hasz0 02.03.09, 12:53 miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6331652,Dlaczego_Wroclaw_jest_juz_wlasciwie_Breslauem.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
belgijska Re: ______Ty belgijska! Mieszkasz w Polsce? 02.03.09, 12:56 Nie, Haszu ale czesto bywam. (Nawet mam dowod - paszport mi niepotrzebny )) Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 __________Spotkałbym się chętnie z Tobą w zamiarze 02.03.09, 13:12 poszerzenia przyjaźni mdz Polakami i Polkami. Tej idiotycznej wojnie płci trzeba w koncu położyć kres nie bacząc na ofiary jakie trzeba będzie ponieść. Chyba nie boisz się szykan ze strony pań Gretkowskiej i Srody czy Senyszyn? Sądzę, ze jedynie kobiety moga cos zrobic dla zjednoczenia Polaków w obliczu globalnego kryzysu... Faceci bedą sie żreć politycznie wymyślając 10000 pretekstów a kraj tymczasem tonie. Topolanek już zdązył zaprosić Obamę do Pragi a nasz nie tylko nie wykorzystał żony w stosunkach z USA ale jeszcze oddał im Dodę wraz z jej telefonem. Bedziesz we Wrocławiu może w redakcji GW u PROFESORA Bedermana? Te 15 min Cię nie zbawi...ja stawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Spotkałbym się chętnie z Tobą w zamiarach godnych 02.03.09, 16:37 Ty Haszu jestes prawdziwym wroclawiakiem i prawdziwym elektronikiem: szarmancki dla dam i gotowy, dla nich, dla wszelkich poswiecen. Brawo PF Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _:-) zawsze do usług - zostawmy piękne kobiety dla 02.03.09, 19:32 facetów bez wyobraźni... Odpowiedz Link Zgłoś
belgijska Re: _:-) zawsze do usług - zostawmy piękne kobiet 02.03.09, 20:02 hasz0 napisał: > facetów bez wyobraźni... I piekne samochody Haszu Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: _:-) zawsze do usług - zostawmy piękne kobiet 03.03.09, 09:17 belgijska napisała: > I piekne samochody Haszu A zwłaszcza samochody, powiedzmy, kultowe. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq A jakby tak, Haszu 02.03.09, 13:14 mianować pewnego Żyda, co żył cirka 2000 lat temu, Burmistrzem Wrocławia (albo Prezydentem, Merem), a Ciebie - Jego zastępcą, to co; może by to powstrzymało pełzającą nazyfikację miasta? Z koronacją sejmową na króla Polski cuś nie wypaliło, to może chociaż z Burmistrzem wyjdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
belgijska Re: A jakby tak, Haszu 02.03.09, 13:17 I pasjans jako Maria Magdalena? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg ja tam juz sie boje wyjśc na ulicę 02.03.09, 13:19 bo same Szwaby tam chyba zostałem oaza polskości, a Hasz i tak woli do Lidla A. Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 fajny i śmeszny argument ale chyba piczy? nóż masz 02.03.09, 13:21 Polacy mieszkający na Zaolziu są społecznością wyjątkowo poszkodowaną przez historię. Mija właśnie 90 lat od momentu, gdy rząd w Pradze, łamiąc polsko-czeskie porozumienie o tymczasowym podziale Śląska Cieszyńskiego z listopada 1918 r., zajął zbrojnie całe to terytorium w większości zamieszkane przez Polaków. A kiedy latem 1920 r. nawała bolszewicka szła na Warszawę, Czesi wykorzystali tę sytuację i wymogli na zachodnich aliantach nowy przebieg granicy, pozostawiający Zaolzie po stronie czechosłowackiej. Taki stan rzeczy trwał do października 1938 r., gdy władzom polskim udało się uzyskać zwrot tej ziemi. Niestety, przynależność Zaolzia do Polski trwała zaledwie rok, bo potem przyszła wojna, a po niej - narzucony przez Stalina powrót do granicy z lat 1920-1938, usankcjonowany umową rządów PRL i Czechosłowacji z 1958 r. Mimo tej dramatycznej historii społeczność polska na Zaolziu nadal istnieje, choć jej liczebność jest znacznie mniejsza niż przed wojną. Według ostatniego spisu ludności w Republice Czeskiej z 2001 r., narodowość polską deklaruje ok. 52 tys. obywateli tego kraju (z czego większość, ok. 36 tys., na przygranicznym Zaolziu), choć według niektórych specjalistów są to dane mocno zaniżone. Ulubieniec UD i PO Wśród zaolziańskich Polaków działa wiele organizacji społecznych, kulturalnych i oświatowych, z których 28 należy do stowarzyszenia Kongres Polaków w Republice Czeskiej. Początki tej struktury sięgają okresu tzw. aksamitnej rewolucji w Czechosłowacji. W lutym 1990 r. odbył się Zlot Polaków w tym kraju, który powołał Radę Polaków (później przekształconą w Kongres). Jej pierwszym prezesem został Tadeusz Wantuła, który pełnił tę funkcję do kwietnia 1991 r. Po nim stery rządów w Kongresie formalnie przejęły inne osoby, ale Wantuła ciągle był tam postacią znaczącą, zaś od 2005 r. jest wiceprezesem (u boku prezesa Józefa Szymeczka), a także kieruje pracami Komisji Szkolnej KP. Jest również prezesem Macierzy Szkolnej w Wędryni, pełnomocnikiem Klubu Kultury w Trzyńcu oraz dyrektorem międzynarodowego festiwalu Trzynieckie Lato Filmowe. Już tylko te funkcje świadczą o tym, jak aktywną i znaczącą postacią na Zaolziu jest Tadeusz Wantuła. Ten urodzony w Bystrzycy nad Olzą (rocznik 1950) absolwent polonistyki na UJ specjalizujący się w filmoznawstwie już w 1974 r. podjął pracę w Zarządzie Głównym Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Czechosłowacji. Dwa lata później został wykładowcą w Filii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. Nadal jednak działał w PZKO, zajmując się zwłaszcza organizowaniem ruchu młodzieżowego na Zaolziu. Gdy jesienią 1989 r. powstało Forum Obywatelskie (czeski odpowiednik naszych Komitetów Obywatelskich "Solidarność"), Wantuła stał się czołową postacią Sekcji Polskiej FO i zasiadł w krajowych władzach Forum. Dzięki temu w lutym 1990 r. uzyskał mandat poselski do Czeskiej Rady Narodowej. A wcześniej, w grudniu 1989 r., był organizatorem odbywającego się w Cieszynie spotkania Solidarności Polsko-Czechosłowackiej, w którym stronę polską reprezentowali ówcześni parlamentarzyści OKP: Adam Michnik, Andrzej Wielowieyski, Janusz Okrzesik i Maciej Krzanowski (później wszyscy przeszli do Unii Demokratycznej). Kariera polityczna Wantuły nie trwała długo, choć najwyraźniej nadal ma na nią ochotę. Ostatni raz kandydował w wyborach do czeskiego parlamentu w 2006 r., ale już bezskutecznie (zdobył tylko ok. 800 głosów), mimo że w kampanii wyborczej poparł go jeden z ówczesnych liderów Platformy Obywatelskiej Jan Rokita. Dziś Wantuła jest członkiem Rady Rządu Republiki Czeskiej ds. Mniejszości Narodowych i przewodniczącym Komisji Polityki Dotacyjnej tejże Rady. "Czyste ręce" agenta Na wspomnianym już Zlocie Polaków w 1990 r. Tadeusz Wantuła tłumaczył, że impreza ta ma na celu wyłonienie, w wyborach tajnych i bezpośrednich, grupy 9 mocnych, zdecydowanych, rozsądnych osób z czystymi rękami i otwartym mózgiem, które tworzyłyby Radę Polaków stanowiącą "parasol" nad wszelkimi naszymi organizacjami, posiadającą mandat reprezentowania nas jako mniejszości narodowej na zewnątrz (cytat za "Głosem Ludu", polską gazetą na Zaolziu, z lutego 1990 r.). Czy rzeczywiście reprezentantami polskiej społeczności w Czechach zostały wówczas osoby z czystymi rękami? Czy takie osoby reprezentują tę społeczność dzisiaj? Część działaczy polskich z Zaolzia od dawna miała co do tego wątpliwości. Idąc za ich sugestiami, redakcja "Naszej Polski" wystąpiła do Instytutu Pamięci Narodowej o materiały dotyczące samego Tadeusza Wantuły. Pod sygnaturą Ka 0025/3230 zachowała się teczka personalna tajnego współpracownika SB o pseudonimie "Kasztelanin", numer ewidencyjny BB- 13001. Zawartość teczki nie pozostawia wątpliwości, że TW "Kasztelanin" to Tadeusz Wantuła - zarówno data i miejsca urodzenia, jak i inne dane osobowe zgadzają się z jego oficjalnym życiorysem, który podawał m.in. wspomniany "Głos Ludu". Z zachowanej w IPN teczki wynika, że Wantuła został zarejestrowany jako TW 28 listopada 1987 r. przez Służbę Bezpieczeństwa w Cieszynie (formalnie Rejonowy Urząd Spraw Wewnętrznych w tym mieście), a pozyskanie nastąpiło na zasadzie dobrowolności. Funkcjonariuszem prowadzącym został chorąży Romuald Wróbel, starszy inspektor Grupy III SB RUSW Cieszyn, który notował, że jego agent posiada zadbaną prezencję, swobodny sposób bycia, inteligentny, łatwość w nawiązywaniu kontaktów towarzyskich szczególnie z młodzieżą akademicką. Posiada łatwość w formułowaniu spostrzeżeń na piśmie. Dodawał jednak, iż jest kontrowersyjny w poglądach politycznych. Niestety nie znamy szczegółów współpracy "Kasztelanina" z SB, gdyż poza teczką personalną prawdopodobnie nie zachowały się żadne materiały. A i w tym, co pozostało, najważniejszy dokument uległ zniszczeniu. W teczce znalazł się bowiem zapisek chor. Wróbla: W związku z odmową współpracy przez TW ps. "Kasztelanin" pisemne zobowiązanie o współpracy zostało w obecności TW zniszczone w dniu 1990-01-02. A także jego propozycja, by ze względu na likwidację jednostki SB RUSW Cieszyn oraz odmowę współpracy przez TW materiały złożyć w archiwum Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Bielsku- Białej. Zgodę na rozwiązanie współpracy i odesłanie materiałów do archiwum wydał major Stanisław Bojda, ostatni szef cieszyńskiej SB. Czy ta niewielka teczka może być stuprocentowym dowodem na to, że Tadeusz Wantuła był