Dodaj do ulubionych

Eluana nie zyje.

09.02.09, 21:41
Zabili ja czy pozwolili umrzec? Byla to zbrodnia czy akt laski? Czy
lepiej wierzyc lekarzom w nieodwracalne czy liczyc na cud?
Obserwuj wątek
    • marksistowski jej ojciec to kanalia 09.02.09, 21:51
      tak.
      • 1zorro Re: jej ojciec to kanalia 10.02.09, 08:57
        kanalia? Dlatego, ze chcial zeby w spokoju umarla?
      • hansgrubber Wiesz 10.02.09, 18:25
        jakbys przez 17 lat codziennie przychodzil do corki ktora jaes jak
        rozlina moze moglbys tak powiedziec. A tak no coz... Cos o sobie
        powiedziales.
        • hansgrubber Re: Wiesz 10.02.09, 18:27
          jest jak roslina

          rota.files.wordpress.com/2008/11/beppino-englaro.jpg
    • cyniol Re: Eluana nie zyje. 09.02.09, 21:57
      wlasnie dlatego, mam sporzadzona tzw. Living wiil, w ktorej zastrzeglem sobie,
      ze nie zycze sobie byc podtrzymywany przy zyciu w stanie wegetatywnym i ja juz o
      tym zadecydowalem, a nie lekarze, premier, kosciol czy tez rodzina. Radze
      wszystkim zawczasu sprzadzic takie oswiadczenie woli.
      • cyniol Re: Eluana nie zyje. 09.02.09, 21:58
        powinno oczywoscie byc: living will
      • snajper55 Re: Eluana nie zyje. 09.02.09, 23:46
        cyniol napisał:

        > wlasnie dlatego, mam sporzadzona tzw. Living wiil, w ktorej zastrzeglem sobie,
        > ze nie zycze sobie byc podtrzymywany przy zyciu w stanie wegetatywnym i ja juz o
        > tym zadecydowalem, a nie lekarze, premier, kosciol czy tez rodzina. Radze
        > wszystkim zawczasu sprzadzic takie oswiadczenie woli.

        Kościoła, premiera a często i rodziny twoja wola nic nie obchodzi. Oni wiedzą
        lepiej i najczęściej potrafią swoją wolę narzucić lekarzom.

        S.
        • g-48 Re: Eluana nie zyje. 09.02.09, 23:52
          a często i rodziny twoja wola nic nie obchodzi. Oni wiedzą
          > lepiej i najczęściej potrafią swoją wolę narzucić lekarzom.
          Staraja sie czesto swoja wole narzucic ale odpowiedzialnosci tez nie
          chca ponosic .
      • jaceq Re: Eluana nie zyje. 10.02.09, 00:58
        cyniol napisał:

        > wlasnie dlatego, mam sporzadzona tzw. Living wiil, w ktorej zastrzeglem sobie,
        > ze nie zycze sobie byc podtrzymywany przy zyciu w stanie wegetatywnym i ja juz
        > o
        > tym zadecydowalem, a nie lekarze, premier, kosciol czy tez rodzina.

        Dokładnie tak. A jeżeli to nie wystarczy (w Polsce np. może nie wystarczyć), to
        rodzina, najbliżsi, wie co robić.

        "Watykański minister zdrowia, kardynał Javier Lozano Barragan, (...) dodał,
        że modli się za duszę Eluany Englaro, a także prosi Boga, by wybaczył "to
        wszystko, co jej zrobiono".
        "

        Sądzę, że kardynał powinien też się pomodlić, by Bóg wybaczył Berluskoniemu,
        który ze sprawy usiłował sobie ukręcić polityczny kapitalik.

        Ale Bóg może złośliwy nie jest, ale z pewnością jest wyrafinowany. Może
        Berluskoniego dotknąć czymś, co sprawi, że zgłupieje ze zdumienia i zapomni, że
        nazywa się Berluskoni.
      • ada08 Re: Eluana nie zyje. 10.02.09, 09:07
        cyniol napisał:

        > Radze
        > wszystkim zawczasu sprzadzic takie oswiadczenie woli.

        To jest rada dla osób dorosłych, a raczej dojrzałych.
        Eluana takiej woli nie zostawiła, była za młoda by myśleć o sprawach
        ostatecznych. Zdecydował Jej ojciec i postąpił słusznie.
        a.
    • cyniol Re:Living will 09.02.09, 22:06
      A document that sets out guidelines for dealing with life-sustaining medical
      procedures in the eventuality of the signatory's sudden debilitation.

      "A living will allows a person to execute a document that expresses his desire
      not to be kept alive through artificial or extraordinary means if in the future
      he suffers a terminal condition."

    • g-48 Re: Eluana nie zyje. 09.02.09, 22:20
      Jeden z moich krewnych mlody medyk opowiadal mi ze na poczatku
      kariery zawodowej ratowal wszystkich bez wzgledu co sie z tymi
      ludzmi stalo.Pewnego razu jego przelozony wzial na intensywna
      terapie i pokazal mu dwoch pacjentow pod maszynami nieswadomymi co
      sie kolo nich dzieje i powiedzial mu tych Zombie to pan wyprodukowal.
      Niestety jest bardzo ciezko podjac decyzje czy zostawic pacjenta w
      spokoju umrzec czy tez wyprodukowac zombie.
    • hansgrubber Re: Eluana nie zyje. 09.02.09, 22:41
      Gdy ktos jest swiadomy swego stanu i chce smierci sprawa jest
      prostsza. Ale w takim przypadku zawsze jest pytanie.
      • cyniol Re: Eluana nie zyje. 09.02.09, 23:31
        hansgrubber napisał:

        > Gdy ktos jest swiadomy swego stanu i chce smierci sprawa jest
        > prostsza. Ale w takim przypadku zawsze jest pytanie.

        No wlasnie, dlatego nalezy zabezpieczyc sie przed takimi sytuacjami.Ja sam bylem
        swiadkiem, kiedy ojciec moich znajomych zmarl na hepatatis C (85lat), po dlugich
        cierpieniach i bolach i byla ta smierc dla niego wybawieniem. Wezwane pogotowie
        w celu stwierdzenia zgonu, ku zaskoczeniu domownikow, technicy rzucili sie do
        przywracania zycia zmarlemu!!! Na szczescie zmarly sporzadzil living will i
        poszli sobie, zostawiwszy biedaka w spokoju.

        • g-48 Re: Eluana nie zyje. 09.02.09, 23:39
          swiadkiem, kiedy ojciec moich znajomych zmarl na hepatatis C
          (85lat), po dlugic
          > h
          > cierpieniach i bolach i byla ta smierc dla niego wybawieniem.

          To jego lekarzowi to bym do d..y nakopal bo teraz jest bardzo malo
          chorob gdzie musisz w bolu umierac.
          • cyniol Re: Eluana nie zyje. 10.02.09, 00:09
            g-48 napisał:


            > To jego lekarzowi to bym do d..y nakopal bo teraz jest bardzo malo
            > chorob gdzie musisz w bolu umierac.

            Na raka bardzo czesto morfina juz nie dziala. jedynie heroina, ale w szpitalach
            nie stosuja jej, wiec bardzo czesto chorzy umieraja w bolach. Denys Arcand,
            rezyser z Quebeku nakrecil film na ten temat Les Invasions barbares (The
            Barbarian Invasions), film otrzymal Oskara w 2005 roku. Glowny bohater w
            terminalnej fazie raka i syn, ktory aby pomoc mu w cierpieniu, kupuje heroine na
            czarnym rynku.
            • g-48 Re: cyniol 10.02.09, 00:24
              Pamietaj o tym ze sam rak nie boli tylko naciska na inne organy i to
              boli.Wiadomo ze przedawkowanie morfiny moze spowodowac szybsza smierc
              ale czy te pare godzin jest warte bolu?W koncowej fazie choroby
              lekaze dawaja morfine/a wlasciwie mieszanki morfiny z cortizonem/ w
              zaleznosci od dzialania i nikt sie juz potem nie lamie ze tego jest
              za duzo. W Polsce to mi wiadomo tylko w Hospicjach sa dobrze
              wyszkolone kadry w dawkowaniu morfiny a tacy normalni lekarze sie
              jeszcze boja.
              • hasz0 ignorantium 10.02.09, 09:15
                www.fundacjaonkologicznanadzieja.org/?typ=dzial&id=26&p=98
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka