hasz0 04.02.09, 14:03 Czy NBP powinien bronić złotego? (514) Tak 40% NIE 60% podpowiedź: ja na NIE. A Wy? Jest okazja popisać sie przed wiejskim głupkiem. (co prawda na wsi żyłem do wieku 14 lat) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hasz0 __________Kończę to juz jest nudne jak flaki 04.02.09, 14:22 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=90810181&a=90856378 już wolę te bluzgi z aherb i Sobieskiego bo wiem, że to nie szkodzi reszcie Polaków ale te ekonomy co się uważają za mądrzejszych od wiejskiego głupka ............szkoda słowa za 1 gr Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: __________Kończę to juz jest nudne jak flaki 04.02.09, 15:18 hasz0 napisał: > > ale te ekonomy co się uważają za mądrzejszych od wiejskiego głupka > ............szkoda słowa za 1 gr opanuj się człowieku ty ten mundrzejszy latasz po mrozie z prawie zerowym profitem (wzorowy przykład komunisty) a ja siedzę sobie w ciepelku ,jak ten glpek ekonomiczny i licze kasę (uprzedzając atak człowieka któremu brakuje kogoś w rodzinie/dana33 oświadczam ,że kasa nie jest moim najważniejszym celem w życiu) Ludziom płacę odpowiednio, choć moglbym mniej (pewnie jak haszeniek) A. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 parę lat prosiłem Was o opanowanie 04.02.09, 15:38 leczę sobie w domu przeziebienie bo popierasz system wilczy, pazerny dla młodych bez szacunku do starszych co potwierdziłes mi nie jednym słowem - jutro dam Ci spokój a teraz sobie ulżyłem - i od razu mi lepiej. Licz sobie złoto Midasie. Pytał sie jeden na Pulsie Biznesu jak to możliwe by jeden człowiek mógł narazić setki milionów na straty przekraczajace setki miliardów wieksze od jego pensji a instytucje konytrolne nie rozumiały co kontrolują. Też mnie nazwiesz komuchem za to ? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg czlowieku z przeziębienim 04.02.09, 15:44 ja mam grypę od początku stycznia i już prawie bym ją wyleczył, tylko nagle zachorowało mi 1/3 załogi Siłą rzeczy musiałem wystawić sie na przeciągi i ma to jak pracownikowi. Ma zwolnieni i sie kuruje Załóż haszku firmę i się przezięb. Pa Całski dla komunisty z działka i jezirkiem A. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: parę lat prosiłem Was o opanowanie 04.02.09, 17:27 hasz0 napisał: > jak to możliwe by jeden człowiek Nie mniej ciekawe jest to, jak to jest możliwe by PiS robił reformę finansów publicznych tylko wtedy, gdy jest w opozycji? Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ______________Sa 2 wyjaśnienia: 04.02.09, 18:02 1)koń (samica) trojański Zyta 2)atak z zewnątrz na przystawki czyli trudna artmetyka sejmowo- begerowa - i Kaczki nie dały rady To żarty bo porównując do "determinacji rządu Tuska" Nie niepokoi Cię rezygnacja prof. Gomułkia był to najbardziej zdeterminowany do reformy finansów publicznych w jego ekipie Czy “reforma finansów publicznych” jest potrzebna? Czy zaprzestanie grabieży społeczeństwa przez rząd reprezentujacy wpływowe kliki - chocby 80 milionerów - posłów z PO. A ilu odeszło takich którzy je zarobili w przeszłych kadencjach? Po co wymieniano dowody osobiste, skoro trzeba będzie ponownei wymieniać? Dlaczego postanowiono wydać pół miliarda zł na system PESEL2, skoro bardziej skomplikowane systemy w przemyśle kosztują drobny ułamek tej kwoty? Liberałowei rozumieją “reformy” jako okradanie rencistów. A reforma jednak była rozpozczęta i w to w kierunku przez PiS. Skladka rentowa. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: ______________Sa 2 wyjaśnienia: 04.02.09, 18:48 hasz0 napisał: > 1)koń (samica) trojański Zyta > > 2)atak z zewnątrz na przystawki czyli trudna artmetyka sejmowo- > begerowa - i Kaczki nie dały rady Cesarz Kaczor chcial tez wprowadzic konia do Senatu. Ktos mu przystawil pistolet do ptaszka? Najlepszy rzad w 1000-leciu mogl byc mniejszosciowy. Najlepszosc by sie obronila. > Dlaczego postanowiono wydać pół miliarda zł na system PESEL2 Widocznie nie poznali Hasza i stracili okazje aby przejac od muzeum Odre 1305. Mogli skorzystac z ogromnego zasobu oprogramowania. Drobiazg, ze zupelnie nieprzydatnego w ewidencji ludnosci. > Liberałowei rozumieją “reformy” jako okradanie rencistów. > > A reforma jednak była rozpozczęta i w to w kierunku > przez PiS. Skladka rentowa. Spojnosc myslenia w tym widzisz? Bo ja nie. Odpowiedz Link Zgłoś
vanderbilt Re: ______________Sa 2 wyjaśnienia: 04.02.09, 19:59 Armina- zdaję się, że POstanowiłaś nie wtrącać się do moich z kolegą rozmów. Bądź więc łaskawa zająć się tym, na czym znasz się najlepiej czyli jak być dobrym Zydem będęc gojem i trzymaj się postanowień. Vanderbilt Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 niedawno Kolodko przekonywal do EURO 04.02.09, 15:39 hasz0 napisał: > Czy NBP powinien bronić złotego? O ile dobrze zrozumialem oplaca nam sie wejsc do strefy euro z jak najslabsza zlotowka. Wtedy za polskie towary bedziemy dostawac najwiecej. Albo najmiej eurosow. Jakos mnie ekonomia nie za bardzo przekonuje. > Jest okazja popisać sie przed wiejskim głupkiem. Ego Ci buzuje. Z wiejskich glupkow ludzie sie smieja, nie ma sie przed kim popisywac. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Ja nie jestem Kołodko odwal się od swoich głupich 04.02.09, 15:54 skojarzeń jeśli cytowałem Kołodkę to w innej sprawie, którą nie byłęs w stanie zrobić nic innego prócz większej kompromitacji niż ta. Gdyby nie inwektywy i matactwa nie umiałbyś wiele odnieśc do sytuacji w Polsce. Kurs $ jest na dziś zawyżony. Wtedy był adekwatny 4,20 gdy wynosił 4,00 - 3,50 a dziś gdy wynosi 3,60 powinien wynosić około 3 - + - 0,25 Bądź konkretny. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 tak jak z Odrą? i Passportem 04.02.09, 16:00 ATM, SMT4 i Polpakiem czy wolisz z reflektometry albo erm pomieszamy wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: tak jak z Odrą? i Passportem 04.02.09, 16:16 hasz0 napisał: > pomieszamy wszystko? To jest jedyne co Ci wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: Ja nie jestem Kołodko odwal się od swoich głu 04.02.09, 16:10 hasz0 napisał: > skojarzeń Nie kojarzylem Cie z Kolodka. Oceniaj glupote tego kto kojarzy. > jeśli cytowałem Kołodkę to w innej sprawie Nie wiem, ze cytowales. Nie twierdzilem, ze cytowales. Ja sie samodzielnie powolalem na Kolodke. Mowil rozsadnie. Jnaczej niz Ty. > Gdyby nie inwektywy i matactwa nie umiałbyś wiele odnieśc do > sytuacji w Polsce. > > Kurs $ jest na dziś zawyżony. Wtedy był adekwatny 4,20 > gdy wynosił 4,00 - 3,50 Wnosze z tego, ze sytuacja w Polsce Hasza jest tragiczna. Nic sie nie da zrozumiec. 4,20-4,00-3,50. Trzy po trzy, para pietnascie. > Bądź konkretny. W czym? Wybor dawales TAK lub NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: _______________piq jak zagłosowałeś?_________ 04.02.09, 17:25 Nie pytany odpowiem: TAK. Podobają mi się dolce po złoty dwadzieścia. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 myslę, że nie wiesz iz to zaciskanie petli na szyi 04.02.09, 20:32 swoboda wisielca stojacego na rosnącej górce niedowartościowanych pieniędzy Kryzys okazał się jeszcze poważniejszy, ja sam się tego nie spodziewałem. (...) Spodziewałem się, że kryzys doprowadzi nas na krawędź przepaści, ale nie poza nią. Pomaszerowaliśmy dalej. System finansowy właściwie się załamał. Teraz jest utrzymywany sztucznie przy życiu. Rozmiary (kryzysu) są o wiele gorsze niż oczekiwano" - powiedział Soros. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Gomułka (tow. Wiesław) stoimy nad przepaścią ale z 04.02.09, 20:35 robimy wielki krok naprzód. Nic się od wtedy nie zmieniło. "UE powinna też poprzeć forsowany przez MFW pomysł podzielenia się przez wszystkie kraje pulą ujawnionych długów, "bowiem jeśli tego nie uczyni, euro może nie przetrwać obecnego kryzysu". Soros Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Skupuj kartofle, załatw sobie chłodnicę Liebiega 04.02.09, 20:40 i beczkę z dobrze polutowanymi WE/WY. Problem utylizacji butelek nie został rozwiązany za tzw. "IV RP" i jeśli masz bieżącą wodę na swej działce - dasz mi 50 procent od pomysłu na przeżycie, OK? O marketing i dystrybucję nie martw się. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Cóż zgoda. Unia nam raczej nie pomoże za Tuska 04.02.09, 21:54 W wyniku nieudolności rządu Donalda Tuska spełniają się najgorsze przepowiednie eurosceptyków. Nie dość, że urzędnicy z nadania PO-PSL pozyskali ze środków unijnych o 20 mld zł mniej, niż zakładał budżet, to jeszcze w ciągu ostatnich pięciu miesięcy Polacy dopłacili do Unii Europejskiej ponad 1,5 mld zł! Tak tragicznej sytuacji nie było nawet za rządów SLD, kiedy to zdołaliśmy pozyskać jedynie 16 proc. dostępnych środków unijnych. Należy przy tym pamiętać, że urzędnicy Leszka Millera i Marka Belki mogli tłumaczyć swoje słabe wyniki brakiem doświadczenia w rozmowach z instytucjami UE, a także znikomą aktywnością polskich obywateli i firm, nie potrafiących wtedy jeszcze występować o unijne fundusze. Dziś - płacąc miesięcznie kilkaset milionów euro składki członkowskiej - nie dostajemy od Unii prawie nic. W czasie ogarniającego Polskę kryzysu może okazać się to dla naszej gospodarki zabójcze. JAK MARNOWAĆ PIENIĄDZE Doszło do tego, że rząd Donalda Tuska upomniany został parę dni temu przez... Komisję Europejską. Eurokraci zganili nas za słabe wykorzystanie europejskich pieniędzy i brak pomysłów na przyspieszenie rozdziału tych środków. Z czego dokładnie wynikła ta krytyka? Jak wynika z szacunkowych danych o wykonaniu budżetu za 2008 r. - zamiast planowanych 35,3 mld zł, które miały zostać przetransferowane z kasy unijnej do Polski, udało nam się pozyskać jedynie 15,1 mld. Zrealizowano więc zaledwie 43 proc. zakładanych dochodów ze środków unijnych! Ta statystyka jest jeszcze bardziej przerażająca, gdy zagłębimy się w szczegóły. Aż 15 z 20 mld zł, których zabrakło w budżecie państwa, pochodzić miało z funduszy strukturalnych. Są to ogromne kwoty, przeznaczone przez UE na modernizację naszej gospodarki i infrastruktury; rozdziela się je w ramach gigantycznych programów, m.in. Europejskiego Funduszu Społecznego i Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Co ważne: w pozyskiwaniu środków z tych funduszy wcale nie przeszkadza dekoniunktura gospodarcza (przyznała to sama Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego), lecz skomplikowane przepisy i nieudolność urzędników. W tej ostatniej kwestii rząd PO-PSL radzi sobie zdecydowanie najgorzej. Dowód? „GP" dotarła do najnowszych statystyk (z 30 I 2009 r.) dotyczących wdrażania funduszy strukturalnych na lata 2007-2013. Chodzi przede wszystkim o tzw. programy operacyjne, dzięki którym poziom życia Polaków ma zbliżyć się do standardów zachodnioeuropejskich. I tak: w ramach programu Infrastruktura i Środowisko, który umożliwia pozyskanie aż 124 mld zł, podpisaliśmy po dwóch latach zaledwie trzy (!) umowy o dofinansowanie. Ich wartość wynosi - uwaga - tylko 139 mln zł. W ramach programu Rozwój Europy Wschodniej (do pozyskania 10,2 mld zł) podpisaliśmy ledwie jedenaście umów wartych 459 mln zł, w ramach Innowacyjnej Gospodarki (budżet: 40 mld zł) - otrzymamy środki rzędu 4 mld zł. Wartość umów programu Kapitał Ludzki (50 mld zł) wyniosła zaś 6 mld zł. Polacy zrzucają się na Unię. Indolencja aparatu urzędniczego odpowiedzialnego za pozyskiwanie i rozdział funduszy unijnych spowodowała jednak nie tylko 20-miliardową „dziurę" w budżecie. Z wyliczeń, jakich dokonaliśmy na podstawie oficjalnych danych Ministerstwa Finansów, wynika jednoznacznie, że w ciągu ostatnich pięciu miesięcy polscy podatnicy dopłacili netto do UE przynajmniej 1,5 mld zł! To bezprecedensowy przypadek w historii naszego członkostwa w tej organizacji. Statystyki kształtują się następująco: * wrzesień 2008 r.: środki pozyskane z Unii (Fundusz Spójności, fundusze strukturalne, dochody Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, dochody Agencji Rynku Rolnego): 133,8 mln euro; składka członkowska: 186,4 mln euro; saldo przepływów finansowych Polska-UE było więc ujemne i wyniosło minus 52,6 mln euro; * październik 2008 r.: środki pozyskane z Unii: 287,2 mln euro; składka członkowska: 460,8 mln euro; saldo przepływów finansowych Polska-UE: minus 173,6 mln euro; * listopad 2008 r.: środki pozyskane z Unii: 283,6 mln euro; składka członkowska: 278,8 mln euro; saldo przepływów finansowych Polska-UE: plus 4,8 mln euro; * grudzień 2008 r.: środki pozyskane z Unii: 315 mln euro; składka członkowska: 425,7 mln euro; saldo przepływów finansowych Polska-UE: minus 110,7 mln euro. Podsumowując, w ciągu ostatnich czterech miesięcy 2008 r. straciliśmy na członkostwie w UE około 332,1 mln euro, co daje gigantyczną kwotę 1,5 mld zł. To oczywiście tylko saldo samych transferów pieniężnych, w którym nie uwzględnione zostały np. ogromne koszty utrzymywania urzędników, których praca - pozyskiwanie funduszy unijnych - od kilkunastu miesięcy nie przynosi zadowalających efektów (co ciekawe, pod rządami „antyunijnego" PiS wykorzystanie tych środków było znacznie lepsze, a Komisja Europejska chwaliła nas za postępy). W 2008 r. wydaliśmy m.in. 265 mln zł na samo funkcjonowanie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, a pamiętajmy, że jeszcze więcej pochłonęły różne agencje „unijne" oraz terenowe i samorządowe jednostki wdrażania funduszy strukturalnych (np. Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych, utworzona za 40 mln zł, załatwiła w zeszłym roku... sześć z 2,4 tys. wniosków o dofinansowanie). 28 stycznia 2009 r. „Gazeta Wyborcza" napisała, że rząd Donalda Tuska - upomniany przez Komisję Europejską za fatalny stan wykorzystania unijnych środków - ma już pomysł, jak usprawnić ich pozyskiwanie. Wszystkie firmy ubiegające się o dofinansowanie z eurofunduszy będą mianowicie dostawać z budżetu państwa 20 proc. dotacji, o którą się starają. Ma im to pomóc w wyłożeniu własnych środków na współfinansowaną przez UE inwestycję (własny wkład jest obowiązkowy). Choć pomysł jest dobry i sprawdzony - nasuwa się pytanie: skąd Ministerstwo Finansów weźmie pieniądze na jego realizację? Czyżby Tusk i minister Rostowski w oczekiwaniu na kolejny cud zapomnieli o 28-miliardowej „dziurze" budżetowej, która z miesiąca na miesiąc będzie się jeszcze powiększać? Całkiem możliwe, bo ostatnie pół roku działalności obu polityków to istny festiwal finansowej beztroski i międzynarodowego „szpanu". Najpierw zlekceważono ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny i wydrwiono tych, którzy dostrzegali w Polsce jego pierwsze objawy: zwolnienia grupowe oraz znaczące zmniejszenie nakładów na inwestycje. Choć już we wrześniu 2008 r. wpływy do budżetu były niższe o 5 mld zł, niż zakładano - a więc Ministerstwo Finansów musiało doskonale zdawać sobie sprawę z nadchodzącej zapaści - Polacy nadal karmieni byli propagandą sukcesu. Nastąpiła seria efektownych pożyczek krajom od nas bogatszym. W listopadzie 2008 r. jako państwo, któremu rzekomo nie groził kryzys (a PKB na jedną osobę wynosi 17,8 tys. dol.), pożyczyliśmy 200 mln dol. pogrążonej w recesji Islandii (gdzie PKB per capita to 42,6 tys. dol.). Rzecznik Ministerstwa Finansów Magdalena Kobos tłumaczyła wówczas, że „Polskę stać na taki gest, bo nasze finanse mają solidne podstawy". Dwa miesiące później postanowiliśmy udzielić pomocy Łotyszom (PKB na osobę: 18,5 tys. dol.), pożyczając im 100 mln euro. W tym czasie wydaliśmy lekką ręką ponad 90 mln zł na konferencję klimatyczną w Poznaniu, a szef Kancelarii Premiera Sławomir Nowak zapowiedział, że w 20-tą rocznicę „okrągłego stołu" rząd zafunduje Polakom „koncert, jakiego w Polsce jeszcze nie było" (na kosztującej kilkadziesiąt milionów złotych imprezie wystąpić mają światowe gwiazdy, m.in. Elton John, Tina Turner i Beyonce). Dziś okazuje się, że jesteśmy jeszcze zamożniejsi, niż wynikałoby to z ambitnych planów Nowaka. Na skutek nieudolności rządu Donalda Tuska prawie od pół roku dopłacamy do bogatej Unii Europejskiej i nic na razie nie wskazuje, by w najbliższych miesiącach ten Odpowiedz Link Zgłoś