bo nie zarzuce przeciez Panu tendencyjnosci) pojmowaniu swiata.

          Blagam Pana, niech Pan nie opuszcza tego forum, choc przebakiwac Pan cos o tym zaczal, gdy
          jak zwykle argumentow w dyskusji o polskim zydozerstwie Panu zabraklo. Blagam Pana, by
          zrozumial, ze na frustracje Panskie oraz Panskie kompleksy zwane z amerykanska "deluzjami
          grandjury" to nasze forum wlasnie jest najepsza kuracha... Lepsza nawet od wywalenia calego
          magazynka kulek z lewolweru do tarzcy na strzelnicy. A na impotencje jest Viagra. Nawet
          tworcza.

          W skowronkach caly,

          nostromo
          • d_nutka Re: tlumaczenie z polskiego na jezyk habilitowany 15.10.03, 07:35
            a można prosić o przetłumaczenie na język dostępny dla takiej kucharki co
            prezydentem by chciała?
            mam przy okazji pomysł na nowy konkurs:język habilitowany doktorów po pomyślnym
            przewodzie postów i wątków do pomyślnego doprowadzenia czytających na poziom
            kompletnego zidiocenia z objawami udanego postępu formy w treści.
            d_
    • ada08 Re: BIEDNY MLODZIAN 15.10.03, 07:38
      Niedoszły Pan Młody też w sytuacji niewesołej.
      Wkrótce przyjdzie opuscić Pałac, a tu taka nieprzyjemna sytuacja....
      Dokąd się udać , co ze soba począć ? Zagraniczne Panny, które zadawało
      się , rade zerkaja na Pana Mlodego , ostatnio też jakos wymiękły....

      No i to kłopotliwe narzeczeństwo...

      ''Topi się, kto bierze żonę...'' mruczy być może Pan Młody (skoro
      juz ''lecimy'' Wyspiańskim smile)
      a.

      • Gość: n0str0m0 o wielozenstwa benefitach rymowanka dla czesia IP: 61.149.95.* 15.10.03, 08:21
        ach, katofaszyzm sie objawia
        w monogamii okowach
        a nie byloby to pieknie
        z dwoma naraz sie calowac?

        czemu zaraz tylko z dwoma
        wiecej-lepiej potrafimy!

        precz kajdany wiec kultury
        monogamie won na smietnik
        spojrzmy w przeszlosc
        w przeszlosc spojrzmy
        i od azji sie nauczmy
        jak calowac
        cztery zony

        ta od hymnu dla pilkarzy
        ta od prasy
        ta od kina
        no i jeszcze na dokladke
        wsiech poliakow carycyna

        rymniety czesko-chowsko

        nostromo
        • januszcz Pana - Euromirowy przemyt 15.10.03, 09:30
          I to na oczach wszystkich. Taki z Pana old smuggler. Zagrywka w pokłady
          podświadomości i liczenie na zbedny wysiłek intelektualny w nie istniejacej
          sprawie. Kto da sie nabrać?

          Chetnych nie widać...

          Ma Pan Euromirze problem? - to kawa na ławę a nie jakiś karkołomnych sztuczek
          Pan próbuje. Eksperymenta na żywej tkance Forumowiczów z FA jak do tej pory
          najcześciej źle dla eksperymentatorów się kończyły.

          Już nie wiem czy Pan wiecej zwolennikiem spiskowej teorii dziejów czy
          czapajewskiego "no probowat' nada"

          Pozdrawiamsmile

          janusz
          • andrzejg Re: Pana - Euromirowy przemyt 15.10.03, 11:24
            Czesc Januszu

            Mysle ,ze tekst jest jasno i prosto napisany.
            Pozostaje pytanie,czy rzeczywiscie Prezydent i Pan Michnik
            mieli w zanadrzu jakis zwiazek polityczny.Przeciez swojego
            czasu głosno było o sile politycznej ,tej nowej na polskiej
            arenie,tworzonej przez prezydenta.Czy sprawa Rywina powstrzymala
            ten jakze wzniosly zamiar i czy miało dojsc do tego małzenstwa?

            A.
            • januszcz Re: Pana - Euromirowy przemyt 15.10.03, 11:37
              andrzejg napisał:

              > Czesc Januszu
              >
              > Mysle ,ze tekst jest jasno i prosto napisany.
              > Pozostaje pytanie,czy rzeczywiscie Prezydent i Pan Michnik
              > mieli w zanadrzu jakis zwiazek polityczny.Przeciez swojego
              > czasu głosno było o sile politycznej ,tej nowej na polskiej
              > arenie,tworzonej przez prezydenta.Czy sprawa Rywina powstrzymala
              > ten jakze wzniosly zamiar i czy miało dojsc do tego małzenstwa?
              >
              > A.
              ============
              Nie dostrzegam związku. Wszak uwaza sie, ze za aferą Rywina stoi Miller.
              Byc moze Pan Euromir jak zwykle wie więcej. Jeśli tak, to niech napisze.
              Po co te rebusy?

              J.
          • Gość: EUROMIR JANUSZOWA NIECHEC DO SPEKULACJI IP: *.cm-upc.chello.se 15.10.03, 13:56
            Drogi Panie Januszu,

            rozumiem, iz wielka wage przywiazuje Pan do wlasciwej formy wypowiedzi.
            Adekwatnej do przekazywanych tresci. To za uzycie nieprawidlowej formy mnie Pan
            krytykuje mowiac :

            "Zagrywka w pokłady podświadomości i liczenie na zbedny wysiłek intelektualny w
            nie istniejacej sprawie"

            Przyznam, iz po przeczytaniu powyzszych slow oczekiwalem, ze je Pan w jakis
            sposob rozwinie, uzasadni.
            Pan uznal jednak, iz nie ma potrzeby skoro rzecz nie istnieje. Gdyz na
            dociekania - zdaje sie - Panskim zdaniem tylko sprawy rozeznane zasluguja.

            Odmowilem Panu Ceesiakowi tlumaczenia "co autor chcial powiedziec" sadzac, iz
            sie przede mna kryguje. Pan tlumaczenia nie wymaga dowodzac, iz w "karkolomnej"
            formie rys bardzo spekulatywny "spiskowej teorii dziejow" podaje.

            Od takich wlasnie przedkladania refleksji - sadzilem - jest to Forum wlasnie. I
            nie uwazam - teraz po lekturze Panskiego listu - ze sie bardzo pomylilem.

            Celem moim bylo oczywiscie podzielenie sie spostrzezeniami na temat gierek,
            konstelacji (ruchow) politycznych obserwowanych w sferach polskiej polityki.

            Wybralem forme nie zobowiazujaca mnie do szczegolowego udokumentowania (linki,
            cytaty) owych refleksji.
            Czy robi to ze mnie nosiciela czapajewskiej doktryny zyciowej?
            Czy plotkarska babe z kolejki pod miesnym?
            O tym oczywiscie tylko Pan decyduje.

            Pozdrawiam Pana :

            Euromir
            • Gość: Krzys52 Nudny jestes Klemens IP: *.proxy.aol.com 15.10.03, 15:48
              "Celem moim bylo oczywiscie podzielenie sie spostrzezeniami na temat gierek,
              konstelacji (ruchow) politycznych obserwowanych w sferach polskiej polityki."
              .
              piszesz
              .
              co jest oczywiscie OK - skoro juz znalazles temat tak fascynujacym by
              zakalapuckac go na calej stronie, kiedy mozna bylo, jak wyzej, w jednym
              zdaniu...
              .
              Zrelaksuj sie chlopie - wez udzial w PLEBISCYCIE. surprised))
              .
              Pozdrawiam z naleznym szacunkiem
              K.P.

          • Gość: sp;lit Re: Pana - Euromirowy przemyt IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 15.10.03, 17:48
            januszcz napisał:

            > I to na oczach wszystkich. Taki z Pana old smuggler. Zagrywka w pokłady
            > podświadomości i liczenie na zbedny wysiłek intelektualny w nie istniejacej
            > sprawie. Kto da sie nabrać?
            >
            > Chetnych nie widać...
            >
            > Ma Pan Euromirze problem? - to kawa na ławę a nie jakiś karkołomnych sztuczek
            > Pan próbuje. Eksperymenta na żywej tkance Forumowiczów z FA jak do tej pory
            > najcześciej źle dla eksperymentatorów się kończyły.
            >
            > Już nie wiem czy Pan wiecej zwolennikiem spiskowej teorii dziejów czy
            > czapajewskiego "no probowat' nada"
            >
            > Pozdrawiamsmile
            >
            > janusz

            ===============================================================================

            To samo ,... Bez polonistycznych wygibasow panierowanego tekstu wyuzdanego
            autora zaczyna nabierac jakiegos sensu , ... Sprobuj jeszcze raz , moze wszyscy
            zrozumiemy ,...smile Ciekawe jak wyglada wersja naszego Euro ,...

            Jestes nudny ! ,..."Trujesz" !
      • Gość: EUROMIR DO PANI ADY IP: *.cm-upc.chello.se 15.10.03, 14:10
        Mila Pani Ado,

        dotyknela Pani bardzo ciekawego futurum. Zastanawiam sie na ile sprawa Rywina
        moze okazac sie trumna dla tej formy politycznej dzialalnosci, ktora do tej
        pory z powodzeniem uprawial Pan Michnik. Jako reprezentant Towarzystwa. W duzym
        stopniu nadajacy mu ton.
        Dzialania kolesiowe i niejawne w specyficzny sposob charakteryzowaly
        rzeczywistosc PRL. Wydawalo sie, iz z nadejsciem porzedku demokratycznego
        zagina. A jednak przyzwyczajenie druga natura czlowieka. Nawet tego, ktory z ze
        specyfika ta przez lata walczyl.

        Pozdrawiam Pania serdecznie zglaszajac jednoczesnie zamiar zaproszenia Pani na
        wodke. Bez podtekstow. W celu milego sie wodki napicia. W praslowianskim
        Szczecinie.

        Euromir
        • ada08 Re: DO PANI ADY 15.10.03, 16:51
          Panie Euromirze.

          Moja uwaga dotycząca futurum związana była z osobą Pana Prezydenta,
          może niejasno się wyraziłam. Zresztą co do jego przyszłości żadnych
          obaw nie mam jest to bowiem polityk, którego spokojnie można nazwać
          dzieckiem szczęścia, polityk , któremu wszystko się udaje, któremu
          nawet jego oczywiste wady, potknięcia i kompromitujące zachowania
          miast przysporzyć niechętnych zwiększają liczbę zwolenników.

          Farciarz, krótko mówiąc. I fenomen, w pewnym sensie. Zatem i z tej
          afery, w której i jego nazwisko pada on, może jako jedyny , wyjdzie
          czysty, a może nawet wzmocniony, jak to zwykle z nim bywa. A w
          przyszłości znajdzie dla siebie odpowiadające jego ambicjom miejsce
          w polityce i jeszcze nie raz o nim usłyszymy jako o Tym Który Przewodzi
          w Sondażach smile

          Wracając do naszych baranów, zwraca uwagę, nie tylko moją, fakt że pan
          Adam M. zeznający czy to przed Komisją Sejmową, czy to przed
          dziennikarzami zachowuje się wobec Pana Prezydenta z rzadko spotykaną
          w naszym życiu politycznym lojalnością i dyskrecją. Dyskrecją moze
          przesadną. Czy Pan czytuje tygodnik 'Polityka' ? W przedostatnim
          numerze jest felieton, chwilami dość zabawny i dość zgrabny, nie
          tylko o polityce zresztą traktujący.

          Tutaj jest link, gdyby Pan miał czas i ochotę smile

          polityka.onet.pl/artykul.asp?M=FP&NR=2422-2003-41
          No. To tyle smile
          Dziękuję za zaproszenie , wódki zasadniczo nie pijam, ale czuję się
          uhonorowana, by tak rzec smile

          Pozdrawiam.
          a.
          • felicia Re: DO PANI ADY 15.10.03, 18:58
            ada08 napisała:

            > Panie Euromirze.
            >
            > Moja uwaga dotycząca futurum związana była z osobą Pana Prezydenta,
            > może niejasno się wyraziłam. Zresztą co do jego przyszłości żadnych
            > obaw nie mam jest to bowiem polityk, którego spokojnie można nazwać
            > dzieckiem szczęścia, polityk , któremu wszystko się udaje, któremu
            > nawet jego oczywiste wady, potknięcia i kompromitujące zachowania
            > miast przysporzyć niechętnych zwiększają liczbę zwolenników.
            >
            > Farciarz, krótko mówiąc. I fenomen, w pewnym sensie. Zatem i z tej
            > afery, w której i jego nazwisko pada on, może jako jedyny , wyjdzie
            > czysty, a może nawet wzmocniony, jak to zwykle z nim bywa. A w
            > przyszłości znajdzie dla siebie odpowiadające jego ambicjom miejsce
            > w polityce i jeszcze nie raz o nim usłyszymy jako o Tym Który Przewodzi
            > w Sondażach smile
            >
            > Wracając do naszych baranów, zwraca uwagę, nie tylko moją, fakt że pan
            > Adam M. zeznający czy to przed Komisją Sejmową, czy to przed
            > dziennikarzami zachowuje się wobec Pana Prezydenta z rzadko spotykaną
            > w naszym życiu politycznym lojalnością i dyskrecją. Dyskrecją moze
            > przesadną. Czy Pan czytuje tygodnik 'Polityka' ? W przedostatnim
            > numerze jest felieton, chwilami dość zabawny i dość zgrabny, nie
            > tylko o polityce zresztą traktujący.
            >
            > Tutaj jest link, gdyby Pan miał czas i ochotę smile
            >
            > polityka.onet.pl/artykul.asp?M=FP&NR=2422-2003-41
            > No. To tyle smile
            > Dziękuję za zaproszenie , wódki zasadniczo nie pijam, ale czuję się
            > uhonorowana, by tak rzec smile
            >
            > Pozdrawiam.
            > a.

            Ado, gratuluję (choć Ci może moje gratulanctwo niepotrzebne?)smile)) Tak trzymać
            (nawet bez wódki). Ja wolę wino; dasz się zaprosić??? Jak byś była w W-wie, to
            możemy się spotkać na Krakowskim Przedmieściu i poszukać, czy pan Euromir nie
            przemawia gdzieś pod pomnikiem Mickeiwczia (kiedyś takie występy zapowiadał)
            Pozdrawiam
            smile
            Felicia
            Felicia
          • Gość: EUROMIR Z WIELKIM ZALEM I Z NIEOPANOWANA ZLOSCIA IP: *.cm-upc.chello.se 16.10.03, 03:08
            Mila Pani Ado,

            wracam z rautu. Stojacego. Terraz muszkee rozwiazzujac, palccem pykkam lekko w
            klawiatture. A tam (na ekranie) coz ? Samme sennnsssacje.

            W pierwszym rzedzie Pani list. Promujacy futurystyczny rozsadek. Ktory wywazony
            wasserwaga.

            A propos Pani uwag o Panu Prezydencie.
            Ja wiem, iz poniekad byly one zlosliwe. I zamierzone. I w duzym stopniu
            uprawnione. Ale... skoro ja czuje jakies niesamowite z Panem Prezydentem (w
            przedziwny sposob) fizyczne i duchowe powinowactwo... bola te slowa, gdyz
            odbieram je (mniej lub bardziej podswiadomie) jako krytyke wymierzona we mnie -
            byc moze dzieki zadziwiajemu (rowniez mnie), a nigdy jeszcze publicznie nie
            obwieszczonemu, miedzy Panem Prezydentem a mna, fizycznemu podobienstwu.
            Zasadzajacemu sie glownie na obrzydliwej (a wspolnej nam) chazarskiej
            opuchliznie lica [poniekad dandysowo-alkoholowej] i cyzelowanemu upodobaniu do
            niewchodzenia w konflikty, ktore z zalozenia nie moga przyniesc wymiernych
            politycznych (waznych dla kazdego Chazara) korzysci.

            Oczywiscie jestem od Pana Prezydenta czterokrotnie starszy, wyzszy i
            przystojniejszy, ale... to moje pradawne posadzenie, ze chcial On kiedys jak
            Clinton jakis zawladnac moja (byla) zona, a teraz z Pania Ado - tak jaby dzieki
            Rywinowi flirtuje...
            Stop.

            Przeraza mnie (o ile to nie falszywka) zaskakujaca metamorfoza, a moze tylko
            przelotna choroba mojej ukochanej Perli. Jestem zalamany tym co udalo mi sie
            przeczytac przez kilkanascie ostatnich minut, w kilku tylko pobieznie
            przejrzanych watkach.
            Bedac przedwczoraj w Gdyni zastanawialem sie jak Ja spotkac. To male,
            nieprzecietne, slodkie talecie. Nie wyszlo, mialem zbyt malo czasu.

            Perli to jedna z tych postaci na naszym Forum A, ktora sprawila na mnie, swym
            nieprawdopodobnie dobrym, na granicy geniuszu swierzyny pisaniem chyba
            najwieksze wrazenie.
            Teraz, jesli moje podejrzenia sie sprawdza i okaze sie, iz to piekne
            stworzenie, ten wydekalicony Alf, ta wiesolaja, wrazliwa, z niczym sie
            nieliczaca, skojarzeniowa, czysta, doskonala i jakze przytem delikatna Poezja,
            jest jednoczesnie autorka postow, ktore mogly powstac tylko na sciezkach
            czarnych, dusznych i dluzszych niz te, ktore prowadza z reguly ze stolu do
            nosa - to bede niepocieszony.

            Wiec smutek kurewski z wsciekloscia wymieszany mnie ogarnia. Smutek zadny
            zemsty. Ktorej nie bede zapewne potrafil ukierunkowac, wykonac, wyslac w
            racjonalnym kierunku.

            Strasznie spierdolona dzieki Perli ta noc.

            Pozdrawiam Pania Ado. Przepraszajac za naturalizm , bez ktorego ten post
            niestety obyc sie nie potrafil.

            Euromir
            • d_nutka Re: Z WIELKIM ZALEM I Z NIEOPANOWANA ZLOSCIA 16.10.03, 07:24
              to dobrze Euromirze
              złość się dalej
              jest o co
              d_
    • rycho7 tlumaczenie Urbana na docencki 15.10.03, 09:18
      Szanowny Euromirze

      Zaczales bardzo interesujacy temat. Ja nie mam do Twojego tekstu specjalnie nic
      do dodania.

      Problem tlumaczenia jaki sie pojawil w Twoim watku wynika jak mi sie zdaje z
      tak zwanej krajoznawczej warstwy jezykowej. To o czym piszesz i jak piszesz
      bylo prezentowanie w NIE przez Urbana juz kilka miesiecy temu. Ty i wiekszosc
      tutejszych dyskutantow nie czytujecie tego plugawego brukowca. A to jest
      powazny blad. Umyka Wam w ten sposob bardzo duzy fragment wiedzy o tym
      smiesznym kraiku miedzy Odra a Bugiem. Wolania o tlumaczenie nie na wiele sie
      tu zdadza. Bez nadrobienia lektur obowiazkowych nie bedzie pelnej erudycji lecz
      jakas prawacko-syndykalistyczna. I co tu takim wytlumaczysz?
    • karlin "Fakt" prasowy 15.10.03, 12:41
      Fakt. Radykalnie obniżył negocjacyjną wartość jednej ze stron.

      Zamiast dyskusji o podboju nowych dzielnic, gang skupia się na przewiercaniu
      goleni podejrzanym o zdradę lub do zdrady wytypowanym.


      Centro Lew
    • Gość: doku Nie wystarczy pobyć prezydentem, żeby mieć ... IP: *.chello.pl 15.10.03, 20:26
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > malzenskie plany (szykujacego sobie stabilna,
      > polityczna przyszlosc) Pana Prezydenta - wobec legendarnego Redaktora

      ... wstęp na pokoje
      • felicia Re: Nie wystarczy pobyć prezydentem, żeby mieć .. 15.10.03, 20:30
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
        >
        > > malzenskie plany (szykujacego sobie stabilna,
        > > polityczna przyszlosc) Pana Prezydenta - wobec legendarnego Redaktora
        >
        > ... wstęp na pokoje

        Też niezłesmile)
        Felicia (ale jeden raz)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka