Gość: Mosze
IP: *.red.bezeqint.net
25.10.03, 08:16
Po pierwsze:
Ciesz sie, ze w ogole ktos cie chcial.
Po drugie:
Nie mysl, ze jak juz cie zechcial, to mozesz przybyc 20kg i lazic po domu jak
lazega.
Po trzecie:
Daj mezowi troche luzu. I tak jest w szoku, ze ozenil sie wlasnie z Toba.
Troche to potrwa. Jeszcze jakis czas bedzie sie upewnial, czy wybral dobrze...
Po czwarte:
Pamietaj, piwem maz sie nie zatruje.
Po piate:
Nie wypytuj go stale, gdzie byl i co robil, proboj sama dedukowac. Nawet nie
masz pojecia, jak takie pytania irytuja.
Po szoste:
Uwazaj zeby zupa nie byla zbyt slona za czesto.
Po siodme:
Jak zobaczysz sminke na ustach lubego, nie wydzieraj sie niepotrzebnie, moze
ratowal komus zycie metoda usta-usta.
Po osme:
Wyrzuc wszystkie kolorowe czsopisma. Tyle w nich madrosci ile w glowie
przecietnej kobiety - niewiele.
Po dziewiate:
Nie lap meza na ciaze, bo mozesz sie przeliczyc.
Po dziesiate:
Wyskocz czasem do dobrego klubu nocnego, popatrz na lepsze od siebie. Uczyc
trzeba sie cale zycie...
Pzdr,
Mosze
P.S.
teraz czekam na odwet kobiet... }{