limakty
14.11.03, 16:05
Szanowni Forumowicze
Moi przyjaciele, nieprzyjaciele i Ci którym jestem obojętny.
Może zdziwicie się, że z tą propozycją występuje do Was jeden z największych
kpiarzy i prześmiewców, oraz łotrów tego Forum, ale uznałem , że nadszedł
czas zgody.
To forum osiągnęło dno, za którym nic tylko nicość. Dlatego proponuję,
skończyć wojny forumowe, przyjąć opcję ZEROWĄ i zacząć ze sobą rozmawiać
tak, jakby między nami nigdy nie było zwad i nienawiści. Na tym forum jest
miejsce i dla Limaka i dla Siódemki i dla Gini i dla Cs137i dla Perły....i
dla Zawadzkiego. Możemy wszystko zacząć od nowa i dyskutować o naszych
problemach i poglądach tak jakby nasze zawiści i podłości nigdy nie miały
miejsca.
To nic , że różnimy się poglądami, wiarą , korzeniami...To nic, że
dotychczas patrzeliśmy wrogo na siebie, że robiliśmy sobie drobne i grube
przykrości...zapomnijmy o donosicielstwie, o posyłaniu sobie wirusów...to
było
Ważne byśmy od dzisiaj postępowali względem siebie przyjaźnie, byśmy
zapomnieli urazy...- może nam się to uda.
Dyskutujmy ze sobą o naszych różnicach, zbliżajmy nasze poglądy, bez
obrażania siebie nawzajem , bez wulgaryzmów...przecież nasza polska mowa
jest taka piękna...zamiast powiedzieć „debilu”, można rzec „ Ty nie masz
racji , bo...”- ale przedstawiajmy swoje argumenty, nie kierujmy się zasadą
objawioną , stawianiem „diagnozy” , bez uzasadnienia
Ja ze swojej strony przepraszam Wszystkich którym zalazłem za pazury i
postaram się Wszystkim zapomnieć to co mnie bolało.
No więc Gini, Danusia, Perło, Siedem, Miriam, Andrzejug, Nurni, Borsuku,
Tyu...zapraszam Was , zadeklarujcie się na tej stronie na tak , albo na
nie...tych na tak – zapraszam do dyskusji, tych na nie będę omijał , lub
oddawał „pięknym za nadobne” : )))
Po co stwarzać fora prywatne, które i tak nie wypełniają swojego
zadania...niech to foeum stanie się “przestrzenią zgody”, przestrzenią
dyskusji. To proponuje Wam jeden z największych łotrów tego forum.
Teraz dedykuje Wam swoje słowa, ujęte w formie poetycznej, które są
dzisiejszym splotem przemyśleń:
WIRTUALNE MASKI
Ukryci w wirtualnej przestrzeni
Czekamy na przyjaciela
Takiego samotnego jak my
Takiego który czeka na nas
Czeka na nasze pisane słowo
Czy jednak szukając go
Nie zapomniałeś o tym
Że przestrzeń dzieli
Przestrzeń zamazuje twarz
Oczy , gest...
Dlaczego skryty za kurtyną wirtualu
Zapominasz , że twarz twoja ma maskę
Lecz dusza jest odkryta
Dlaczego skryty w wirtualnej przestrzeni
Zapominasz o tym
Że on oczekuje ciebie tym w dali
Czekając na dobre słowo
Na gest którego nie widzi
Na spotkanie Widzialnych dusz.
Jednak kiedy go spotykasz
Stajesz się inny
Inny niż ten w oczekiwaniach
Czy przesyłasz mu dobre słowo?
Czy rozmawiasz z nim duszą/
Czy tylko maską
Owiniętą wirtualem?
Dlaczego szukając go
Nie jesteś takim, jakim chciałbyś być?
Dlaczego nie jesteś przyjazny
Dlaczego oczekując na przyjaźń
Tej przyjaźni nie dajesz?
Dlaczego..?
Przecież oczekiwałeś
Czyżby maska wirtualu wyzwalała w tobie zło?
Czyżby twoja wirtualna tajemnicza twarz
Powodowała w tobie takie zmiany!
Dlaczego czekając na przyjaźń sam jej nie ofiarujesz?
Dlaczego czekając na przyjaciela odtrącasz go złym słowem?
Dlaczego wirtual tak dzieli
Wirtual, który miał łączyć
Wirtual , który zbliżać
Wyciągnijmy w wirtualnej przestrzeni nasze dłonie
Niech ta dłoń wyciągnięta w pół drogi
Natrafi trafi na drugą
Tą przyjazną
Tą która czeka
Zrzućmy z siebie te okrutne maski
Podajmy sobie ręce
Będzie nam cieplej
Przecież czekaliśmy na siebie.
Dn.14.11.2003 LIMAK
Ps. Niech ta niezgrabna poetyka , będzie tym wszystkim czego żadne słowo
przepraszam nie zastąpi...niech będzie podaniem ręki Limaka, dla nowych –
starych przyjaciół.