Dodaj do ulubionych

ALKOHOL - PAŃSTWOWY NARKOTYK

IP: *.chello.pl 13.11.03, 20:20
Złoty środek - alkohol w rękach władzy i nie tylko

Złoty środek

Długo zastanawiałem się w jaki sposób zabrać się do tego tematu. Jak go
ugryźć i czy w ogóle go poruszać. Jednakże problem ten wydał mi się na tyle
ważny iż w końcu postanowiłem się za niego zabrać i stąd poniższy tekst.
Problem ten, o którym do tej pory mawiało się za mało uważam, to problem
alkoholu. Ów państwowy narkotyk jest sprawą dość popularną na naszym własnym
podwórku i bardzo często w swych konsekwencjach prowadzi do ślepego zaułka.
Tekst ten nie traktuje o tym, że alkohol jest szkodliwy - bo to sprawa
wiadoma. Nie jest to również odezwa typu hardline czy coś w tym guście. Nie
chodzi o to. Każdy człowiek jest wolny i ma prawo robić to co zechce - a więc
również spożywać alkohol. Jednakże celem tych przemyśleń jest druga strona
medalu, strona szkodliwości alkoholu nie na nasze zdrowie (chociaż to jest
także istotnym problemem) lecz zwrócenie uwagi na to iż ów państwowy narkotyk
jest doskonałym środkiem ujarzmiającym niewygodne osobniki. Ale może po
kolei.

Dlaczego narkotyk ?

Wychodząc z encyklopedycznego pojęcia narkotyku, a więc związku chemicznego
pochodzenia roślinnego lub syntetycznego, powodującego (zależnie od dawki)
uspokojenie, euforię, zniesienie bólu, odurzenie czy sen - możemy ową
definicję z powodzeniem zastosować także i w naszym przypadku. Ponadto częste
używanie narkotyku prowadzi do nałogu - w tym przypadku noszącego odmienną
nazwę - alkoholizm. Oczywiście prócz tych cech alkohol charakteryzuje się
jeszcze wieloma innymi przymiotami. Bardzo charakterystyczne jest wyzwalanie
się przemocy u osobników znajdujących się na tzw. gazie. Poza tym intensywne
spożywanie prowadzi do niszczenia komórek nerwowych w korze mózgowej
prowadzące do obniżenia sprawności umysłowej i zaburzeń psychicznych - krótko
mówiąc alkohol ogłupia.

Dlaczego państwowy ?

Myślę, że na te pytanie wielu z nas potrafiło by odpowiedzieć sobie samemu.
Jak wiadomo państwo posiada monopol na produkcję i sprzedaż ognistej wody.
Tak więc będąc monopolistą na rynku może zawiadywać cenami oraz kreować
rynek. Legalny alkohol posiada widoczną akcyza - dowód jego legalności.
Zresztą gdyby ktoś miał wątpliwości co do tego gdzie trafiają pieniądze
zarobione na mocnych trunkach niech przeczyta napis widniejący właśnie na
akcyzie. Tak więc na rynku nie istnieje żadna konkurencja - jest ona
nielegalna. Chyba wszyscy dobrze wiemy jakie następstwa w skutkach ma domowy
wyrób mocniejszego alkoholu. Gdy państwo poczuje zagrożenie (mogło by stracić
potencjalnego klienta) atakuje paragrafami. Zresztą ta sama historia z akcyzą
tyczy się nikotyny - o czym może świadczyć zakaz sprzedaży papierosów “na
sztuki”. Aż dziw bierze, że nie wprowadzono zakazu spożywania wódki i jej
pokrewnych w postaci “pięćdziesiątek”. Widocznie ten wyczyn nie przyniósł by
korzyści finansowych.

No ale przejdźmy może do meritum sprawy. Jaki cel prócz zysków materialnych
może czerpać państwo ze sprzedaży alkoholu. Ano wniosek jest bardzo prosty -
jest on doskonałym lekiem na problemy i rozterki. Gdy coś dzieje się źle -
najczęściej jest to przyczyną właśnie działalności rządzących elit - zalewamy
robaka. Odpadamy od rzeczywistości nie potrafiąc się z nią uporać. Człowiek
ulega złudzeniu, że wystarczy nie myśleć o kłopotach żeby zniknęły z życia.
Utrudnia to w widoczny dla nas sposób racjonalne myślenie oraz kojarzenie
faktów. Alkohol oszukuje. Będąc pod jego wpływem wszystko wydaje się bardzo
proste. Niestety rzeczywistość z jaką później trzeba się zetknąć staje się
jeszcze bardziej trudna do zniesienia niż poprzednim razem. I tu pewnie
niektórzy z Was zapytają - no dobrze ale jaki związek ma to z nami ? Ano ma,
bowiem fakt spożywania alkoholu w nadmiernych ilościach jest na naszym
podwórku zjawiskiem częstym i bardzo często uciążliwym dla innych. Zjawiskiem
nagminnym jest (przynajmniej tu - na Śląsku) widok zalanych typów na
koncertach czy innych imprezach. Zdarzają się w związku z tym niemiłe
akcenty. Na jednym z takich koncertów miałem okazję samemu się o tym
przekonać - mianowicie sprzedając różnorakie gadżety podczas koncertu
zostałem sterroryzowany nożem przez nawaloną parę, która to ukradła mi kilka
rzeczy tłumacząc się faktem, że nie stać ich na to - ciekawe za co się
nawalili. Problem alkoholizmu dosięga swymi szponami coraz więcej młodych
ludzi - w tym dużą część stanowią tu ludzie obracający się wokół klimatów
związanych z tzw. sceną. Jest to fakt smutny ale prawdziwy. Jeszcze raz
podkreślam, że nie krytykuję tu ludzi spożywających alkohol (zresztą sam
czasem to robię), chcę tylko zwrócić uwagę na pewne aspekty sprawy, a wnioski
pozostawiam Wam. Wartym również wspomnienia jest pewien fakt z historii
traktujący o zniewoleniu oraz wykańczaniu niepożądanych czy w pewien sposób
niebezpiecznych osobników za pomocą alkoholu - a konkretniej chyba
najpopularniejszej jego odmiany - wódki. Fakt ten miał mieć miejsce na
Ukrainie po zakończeniu przez Niemców wojny. Zakładali oni osiedlanie się na
tychże ziemiach (oczywiście zakładali oni wygranie wojny). Mieli oni ciekawy
plan wykorzenienia i zniszczenia ukraińskiej kultury za pomocą właśnie wódki.
Mianowicie wiedząc iż spożywanie wódki ogłupia oraz prowadzi do nałogu
postanowili obniżyć jej cenę do takiego stopnia aby każdy z zamieszkujących
te tereny mieszkańców mógł sobie pozwolić na częste nabywanie go, a co za tym
idzie coraz częstsze spożywanie. W końcu po pewnym czasie postanowiono nieco
podnieść cenę - w momencie w którym wódka stanie się już potrzebna. Zezwolić
miano na sprzedaż wódki w zamian za dorobek kulturalny Ukraińców. Wymieniano
książki na alkohol, donoszono na kogoś w zamian za nagrodę w postaci butelki.
w ten oto sposób nowe państwo niemieckie zamierzało zniszczyć kulturę i
świadomość narodową Ukraińców. Pomysł ten był już częściowo realizowany i
pewnie po pomyślnym dla Niemców zakończeniu wojny powiódł by się. Przykład
ten możne doskonale przenieść na nasz teren. Wyobraźmy sobie nas jako
Ukraińców oraz po drugiej stronie barykady państwo ze swym aparatem ucisku i
przymusu w postaci Niemców. Sprawa jest prosta i chyba nie wymaga zbytniego
komentarza. Wódka jest doskonałym środkiem zniewalania i ograniczania.
Zauważmy fakt jak mało w massmediach mówi się o tym problemie - owszem czasem
można tu i tam coś zauważyć - ale w porównaniu z innymi sprawami jest to
bardzo mało. Zresztą dobre w tym względzie są tematy zastępcze w postaci
narkotyków czy ostatnio popularnej pornografii. Tak się jednak składa iż ów
państwowy narkotyk w skutkach jest dużo bardziej niebezpieczny od wielu
innych używek nazywanych przez państwo szkodliwymi i niebezpiecznymi.

“Mamy dla was wódkę na radości i problemy. Pokażemy Wam jak pić byście
kupowali mimo ceny.”


Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: ALKOHOL - PAŃSTWOWY NARKOTYK 13.11.03, 20:46
      Szanowny Panie Euromirze,

      Nie wiedziałam, że Pan ma coś wspólnego z anarchistami, znam ten tekst z kilku
      stron anarchistycznych ale nie sądziłam, że Pan może być jego autorem, no i ten
      cytat z Dezertera - jestem pod wrażeniem.

      Kiedyś robiono porównanie spożycia alkoholu w różnych ważnych momentach z
      naszej najnowszej historii, okazało się, że spożycie bardzo wysokie za komuny,
      znacznie spadło za pierwszej Solidarności, potem po grudniu znowu mocno
      skoczyło, a w 89 znowu spadło, w chwilach kiedy żyliśmy nadzieją, nie
      potrzebowaliśmy znieczulenia. Ciekawe jak to wygląda teraz, być może nastroje
      społeczne najskuteczniej można badać u nas spożyciem alkoholu właśnie.

      • karlin Drobiazg 13.11.03, 20:53

        To nie Euromir (domena). Po dokumenckiej skłonności do używek (poprzednio ten
        sam "Euromir" pisał o narkotycznych właściwościach gałki muszkatołowej) sądząc,
        jest to jednak osoba z kręgów zbliżonych, bądź zbiżyć się chcących.

        Choć nie wiem, czy nasz SP Euromir gustuje w Dezerterze.

        Poza tym wszystko się zgadzasmile
        • Gość: EUROMIR Re: Drobiazg IP: *.chello.pl 13.11.03, 22:34
          Widzę że jednak ktoś czyta i pisze nie tylko o żydach itp. sprawach.
          I jaka znajomość tematu - Dezerter, strony anarchistyczne.
          Że nie wspomnę o pamięci o "odczycie o gałce..."
          JESTEM POD WRAŻENIEM

          Czekam jeszcze na dementi EUROMIRA PRAWDZIWEGO że to nie on pisał ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka