To naprawdę tak jest,

08.10.08, 07:20

Że jak się nagrzeszy, to można raz do roku grzechy do wody wrzucić? I
wtedy z głowy?

No, ale słaby jestem z tradycyjnego judaizmu, to i nie wiem, czy jest
z tym usuwaniem grzechów związana jakaś pokuta.

Chyba nie? Bo jak? Woda wyznaczy?

Świat ciekawy jest, generalnie, a w ludzkim ZOO nie brak
odpowiedników żyraf i dziobaków

Fotografia obrzędu:


www.haaretz.com/hasite/images/iht_daily/D071008/248_haredimREUTERS.jpg

Podpis pod zdjęciem:

Haredim Tues. performing Tashlich, the ritual of casting away sins of
the past year into water, ahead of Yom Kippur on a T.A. beach.
(Reuters)

I mam w związku z tym pytanie. Jak już te grzechy zostaną wrzucone, i
ktoś niewiedziaszczy zaraz potem się w morzu wykąpie, to czy te
grzechy aby do nie go się nie przylepią, jakoś nie przylgną?

A co z rybami, jak pływają w tej zagrzeszonej wodzie, a potem jak
ktoś je złowi i zje?
    • cepekolodziej Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 07:32

      A tu się jeszcze dowiaduję, że mozna grzechy przetransportować do
      kurczaka. Bierze się takiego czikena za skrzydło, obraca trzy razy
      wokół głowy, i po krzyku, grzechy już w ptaku, potem się go zarzyna i
      można oddać na zupkę, czulent, czy jakieś inne biedakowi.

      Ja tam do bogatych nie należę. I jakby mi kto dawał takiego kuraka,
      to bym chyba nie wziął, bym się zbrzydził, już lepiej głodować, niż
      szamać cudze grzechy?

      Artykuł w Ynetnews:

      www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3605634,00.html
      I zdjęcia:

      www.ynetnews.com/PicServer2/04062007/1196724/kap_wa.jpg
      www.ynetnews.com/PicServer2/02012008/1657683/JRL127_s.jpg

      Szalenie to ciekawe. Tylko jestem rozczarowany, bo na tych zdjęciach
      nie widać, jak te grzechy wychodzą z człowieka i wlatują do kurczaka.
      A to by było najciekawsze.
      • 3nd Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 08:33
        Yom Kipur ( Dzień Pokuty i Przebaczenia ), to najpoważniejszy dzień żydowski. W
        tym dniu Bóg waży i potwierdza albo nie potwierdza postępowania człowieka w
        minionym roku i te wyniki zapisuje w
        Księdze Życia . Pokutować ( pościć i modlić się) ,to sprawa człowieka z Bogiem.
        Najważniejsze to prosić o przebaczenie za możliwe grzechy i grzeszki ktore
        zrobiłeś osobiście innemu , i dostać od niego przebaczenie.
        I tylko wtedy można prosić Boga o przebaczenie .
        • mamzerek Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 15:13
          tej pijanej scierwie na bialym rowerze chodzilo o taszlcyh a nie jom
          kipur.

          maim raglaim do jego butelki!
          • cepekolodziej Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 15:24
            mamzerek napisał:


            > maim raglaim do jego butelki!

            Am Kahane Chui!
      • polska_belgijka Roger Peyrefitte: "Les Juifs" lektura obowiazkowa! 08.10.08, 16:23
        cepekolodziej napisał:

        >
        > A tu się jeszcze dowiaduję, że mozna grzechy przetransportować do
        > kurczaka. Bierze się takiego czikena za skrzydło, obraca trzy razy
        > wokół głowy, i po krzyku, grzechy już w ptaku, potem się go zarzyna i
        > można oddać na zupkę, czulent, czy jakieś inne biedakowi.

        To jest typowy zwyczaj Chasydow a jak wiesz (na pewno w swej nieskonczonej
        madrosci), chasydyzm, to ruch ludowy, w zwiazku z tym pelen ludowych wierzen i
        przesadow.


        Ja natomiast pamietam w moich szkolnych czasach kolezanke z klasy, ktorej mama
        leczyla kurzajki spluwaniem i czerwona kokardka (nie byly Zydowkami, bo nawet na
        majowe nabozenstwa dziewczynka chodzila z kokardka na paluszku wink

        A Rozalka w piecu?
        • vicky17 Re: Roger Peyrefitte: "Les Juifs" lektura obowiaz 08.10.08, 16:27
          polska_belgijka napisała:


          > A Rozalka w piecu?

          tu nie chodzi o jakies przesady czy obrzadki,tylko o wysmiewanie zawsze jednej
          religii przez naszych wiajpow intelektualnych,ktorym jak widac znacznie bardziej
          dziwne obrzadki zupelnie snu z powiek nie spedzaja,bo sa ich wlasnymi.a obrzadki
          sa tak samo dziwne jak stroje ich wyznawcow.
          • polska_belgijka Re: Roger Peyrefitte: "Les Juifs" lektura obowiaz 08.10.08, 16:52
            Dlaczego sprowadzac kazda dyskusje do poziomu piaskownicy? A u was to to a u was
            to tamto.....?

            Przyznasz chyba, ze w ludowej wersji kazdej z trzech religii sa takie przesady,
            o ktorych sie nie snilo ani naszym ani ichnim filozofom.

            Ze oczywiscie, nie wspomne o Zulusach czy innych Aborygenach, ktorzy podobno,
            jak kochaja to na umor, lacznie z konsumpcja - ale rugby maja swietne! wink
            • vicky17 Re: Roger Peyrefitte: "Les Juifs" lektura obowiaz 08.10.08, 17:14
              polska_belgijka napisała:

              > Dlaczego sprowadzac kazda dyskusje do poziomu piaskownicy? A u was to to a u wa
              > s
              > to tamto.....?
              >

              jak to dlaczego bo tu paru wlasnie z wiaderkami i lopatkami chadza wysmiewajac
              sie dzien w dzien z religii katolickiej i to w dosc prymitywny sposob.
              ciekawe,ze te same osoby nie sa w stanie zniesc wlasnego stylu w stosunku do
              swych obrzadkow religijnych. nastepuja u nich objaw wscieklizny
              postepujacej,wraz z dosc niemilym slinokiem i szczekosciskiem. skoro mozna sie
              smiac i nabijac z jednych do woli to bawmy sie i ich kosztem,nie widze powodu do
              zaniechania ubawu po pachy i wykapania sie potem w rzece by obmyc me grzechy.
              • polska_belgijka Re: Roger Peyrefitte: "Les Juifs" lektura obowiaz 08.10.08, 17:24
                vicky17 napisała:

                bawmy sie i ich kosztem,nie widze powodu d
                > o
                > zaniechania ubawu po pachy i wykapania sie potem w rzece by obmyc me grzechy.
                >

                Religia katolicka nie sugeruje wetu za wet i czapki za kapelusz. Slyszalas o
                milosierdziu?
                Wiesz, nawet taki Ghandi, ktory katolikiem nie byl, bierny opor stosowal.
                Jak Cie szlag trafia i cholera bierze, odmow se Rozaniec - to doskonale robi na
                wstrzymanie wink
                • vicky17 Re: Roger Peyrefitte: "Les Juifs" lektura obowiaz 08.10.08, 17:32
                  polska_belgijka napisała:


                  >
                  > Religia katolicka nie sugeruje wetu za wet i czapki za kapelusz. Slyszalas o
                  > milosierdziu?
                  > Wiesz, nawet taki Ghandi, ktory katolikiem nie byl, bierny opor stosowal.
                  > Jak Cie szlag trafia i cholera bierze, odmow se Rozaniec - to doskonale robi na
                  > wstrzymanie wink

                  a czy smiech to wet za wet,to raczej wybaczenie i milosc jak najbardziej.
                  zabijanie to wet za wet a takowego nie uprawiam.
    • pan.scan Ciekawy problem, uniwersalny powiedziałbym. 08.10.08, 08:29
      Ci Żydzi są wszędzie...

      cepekolodziej napisał:
      Świat ciekawy jest, generalnie,a w ludzkim ZOO nie brak odpowiedników
      żyraf i dziobaków...

      -----------


      Odszukano studnię, w której niewierni Żydzi zatopili Przenajświętsze Hostie, i napełniono wodą ku radości miasta, a zwłaszcza chorych, którzy pijąc ową wodę, poczęli powracać do zdrowia z wielu słabości.

      - Kto ostatni? - pytam ludzi w kolejce przed kościołem pw. Najświętszej Krwi Pana Jezusa przy ul. Żydowskiej w Poznaniu. Czeka już czterdzieści osób, dochodzą następne.

      Starzy, młodzi, całe rodziny. Niosą plastikowe butelki po mineralnej, kilkulitrowe kanistry, słoiki. Niektórzy przyszli prosto od święconki, z koszyczkami. Jest Wielka Sobota.

      Drzwi do podziemi kościoła zostaną otwarte w południe. Tylko raz w roku, w Wielką Sobotę, można tam zejść po cudowną wodę ze studni.

      Idź po wodę na Żydowską

      - Ja dwa lata temu dopiero się dowiedziałam - mówi pani Bronisława, która właśnie staje na końcu kolejki. - Oczy mnie strasznie bolały, suchość miałam taką. Mówię do koleżanki, że chyba muszę do okulisty. A ona na to: "Idź po wodę na Żydowską". Ona trójkę dzieci wychowała i u lekarza nie była, wody im się dawała napić, piersi im wodą smarowała, i tak dzieci wychowała.

      Przyszłam, od razu przy studni wypiłam kubeczek i szczerze westchnęłam: "Panie Jezu, pomóż".

      Pomogło. Ja w to wierzę. Nikt mi z serca nie wyrwie tej wiary - płacze wzruszona. - Teraz nerki mnie bolą. Będę piła i smarowała. Smarować najlepiej po myciu, na czystą skórę.

      Pani Cecylia, żeby być pierwszą w kolejce, stanęła dwie godziny przed otwarciem podziemi: - Póki człowiek był zdrowy, to nie potrzebował, teraz przychodzę od kilku lat. Kolano masuję tą wodą i kręgosłup. Szmatkę moczę i przykładam. Nie piję, mam słaby żołądek, musiałabym przegotować. A przegotowana chyba traci właściwości?

      Pan Zbigniew, lat 46, przyniósł 5-litrowy kanister, wystarczy mu wody na rok i jeszcze odleje trochę sąsiadom:- Jestem tu co roku, jak byłem mały, z mamą przychodziłem. Miałem ostatnio coś z oczami, piekły mnie, posmarowałem wieczorem i rano poczułem ulgę.

      Młody mężczyzna: - Pierwszy raz tutaj jestem, dowiedziałem się od brata, przyszliśmy całą rodziną. Córka ma porażenie mózgowe.

      Dwie młode kobiety: - Usłyszałyśmy w radiu, przyszłyśmy z ciekawości. Ale jaka jest historia tej studni? Czy pani wie?

      I woda zabarwiła się krwią

      - Dokładnie to nie wiem... - zamyśla się pani Bronisława.

      Pani Joanna: - Ja wiem tylko, że jacyś zbóje hostię ukradli i chcieli ją w studni utopić, ale zdarzył się cud, hostia uniosła się nad wodą.

      - Jacy zbóje? - dopytuje młoda kobieta.

      - Żydzi - dopowiada cicho pani Bożena.

      - Żydzi?

      - Żydzi.

      - Ja znam tę historię - wtrąca się Mateusz, 21 lat. - Kobieta przepłacona przez Żydów ukradła dla nich hostię. W piwnicach tego domu, bo to był kiedyś dom, Żydzi kłuli hostię i zaczęła krwawić. Gdy zobaczyli, że to naprawdę Ciało Boże, utopili je w tej studni. I woda zabarwiła się krwią.

      Pan Zbyszek zna inną wersję: - Żydzi ukradli kielich z hostiami, bo chodziło im o złoto. Hostii nie potrzebowali, więc wyrzucili je do studni, a wtedy wytrysnęła fontanna krwi.

      całość:
      wyborcza.pl/1,76842,5060855.html?as=1&ias=3&startsz=x
      • cepekolodziej Re: Ciekawy problem, uniwersalny powiedziałbym. 08.10.08, 08:49
        pan.scan napisał:

        > Ci Żydzi są wszędzie...

        Chciałes powiedzieć, że Żydzi są uniwersalnym problemem, czy raczej
        dziobakowato-ludzka skłonność do magicznych manipulacji?

        Bo nie za bardzo rozumiem. Jeśli to pierwsze, to masz, kolego,
        problem.
        • pan.scan Problem masz ty. 08.10.08, 09:19
          1. Jak widzisz dziobaki są wszędzie.
          2. Żydzi są również wszędzie, skoro po przetarciu oczu zamiast na
          spacer, bo pogoda piękna, lecisz na forum pisać o Żydach.

          Masz mocno nie po kolei w głowie,ale pisz, pisz. Przecież zawsze
          możesz wymienić myśli z goszczącym tu folklorem z Jackowa.
          EOT.
          • cepekolodziej Re: Problem masz ty. 08.10.08, 09:29
            Ależ kolego!

            Mam taki zwyczaj ze sobie wzrokowo prze-scan-owuję codziennie
            wczesnym rankiem kilkanaście tytułów, prasy polskiej i zagranicznej.
            I wśród tych tytułów mam też dwa z Bliskiego Wschodu, Haaretz i
            Ynetnews.

            I akurat dzisiaj te własnie dwie gazety donoszą, całkiem publicznie,
            nie skąpiąc bynajmniej czytelnikom z całego świata żadnych
            szczegółów, o ciekawych obyczajach i rytuałach własnie teraz
            praktykowanych w danym kraju.

            Gdyby praktykowano je dajmy na to w Grenlandii, napisałbym o tym, bo
            transfer grzechów do wody czy w kurczaka to sprawa super ciekawa. Ale
            to akurat odbywa się tam, gdzie się odbywa. I nic na to nie poradzę.

            A - i nie musisz triumfalnie dodawać, że dziobaki są wszędzie, bo ja
            to skonstatowałem juz wcześniej. Prze-scan-uj jeszcze raz mój
            pierwszy komunikat, może ci się wyjaśni.

            Taka jest nadzieja.
        • melord czy odwracanie kota ogonem 08.10.08, 10:29
          jest rowniez forma oczyszczenia/rozgrzeszenia??
          azjaci i azjatofile twierdza ze to odwracanie nalezy uzywac tak
          czesto jak to mozliwe by sie oczyscic....
    • tomek404 Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 08:52
      Odpust - w katolicyzmie jest darowaniem kary doczesnej za popełnione
      grzechy. Podczas sakramentu pokuty grzechy odpuszczane są co do
      winy, natomiast pozostaje otwarta kwestia kary, którą grzesznik musi
      odbyć w czyśćcu. Odpust jest darowaniem takiej kary (odpust zupełny)
      lub jej zmniejszeniem (odpust czesciowy). Napewno znasz z historii,
      ze bogacze czesto nie mieli problemow z odpuszczaniem grzechow. Tam
      nie bylo kury, ale byla kasa. Dotyczylo to rowniez dawnych papiezy,
      ktory niezle zarabiali na odpustach. Wystarczy poczytac historyczne
      ksiazki na temat Watykanu.
      • cepekolodziej Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 09:00
        Jana Husa nawet spalono, argumentując, że jego walka z handlem
        świętosciami i odpustami była równoznaczna z wyparciem się
        podstawowych założeń chrześcijaństwa -
        • cepekolodziej Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 09:47

          Rzecz jasna, przychodzi na myśl Jezus i wypędzenie demonów w świnie (Mt 8,31-32; Mk 5,12-13; Łk 8,32), ale świnie potem same się topią,
          nikt nie proponuje ich mięsa biedakom.

          I - wracając do kamieni - kiedy muzułmanie pielgrzymujący do Mekki
          symbolicznie kamienują szatana, czy rzucane przez nich kamienie nie
          przedstawiają ich własnych grzechów?
      • mamzerek Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 15:15
        zeby ksiazki poczytac cepokolodziej musi najpierw otrzezwiec, co
        jest dla niego niemozliwoscia!
    • dana33 Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 09:56
      hallo cepie....
      wlasnie wlasnie..... taki niesamowity brak czasu u ciebie...
      nu, jakby nie bylo... zydzi maja taki dzien na odpuszczanie grzechow
      zaledwie raz w roku...
      natomiast katolicy to ten masochizm uprawiaja co tydzien... leca do
      konfesjonalu..... tam sie spowiadaja z najgorszych swoich grzechow..
      dostaja oczywiscie rozgrzeszenie, rzucaja sie na kolana przed tym
      zydem na krzyzu... potem do komunii, gdzie ksiezula, co akurat
      molestowal niedawno jakiegos chlopca, ale inny, co to dzieciaki
      gdzie na boku splodzil i tez dostali oczywiscie rozgrzeszenie, daje
      im kawalek czegos bialego, potem poswieci ich woda z kranu i......
      mozna znow wejsc na forum i pluc na zydow, obrazac nie zydow i miec
      ta pewnosc, ze w nastepna niedziele dostanie sie znow rozgrzeszenie
      i znow z "czysta dusza i sumieniem" mozna zaczac od poczatku....

      kto to mowi, ze zydzi robia interes z bogiem?? takie interesu jak
      polscy katolicy to nikt z bogiem nie robi co tydzien.... smile
      • cepekolodziej Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 10:10

        No dobra, to z tym żydem na krzyżu już znam. Oraz z tym kawałkiem
        czegoś białego.

        Ale chętnie dowiem się o kurczaku.

        Co z tym kurczakiem?

        Sama byś zjadła takiego zagrzeszonego?

        Liczę na szczerą odpowiedź smile
        • dana33 Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 10:17
          ja o zwyczajach rozgrzeszenia ksiezy przez ksiezy, i takich jak ty
          przez ksiezy.... w deche, nie cepie? lubie ta religie katolicka...
          tutaj tate rydzyk wyciaga z was kase.... tam wam wode poleje na
          glowe... gdzie indziej dzieciaka zgwalci... a potem regularnie sobie
          co tydzien wybaczacie, rozgrzeszacie i od poniedzialku zaczynacie od
          nowa...
          to jak to z toba? opowiedziales ksiedzu dokladnie, jak plujesz na
          zydow dzien w dzien? rozgrzeszenie dostales?
          licze na szczera odpowiedz...
          nu, ale nie robie sobie zludzen... taki typ jak ty, odpowiedzi nie
          daje, bo mu w kram jego antysemicki nie pasuja....
          dzisiaj yom kippur sie zaczyna.... niby trza wybaczac...
          ja tobie cepie nie wybaczam.... rozgrzeszenia nie daje...
          marna postacia jestes.... do zyda podskoczyc najwyzej mozesz...
          a teraz w tyl zwrot i abmarschieren.....
          • cepekolodziej Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 10:49

            Tak, tak, jasna sprawa, wszystko fajnie ---

            Ale szczerze - jadłabyś takiego kuraka?
            • 3nd Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 10:57
              Przeczytaj , proszę , co napisałem wyżej na wątku . I nie wchodzę w dyskuje.
              • cepekolodziej Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 11:14

                No dobrze. Ta ja Ciebie proszę z tej okazji osobiście o wybaczenie. I
                zapytam: gdybyś wiedział, że do danego kurczaka przetransferowano
                grzechy - zjadłbyś go?
        • tomek404 Re: cepekolodziej 08.10.08, 11:59
          Z tym kurczakiem, to musisz wiedziec jest tak jak z mala czescia
          ultrakatolikow. Wiekszosc Izraelczykow, nawet nie jestem pewna, czy
          wiedza dokladnie o co chodzi. Religijni poszcza i robia te wszystkie
          obrzadki, a reszta posci z tradycji, albo wcale nie posci. Ten
          dzien dla kazdego jest jakos wazny. W inny sposob. Ja nie wierze,
          ze ktos mnie gdzies zapisze dobrze czy zle. Jezeli bylam zla, to
          swiety boze nie pomoze, zla zostane, chocbym setki kurczakow zabila.
          Ja moge wszystkim wybaczyc, jezeli im to zrobi dobrze na duszy i
          jezeli nie sa mordercami. Ty mi nic nie zrobiles zlego, ani dobrego,
          wiec nie musze sie wysilac. Moge cie jedynie pozdrowic i zyczyc
          zdrowia.
          • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 12:07

            Dziękuję -
          • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:16
            zebys mi byla zdrowa, tomkowa.... ty to masz cierpliwosc i lagodne
            serce do pozazdroszczenia...
            tlumaczyc prowokatorowi.... przeciez on wie... nie interesuja go
            zupelnie idiotyczne obrzadki u innych, tylko wlasnie u zydow... ten
            specjalizowany na indiach, a tam glod az w oczy bije, mimo to krowy
            se lataja po ulicach i nikt takiej nie zabije, bo niby swieta... o
            tym facio nie napisze, nie wysmieje.... tylko zydowskie obrzadki mu
            przeszkadzaja... mizernie facio wyglada...
            a ty to dobroc in persona... tylko podziwiac cie moge... no i tobie
            wybaczam wszystko... nawet lagodne pisanie do cepowatych tego
            swiata...
            buzka tomkowa... i gmar chatima towa... z kurczakim lub bez... smile
            • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:29

              Wszystko racja - tylkc co ci szkodzi napisać, czy osobiście zjadłabyś
              potrawkę z takiego ptaka, gdybyś wiedziała, że został "nagrzeszony"?


              PS. Na normalne pisanie, normalne odpowiedzi. Takie są reguły tego
              świata.

              Niestety.
              • tomek404 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:35
                Ja Ci odpowiem. Zjadlabym, pod warunkiem, ze bylby dobrze
                naczoskowany i z chrupiaca skorka.
                • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:41
                  smile
                • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:46

                  Wiesz, absolutnie szczerze, we mnie samym tkwią chyba jakieś
                  archaizmy, lęki, nie wiem co -
                  • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 14:01
                    jasne, jasne..... zastanowilo cie.... dlatego napisales wlasnie w
                    ten sposob:

                    To naprawdę tak jest, Że jak się nagrzeszy, to można raz do roku
                    grzechy do wody wrzucić? I wtedy z głowy?

                    Jak już te grzechy zostaną wrzucone, i ktoś niewiedziaszczy zaraz
                    potem się w morzu wykąpie, to czy te grzechy aby do nie go się nie
                    przylepią, jakoś nie przylgną?

                    A co z rybami, jak pływają w tej zagrzeszonej wodzie, a potem jak
                    ktoś je złowi i zje?

                    A tu się jeszcze dowiaduję, że mozna grzechy przetransportować do
                    kurczaka. Bierze się takiego czikena za skrzydło, obraca trzy razy
                    wokół głowy, i po krzyku, grzechy już w ptaku, potem się go zarzyna
                    i można oddać na zupkę, czulent, czy jakieś inne biedakowi.

                    Szalenie to ciekawe. Tylko jestem rozczarowany, bo na tych zdjęciach
                    nie widać, jak te grzechy wychodzą z człowieka i wlatują do
                    kurczaka. A to by było najciekawsze.

                    tak wyglada uczciwe zainteresowanie.... tak wygladaja pytania
                    czlowieka, ktory chce sie czegos dowiedziec... tak wlasnie wyglada
                    cepowaty.... rzetelnie zainteresowany oczywiscie...
                    • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 14:02
                      o kurrrrrka.... a to szybko wywalili grzesia der germanskiego....
                      nawet nie zdazylam przeczytac, co tam znow pisnal.... smile
                      • pan.scan "Hep, hep, Maccabi Brześć" 08.10.08, 15:32
                        Od tego czasu, a to już ładnych kilka lat było, traktuję go jako
                        gnojka.
                        Jakiego nicka miał gość, który bluzgał Ci spod warszawskiego modemu
                        a logowany jako cccp z acn.waw.pl prawił dusery, pamiętasz?

                        Grzesiu Szwab wymyślił coś o materiałach do wycierania brudnych
                        podłóg, pewnie w nich robi jako komiwojażer. Każdy orze jak umie.
                        • dana33 Re: "Hep, hep, Maccabi Brześć" 08.10.08, 16:31
                          jak mozna zapomniec.... ten post o kolankach moich mozna napewno
                          jeszcze znalezc... smile
                          osmiesza sie strasznie, az przykro...
                        • cepekolodziej Re: "Hep, hep, Maccabi Brześć" 08.10.08, 19:44

                          Słabo scan-ujesz, panie gnojko-znawco.

                          Autentyczne zawołanie autentycznej przedwojennej drużyny piłkarskiej
                          Makabi z Brześcia brzmiało:

                          "Czołem, cześć, Makabi Brześć".

                          Oczywiście, przytoczenie tego (co uczyniłem) jest dowodem ciężkiego
                          antysemityzmu. Może nawet zwierzęcego.

                          Albowiem nie wy-scanował tego podskaniaszczy. Motywy nie-
                          podskaniaszczych są niewiadome, a zatem zawsze podejrzane. Wszyskie
                          wątpliwości na niekorzyść oskarżanego.

                          Ale jest ciekawie. Dziobactwo rozlewa się po świecie szerzej, niż
                          przypuszczałem.
                    • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 14:23

                      Tak właśnie - śmiesznie (ale tylko niby) o rzeczach, które budzą
                      niepokój.

                      A kurczak z grzechami to najczystsza magia, blisko-wschodnie voodoo.

                      PS. Wyrobiłaś już normę pisactwa?
                      • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 14:53
                        aaaaaa....... tys to bidny, naprawde..... rachmanut alecha, jak to
                        sie u nas mowi... to juz nie tylko konflikt arabsko israelski wzbudza
                        u ciebie niepokoj, ale i kurczaki tez.... jak ty przezyles twoje
                        zycie z takimi zmartwieniami?

                        sluchaj cepowaty... moje normy pisactwa tez cie martwia?
                        latasz za mna od lat... prowokujesz od lat... przestalam pisac
                        prawie na swiecie, tylko jak widzialam twoja israelska prowokacyjke,
                        to zglaszalam watek do przeniesienia na bw.... poniewaz nie moge tam
                        pisac, to nie miales z kim gadac, bo oprocz mnie to nikt ci juz od
                        dawna nie odpowiada... wytrzymales pare tygodni i przyleciales na
                        aqua naturalnie zupelnie "przypadkowo" i od razu napisales, ze "czasu
                        nie mam".... a tu nic tylko wlazisz dzien w dzien, otwierasz watki i
                        kupe czasu masz na te twoje prowokacyjki.... spadaj, git? odwal sie
                        w koncu ode mnie, bo ani mnie twoj "humor" nie bawi, ani twoje
                        prowokacyjki nie sa w stanie mnie zezloscic... jedyne to moge sie
                        posmiac i ci dowalic.... nudzisz strasznie.... jestes przewidywalny
                        az do ziewania... idz i poczytaj se twoj counterpunch i avnery,
                        przewiduj, martw sie i drzyj o bezpieczenstwo twojej rodziny w
                        warszawie, bo jakis idiota wysadza nam autobus w jerozolimie.
                        no i jak to wszystko zrobisz, a dzien sie jeszcze nie skonczy, to
                        mozesz podskakiwac troche... jestes dla mnie i dla israela zupelnie
                        bez znaczenia i twoje glebokie "przemysliwania" na temat kurczaka i
                        jego znaczenia w yom kippur tez....
                        dosc juz....
                        • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 15:02

                          Dziwne to wszystko.

                          Ona twierdzi, że ja za nia latam, a ja twierdzę, że sie do mnie
                          przyczepiła, beze mnie jej wręcz nieswojo.

                          Karmi się (może na odwyrtkę, ale widocznie tak musi być) ideami,
                          które obudowuję tutejszymi tekścikami, poprawia nieustannie swoją
                          polszczyznę. Itd.

                          No i bawi mnie przy tym. Bo jeszcze takiego damskiego dziwoląga nie
                          poznałem, no - chyba że przesympatyczny rudzielec Bogna N.

                          A teraz, że niby ja mam się od niej odwalić? To tak, jakbym sie do
                          niej przywalał? No ludzie, trzymajta mnie, bo pęknę z ponurości
                          śmiesznych ewentualności ---
                          • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 16:25
                            dziwnie sobie i innych chcesz wmowic rozne rzeczy, cepowaty....
                            nie bylo cie dlugie tygodnie... wlazles na aqua pare dni temu, z
                            wielkimi i oczywiscie klamliwymi zapewnianiami, ze to przypadkowo i
                            wogole nie masz czasu.... ja tu jestem juz dosc dlugo...
                            obserwowales, czytales i w koncu nie wytrzymales.... od lat to tak
                            wyglada... znikasz.... piszesz listy pozegnalne (mozna znalezc w
                            wyszukiwarce), wracasz.... znow odchodzisz... potem wracasz i
                            piszesz, ze tylko dla mnie byles na swiecie... a teraz wlazles jak
                            filip z konopii na aqua i od paru dni nic, tylko prowokujesz...
                            oczywiscie, ze latasz za mna... bylam tu przed toba i naprawde nie
                            szukalam ciebie... nie nalezysz do interesujacych ludzi...
                            bawie cie? nu, przynajmniej cos dobrego od zyda masz..
                            a teraz won!
                            • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 17:22
                              > wracasz i
                              > piszesz, ze tylko dla mnie byles na swiecie...

                              Ale śliczne wyznanie miłości! Aż mnie dziwi, że tak potrafię -
              • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:40
                wlasnie, cepowaty..... zastosuj w koncu te reguly, ktore tak glosno
                wyrazasz, najpierw do siebie... to nie ja otworzylam watek
                wysmiewajacy obyczaje religijne czyjes, tylko ty.... to nie ja
                otwieram watki o polsce dzien w dzien, tylko ty o israelu... zacznij
                pisac normalnie, to i odpowiedzi dostaniesz normalne... przestan
                prowokowac, zaczepiac, manipulowac i brac ciagle strone terroru, to
                i odpowiedzi dostawac bedziesz normalne. antysemita mozesz se
                zostac, to twoj problem... ale klamac i oczerniac moj kraj i moj
                narod nie dam ci. tradycje, religia i zwyczaje kazdego narodu sa
                jego i ty nie musisz miec tych samych zwyczajow. ironizowanie na ten
                temat nie da ci nic innego, tylko wlasnie rozpoczecie ironizowania
                na temat zwyczajow i tradycji twojego kraju....

                a ty w tych procesjach, co kupa ludzi lata naokolo kosciola za
                obrazem to bierzesz udzial? oczekuje uczciwej i rzetelnej
                odpowiedzi... to dopiero wiara..... latac za zydem czy zydowka, a
                potem pluc na tych zydow ile sie da.... tamte chrzescijanskie
                wartosci masz ty i twoje kumple...
                nu, tak wlasnie wygladasz, miernoto... zyd ci spokoju nie daje...
                no i jak zawsze..... zadania to masz od innych.... siebie stawiasz
                na cokole i uwazasz, ze ty nie musisz..
                bede cie z tego twojego cokolu zrzucac za kazdym razem, cepowaty, bo
                przedstawiasz soba ciemnote, nienawisc i zasciankowosc kompletna..
            • tomek404 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:30
              Kochaniutka, jego interesuja kury, a nie krowy, wiec mu tlumacze o
              kurach, a wlasciwie nie tlumacze, bo naleze do tej czesci
              spoleczenstwa izraelskiego, co pojecia nie maja co to za kurczaki i
              dla mnie to taki smieszny folklor jest. Jednak gdybym ja go o te
              kurczaki nieszczesne zapytala, to wierze, ze na glowie by stanal, a
              znalazl cos, aby mi wytlumaczyc i napewno nie o krowach. Tak wiec
              ktoregos dnia zapytam o nieszczesne prosiaczki i pewna jestem, ze mi
              znajdzie wytlumaczenie, bo on jest wyksztalcony i kulturalny pan,
              szanujacy blondynki. Nie tak jak inni.
              Tez Ci zycze Gmar Chatima Tova i przesylam buziaki.
              • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:34
                > bo on jest wyksztalcony i kulturalny pan,
                > szanujacy blondynki.

                Poprawka: głównie szatynki i brunetki, a szatynki najlepiej
                niebieskookie.

                No odlot.
                • tomek404 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:37
                  sad( no to nie mam szans, bo ja jestem blondynka z kreconymi loczkami
                  i niebieskimi oczami, no i kurdupel, bo bozia mi wzrostu nie dala.
                  • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:40

                    E tam, w ogóle nie wierzę, przez kilka lat brałem Ciebie za chłopa,
                    tylko się zastanawiałem, skąd u takiego taki normalny, subtelno-cięty
                    dowcip.

                    Te loczki jakoś mi nie tego, nie mam nic przeciwko, ale - nie, na
                    fankę wiecznej ondulacji raczej nie wybrzmiewasz?
                    • tomek404 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:47
                      Bo to moje wlasne.
                  • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:44
                    nu, nie byc taka skromna.,... wzrostu moze nie, ale figura.... no i
                    cholercia, ten jezyczek to ci dala i to jeszcze z nadmiarem... smile
              • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:43
                ale sie posmialam.... tak tak... bardzo kulturalny pan.... chui i
                takie inne sraczki to on ma w malym palcu bardzo kulturalnie... smile
                po chrzescijansku ze sie tak wyraze... smile
                • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:47

                  Kahane Chui !
                  • vicky17 Re: cepekolodziej 08.10.08, 16:06
                    cepekolodziej napisał:

                    >
                    > Kahane Chui !
                    >

                    i to jeszcze z kurczakiem. mohery przy tym wysiadaja, bo te chociaz rosl bez
                    grzechow jedza.
                    faktycznie smiech pusty ogarnia czleka czytajac te wyzyny polsko-koszernej
                    inteligencji,ktore dzien w dzien wysmiewaja sie z katolikow a bronia
                    obrzadkow,ktore swa prostota przypominaja kulty plemion afrykanskich.
                    no to skoro towarzystow intelektualistow tak sie tu wywyzsza ta kultura to
                    faktycznie co z tym kurczakiem i woda zrobic,skoro pelne grzechow sa wlasnie.
                    moze O.Rydzyk cos pomoze ,on ma niezly zmysl do businessu jak widac,moze dlatego
                    ,ze kurczkom lba nie ukreca coby byc bez grzechu.
                    • dana33 Re: cepekolodziej 08.10.08, 16:34
                      nu, rochellino.... kurczaki wysiadaja przy twoich paznokietkach...
                      nie bylo cie jeszcze dzisiaj na moderacji.... kurczaki zapomnialy ci
                      poplakac tam troche...
                      trzeba przyznac, ze w pluciu masz tu wiernych przytupasow swoich...

                      jak ci sie podoba moja sygnaturka nowa, rochellino? smile
                      • grzegorz1948 [...] 08.10.08, 16:57
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • vicky17 Re: cepekolodziej 08.10.08, 17:30
                        dana33 napisała:

                        > nu, rochellino.... kurczaki wysiadaja przy twoich paznokietkach...
                        > nie bylo cie jeszcze dzisiaj na moderacji.... kurczaki zapomnialy ci
                        > poplakac tam troche...
                        > trzeba przyznac, ze w pluciu masz tu wiernych przytupasow swoich...
                        >
                        > jak ci sie podoba moja sygnaturka nowa, rochellino? smile

                        nie ma to jak zly wywiad,ale czemu nie mam dzisiaj powod do radosci wiec jeden
                        wpis ci poswiece.
                        1.bylam na moderacji i wyjasnilam pare spraw z czego sie ciesze a przy okazji
                        widzialam,ze twoje chamstwo zostalo wyciete,co tez cieszy.
                        2.moje paznokcie nie maja nic wspolnego z twymi obrzedami religijnymi,chociaz
                        widze,ze niektorzy maja obsesje nie tylko na punkcie kur,ale i mych nog. no coz
                        zabobony mamy rozne podobnie do poziomow ludzkich umyslow i ich zainteresowan w
                        chwilach wolnych.
                        spiesze doniesc,ze twoje paznokcie,czy absztyfikancje stopy nie zajely bi mi
                        tyle czasu i sejfowania ile zajelo wam nadawanie na temat mej bizuterii na
                        nogach..i tak trzyamc.
                        3. no coz sygnaturka jest na miare intelektu rocheliny mame dane (nie twojej
                        matki bynajmniej) i jako taka jest tyle samo warta,a ile warta jest ta czulosc
                        to sama wiesz bo ja powielasz.

                        i to tyle na dzisiaj
                • tomek404 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:50
                  To kwestia umowna, czy lepiej powiedziec ch... czy penis.
                  Sympatyczniej oczywiscie dla ucha brzmi ch.... Nie mam racji?
                  • tomek404 Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:52
                    Dlaczego wycinaja ch...a zostawiaja penis. Mozna tez powiedziec ta
                    glupia kuciapka. Sympatycznie?
                    • cepekolodziej Re: cepekolodziej 08.10.08, 13:55

                      Do Kahane'a i kahaniarzy słowo kuciapka nie pasuje. Za szlachetne.
                    • nowy_rusek Gdzies czytalem, 08.10.08, 14:01
                      zhopa jest a slowa nietsmile
                • grzegorz1948 [...] 08.10.08, 13:57
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • aaki ależ pani danuto ! 08.10.08, 15:35
              nasze obrządki mniej lub więcej znamy natomniast ten kurczakowy jest dla polaków nader egzotyczny i stąd ciekawośc cepka.
    • mamzerek Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 15:12
      cepekolodziej napisał:

      >
      > Że jak się nagrzeszy, to można raz do roku grzechy do wody
      wrzucić? I
      > wtedy z głowy?

      jak ktos glupi to az milo...

      =================
      nie.
      wogole to ten zwyczaj nie jestem zadnym przykazem w judaizmie. nie
      ma o nim ani slowa ani w biblii ani w talmudzie. pojawil sie gdzies
      w sredniowieczu. wiekszosc zydow wogole go nie praktykuje. sluzy
      tylko i wylacznie symbolicznie. sluzy takze jako modlitwa za
      wszystkie narody swiata...
      grzechy wobec boga mozna odpukutowac tylko przed bogiem.
      grzechy wobec ludzi nie moga byc odpukotywane bez przebaczenia przez
      pokrzywdzona osobe.

      natomiast pojecie spowiedzi przed ksiedzem ktory wybacza grzechy
      jest dla zydow wlasnie tak smieszne jak nieporozumienie z
      taszlychiem.

      maim raglaim na ciebie i twoich!
      perry.perry
      • cepekolodziej Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 15:23
        mamzerek napisał:


        > maim raglaim na ciebie i twoich!
        > perry.perry
        >

        Am Kahane Chui!
        • mamzerek Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 15:26
          jakasz sie!
          • mamzerek Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 15:27
            ach nie! wcale sie nie jakasz!
            to zwykla czkawka pijacka smile
      • aaki Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 15:38
        tak dokładnie to grzechy wybacza/lub nie bóg. spowiednik jest tylko swego rodzaju pośrednikiem
        • mamzerek Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 16:27
          aha - to lepiej. ale w takim razie po co posrednik?
          • pan.scan Pecunia non olet. Bóg jest litościwy 08.10.08, 16:34
            bierze dla sziebie, daje zarobić innym.

            mamzerek napisał:
            ale w takim razie po co posrednik?

            • polska_belgijka Re: Pecunia non olet. Bóg jest litościwy 08.10.08, 16:38
              Non olet, non olet. Za seans w szkole freudowsko-lakanskiej tez placisz a
              rozgrzeszenia nie masz i musisz ow seans czesto i dlugo powtarzac.
              • pan.scan Jakby to powiedzieć, Belgijko.... 08.10.08, 17:12
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=85663710&wv.x=2&a=85686770
            • manny_ramirez Re: Pecunia non olet. Bóg jest litościwy 08.10.08, 16:56
              Jeszcze nie zdazylo mi sie placic za spowiedz...
              • pan.scan Dostaniesz ulgę przy swoim pogrzebie 08.10.08, 17:11
                manny_ramirez napisał:

                > Jeszcze nie zdazylo mi sie placic za spowiedz...
                • aaki jak widać panscan 08.10.08, 17:41
                  jest nie tylko wybitnym znawcą judaizmu i historii zydowskiej ale i teologicznych zawiłości chrzescijaństwa.
                  alfa i omega
                  • vicky17 Re: jak widać panscan 08.10.08, 17:47
                    aaki napisała:

                    > jest nie tylko wybitnym znawcą judaizmu i historii zydowskiej ale i teologiczny
                    > ch zawiłości chrzescijaństwa.
                    > alfa i omega

                    on zna rowniez perfekt lacine i dosc czesto nia rzuca.musial zaczerpnac i tej
                    kultury w specjanych saloonach, wraz z innymi o rownie nieskazitelnym geniuszu i
                    manierach.
            • aaki Re: Pecunia non olet. Bóg jest litościwy 08.10.08, 17:38
              duzo zaplaciles?
          • polska_belgijka Do nauki! 08.10.08, 16:35
            mamzerek napisał:

            > aha - to lepiej. ale w takim razie po co posrednik?

            Bo czlowiek lepiej sie czuje, jak sie grzechem z drugim podzieli wink

            Tez do nauki - Freuda & Cie wziac na tapete, bo powazne braki w historii
            cywilizacji widze!
            • mamzerek Re: Do nauki! 08.10.08, 22:34
              chrzescianstwo to cywilizacja?
              wlacznie z krucjatami?
              • polska_belgijka Re: Do nauki! 08.10.08, 22:53
                mamzerek napisał:

                > chrzescianstwo to cywilizacja?
                > wlacznie z krucjatami?

                Nie pisz po polskiemu. Zydzi, to narod Ksiegi i Cyfry.

                Tak, chrzescijanstwo, lacznie z krucjatami, to cywilizacja. Moze ci sie nie
                podobac ale musisz wiedziec, ze tak, jak chrzescijanom niezbedni sa Zydzi, tak i
                Zydzi nie moga sie obyc bez chrzescijan. Madrzy Zydzi i madrzy chrzescijanie o
                tym wiedza - chyba, ze chcesz uchodzic za glupca, to juz wylacznie twoja sprawa.

                Rozmawialismy o spowiedzi, wiec zasugerowalam ci Freuda, ktory chrzescijaninem
                nie byl a szczegolna postac spowiedzi zapoczatkowal, i to wlasnie w srodowisku
                zydowskim.

                Nie badz bezczelny, bo ja na zaczepki nie odpowiadam. Mam bardzo zimna krew.
          • aaki Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 17:37
            jezus tchnął na uczniów i powiedział: ?Weźmijcie Ducha Świętego! Komu odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane? (J 20,22-23).

            pewnie dla zachowania tradycji.nie sądzę aby osobie naprawdę wierzącej to przeszkadzało.
            • mamzerek Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 22:35
              przeszkadza pojecie wiecej niz jednego boga. czym to sie rozni od poganstwa?
              • polska_belgijka Re: To naprawdę tak jest, 08.10.08, 22:58
                mamzerek napisał:

                > przeszkadza pojecie wiecej niz jednego boga. czym to sie rozni od poganstwa?

                Poczytaj sobie Sklad Apostolski. I koniecznie idz do pîerwszego z brzegu
                supermarketu i zapytaj, czy maja jakies trzy w jednym.
                Bardziej obrazowej egzegezy przeprowadzic nie potrafie.
    • polska_belgijka Ludomania ;) 08.10.08, 17:44
      Nie uzywaj slow, ktorych nie rozumiesz.


      Ludomania a tradycja, to nie to samo.

      Czasem, w pewnych kregach zupa bywajet za slona.
    • polska_belgijka Do szkoly! 08.10.08, 21:42
      blue-eagle napisała:

      > ok.Judomania.Zadowolona?

      Zastanow sie tepoto per analogiam. Jak ortodoksyjny Zyd moze byc judeomanem? Jak
      w ogole zyd moze byc albo nie byc judeomanem?

      Jezeli ja, na ten przyklad, chodze na msze do Bractwa, to jestem
      katolomanka/katolikomanka/ no, jaka manka jestem?

      Mozesz otworzyc okno, orlica intelektu nie jestes.

      P.S.Ja sie tak szybko nie zadawalam i jak dostane jakiejs manii, to chce tylko,
      no prosze masz pole do popisu dla mowy wiazanej, bo gadasz bez zwiazku (...).
Pełna wersja