Gość: Nihil
IP: *.72.69.185.Dial1.Orlando1.Level3.net
08.11.03, 06:37
)WSTEP
)W przeciagu stuleci wiele napisano o religii, jej znaczeniu i waznosci
dla rozwoju ludzkosci. Na Zachodzie szczegolnie, wiele tomow bylo i jest
komponowanych, spekulujac nad natura i historycznym podlozu glownej postaci
Zachodnich religii, Jezusie Chrystusie. Wielu probowalo wglebic sie w
niewielkie zasoby wiedzy dotyczace osobowosci Jezusa i usilowalo
nakreslic Jego biograficzny szkic, ktory moglby wzmocnic wiare, albo tez
odkryc bardziej ludzka strone tego 'boga-czlowieka', z ktorym to wszyscy
mielismy w jakims stopniu do czynienia.
Rozwazajac czas i energie poswiecona na te tematy, Chrzecijanstwo i jego
legendarny zalozyciel, sa bardzo waznymi dla kultury i umyslu Zachodniej
cywilizacji.
-----------------------------------------------------------------------------
)KONTROWERSJA
)Pomimo ogromnej ilosci literatury, nieustannie produkowanej na
temat Chrzescijanstwa, oraz znaczenia tego tematu, godny uwagi jest istotny
brak szerokiej i formalnej edukacji dotyczacej religii i religijnej
mitologii, rezultatem czego jest ogolny brak oswiaty
tego rodzaju. Co dotyczy Chrzescijanstwa, wiekszosc ludzi jest uczona w
szkolach i kosciolach ze Jezus Chrystus byl rzeczywiscie historyczna figura,
oraz ze tylko jedynym problemem jest to, ze niektorzy ludzie zaakceptowali
Jego jako Syna Bozego i Mesiasza, podczas gdy inni nie.
Jednakowoz, podczas gdy to jedynie jest glowna debata i najbardziej
ewidentna w dzisiejszych czasach, to jednak nie jest to sprawa najwazniejsza.
Szokujaca, jaka sie moze wydawac dla ogolnej populacji jest wlasnie
najbardziej trwala i gleboka kontrowersja, dotyczaca prawdy czy
osoba zwana Jezusem Chrystusem w ogole istniala. Jezeli ta debata nie jest
ewidentna z popularnych publikacji znalezionych na polkach ksiegarskich, to
jednak, przy blizszym spojrzeniu na temat, kazdy moze znalezc niezmierne
ilosci tomow literatury ktora demonstruje, logicznie i inteligentnie, raz po
razie, ze Jezus Chrystus jest postacia mitologiczna, podobnie jak greccy,
rzymscy, egipscy, summeryjscy, feniccy, hinduscy, i inni bogowie-ludzie,
rowniez obecnie zaakceptowani jako mity raczej, anizeli figury historyczne.
Zaglebiajac sie glebiej w publikacje na ten temat, odkrywa sie ewidencje ze
postac Jezusa jest podana na podstawie znacznie starszych mitow o herosach z
calego nieomal swiata. Zainteresowany odkrywa ze ten mit, nie jest
historycznym przedstawieniem zbuntowanego syna zydowskiego stolarza, ktory
fizycznie istnial 2 tys. lat temu na Bliskim Wschodzie. Czyli, w innych
slowach - jest nieustannie demonstrowane poprzez stulecia, ze
postac Jezusa Chrystusa zostala stworzona i nie odzwierciedla rzeczywistej,
realnej postaci, ktora byla albo 'synem Boga', albo
zostala 'ewemerystycznie' przeksztalcona poprzez entuzjastycznych
zwolennikow. / Grecki filozof Ewemeras z 4 stulecia pne. rozwinal teorie,
gloszaca ze przyjete intelektualnie mity, sa raczej opowiesciami o
starozytnych bogach, ktorzy istnieli w rzeczywistosci w charakterze krolow,
cesarzy i herosow, ktorych heroiczne wysilki byly pozniej 'ubostwione'.
Pozniejsi 'ewemerysci' napisali wiele na temat Jezusa, wielkiego zydowskiego
reformisty i rewolucjonisty, ktory zagrozil istniejacemu 'status quo', i za
to skazano Jego na smierc. Tak sie jednak nieszczesliwie sklada, ze zaden
historyk 'czasow ' Jezusa nie dostrzegl nawet tego 'wielkiego reformatora'.
W 'Ancient History of the God Jesus', Dujartin pisze: 'Doktryna ewemeryzmu
jest obecnie zdyskredytowana za wyjatkiem Jezusa. Zaden naukowiec nie wierzy
ze Ozyrys, Jupiter czy Dionizos byl osoba historyczna, ubostwiona do rangi
Boga, za wyjatkiem Jezusa... Byloby niemozliwe obdarzyc kredytem olbrzymich
osiagniec Chrzescijanstwa , gdyby Jezus byl czlowiekiem'. Standartowa
odpowiedzia dla ewemerystow bylo stwierdzenie, ze Jezus, pozbawiony
swoich 'cudow' innych supernaturalnych aspektow, nie moglby kiedykolwiek byc
czczony jako Bog, albo nawet jako Mesiasz Izraelitow. Odpowiedz ta jest
bardzo dokladna, bowiem zaden czlowiek nie moglby spowodowac takiego
szatanskiego fanatycyzmu, ktorego produktem jest niekonczacy sie przelew
krwi. Ta oszalala 'inspiracja', ktora utrzymywala Kosciol przez wieki,
jedynie potwierdza mitologiczne pochodzenie tej 'historii'. Jezeli sie
odsunie wszelkie 'boskosci' i mity z tym zwiazane, ktore stworzone zostaly
przez ewemerystow dla tego zydowskiego 'boga-czlowieka', to nie znajduje sie
nic historycznego dla rozwazania. Bo jezeli stwarza sie jeden obraz na
podobizne dwudziestu innych osob, to ten obraz nie przedstawia...nikogo!/.
-------------------------------------------------------------