Dodaj do ulubionych

ZADUSZKI.. czy HALLOWEEN

IP: *.telia.com 30.10.03, 05:40
Zacytujmy tytulem wprowadzenia - prof.dr hab.Piotra Jaroszynskiego:

"W wymiarze spoleczno-politycznym kultura narodowa umacnia dane spoleczenstwo
wewnetrznie, czyni je bardziej zwartym, silnym, a wiec i odpornym na zakusy
obcych. Parafrazujac znana klasyczna sentencje mozemy powiedziec, ze miastem
bez murów jest spoleczenstwo bez wlasnej kultury."
------------------------------------------------
Do tej pory wydawalo sie wielu, iz Polacy posiadaja i wlasna kulture
narodowa, wlasna tradycje, poczucie odrebnosci narodowej, wlasne swieta,
obyczaje i obrzadki..
Konia z rzedem temu, kto sie nie domysli komu to sie nie podobalo i nie
podoba?? - Dodac przy tym nalezy iz dazenie do panowania nad Swiatem jest
zazwyczaj kojarzone bezblednie z.... no jasne ze ze starozytnymi goralami, a
nazywane dzisiaj jest "internacjonalizmem", "New Age" - czy tez zwyczajnie i
bezposrednio "globalizmem"..
Ze szczegolna pasja i upodobaniem, przebudowuja ludzkosc w "obywateli
swiata", wlasnie pejsaci "Obywatele Swiata", bedacy wszedzie, ale nigdzie "u
siebie" i lewacy(co najczesciej zreszta, jest tozsame).. - Tyle ze oni to
maja w swoich rekach trzy najwazniejsze "argumenty", ktore umozliwiaja i
realizacje planow rzadzenia Swiatem jak globalna wioska - i przebudowe tegoz
Swiata wg wlasnych planow i zakusow.. A owe trzy "argumenty" to PIENIADZE i
ich kontrolowanie, to raz - SRODKI MASOWEGO PRZEKAZU(ktore sa kluczem w
praniu mozgow i stanowia podstawe sukcesu) - dwa, - oraz WLADZA(tu akurat
doskonalym przykladem jest Polska z "czerwonymi baronami",
z "Agorami", "grupami wladzy" czy cala lewacka sitwa przy korycie.. - a
wszystko to - dziwnym trafem - kreci sie wokol nacji, ktorej podobniez w
Polsce.. nie ma!).

Jak sie to wszystko ma w swoich lapach, wowczas bez trudu mozna wszczepiac i
propagowac lokalne podkultury(np. "grypsera" i zargon kryminalistow
opanowujacy mowe codzienna Polakow) - jak tez tandentna, tzw "masowa"
pop-kulture Zachodu(czesto i gesto zreszta, murzynska..).
Juz "zadomowily sie" w Polsce obce i dziwaczne "Walentynki".. Teraz
kolej na wszczepienie innego, bardziej ohydnego i odrazajacego w swej
istocie "Halloween"u..
Polacy maja i obchodza piekne i refleksyjne "Zaduszki" - "Swieto Zmarlych"..
Wiele Nacji zazdrosci nam tego poszanowania i pamieci o tych, ktorzy odeszli
od nas.. Kiedy to Polacy masowo ida porzadkowac groby i odwiedzac swoich
drogich, i bliskich sobie, - spoczywajacych w "wiecznym odpoczynku"..

I to swieto jest wlasnie elementem kultury narodowej, spajajacym Polakow, i
to swieto MUSI zniknac, i wprowadzenia na jego miejsce odrazajacego
"Halloweenu", podejmuja sie wprowadzac "emisariusze" Narodu Wybranego - tacy
jak "cs137", ktory "niewinnie kojarzy" sobie, i "niewinnie proponuje"..
Przeczytajmy..
---------------------------------
Swietna okazja polaczyc obchody z Halloween
Autor: cs137
Data: 25.10.2003 00:18

---------------------------------
Ja nie wiem dokladnie, o co chodzi, bo mnie wonczas jeszcze na Forum nie
bylo.
Wiem tylko, ze doszlo do jakis dramatycznych wydarzen.

Natomiast zwrocila moja uwage zbieznosc inkryminowanej rocznicy z amerykanskim
"Halloween". Tradycyjnie 31 pazdziernika jest wieczor strachow i straszydel.
Dzieci przebieraja sie za wszelkiego rodzaju monstery (czarownice, potwory,
szkielety itp.) i strasza ludzi na ulicach i w domach.

Obchody rocznicy, o ktora mowi Perla, mozna np. wyznaczyc wlasnie na wieczor
Halloween. Osoby uczestniczace w obchodach poprzebieraly by sie za glownych
uczestnikow pamietnych wydarzen z FA i ruszyly na miasto straszyc ludzi.

Szkoda, ze mnie wtedy jeszcze na FA niwe bylo i nie bylem zaangazowany w
calej aferze. Bo przeciez w przebraniu Swini 137 i z ogromnym coltem w reku
budzilbym kolosalny przestach, nie?

Cheers, Cees
-----------------------

Przypadek??- "Cholere w bok!" - jak mawiala zona pana Piecyka - Gienia (St.
Wiechecki "Wiec")..
- Osobnik, ktory "polakuje" sobie w USA, a ktorego ojciec - jak sam pisze:
- "..bezposrednio po wojnie pracowal w MSZ i byl wysyylany za granice
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 Ales sie pochlastal, Lancet :O)) IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 06:21
      A owe trzy "argumenty" to PIENIADZE i ich kontrolowanie, to raz - SRODKI
      MASOWEGO PRZEKAZU(ktore sa kluczem w praniu mozgow i stanowia podstawe
      sukcesu) - dwa, - oraz WLADZA(tu akurat doskonalym przykladem jest Polska
      z "czerwonymi baronami",
      .
      ::
      Najbogatszym posiadaczem w Polsce jest kk. On tez, wraz z licznymi
      przybudowkami posiada najwiecej przekaziorow - rozglosni radiowo telewizyjnych
      oraz tytulow prasowych. Zatem jak myslisz, kto jest potentatem w praniu mozgow
      oraz kto posiada wladze?
      W zasadzie odpowiedziales sobie sam: ten co 1 oraz 2.
      .
      K.P.
      .
      PS...Zapalki w reku dzieci to powodz. surprised))
      • Gość: Krzys52 O, drugie ucho tez juz sobie uzyndoliles :O)) IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 06:33
        Pewnie dlatego slyszysz jedynie, ze dzwonia, tylko nie wiesz, ze zebami. smile)
        .
        Cees nie chce debilu laczyc Wszystkich Zmarlych z Halloween tylko zartowal, iz
        perlowa rocznice "Wielkiej Afery, z Tyu" (to taka odwrotnosc przodu)nalezy
        polaczyc z Halloween, by bylo weselej, matole.
        A tys to rozpetal i rozdmuchal do rozmiarow tragedii narodowej, jak jakis Albin
        Siwak, analfabeto.
        Od jutra nie masz prawa wstepu na to F. z lancetem; od jutra sztucce plastikowe
        ci przysluguja, niedorajdo.
        .
        K.P.
        • cs137 Tekst Lanceta uwazam za tak beznadziejnie glupi, 30.10.03, 07:42
          ...ze byloby wrecz ponizej mojej godnosci wdawac sie w jakakolwik dyskusje.

          No i tlumok jeden kompletnie chybil z tym Halloween, bo tak sie akurat sklada,
          ze ja uwazalbym wszelkie proby przenoszenia tego zwyczaju na grunt polski za
          szkodliwy idiotyzm i prostactwo.

          Natomiast w Ameryce, w ktorej nie ma tradycji obchodzenia 1 listopada Swieta
          Zmarlych
          • Gość: lancet Tekst Lanceta uwazam za tak beznadziejnie glupi IP: *.telia.com 30.10.03, 23:27
            Tekst Lanceta uwazam za tak beznadziejnie glupi,
            Autor: cs137
            Data: 30.10.2003 07:42
            --------------------------------
            ...ze byloby wrecz ponizej mojej godnosci wdawac sie w jakakolwik dyskusje.
            =====================
            No wlasnie.. I zaraz potem dyskutuje.. - Bez komentarzy..

            Jedno tylko uderza.. Jak pewni sa swojej wszechmocy i wladzy.. Jesli orzekniete
            bedzie ze lancet glupi.. to tak ma byc i basta!
            - Nie tak zaraz i nie tak szybko "cs137"..
            A nie ma juz wystarczajacej ilosci "Guru Intelektualnych" i "Najwyzszych
            Autorytetow Moralnych"? - Nie starczy A.Michnik, Gieremek.. Modzelewski..
            Luczywo.. K.Gebert("Dawid Warszawski").. J.Kuron.. rabin Weiss.. prof.Gross?? -
            by wyliczyc "coniektorych" - jeszcze sie i "cs137" na pomniejszego "guru" chce
            zalapac??
            Z "lancetem" nie wystarczy stwierdzic ze glupi(chyba ze "cs137" chce do
            autentycznych matolkow i polglowkow "doszlusowac"..), by calosc bezkrytycznie
            uwierzyla i zaakceptowala takowe stwierdzenie jako fakt.
            - Poza tym.. "lancet" peanow na swoja czesc i panegirykow - jako "Kasia
            studentka" nie wypisuje, a i dialektyki marksistowskiej - czyli naginania
            rzeczywistosci do ideologii(zalozen) - jak "cs137" - nie praktykuje,
            by "udowodnic" czyjas glupote, bo zakrawaloby to na zwykle "chciejstwo", czyli
            projekcje wytraconego z rownowagi mozgu..
            - I ostrozniej z ta glupota i tym "tlumokiem", gdyz juz nie jednemu
            udowodnilem iz w moich rekach, jest to i bron ktora potrafie wykorzystac i
            uprzywilejowana pozycja, gdyz automatycznie mnie taka ocena i opinia ze
            wszystkiego zwalnia i we wszystkim usprawiedliwia(bo "co
            mozna zadac i oczekiwac od glupiego"). A potrafie to, czego "cs137" nie
            potrafi, - czyli uzyc kazde niemal slowo, zwrot czy wyrazenie przeciwko ich
            tworcy i autorowi..
            - I jedna to rzecz przegrac z rownym sobie.. a calkiem inna rzecza jest byc
            osmieszonym i wykpionym przez... glupiego i tlumoka, i nieoczekiwanie z
            mysliwego w zwierzyne lowna sie przedzierzgnac.. - Amen

            lancet
            • Gość: lancet tow.Wieslaw-stotrzydziestysiodmy.. IP: *.telia.com 31.10.03, 14:09
              - Dostalem dzis interesujaca "pereleczke"..
              ==========================================

              Dodam jeszcze...
              Autor: cs137
              Data: 23.09.2003 23:20 + odpowiedz na list
              -------------------------------
              ...że ja jestem bardzo litościwy z natury. Mam litośc w sercu nawet dla
              najgorszego forumowego smiecia i życiowego nieudacznika.

              Wiesław 137 (Towarzysz Wiesław, ma się rozumieć!)
              ====================

              - No no no... To wy tow.Wieslawie-stotrzydziestysiodmy, jeszcze
              inne "talenta"(jak na pejsatego przystalo), niz pisywanie do siebie jako "Kasia-
              studentka" posiadacie??
              - W tym swietle.. zlamanego szelaga bym nie dal za to, czy gdzie indziej tez
              nie pisujecie.. A toczy sie akurat dyskusja o kapusiach i konfidentach...
              Noooo..?? - Jeszcze tow. Wieslawie-stotrzydziestysiodmy, do PEN Clubu za
              (pardonnez moi..) "pisarza" zostaniecie przyjety.. Tylko w ktorym z krajow?
              ("Obywatele Swiata" maja pewnie wolny wybor, bo wszedzie sa "u siebie" i
              wszedzie "swoich" maja..)
              - Juz widze te kolejki "gratulantow" i tlumy wielbicielek - z taka
              "Kasia-studentka", "Chala" i "Hala" na czele..

              lancet

          • Gość: Krzys52 Ja takze tekst Lanceta uwazam za tak beznadziejni IP: *.proxy.aol.com 01.11.03, 03:48
            ...beznadziejnie glupi.
            Bo malo mnie akurat obchodza ewentualne wplywy amerykanskiego Halloween na
            polskie swieto Wszystkich Zmarlych. Jesli jednak pacan zabiera glosna temat
            Halloween i wybrzydza ze sobie przebierancow urzadzaja zamiast godnie
            powspominac swoich zmarlych to lepiej by sie nie odzywal, skoro mlot i nieuk.
            Halloween nie ma nic wspolnego ze Swietem zmarlych a szczegolnie w Stanach.
            Odpowiednik Swieta Zmarlych znany jest tu pn. Memorial Day i obchodzony jest w
            ostatni poniedzialek maja. W maju chodzi sie tu na cmentarze. Gdy jest ladna
            pogoda, trawka zielona i mnostwo kwiatow wokol. Na propozycje obchodzenia tego
            swieta zima, gdy leje albo sypie a zimno jak cholera tak czy owak - Amerykanin
            puknalby sie w leb. Co innego Halloween bo dzieciakom zawsze goraco.
            Podobno ten Lancet jest z Gluchowa pod Lodzia. Jakis niedorozwoj, z
            zapazdzianej miesciny w ktorej najwiekszym przedsiebiorcom byl stolarz Jozef
            Goczal - co na szyldzie mial, nomen omen, trumne. Jakas bardzo zakompleksiona
            cholera ten Lancet jest.
            A swoja droga to co jakis bierze sobie nick od zlomu (brzytwa, lancet, sztylet,
            zyleta, miecz, szpada, rapier, scyzoryk, szabel - to sa nicki ktore spotkalem)
            to okazuje sie taki tepy jak kamien do kiszenia ogorkow.
            .
            K.P.
            • Gość: Krzys52 PS...Ja takze tekst Lanceta uwazam za tak beznadzi IP: *.proxy.aol.com 01.11.03, 03:54
              Kiedys podobnego babola palnela niejaka Ewa Polak-Palkiewicz - strasznie durne
              babsko. Zakonczyla swe wynurzenia tak oto: "a my Polacy wolimy godnie zapalic
              swieczke i zadumac sie nad nia".
              Gdy to czytalem to pomyslalem sobie ze lepiej by sobie te swieczke do lba
              wetknela - w celu oswiecenia.
              .
              K.P.
      • Gość: lancet Re: Ales sie pochlastal, Lancet :O)) IP: *.telia.com 30.10.03, 22:38
        Gość portalu: Krzys52 zacytowal mnie:
        > A owe trzy "argumenty" to PIENIADZE i ich kontrolowanie, to raz - SRODKI
        > MASOWEGO PRZEKAZU(ktore sa kluczem w praniu mozgow i stanowia podstawe
        > sukcesu) - dwa, - oraz WLADZA(tu akurat doskonalym przykladem jest Polska
        > z "czerwonymi baronami",
        > .
        ....... i sam wyrecytowal "na temat":
        > ::
        > Najbogatszym posiadaczem w Polsce jest kk. On tez, wraz z licznymi
        > przybudowkami posiada najwiecej przekaziorow - rozglosni radiowo
        telewizyjnych oraz tytulow prasowych. Zatem jak myslisz, kto jest potentatem w
        praniu mozgow oraz kto posiada wladze?
        > W zasadzie odpowiedziales sobie sam: ten co 1 oraz 2.
        > .
        > K.P.
        > .
        > PS...Zapalki w reku dzieci to powodz. surprised))
        ===========================
        Juz ruszyl.. "godny" obronca Narodu Wybranego(oni jemu taka sama miloscia sie
        odplacaja??)..
        A jaki gorliwy!
        Gdyby tak kiedys, w odmawianiu "Zdrowas Maria" i "Aniele Bozy, Strozu moj"..
        taki gorliwy byl, to byc moze i na taka kanalia by nie byl wyrosl, a i
        rozszczepienia osobowosci by sie nie nabawil..

        Nawet jesli Kosciol katolicki jest relatywnie bogaty.. to bezduskysjne
        jest iz nawet w Polsce, wcale nie jest najbogatszy.. A i znaczenia w swiecie
        takiego nie ma, jakie ma dajmy na to taka Wanda Rapaczynska, plasujaca sie
        miedzy "50-cioma najbardziej wplywowymi kobietami swiata", wiec i absolutnie
        nie jest w stanie konkurowac z swiatowym kapitalem, wladza i srodkami masowego
        przekazu, skupionymi i kontrolowanymi albo przez tych, ktorzy jesli pejsy nie
        na zewnatrz, to w duchu nosza, - albo przez ich slugusow.. - A o tym wlasnie
        pisalem..

        Sprobujmy te dysproporcje i roznice wyjasnic bardziej obrazowo i bardziej
        komunikatywnie..
        - Dajmy na to... iz.. - ja.. z moimi bracmi.. - mamy wielkie floty plywajace po
        oceanach, a "Krzys52" ma na Zalewie Zegrzynskim kajak i tratwe o nazwie
        "NIE-Chatka-Uszatka" - "napedzana" zamiast zaglami, uszami Urbana..
        I kto mi uwierzylby, gdybym zaczal wrzeszczec na caly swiat
        iz "Krzys52" to potentat, i serio zagraza mojej i moich braci dominacji w
        swiecie??
        Podobnie ma sie rzecz z obsesja "Krzysia52" - czyli z kosciolem katolickim..

        lancet
    • pollak Re: ZADUSZKI.. czy HALLOWEEN 30.10.03, 22:46
      > A same Zaduszki i Swieto Zmarlych bedzie zapewne niesmacznie i po chamsku
      > atakowane przez roznych paranoicznych "Palnickow".. chamowate, lewacko-
      > feministyczne "camruty" czy schizofrenicznych "Krzysiow52" - jako swieto
      > zwiazane z tradycja chrzescijanska i tak znienawidzonym przez nich "kato-
      > faszystowskim" Ciemnogrodem..


      Tylko uwaga co do tzw. święta zmarłych. Pewnie miałeś na myśli Wszystkich
      Świętych.
      • Gość: lancet Re: ZADUSZKI.. czy HALLOWEEN IP: *.telia.com 30.10.03, 23:30
        pollak napisał:
        > Tylko uwaga co do tzw. święta zmarłych. Pewnie miałeś na myśli Wszystkich
        > Świętych.
        =================
        Dokladnie tak.. Piszac o Swiecie Zmarlych, mialem na mysli "Wszystkicvh
        Swietych".. Dziekuje za skorygowanie..

        lancet
        • Gość: lesio Re: ZADUSZKI.. czy HALLOWEEN IP: 207.157.122.* 31.10.03, 22:57
          Szkoda, ze Wszystkich Swietych zmienia w Polsce swoj charakter.
          A zmieni sie na pewno, czy to sie komu podoba czy nie. Mam nadzieje ze zabawy
          nie przeniosa sie na cmentarze...
    • Gość: pytalski Re: ZADUSZKI.. czy HALLOWEEN IP: 81.10.174.* 01.11.03, 08:59
      A dlaczego albo, albo?
    • Gość: AdamM do lancet IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.03, 09:33
      Muszę przyznać, ze Twoje widzenie problemu nie jest pozbawione podstaw (do
      sprawy cs137 tu sienie odnoszę). Muszę tez przyznać, iż ostatnio zostałem
      bardzo nieprzyjemnie zaskoczony pewnym tekstem. Oto on:

      Aleksander Smolar
      Analityk i polityk

      OAleksandrze Smolarze mówi się, że należy do tych ludzi, którzy nigdy nie byli
      i zapewne nie będą posłami czy ministrami, a mimo to posiadają wpływy większe
      niż niejeden znany polityk.

      Od początku lat 90. Aleksander Smolar jest prezesem Fundacji im. Stefana
      Batorego, bodaj najważniejszej organizacji pozarządowej w Polsce. Należy ona do
      sieci fundacji założonych przez George'a Sorosa, a realizuje programy
      wspierające budowę społeczeństwa otwartego.

      Jednak Smolar obok działania w sferze metapolityki jest skuteczny także w
      polityce realnej. Od wielu lat jest członkiem władz Unii Wolności. To Smolar,
      jak twierdzili niejednokrotnie politycy Unii, stał za wieloma kluczowymi
      zwrotami tej partii. To on miał wspierać pomysł, by Tadeusza Mazowieckiego
      zastąpił w 1995 roku na czele UW Leszek Balcerowicz. To on także forsował w tym
      samym roku Jacka Kuronia jako kandydata Unii na prezydenta. On jako pierwszy
      zaczął krytykować sposób zarządzania Unią przez Leszka Balcerowicza. On był
      zwolennikiem zawarcia w 1997 roku koalicji z AWS, a w 2000 roku jednym ze
      zwolenników jej opuszczenia przez Unię. To on również w wywiadzie dla PAP w
      styczniu 2001 roku dopuszczał możliwość powyborczej koalicji UW z SLD, co
      akurat wówczas było dla Unii "niedźwiedzią przysługą", bo świeżo powstała
      konkurencyjna Platforma Obywatelska, a SLD o kilka długości wyprzedzał
      pozostałe partie w sondażach. Po wywiadzie Smolar oddał się do dyspozycji szefa
      rady politycznej UW Tadeusza Mazowieckiego.

      Akces polityczny Aleksandra Smolara jest związany z jego biografią. Urodził się
      w 1940 roku, a pierwszy raz publicznie zaistniał w latach 60., gdy jako
      asystent na Wydziale Ekonomii Politycznej Uniwersytetu Warszawskiego i
      współpracownik prof. Włodzimierza Brusa udzielał się w Politycznym Klubie
      Dyskusyjnym, założonym przez Karola Modzelewskiego. Nawiązał też kontakty z
      grupą "komandosów", a swoją aktywność przypłacił wykluczeniem w 1967 roku z
      PZPR. - Wtedy to właśnie słyszałem już te antysemickie szmoncesy, które później
      słyszało się w marcu. Wyrzucono mnie z PZPR m.in. za to, że na zjeździe
      powiedziałem o antysemityzmie, jaki był w szeregach partii - wspominał później.

      Po marcu 1968 Aleksander Smolar siedział niemal rok w więzieniu. Potem
      wyemigrował, podobnie jak jego ojciec i brat Eugeniusz (później m.in. szef
      sekcji polskiej BBC, a niedawno członek zarządu Polskiego Radia SA). -
      Myślałem, że jako Żyd nic w Polsce nie zrobię - wspominał. Przebywał najpierw w
      Szwecji, a potem we Francji, gdzie zaczął pracować w Krajowym Centrum Badań
      Naukowych i został doktorem nauk politycznych.

      Największym emigracyjnym osiągnięciem Aleksandra Smolara było utworzenie w 1973
      roku ukazującego się po polsku kwartalnika politycznego "Aneks" oraz, wraz z
      bratem, wydawnictwa o tej samej nazwie. Na łamach "Aneksu" opublikowano szereg
      znaczących tekstów, które wywarły wpływ na sytuację w kraju.

      Gdy w latach 70. powstał KOR, Smolar był jednym z aktywniejszych emigracyjnych
      współpracowników Komitetu.

      "Założyli ČAneksÇ, a przede wszystkim byli moją zachodnią centralą
      telefoniczną, przez którą podawałem informacje do tamtejszych rozgłośni.
      Pracowali tytanicznie i - jak ja - całą rodziną. Mały Piotrek, syn Alika, kiedy
      dostał telefon zabawkę, mówił do słuchawki: ČHalo, Jacek! Tak, słucham, dawaj
      wiadomościÇ" - wspominał Jacek Kuroń w książce "Spoko, czyli kwadratura koła".

      Smolar zasilał także podziemną "Solidarność". Po 1989 roku wrócił do kraju i
      został doradcą politycznym Tadeusza Mazowieckiego. Przez krótki okres, gdy
      Waldemar Kuczyński był ministrem przekształceń własnościowych, kierował nawet
      zespołem doradców premiera. Potem doradzał też premier Hannie Suchockiej.

      Nadal jednak jedną z ważniejszych sfer działalności Smolara była publicystyka.
      W latach 90. napisał kilka fundamentalnych tekstów i często prezentował w nich
      oryginalne poglądy. Z bliskim sobie środowiskiem "Gazety Wyborczej" różnił go
      np. stosunek do rozliczeń z komunizmem i lustracji, której był zwolennikiem.

      "Nie wolno zamykać archiwów policji politycznej na cztery spusty w imię obrony
      społeczeństwa przed wylaniem się brudów na plac publiczny. Nikt nie ma prawa
      bronić obywateli przed niebezpieczeństwami, jakie pociąga za sobą wiedza i
      wolność. Zatajanie informacji jest grzechem wobec demokracji, wyrazem
      protekcjonalnego traktowania społeczeństwa i w istocie odbieraniem mu prawa do
      dokonywania wyboru" - pisał w 2000 roku na łamach "Gazety".

      Jacek Kuroń opisywał jeden ze środowiskowych sporów z 1991 roku w swojej
      książce. "Adam i Alik przywieźli whisky i choć byłem cały czas na wodzie,
      łyknąłem odrobinkę, bo już miałem wszystkiego dosyć. Pokłóciliśmy się zaraz na
      wstępie. To znaczy Alik, ale wątek wprowadzający awanturę rozpocząłem ja.
      Kandydat na premiera powinien jeszcze przed powołaniem go przez Sejm
      przedstawić ludziom rzeczywistą sytuację w kraju. Bo jest znacznie gorzej, niż
      ludzie myślą (...). Coś na kształt tego powiedziałem czy też chciałem
      powiedzieć, bo Alik przerwał mi, żeby stwierdzić, że właśnie dlatego trzeba
      oskarżyć komunistów o to, co zrobili w kraju. Chodzi o prawdę - mówił - o
      poczucie sprawiedliwości narodu. Ludzie muszą wiedzieć, kto jest winien! Adam
      zrozumiał, że Alik chce dramatyzować sytuację i dla celów propagandowych
      kreować wroga. Zaperzył się, zaczął krzyczeć. Potem Alik obraził się o tę
      propagandę". - Pobyt na zewnątrz wyostrza oceny. Dlatego w wielu sprawach
      przestałem zgadzać się z przyjaciółmi - tłumaczył Smolar w 1993 w "Gazecie
      Wyborczej".

      W 2000 roku, również w "GW" pisał o zmierzchu państw narodowych i roli Unii
      Europejskiej. "Integracja europejska nie niszczy wspólnoty narodowej, lecz
      przeciwnie, tworzy warunki dla jej rozwoju. Mechaniczne przeciwstawianie
      suwerenności integracji jest pozbawione podstaw. Bez integracji narody Europy
      byłyby skazane na nieuchronną dekadencję. Państwo narodowe wydaje się zarazem
      zbyt odległe, aby zarządzać naszymi codziennymi problemami, i zbyt słabe, by
      wpływać na procesy globalne. Pojęcie suwerenności tradycyjnie oznaczało
      zdolność państwa do działania nieograniczonego żadną władzą zwierzchnią. (...)
      Wraz z powstaniem euro narody, które ją przyjęły, odzyskały kontrolę nad własną
      walutą, bo przedtem dominowała na kontynencie marka niemiecka i niemiecki bank
      centralny (...) Oto przykład realizowania interesów narodowych poprzez
      działanie w ramach zjednoczonej Europy" - przekonywał.

      Publicystyka Smolara niejednokrotnie aspirowała do roli syntez poszczególnych
      elementów naszej rzeczywistości.

      W połowie lat 90. przedstawił analizę postaw politycznych, towarzyszących
      przemianom po 1989 roku. Podzielił środowiska polityczne na umiarkowanych,
      radykałów i staro- -nowych. Umiarkowani to ci, którzy "mówią o obowiązkach
      wobec państwa", "podkreślają rolę rynku i jego ograniczeń" oraz "opowiadają się
      za łagodnym przebiegiem rewolucji politycznej i są zwolennikami radykalnych
      zmian w gospodarce". Dla radykałów "pozbycie się śladów komunistycznej
      przeszłości jest warunkiem zachowania wolności, umocnienia demokracji i
      gospodarczej rekonstrukcji". Staro-nowi z kolei bronią PRL, która "była dla
      nich Polską trudnych czasów i wielkich dokonań, choć przyznają, że w dziejach
      PRL można znaleźć również rzeczy niezbyt piękne". "Umiarkowani, radykałowie i
      staro-nowi mają za sobą inne doświadczenia i odmienną wizję polskiego losu.
      Różni ich mentalność, dzielą silne animozje. Jednak rewolucja bez rewolucji
      powoduje, że stopniowo słabnie wyrazistość owych trzech ról" - pisał.


      Piotr Śmiłowicz




      • Gość: lancet Re: do lancet IP: *.telia.com 01.11.03, 15:17
        do lancet
        Autor: Gość: AdamM IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
        Data: 01.11.2003 09:33
        ----------------------------
        Muszę przyznać, ze Twoje widzenie problemu nie jest pozbawione podstaw (do
        sprawy cs137 tu sienie odnoszę). Muszę tez przyznać, iż ostatnio zostałem
        bardzo nieprzyjemnie zaskoczony pewnym tekstem. Oto on:

        > (....)"O Aleksandrze Smolarze mówi sie, ze nalezy do tych ludzi, którzy nigdy
        > nie byli i zapewne nie beda poslami czy ministrami, a mimo to posiadaja
        > wplywy wieksze niz niejeden znany polityk"
        ------------------------------

        - Istnieje (i funkcjonuje) wladza nominalna i wladza faktyczna i o posiadaniu
        FAKTYCZNEJ wladzy decyduje przede wszystkim przynaleznosc do okreslonej grupy,
        ukladu, narodu, partii, koterii etc..etc.. - "Posiadanie" swego pobratymca na
        stolku ministerialnym, czy jako szefa Banku Narodowego(czy jeszcze wyzej..)
        jest owszem mile widziane, ale wcale nie konieczne.. Doskonale rzadzi sie z
        ukrycia i "z drugiej linii", majac przy tym do dyspozycji cala mase
        leninowskich "uzytecznych idiotow", platnych slugusow czy wyprodukowanych w
        miedzyczasie janczarow..
        Zas pan Smolen jest nieodrodnym synem swego narodu..
        - Druga sprawa to stara i wyprobowana sztuczka.. - Kontrolowanie mediow i
        srodkow masowego przekazu, pozwala w momentach zagrozenia (ujawnienia prawdy
        lub mechanizmow), rozpetywac gigantyczne nawet kampanie osmieszajace,
        rozwadniajace i bagatelizujace i sam problem i tych nielicznych, probujacych
        zwrocic ogolna uwage na to, co sie wokol nich, zwyklych ludzi dzieje.. Wowczas
        natychmiast "ruszaja do akcji" i odmozdzeni glupcy i zawodowi
        szulerzy "udowadniajacy" i przekonujacy o.. "cyklistach".. o "teorii spisku"..
        etc etc.. (Kiedy serio przymierzano sie w Polsce do ustawy lustracyjnej,
        szmatlawiec Urbana "wyciagnal" jak krolika z rekawa "falszywke SB-cka"
        wymierzona w jednego z braci Kaczynskich.. Celowo naglosniono iz byl to
        dokmument SPREPAROWANY i sfalszowany..) - W ten prosciutki sposob "udupiono"
        cala lustracje, - bo.. "jesli przeciwko Kaczynskiemu wyprodukowano falszywke,
        to wszystko MUSI byc falszywka.."
        ==========================

        > (...)"Od poczatku lat 90. Aleksander Smolar jest prezesem Fundacji im.
        > Stefana Batorego, bodaj najwazniejszej organizacji pozarzadowej w Polsce.
        > Nalezy ona do sieci fundacji zalozonych przez George'a Sorosa, a realizuje
        > programy wspierajace budowe spoleczenstwa otwartego."
        ---------------------------------

        - I tu juz jestesmy przy istocie zagadnienia.. FAKTYCZNIE rzadza nami wlasnie
        organizacje POZARZADOWE, ktore jak nazwa wskazuje - sa poza gestia i zasiegiem
        rzadu(jaki by on nie byl..). Ciekawe jest nie tylko to, ze Fundacja Batorego
        finansuje i wspiera wszystkie dazenia odsrodkowe do rozwalenia panstwa Polskiego
        (oczywiscie wszystkie "mniejszosci narodowe" Polsce, wziete razem do kupy
        dostaja tylko mizerne ochlapy w porownaniu z tym, co dostaja organizacje
        zydowskie..) - ale realizuje czastke programu o duzo szerszym zasiegu i celu, a
        ktory to program eufemistycznie nazywany jest "budowa spoleczenstw otwartych", -
        czyli w przelozeniu na jezyk zwyklego obywatela znaczyc bedzie to "dazenie do
        budowy globalnej wioski", zunifikowanej, ubezwlasnowolnionej i oglupialej do
        stopnia, umozliwiajacego rzadzenie Swiatem, waskiej i utajnionej
        grupce "wybrancow" ( - "Utworzenie przestrzeni europejskiej - pisal przed laty
        Jacques Ploncard d'Assac - jest dla masonów tylko zapowiedzia przestrzeni
        uniwersalnej, Ziemi-Ojczyzny.")- Czy ta rzadzaca grupa bedzie "Bilderbergers",
        czy "Klub Rzymski", czy "Instytut Aspen", "Komisja Trójstronna", czy "Rada
        Stosunków z Zagranica", czy "Bohemian Grove".. "Lucis Trust", czy "Swiatowy
        Goodwill".. tego nikt nie wie, ale warto wiedziec kilka faktow..
        - W 1973 roku Rockefeller, przy pomocy Zbigniewa Brzezinskiego i Averella
        Harrimana zalozyl Komisje Trojstronna. - Celem "Komisji Trojstronnej" jest
        przyspieszenie ery swiatowego Rzadu i propagowanie miedzynarodowej ekonomii,
        kontrolowanej zakulisowo przez.. no wlasnie.. przez kogo?
        - A czy mowi cos komus nazwa "Centrum Stosunków Miedzynarodowych"??
        Cytuje:
        --------------------------
        - "Kolejna "organizacja pozarzadowa" uzurpujaca sobie prawo do prowadzenia
        dzialalnosci "pozarzadowej", przez zadne demokratyczne instancje nie
        kontrolowana. Dziala na prawach fundacji. Dokonuje rzekomych analiz stosunków
        miedzynarodowych nie wiadomo na czyj uzytek; "analizuje" polityke Polski
        równiez nie wiadomo na czyj uzytek; upowszechnia wiedze o tych sprawach - nie
        wiadomo na czyj uzytek i z czyjego upowaznienia.

        To "nie wiadomo" staje sie zupelnie wiadome jezeli uwzglednic fakt, iz w
        pracach owego "Centrum" brali udzial tacy globalisci, niszczyciele panstw
        narodowych jak Henry Kissinger, jak Zbigniew Brzezinski -
        czolowi "trilateralisci"(Komisja Trojstronna - dop.moj), czy równiez Volcker
        Ruehe(byly minister obrony Niemiec) oraz Rudolf Scharpin.

        To "nie wiadomo" stanie sie jeszcze bardziej wiadome, jezeli bedziemy wiedziec
        i pamietac, ze Centrum Stosunków Miedzynarodowych jest finansowane przez
        Fundacje Batorego, Fundacje Konrada Adenauera, przez German Marshall Fund ofthe
        Unitet States, a takze Robet Bosch Stiftung, Koerber-Stiftung i jeszcze inne
        agendy globalizmu."
        ---------------------------
        - Jeszcze ciekawsze byloby przesledzenie karuzeli nazwisk(i ich narodowosci) -
        tych samych nazwisk pojawiajacych sie bezustannie i wszedzie tam, gdzie wladza,
        koryto i pieniadze(fundacje, spolki, zarzady.. stowarzyszenia.. fundusze..
        etc.etc..).
        Brak miejsca niestety..
        Zas biografia, kariera i dzialnosc Smolenia jest i typowa(dla tej Nacji, ktorej
        podobno w Polsce nie ma..) i dajaca wiele do zastanowienia sie, i do przemyslen
        ludziom myslacym..
        Pozdrawiam
        lancet


    • Gość: doku To się wam nie uda ... IP: *.chello.pl 01.11.03, 16:20
      Gość portalu: lancet napisał(a):

      > Polacy maja i obchodza piekne i refleksyjne "Zaduszki" - "Swieto Zmarlych"..
      > Wiele Nacji zazdrosci nam tego poszanowania i pamieci o tych, ktorzy odeszli
      > od nas.. Kiedy to Polacy masowo ida porzadkowac groby i odwiedzac swoich
      > drogich, i bliskich sobie, - spoczywajacych w "wiecznym odpoczynku"..
      >
      > I to swieto jest wlasnie elementem kultury narodowej, spajajacym Polakow, i
      > to swieto MUSI zniknac

      ... to święto nie zniknie, to antysemickie strachy na Lachy

      > Tradycyjnie 31 pazdziernika jest wieczor strachow i straszydel.
      > Dzieci przebieraja sie za wszelkiego rodzaju monstery (czarownice, potwory,
      > szkielety itp.) i strasza ludzi na ulicach i w domach

      A to nowe święto, którego na razie uczymy się. Tak to jest, że kultury niższe
      uczę się nowych obyczajów od kultur wyższych. Na zachodzie jest więcej świąt
      niż na dzikim wschodzie. Nasz dziki wschód od 1989 roku się rozwija i
      cywilizuje. Nadrabiamy wielowiekowe zapóźnienie cywilizacyjne i kulturowe. Nic
      dziwnego że nasza kultura się rozwija i wzbogaca. To nie stoi w sprzecznosci z
      pielęgnowaniem własnych tradycji.

      Już niedługo będziemy mieli trzy dni świąt, a nie dwa, jak dotychczas, i będzie
      jeszcze fajniej. I żaden zidiociały sowiecki antysemita nie będzie ględził, że
      zachodnia kultura to kultura żydowska
      • Gość: lancet To się wam nie uda.. - a WAM?? IP: *.telia.com 02.11.03, 15:26
        "... to swieto nie zniknie, to antysemickie strachy na Lachy"
        -------------------------

        No i prosze.. Natychmiast ruszyl do boju "cyklista", grzmiac iz to - jakzeby
        inaczej - "antysemickie strachy na Lachy"..

        Wy zas, wymozdzoni apologeci leseferyzmu lewackiego - niekoniecznie
        amerykanskiego, ale glownie europejskiego chowu - kiedy sie nauczycie(i
        przyswoicie) "nowe obyczaje od kultur wyzszych", to zniknie to polskie swieto i
        bez "antysemickich strachow na Lachow"..
        - Pozyteczni idioci twojej masci i prowieniencji, ochoczo i bez przymusu
        sami to przeprowadza.. W efekcie.. znikna tez i sami, bo przestana istniec jako
        narod (o ile ich wczesniej muzulmanie nie wyrzna jako arcyszkodliwych durniow)
        - ale najpierw.. zanim znikna z powierzchni i z pamieci pokolen, rozwala i
        zniszcza co sie da zniszczyc i rozwalic, wprowadzajac czasowo plebejski model
        zycia i plebejskie normy i obyczaje.. I jak to dla wymozdzonych janczarow..
        bedzie to proces bezbolesny, gdyz nie beda sobie nawet zdawac sprawy z wlasnej
        samozaglady..
        =====================

        > A to nowe swieto, którego na razie uczymy sie. Tak to jest, ze kultury nizsze
        > ucze sie nowych obyczajów od kultur wyzszych.
        -----------------------
        I slusznie.. Uczcie sie uczcie .. Wymozdzono durnia calkowicie wiec czas - jak
        psu Pawlowa - na nauke "nowych obyczajow od kultur wyzszych".. Tyle ze nie dla
        kazdego murzynska podkultura - tzw. pop-cultur.. zaraz musi byc "kultura
        wyzsza".. - Chyba ze wyzsza od kultury swini.. plebejskiego i
        lewackiego "doku", schizofrenistycznego janczara lewakow - "Krzys52" i reszty
        im podobnych degeneratow..
        ===========================

        > Juz niedlugo bedziemy mieli trzy dni swiat, a nie dwa, jak dotychczas, i
        > bedzie jeszcze fajniej.
        ----------------------------

        - Alez to calkiem naturalne i normalne, ze chamowaty i prostacki plebej, cieszy
        sie nowa blyskotka.. - Toc to "wyzsza kultura" dla plebejusza..
        ==========================

        > "I zaden zidiocialy sowiecki antysemita nie bedzie gledzil, ze
        > zachodnia kultura to kultura zydowska."
        -------------------------

        - Hehehehe.. I to ja mam byc tym "zidiocialym sowieckim antysemita"???
        Napisalem nie tak dawno ze nie to ciekawe kim jestem, tylko najzabawniejsze
        jest to kim sie jawie w koszmarnych snach prostackim, lewackim plebejuszom.. smile)

        Juz za "oszoloma z Ciemnogrodu" robilem.. za faszyste.. za katola.. za agenta
        UBe.. za weterynarza Kolodziejczyka, za narodowca.. za tlumoka, za "jakiegos
        niedorozwoja z Gluchowa pod Lodzia", za patriote, za "zakompleksiona cholere",
        za "prawicowego sku..wysyna",
        za "niewyksztalconego czlowieka przez ktorego przemawia
        frustracja", za "tepego jak kamien do kiszenia ogorkow".. za "wyjatkowa
        cholote"(oryginalne - jak wszystko zreszta), za "kato-faszyste", za "konfidenta
        UBe", za "pierd..lonego rasiste".. za "komucha", za "menska szowinistyczna
        swinie", za "pacholka Biskupow".. etc itd..
        - Bede skromny i reszta chwalic sie nie bede.. - Oczywiscie jako Polak, mam
        honorowe miano "antysemity" - nabyte wraz z urodzeniem smile)
        Musze tylko przyznac iz na mojej liscie, z dotychczasowych obelg lewackich,
        najwyzsza pozycje mialy:
        a/ - "absolwent koedukacyjnego przedszkola"
        b/ - "kierowca TIRa"
        c/ - "prawicowy tluk ktorego nalezaloby powiesic"..

        Teraz dojdzie "zidiocialy sowiecki antysemita"... To ze zidiocialy, to
        oczywiste i nie podlega dyskusji. To ze antysemita.. to tez oczywiste - w koncu
        nie darmo Polakiem jestem.. Ale co takiego straszliwego i groznego widzial ten
        apologeta Semitow - lewacki szczyl, w slowie "sowiecki"? ? - hehehe..
        - Ja rozumiem ze juz "antysemita" (wg tego polglowka) powinien doprowadzic mnie
        do placzu i do worka pokutnego, ale ten "sowiecki", to musi byc naprawde cos
        potwornego, strasznego i przerazajacego..
        I kto wie.. Jesli pisze to, lewacki duren, ktory deklaruje sie jako filosemita
        (o ile sam Jewrejem nie jest) - to musi cos na temat wiedziec!!
        Oczywista iz takiemu sowieckiemu "postempowcowi", majacemu korzenie w
        plebejskiej warstwie spolecznej, obce bedzie pojecie kultury narodowej i czujac
        sie uposledzonym pod tym wzgledem przedstawicielem holoty, zasymiluje bez
        zastrzezen "obyczaje kultur wyzszych" - stosownych do mentalnosci, stopnia
        wymozdzenia i swiatopogladu wymozdzonego "sowieckiego" lewaka..
        ===========================

        > ".. zachodnia kultura to kultura żydowska"
        ---------------------------------

        - Jesli sowiecki proletariusz - lewacko semicki szczyl, ma na mysli kulture
        amerykanska, piszac o "kulturze zachodu", to "zidiocialy sowiecki antysemita",
        wyjasnia podobnym mu petakom - "sowieckim semitom" - iz jest to raczej (sensu
        stricto) "podkultura murzynska" ale nie zydowska..

        I na tym, posluchanie dla sowiecko-prosemickiego "ynternacjonalysty"
        zakonczymy..

        lancet
        • Gość: doku Zabełkotałeś i zaplułeś się strasznie IP: *.chello.pl 02.11.03, 22:05
          Gość portalu: lancet napisał(a):

          > Wy zas, wymozdzoni apologeci leseferyzmu lewackiego

          a nawet nie wiesz, do kogo piszesz

          > I to ja mam byc tym "zidiocialym sowieckim antysemita"???

          Tak, tak. Ty to napisałeś:

          >Ze szczegolna pasja i upodobaniem, przebudowuja ludzkosc w "obywateli
          >swiata", wlasnie pejsaci "Obywatele Swiata"

          To typowy antysemicki żargon. Więc nie odwracaj uwagi jakimś głupim ględzeniem
          o prostaczkach, którzy nadganiają zapóźnienie nasze do zachodniej cywilizacji.
          Prawdziwym prostaczkiem bowiem jest ciemnogrodzianin, który boi się wpływów
          obcych kultur i kryje się w swoim antysemickim zaścianku pełen lęków przed
          wynarodowieniem.

          Te twoje lęki wyglądają mi na takie, które wychodzą z głowy osobnika już
          wynarodowionego przez sowietów
          • Gość: lancet "doku-KALESONIARZ" IP: *.telia.com 03.11.03, 19:13
            Zabełkotałeś i zaplułeś się strasznie
            Autor: Gość: doku IP: *.chello.pl
            Data: 02.11.2003 22:05 napisal:

            "Zabełkotałeś i zaplułeś się strasznie"
            -------------------------------------
            ... Czyli.. Strasznie duzo byla w stanie pojac i zrozumiec czleczyna z plebsu..
            - Jakos nie przypominam sobie, bym sie z petakiem w jednej piaskownicy bawil,
            lub do tego samego przedszkola chodzil(ja do "koedukacyjnego"..).. Jak to sie
            holota rozzuchwalila w spouafalaniu!!
            ==================================


            > "a nawet nie wiesz, do kogo piszesz"
            ---------------------------------

            Jest nikim i nikim pozostanie..
            I nawet nie zauwazyl ze pogardliwie pisze "obok niego", ale nie zwracam
            sie "wprost".. - Czyli tyle, na ile zasluguje..
            - Smiec smieciem a lewak prostackim plebejuszem, i tak zostanie.. - Bo lewak!!

            I nie wie nawet ze moze - dla przykladu - doskonale znac budowe pieca
            martenowskiego, uczenie wytlumaczyc roznice miedzy koksem a antracytem, znac
            sklad chemiczny "szlaki" i miec "inz" przed nazwiskiem, a byc zerem
            intelektualnym(co dzisiaj coraz powszechniejsze). I moze KALESONIARZ-doku,
            cytowac uczone artykuly i kompilowac cudze wypowiedzi, ale "troki od kaleson" i
            tak co i rusz mu z nogawki beda wylazic..
            ====================================

            > > I to ja mam byc tym "zidiocialym sowieckim antysemita"???

            > Tak, tak. Ty to napisałeś:
            ---------------------------

            Bzdura.. napisal on sam - kalesoniarz-doku.. Ale co mozna zadac od prostackiego
            lewaka.. i to kalesoniarza na dodatek??
            - Ja zas.. Wygladalo to w calosci tak:
            -----------------------------------
            "- Hehehehe.. I to ja mam byc tym "zidiocialym sowieckim antysemita"???
            Napisalem nie tak dawno ze nie to ciekawe kim jestem, tylko najzabawniejsze
            jest to kim sie jawie w koszmarnych snach prostackim, lewackim
            plebejuszom.. smile)"
            ---------------------------------
            • Gość: lancet "doku-KALESONIARZ" -suplement IP: *.telia.com 03.11.03, 19:38
              Korekta byla pospieszna i niedokladna, zakradlo sie kilka bledow ktore
              prostuje..
              Powinno byc:
              ------------------------------
              > "To tylko "kalesoniarz" doku, - poddany silnej presji i
              > indoktrynacji lewackiej, wychowany na oglupiajacej papce informacyjnej
              > lewackich mediow, nadal znanym zwrotom, pojeciom czy slowom WLASNE
              > ZNACZENIE, - w/g wlasnych wyobrazen i niklej, zawezonej wiedzy."
              ----------------------------

              oraz..

              ----------------------------
              > "I byloby raczej nie wskazane - dla wlasnego dobra - WSPOMINAC o "zascianku
              > pelnym lekow przed wynarodowieniem"(zydowskim czy antyzydowskim, czy
              > jakimkolwiek innym..), bo.. znowu owe troki od kaleson spod nogawki,
              > zasciankowemu cwiercintelektualiscie wylaza.."

              lancet

            • Gość: leje-sie ciut krocej IP: 193.235.118.* 03.11.03, 19:56
              1. Moglbys przedstawic swoje poglady w jakiejs skrotowej formie? W punktach
              najlepiej?
              2. Wydaje mi sie, ze dokonales swiatowej miary odkrycia etnograficzno-
              geograficznego.
              a) Halloween jest z pochodzenia swietem irlandzkim. Jak wiadomo wsrod
              Irlandczykow spotyka sie duzo rudych (moj ulubiony kolor wlosow). Nie da sie
              zaprzeczyc, ze wsrod Zydow rowniez spotyka sie wielu rudych osobnikow. Wniosek
              Twoj jest wiec zupelnie sluszny: pejsaci Irlandczycy w przebieglosci swojej
              zmuszaja nas do obchodzenia swego talmudziego swieta.
              b) Nazwy krajow Izrael i Irlandia brzmia podobnie i maja wspolne nastepujace
              litery: "i, r, a" i nie jest to napewno dzielem przypadku. Zwroc rowniez uwage,
              ze wspolne litery tworza skrot IRA, ktory jak wiadomo jest nazwa organizacji
              rudych terrorystow.
              3. Czy aby nie jestes klonem innego forumowicza znanego z zawiazywania co
              najmniej tysiaca watkow w ciagu jednego posiedzenia i obrzucania wszystkich
              polemistow wymyslnymi obelgami. Nie chce wymieniac jego nazwiska aby go nie
              sprowokowac, ale na pewno wiesz o kogo chodzi?
              • Gość: lancet Re: ciut krocej IP: *.telia.com 05.11.03, 14:34
                ciut krocej
                Autor: Gosc: leje-sie IP: 193.235.118.*
                Data: 03.11.2003 19:56
                -----------------------
                > 1. Moglbys przedstawic swoje poglady w jakiejs skrotowej formie? W punktach
                > najlepiej?
                -----------------
                Do czego to jest tobie potrzebne? - Do tego by punkt po punkcie obalac,
                podwazac i dezawuowac? - Ja sam to potrafie doskonale robic. I co ci z
                takich "pogladow"?
                - Nalezysz do tzw. "inteligencji jednozdaniowej"? - Odpowiem wiec tobie w
                formie prostej i mozliwej do przyswojenia: - Jezeli pan Lech Stepniewski(masz
                jakiekolwiek ciagatki intelektualne? - zajrzyj na Jego strone) twierdzi
                iz: "bardziej na prawo od niego jest juz tylko sciana", to ja jestem
                ta "sciana"..
                Proste? - czy chcesz trudniejszej do strawienia i przyswojenia "wielozdaniowej
                ekspozycji"..?
                ======================

                > 2. Wydaje mi sie, ze dokonales swiatowej miary odkrycia etnograficzno-
                > geograficznego.
                (...)
                ------------------------

                Wydaje mi sie iz kiedy sie nie czyta, to sie glosu nie zabiera..
                - Nic i nigdzie nie pisalem o POCHODZENIU swieta Halloween, tylko pisalem o
                PRZESZCZEPIANIU tego swieta na grunt polski i o tym(m.in) JAKIE SILY sa
                zainteresowane w niszczeniu i pacyfikacji polskiej kultury narodowej, polskiej
                tradycji, poczucia odrebnosci narodowej.. czyli.. wynaradawiania Polakow. A
                pisalem - jesli juz - o PODKULTURZE MURZYNSKIEJ a nie ZYDOWSKIEJ..
                Roznica drobna acz istotna..
                Nie wiem czy rudy Irlandczyk jest z pejsami - i czy jesli jest z pejsami
                obligatoryjnie musi byc czlonkiem IRA (jesli to ma byc zbitka pojeciowa i
                literowa, to o ile pasuje jak ulal "I" i "R".. to do czego "przypiac"
                owe "A"?? - W koncu pejsaci samoglosek nie uzywaja?) - ale odkrycie faktycznie
                zrobiles(as) swiatowej miary -etnograficzno-socjologiczno-politycznej..
                - No no no.. ze IRA pewnie ma powiazania z terrorystami arabskimi to jedna
                rzecz.. ale otwarcie konkludowac i twierdzic iz jest to terrorystyczna
                organizacja Zydow irlandzkich, - to wymaga i umyslu swiatlego i odwagi niebyle
                jakiej.. Moje gratulacje!
                - Z ogromnym zainteresowaniem bede teraz sledzil reakcje "KALESONIARZA-DOKU".
                jak tez on sie wyprozni na takowe "dictum".. - glupawy to glupawy, ale na
                pejsatych uczulony jak malo kto.. Conajmniej tak, jak rebe "Palnick"
                czy "Krzys52" na Kkatolicki - tyle ze w odwrotnym kierunku.

                Aha.. bym zapomnial..(to nic ze szczery nie jestem, ale "political correct"!)
                - To nie MOJ tylko TWOJ i twego autorstwa wniosek(i bez znaczenia czy sluszny
                czy nie..) iz "pejsaci Irlandczycy w przebieglosci swojej zmuszaja nas do
                obchodzenia swego talmudziego swieta."
                - "WAS" moze i zmuszaja.. ale MY nic do tej pory nie slyszelismy o pejsatych
                Irlandczykach zmuszajacych NAS do obchodzenia swego talmudziego swieta. - Nie
                mniej.. DziekujeMY za ostrzezenie..
                (a tak "a propos" - czy czasami "KALESONIARZ-doku".. nie jest rudy i nie ma
                silnego irlandzkiego akcentu? - trokow ani pejsow ukryc nie jest w stanie, ale
                na "forumach" rudych wlosow i akcentu irlandzkiego za cholere nie da
                sie "wyniuchac" - nawet jesli nie wiesz.. to dzieki za dobre checi).
                ==========================

                > 3. Czy aby nie jestes klonem innego forumowicza znanego z zawiazywania co
                > najmniej tysiaca watkow w ciagu jednego posiedzenia i obrzucania wszystkich
                > polemistow wymyslnymi obelgami. Nie chce wymieniac jego nazwiska aby go nie
                > sprowokowac, ale na pewno wiesz o kogo chodzi?
                -----------------------


                Zacznijmy "od konca": - MOJE watki na "forumach", policzysz na palcach - jesli
                nie jednej - to dwoch rak.. I zazwyczaj MOJE watki sa zwarta caloscia, ktora
                sie owszem czyta, ale z ktora raczej trudno dyskutowac. - Zazwyczaj adwersarzom
                pozostaja obelgi..
                Niczyim klonem nie bylem i NIE BEDE..
                ======================================
                To bylo dla ciebie(leje-sie IP: 193.235.118.*), majacego problemy z
                przyswojeniem wiekszej objetosci tekstowej. Pozdrowienia..
                Reszta jest rozwinieciem i dla tych, ktorym zdawkowosc jest prymitywnym
                uproszczeniem i zwyczajnie jako argument nie wystarcza..
                =======================================
                Wiaze sie to z kilkoma "drobiazgami" - z mentalnoscia, osobowoscia, poczuciem
                wlasnej wartosci, honoru, godnosci, wiedza i swiadomoscia tego jakie sa moje
                korzenie i kim jestem - jak tez ze spojna psychika..
                Stad tez za nic w swiecie nie bede zadna "kropa", czy "gosciem" etc..
                - "lancet" CHCE by jego wrogowie czy interlokutorzy doskonale wiedzieli i
                zdawali sobie sprawe z kim maja do czynienia. Dla "lanceta" nie ma i nie bedzie
                mialo najmniejszego sensu pisanie pod innym nickiem, jesli niczego i nikogo sie
                nie boi i ABSOLUTNIE wszystko napisze pod swoim nickiem.. Wiec po co? - I
                mialbym sie pozbawiac tej satysfakcji i przyjemnosci ze to ode mnie -
                "lanceta", a nie od jakiegos anonimowego obszczekiwacza ciegi zbieraja? -
                Nigdy w zyciu!
                - Odnosnie obelg.. Ile otrzymal(a) - "leje-sie IP: 193.235.118.*" - obelg ode
                mnie w tym poscie? - i jakiego rodzaju sa to obelgi ktore uzywam?
                - To ze holocie forumowej mowie ze jest holota? to ze tlumokowi mowie tlumok..
                a lewackiemu kundlowi ze kundel??
                - Jest to moze nieeleganckie ale nie przekracza nigdy dozwolonych granic, a ma
                na celu uczenie iz slowa maja znaczyc to co znacza, i ze pedal zawsze jest
                pedalem, a cham chamem a nie kochajacym i kulturalnym inaczej..
                A ze holota, chamstwo, degeneraci i prostactwo chcialoby by im czapkowac
                i "panami" tytulowac - bo te smiecie teraz sa "u glosu", i wymyslili sobie ze
                to "niekurturarnie" zlodzieja zlodziejem a swinie swinia nazwac?
                - Moga chciec, moga im wszyscy czapkowac i klaniac sie w pas i przepraszac za
                to ze zyja i przeszkadzaja holocie, wszyscy.. ale nie "lancet"- i dlatego za
                nic w swiecie "lancet" pod inny nick sie nie ukryje..
                Bo "lancet" CHCE by wiedzieli od kogo baty i ciegi zbieraja..

                I czego sie bac psiarni i kundli? - Dla "leje-sie IP: 193.235.118.*" pewnie
                chodzi o schizofrenicznego "Krzys52"? - Prawie wcale nie rozeznaje sie w tym,
                kto kim jest na tych "forumach" - poza tymi najglupszymi i najbardziej
                wymozdzonymi przez lewakow - stad tez wyrywkowo czytajac, moge "przylozyc"
                komus kto w gruncie rzeczy na to nie zasluguje..
                Tyle ze bez "przesadyzmu".. zeby zaraz sie bac tej sfory kundli? - Niech
                szczekaja, od tego sa kundlami..

                - Generalnie jest tu "podzial rol" wg obsesji i imperatywow.. Sa ci, ktorych
                obsesja jest Kosciol katolicki, innych imperatyw popycha do walki z USA, inni
                obsesyjnie szukaja (i zwalczaja) wyimaginowany lub prawdziwy "antysemityzm"..
                jeszcze inni obsesyjnie buduja "otwarte spoleczenstwa", sa
                obsesyjni "tolerancyjni".. jest tego cala galeria i kazdy z nich "obrabia"
                zwziecie swoje poletko.. Sa tez i najrozniejsze hybrydy.. Jedna z nich
                jest "KALESONIARZ" doku.. - Z powolania lub z pochodzenia filosemita,
                zwalczajacy "ciemnogrod" i zwolennikow polskosci.. - Temu znowu "glos Bozy"
                podpowiedzial iz jedyny wrog to "sowiecki antysemita" i cale zycie zaczelo mu
                sie wokol wokol tego watku krecic.. I zeby pokazac ze nie nalezy ani bac sie
                lewackiego plebsu, ani tez pozwolic sie terroryzowac nawiedzonym w rodzaju
                kalesoniarza doku, otworze watek(jako "lancet"!!) pt. "doku doku - ty Ryzy
                Kon.." i pokaze jak jaka bronia walczyc z kalesoniarzami..
                Konia z rzedem(byle nie ryzego..) temu, kto znajdzie tam "wymyslne obelgi"- na
                poziomie i w stylu chamowatych lewakow??

                lancet
              • Gość: lancet jest krocej.. IP: *.telia.com 05.11.03, 14:53
                - Tak wiec slowa dotrzymalem, watek poswiecony kalesonom "doku" ukazal sie..
                Teraz "leje-sie IP: 193.235.118.*" bedzie miec okazje do konfrontacji i
                porownan..
                - "Kalesoniarz" jest plebejskim dzieckiem wiec obszczekac obszczeka.. Bedzie
                okazja do porownania klas, poziomu i.. wylapania roznic.. - Chyba ze go tchorz
                obleci i milczaco przyzna sie do porazki i kompletnego osmieszenia.

                lancet
            • Gość: doku A co za kalesonowa obsesja? IP: *.chello.pl 03.11.03, 23:51
              Gość portalu: lancet napisał(a):

              > I nawet nie zauwazyl ze pogardliwie pisze "obok niego"

              Nie bądź śmieszny, piszesz do mnie takie długie elaboraty jak zakochany
              katecheta

              > koszuline na lewa strone wdzieje

              kalesony i koszulina, jakiś ty romantyczny

              > katolicki "ciemnogrodzianin" i "SOWIECKI antysemita"(czemu akurat
              > "sowieckim"??

              Moczar na rozkaz sowietów zrobił antysemicki cyrk. Wy sowieci nienawidzicie
              Izraela i Żydów za to, że ci wybrali USA na przyjaciół

              > - jaka to roznica??) wykluczaja sie wzajemnie

              Katolicki ciemnogrodzianin jest zwykle antysemitą, jak LPR i Rydzyk. To byli
              partyjni moczarowcy, którzy po kryjomu chodzili w przebraniu do kościoła w
              niedzielę i brali kościelne śluby, które od czasu Moczara stały się modne w
              kręgach partyjnych.

              > A ja, mieszkajacy od ponad 20 lat NA ZACHODZIE

              Zakomkleksiony ciemniak z polskiego getta, taki jak ta hołota z Chicago, która
              się skompromitowała w jakichś niedawnych wyborach popierając jakiegoś idiotę na
              polecenie Moskala - najgorszego antysemity. To jest prawdziwy zaścianek.

              > "Teee.. "doku"! - troki od kaleson ci wylaza!"..
              > - "cs137", jaki jest taki jest, ale unikajac konfrontancji ze mna, w
              > ostatecznym rozrachunku wyszedl z twarza i z honorem nie tylko ze starcia ze
              > mna.

              Ty jesteś nastolatkiem, prawda? To wszystko co piszesz jest takie infantylne,
              że chyba nawet jeszcze siusiakiem bawić się nie umiesz. Pewnie wydaje ci się że
              by ci ręka uschła. W 68 roku prawie już kończyłem podstawówkę i pamiętam takich
              małych antysemitków jak ty, te same kompleksy, jakieś kalesonowe obsesje.

              Twoje udawanie dorosłego dobiegło końca.

    • Gość: Kafar Ty chyba jesteś lancelot ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 23:42
      Zakuty leb, toporny intelekt i wdzięk perszerona. Za to obsesje jak
      blyskawice wink
    • kukej Re: ZADUSZKI.. czy HALLOWEEN 03.11.03, 19:37
      Ludzie dajcież spokój. Haloween to poroniona zabawa. Fajno by wam było iśc
      sobie ulicą a tu wyskakuje jakiś gówniarz i cce słodyczy? Super nie? Kiedyś by
      zatakie haloween na stosie spalili. Przebrałbyś się za diabła i kica by była bo
      by ci osmaliło kostium. A tak serio to co ja mogę powiedzieć. Polska młodzież
      do której z resztą i ja należe uwielbia Amyrykę i wszystko co z nią związane. z
      resztą wy, starcy, też cyba nie macie nic przeciwko USA o tylu latach reżimu
      ZSRR.
    • Gość: Janek A co to jest HALLOWEEN ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 15:01
      Czy to chodzi o kontakty duchowe miedzy krewnymi : zmarłymi i żyjącymi ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka