Dodaj do ulubionych

Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, ale.

12.11.03, 08:39
za to z uporem maniaka z próbą zrozumienia

Dlaczego bez tłumaczenia?
Bo nie potrafię niczym wytłumaczyć absolutnego zła jakim był
Holocaust,pogromy,Jedwabne,wojny nieobrończe itd.itp
Po prostu nie umiem wytłumaczyć zła

Dlaczego bez przepraszania?
Bo osobiście za totalnie wyrządzone komuś zło nie mam kogo już przepraszać, a
moje dzieci za to, że przyczyniłam się do powołania je do życia już
przeprosiłam.

Po co więc ten wątek?
Bo chcę powiedzieć, że rozumiem jednak jak doznane przez kogoś w jego życiu
krzywdy ten ktoś "zamienia" na nienawiść do innych.
Zło nie rodzi się samo z niczego i dlatego współczuję wszystkim tu obecnym na
forum nieszczęśnikom, którzy doznaną krzywdę (przypuszczam, że nie urojoną)
zamienili na ziejące nienawiścią i pogardą słowa.

I dlatego też bez wybaczania, bo cóż rozum ma do wybaczania?
Czy wybaczanie jest kwestią rozumu?
Właśnie o tym myślę teraz.
Może ktoś tu jest, kto mi w moim myśleniu pomoże w kwestii wybaczania właśnie?
Wybaczamy sercem czy rozumem?
smile
uśmiech na dobry początek
d_nutka
Obserwuj wątek
    • rycho7 zemsta jest rozkosza bogow 12.11.03, 08:43
      Najwyrazniej nie myslimo o tym samym i tak samo.
      Kropka
    • dachs Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 08:50
      d_nutka napisała:

      > Bo nie potrafię niczym wytłumaczyć absolutnego zła jakim był
      > Holocaust,pogromy,Jedwabne,wojny nieobrończe itd.itp
      > Po prostu nie umiem wytłumaczyć zła

      Teraz to juz Danusiu nawet mnie wqrwilas.
      Czy poza holocaustem pogromami i Jedwabnem nie bylo juz nigdzy i nigdzie
      absolutnego zla na swiecie?
      A wojny sa zawsze obroncze. Nawet Hitler bronil sie przez zlymi Polakami co mu
      korytarza nie chcieli oddac.
      • d_nutka Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 08:59
        dachs napisał:

        > d_nutka napisała:
        >
        > > Bo nie potrafię niczym wytłumaczyć absolutnego zła jakim był
        > > Holocaust,pogromy,Jedwabne,wojny nieobrończe itd.itp
        > > Po prostu nie umiem wytłumaczyć zła
        >
        > Teraz to juz Danusiu nawet mnie wqrwilas.
        > Czy poza holocaustem pogromami i Jedwabnem nie bylo juz nigdzy i nigdzie
        > absolutnego zla na swiecie?
        > A wojny sa zawsze obroncze. Nawet Hitler bronil sie przez zlymi Polakami co
        mu
        > korytarza nie chcieli oddac.

        Borsuku
        pisząc tak sobie ten swój post otwierający i zatrzymawszy się na przykładach
        przeze mnie podanych zła absolutnego pomyślalam sobie:
        o! w tym miejscu podniosą się głosy oburzenia dlaczego wymieniłam te tylko a
        nie ZAGŁADĘ Indian, Etrusków,dinozaurów itd

        Ubawiłeś mnie borsuku, że ty...z takim argumentem?

        a wytłumaczenie podanych przeze mnie przykładów ma bezpośredni przecież związek
        z tytułem tego wątku.
        pomyśl jeszcze raz, borsuku, nad CAŁOŚCIĄ tego co napisałam.
        że Rycho, po długiej nieobecności, nie poprawił swojego wskaźnika poznania, to
        się nie dziwię, ale ty, borsuku?
        ciebie ustawiałam do tej pory raczej w pierwszej lidze.
        d_nutka
        • Gość: siedem są jednak dobre żydy IP: 213.216.66.* 12.11.03, 09:19
          Bartoszewski w telewizorze powiedział ze Szindler ocalił 1,5 tys i było to
          latwe w mundurze [chyba ss], tymbardziej ze swoja siłe robocza ocalał [każdy
          dobry majster dba o młotek] a o polskiej dobrodziejce sie 2003 roku dowiadujemy
          gdy ma 92 lata.

          5040

          ps
          a... to jeszcze było dobre: jude z ambasady zaczal zagadniety cytowac talmud i
          ugryzl sie w jezyk gdy miał powiedziec ze ocalic jude to jak ocalić świat. w
          ostatniej chwili zmianił na "człowiek"

          ...idzie na lepsze
          • pan.scan Jak korzystasz dobry człowieczku 12.11.03, 09:28
            wyłącznie z internetu, to dowiadujesz się o pewnych rzeczach z 46letnim
            opóźnieniem. Signum temporis, osiołku.
            • Gość: siedem nie bez powodu IP: 213.216.66.* 12.11.03, 09:47
              uzylem slowa "telewizor" obecnie 99% populacji czerpie 99% swojej wiedzy z tej
              skrzynki. jesli wiec skrzynka zaczyna odkłamywać i pokazywac sprężynowców we
              właściwym świetle cieszy mnie to niezmiernie.

              5040
              ps: długo jeszcze bedziesz przeżywał "pac.ana"?



              • pan.scan Zaś tam, 12.11.03, 11:47
                nie masz innych zmartwień?

                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > ps: długo jeszcze bedziesz przeżywał "pac.ana"?

        • dachs Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 09:33
          d_nutka napisała:
          > ciebie ustawiałam do tej pory raczej w pierwszej lidze.

          Jest mi w zasadzie obojetne w ktorej lidze mnie ustawiasz.
          Na ogol sam sie ustawiam w takiej lidze w jakiej chce byc.