agentem SB? Z jednej strony nie mamy żadnych szczegółów jego współpracy, nie wiemy więc, jaki pożytek miała z niego bezpieka. Znajdujący się w teczce arkusz wypłat i świadczeń na rzecz osobowego źródła informacji jest pusty, co oznacza, że najprawdopodobniej żadnych pieniędzy od SB nie pobierał - nie wiemy jednak, czy dlatego, że nie było za co, czy może ze względu na jego bezinteresowność. Z drugiej strony fakt rejestracji Wantuły jako TW - i wyrejestrowania dopiero po ponad dwóch latach - wydaje się niepodważalny. Jego teczka personalna w latach 1987-1989 była pięciokrotnie kontrolowana przez kapitana (później majora) Bojdę, trudno więc uznać agenta "Kasztelanina" za wymysł chorążego Wróbla. No chyba że przyjąć, iż Bojda i Wróbel wspólnie, od początku do końca, spreparowali teczkę Wantuły. Tylko po co mieliby to robić, a później jeszcze odsyłać taki falsyfikat do wojewódzkiego archiwum SB? "Nic mi nie wiadomo" Po zapoznaniu się z teczką "Kasztelanina" zwróciliśmy się do Tadeusza Wantuły z prośbą o wyjaśnienie tego fragmentu jego życiorysu. Jego odpowiedź była lakoniczna: Nic mi na ten temat nie wiadomo. Uważam Pański mail za żart, prowokację lub pomyłkę. Byłem wielokrotnie przesłuchiwany przez służby bezpieczeństwa czeskie i polskie. Jaką mam możliwość dotarcia do "materiałów"? Pozdrawiam. Tadeusz Wantuła. Odpowiedzieliśmy zatem, że na pewno nie jest to żart ani prowokacja, natomiast pomyłkę chcielibyśmy wyklucz Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: fajny i śmeszny argument ale chyba piczy? nóż 02.03.09, 16:22 szach0 napisał: > Polacy mieszkający na Zaolziu są społecznością wyjątkowo > poszkodowaną przez historię. Po 1945 roku Chorwatow z poludniowych Moraw przesiedlono na Slask Cieszynski, kazda rodzina do osobnej wsi. Sadze, ze byli i sa bardziej poszkodowani bo wynarodowienie bylo bardziej skuteczne. Czesi sa bardziej nacjonalistami niz Polacy. Wegrzy sa jeszcze bardziej nacjonalistyczni. Kazdy walczy o swoje interesy. Nie mozna mu tego zabronic. Z zabranianie w interesie polskim to czysty haszyzm. > Czy ta niewielka teczka może być stuprocentowym dowodem na to, że > Tadeusz Wantuła był agentem SB? Nie prowadzila go Tatiana/Natasza z Bieriozki w Pradze nad Weltawa? Mozesz sie sam spytac. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Nie, bo to się kojarzy 02.03.09, 13:20 z Magdalenką, gdzie Michnik pił z Kiszczakiem i którymś z ptasiego bliźniactwa i gdzie uknuli wespół w zespół III eRPe. Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 Re: A jakby tak, Haszu 02.03.09, 13:19 widzisz królem Polski pewnie będzie Piskorski bo umiejętnie się wżenił w wnuczkę etnicznie. A tunel wzdłuż Odry jest nam tak samo potrzzbny ja tunel wzdłuż Wisły bo na obwodnicę szansy nie widze - o Halę Stulecia się żrą prezydenci obaj zresztą patrioci i przyjaciele PO Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Żrą się o Halę Stulecia? 02.03.09, 13:23 czy o miejsce w Hali? Mnie to się podoba, jak powstają (przywracane są) obiekty, o które się żrą. O ten nieszczęsny tunel wzdłuż Wisły nikt się nie chce pożreć. I dlatego bardziej podoba mi się, jak się załatwia sprawy w zgermanizowanym Breslau. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Żrą się o Halę Stulecia? 02.03.09, 13:27 prawdziwi patrioci najchetniej przejechaliby buldożerem po wszystkim i budowali od nowa, patriotycznie i bez nieporzadanych korzeni A. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Breslal? Czemu nie? 02.03.09, 13:28 )))) Autor: patience☺ 02.03.09, 12:49 Pelzajca germanizacja przypelzla w koncu z Warszawy do Twierdzy Breslal, ktora to Twierdza postanowila, ze skoro antypolskie elity zrodzone na wsi mazowszanskiej nie potrafia od 1945 roku wybudowac 20 km torow kolejowych laczacych dawne zabory, to po kiego grzyba jezdzic do Warszawy jezdzic z Wroclawia do Warszawy na zakupy i kulturalne odchamianie poprzez Poznan, Katowice albo i krakow, tlukac sie cala noc po niewygodnych kuszetkach, jak mozna kulturalnie i przyjemnie dojechac o polowe szybciej do Berlina? Euro jest wszedzie takie samo. A poza tym co za przyjemnosc wizytowac trzeciorzedna warszawska opere, jak w tym samym czasie milo i przyjmnie dojedzie sie do opery wiedenskiej? Albo te potluczone lotnisko wroclawskie, co z tego, ze pas piekny, a budynki sie rozrastaja, kiedy mazowszanska wies postanowila sobie, ze im mniej samolotow na tym lotnisku laduje, tym lepiej? Breslal? Czemu nie, nonie? Oddaje stan faktyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq I dlatego jestem za Jahrhunderthalle 02.03.09, 13:36 a nie za tunelem wzdłuż Wisły. Choć gwoli ścisłości te 20 km to akurat ponoć elity lwowskie, a nie te z Łomianek czy Białołęki. (Ani z Łomianek, ani z Białołęki nie udało się i nie uda się zrobić Warszawy, nawet jeśli zaludniają je elity z Breslała między innemi.) Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 Widzę, że nie ma już Polaków to dla kogo Polska? 02.03.09, 13:44 wystarczy ta w książkach... o ile Niemcy znów nie spalą jak w latach 30 i jak w latach 2000 w Luisburgu oryginały dokumentów IPN Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Jeśli uda im się spalić wszystko, 02.03.09, 13:51 z budynkiem IPN włącznie, to postawię im za to dużego sznapsa i będę stawiał w każdą rocznicę wydarzenia. > i jak w latach 2000 w Luisburgu oryginały dokumentów IPN Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: I dlatego jestem za Jahrhunderthalle 02.03.09, 13:53 te lwowskie nie maja nic do tych 20 kilometrow, bo musi byc najpierw podpis potomstwa Piasta Kolodzieja. Co do Lomianek i Bialoleki, to na wlasne oczy jakis czas temu widzialam jak mazowszanskie chlopstwo pracujace w URM na przerwe obiadowa jezdzi autem do domu, a potem wraca do pracy. Jedyne zo sie zmienilo, to tyle, ze furmanke zamienili na auta, ale i tak nie opanowali koncepcji barow szybkiej obslugi. Jak karzdy, porzadny mazowszanski chlop. Dziatwe kosmopolici uwiezili w szkolach do 18 roku zycia, to nie ma im kto przyniesc dwojakow z jedzeniem na pole. To i wracaja do domu A podpisu nie ma do dzis, bo chlopstwo nie rozumie, po co ludzie chca podrozowac. Trzymaja sie wlasnej zagrody i klepiska, a obcej nawale mowia stanowcze nie Odpowiedz Link Zgłoś
belgijska Niech zgadne! 02.03.09, 14:03 Ty, herbu "Niezgoda": matyska.org/wp-content/imagescaler/71078d3d0bd76c62f9b74b686f02859a.gif Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Niech zgadne! 02.03.09, 15:09 Pozi czy ewunia pod nowa postacia? Hormony szaleja? Miedzy uszami gwizdze? Tabletek zabraklo czy wodencji? ) Odpowiedz Link Zgłoś
belgijska Re: Niech zgadne! 02.03.09, 15:39 patience napisała: > Pozi czy ewunia pod nowa postacia? Hormony szaleja? Miedzy uszami gwizdze? > Tabletek zabraklo czy wodencji? > > ) Nie, pasjans - to ja z krwi i kosci - o reszcie... wlasciwie nie ma o czym mowic - od nadmiaru zle sie po schodach schodzi. Wodencja??? Po jednej wisni w czekoladzie robie sie czerwona jak buraczek i nie moge oddychac )) Tabletki??? Masz jakies reminiscencje? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Niech zgadne! 02.03.09, 16:35 Wiesz, belgijko.. W sumie mnie nie obchodzi, czy jestes pozim, czy ewunia. Ale zwracam ci uwage, ze jak chcesz zacierac za soba tropy, to zwroc uwage, ze ja zbyt rzadko tu bywam, by sie komukolwiek narazic. Jak pod kolejnym nowym nikiem zaczynasz mnie kopac po lydkach, to sam/a sie zdradzasz. Bo nikomu innemu by sie nie chcialo. Spaliles//as swoj kolejny nik, i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
belgijska Tropy, zacieranie, spalona.... 02.03.09, 16:44 patience napisała: > Wiesz, belgijko.. W sumie mnie nie obchodzi, czy jestes pozim, czy ewunia. Ale > zwracam ci uwage, ze jak chcesz zacierac za soba tropy, to zwroc uwage, ze ja > zbyt rzadko tu bywam, by sie komukolwiek narazic. Jak pod kolejnym nowym nikiem > zaczynasz mnie kopac po lydkach, to sam/a sie zdradzasz. Bo nikomu innemu by si > e > nie chcialo. Spaliles//as swoj kolejny nik, i tyle... To jest idiolekt konspiratorki i intrygantki .... Juz nie jestes "w podziemiu" wiec high time na zmiane repertuaru. Obejrzyj sobie 3Zandarma na emeryturze", moze ci sie humor poprawi. Mam ci wyslac moje zdjecie? Wyslalabym gdybym byla pewna, ze nie zrobisz uzytku (jak to masz w zwyczaju). Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tropy, zacieranie, spalona.... 02.03.09, 16:47 Pozi/ewuniu, fszysko mi jedno ktore z was to pisze. To sa jaja, w oogole cie nie znam (pod aktualnym nikiem) a ty plujesz piana. cbdo Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tropy, zacieranie, spalona.... 02.03.09, 16:56 Pozi czy ewunia, zastanow sie co robisz, ubecki emerycie. Masz jeszcze sporo zycia przed soba. Marnujesz te lata na lazenie po pietach komus, komu po prostu nie jestes w stanie wyrzadzic zadnej krzywdy, i kto ci w zaden sposob nie wynagrodzi, ze az tak sie nim przejmujesz. Zyjesz cudzym zyciem. Wciagnelo cie na jakies wirtualne, niewazne fora. Trollujesz. Zmieniasz nicki, a i tak wszystko z ciebie wylazi jak na tacy. Get some life, pszyglupie, bo kiedys umrzesz, jak my wszyscy. Zyj swoim zyciem bencwale To ja z litosci ci mowie Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Ja zas nie lubie mazowszanskich polnocnych.. 02.03.09, 14:25 ..bardziej niz tych dookola stolicznych. Taka np. Mlawa...albo i Pultusk Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Podroz Wroclaw - Warszawa koleja 02.03.09, 16:46 Eh, patience, poruszasz wazny temat. Ogolnie rzecz biorac byly dwie mozliwosci: zla i gorsza. Zla to ekspress "Odra" o 4 z minutami. Noc masz zarwana na Nummer sicher. I jestes sniety na rozmowach z Warszawiakami. Jestem pewnem, ze to wlasnie dlatego nas tak zawsze rolowali na srodkach budzetowych. Poza tym, pedzac do Odry wpadl pod kola Zbigniew Cybulski. Gorsze wyjscie to sypialny/kuszetki o 23 z minutami. Po pierwsze nie spisz bo sie trzesie a po drugie to byl osobowy i ciagle stawal. I jak raz stanal pod Warszawa z polskim francuzem na pokladzie, to go rabnal z tylu jakis pospieszny. I powiedzialem sobie, nigdy wiecej nie powierze zycia osobowemu do Warszawy. Masz wiec chyba racje, ze Berlin to jest dla Wroclawie naturalne wielkie miasto. Miejsmy nadzieje, ze watka nie wywala zanim przeczytam twa wypowiedz. PF Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Podroz Wroclaw - Warszawa koleja 02.03.09, 17:30 haha mam dokladnie takie same pociagowe wspomnienia. probowalam jezdzic wszystkim. 2 klasa, 1 klasa, kuszetki, sypialne. niczym sie od siebie nie roznia. te tory nie byly remontowane od czasow zaborow. najpier jedziesz po trzesacej sie drodze z szybkoscia zolwia do Poznania. Wystarczy spojrzec na mape, zeby wiedziec, ze to odwrotny kierunek niz warszawa. potem z powrotem na wschod, do warszawy. po troche lepszych torach, ale nie bardzo. Podroz najszybszym pociagiem na tej trasie, to jest Intercity, trwa ponad piec godzin, pod warunkiem oczywiscie, ze nie ma postojow w szczerym polu po drodze. IC by moglo oczywiscie jechac duzo szybciej, podroz z wroclawia do warszawy nie powinna wynosic wiecej niz 3 godz. Ale stan torow jest jaki jest, a jak po drodze do warszawy sie robi przymusowa wycieczke po calej polsce, trudno oczekiwac, by trwala krocej niz 6-7 godz. Sa wielkie dotacje z eu, chodzi tylko o 20 km torow. warszawskich wsiokow to po prostu nie obchodzi. a do berlina mamy i autostrade, i elegancki pociag, i samolot. Wszedzie mozna placic w euro. Jak mam przyplyw gotowki i chce zwiedzic dobre sklepy odziezowe, jade do berlina. Jak i coraz wieksza rzesza wroclawian. I nawzajem, berlinianie przyjezdzaja tutaj na weekendy sie pobawic na rynku. I to nie sa wlasne preferencje wroclawian tylko zycie ich tego nauczylo. Nikt nie bedzie tracil tylu godzin na bardzo niewygodna jazde, jak o polowe krocej sie moze dostac do cywilizowanego miejsca. Elity panstwa polskiego same troskliwie dbaja o to, by warszawa stala sie niczym wiecej, jak przedsionkiem do moskwy, jakims dzikim krajem. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Jesli chodzi o kulture, jestem maniakiem opery 02.03.09, 17:53 Od czasow PRL wiele sie zmienilo, takze w tej sprawie. Wroclaw ma dzisiaj wyzszy poziom niz warszawka. Spiewacy wiedenscy maja tu niezly dojazd, sa wynajmowani. Coraz czesciej widze na premierach ludzi z rozmaitych panstw. Jakies wsioki dojezdzaja tez z warszawy, nikt ich specjualnie nie ceni. Przestali byc wazni. Bylo kilka premier, ktore blysnely na skale europejska. Do wiednia tez mam blisko, uwielbiam miedzy pociagiem a opera pojsc do rozanego ogrodu i tam sobie posiedziec. Warszawskim wsiokom sie wydaja ze rzadza panstwem za pomoca restrykcji. Ze pociag do Warszawy nie bedzie szybciej jechal, a najblizsze normalne lotnisko bedzie w katowicach, a nie pod nosem we wroclawiu. Myla sie. Od dluzszego czasu jezdze do warszawy tylko wtedy, gdy musze, a jak tam jestem, to sie czuje jak na przedmiesciach moskwy.... Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Tos wroclawianka 02.03.09, 18:04 od razu sie czuje Spiewak operowy Zipser byl profesorem na Architekturze na polibudzie. Ale tak powaznie, to moja zona i corka sa milosniczkami muzyki powaznej. I zreszta obie graja na instrumentach smyczkowych w orkiestrze lokalnej. Mnie muzyka musi do ucha wchodzic latwo... Ale raz mialam doswiadczenie klasyczne. W latach 80 w Melbourne. Poszedlem na okiestre Saint Martin on The Fields pod Sir Neville'em Marinerem. I wyobraz sobie, ze wracajac do domu wlaczylem ulubiona stacje rocka. I ja od razu wylaczylem bo mi byla zbyt barbarzynska A na codzien pracuje w tle muzycznej belgijskiej stacji Classic 21. Ale to classic rocka I w koncu, to uczucie o ktorym piszesz, ze Warszawa to inny kraj mialem juz czesto. Bo wlasnie brakuje drog i polaczen kolejowych z Wroclawiem. I zadziwia mnie troche glupota wladz centralnych. To przeciez powinno byc podstawowe zadanie panstwa polaczyc miasta ze soba i ze stolica. Jakby te buce ciagle nie wierzyly, ze Wroclaw jest nasz. PF Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tos wroclawianka 02.03.09, 18:15 Ohh Zipser chadzal na wieczory u prof. Dudka, gdzie i ja chadzalam, w kazdy piatek. Mozna powiedziec, ze jadalismy sobie ten sam chleb ze smalcem i winogrona w trakcie przerw w dyskusji wokol tematu Zaproszonego Goscia przez cale lata Wypieczony w prawdziwym wiejskim chlebowniku przez prawdziwego gospodarza. Ten chleb miewal i z pol metra srednicy, wyobraz sobie, jakie to byly kromki Dzieki za zrozumienie z tymi dojazdami. Wybrzydzaja w polskich gazetach, ze wroclaw sie wylamuje i ty sami kosmopolici. Moze i tak. Ale sporo z tego to wina samych wladz w warszawie. My nie wybudujemy tych 20 km. Widziales szose wroclaw warszawa? Sa miejsca, gdzie po niej jezdza traktory. Sa tez miejsca z pseudoautostrada, ale jak z niej wyjedziesz, to byle traktor powoduje, ze jedziesz 30 km/godz, bo nie ma jak wyminac. Trzeba byc desperatem lub miec bardzo dobra pensje, by sie chcialo podrozowac miedzy tymi miastami... Stan r4zeczy jest zdumiewajacy, bo Polska dostala ogromna kase na wejscie do EU, tak jak Hiszpania. I nic, nawet pol metra torow. A nawet gorzej. wroclawskie lotnisko, juz na starcie wielokrotnie lepsze pasy startowe niz w katowicach, zostalo silowo zduszone. ja tez mysle, ze oni mysla, ze wroclaw nie jest nasz. Ale coraz wiecej wroclawian czy dolnoslazakow ma warszawskie fobie gdzies. Mozna dowcipkowac o germanizacji, ale ja sama jezdze miedzy berlinem a wiedniem... Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Wieden 02.03.09, 19:40 bylem dwa razy ale nic mi w glowie nie zostalo. Raz to spalem chyba na lotnisku by gdzies spac. I bylo to na drodze "do" albo "z" Grecji. A drugi raz z jedna kolezanka Warszawianka spalem gdzies w Mariotcie albo innym ***** hotelu. Ale miasto nie pozostalo mi w pamieci. Jak sie nazywal ten plac gdzie Polacy handlowali? Mexikoplatz? To mi jeszcze pamiec podsuwa z dyskusji z lat 70-tych. PF Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Wieden 02.03.09, 19:45 Pojdz latem do ogrodu rozanego. jest za darmo dla wszystkich. Tysiace odmian, pachna i kwitna. Niebywale miejsce. skieruja cie od razu na dworcu, jak zapytasz o roze. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Wieden PS 02.03.09, 19:52 tam sa laweczki w rozanych krzakach, aaabsolutnie musisz tam pojsc. zero agresji ze strony miejscowych. tam pachnie rosnie, ehhh musisz sam zbaczyc. Zapytaj o rozany park gdziekolwiek wyladujesz, wszedzie cie naprowadza. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Ogrod botaniczny 02.03.09, 20:00 wiesz patience zylem kilka lat w pieknych miastach: w Berlinie, w Melbourne. Oba te miasta mialy piekne ogrody botaniczne. I stalym punktem mego tygodniowego programu byl spacer w ogrodzie botanicznym. Niedzielnego ranka. Chodzenie po ogrodach pozwalalo mi na koncentracje i zastanowienie sie na programem na przyszly tydzien. W Melbourne konczylem spacer w nowoczesnej restauracji na Yarra, niedaleko od Flinders Park. W Berlinie po prostu tam lazilem. Raz bylem tez na spacerze w Sydney. Ale ze bylem tam tylko kilka dni to mi nic w pamieci nie zostalo. Moze to, ze Sydney to bardzo piekne miasto. We Wroclawiu jest ogrod botaniczny, ale troche maly. Zbyt maly. Moze tez lubisz takie spacery? Moze Wieden ma taki ogrod? PF Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ogrod botaniczny 02.03.09, 20:12 chadzam po tutejszym ogrodzie. Placi sie za wstep, ale najlepsze zdjecia zrobilam wlasnie tutaj. Masz racje, ze troche zbyt maly. Ale to niedaleko mego domu, mieszkam w zatloczonym srodmiesciu, a pare krokow dalej sa rosliny i zaby i kot na smyczy, z ktorym ide, szaleje w tych roslinach, W wiedniu to ten ogrod rozany, wieksza powierzchnia niz we wroclawiu, zupelnie niesamowity, tysiace gatunkow. Laweczki dla ludzi i spokoj. Nie wiem jak opisac te ogrody, mysle ze lepiej, by je kazdy osobiscie odwiedzil. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ogrod botaniczny 02.03.09, 22:31 Ano, lubie te spacery, zazdroszcze ci melbourne, chcialabym doswiadczyc. Ale te tutejsze sa tez wspaniale. Psow nie wpuszczaja, bo to niszczyciele, ale koty tak. Ocieraja sie o galezie, grzebia w ziemi, gapia sie na rosliny, jakby to przyspieszalo rozrost. Koty to ogrodniki Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Ogrod botaniczny 02.03.09, 22:34 z Melbourne pamietam jeszcze taka chate z bambusa w samym srodku ogrodu. Chyba ci angielscy zeslancy lubili ogrody jak i my Na mnie juz pora Dobranoc PF Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ogrod botaniczny 02.03.09, 22:48 Chate z bambusa mam gdzies, ale ogrodu zazdroszcze. Miales tam rozmaite ptaki... dbrnc, snij dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ogrod botaniczny 03.03.09, 00:53 No moze bym chciala miec i ta chate z bambusa, i ogrod. Ale dajmy sobie spokoj z rajem, jestesmy racjonalistami Odpowiedz Link Zgłoś
stormy_weather Re: Ogrod botaniczny 02.03.09, 22:53 a byłaś w fili SGGW na trasie Warszawa-Łódz ? tam o piątej rano prof...../dyskrecja/ mnie oprowadzał .. ja tam wtedy koncert z moim combo dał .... scena była super...wschód słońca .. natężające się kolory nieba.. spiew ptaków ... KWIATY !!! o Jezusku , chyba daleś mi przedsmak raju.... profesor wyczuł moją intel-emcjonalną dezintegrację ... potem po latach napisałem taką pieśń "The Favorit" .. oczywiście kicz... potem o mgle nad zatoką...ale to inna historia...bo ma dramatyczny wątek ... może kiedyś opowiem,ale trzeba audio studio bo właśnie akust-efekty syren i tyfonów statków są potrzebne... jest coś z Szekspira , gdy na klifie stąpasz we mgle... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ogrod botaniczny 02.03.09, 23:18 stormy_weather napisał: > a byłaś w fili SGGW na trasie Warszawa-Łódz ? > tam o piątej rano prof...../dyskrecja/ mnie oprowadzał .. nie bylam, naprawde jestem lewica "S"... Ale co z tego, dzisiaj? Jakzakończyć 7 lat prawicowych awantur ... Odpowiedz Link Zgłoś
queen_of_hearts Re: Ogrod botaniczny 02.03.09, 23:28 Lewis Szekspir in love? The Queen of Hearts she made some tarts all on a summer's day; The Knave of Hearts he stole the tarts and took them clean away. The King of Hearts called for the tarts and beat the Knave full sore The Knave of Hearts brought back the tarts and vowed he'd steal no more. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Ogrod botaniczny 03.03.09, 09:14 stormy_weather napisał: > a byłaś w fili SGGW na trasie Warszawa-Łódz ? Rogowo: arboretum.sggw.pl/ zaјеbista sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wina komuchow 02.03.09, 18:43 polski_francuz napisał: > Jakby te buce ciagle nie wierzyly, ze Wroclaw jest nasz. Zauwazylem, ze komuchy zlosliwie juz od 20 lat nie remontuja torow i drog w przywislu. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: wina komuchow 02.03.09, 18:50 rycho7 napisał: > polski_francuz napisał: > > > Jakby te buce ciagle nie wierzyly, ze Wroclaw jest nasz. > > Zauwazylem, ze komuchy zlosliwie juz od 20 lat nie remontuja torow i drog w > przywislu. Osobiscie polsce miedzywojennej wybaczylam, miala inne zajecia. Od PRL nie mam zadnych wymagan, puszczali slogany nad drogami wjazdowymi do wrocka o :staropiastowskim wroclawiu" tylko go nie remontowali od 1945 roku. od elit wolnej Polski spodziewalam sie wiecej, ale sie juz przestalam spodziewac. Koniaki kupuje w pradze. ciuchy w berlinie. Opere mam w wiedniu. i coraz bardziej mam w doopie, czy mazowszanskie wsioki zdecyduja sie uzyc promile tego, co dostaly z EU, na polaczenie Warszawy z Wroclawiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: Breslal? Czemu nie? 02.03.09, 18:39 patience napisała: > nie potrafia od 1945 roku wybudowac 20 km torow kolejowych Ty sie chyba nasluchalas kazan Popieluszki. Ja za komuny jezdzielm przez Ostrow Wielkopolski. Rano wyjezdzalem z Warszawy, zalatwialem sprawy we Wroclawiu i na noc wracalem do Warszawy. Zdrowo czasami napity w restauracyjnym gdy kolesiow spotkalem w pociagu. Nawet sie ciesze, ze zylismy w innych krajach. Ja mam radosniejsze dziecinstwo i wspomnienia. > a budynki sie rozrastaja, kiedy mazowszanska wies postanowila > sobie, ze im mniej samolotow na tym lotnisku laduje, tym lepiej? Widzisz, zaczadzalas sie styropianem aby liczyl sie rachunek ekonomiczy. Sadzisz, ze warsiawskie wsioki pod lawka w szkole falszuja rachunki ekonomiczne? Warsiawka ma doplacac do ego Breslauerow zza Buga? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Breslal? Czemu nie? 02.03.09, 18:59 Tylko mi powiedz, ile czasu spedziles w tych pociagach, i czy to bylo warte... Mi sie juz nie chce jezdzic po calej polsce, by dotrzec do warszawy. ogromnej ilosci wroclawian tez juz sie nie chce. Mozna nas wyzywac od kosmopolitow zdrajcow etc. Ale my nie zarabiamy na wsiokach z warszawy tylko turystach z calej europy. Mamy najnizszy poziom bezrobocia w polsce. mimo restrykcyjnych pomyslow warszwskich wsiokow, miasto wroclaw ma najwyzszy budzet po warszawie. Pewnie jak sie bardziej odzepimy od mazowszanskiego chlopstwa, bedziemy mieli jeszcze lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: A jakby tak, Haszu 02.03.09, 13:26 szach0 napisał: > > bo na obwodnicę szansy nie widze - cóż ściemnasz toz budują, przetargi zakończone A. Odpowiedz Link Zgłoś
belgijska Re: A jakby tak, Haszu 02.03.09, 13:26 A dlaczego Tys sie nie wzenil w czyjas wnuczke? Zazdrosc przemawia ustami twemi )) Odpowiedz Link Zgłoś
belgijska Re: albo córkę chociaż, jak Marionetkowicz/nt 02.03.09, 13:30 Ja jestem zgodna istota - moze byc i matka. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg babcia? 02.03.09, 13:33 a wiesz,że hiszpańskojęzyczny mąż mojej siostrzenicy zachwyca sie słowem 'babcia'? Powiedział,że brzmienie tego słowa (nie znał znaczenia) oddaje cała istotę babci. Chyba nalezałoby przejść na OMA A. Odpowiedz Link Zgłoś
belgijska Ciepelko ;) 02.03.09, 13:49 andrzejg napisał: > a wiesz,że hiszpańskojęzyczny mąż mojej siostrzenicy zachwyca sie > słowem 'babcia'? Powiedział,że brzmienie tego słowa (nie znał > znaczenia) oddaje cała istotę babci. > > Chyba nalezałoby przejść na OMA Moja corunia w momentach szczegolnej uczuciowosci mowi do mojej mamy 'niunia' ale juz jej rycerz niepolskojezyczny wprost delektuje sie 'babcia' - cos w tym jest.... Po francusku mowi sie 'mammy' - tez cieplutko OMA? Horror!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: A jakby tak, Haszu 02.03.09, 13:30 belgijska napisała: > > A dlaczego Tys sie nie wzenil w czyjas wnuczke? Zazdrosc przemawia ustami twemi To nie zazdrość, nie. Weź wejrzyj w przykład teścia preziowej delfinki. Nikt nie mówi, że się wżenił. Prędzej vice versa. Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 znowu o pieniądzach...zatargi i przetargi ..20 lat 02.03.09, 13:42 plan jest...wiem... wiem macie plany, macie gotowce ale nie w szufladach... nawet raport był i się zbył... buduja dzis.... banki a nie wykonawcy... Wszyscy tylko drżą o pieniądze...za mało...wciąż za mało... a finał? efekt? kogo to interesuje czy B20 czy B50 albo czy stara rozgruchoana niemiecka maszyna wyciagnięta z szrotu... nie drży Ci kierownica na autostradzie? Jest ta obwodnica? ale która? bo miała być śródmiejska, autostradowa i jeszcze jedna z drugiej strony jest ale na mapie? TAK? A jakiej jakości? Płatna? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Ja mam, Haszu 02.03.09, 13:48 obwodnicę w tunelu (wzdłuż Wisły). I to mnie boli, bo tamtędy śmigam czasem do roboty, slalomując między Tranzytowcami. Od czasów, kiedy Breslau był jeszcze polski (a nie żydowsko-niemiecki, jak teraz) wiem, że na przejechanie Twojego pięknego miasta w poprzek potrzeba pół dnia. Za to przynajmniej wszystkie drogi prowadzą do Spiża, gdzie można wypić kufel Granata i spokojnie jechać dalej. Tak więc każdy kij ma trzy końce, bramki są dwie, a zalety okazują się, jak to przewidział Murphy, a przed nim jeszcze pewien filozof, wadami. I na nasze szczęście - versa vice. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ___Mieć pieniądze a mieć poukładane to nie to samo 03.03.09, 08:53 można mieć wszystko porozrzucane na podłodze byle jak a mozan mieć poukładane w szufladach. Można mieć poukładaną jedną politykę polską ale można też mieć polityków polskich poukładanych. Dla kogoś kto nie mieszka w moim pokoju jest lepiej nawet gdy wszystko leży na podłodze...a to się cos przydepnie a coś innego podniesie... a naważniejsze, ze sąsiedzi i goście wszystko widzą co mam i czego nie mam i wiedzą na co i na ile mogą u mnie liczyć. Wiele rzeczy, które szanują u siebie - u mnie po prostu rozdepczą.. jako gorsze, choćby dla mnie były najdroższymi pamiątkami po matce. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Otóż to! 03.03.09, 09:23 Najdokładniej. hasz0 napisał: > Wiele rzeczy, które szanują u siebie - u mnie po prostu rozdepczą.. > jako gorsze, choćby dla mnie były najdroższymi pamiątkami po matce. Niestety, tak to już jest. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: znowu o pieniądzach...zatargi i przetargi ..2 02.03.09, 14:33 jak to jaka? AOW i kawałek sródmiejskiej wiem,wiem, miało być więcej A. Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: ______Ty belgijska! Mieszkasz w Polsce? 02.03.09, 18:57 Ona nikdy nosa nie wychyliła poza swoją Kozią Wólkę. Odpowiedz Link Zgłoś