wikul
11.10.08, 20:30
Lech Kaczyński zapowiedział w czwartek na zjeździe "Solidarności",
że zrobi wszystko, by ustawa o emeryturach pomostowych nie weszła w
życie. Prezydent albo nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swojej
decyzji albo też cynicznie mami ludzi obietnicami bez pokrycia
Jeżeli ustawa o emeryturach pomostowych zostanie zawetowana, wówczas
nikt w Polsce nie będzie miał prawa do tego świadczenia, bowiem
stare przepisy wygasają z końcem roku. Tymczasem projekt rządowy
zachowuje pomostówki dla 270 tys. pracowników. Prezydentowi nie
podoba się, że ograniczono prawo do wcześniejszego przechodzenia na
emeryturę, bo przedtem taką możliwość miało ponad milion osób.
Polski nie stać jednak na to, by ludzie tak szybko odchodzili z
pracy. Musimy pracować dłużej, inaczej nasz system emerytalno-
rentowy może się załamać. Społeczeństwo się starzeje i nasze dzieci
nie udźwigną ciężaru utrzymywania rzeszy młodych emerytów. Ale
prezydenta niewiele obchodzi los dzisiejszych przedszkolaków i
uczniów, bo przecież oni nie będą głosować w najbliższych wyborach.
Ponadto nowa reforma emerytalna wprowadzona w latach 90. zakłada, że
wysokość naszego świadczenia zależy od tego, ile na nią odłożymy w
czasie swojej pracy w postaci składek. Im krócej pracujemy, tym
mniejszą dostaniemy emeryturę. Tego prezydent związkowcom już nie
powiedział. (...)
wyborcza.pl/1,75968,5794999,Panie_prezydencie__czy_pan_wie_co_robi_.html