Dodaj do ulubionych

SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE

IP: *.net.bialystok.pl 20.01.02, 20:20
www.bezuprzedzen.pl/varia/socjalisci.html

SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE

Po bankructwie socjalizmu i kompromitacji jego ideologii niezrażona lewica
próbuje działać dalej pod zmienionymi nazwami. Szczególnie często przyjmowanym
przez socjalistów pseudonimem są „liberałowie”. Szeroko zakrojona akcja
propagandowa, prowadzona na całym świecie przedstawia dotychczasowych
socjalistów, komunistów, socjaldemokratów, itp. jako obrońców wolności i praw
człowieka.

W tym celu wymyślono pojęcie wolności pozytywnej, czyli wolności do (czegoś
tam). Poprzez obronę własnej wolności do posiadania cudzych pieniędzy
socjalista może przeto zostać „liberałem”. Niemało przez to krwi psuje
prawdziwym liberałom, którzy znalazłszy się w takim towarzystwie, muszą się
tłumaczyć albo zmieniać polityczne szyldy.

Odwieczna broń lewicy - kłamstwo, ma jednak krótkie nogi. Nietrudno odróżnić
liberała od „liberała”, wystarczy umieć odróżniać swobody od przywilejów.
Liberałowie bronią swobód, podczas gdy „liberałowie”domagają się przywilejów.
To, że w prasie, radiu i telewizji nazywa się te przywileje wolnościami
(najczęściej równymi), sprawiedliwością społeczną czy tolerancją, nie powinno
zmylić człowieka samodzielnie myślącego.

Kłamstwo widać gołym okiem, kiedy „liberałowie” domagają się „równych praw” dla
rozmaitych mniejszości (najczęściej wymyślonych na użytek kampanii wyborczej).
Okazuje się bowiem, że te „równe” prawa dotyczą tylko „równiejszych”, czyli
przedstawicieli tych mniejszości, a większość obywateli nie tylko zostaje
ograniczona w swoich swobodach, ale jeszcze musi ponosić koszta
tego „wyrównywania praw”.

Niech no tylko jakiś rozsądny człowiek spróbuje to zauważyć i głośno
powiedzieć, od razu staje się celem histerycznej nagonki - że to rasizm,
nietolerancja, bezduszność, ksenofobia, itp. Bo też zwykle chodzi o pieniądze
lub o głosy w wyborach, czyli władzę dającą możliwość zarobienia pieniędzy, i
to niemałych. A za takie pieniądze nietrudno o „oburzone głosy”. A i ci, dla
których przewidziano przywileje, nie dadzą sobie w kaszę dmuchać.

Nie mam nic przeciwko temu, żeby kobiety pracowały (jeżeli chcą, a nie muszą),
przedstawiciele mniejszości narodowych zasiadali w parlamencie, a
homoseksualiści żyli między normalnymi ludźmi. Ale jeśli „liberałowie”chcą
zadekretować np. prawo do pracy dla kobiet, to od razu pytam: kto mianowicie ma
tę pracę kobiecie zapewnić? Jeśli ma do niej prawo, to jak to prawo egzekwować?
Przecież nie można żadnego pracodawcy zmusić do przyjęcia do pracy kogoś, kogo
on sobie nie życzy.

A może jednak można? A może to państwo ma zapewnić tę pracę za pieniądze
podatników? Tak czy inaczej, koszty takiego absurdalnego prawa poniosą wszyscy,
kobiety również, a korzyści odniesie kandydat „liberałów”, szczególnie jeśli
jest przystojny (zazwyczaj bywa).

Dzielenie ludzi na kategorie „równych” i „równiejszych”, rozdawanie przywilejów
kosztem ogółu, pogarda dla jednostki i własności prywatnej pozwala nieomylnie
rozpoznać przebranego socjalistę.

A jego wroga - liberała, też nietrudno rozpoznać. Kiedy na oczach
tłumu „łaskawcy” rozdają nie swoje pieniądze w zamian za głosy, usłyszeć można
czasem okrzyki: „nie twoje, żebyś dawał”, „ręce precz od naszych kieszeni”. Bo
liberał wie, że prywatna własność jest ostoją wolności, a prawdziwie wolnym
człowiek jest na swojej ziemi.

Wojciech Główkowski
Obserwuj wątek
    • Gość: torquema Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.chello.pl 20.01.02, 20:26
      w sumie to są to soc-liberałowie a nie socjaliści...

      Socjalizm największą zbrodnią w dziejach ludzkości !!!

      torquemada
      • Gość: wild Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.net.bialystok.pl 20.01.02, 20:29
        a Adaś to nawet troc-liberał! :]
        • Gość: Karol Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.chello.pl 20.01.02, 20:35
          Najwięcej tych bydlaków socjalistów zalęgło się Unii Polityki Realnej z tym
          czerwonym komisarzem Michalkiewiczem na czele !
          • Gość: torquema Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.chello.pl 20.01.02, 20:37
            Gość portalu: Karol napisał(a):

            > Najwięcej tych bydlaków socjalistów zalęgło się Unii Polityki Realnej z tym
            > czerwonym komisarzem Michalkiewiczem na czele !

            co ty pi***olisz???????

            Czytałeś kiedy albo słyszałeś jego wypowiedzi palancie?

            torquemada
        • Gość: torquema Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.chello.pl 20.01.02, 20:40
          Gość portalu: wild napisał(a):

          > a Adaś to nawet troc-liberał! :]

          w sumie to nie jestem pewien czy Adaś na stare lata nie staje się bardziej
          radykalny...

          Stalinowiec????


          torquemada
          • lech.niedzielski Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE 20.01.02, 20:44
            Michalkiewicz z tą bandą komunistów z tego ich bolszewickiego pisemka
            ("Najwyższy Czas" - ale tytuł! W sam raz dla czerwonej szmaty !) rozwala naszą
            UPR !
            Wroblewski to był prawdziwy liberał ! Nie to co ta banda komuchów z okolic
            wariata Korwina !
            TYLKO RADYKALNY LIBERALIZM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: torquema Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.chello.pl 20.01.02, 20:49
              lech.niedzielski napisał(a):

              > Michalkiewicz z tą bandą komunistów z tego ich bolszewickiego pisemka
              > ("Najwyższy Czas" - ale tytuł! W sam raz dla czerwonej szmaty !) rozwala naszą
              > UPR !
              > Wroblewski to był prawdziwy liberał ! Nie to co ta banda komuchów z okolic
              > wariata Korwina !
              > TYLKO RADYKALNY LIBERALIZM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!


              Najwyższy czas by wywalić wszystkie czerwone gnidy z Polski... Szczegónie takich
              Niedzielskich!!!

              chyba radykalny "liberalizm"... idź pan do balcerowicza.

              torquemada
          • Gość: wild etosiarz? :) IP: *.net.bialystok.pl 20.01.02, 20:53
            i tu jest pies pogrzebany! brak nowych danych facio balansuje na "etosie"
            jak chce!
            moze to być inegerencja w wolny rynek rządu, przy założeniu że własność prywatna
            pozostaje ( faszyzm* ) lub socjalizm ( trockizm ) gdzie ingerencja wolny rynek
            zakłada tyż likwidacje własnosci prywatnej! :]
            mozna przypomnieć sobie jego "poezje" na temat Gomułki, który według jego wizji
            odchodził od "ideałów" dając pole wyzyskiwaczom np. z rzemiesliniczej fabryki
            paluszków słonych! prawdziwy idealista z tego Adasia! prawda? nawet starał sie
            wstąpić do PZPR! ale PZPR był zbyt ... mało anty-kapitalistyczny ( mógł tez
            nazwac faszystowski* ) :]

            teraz może sie błąka sie w swojej wierzy antykapitalizmu... marząc o
            sprawiedliwosci społecznej wciskanej jeszcze skuteczniej przez dziecko GW, imć
            O.R.
            fronty walki trwają...
            • Gość: torquema Re: etosiarz? :) IP: *.chello.pl 20.01.02, 21:07
              Gość portalu: wild napisał(a):

              > i tu jest pies pogrzebany! brak nowych danych facio balansuje na "etosie"
              > jak chce!
              > moze to być inegerencja w wolny rynek rządu, przy założeniu że własność prywatn
              > a
              > pozostaje ( faszyzm* ) lub socjalizm ( trockizm ) gdzie ingerencja wolny rynek
              > zakłada tyż likwidacje własnosci prywatnej! :]
              > mozna przypomnieć sobie jego "poezje" na temat Gomułki, który według jego wizji
              >
              > odchodził od "ideałów" dając pole wyzyskiwaczom np. z rzemiesliniczej fabryki
              > paluszków słonych! prawdziwy idealista z tego Adasia! prawda? nawet starał sie
              > wstąpić do PZPR! ale PZPR był zbyt ... mało anty-kapitalistyczny ( mógł tez
              > nazwac faszystowski* ) :]
              >
              > teraz może sie błąka sie w swojej wierzy antykapitalizmu... marząc o
              > sprawiedliwosci społecznej wciskanej jeszcze skuteczniej przez dziecko GW, imć
              > O.R.
              > fronty walki trwają...


              Powiedz kolego liberale z Białegostoku czy jesteś w UPR czy też w Kolibrze, a
              może niezaangażowany politycznie (w to raczę wątpić)?

              torquemada
              • lech.niedzielski Re: Torqema liberałem ?!!! Ale jaja !!! Hahaha !! 20.01.02, 21:17
                Ten kretynek nie może być liberałem ponieważ liberałami są ludzie wykształceni
                i emocjonalnie uporządkowani ! (Dlatego też pozbylismy się Korwina !)
                Liberałem nie może być też kryptokomunista (Dlatego pozbylismy się
                Michalkiewicza !)

                Torqemada prawdopodobnie został wyrzucony z KOLIBRA i w usunięty w czwartek z
                UPR-u !
                • Gość: torquema Re: Torqema liberałem ?!!! Ale jaja !!! Hahaha !! IP: *.chello.pl 20.01.02, 21:30
                  lech.niedzielski napisał(a):

                  > Ten kretynek nie może być liberałem ponieważ liberałami są ludzie wykształceni
                  > i emocjonalnie uporządkowani ! (Dlatego też pozbylismy się Korwina !)
                  > Liberałem nie może być też kryptokomunista (Dlatego pozbylismy się
                  > Michalkiewicza !)
                  >
                  > Torqemada prawdopodobnie został wyrzucony z KOLIBRA i w usunięty w czwartek z
                  > UPR-u !

                  Co to znaczy "i w usunięty w czwartek z UPR-u"?

                  Pozbyliście się ? Wy czyli kto ... towarzysze?


                  torquemada
                  • lech.niedzielski Re: Torqema liberałem ?!!! Ale jaja !!! Hahaha !! 20.01.02, 21:40
                    Gość portalu: torquema napisał(a):

                    > lech.niedzielski napisał(a):
                    >
                    > > Ten kretynek nie może być liberałem ponieważ liberałami są ludzie wykształ
                    > ceni
                    > > i emocjonalnie uporządkowani ! (Dlatego też pozbylismy się Korwina !)
                    > > Liberałem nie może być też kryptokomunista (Dlatego pozbylismy się
                    > > Michalkiewicza !)
                    > >
                    > > Torqemada prawdopodobnie został wyrzucony z KOLIBRA i w usunięty w czwarte
                    > k z
                    > > UPR-u !
                    >
                    > Co to znaczy "i w usunięty w czwartek z UPR-u"?
                    >
                    > Pozbyliście się ? Wy czyli kto ... towarzysze?
                    >
                    >
                    > torquemada

                    Ciebię ... towarzyszu komuchu pozbylismy się. Od samego początku śmierdziałeś
                    komuną. I próbowaleś kolegę Wroblewskiego wrobić w .... . Wiesz sam w co, bo w
                    efekcie sam dałeś ciała.
                    UPR będzie się zdecydowanie pozbywała takich jak ty czerwoniaków. Spierdzielaj
                    gnojku do Samoobrony ! Tam jest twoje miejsce !
                    • torquemada Re: Torqema liberałem ?!!! Ale jaja !!! Hahaha !! 20.01.02, 22:05
                      lech.niedzielski napisał(a):

                      > Gość portalu: torquema napisał(a):
                      >
                      > > lech.niedzielski napisał(a):
                      > >
                      > > > Ten kretynek nie może być liberałem ponieważ liberałami są ludzie wyk
                      > ształ
                      > > ceni
                      > > > i emocjonalnie uporządkowani ! (Dlatego też pozbylismy się Korwina !)
                      > > > Liberałem nie może być też kryptokomunista (Dlatego pozbylismy się
                      > > > Michalkiewicza !)
                      > > >
                      > > > Torqemada prawdopodobnie został wyrzucony z KOLIBRA i w usunięty w cz
                      > warte
                      > > k z
                      > > > UPR-u !
                      > >
                      > > Co to znaczy "i w usunięty w czwartek z UPR-u"?
                      > >
                      > > Pozbyliście się ? Wy czyli kto ... towarzysze?
                      > >
                      > >
                      > > torquemada
                      >
                      > Ciebię ... towarzyszu komuchu pozbylismy się. Od samego początku śmierdziałeś
                      > komuną. I próbowaleś kolegę Wroblewskiego wrobić w .... . Wiesz sam w co, bo w
                      > efekcie sam dałeś ciała.
                      > UPR będzie się zdecydowanie pozbywała takich jak ty czerwoniaków. Spierdzielaj
                      > gnojku do Samoobrony ! Tam jest twoje miejsce !

                      Koleś żyjesz chyba we własny,m wyimaginowanym świecie...
                      Masz kompleks niższośći wobec Korwina i Michalkiwicza, Jak to jest że Korwina
                      wybrano prezesem a ty jesteś dalej nikim ???
    • Gość: Balzer Ble ble ble IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 21:48
      Max powtarzasz sie.
      Opowiedz lepiej o faszystach w wolnosciowej skorze.
      • wild Re: Ble ble ble 22.01.02, 15:26
        ale w tej opowieść moge "zahaczyć" o wilczy szaniec i ekologizm jakiegoś socjała
        z wąsikem...
      • xiazeluka Re: Ble ble ble 26.07.02, 09:37
        Gość portalu: Balzer napisał(a):

        > Max powtarzasz sie.

        Co tu jest "ble, ble, ble" - tak z ciekawości się pytam?

        A powtarzają się raczej eurotomani, którzy ględzą, iż "nie ma alternatywy" itd.
    • Gość: wild Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.net.bialystok.pl 26.01.02, 12:24
      Gość portalu: wild napisał(a):

      > <a href="http://www.bezuprzedzen.pl/varia/socjalisci.html">www.bezuprzedzen.pl/
      > varia/socjalisci.html</a>
      >
      > SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE
      >
      > Po bankructwie socjalizmu i kompromitacji jego ideologii niezrażona lewica
      > próbuje działać dalej pod zmienionymi nazwami. Szczególnie często przyjmowanym
      > przez socjalistów pseudonimem są „liberałowie”. Szeroko zakrojona a
      > kcja
      > propagandowa, prowadzona na całym świecie przedstawia dotychczasowych
      > socjalistów, komunistów, socjaldemokratów, itp. jako obrońców wolności i praw
      > człowieka.
      >
      > W tym celu wymyślono pojęcie wolności pozytywnej, czyli wolności do (czegoś
      > tam). Poprzez obronę własnej wolności do posiadania cudzych pieniędzy
      > socjalista może przeto zostać „liberałem”. Niemało przez to krwi ps
      > uje
      > prawdziwym liberałom, którzy znalazłszy się w takim towarzystwie, muszą się
      > tłumaczyć albo zmieniać polityczne szyldy.
      >
      > Odwieczna broń lewicy - kłamstwo, ma jednak krótkie nogi. Nietrudno odróżnić
      > liberała od „liberała”, wystarczy umieć odróżniać swobody od przywi
      > lejów.
      > Liberałowie bronią swobód, podczas gdy „liberałowie”domagają się pr
      > zywilejów.
      > To, że w prasie, radiu i telewizji nazywa się te przywileje wolnościami
      > (najczęściej równymi), sprawiedliwością społeczną czy tolerancją, nie powinno
      > zmylić człowieka samodzielnie myślącego.
      >
      > Kłamstwo widać gołym okiem, kiedy „liberałowie” domagają się „
      > ;równych praw” dla
      > rozmaitych mniejszości (najczęściej wymyślonych na użytek kampanii wyborczej).
      > Okazuje się bowiem, że te „równe” prawa dotyczą tylko „równie
      > jszych”, czyli
      > przedstawicieli tych mniejszości, a większość obywateli nie tylko zostaje
      > ograniczona w swoich swobodach, ale jeszcze musi ponosić koszta
      > tego „wyrównywania praw”.
      >
      > Niech no tylko jakiś rozsądny człowiek spróbuje to zauważyć i głośno
      > powiedzieć, od razu staje się celem histerycznej nagonki - że to rasizm,
      > nietolerancja, bezduszność, ksenofobia, itp. Bo też zwykle chodzi o pieniądze
      > lub o głosy w wyborach, czyli władzę dającą możliwość zarobienia pieniędzy, i
      > to niemałych. A za takie pieniądze nietrudno o „oburzone głosy”. A
      > i ci, dla
      > których przewidziano przywileje, nie dadzą sobie w kaszę dmuchać.
      >
      > Nie mam nic przeciwko temu, żeby kobiety pracowały (jeżeli chcą, a nie muszą),
      > przedstawiciele mniejszości narodowych zasiadali w parlamencie, a
      > homoseksualiści żyli między normalnymi ludźmi. Ale jeśli „liberałowieR
      > 21;chcą
      > zadekretować np. prawo do pracy dla kobiet, to od razu pytam: kto mianowicie ma
      >
      > tę pracę kobiecie zapewnić? Jeśli ma do niej prawo, to jak to prawo egzekwować?
      >
      > Przecież nie można żadnego pracodawcy zmusić do przyjęcia do pracy kogoś, kogo
      > on sobie nie życzy.
      >
      > A może jednak można? A może to państwo ma zapewnić tę pracę za pieniądze
      > podatników? Tak czy inaczej, koszty takiego absurdalnego prawa poniosą wszyscy,
      >
      > kobiety również, a korzyści odniesie kandydat „liberałów”, szczegól
      > nie jeśli
      > jest przystojny (zazwyczaj bywa).
      >
      > Dzielenie ludzi na kategorie „równych” i „równiejszych”
      > , rozdawanie przywilejów
      > kosztem ogółu, pogarda dla jednostki i własności prywatnej pozwala nieomylnie
      > rozpoznać przebranego socjalistę.
      >
      > A jego wroga - liberała, też nietrudno rozpoznać. Kiedy na oczach
      > tłumu „łaskawcy” rozdają nie swoje pieniądze w zamian za głosy, usł
      > yszeć można
      > czasem okrzyki: „nie twoje, żebyś dawał”, „ręce precz od nasz
      > ych kieszeni”. Bo
      > liberał wie, że prywatna własność jest ostoją wolności, a prawdziwie wolnym
      > człowiek jest na swojej ziemi.
      >
      > Wojciech Główkowski

    • Gość: wild a po za tym ... IP: *.net.bialystok.pl 26.01.02, 12:35
      Gość portalu: wild napisał(a):

      > <a href="http://www.bezuprzedzen.pl/varia/socjalisci.html">www.bezuprzedzen.pl/
      > varia/socjalisci.html</a>
      >
      > SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE
      >
      > Po bankructwie socjalizmu i kompromitacji jego ideologii niezrażona lewica
      > próbuje działać dalej pod zmienionymi nazwami. Szczególnie często przyjmowanym
      > przez socjalistów pseudonimem są „liberałowie”. Szeroko zakrojona a
      > kcja
      > propagandowa, prowadzona na całym świecie przedstawia dotychczasowych
      > socjalistów, komunistów, socjaldemokratów, itp. jako obrońców wolności i praw
      > człowieka.
      >
      > W tym celu wymyślono pojęcie wolności pozytywnej, czyli wolności do (czegoś
      > tam). Poprzez obronę własnej wolności do posiadania cudzych pieniędzy
      > socjalista może przeto zostać „liberałem”. Niemało przez to krwi ps
      > uje
      > prawdziwym liberałom, którzy znalazłszy się w takim towarzystwie, muszą się
      > tłumaczyć albo zmieniać polityczne szyldy.
      >
      > Odwieczna broń lewicy - kłamstwo, ma jednak krótkie nogi. Nietrudno odróżnić
      > liberała od „liberała”, wystarczy umieć odróżniać swobody od przywi
      > lejów.
      > Liberałowie bronią swobód, podczas gdy „liberałowie”domagają się pr
      > zywilejów.
      > To, że w prasie, radiu i telewizji nazywa się te przywileje wolnościami
      > (najczęściej równymi), sprawiedliwością społeczną czy tolerancją, nie powinno
      > zmylić człowieka samodzielnie myślącego.
      >
      > Kłamstwo widać gołym okiem, kiedy „liberałowie” domagają się „
      > ;równych praw” dla
      > rozmaitych mniejszości (najczęściej wymyślonych na użytek kampanii wyborczej).
      > Okazuje się bowiem, że te „równe” prawa dotyczą tylko „równie
      > jszych”, czyli
      > przedstawicieli tych mniejszości, a większość obywateli nie tylko zostaje
      > ograniczona w swoich swobodach, ale jeszcze musi ponosić koszta
      > tego „wyrównywania praw”.
      >
      > Niech no tylko jakiś rozsądny człowiek spróbuje to zauważyć i głośno
      > powiedzieć, od razu staje się celem histerycznej nagonki - że to rasizm,
      > nietolerancja, bezduszność, ksenofobia, itp. Bo też zwykle chodzi o pieniądze
      > lub o głosy w wyborach, czyli władzę dającą możliwość zarobienia pieniędzy, i
      > to niemałych. A za takie pieniądze nietrudno o „oburzone głosy”. A
      > i ci, dla
      > których przewidziano przywileje, nie dadzą sobie w kaszę dmuchać.
      >
      > Nie mam nic przeciwko temu, żeby kobiety pracowały (jeżeli chcą, a nie muszą),
      > przedstawiciele mniejszości narodowych zasiadali w parlamencie, a
      > homoseksualiści żyli między normalnymi ludźmi. Ale jeśli „liberałowieR
      > 21;chcą
      > zadekretować np. prawo do pracy dla kobiet, to od razu pytam: kto mianowicie ma
      >
      > tę pracę kobiecie zapewnić? Jeśli ma do niej prawo, to jak to prawo egzekwować?
      >
      > Przecież nie można żadnego pracodawcy zmusić do przyjęcia do pracy kogoś, kogo
      > on sobie nie życzy.
      >
      > A może jednak można? A może to państwo ma zapewnić tę pracę za pieniądze
      > podatników? Tak czy inaczej, koszty takiego absurdalnego prawa poniosą wszyscy,
      >
      > kobiety również, a korzyści odniesie kandydat „liberałów”, szczegól
      > nie jeśli
      > jest przystojny (zazwyczaj bywa).
      >
      > Dzielenie ludzi na kategorie „równych” i „równiejszych”
      > , rozdawanie przywilejów
      > kosztem ogółu, pogarda dla jednostki i własności prywatnej pozwala nieomylnie
      > rozpoznać przebranego socjalistę.
      >
      > A jego wroga - liberała, też nietrudno rozpoznać. Kiedy na oczach
      > tłumu „łaskawcy” rozdają nie swoje pieniądze w zamian za głosy, usł
      > yszeć można
      > czasem okrzyki: „nie twoje, żebyś dawał”, „ręce precz od nasz
      > ych kieszeni”. Bo
      > liberał wie, że prywatna własność jest ostoją wolności, a prawdziwie wolnym
      > człowiek jest na swojej ziemi.
      >
      > Wojciech Główkowski

    • Gość: wild Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.net.bialystok.pl 27.01.02, 19:23
      Gość portalu: wild napisał(a):

      > <a href="http://www.bezuprzedzen.pl/varia/socjalisci.html">www.bezuprzedzen.pl/
      > varia/socjalisci.html</a>
      >
      > SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE
      >
      > Po bankructwie socjalizmu i kompromitacji jego ideologii niezrażona lewica
      > próbuje działać dalej pod zmienionymi nazwami. Szczególnie często przyjmowanym
      > przez socjalistów pseudonimem są „liberałowie”. Szeroko zakrojona a
      > kcja
      > propagandowa, prowadzona na całym świecie przedstawia dotychczasowych
      > socjalistów, komunistów, socjaldemokratów, itp. jako obrońców wolności i praw
      > człowieka.
      >
      > W tym celu wymyślono pojęcie wolności pozytywnej, czyli wolności do (czegoś
      > tam). Poprzez obronę własnej wolności do posiadania cudzych pieniędzy
      > socjalista może przeto zostać „liberałem”. Niemało przez to krwi ps
      > uje
      > prawdziwym liberałom, którzy znalazłszy się w takim towarzystwie, muszą się
      > tłumaczyć albo zmieniać polityczne szyldy.
      >
      > Odwieczna broń lewicy - kłamstwo, ma jednak krótkie nogi. Nietrudno odróżnić
      > liberała od „liberała”, wystarczy umieć odróżniać swobody od przywi
      > lejów.
      > Liberałowie bronią swobód, podczas gdy „liberałowie”domagają się pr
      > zywilejów.
      > To, że w prasie, radiu i telewizji nazywa się te przywileje wolnościami
      > (najczęściej równymi), sprawiedliwością społeczną czy tolerancją, nie powinno
      > zmylić człowieka samodzielnie myślącego.
      >
      > Kłamstwo widać gołym okiem, kiedy „liberałowie” domagają się „
      > ;równych praw” dla
      > rozmaitych mniejszości (najczęściej wymyślonych na użytek kampanii wyborczej).
      > Okazuje się bowiem, że te „równe” prawa dotyczą tylko „równie
      > jszych”, czyli
      > przedstawicieli tych mniejszości, a większość obywateli nie tylko zostaje
      > ograniczona w swoich swobodach, ale jeszcze musi ponosić koszta
      > tego „wyrównywania praw”.
      >
      > Niech no tylko jakiś rozsądny człowiek spróbuje to zauważyć i głośno
      > powiedzieć, od razu staje się celem histerycznej nagonki - że to rasizm,
      > nietolerancja, bezduszność, ksenofobia, itp. Bo też zwykle chodzi o pieniądze
      > lub o głosy w wyborach, czyli władzę dającą możliwość zarobienia pieniędzy, i
      > to niemałych. A za takie pieniądze nietrudno o „oburzone głosy”. A
      > i ci, dla
      > których przewidziano przywileje, nie dadzą sobie w kaszę dmuchać.
      >
      > Nie mam nic przeciwko temu, żeby kobiety pracowały (jeżeli chcą, a nie muszą),
      > przedstawiciele mniejszości narodowych zasiadali w parlamencie, a
      > homoseksualiści żyli między normalnymi ludźmi. Ale jeśli „liberałowieR
      > 21;chcą
      > zadekretować np. prawo do pracy dla kobiet, to od razu pytam: kto mianowicie ma
      >
      > tę pracę kobiecie zapewnić? Jeśli ma do niej prawo, to jak to prawo egzekwować?
      >
      > Przecież nie można żadnego pracodawcy zmusić do przyjęcia do pracy kogoś, kogo
      > on sobie nie życzy.
      >
      > A może jednak można? A może to państwo ma zapewnić tę pracę za pieniądze
      > podatników? Tak czy inaczej, koszty takiego absurdalnego prawa poniosą wszyscy,
      >
      > kobiety również, a korzyści odniesie kandydat „liberałów”, szczegól
      > nie jeśli
      > jest przystojny (zazwyczaj bywa).
      >
      > Dzielenie ludzi na kategorie „równych” i „równiejszych”
      > , rozdawanie przywilejów
      > kosztem ogółu, pogarda dla jednostki i własności prywatnej pozwala nieomylnie
      > rozpoznać przebranego socjalistę.
      >
      > A jego wroga - liberała, też nietrudno rozpoznać. Kiedy na oczach
      > tłumu „łaskawcy” rozdają nie swoje pieniądze w zamian za głosy, usł
      > yszeć można
      > czasem okrzyki: „nie twoje, żebyś dawał”, „ręce precz od nasz
      > ych kieszeni”. Bo
      > liberał wie, że prywatna własność jest ostoją wolności, a prawdziwie wolnym
      > człowiek jest na swojej ziemi.
      >
      > Wojciech Główkowski

    • Gość: wild Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 17:47
      a ku ku <smile
    • Gość: Blong max IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 17:50
      Uczniu Malego Doktora, to nie lata 30-40, niestety twoj styl juz nie dziala
      • Gość: wild kiedy skonczysz likwidować fizycznie konkurencje?? IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 17:56
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > Uczniu Malego Doktora, to nie lata 30-40, niestety twoj styl juz nie dziala

        jak Jezus Chrystus Ci sie objawi jako Hitler?


        dobra fuszka z glana ingerencji sldowskiej?? miłuj blizniego ja siebie samego?
        nie! on miłuje siebie a reszcie grozi pałą!
        • Gość: Blong brunatny max IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 17:58
          nie wiesz ze juz od 57 lat ten kolor nie jest w modzie? metody sie tez nie
          pochwala panie HJ.
          • Gość: wild kiedy skonczysz likwidować fizycznie konkurencje?? IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 18:01
            kiedy skonczysz likwidować fizycznie konkurencje??
            Autor: Gość portalu: wild
            Data: 30-01-2002 17:56 adres: *.net.bialystok.pl


            --------------------------------------------------------------------------------
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            > Uczniu Malego Doktora, to nie lata 30-40, niestety twoj styl juz nie dziala

            jak Jezus Chrystus Ci sie objawi jako Hitler?


            dobra fuszka z glana ingerencji sldowskiej?? miłuj blizniego ja siebie samego?
            nie! on miłuje siebie a reszcie grozi pałą!

            • Gość: Blong jak na IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 18:02
              partyjnym posiedzieniu. W kolko to samo. Jaki masz juz stopien?
            • Gość: Blong do rezerwy IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 18:06
              > bleblebleble blebleble blebleble ?

              tak oczywiscie
              bleblebleble

              do widzenia Mini Doktorku, podnos sobie ten watek sam

              p.s.
              blablabla
    • wild Re: SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE 05.02.02, 16:22
      hopsa! smile
    • Gość: wild SOCJALIŚCI KONCESJONISCI W LIBERALNEJ SKÓRZE IP: *.net.bialystok.pl 11.02.02, 17:45
      Gość portalu: wild napisał(a):

      > <a href="http://www.bezuprzedzen.pl/varia/socjalisci.html">www.bezuprzedzen.pl/
      > varia/socjalisci.html</a>
      >
      > SOCJALIŚCI W LIBERALNEJ SKÓRZE
      >
      > Po bankructwie socjalizmu i kompromitacji jego ideologii niezrażona lewica
      > próbuje działać dalej pod zmienionymi nazwami. Szczególnie często przyjmowanym
      > przez socjalistów pseudonimem są „liberałowie”. Szeroko zakrojona a
      > kcja
      > propagandowa, prowadzona na całym świecie przedstawia dotychczasowych
      > socjalistów, komunistów, socjaldemokratów, itp. jako obrońców wolności i praw
      > człowieka.
      >
      > W tym celu wymyślono pojęcie wolności pozytywnej, czyli wolności do (czegoś
      > tam). Poprzez obronę własnej wolności do posiadania cudzych pieniędzy
      > socjalista może przeto zostać „liberałem”. Niemało przez to krwi ps
      > uje
      > prawdziwym liberałom, którzy znalazłszy się w takim towarzystwie, muszą się
      > tłumaczyć albo zmieniać polityczne szyldy.
      >
      > Odwieczna broń lewicy - kłamstwo, ma jednak krótkie nogi. Nietrudno odróżnić
      > liberała od „liberała”, wystarczy umieć odróżniać swobody od przywi
      > lejów.
      > Liberałowie bronią swobód, podczas gdy „liberałowie”domagają się pr
      > zywilejów.
      > To, że w prasie, radiu i telewizji nazywa się te przywileje wolnościami
      > (najczęściej równymi), sprawiedliwością społeczną czy tolerancją, nie powinno
      > zmylić człowieka samodzielnie myślącego.
      >
      > Kłamstwo widać gołym okiem, kiedy „liberałowie” domagają się „
      > ;równych praw” dla
      > rozmaitych mniejszości (najczęściej wymyślonych na użytek kampanii wyborczej).
      > Okazuje się bowiem, że te „równe” prawa dotyczą tylko „równie
      > jszych”, czyli
      > przedstawicieli tych mniejszości, a większość obywateli nie tylko zostaje
      > ograniczona w swoich swobodach, ale jeszcze musi ponosić koszta
      > tego „wyrównywania praw”.
      >
      > Niech no tylko jakiś rozsądny człowiek spróbuje to zauważyć i głośno
      > powiedzieć, od razu staje się celem histerycznej nagonki - że to rasizm,
      > nietolerancja, bezduszność, ksenofobia, itp. Bo też zwykle chodzi o pieniądze
      > lub o głosy w wyborach, czyli władzę dającą możliwość zarobienia pieniędzy, i
      > to niemałych. A za takie pieniądze nietrudno o „oburzone głosy”. A
      > i ci, dla
      > których przewidziano przywileje, nie dadzą sobie w kaszę dmuchać.
      >
      > Nie mam nic przeciwko temu, żeby kobiety pracowały (jeżeli chcą, a nie muszą),
      > przedstawiciele mniejszości narodowych zasiadali w parlamencie, a
      > homoseksualiści żyli między normalnymi ludźmi. Ale jeśli „liberałowieR
      > 21;chcą
      > zadekretować np. prawo do pracy dla kobiet, to od razu pytam: kto mianowicie ma
      >
      > tę pracę kobiecie zapewnić? Jeśli ma do niej prawo, to jak to prawo egzekwować?
      >
      > Przecież nie można żadnego pracodawcy zmusić do przyjęcia do pracy kogoś, kogo
      > on sobie nie życzy.
      >
      > A może jednak można? A może to państwo ma zapewnić tę pracę za pieniądze
      > podatników? Tak czy inaczej, koszty takiego absurdalnego prawa poniosą wszyscy,
      >
      > kobiety również, a korzyści odniesie kandydat „liberałów”, szczegól
      > nie jeśli
      > jest przystojny (zazwyczaj bywa).
      >
      > Dzielenie ludzi na kategorie „równych” i „równiejszych”
      > , rozdawanie przywilejów
      > kosztem ogółu, pogarda dla jednostki i własności prywatnej pozwala nieomylnie
      > rozpoznać przebranego socjalistę.
      >
      > A jego wroga - liberała, też nietrudno rozpoznać. Kiedy na oczach
      > tłumu „łaskawcy” rozdają nie swoje pieniądze w zamian za głosy, usł
      > yszeć można
      > czasem okrzyki: „nie twoje, żebyś dawał”, „ręce precz od nasz
      > ych kieszeni”. Bo
      > liberał wie, że prywatna własność jest ostoją wolności, a prawdziwie wolnym
      > człowiek jest na swojej ziemi.
      >
      > Wojciech Główkowski

    • Gość: doku Trochę zamieszania IP: *.mofnet.gov.pl 12.02.02, 13:16
      Gość portalu: wild napisał(a):

      >
      > Niech no tylko jakiś rozsądny człowiek spróbuje to zauważyć i głośno
      > powiedzieć, od razu staje się celem histerycznej nagonki - że to rasizm,
      > nietolerancja, bezduszność, ...

      Właśnie, "bezduszność". Tutaj, jak rozumiem, deklarujesz się jako przeciwnik
      przywilejów dla niepełnosprawnych.

      >
      > Nie mam nic przeciwko temu, żeby kobiety pracowały (jeżeli chcą, a nie muszą),
      > przedstawiciele mniejszości narodowych zasiadali w parlamencie, a
      > homoseksualiści żyli między normalnymi ludźmi. Ale jeśli "liberałowie" chcą
      > zadekretować np. prawo do pracy dla kobiet, to

      W tym momencie Twój wywód traci spójność, gdyż kobiety nie są "mniejszością"
      (homoseksualiści są), a idea "praw" dla kobiet jest czymś z gruntu odmiennym (to
      taki właśnie socjalistyczny idiotyzm jak piszesz) od przywilejów dla mniejszości,
      które mają chyba jednak zupełnie inny sens, np. przywilej wzmocnionej ochrony
      policyjnej barów dla gejów (sam wymyśliłem ten przywilej, bo nie słyszałem o
      żadnych, ale skoro Pan Wojciech Główkowski o nich pisze, to chyba zna lepsze
      przykłady).

      Pan Główkowski zdecydowanie poplątał słuszną walkę z "równiejszymi" (prawa dla
      kobiet, preferencyjne ceny dla rolników, punkty za pochodzenie robotniczo-
      chłopskie itd.), z ochroną mniejszości przed dyskryminacją. Zapomniał, że
      fundamentem liberalnej demokracji jest mechanizm zapobiegający możliwości
      uchwalenia przez większość prawa krzywdzącego mniejszość.

      Istotą liberalizmu są prawa chroniące wolność człowieka przed tym, co jest złem w
      demokracji, czyli przed ograniczeniem wolności mniejszości prez prawo uchwalone
      przez większość. Istotą przywilejów mniejszości są więc takie zapisy prawne,
      które z definicji mają na celu ograniczenie niektóych możliwości (jakby z góry
      wykluczają) uchwalania, interpretowania i stosowania prawa w sposób ograniczający
      czyjąkolwiek wolność.

      Aby lepiej zrozumieć istotę liberalnych przywilejów dla mniejszości, można
      rozpatrzyć na początek przykład trywialny, czy przyjąć, że istnieją tylko
      jednoosobowe mniejszości, a każda taka mniejszość (każdy obywatel) ma prawo
      zarejestrować się jako mniejszość i określić specyficzne dla siebie ograniczenia
      i zagrożenia swojej wolności. Ktoś powie, że schody ograniczają jego wolność, tak
      samo jak mur czy zamknięte na klucz drzwi są ograniczeniem dla większości. Ktoś
      inny powie, że zakaz wnoszenia białej broni do urzędu ogranicza jego wolność, bo
      Bóg oświecił go, że krzyż z Jezusem, który Bóg nakazuje nosić na szyi, powinieć
      mieć zaostrzony dolny koniec. Ktoś inny mógłby zakwestionować wielkość drzwi,
      przez które nie może przejść z powodu tuszy. Ktoś inny mógłby zakwestionować
      tablice informacyjne w urzędach, bo z powodu analfabetyzmu nie rozumie napisów i
      żąda rysunków.

      Drugi trywialny przykład, to czysta demokracja, w której określona większość
      pilnuje jedynie tego, żeby nic nie ograniczało wolności ludzi należących do tej
      większości, a żadne ograniczenie wolności tylko nielicznych nie jest ścigane
      przez prawo. Wszędzie buduje się schody, napisy są tylko w jednym języku, dni
      ustawowo wolne od pracy są tylko dla największego kościoła - przedstawiciele
      innych religii muszą świętować w pracy albo brać urlop, ale nie mogą przyjść do
      pracy 1 maja, aby zamiast tego świętować 21 czerwca Światowe Święto Światła
      Świętego Światowida.

      Ten ostatni przykład dobrze pokazuje socjalistyczny charakter przywilejów dla
      równiejszych. Liberalne ustawodawstwo polegałoby w tym przypadku na stwierdzeniu,
      np.: "Każdy obywatel ma prawo do 10 dodatkowych wolnych od pracy dni pod
      warunkiem, że określi je precyzyjnie niezwłocznie po uprawomocnieniu się jego
      umowy o pracę. Zastrzeżenie tych 10 dni (lub mniej, w zależności od woli
      nowozatrudnionego) nie może być elementem negocjacji i nie może wpłynąć na
      pozostałą treść umowy o pracę ani być przyczyną późniejszych szykan czy pominięć
      przy podwyżkach, awansach, nagrodach, przydziałach atrakcyjnych zadań,
      wyposażenia stanowiska pracy itp.". W ten sposób możnaby zlikwidować prawo dla
      równiejszych (chrześcijan).

      Nie wszystkie jednak wolności i prawa człowieka dadzą się tak łatwo ogólnie
      sformułować, aby każdy mógł z nich korzystać wg swojej specyfiki. Łatwiej jest
      napisać, że trzeba wszędzie budować podjazdy dla wózków niż wymyślać coś w
      rodzaju: "Każdy uprawniony obywatel ma prawo do swobodnego dostania się do każdej
      przestrzeni określonej jako publicznie dostępna. W tym celu otoczenie przestrzeni
      takiej musi być oczyszczone z wszelkich przeszkód, które byłyby trudne do
      przebycia lub ominięcia przez kogokolwiek uprawnionego, albo musi być przez urząd
      dostarczony sposób ominięcia przeszkody". Tego typu ogólne zapisy mają taką wadę,
      że nie sposób przewidzieć, co ktoś może wymyślić, jakiego niepełnosprawnego
      znajdzie i wywalczy w sądzie jakieś absurdalne odszkodowanie, za to np. że urząd
      jest w mieście, w którym sa spaliny, a ktoś ma na spaliny alergię, więc nie mógł
      wjechać do miasta, a urząd nie chciał mu zapewnić odpowiedniego aparatu do
      oddychania w mieście. Istotą przywileju dla mniejszości jest wyeliminowanie
      niebezpieczeństwa nadużycia prawa zbyt ogólnego.

      Tym właśnie różnią się dobre, liberalne przywileje dla mniejszości od
      socjalistycznych praw dla równiejszych. Dobry przywilej można łatwo uogólnić tak,
      aby definiował wolność cenną w naturalny sposób dla każdego człowieka. Istotą
      przywileju jest zabezpieczenie instytucji prawa przed paraliżem możliwym w wyniku
      ewentualnej konieczności ochrony zbyt wielu kłopotliwych przypadków, na które nie
      ma jeszcze zapotrzebowania.
      • xiazeluka Re: Trochę zamieszania 12.02.02, 13:33
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Właśnie, "bezduszność". Tutaj, jak rozumiem, deklarujesz się jako przeciwnik
        > przywilejów dla niepełnosprawnych.

        A ja jestem przeciwnikiem przywilejów dla dokukratów, okradających mnie z moich
        pieniędzy. Kiedy oddasz 3500 PLN, złodzieju?
    • Gość: wild a teraz ... IP: *.net.bialystok.pl 16.02.02, 17:23
      z innej beczki? nie! to ta sama beczka :]
    • wild SOCJALIŚCI 05.03.02, 10:41
      dotacyjny leberał Litynski ,dotacyjny leberał Michnik and dotacyjny leberał
      Lepper? smile
    • wild SOCJALIŚCI dotacyjniaki W LIBERALNEJ SKÓRZE 19.03.02, 17:32
      smile
    • Gość: wild narodowo-euro-socjalisci... IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 26.07.02, 06:51
      osoba która rząda protekcjonizmu i dotacjonizmu rynków przed towarami z Afryki
      to kto?

      Przeciętny drobny biznesmen z lat dwudziestych utożsamiał ekonomiczną koncepcję
      wolnego rynku i kapitalizmu ze status quo. Z wolnościowego punktu widzenia
      utożsamienie to jest błędne, ale ponieważ wszystkie partie zainteresowane w
      status quo nazywały się "liberałami", obrońcami "rynku" i "kapitalizmu", można
      zrozumieć, że apolityczny, nie szkolony w ekonomicznej teorii biznesmen nie był
      w stanie dojrzeć różnicy pomiędzy kapitalizmem a gospodarką mieszaną. Dlatego
      myślał on o rynku jako o niepowodzeniu. Oczywiście nie podobało mu się
      rozwiązanie komunistyczne, bo chciał zachować swój majątek. Alternatywą był
      faszyzm, obiecujący znieść rynek, a utrzymać prawa własności

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka