Gość: {syntax error}
IP: *.int.warszawa.sint.pl
05.12.03, 17:00
Bo juz nie widze sensu na tej scenie politycznej. Albo bufoni,
oportunisci "biznesowi", albo po prostu "aferzysci" (wydaje mi sie, ze wyraz
afera zostal juz na tyle zuzyty, ze nie oznacza niczego wiecej niz "lekkie
naduzycie prawa" prawie rowne przejsciu przez ulice w niedozwolnym miejscu),
albo jacys kompletnie nieznani z imon i nawisk zagubieni, znajdujacy sie w
polityce z przyczyn koligacjii rodzinnych.
Po prostu zuzyly sie wszystkie opcje. Nie ma juz nikogo. Jedynie Lepper
populista o perlowych slowach, bedzie stanowil jedyna atrakcje w nowym
nieznanym. Ale bedzie to akt zemsty z mojej strony, za brak
kogos "krysztalowego", "nieumoczonego", "z prawdziwa potrzeba interesu
spolecznego", "zajmujacego sie tym co naprawde jest wazne".
Z Lepperem do Unii.. to juz bedzie najwieksza slodkosc zemsty za te obalone
idealy.
Czy warto?