          Napisalas bardzo ladnie:

          "Zło nie rodzi się samo z niczego i dlatego współczuję wszystkim tu obecnym na
          forum nieszczęśnikom, którzy doznaną krzywdę (przypuszczam, że nie urojoną)
          zamienili na ziejące nienawiścią i pogardą słowa."

          Pieknie i wielkodusznie. Brawo,brawo.

          Ja o adresatach Twojego postu mam duzo gorsze mniemanie niz Ty. Nie wierze
          mianowicie zeby choc jeden u obecnych tu antysemitow doznal jakiejs
          (nieurojonej) krzywdy od Zydow, a przynajmniej polowa widziala Zyda jedynie na
          obrazku.
          Nie o to chodzi. Chodzi mi o to, ze stosujac taka a nie inna ilustracje dla
          swojej pojednawczej mysli, dolaczasz z wdziekiem do tych, ktorzy widza tylko
          wlasne cierpienia.
          W ograniczonym polu widzenia potrafia zmiescic tylko albo Jedwabne, albo
          Koniuchy. Zobaczyc oba naraz to juz jest dla nich za trudne.
          To optyka tych, ktorzy wlasnie probuja zrzucic odpowiedzialnosc za cierpienia
          Niemcow w II Wojnie Swiatowej na Polakow, Anglikow i Amerykanow.
          Co jest zreszta najlepszym dowodem na niepelnosc Twojej tezy:
          "Bo chcę powiedzieć, że rozumiem jednak jak doznane przez kogoś w jego życiu
          krzywdy ten ktoś "zamienia" na nienawiść do innych."

          Bo prawda jest, ze takze wyrzadzone komus krzywdy zamieniaja sie w nienawisc.
          I choc mozna takie mechanizmy zrozumiec, nienawisci nie da sie niczym
          usprawiedliwic.

          borsuk
          • d_nutka Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 10:01
            dachs napisał:

            > Ja o adresatach Twojego postu mam duzo gorsze mniemanie niz Ty. Nie wierze
            > mianowicie zeby choc jeden u obecnych tu antysemitow doznal jakiejs
            > (nieurojonej) krzywdy od Zydow, a przynajmniej polowa widziala Zyda jedynie
            na
            > obrazku.

            i tu Borsuku mnie "nie doczytałeś" do końca, a raczej DODAŁEŚ własne myślenie,
            co danutka miała na myśli.
            pisząc o ZAMIANIE krzywdy na zło, pisałam o WSZYSTKICH krzywdach zamienianych
            na zło
            antysemityzm jest TYLKO jednym z wynikowych tej zamiany.
            d_nutka


    • oleg3 Idź babo do fryzjera 12.11.03, 09:18
      zadzwoń po żigolaka albo złóż wizytę doktorowi Freudowi. Może jednak przyczyną
      wszystkich Twoich nieszczęść nie jest antysemityzm tylko wystająca szczęka.
      • d_nutka Re: Idź babo do fryzjera 12.11.03, 09:30
        oleg3 napisał:

        > zadzwoń po żigolaka albo złóż wizytę doktorowi Freudowi. Może jednak
        przyczyną
        > wszystkich Twoich nieszczęść nie jest antysemityzm tylko wystająca szczęka.

        z tym fryzjerem to pudło
        mówisz-żigolak?
        to jakieś przedwojenne nazewnictwo
        obecnie chyba "męska kurwa"-czyż nie tak?
        doktor Freud?
        a on żyje jeszcze?
        a on nie Żyd?
        bo jak Żyd to jak ma mnie uleczyć z "moich nieszczęść"?

        czekam na dalsze porady
        tylko wysil się Oleg na bardziej sensowne, bo może się okazać, że ten doktor
        Freud tobie jest bardziej potrzebny.
        d_
        • xiazeluka Klawiatura się Pani przypala 12.11.03, 09:33
          d_nutka napisała:

          > czekam na dalsze porady

          W rzeczy samej najroztropniej będzie odsunąć ją od ognia spod garnka z
          rozgotowanym makaronem.
          • d_nutka Re: Klawiatura się Pani przypala 12.11.03, 10:03
            xiazeluka napisał:

            > d_nutka napisała:
            >
            > > czekam na dalsze porady
            >
            > W rzeczy samej najroztropniej będzie odsunąć ją od ognia spod garnka z
            > rozgotowanym makaronem.

            następny maniak
            d_
            • xiazeluka Czyli - zgadłem! 12.11.03, 10:05
              d_nutka napisała:

              > następny maniak

              Wnosząc po histerycznej odpowiedzi...
              • d_nutka Re: Czyli - zgadłem! 12.11.03, 10:08
                xiazeluka napisał:

                że mi się makaron przypalił?
                nie zgadłeś
                d_
                • xiazeluka Re: Czyli - zgadłem! 12.11.03, 10:10
                  d_nutka napisała:

                  > że mi się makaron przypalił?
                  > nie zgadłeś

                  Zgadłem - napisałem "rozgotował". Przypaliła się klawiatura.
                  • d_nutka Re: Czyli - zgadłem! 12.11.03, 10:23
                    xiazeluka napisał:

                    > d_nutka napisała:
                    >
                    > > że mi się makaron przypalił?
                    > > nie zgadłeś
                    >
                    > Zgadłem - napisałem "rozgotował". Przypaliła się klawiatura.

                    dwa razy nie zgadłeś maniaku kulinarny
                    d_
        • oleg3 Baba cierpi za miliony 12.11.03, 09:54
          Od dłuższego czasu obserwuję Danutko, jak sączysz jad nienawiści na Forum. Jest
          to nienawiść do świata ubrana w żydowskie przebranie. Czy jesteś czy nie jesteś
          Żydówką nie ma tu nic do rzeczy.
          • d_nutka Re: Baba cierpi za miliony 12.11.03, 10:06
            oleg3 napisał:

            > Od dłuższego czasu obserwuję Danutko, jak sączysz jad nienawiści na Forum.
            Jest
            >
            > to nienawiść do świata ubrana w żydowskie przebranie. Czy jesteś czy nie
            jesteś
            >
            > Żydówką nie ma tu nic do rzeczy.

            do tej pory jeszcze ciebie za maniaka nie uważałam.
            myślałam, że sobie trochę dworujesz ze mnie
            no trudno
            bywam omylna-wiem o tym
            d_nutka
            • oleg3 Re: Baba cierpi za miliony 12.11.03, 10:09
              d_nutka napisała:

              > do tej pory jeszcze ciebie za maniaka nie uważałam.
              > myślałam, że sobie trochę dworujesz ze mnie
              > no trudno
              > bywam omylna-wiem o tym
              > d_nutka

              W fakcie bycia Żydem nie widzę niczego wyjątkowego. Ot i wszystko.
              • d_nutka Re: Baba cierpi za miliony 12.11.03, 10:26
                oleg3 napisał:

                > W fakcie bycia Żydem nie widzę niczego wyjątkowego. Ot i wszystko.
                >

                a bycia mądrym, dobrym i szlachetnym Żydzie też nie widzisz nic wyjątkowego?
                d_
                • oleg3 Re: Baba cierpi za miliony 12.11.03, 10:37
                  d_nutka napisała:

                  > oleg3 napisał:
                  >
                  > > W fakcie bycia Żydem nie widzę niczego wyjątkowego. Ot i wszystko.
                  > a bycia mądrym, dobrym i szlachetnym Żydzie też nie widzisz nic wyjątkowego?
                  > d_

                  W fakcie bycia przyzwoitym człowiekiem nie widzę niczego wyjątkowego. Mądrym,
                  dobrym i szlachetnym udaje się być nielicznym. I jest to coś wyjątkowego.
                  Czyżby Żyd miał mniejsze szanse, żeby być mądrym, dobrym i szlachetnym
                  człowiekiem niż goj.
                  • d_nutka Re: Baba cierpi za miliony 12.11.03, 10:41
                    oleg3 napisał:

                    > W fakcie bycia przyzwoitym człowiekiem nie widzę niczego wyjątkowego. Mądrym,
                    > dobrym i szlachetnym udaje się być nielicznym. I jest to coś wyjątkowego.
                    > Czyżby Żyd miał mniejsze szanse, żeby być mądrym, dobrym i szlachetnym
                    > człowiekiem niż goj.
                    >

                    i cóż ci na to ja mam odpowiedzieć, jeśli ty zaczynasz wprowadzać takie
                    podziały?
                    sprobuj zapytać mnie inaczej, bardziej w związku z tematem tego wątku
                    d_
                    • oleg3 Jeszcze raz 12.11.03, 10:55
                      d_nutka napisała:

                      > i cóż ci na to ja mam odpowiedzieć, jeśli ty zaczynasz wprowadzać takie
                      > podziały?

                      To czy jesteś czy nie jesteś Żydówką nie ma najmniejszego znaczenia. To Ty
                      jesteś przekonana o wyjątkowości bycia Żydówką. Mnie to zwisa.
          • pan.scan Oleg - nie w temacie 12.11.03, 10:11
            Swego czasu pytałeś o deklaracje innych Kościółow w swietle Nostra Aetate.
            Kilka kościołów anglikańskich wydało podobne oświadczenia, podobnie jak kilka
            ewangelickich. Niemiecki K. ewangelicki szczególnie mocno potępił antysemityzm
            Lutra. Nie spotkałem sie z podobnymi dokumentami w Cerkwi.
            • oleg3 Re: Oleg - nie w temacie 12.11.03, 10:17
              Dziękuję za pamięć.
              Nie jest to dla mnie wielka nowina. Tak przypuszczałem. Kościołów
              protestanckich jest tak wiele, że zawsze coś można znaleźć. Dziwi mnie brak
              wspólnej deklaracji kościołów anglikańskich. Prawosławni to całkiem inna bajka.

              ukłony
            • Gość: siedem Re: Oleg - nie w temacie IP: 213.216.66.* 12.11.03, 11:33
              > Lutra. Nie spotkałem sie z podobnymi dokumentami w Cerkwi.

              widocznie źle szukałeś lub niezbyt starannie.

              alieksiej II [a to szycha jest] oficjalnie i gorąco popiera partie ruskich
              żydków w izraelu. dodam ze jest to partia skrajnie faszystowska. a to chyba
              jest nagana antysemityzmu, no nie?

              5040
    • gini Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 09:35
      d_nutka napisała:

      > za to z uporem maniaka z próbą zrozumienia
      >
      > Dlaczego bez tłumaczenia?
      > Bo nie potrafię niczym wytłumaczyć absolutnego zła jakim był
      > Holocaust,pogromy,Jedwabne,wojny nieobrończe itd.itp
      > Po prostu nie umiem wytłumaczyć zła
      >******
      No to sobie nie tlumacz, ja sobie tez nie potrafie wytlumaczyc pewnych rzeczy
      .
      > Dlaczego bez przepraszania?
      > Bo osobiście za totalnie wyrządzone komuś zło nie mam kogo już przepraszać, a
      > moje dzieci za to, że przyczyniłam się do powołania je do życia już
      > przeprosiłam.
      >******
      No to ci sie chwali.

      > Po co więc ten wątek?
      > Bo chcę powiedzieć, że rozumiem jednak jak doznane przez kogoś w jego życiu
      > krzywdy ten ktoś "zamienia" na nienawiść do innych.
      > Zło nie rodzi się samo z niczego i dlatego współczuję wszystkim tu obecnym na
      > forum nieszczęśnikom, którzy doznaną krzywdę (przypuszczam, że nie urojoną)
      > zamienili na ziejące nienawiścią i pogardą słowa.
      > *****

      A w tej chwili to tlumaczysz sama siebie i swoja nienawisc, zaraz uslyszymy o
      traumie.

      > I dlatego też bez wybaczania, bo cóż rozum ma do wybaczania?
      > Czy wybaczanie jest kwestią rozumu?
      > Właśnie o tym myślę teraz.
      > Może ktoś tu jest, kto mi w moim myśleniu pomoże w kwestii wybaczania właśnie?
      > Wybaczamy sercem czy rozumem?
      > smile
      > uśmiech na dobry początek
      > d_nutka
      ******
      Co do mnie to nie potrzebuje zadnego wybaczania, wiec sie nie trudz.
      • d_nutka Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 10:11
        gini napisała:


        > ******
        > Co do mnie to nie potrzebuje zadnego wybaczania, wiec sie nie trudz.

        gini, jak zawsze, nie zrozumiala tematu, bo w googlach takiego hasła nie ma

        to nie jest wątek o przepraszaniu-patrz temat
        i idź poszukać odpowiedniej strony
        d_
        • gini Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 10:17
          d_nutka napisała:

          > gini napisała:
          >
          >
          > > ******
          > > Co do mnie to nie potrzebuje zadnego wybaczania, wiec sie nie trudz.
          >
          > gini, jak zawsze, nie zrozumiala tematu, bo w googlach takiego hasła nie ma
          >
          > to nie jest wątek o przepraszaniu-patrz temat
          > i idź poszukać odpowiedniej strony
          > d_
          ******
          A ty niestety nie trudzisz sie ani wyszukiwaniem, abi czytaniem czegokolwiek.
          Piszesz, piszesz i piszesz, a jak odbieraja to ludzie masz przyklad w tym watku.
          Tyle, ze oczywiscie nie wpadniesz na to, ze moze rzeczywiscie piszesz glupoty.
          Krytyke swoich postow, wytlumaczysz sobie jak zwykle antysemityzmem.
          To takie proste, po co zastanawiac sie i myslec jak na wszystko jest jedno
          gotowe tlumaczenia.
          • d_nutka Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 10:32
            gini napisała:

            > ******
            > A ty niestety nie trudzisz sie ani wyszukiwaniem, abi czytaniem czegokolwiek.
            > Piszesz, piszesz i piszesz, a jak odbieraja to ludzie masz przyklad w tym
            watku
            > .
            > Tyle, ze oczywiscie nie wpadniesz na to, ze moze rzeczywiscie piszesz glupoty.
            > Krytyke swoich postow, wytlumaczysz sobie jak zwykle antysemityzmem.
            > To takie proste, po co zastanawiac sie i myslec jak na wszystko jest jedno
            > gotowe tlumaczenia.

            a ty znowu nie w temacie
            polecasz mi wyszukiwarkę?
            a jak radzili sobie ludzie z przeszłych epok jak wyszukiwarek nie było?
            ciekawe jak wynaleźli koło i litery?
            już wiem!
            gdyby była archaiczna wyszukiwarka to Gini znaczyłaby Ania, a ania to ani chybi
            gini
            d_nutka przedpotopowa
            • d_nutka Re: do Gini 12.11.03, 10:35
              to słowo na literkę "a" nie użyłam w tym wątku ani razu i policz Aniu ile razy
              moi "odpowiadacze" zaczynali od a do ż
              d_
              • gini Re: do Gini 12.11.03, 10:40
                d_nutka napisała:

                > to słowo na literkę "a" nie użyłam w tym wątku ani razu i policz Aniu ile
                razy
                > moi "odpowiadacze" zaczynali od a do ż
                > d_
                tu Borsuku mnie "nie doczytałeś" do końca, a raczej DODAŁEŚ własne myślenie,
                co danutka miała na myśli.
                pisząc o ZAMIANIE krzywdy na zło, pisałam o WSZYSTKICH krzywdach zamienianych
                na zło
                antysemityzm jest TYLKO jednym z wynikowych tej zamiany.
                d_nutka

                Uzylas, ale to mniej istotne, zaczelas watek od holocaustu i Jedwabnego wiec o
                czym niby mial byc watek jak nie o Zydach i antysemitach?
                • d_nutka Re: do Gini 12.11.03, 10:43
                  gini napisała:

                  > Uzylas, ale to mniej istotne, zaczelas watek od holocaustu i Jedwabnego wiec
                  o
                  > czym niby mial byc watek jak nie o Zydach i antysemitach?

                  a ty byś chciała bym na wstępie napisała całą historię dobra i zła?
                  a czy komuś już się to udało?
                  na siłę chcesz noblistkę ze mnie zrobić?
                  d_
                  • gini Re: do Gini 12.11.03, 10:46
                    d_nutka napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Uzylas, ale to mniej istotne, zaczelas watek od holocaustu i Jedwabnego wi
                    > ec
                    > o
                    > > czym niby mial byc watek jak nie o Zydach i antysemitach?
                    >
                    > a ty byś chciała bym na wstępie napisała całą historię dobra i zła?
                    > a czy komuś już się to udało?
                    > na siłę chcesz noblistkę ze mnie zrobić?
                    > d_

                    Dobro i zlo to nie tylko Zydzi i antysemici.
                    Zydzi nie sa pepkiem swiata oprocz nich sa jeszcze miliardy.Tyle, ze ani do
                    ciebie ani do innych to niedotrze-niestety.
                    • d_nutka Re: do Gini 12.11.03, 10:53
                      gini napisała:

                      > Dobro i zlo to nie tylko Zydzi i antysemici.

                      O!!!
                      Postępy!!!

                      > Zydzi nie sa pepkiem swiata oprocz nich sa jeszcze miliardy.Tyle, ze ani do
                      > ciebie ani do innych to niedotrze-niestety.

                      a kto tu na forum zrobił z Żydów "pępek" forum?
                      poszukaj w archiwum
                      sama jestem tego ciekawa
                      d_
            • gini Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 10:37
              d_nutka napisała:

              > gini napisała:
              >
              > > ******
              > > A ty niestety nie trudzisz sie ani wyszukiwaniem, abi czytaniem czegokolwi
              > ek.
              > > Piszesz, piszesz i piszesz, a jak odbieraja to ludzie masz przyklad w tym
              > watku
              > > .
              > > Tyle, ze oczywiscie nie wpadniesz na to, ze moze rzeczywiscie piszesz glup
              > oty.
              > > Krytyke swoich postow, wytlumaczysz sobie jak zwykle antysemityzmem.
              > > To takie proste, po co zastanawiac sie i myslec jak na wszystko jest jedno
              >
              > > gotowe tlumaczenia.
              >
              > a ty znowu nie w temacie
              > polecasz mi wyszukiwarkę?
              > a jak radzili sobie ludzie z przeszłych epok jak wyszukiwarek nie było?
              > ciekawe jak wynaleźli koło i litery?
              > już wiem!
              > gdyby była archaiczna wyszukiwarka to Gini znaczyłaby Ania, a ania to ani
              chybi
              >
              > gini
              > d_nutka przedpotopowa
              ******
              Robisz mi zarzut z tego, ze szukam, ze chce sie czegos dowiedziec, ty nie
              chcesz i w tym twoj problem.
              Ty uwazasz, ze wiesz wszystko no coz pogratulowac nalezy samozadowolenia.
              Ludzie po prostu ciagle poszukiwali udoskonalali, a Ty stoisz w miejscu, ciebie
              nie interesuje nic oprocz tego co napiszesz sama.
              • d_nutka Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 10:50
                gini napisała:


                > Ty uwazasz, ze wiesz wszystko

                czy ty mnie uważasz aż za tak wielką idiotkę?
                bo chyba tylko idiota może twierdzić, że WIEM wszystko

                ja piszę o tym co JA wiem i pytam się o to czego NIE WIEM
                a jak pomylę się w tym co WIEM
                to WIEM, że mądrzejszy mnie poprawi

                widzisz Gini
                to takie moje "skrzywienie" szkolno-studenckie i zawodowe
                zawsze moją własną pracę oceniali inni i dla mnie jest to uznana przeze mnie
                konieczna normalka
                d_


                • gini Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 10:52
                  d_nutka napisała:

                  > gini napisała:
                  >
                  >
                  > > Ty uwazasz, ze wiesz wszystko
                  >
                  > czy ty mnie uważasz aż za tak wielką idiotkę?
                  > bo chyba tylko idiota może twierdzić, że WIEM wszystko
                  >
                  > ja piszę o tym co JA wiem i pytam się o to czego NIE WIEM
                  > a jak pomylę się w tym co WIEM
                  > to WIEM, że mądrzejszy mnie poprawi
                  > ********
                  Tylko, ze jak ktos usiluje Cie poprawiac to sie burzysz.Twierdzisz, ze i tak
                  wiesz lepiej.
                  > widzisz Gini
                  > to takie moje "skrzywienie" szkolno-studenckie i zawodowe
                  > zawsze moją własną pracę oceniali inni i dla mnie jest to uznana przeze mnie
                  > konieczna normalka
                  > d_
                  >
                  >
                  • gini Re: Danka 12.11.03, 10:54
                    www.internationalanswer.org/WarNotHealthy/update0406.html
                    Dobro i zlo.
                    Ponoc wojna w Iraku byla b.dobra ,sluszna goraco za nia optowalas.
                    To sobie obejrzyj jej skutki.
                    • d_nutka Re: Danka 12.11.03, 11:16
                      gini napisała:

                      > Dobro i zlo.
                      > Ponoc wojna w Iraku byla b.dobra ,sluszna goraco za nia optowalas.
                      > To sobie obejrzyj jej skutki.

                      "gorąco"
                      nie przypominam sobie mojego "gorąco" i to nie z powodów zaniku mojej pamięci
                      sobie nie przypominam.
                      wojnę od "zawsze" uważam za totalne zło, ale też rozum mi mówi, że jak chcę
                      żyć, to czasami trzeba o to życie swoje zawalczyć przeciwko innemu życiu, które
                      zagraża mojemu życiu.
                      taka póki co jest nasza cywilizacja a nie moją mocą jest ją zmienić.
                      jak chcesz to możesz poświęcać swoje życie jak wróg czy złodziej czy inny
                      złoczyńca chce ci odebrać co uważasz za swoje. wybieraj sobie jak chcesz, ale o
                      moim życiu nie decyduj.
                      do tego nie masz żadnego moralnego prawa, póki ja nie staję na drodze twojego
                      życia
                      d_
                      • gini Re: Danka 12.11.03, 11:25
                        d_nutka napisała:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > Dobro i zlo.
                        > > Ponoc wojna w Iraku byla b.dobra ,sluszna goraco za nia optowalas.
                        > > To sobie obejrzyj jej skutki.
                        >
                        > "gorąco"
                        > nie przypominam sobie mojego "gorąco" i to nie z powodów zaniku mojej pamięci
                        > sobie nie przypominam.
                        > wojnę od "zawsze" uważam za totalne zło, ale też rozum mi mówi, że jak chcę
                        > żyć, to czasami trzeba o to życie swoje zawalczyć przeciwko innemu życiu,
                        które
                        >
                        > zagraża mojemu życiu.
                        > taka póki co jest nasza cywilizacja a nie moją mocą jest ją zmienić.
                        > jak chcesz to możesz poświęcać swoje życie jak wróg czy złodziej czy inny
                        > złoczyńca chce ci odebrać co uważasz za swoje. wybieraj sobie jak chcesz, ale
                        o
                        >
                        > moim życiu nie decyduj.
                        > do tego nie masz żadnego moralnego prawa, póki ja nie staję na drodze twojego
                        > życia
                        > d_


                        Widac ten dzieciak zagrazal ci jak tez i cala jego rodzina, ktora zginela.
                        Dlatego rodzine trzeba bylo zabic a dzieciaka okaleczyc.
                        Teraz bedzie ci sie zylo o wiele spokojniej.
                        Rodziny dzieciak nie ma juz, nie ma tez rak , wiec mozesz spac spokojnie,.
                        Z tym cie zostawiam pani moralistko, walczaca z wszelkim zlem.
                        Jednego czego ci zycze to tego zeby nikt nie uznal, ze zagrazaja mu twoje
                        dzieci, by Twoich dzieci i wnukow nie spotkal taki los.

                        • d_nutka Re: Gini 12.11.03, 11:41
                          gini napisała:

                          >
                          > Widac ten dzieciak zagrazal ci jak tez i cala jego rodzina, ktora zginela.
                          > Dlatego rodzine trzeba bylo zabic a dzieciaka okaleczyc.
                          > Teraz bedzie ci sie zylo o wiele spokojniej.
                          > Rodziny dzieciak nie ma juz, nie ma tez rak , wiec mozesz spac spokojnie,.
                          > Z tym cie zostawiam pani moralistko, walczaca z wszelkim zlem.
                          > Jednego czego ci zycze to tego zeby nikt nie uznal, ze zagrazaja mu twoje
                          > dzieci, by Twoich dzieci i wnukow nie spotkal taki los.
                          >

                          Gini
                          albo ciebie należy uznać za chorą albo (jako zdową na umyśle) podać do sądu za
                          te oskarżenia, które wyżej o mnie napisałaś.
                          oskarżyłaś mnie o "zabicie jakiejś rodziny i okaleczenie dzieciaka"
                          a takie oskarżenia to już nie "zabawa" w słowa.
                          czy jest tu jakiś prawnik na forum?
                          a może prawnik GW czuwa nad tym forum?
                          proszę o wypowiedź kogoś kompetentnego w sprawach o bedspodstawne oskarżenie o
                          zabójstwo i okaleczenie.
                          czy z mocy prawa takie oskarżenie nie jest ścigane?
                          d_nutka

                          • d_nutka Re: do Gini i .... 12.11.03, 12:26
                            d_nutka napisała:

                            > gini napisała:
                            >
                            > >
                            > > Widac ten dzieciak zagrazal ci jak tez i cala jego rodzina, ktora zginela.
                            > > Dlatego rodzine trzeba bylo zabic a dzieciaka okaleczyc.
                            > > Teraz bedzie ci sie zylo o wiele spokojniej.
                            > > Rodziny dzieciak nie ma juz, nie ma tez rak , wiec mozesz spac spokojnie,.
                            > > Z tym cie zostawiam pani moralistko, walczaca z wszelkim zlem.
                            > > Jednego czego ci zycze to tego zeby nikt nie uznal, ze zagrazaja mu twoje
                            > > dzieci, by Twoich dzieci i wnukow nie spotkal taki los.
                            > >
                            >
                            > Gini
                            > albo ciebie należy uznać za chorą albo (jako zdową na umyśle) podać do sądu
                            za
                            > te oskarżenia, które wyżej o mnie napisałaś.
                            > oskarżyłaś mnie o "zabicie jakiejś rodziny i okaleczenie dzieciaka"
                            > a takie oskarżenia to już nie "zabawa" w słowa.
                            > czy jest tu jakiś prawnik na forum?
                            > a może prawnik GW czuwa nad tym forum?
                            > proszę o wypowiedź kogoś kompetentnego w sprawach o bedspodstawne oskarżenie
                            o
                            > zabójstwo i okaleczenie.
                            > czy z mocy prawa takie oskarżenie nie jest ścigane?
                            > d_nutka
                            >
                            >

                            ale w tytule mojego wątku nie było, że BEZ PRAWA
                            d_
                  • d_nutka Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 11:08
                    gini napisała:

                    > > ********
                    > Tylko, ze jak ktos usiluje Cie poprawiac to sie burzysz.Twierdzisz, ze i tak
                    > wiesz lepiej.

                    to całkiem normalna reakcja "burzenie się na poprawki",z tym, że nigdy do
                    mądzejszych ode mnie nie używam argumentu, że wiem lepiej, bo to by świadczyło,
                    że nie mam zaufania do ich wiedzy i doświadczenia, a to skolei świadczyłoby o
                    mojej głupocie czy ambiwalencji w uznawaniu hierarchi wiedzy naukowej czy
                    zawodowej.
                    gdyby tak było nie poczyniłabym nigdy postępów w rozwoju szkolno-zawodowym.

                    d_
    • institoris1 Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 12.11.03, 23:11
      dostrzegam sprzecznosc w zbitce tych dwoch twierdzen:
      "nie potrafię niczym wytłumaczyć absolutnego zła" i
      "Zło nie rodzi się samo z niczego".

      jesli zlo nie rodzi sie "samo z niczego", to rodzi sie "z czegos", jesli rodzi
      sie " z czegos", to to " cos" musi byc rozpoznawalne, bo przeciez kazde "cos"
      ma jakies atrybuty. Tak wiec niemoznosc "wytlumaczenia absolutnego zla" moze
      zaistniec tylko w przypadku, gdyby zlo "rodzilo sie samo z niczego".
      Zlo zostaloby tym samym sprowadzone do
      kategorii "pierwotne", "istniejace", "zastane", "niezbedne", zapakowane w
      kategorie absolutu w (i z) ktorym przyszlo nam egzystowac. Moglibysmy probowac
      rozpoznac jego nature, ale bez mozliwosci wplywu na samo istnienie.
      Konsekwencja bylaby zmiana perspektywy z "dlaczego zlo?" na
      perspektywe "dlaczego zlo dotknelo mnie?", czyli czynienie zla byloby w tym
      wypadku obojetne,
      a przyczyna lezalaby jedynie w jednostce, ktora to zlo dosiega.
      falszywa sciezka?

      pozdrawiam
      i.
      • d_nutka Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 13.11.03, 07:43
        institoris1 napisał:

        > dostrzegam sprzecznosc w zbitce tych dwoch twierdzen:
        > "nie potrafię niczym wytłumaczyć absolutnego zła" i
        > "Zło nie rodzi się samo z niczego".

        chyba Indistorisie zauważyleś sprzeczność pozorną

        absolutnego zla nie potrafię niczym wytłumaczyć i o ile wiem nikomu się to
        jeszcze nie udało
        w pewnej bardzo starej księdze, czytanej i dziś, to ABSOLUTNE zło nazwano
        szatanem, diabłem,upadłym aniołem, kusicielem, kłamstwem, księciem tego świata
        i czymś tam jeszcze w późniejszych przekazach ludowych.

        potem napisałam; "zło nie rodzi się z niczego"
        i dalej Indistorisie piszesz już TO rozpoznawalne zło

        >
        > jesli zlo nie rodzi sie "samo z niczego", to rodzi sie "z czegos", jesli
        rodzi
        > sie " z czegos", to to " cos" musi byc rozpoznawalne, bo przeciez kazde "cos"
        > ma jakies atrybuty. Tak wiec niemoznosc "wytlumaczenia absolutnego zla" moze
        > zaistniec tylko w przypadku, gdyby zlo "rodzilo sie samo z niczego".
        > Zlo zostaloby tym samym sprowadzone do
        > kategorii "pierwotne", "istniejace", "zastane", "niezbedne", zapakowane w
        > kategorie absolutu w (i z) ktorym przyszlo nam egzystowac. Moglibysmy
        probowac
        > rozpoznac jego nature, ale bez mozliwosci wplywu na samo istnienie.
        > Konsekwencja bylaby zmiana perspektywy z "dlaczego zlo?" na
        > perspektywe "dlaczego zlo dotknelo mnie?", czyli czynienie zla byloby w tym
        > wypadku obojetne,
        > a przyczyna lezalaby jedynie w jednostce, ktora to zlo dosiega.
        > falszywa sciezka?

        chyba nie fałszywa i bardzo ciekawa
        gdy ja sobie "chadzam" po tej ścieżce, to mnie ona doprowadza do ....
        1.zło jest realne i zło wyrządzają ludzie, konkretni ludzie
        2.zło które mnie spotyka(dotyka) mogę analizować, czyli poddaje się zło rozumowi
        3.czy mam wpływ na to konkretne zło, które mnie dotknęło?
        4.mam
        5.jaki?

        jak się ze mną do tej pory zgadzasz, to możemy porozmawiać dalej na ten temat

        a zło absolutne określiłam jako pewien stały punkt odniesienia dostępny mojemu
        rozumowi
        i jeszcze jedno
        "uczynię nieprzyjaźń pomiędzy tobą i twoim potomstwem"
        zwracam szczególną tu uwagę na słowo "nieprzyjaźń" od którego zaczynają się
        wszystkie wojny

        pozdrawiam
        d_nutka

        >
        > pozdrawiam
        > i.
        • d_nutka Re: Bez tłumaczenia ale z przeprosinami, bo 13.11.03, 11:20
          uczyniłam w poprzednim poście dwa byki

          przepraszam Institoris za zniekształcenie nicka (trudny dla mnie do
          zapamiętania)

          i chyba powinno być:"uczynię nieprzyjaźń pomiędzy jej potomstwem a twoim"
          nadal cytuję z pamięci, więc i tym razem też może nie dokładnie, ale chyba o
          tym sensie co był zamiarem autora tych słów

          d_nutka
          • institoris1 Re: Bez tłumaczenia ale z przeprosinami, bo 13.11.03, 22:33
            no nie badzmy malostkowi, a i tytul zobowiazujesmile
        • institoris1 Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, 13.11.03, 22:31
          tu jest ten cytat z tej bardzo starej ksiegi "Wprowadzam nieprzyjaźń między
          ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci
          głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę"
          dla mnie jako ateisty kolejnosc jest nastepujaca: czlowiek stwarza Boga i w
          formie objawienia opisuje swiat istniejacy.
          To nie jest przypadek, ze "stara ksiega" podejmuje temat zla, cierpienia juz
          na samym poczatku. Zlo istnieje i niezbednym jest wyjasnic relacje miedzy
          Bogiem a zlem w kontekscie Boga-stworzyciela i Boga-wszechwladnego. W opisie
          stworzenia swiata nie jest powiedziane jak powstalo zlo, a jedyny fragment,
          ktory moznaby do genezy zla odniesc, to ten
          " Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. (4) Bóg widząc, że
          światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności"
          Wszystkie inne rzeczy, ktore stwarzal byly juz tylko i wylacznie dobre.
          Ze zlo istnieje dowiadujemy sie poprzez zakaz spozywania owocow z drzewa
          poznania; przy czym Bog przeznaczyl czlowieka do zycia w wiecznej
          szczesliwosci, bez swiadomosci dobra i zla, a relacja miedzy Bogiem a zlem nie
          jest znowu wytlumaczona. Czlowiek z wlasnej woli spozywa owoc i co za tym
          idzie, jest sam odpowiedzialny nie tyle za stworzenie zla, co raczej za
          uwolnienie "demona zla". Czlowiek musi poniesc konsekwencje swojejego
          nieposluszenstwa, a jednoczesnie Bog zyskuje wieczne alibi...
          Jako ateista powinienem ten caly opis wlasciwie odrzucic, tylko, ze ten opis
          jest na wskros ateistyczny!
          Po odrzuceniu pierwiastka boskiego z calej tej historii, pozostaje konkluzja,
          ze to czlowiek jest odpowiedzialny za zlo, a dokladniej za formy tego zla z
          jakimi przyszlo mu sie borykac. Bog jako taki w caly ten proces zaleznosci
          miedzy czlowiekiem a zlem nie ingeruje, czyli, ze istnienie lub nie (Boga) nie
          odgrywa tutaj zadnej roli(nie oznacza to oczywiscie, ze Bog pozostawia nas
          samym sobie; wprost przeciwnie- poprzez objawienia, proroctwa, czy, jak w
          Chrzescjanstwie, poprzez ofiarowanie samego siebie, wskazuje nam droge
          prowadzaca nas w jego strone, w strone utraconego Edenu).
          Moznaby sie jeszcze ewentualnie zastanowic, czy zlo nie jest koniecznym
          elementem towarzyszacym wolnej woli, czy zlo to cena jaka placimy za wolna wole
          (interpretujac stara ksiege rzecz jasna).
          Wracajac do cytatu: "nieprzyjazn" interpretuje tutaj jako zapowiedz ze strony
          Boga, ze czlowiek bedzie poddany dzialaniu zla, ze sie bedzie musial z tym zlem
          zmagac, a "zmiazdzenie glowy" to nadanie czlowiekowi mocy, by mogl to zlo
          pokonac/tutaj ateista musi wierzyc, ze taka moc posiadasmile/, choc nie obedzie
          sie bez ofiar- "ukaszenie w piete"
          Ogolnie uwazam, ze religie monoteistyczne maja spore trudnosci wlasnie w
          objasnieniu zjawiska zla, juz chocby z tej prostej przyczyny, ze nie jest
          mozliwe sformuowania prostej przeciwnosci " Bog to dobro,a jego przeciwienstwem
          jest zlo"
          Tyle na temat cytatu.

          Moim zdaniem judeochrzescjanstwo jak i Islam w zrozumienie natury zla wiele nie
          wnosza (choc jest to oczywiscie glowna tresc kazdej religii) i jedyna rokujaca
          jakies nadzieje perspektywa, to wlasnie Twoje zalozenie, ze " zło jest realne i
          zło wyrządzają ludzie, konkretni ludzie" jak i "zło które mnie spotyka(dotyka)
          mogę analizować, czyli poddaje się zło rozumowi" przy czym analizie nalezaloby
          poddac wszelkie aspekty, ktore skladaja sie na realnosc (lacznie z religia),
          natomiast zakres analizy musialby obejmowac cale spektrum mieszczace sie miedzy
          biologicznym dazeniem naszego gatunku do przetrwania (i rozwoju), poprzez
          wszelkie formy wspolnot tworzonych wsrod gatunku, az po naturalne (tej
          naturalnosci nie jestem pewien) prawo jednostki do samostanowienia i godnosci.
          Jako, ze (tak sadze) interesuje nas zagadnienie zla w odniesieniu do jednostki,
          proponuje skonkretyzowac zlo o ktorym mowimy, bo inaczej (obawiam sie) nie uda
          nam sie wyjsc poza ogolniki i slogany.

          pozdrawiam
          i.


          • d_nutka Re:Instistorisie 14.11.03, 08:17
            Dzięki za rzeczową i mądrą odpowiedź.
            Objaśniłeś problem, który poruszyłam, chyba najlepiej jak można było w
            warunkach forumowych.

            Co do losów dalszej dyskusji...

            Los? (los i przeznaczenie -inny temat)

            Niech będzie, że przypadek sprawił, że od wczorajszego wieczoru czytam
            książkę "Emocje destrukcyjne-jak możemy je przezwyciężyć-Dialog naukowy z
            udziałem Dalajlamy".
            Mam nadzieję, że lektura tej książki poszerzy moją wiedzę w temacie, który
            poruszyliśmy.

            Póki co, nie wezmę udziału w dalszej dyskusji

            Pozdrawiam
            d_nutka
    • porfirionek Nie rzucaj diamentów przed perły! 14.11.03, 10:03
      d_nutka napisała:

      > za to z uporem maniaka z próbą zrozumienia
      >
      > Dlaczego bez tłumaczenia?
      > Bo nie potrafię niczym wytłumaczyć absolutnego zła jakim był
      > Holocaust,pogromy,Jedwabne,wojny nieobrończe itd.itp
      > Po prostu nie umiem wytłumaczyć zła
      >
      > Dlaczego bez przepraszania?
      > Bo osobiście za totalnie wyrządzone komuś zło nie mam kogo już przepraszać, a
      > moje dzieci za to, że przyczyniłam się do powołania je do życia już
      > przeprosiłam.
      >
      > Po co więc ten wątek?
      > Bo chcę powiedzieć, że rozumiem jednak jak doznane przez kogoś w jego życiu
      > krzywdy ten ktoś "zamienia" na nienawiść do innych.
      > Zło nie rodzi się samo z niczego i dlatego współczuję wszystkim tu obecnym na
      > forum nieszczęśnikom, którzy doznaną krzywdę (przypuszczam, że nie urojoną)
      > zamienili na ziejące nienawiścią i pogardą słowa.
      >
      > I dlatego też bez wybaczania, bo cóż rozum ma do wybaczania?
      > Czy wybaczanie jest kwestią rozumu?
      > Właśnie o tym myślę teraz.
      > Może ktoś tu jest, kto mi w moim myśleniu pomoże w kwestii wybaczania właśnie?
      > Wybaczamy sercem czy rozumem?
      > smile
      > uśmiech na dobry początek
      > d_nutka

      Oni tego nie zrozumieją. To kwestia smaku i klasy. A te patałachy tylko
      faksować umią.

    • Gość: pietrekj Re: Bez tłumaczenia , przepraszania i wybaczania, IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 14.11.03, 16:56
      > Bo nie potrafię niczym wytłumaczyć absolutnego zła
      Zło i dobro są niewytłumaczalne, to uczucia. Często wyrządzamy zło posądzeniami
      tylko. Dlatego lepiej nie sądzić innych. Dobro wyrządzamy często tylko
      machnięciem ręki. Dlatego lepiej przebaczać. Przebaczenie przerywa łańcuch
      złych czynów. Jest z miłości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka