Gość: T.Sekielski/TVN
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
11.12.03, 00:52
Chwile grozy przeżyli spacerowicze, przechadzający we wczorajsze popołudnie
warszawskim Nowym Światem. Z niewyjaśnionych przyczyn byli terroryzowani w
centrum miasta przez trzy godziny.
Jak oświadczył inspektor Stanisław Inspektor, sytuacja była bardzo poważna.
Trzymające przechodniów w szachu trzy godziny były wyjątkowo agresywne i
uzbrojone po przysłowiowe zęby. Wzięły zakładników i postawiły ultimatum -
zażądały samolotu i poprosiły o azyl polityczny w renomowanej fabryce
zegarków Zeiss w Szwajcarii.
Tym razem wszystko znalazło szczęślwy finał. Z pomocą policji przyszedł
emerytowany Kwadrans Dla Rolników, który podjął się pertraktacji. Jestem
wdzięczny Bogu i Legii, że ostatecznie nikomu nic się nie stało. Powszechnie
przecież wiadomo, że czas jest nieubłagany - powiedział.
- Jak widać, czasy się zmieniają - skomentował całe zajście jeden z
uwolnionych zakładników.