Dodaj do ulubionych

Pytanie na Nowy Rok:

01.01.09, 10:17

Co by było, gdyby -
Obserwuj wątek
    • dana33 Re: Pytanie na Nowy Rok: 01.01.09, 14:10
      "Wyjąłeś ryja z dupy?"
      "A oczyściłeś ryja od własnego gówna" - cepekkolodziej
      • cepekolodziej Re: Pytanie na Nowy Rok: 02.01.09, 10:09
        Moshe Dayan, address to the Technion, Haifa, reported in Haaretz,
        April 4, 1969:

        "Jewish villages were built in the place of Arab villages. You do not
        even know the names of these Arab villages, and I do not blame you
        because geography books no longer exist. Not only do the books not
        exist, the Arab villages are not there either. Nahlal arose in the
        place of Mahlul; Kibbutz Gvat in the place of Jibta; Kibbutz Sarid in
        the place of Huneifis; and Kefar Yehushua in the place of Tal al-
        Shuman. There is not a single place built in this country that did
        not have a former Arab population."
    • vicky17 Re: Pytanie na Nowy Rok: 01.01.09, 17:52
      cepekolodziej napisał:

      >
      > Co by było, gdyby -
      • cepekolodziej Re: Pytanie na Nowy Rok: 01.01.09, 21:08

        Nie, nie sądzę.

        Okupacji dłużej utrzymać się nie da, to oczywiste -
        • dana33 Re: Pytanie na Nowy Rok: 01.01.09, 21:34
          "Wyjąłeś ryja z dupy?"
          "A oczyściłeś ryja od własnego gówna" - cepekkolodziej
          • cepekolodziej Re: Pytanie na Nowy Rok: 02.01.09, 10:09
            Moshe Dayan, address to the Technion, Haifa, reported in Haaretz,
            April 4, 1969:

            "Jewish villages were built in the place of Arab villages. You do not
            even know the names of these Arab villages, and I do not blame you
            because geography books no longer exist. Not only do the books not
            exist, the Arab villages are not there either. Nahlal arose in the
            place of Mahlul; Kibbutz Gvat in the place of Jibta; Kibbutz Sarid in
            the place of Huneifis; and Kefar Yehushua in the place of Tal al-
            Shuman. There is not a single place built in this country that did
            not have a former Arab population."
        • cepekolodziej Re: Pytanie na Nowy Rok: 02.01.09, 09:54

          Oren Ben-Dor:

          <<Accepting the right of Israel to securely exist as a Jewish state
          has now become the bench mark for political moderation. Obama is
          already singing the song. Egalitarian anti-Zionists who challenge
          that right readily fail the test. This anti-Zionist voice is
          inclusive and moderate. It insists that injustices to Palestinians
          stem from the very premise of statehood that Israel is based on.
          Injustices to Palestinians encompass the whole of historic Palestine
          in a way which cannot be partitioned so that they become visible only
          in the territories, including Gaza, which Israel occupied in 1967.
          Let us, then, break the idle chatter about self-defence that merely
          levels “criticisms” against Israel but by that legitimises it: the
          origin of the violence in Gaza is intimately linked to the manner the
          Israeli state came into being and to the continuing toleration of the
          apartheid premise at its very essence. Israel should not be
          “reformed” or “condemned” but replaced with a single egalitarian
          structure over all historic Palestine.>>

          www.counterpunch.org/dor01012009.html
    • ewa12321 A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 18:04
      a nie grupa, ktorej tam bardzo dlugo nie bylo (w takiej ilosci) ma
      rezygnowac z aspiracji do wlasnego panstwa?

      Czy nie uspokoiloby sie szybciej?
      • absztyfikant Re: A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 18:08
        Moze dlatego, ze panstwa palestynskiego nigdy nie bylo i nie bedzie, a sami
        Palestynczycy powstali w 1967 roku?smile
        • absztyfikant Re: A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 18:13
          Poza tym takie panzstwo juz istnieje i nazywa sie Jordaniasmile
          Przypominam ci dziecie, ze Brytyjski Mandat Palestyny zostal podzielony na
          Jordanie i Izrael.
          • off_nick Re: A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 18:29
            absztyfikant napisał:

            > Poza tym takie panzstwo juz istnieje i nazywa sie Jordaniasmile
            > Przypominam ci dziecie, ze Brytyjski Mandat Palestyny zostal podzielony na
            > Jordanie i Izrael.

            Wg rezolucji 181 ONZ z listopada 1947 r. - tereny dotychczasowego mandatu brytyjskiego miały byc podzielone na dwa państwa: izraelskie i palestyńskie. Wiecej ziemi przypadało Arabom, którzy mimo to odrzucili rezolucję. W tej sytuacji Żydzi utworzyli państwo Izrael, które dosłownie na drugi dzien zostało napadniete przez pieć krajów arabskich. Od tego momentu, a miała to byc regularna powtórka z Holokaustu, tylko im sie nie udało...- Izraelczycy musieli walczyc w kolejnych pięciu wojnach ( plus „intifady” etc.). W 1993 roku na zajetych w wojnie 67. roku terenach Strefy Gazy i Zach. Brzegu powstala Autonomia Palestyńska, ale Arabowie wciaz chcieli więcej, więc teraz mają Hamas w Gazie i podzielony Zachodni Brzeg.
            • absztyfikant Re: A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 18:44
              Ja myslalem o podziale z 1921 r. wink
          • ewa12321 Re: A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 18:44
            Nie bylo Palestynczykow, jako narodu czujacego swoja przynaleznosc
            narodowa, ale to sie wyksztalcilo w miedzyczasie. Podobnie jak i
            wsrod innych grup spolecznych, ktore dzis nazywamy narodami.

            Jednakze na terenie zasiedlonym przez "Palestynczykow" Europa (i
            nie tylko) postanowila popierac powstanie panstwa dla narodu, ktory
            nigdy nie byl na jej terenach chetnie widziany, a tym samym
            postanowila zakonczyc swoje problemy. To, ze narod, godny podziwu za
            sam fakt, ze potrafil utrzymac przez tysiaclecia swoja tozsamosc,
            chce miec wlasne panstwo, jest dla kazdego zrozumiale. To, ze ten
            narod marzy o terenach, z ktorych przed tysiacami lat zostal
            przegoniony, chyba tez. Ale pytanie, czy po takim dlugim okresie
            czasu ma sie moralne prawo do tych terenow, nasuwa sie tez. Przeciez
            w miedzyczasie tam juz zyli inni. Tych kilkadziesiat tysiecy
            obywateli zydowskiego pochodzenia, ktorzy w 19w zylo na omawianych
            terenach, wtapialo sie w duzo wieksza grupe, byl wiec spokoj.

            Jak mozna bylo kiedykolwiek przypuszczac, ze nagly naplyw milionow
            nie spowoduje problemow? Kazdy rozsadnie myslacy musial sie z tym
            liczyc. I tenze naplyw zcementowal luznie grupy palestynskie.
            Nawet, jezeli inne kraje arabskie nie przepadaja za Palestynczykami,
            to tez powinno byc z gory wiadome, ze w razie problemow postawia sie
            po ich stronie. Jordania nie czuje sie mocno zwiazana z grupa
            palestynska. Tak samo jak Kuwejtczyk nie czuje sie zwiazany z
            Saudyjczykiem, mimo, ze historycznie sa sobie blisko. Jezeli
            przyjmiemy prawo do samostanowienia, to musimy dac prawo do
            posiadania panstwa kazdemu, w koncu poparlismy powstanie Kosowa,
            choc zostaly zlamane obowiazujace prawa miedzynarodowe.

            Nie widze wiec szans na jakiekolwiek rozwiazanie problemu, jak dlugo
            nie bedzie mozliwa dyskusja nad innymi rozwiazaniami rozdzielenia
            tych dwoch grup. Ale kazda dyskusja powoduje od razu jak najgorsze
            zarzuty antysemityzmu.

            Ciekawa jestem, jak by w Polsce zareagowano, gdyby jakas mniejszosc
            nagle w ciagu kilkunastu lat zdominowala swoj teren i zazadala
            odrebnosci.



            • absztyfikant Re: A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 18:46
              Po dojściu Hitlera do władzy Rzesza popierała imigrację Żydów niemieckich do
              Palestyny. Hitler uważał, że Żydzi pozostawieni sami sobie „pozagryzają się
              nawzajem jak stado szczurów”. Arabskie interesy były Berlinowi kompletnie
              obojętne, a sam Hitler mówił o Arabach jako o „kolorowych półmałpach, które
              potrzebują bata”. Niemiecka polityka zmieniła się po ujawnieniu w 1937 r.
              raportu Brytyjskiej Komisji Królewskiej, która zaproponowała podział Palestyny
              na dwie części - żydowską i arabską - z perspektywą powołania dwóch odrębnych
              państw. Wydana przez ministra spraw zagranicznych Rzeszy instrukcja dla
              dyplomatów uznawała imigrację Żydów do Palestyny za sprzeczną z interesami
              Niemiec: W rzeczywistości Niemcy mają największy interes w utrzymaniu
              rozproszenia Żydów.

              Zmiana polityki wobec osiedlania się Żydów niemieckich w Palestynie spowodowała
              zmianę w stosunkach ze światem arabskim. Latem 1938 r. niemieckie radio zaczęło
              nadawać audycje po arabsku. Nawoływano w nich do wysiłków na rzecz utworzenia
              jednego, narodowego państwa arabskiego. Arabów uznano nie za Semitów, lecz za
              Aryjczyków: według organu prasowego NSDAP zostali oni częściowo zaryzowani przez
              Ormian i Czerkiesów. Wielu czołowym działaczom arabskim nadano w Berlinie status
              honorowego Aryjczyka - pierwszym z nich był Hadżi Amin al Husajni, wielki mufti
              Jerozolimy. Sami Arabowie już wcześniej zabiegali o względy Hitlera: kiedy w
              1935 r. wprowadzono w Niemczech ustawy norymberskie, Hitler otrzymał depesze z
              gratulacjami z całego świata arabskiego, przede wszystkim z Maroka i Palestyny.
              Pozostawiono je bez odpowiedzi. Ale już w 1937 r. na kongresie panarabskim w
              Bludan, gdzie głównym tematem była walka z syjonizmem, jedyną delegacją
              zagraniczną byli Niemcy.

              Latem 1940 r. wielki mufti al Husajni, który przeniósł się w październiku 1939
              r. do Iraku, uczestniczył w Bagdadzie w antybrytyjskim i proniemieckim
              przewrocie, a następnie usiłował zorganizować podobny przewrót w Syrii. Niemcy
              nie byli w stanie udzielić zamachowcom obiecanej pomocy i mufti uciekł do Iranu.
              Po zajęciu Persji przez wojska brytyjskie i sowieckie w październiku 1941 r. al
              Husajni wyjechał do Rzymu. Kilka dni po przybyciu do miasta został przyjęty
              przez Mussoliniego. Zaoferował duce porozumienie - uznanie konieczności
              powstania zjednoczonego państwa arabskiego o ustroju faszystowskim w zamian za
              wsparcie wysiłków militarnych państw osi i oddanie Włochom kontroli nad świętymi
              miejscami chrześcijaństwa, Libanem, Kanałem Sueskim i Akabą. Rozmówcy zgodzili
              się. W listopadzie 1941 r. mufti wyjechał do Berlina. Opracowano wspólną
              deklarację intencji - celem państw osi i Arabów miała być likwidacja
              „żydowskiego domu narodowego” w Palestynie. Al Husajni zorganizował oddziały
              wojskowe u boku armii niemieckiej. Za pośrednictwem radia Berlin nawoływał do
              walki przeciwko Żydom. Pod koniec wojny al Husajni uciekł z Berlina i przez
              Paryż powrócił na Bliski Wschód. Nadal odgrywał ważną rolę polityczną - w 1951
              r. przewodniczył światowej konferencji islamskiej.

              Po wojnie al Husajni wyjaśnił, że nie uczestniczył w eksterminacji Żydów
              europejskich, starał się tylko zapobiec ich emigracji do Palestyny. Jednakże
              najbliższy współpracownik Adolfa Eichmanna, zeznał, że mufti przyjaźnił się z
              Eichmannem, w jego towarzystwie incognito wizytował obóz w Auschwitz i
              przyglądał się pracy komór gazowych.

              Inny rozdział w historii powinowactwa świata arabskiego z nazizmem zapisali dwaj
              późniejsi prezydenci Egiptu. W 1940 r. generał Aziz Ali al Masri, jeden z
              przywódców faszyzującej Partii Młodego Egiptu, zbudował w Egipcie i Libii
              niemiecką siatkę szpiegowską. Byli z nią związani dwaj młodzi oficerowie - Gamal
              Abdel Naser i Anwar as Sadat. Obaj rządzili Egiptem podczas wojny sześciodniowej
              i wojny Jom Kippur. Organizacja Wyzwolenia Palestyny Arafata istniała już od
              1964 r., ale nie odgrywała większej roli. Na znaczeniu zyskała dopiero po
              wojennych klęskach Egiptu i Syrii. Klęska w październiku 1973 r. rozpoczęła
              proces pokojowy z Izraelem, zakończony Pokojową Nagrodą Nobla dla Sadata i
              Menachema Begina w 1978 r. Zmieniła się strategia. Kraje arabskie już nie
              ryzykowały wojny - w ich imieniu i za ich pieniądze walkę z państwem żydowskim w
              Palestynie zaczęła prowadzić OWP Arafata i jej odłamy. Zmienił się też wzorzec
              propagandowy: w oczach świata już nie zjednoczone potęgi arabskie ponoszą klęski
              w wojnie z małym i słabym przeciwnikiem, lecz rewolucyjni bojownicy o wolność
              samotnie opierają się przeważającym siłom izraelskiej potęgi. Tylko jedno się
              nie zmieniło - cele Arabów są takie same jak cele muftiego al Husajniego.

              Maciej Rybiński, Duch muftiego,
              Wprost 6(1054), 9 lutego 2003, s. 64-66
        • cyniol Re: A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 18:38
          absztyfikant napisał:

          > Moze dlatego, ze panstwa palestynskiego nigdy nie bylo i nie bedzie, a sami
          > Palestynczycy powstali w 1967 roku?smile

          Profesor Shlomo Zand, historyk z uniwersytetu w Tel Awiwie twierdzi, że naród
          żydowski to wymysł, a wygnanie Żydów z Palestyny przez Rzymian - mit, mający
          uzasadniać powstanie państwa Izrael.
          Z badań Zanda wynika, że stanowiące podstawę ideologii państwowej Izraela
          "wygnanie" po przegranym powstaniu lat 66-73 n.e. nigdy nie miało miejsca.

          www.pardon.pl/artykul/4170/_/6
          • absztyfikant Re: A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 18:45
            A Vicky twierdzi, ze ma ladne stopkiwink
            • vicky17 Re: A dlaczego to wlasnie Palestynczycy 01.01.09, 19:00
              absztyfikant napisał:

              > A Vicky twierdzi, ze ma ladne stopkiwink
              >

              nie tylko vicki tak twierdzi. a poza tym dziwi mnie fakt,ze sie od roku nimi
              zajmujesz..znowu brak ci czegos,czy sledzik ci sie odbija nieswiezo?
            • aaki absztys 01.01.09, 19:06
              pogadaj z mame-niech swoje stópki też nam pokaże i porównamy czyje ładniejsze i bardziej sexy hahahahahahaha
              a propos... na kogo stawiasz?
          • ewa12321 Cniol: Narod zydowski to wymysl 01.01.09, 19:16
            Narod zydowski to moze nie wymysl, ale az takich mitow, jacy oni
            sami o sobie opowiadaja, nie stworzyly inne narody.

            Jakakolwiek by wziac informacje, to po badaniach okazuje sie, ze
            wszystko bylo wyolbrzymione. Ot, jakies drobne plemie dodaje sobie
            samemu splendoru. Identycznie jest tez z religia ( tak samo z
            chrzescijanska), podawane opowiesci mozna zaliczyc do mitow, a sama
            osnowa jezusowa to historia zerznieta zywcem z innych religii.
            Praktycznie nic nowego.

            Ale i to jest zrozumiale, kazdy chce sie moc pochwalic momentami
            wielkimi, pewne rzeczy z czasem nabieraja tez innego blasku, pewne
            sa przeinaczane, aby je nagiac do potrzeb. Rowniez nasza polska
            historia moze sie pochwalic takimi naciagnieciami.
            • cyniol Re: Cniol: Narod zydowski to wymysl 01.01.09, 20:51
              ewa12321 napisała:

              > Narod zydowski to moze nie wymysl, ale az takich mitow, jacy oni
              > sami o sobie opowiadaja, nie stworzyly inne narody.


              Archeologia oszustw

              W Izraelu odkryto warsztaty specjalizujące się w fałszowaniu archeologicznych
              znalezisk
              Muzeum w Jerozolimie zapłaciło ponad 500 tys. dolarów za rzeźbiony w kości
              słoniowej owoc granatu, który miał wieńczyć królewskie berło z czasów króla
              Salomona. Na podstawie inskrypcji wyrytej na jego powierzchni: "Należy do
              Świątyni Pana, świętej dla kapłanów", eksperci uznali, że obiekt pochodzi ze
              słynnej świątyni Salomona w Jerozolimie, spalonej w VI wieku p.n.e. przez
              babilońskiego króla Nabuchodonozora. Byłby to jedyny materialny dowód na
              istnienie tej świątyni, toteż główka berła stała się perłą kolekcji muzealnej.
              Dopiero w tym roku, prawie 20 lat po zakupie, obiekt został przeanalizowany
              przez ekspertów z uniwersytetu w Tel Awiwie pracujących pod kierunkiem Yuvala
              Gorena. Badania wykazały, że pochodzi on z epoki brązu, powstał zatem kilkaset,
              a nawet kilka tysięcy lat przed wybudowaniem świątyni Salomona!

              www.wprost.pl/ar/82363/Archeologia-oszustw/
            • cyniol Re: Biblijne fantazje 01.01.09, 20:55
              Biblijne fantazje





              Czy Stary Testament to rzetelny zapis historycznych faktów, czy raczej zbiór
              legend? Archeolodzy i lingwiści mają na to sensacyjną odpowiedź.



              Jeżeli wierzyć prorokowi Samuelowi, biblijny król Dawid jako chłopiec był
              pasterzem. Miał jasne włosy, "pociągający wygląd" i pięknie grał na harfie. Ten
              młodzieniec stał się bohaterem, zabijając z procy filistyńskiego olbrzyma
              Goliata. Później, rzekomo około roku 997 p.n.e., skierował swoją armię na
              Jerozolimę.

              Stary Testament opiewa tego człowieka jako wybranego i namaszczonego przez Pana.
              Przez 40 lat ów twórca narodu żydowskiego zasiadał na tronie, a kiedy umierał,
              jego królestwo rozciągało się od Eufratu aż po Morze Śródziemne.

              Tylko gdzie są ślady tego wspaniałego państwa? Spacerując po wschodniej
              Jerozolimie, można się natknąć na zboczu jednego ze wzgórz na teren
              wykopaliskowy, zwany "Miastem Dawida". Przy wejściu stoją żołnierze z gotowymi
              do strzału karabinami maszynowymi. - Proszę spojrzeć! - Hanswulf Bloedhorn z
              Ewangelickiego Instytutu Badań Starożytności w Ziemi Świętej wskazuje zniszczony
              dom. Ma 16 metrów kwadratowych, brakuje w nim kuchni i okien. Obok leży kamienna
              płyta z dziurą w środku. - To była ubikacja - objaśnia naukowiec.

              Tak wygląda świetność i wspaniałość Miasta Dawida? Według Pierwszej Księgi
              Królewskiej, rozdział 10., "srebra król złożył w Jerozolimie tyle, ile kamieni".
              Jednak pod łopatami archeologów Jerozolima epoki brązu skurczyła się do
              rozmiarów wsi, liczącej niespełna 2 tys. mieszkańców. Rolf Krauss, egiptolog z
              Berlina, nazywa ją prowincjonalną dziurą.

              Te odkrycia nie są odosobnione. Współcześni biblioznawcy już od dawna podważają
              wiarygodność Starego Testamentu. Przypuszczenie, że jest on raczej zbiorem
              legend niż historycznych faktów, przeradza się w pewność.

              Chwieje się historyczna podstawa Biblii. Ostatnio zadał jej cios Israel
              Finkelstein, szef wykopalisk prowadzonych przez uniwersytet w Tel Awiwie. W
              swojej książce "Nie było trąb jerychońskich" stwierdza, że najważniejsze
              biblijne teksty nie mówią prawdy:

              - Wyjście plemion żydowskich z Egiptu nigdy nie miało miejsca.

              - Ziemia Kanaan - wbrew opisom z Księgi Jozuego - nie została podbita przemocą.

              - Pierwsze "wspaniałe" królestwa Dawida i Salomona nie były takie wspaniałe. Ci
              izraelscy królowie panowali tylko nad "nieistotnymi, peryferyjnymi obszarami"
              (Finkelstein).

              Tam gdzie badacze doszukiwali się kiedyś historycznych faktów, widzą dziś
              polityczną propagandę. - Stanęliśmy w obliczu przełomu - przyznaje Dirk Kinet,
              który na uniwersytecie w Augsburgu wykłada języki biblijne.
              niniwa2.cba.pl/biblijne_fantazje_dzieje_starego_testamentu.htm
    • mirmilek Re: Pytanie na Nowy Rok: 01.01.09, 21:24
      Arafat juz kiedys zagrozil rezygnacja z dazenia do utworzenia
      panstwa palestynskiego. Rozwiazanie nie do zaakceptowania przez rzad
      w telawiwie, bo przeciez izrael ma byc panstwem zydowskim czyli nie
      wszystkich swoich obywateli a wylacznie zydow.

      Oczywiscie takie rozwiazanie musialoby sie skonczyc czyms w rodzaju
      apartheidu, bo arabow przeciez coraz wiecej, a zydow coraz mniej.
      • vicky17 Re: Pytanie na Nowy Rok: 01.01.09, 21:27
        mirmilek napisał:

        >
        > Oczywiscie takie rozwiazanie musialoby sie skonczyc czyms w rodzaju
        > apartheidu, bo arabow przeciez coraz wiecej, a zydow coraz mniej.
        >
        >
        > to juz dawno mamy bo w koncu apartheid w ich koszernej wersji jest wporzo dla
        wielu.
        najlepszego w Nowymsmile
      • cepekolodziej Re: Pytanie na Nowy Rok: 01.01.09, 21:29

        Nie wiedziałem o tym.

        W jaki sposób rząd w Tel Awiwie mógłby nie zaakceptować rezygnacji z
        dążeń do utworzenia państwa palestyńskiego?

        Sam utworzyłby takie państwo i zmusił ludność arabską Terenów
        Okupowanych do przyjęcia jego obywatelstwa? Interesująca możliwość,
        ale -
        • dana33 Re: Pytanie na Nowy Rok: 01.01.09, 21:38
          "Wyjąłeś ryja z dupy?"
          "A oczyściłeś ryja od własnego gówna" - cepekkolodziej
          • cepekolodziej Re: Pytanie na Nowy Rok: 02.01.09, 10:11
            Oraz:

            Moshe Dayan, address to the Technion, Haifa, reported in Haaretz,
            April 4, 1969:

            "Jewish villages were built in the place of Arab villages. You do not
            even know the names of these Arab villages, and I do not blame you
            because geography books no longer exist. Not only do the books not
            exist, the Arab villages are not there either. Nahlal arose in the
            place of Mahlul; Kibbutz Gvat in the place of Jibta; Kibbutz Sarid in
            the place of Huneifis; and Kefar Yehushua in the place of Tal al-
            Shuman. There is not a single place built in this country that did
            not have a former Arab population."
        • cepekolodziej Re: Pytanie na Nowy Rok: 02.01.09, 08:39

          Łatwo jest nie zaakceptować żądań. Jak można nie zaakceptować
          rezygnacji z żądań?
          • dana33 Re: Pytanie na Nowy Rok: 02.01.09, 09:57
            "Wyjąłeś ryja z dupy?"
            "A oczyściłeś ryja od własnego gówna" - cepekkolodziej
            • cepekolodziej Re: Pytanie na Nowy Rok: 02.01.09, 10:12
              Oraz jeszcze raz:

              Moshe Dayan, address to the Technion, Haifa, reported in Haaretz,
              April 4, 1969:

              "Jewish villages were built in the place of Arab villages. You do not
              even know the names of these Arab villages, and I do not blame you
              because geography books no longer exist. Not only do the books not
              exist, the Arab villages are not there either. Nahlal arose in the
              place of Mahlul; Kibbutz Gvat in the place of Jibta; Kibbutz Sarid in
              the place of Huneifis; and Kefar Yehushua in the place of Tal al-
              Shuman. There is not a single place built in this country that did
              not have a former Arab population."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka