Dodaj do ulubionych

Żydowska " hańba domowa "

IP: 213.25.60.* 30.01.02, 17:52
" Na tych samych ulicach , gdzie za dnia obserwowało się sceny horroru , wśród mrowia dzieci chorych
na gruzlicę i wymierających jak muchy , wzdłuż ciał czekających na wózki zamiataczy ulic , natrafiało się
na sklepy pełne najwspanialszych dań , restauracje i kawiarnie , w których serwowano najkosztowniejsze
dania i trunki . Najgorszym gniazdem pijaństwa i rozpusty była Britania . Godzina policyjna nie była
przestrzegana wobec klientów tego lokalu . Oni mieli wesole noce . Ucztowaniu , pijaństwu i hulankom
towarzyszyły rytmy jazzbandu . O świcie , gdy rewellersi odchodzili , ulice były już pełne nagich ciał
przykrytych gazetami . Pijacy niemal nie zwracali na nie uwagi , potykając się o tego typu przeszkody na
swej drodze . (...) Hitlerowcy nakręcali filmy z takich wesołych orgii , aby pokazać >> światu<< jak dobrze
żyli Żydzi w getcie (...) ". B. Goldstein : " The Star bear Witness " Nowy Jork 1949. s. 91
Obserwuj wątek
    • Gość: Adams Re: Żydowska IP: 213.25.60.* 30.01.02, 18:07
      " Z poczuciem bólu i wstrętu wspominam żydowską policję , tę hańbę dla pół miliona nieszczęśliwych
      Żydów w warszawskim getcie (...) Żydowska policja , kierowana przez ludzi z SS i żandarmów , spadała
      na getto jak banda dzikich zwierząt (...) . Każdego dnia , by uratować własną skórę , każdy policjant
      żydowski przyprowadzał siedem osób , by je poświęcić na ołtarzu eksterminacji . Przyprowadzał ze sobą
      kogokolwiek mógł schwytać - przyjaciól , krewnych , nawet członków najbliższej rodziny . Byli policjanci ,
      którzy ofiarowywali swych własnych wiekowych rodziców , z usprawiedliwieniem , że ci i tak szybko
      umrą " B.Goldstein : " The Star bear Witness " Nowy Jork 1949 s. 66,106,129.
      • Gość: Vist¸ _Żydowscy__zbrodniarze__hitlerowscy... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 10:49
        Gość portalu: Adams napisał(a):

        > " Z poczuciem bólu i wstrętu wspominam żydowską policję , tę hańbę dla
        > pół miliona nieszczęśliwych
        > Żydów w warszawskim getcie (...) Żydowska policja , kierowana przez ludz
        > i z SS i żandarmów , spadała
        > na getto jak banda dzikich zwierząt (...) . Każdego dnia , by uratować
        > własną skórę , każdy policjant
        > żydowski przyprowadzał siedem osób , by je poświęcić na ołtarzu eksterm
        > inacji . Przyprowadzał ze sobą
        > kogokolwiek mógł schwytać - przyjaciól , krewnych , nawet członków najbliżs
        > zej rodziny . Byli policjanci ,
        > którzy ofiarowywali swych własnych wiekowych rodziców , z usprawiedliwien
        > iem , że ci i tak szybko
        > umrą " B.Goldstein : " The Star bear Witness " Nowy Jork 1949 s. 66,106,
        > 129.




        Ciekawe, czy po wojnie poszukiwano i ujęto tych morderców ?


        Czy też nikt z nich nie ocalał, wydawszy wcześniej swoich pobratymców ?





        Vist¸_______________/
        • Gość: Karp Re: _Żydowscy__zbrodniarze__hitlerowscy... IP: 159.107.90.* 01.02.02, 14:24
          Gość portalu: Vist¸ napisał(a):

          > Gość portalu: Adams napisał(a):
          >
          > > " Z poczuciem bólu i wstrętu wspominam żydowską policję , tę hańbę
          > dla
          > > pół miliona nieszczęśliwych
          > > Żydów w warszawskim getcie (...) Żydowska policja , kierowana przez
          > ludz
          > > i z SS i żandarmów , spadała
          > > na getto jak banda dzikich zwierząt (...) . Każdego dnia , by urat
          > ować
          > > własną skórę , każdy policjant
          > > żydowski przyprowadzał siedem osób , by je poświęcić na ołtarzu ek
          > sterm
          > > inacji . Przyprowadzał ze sobą
          > > kogokolwiek mógł schwytać - przyjaciól , krewnych , nawet członków naj
          > bliżs
          > > zej rodziny . Byli policjanci ,
          > > którzy ofiarowywali swych własnych wiekowych rodziców , z usprawiedl
          > iwien
          > > iem , że ci i tak szybko
          > > umrą " B.Goldstein : " The Star bear Witness " Nowy Jork 1949 s. 66
          > ,106,
          > > 129.
          >
          >
          >
          >
          > Ciekawe, czy po wojnie poszukiwano i ujęto tych morderców ?
          >
          >
          > Czy też nikt z nich nie ocalał, wydawszy wcześniej swoich pobratymców ?
          >
          >
          >
          >
          >
          > Vist¸_______________/

          Kilku bardziej aktywnych "policjantów" Mosad po wojnie schwytał i unieszkodliwił.
          Zrobiono to bez rozgłosu. Bo tak się składa, że niewiele nacji poza Polakami
          reklamuje ciemne karty swojej historii.

          • Gość: Vist¸ Re: _Żydowscy__zbrodniarze__hitlerowscy... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 15:03
            Gość portalu: Karp napisał(a):
            >
            > Kilku bardziej aktywnych "policjantów" Mosad po wojnie schwytał i unieszkodliwi
            > ł.
            > Zrobiono to bez rozgłosu. Bo tak się składa, że niewiele nacji poza Polakami
            > reklamuje ciemne karty swojej historii.


            Taka polityka.

            Ale jak każda, ma swoje skutki.

            Zawsze istnieje możliwość odkrycia prawdziwej dzialności tych osób...

            Jawność zalatwia sprawę.

            Myśle, że temat ten w miarę nacisku na Polskę w kwestiach " zwrotu "
            majatków zacznie wypływać...

            Już w książce: " 101 kłamstw Grossa " zajęto się dokumentacją
            żydowskich " ciemnych czynów ".
            W miarę nacisków lobby z NY na Polaków fakty te zaczną wypływać..



            pzdr

            Vist¸________________/
            • Gość: # Re: _Żydowscy__zbrodniarze__hitlerowscy... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 15:09

              Bo nie znaja fizyki


              K a z d a akcja wyzwala r e a k c j e
              z ta sama sila i kierunku ale o przeciwnym zwrocie !
          • unjay Re: _Żydowscy__zbrodniarze__hitlerowscy... 05.02.02, 00:16
            Gość portalu: Karp napisał(a):

            > Gość portalu: Vist¸ napisał(a):
            > Kilku bardziej aktywnych "policjantów" Mosad po wojnie schwytał i unieszkodliwi
            > ł.
            > Zrobiono to bez rozgłosu. Bo tak się składa, że niewiele nacji poza Polakami
            > reklamuje ciemne karty swojej historii.
            Jeszcze jedna idiotyczna teoria rasistowska.Akurat po wojnie to Polacy częściej
            urządzali pogromy niż reklamowali "ciemne karty swojej historii".Ale zastanówmy
            się czy to źle mówić o tych kartach.Robią to Amerykanie i to znacznie częściej
            niż Polacy- wystarczy obejrzeć parę ich filmów-nie robiły tego żadne z krajów
            komunistycznych.Jakoś bliżej mi do kultury amerykańskiej niż,tak jak zapewne
            tobie, do północno-koreańskiej.
            "Miarą wysokości kultury jest jej zdolność do samokrytycyzmu"

      • Gość: doku Re: Żydowska IP: *.mofnet.gov.pl 31.01.02, 11:15
        Gość portalu: Adams napisał(a):

        > każdy policjant
        > żydowski przyprowadzał siedem osób , by je poświęcić na ołtarzu eksterm
        > inacji .

        I co z nimi robił na tym ołtarzu? Gotował macę?
        • wild i kradł cudze dobra?? 31.01.02, 11:18
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Gość portalu: Adams napisał(a):
          >
          > > każdy policjant
          > > żydowski przyprowadzał siedem osób , by je poświęcić na ołtarzu ek
          > sterm
          > > inacji .
          >
          > I co z nimi robił na tym ołtarzu? Gotował macę?

          adres: *.mofnet.gov.pl
        • Gość: Adams Re: Żydowska IP: 213.25.60.* 31.01.02, 12:03
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Gość portalu: Adams napisał(a):
          >
          > > każdy policjant
          > > żydowski przyprowadzał siedem osób , by je poświęcić na ołtarzu ek
          > sterm
          > > inacji .
          >
          > I co z nimi robił na tym ołtarzu? Gotował macę?

          Już Ci zwracano uwagę . Wez się do roboty darmozjadzie
    • Gość: Adams Re: Żydowska IP: 213.25.60.* 30.01.02, 18:18
      " Wczoraj , trzeciego sierpnia , oni wyrżnęli ulice Zamenhofa i Pawią .(...) SS-owscy mordercy stali na
      straży , podczas gdy żydowska policja pracowała na dziedzińcach . To była rzez w odpowiednim stylu -
      oni nie mieli litości nawet dla dzieci i niemowląt. Wszystkich z nich bez wyjątku , zabrano do wrót
      śmierci" . " Scroll of Agony . The Warsaw Diary of Chaim A. Kaplan " Nowy Jork 1973 s. 384,386,389,399.
    • Gość: Adams Re: Żydowska IP: 213.25.60.* 31.01.02, 10:42
      Zakładałem ten wątek z niewiarą na dłuższy jego żywot na Forum . Macie rację panowie i
      panie snajperopodobni , z faktami się nie dyskutuje , a że niewygodne więc lepiej się nie
      odzywać .
      • Gość: emilian ...spytaj snajpera.... IP: 212.244.146.* 31.01.02, 10:47
        ....jedwabne gorsze, bo to mord rasistowski.....
        • Gość: # Re: ...spytaj snajpera.... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 10:50
          Gość portalu: emilian napisał(a):

          > ....jedwabne gorsze, bo to mord rasistowski.....

          Emilian napisz cos wiecej bo nie rozumiem
          - jakaaaa rasaaaaa... jajnik ? czy sweter ?
          • Gość: emilian Re: ...spytaj snajpera.... IP: 217.153.118.* 01.02.02, 14:35
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Emilian napisz cos wiecej bo nie rozumiem
            > - jakaaaa rasaaaaa... jajnik ? czy sweter ?


            Snajper na jakims watku poswieconym Koniuchom, stwierdzil ze mord w Jedwabnem
            jest "gorszy bo rasistowski". Bo ludzie gineli tam "jedynie za bycie zydem".

            to tyle....
            • Gość: # Re: ...spytaj snajpera.... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 14:39
              ... no
              jesli Snajper to z celownikiem
              specjalnej optyki ... to insza sprawa !
        • Gość: snajper Re: ...spytaj snajpera.... IP: *.waw.cdp.pl 01.02.02, 16:28
          Gość portalu: emilian napisał(a):

          > ....jedwabne gorsze, bo to mord rasistowski.....

          Co naprawdę napisałem: >W Jedwabnem dokonany został mord rasistowski. Ofiary były
          zabijane z zimną krwią, często po torturach, za to, że były Żydami. Nie ma chyba
          wstrętniejszej zbrodni, jak taka dokonana na zimno, nie w emocjach, tylko dlatgo,
          że ktoś jest tym, kim jest. Żydem, Murzynem, Polakiem, Rosjaninem.

          Koniuchy. Mord wojenny na ludnosci cywilnej. Zemsta za brak >współpracy<. Bez
          podtekstów rasowych. Wszak to >Partyzanci - Rosjanie, Litwini i Zydzi -
          zaatakowali Konyuchi<. To okrutne, ale na każdej wojnie cierpi ludność cywilna. Z
          powodu mordów żołnierzy czy partyzantów. Dla mnie wymordowanie swoich od lat
          znanych sąsiadów jest wstrząsające, mord w Koniuchach - jedynie okrutny. <
          • Gość: Adams Re: ...spytaj snajpera.... IP: 213.25.60.* 01.02.02, 17:30
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: emilian napisał(a):
            >
            > > ....jedwabne gorsze, bo to mord rasistowski.....
            >
            > Co naprawdę napisałem: >W Jedwabnem dokonany został mord rasistowski. Ofiary
            > były
            > zabijane z zimną krwią, często po torturach, za to, że były Żydami. Nie ma chyb
            > a
            > wstrętniejszej zbrodni, jak taka dokonana na zimno, nie w emocjach, tylko dlatg
            > o,
            > że ktoś jest tym, kim jest. Żydem, Murzynem, Polakiem, Rosjaninem.
            >
            > Koniuchy. Mord wojenny na ludnosci cywilnej. Zemsta za brak >współpracy<.
            > Bez
            > podtekstów rasowych. Wszak to >Partyzanci - Rosjanie, Litwini i Zydzi -
            > zaatakowali Konyuchi<. To okrutne, ale na każdej wojnie cierpi ludność cywil
            > na. Z
            > powodu mordów żołnierzy czy partyzantów. Dla mnie wymordowanie swoich od lat
            > znanych sąsiadów jest wstrząsające, mord w Koniuchach - jedynie okrutny. <
            Chciałbym Ci odpowiedzieć ale dałem sobie słowo , że już koniec . Jesteś nieprzemakalny . Nie
            trafi do Ciebie żaden argument. Jedno tylko na koniec. Rozejrzyj się po Forum . Zostaleś sam
            jeden obrońco grossowych teoryjek. To o czymś świadczy. Finito
            • Gość: snajper Re: ...spytaj snajpera.... IP: *.waw.cdp.pl 04.02.02, 14:05
              Gość portalu: Adams napisał(a):

              > Chciałbym Ci odpowiedzieć ale dałem sobie słowo, że już koniec. Jesteś nieprzem
              > akalny. Nie trafi do Ciebie żaden argument. Jedno tylko na koniec. Rozejrzyj si
              > ę po Forum. Zostaleś sam jeden obrońco grossowych teoryjek. To o czymś świadczy
              > . Finito

              Rozejrzałem się po forum. I cóż zobaczyłem ? Zobaczyłem, że jestem jednym z
              nielicznych, którzy chcą jeszcze rozmawiać z tymi, którzy nie chcą przyznać racji
              Grossowi i zaakceptować zeznania świadków przez niego przytaczane. Inni takich po
              prostu ignorują, nie odpowiadając na ich posty, nie angażując się w dyskusję. Ja
              uważam, że z każdym na każdy temat można (trzeba ?) rozmawiać. A że z takimi
              poglądami jestem w mniejszości ? Mnie to nie przeszkadza.
              Pozdrawiam.
              • unjay Re: ...spytaj snajpera.... 05.02.02, 00:05
                Przed paroma dniami po raz pierwszy uczestniczyłem w dyskusji na forum.Byłem
                wstrząśnięty jak wielu uczestników to prymitywni antysemici (choć to chyba
                masło maślane - czy może być antysemita nieprymitywny?).Zastanawiałem się jak
                to możliwe, że tak niewiele jest dyskutantów bez rasistowskich uprzedzeń.
                Teraz wiem. Oni po prostu nie zabierają głosu tak często.Ja też doszedłem do
                wniosku,że to nie ma sensu.Nie ma sensu dyskutować z pewnymi poglądami .Tak
                jak niektórym nie powinno się podawać ręki.Pozdrawiam!
                • Gość: emilian Re: ...spytaj snajpera.... IP: 217.153.118.* 05.02.02, 11:38
                  unjay napisał(a):

                  > Ja też doszedłem do
                  > wniosku,że to nie ma sensu.Nie ma sensu dyskutować z pewnymi poglądami

                  Czyli, jednym slowem, nic do powiedzenia nie masz.
                  Skoro tak to nie zurzywaj sobie klawiatury na takie czcze pisanie

                  • unjay Re: ...spytaj snajpera.... 05.02.02, 18:34
                    Gość portalu: emilian napisał(a):

                    > Czyli, jednym slowem, nic do powiedzenia nie masz.
                    > Skoro tak to nie zurzywaj sobie klawiatury na takie czcze pisanie
                    Post nie był do ciebie więc po co się odzywasz.Rozmowa z tobą, jak z każdym
                    rasistą, to "czcze pisanie".Odrób lepiej lekcje z ortografii, a nie dyskutuj na
                    poważne tematy.
                • Gość: snajper Re: ...spytaj snajpera.... IP: *.waw.cdp.pl 05.02.02, 16:04
                  unjay napisał(a):

                  > Przed paroma dniami po raz pierwszy uczestniczyłem w dyskusji na forum.Byłem
                  > wstrząśnięty jak wielu uczestników to prymitywni antysemici (choć to chyba
                  > masło maślane - czy może być antysemita nieprymitywny?).Zastanawiałem się jak
                  > to możliwe, że tak niewiele jest dyskutantów bez rasistowskich uprzedzeń.
                  > Teraz wiem. Oni po prostu nie zabierają głosu tak często.Ja też doszedłem do
                  > wniosku,że to nie ma sensu.Nie ma sensu dyskutować z pewnymi poglądami .Tak
                  > jak niektórym nie powinno się podawać ręki.Pozdrawiam!

                  Witaj !

                  Z antysemityzmem jest podobnie jak z pedofilią. Skrywana choroba, której objawy
                  czasami przedrą się przez tamy stawiane przez kulturę w życiu codziennym. Jedynie
                  w takich miejscach, jak to forum, ludzie ci, bezpieczni pod osłoną pseudonimów,
                  mogą wykrzyczeć swoje szaleństwo. Mogą znależć sobie podobnych, wtórujących ich
                  wypowiedziom. Stąd taka ich tutaj ilość. Większość normalnych forumowiczów po
                  prostu z nimi nie polemizuje. Bo i po co ? Z drugiej jednak strony pozostawianie
                  wypowiedzi moralnych analfabetów bez komentarza, może sprawić wrażenie, że ich
                  głosy są reprezentatywne dla wszystkich uczestników Forum. Stąd potrzeba
                  znalezienia złotego środka. Potrzeba odpowiadania na niektóre głosy z
                  rasistowskiego bajora. Nie wszystkie, bo czasu wszak dla bajora poświęcać szkoda.

                  Serdecznie pozdrawiam.
              • Gość: krzys52 N I E K O N I E C Z N I E :O) IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 00:58
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Gość portalu: Adams napisał(a):
                >
                > > Chciałbym Ci odpowiedzieć ale dałem sobie słowo, że już koniec. Jesteś nie
                > przem
                > > akalny. Nie trafi do Ciebie żaden argument. Jedno tylko na koniec. Rozejrz
                > yj si
                > > ę po Forum. Zostaleś sam jeden obrońco grossowych teoryjek. To o czymś świ
                > adczy
                > > . Finito
                >
                > Rozejrzałem się po forum. I cóż zobaczyłem ? Zobaczyłem, że jestem jednym z
                > nielicznych, którzy chcą jeszcze rozmawiać z tymi, którzy nie chcą przyznać rac
                > ji
                > Grossowi i zaakceptować zeznania świadków przez niego przytaczane. Inni takich
                > po
                > prostu ignorują, nie odpowiadając na ich posty, nie angażując się w dyskusję. J
                > a
                > uważam, że z każdym na każdy temat można (trzeba ?) rozmawiać. A że z takimi
                > poglądami jestem w mniejszości ? Mnie to nie przeszkadza.
                > Pozdrawiam.
                ..
                ....
                ...........Czesc Snajper
                ....Pozwolilem sobie na przeniesienie istotnego dla tej dyskusji fragmentu mojej
                polemiki z Euromirem ("Jedwabne - Komentarz Sprzed Wieku"). Chodzilo glownie o
                obserwacje Dmowskiego i uniwersalnosc jego zlotych mysli w swietle Jedwabnego -
                co, jak sadze, wydawalo sie Euromirowi. Chcialem bys nie czul sie osamotniony,
                jak zyczylby sobie Adams.______
                ..
                ..
                ....Innymi słowy, gdyby przed wojną ktoś zdefiniował polski interes narodowy
                jako nierozwiazalny z eksterminacją obywateli polskich pochodzenia żydowskiego –
                bez oglądania sie na tego partacza Hitlera – to dziś nie mielibyśmy być może
                tych wszystkich nieprzyjemnych historii z Jedwabnem, i nie tylko (czy
                wyobraziłeś już sobie tę iście “bałkańską” makabrę, w interesie narodowym?)
                Czyli skutkiem ówczesnej – a poprawnej z punktu widzenia narodowych interesów -
                postawy narodu polskiego nie mielibysmy dzisiejszych problemow. Wniosek: winne
                jest pokolenie Dmowskiego. Sugerowane tu rozwiązanie stałoby jednak w
                sprzeczności z przynajmniej dwoma istotnymi założeniami narodowego interesu:
                powodzeniem ekonomicznym oraz wewnętrznym pokojem. Bo uznanie na arenie
                międzynarodowej mnielibyąmy częściowo zapewnione. Co odnotowania jest godne.
                ....Jako się rzekło, także powojenny interes narodowy wygląda podobnie. Czy w
                naszym interesie narodowym bardziej korzystne byłoby pójście w zaparte – nie
                przyjmowanie do wiadomości jakichkolwiek zarzutów, odrzucanie propozycji
                przeprowadzenia dochodzenia, itp. – czy też wręcz przeciwna postawa (?) Obawiam
                się, że zdania są tu podzielone.
                ....Czy w interesie Polskim byłaby odmowa wzięcia pod uwage jakichkolwiek
                roszczeń natury ekonomicznej, wysuwanych przez spadkobierców do mienia po-
                zydowskiego? Przypuszczam, że także tu istnieją istotne kontrowersje. Z tym
                tylko, że powyższe rozbieżności odzwierciedlają polityczne podziały. Narodowcy
                twierdzą bowiem, że “za Chiny” i “nie ma głupich” by na ochotnika przyznawać
                się do jakichś zbrodni, oraz wypłacać rekompensaty i odszkodowania: nie stać
                nas na to. A interes narodowy rozumiany jest przez nich tak właśnie.
                ....Odmienna jest postawa “tej formacji ideowej w Polsce, która zajmuje - w
                sprawie jedwabieńskiej (i nie tylko) – stanowisko rezygnacyjne, jeszcze przed
                ogłoszeniem wyników śledztwa, aprobujące oskarżenia dotyczące - żywotnej dla
                Polski - sprawy jej dobrego imienia.” Co jest Twoja oceną wyłącznie, jako że
                powyższej postawy nie oceniam jako “rezygnacyjnej” lecz wynikającej z innego
                rozumienia narodowego interesu. Także w tej grupie byli ludzie, którzy nie
                mogli uwierzyć, że: 1)całe 1600 mieszkańców Jedwabnego doczekało wkroczenia
                Niemców; 2)możliwe było ogarnięcie 1600 osób siłami ludności Jedwabnego; oraz 3)
                możliwe było upchanie w tej (określonej już co do rozmiarów) 1600 osób; i w
                końcu 4)pogrzebanie ich w tej (określonej juz co do rozmiarów) mogile. Ale też,
                to właśnie powyższe pytania doprowadziły do przeegzaminowania przyjętych na
                wstępie hipotez.
                ....Czy w ten sposób ochronione zostało jednakże dobre imię Polski i Polaków?
                No cóż, na pewno nie w oczach tych co i tak mieli o Polsce i Polakach, oraz
                mają opinię negatywną. Nic nie uległo zmianie pod tym względem choć 200 ofiar
                niewątpliwie wygląda lepiej niż 1600. Bo tylko w pewnym sensie. Albowiem, jak
                by na to nie patrzeć, zabito (niemal) wszystkich ówczesnych Zydów z Jedwabnego.
                Czyli gdyby 1600 Zydów doczekało tego strasznego dnia to także wszyscy
                straciliby życie. Nie jestem więc pewien czy wielka może być z tych liczb
                pociecha. O tym także wiadomo było od początku. Choć nie wszystkim.
                ....Gdy o mnie idzie, Jedwabne nie było dla mnie zaskoczeniem. Wiedziałem o
                tego rodzaju wydarzeniach zarówno w postaci rozrachunków (“za winy”wink na
                terenach wschodnich, po wycofaniu się sowietów, oraz o pogromach także w
                centralnej i południowej Polsce – zaraz po wyzwoleniu. Także o wykańczaniu
                pojedynczych rodzin czy niedobitków wychodzących z ukryć. Zarówno przez
                morderców zorganizowanych w podziemiu jak i najzupełniej niezrzeszonych
                ochotników. To była tajemnica poliszynela!!! Euromirze. A tu nagle słyszę takie
                gromkie struganie głupa – myyy??!! Niemożliwe! Naaasz Naaaród? Przypuszczam, że
                dla takiego Edelmana odnośna wiedza budziła znacznie mniej wątpliwości niż w
                moim przypadku. A w moim - była jednak poza wątpliwościami, gdyż mogłem polegać
                na prawdomowności odnośnych osób.______
                ..
                Pzdr.
                K.P.


                • Gość: EUROMIR KRZYSIA ZBOMBARDOWANE CIAGI LOGICZNE... IP: *.cm-upc.chello.se 05.02.02, 11:51
                  Krzysztofie,
                  monstrualność Pańskiego sposobu myślenia, a co za tym idzie i wyciągania wniosków, zapewne związana jest
                  z równie pokracznym, co nieuczciwym - gdyż niezasadnym - sposobem konstruowania założeń.

                  Jak Pan to robi ?
                  Przyglądnijmy się bliżej temu fragmentowi Pańskiego postu, który - muszę przyznać - wprawia mnie
                  w osłupienie, za sprawą - najprawdopodobniej - jak wyżej !

                  " /.../ ( 1 ) Innymi słowy, gdyby przed wojną ktoś zdefiniował polski interes narodowy
                  jako nierozwiazalny z eksterminacją obywateli polskich pochodzenia żydowskiego �
                  bez oglądania sie na tego partacza Hitlera � to dziś nie mielibyśmy być może
                  tych wszystkich nieprzyjemnych historii z Jedwabnem, i nie tylko (czy
                  wyobraziłeś już sobie tę iście "bałkańską" makabrę, w interesie narodowym?)
                  ( 2 )Czyli skutkiem ówczesnej � a poprawnej z punktu widzenia narodowych interesów -
                  postawy narodu polskiego nie mielibysmy dzisiejszych problemow. Wniosek: winne
                  jest pokolenie Dmowskiego. ( 3 )Sugerowane tu rozwiązanie stałoby jednak w
                  sprzeczności z przynajmniej dwoma istotnymi założeniami narodowego interesu:
                  powodzeniem ekonomicznym oraz wewnętrznym pokojem. Bo uznanie na arenie
                  międzynarodowej mnielibyąmy częściowo zapewnione. Co odnotowania jest godne.

                  ( 4 )....Jako się rzekło, także powojenny interes narodowy wygląda podobnie. Czy w
                  naszym interesie narodowym bardziej korzystne byłoby pójście w zaparte � nie
                  przyjmowanie do wiadomości jakichkolwiek zarzutów, odrzucanie propozycji
                  przeprowadzenia dochodzenia, itp. � czy też wręcz przeciwna postawa (?) /.../ "

                  (Numeracja zdań pochodzi od autora analizy.Dokonałem jej, aby łatwiej było Panu połapać się
                  w zawiłym przedmiocie krytyki. / Euromir / ).

                  W pierwszym zdaniu przywołanej tu cytaty, suponuje Pan, przywołanie kogoś (kogo ?), kto chciałby
                  definiować polski interes narodowy jako nierozerwalny z eksterminacją obywateli polskich pochodzenia

                  żydowskiego.
                  Panie Krzsztofie, na podstawie jakich to faktów i wydarzeń historycznych czyni Pan zasadnym takie założenie ?
                  Innymi słowy kto ? i kiedy ? i gdzie ? z takimi propozycjami występował ?

                  W zdaniu drugim cytaty wyciąga Pan wniosek już "o skutku" tej "poprawnej z punktu widzenia narodowych

                  interesów postawy" - czyli "bałkańskiej makabrze" i logicznie - o nieposiadaniu "przez nas dzisiajszych

                  problemów". Innymi słowy nieprawdziwość założenia doprowadziła Pana już do dwu - jak widać zgubnych
                  gdyż fałszywych - z logicznego punktu widzenia - wniosków. Oczywiście bardzo naturalnym - w Pańskim
                  systemie myślenia - jest wniosek koronujący ten nieprawdopodobny ciąg myślowy : - "Winne jest pokolenie
                  Dmowskiego". W takim razie chyba zgodzi się Pan ze mną, kiedy powiem, że za logikę przez Pana tu

                  prezentowaną winno jest nie jedno pokolenie, ale co najmniej kilka - Pańskich nieszczęsnych nauczycieli.

                  Zdanie numer trzy.
                  Mówi Pan w nim o (bezstronnie przez Pana sugerowanej sprzeczności), " z przynajmniej dwoma istotnymi

                  założeniami narodowego interesu: powodzeniem ekonomicznym oraz wewnętrznym pokojem".
                  Wniosek Pański - "Bo uznanie na arenie międzynarodowej mielibyśmy częściowo zapewnione" - naturalnie
                  w tym ciągu logicznym - niesłychanie jest celny. Może jedynie niezbyt zdroworozsądkowy. Lecz cóż to dla
                  Pana - przecie widzę - iż w Pańskim pojęciu logiki rozsądek ma znaczenie drugoplanowe.

                  Zdanie numer cztery.
                  Rozważa w nim Pan (konsekwentnie nawiązując) nasz powojenny interes narodowy, czy "bardziej korzystne
                  byłoby pójście w zaparte", czy "też wręcz przeciwna postawa".
                  Drogi Panie Krzysztofie - tak jak hipotetycznie tylko - mam nadzieję - a nie z powodu wynaturzenia umysłowego,
                  stawiał Pan analizowane powyżej zdania, tak i nie istnieje chyba potrzeba (w tym ciągu logicznym niewidoczna),
                  aby odpowiadać na retoryczne pytanie numer cztery. Potrzeba ta nie zachodzi, gdyż (posługuję się co prawda
                  obecnie inną, aniżeli prezentowana przez Pana logiką), nie istnieje powód do zadawania tak skonstruowanego
                  pytania.
                  A czemu ?
                  A niech to będzie dla Pana ćwiczenie z logiki na dni najbliższe.

                  Jak zwykle Panu życzliwy :

                  Euromir

                  ps
                  Postem tym założę nowy wątek - chyba nie ma Pan nic przeciw temu ? - po to, aby szeroka Publiczność
                  miała okazję do zającia stanowiska. Logicznego i zdroworozsądkowego. Bardzom ciekaw opinii.
                • Gość: snajper Re: N I E K O N I E C Z N I E :O) IP: *.waw.cdp.pl 05.02.02, 16:16
                  Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                  > ...........Czesc Snajper
                  > ....Pozwolilem sobie na przeniesienie istotnego dla tej dyskusji fragmentu mojej
                  > polemiki z Euromirem ("Jedwabne - Komentarz Sprzed Wieku"). Chodzilo glownie o
                  > obserwacje Dmowskiego i uniwersalnosc jego zlotych mysli w swietle Jedwabnego -
                  > co, jak sadze, wydawalo sie Euromirowi. Chcialem bys nie czul sie osamotniony,
                  > jak zyczylby sobie Adams.______
                  > ..
                  > ..
                  > ....Innymi słowy, gdyby przed wojną ktoś zdefiniował polski interes narodowy
                  > jako nierozwiazalny z eksterminacją obywateli polskich pochodzenia żydowskiego –
                  > bez oglądania sie na tego partacza Hitlera – to dziś nie mielibyśmy być może
                  > tych wszystkich nieprzyjemnych historii z Jedwabnem, i nie tylko (czy
                  > wyobraziłeś już sobie tę iście “bałkańską” makabrę, w interesie narodowym?)
                  > Czyli skutkiem ówczesnej – a poprawnej z punktu widzenia narodowych interesów -
                  > postawy narodu polskiego nie mielibysmy dzisiejszych problemow. Wniosek: winne
                  > jest pokolenie Dmowskiego. Sugerowane tu rozwiązanie stałoby jednak w
                  > sprzeczności z przynajmniej dwoma istotnymi założeniami narodowego interesu:
                  > powodzeniem ekonomicznym oraz wewnętrznym pokojem. Bo uznanie na arenie
                  > międzynarodowej mnielibyąmy częściowo zapewnione. Co odnotowania jest godne.
                  > ....Jako się rzekło, także powojenny interes narodowy wygląda podobnie. Czy w
                  > naszym interesie narodowym bardziej korzystne byłoby pójście w zaparte – nie
                  > przyjmowanie do wiadomości jakichkolwiek zarzutów, odrzucanie propozycji
                  > przeprowadzenia dochodzenia, itp. – czy też wręcz przeciwna postawa (?) Obawiam
                  > się, że zdania są tu podzielone.
                  > ....Czy w interesie Polskim byłaby odmowa wzięcia pod uwage jakichkolwiek
                  > roszczeń natury ekonomicznej, wysuwanych przez spadkobierców do mienia po-
                  > zydowskiego? Przypuszczam, że także tu istnieją istotne kontrowersje. Z tym
                  > tylko, że powyższe rozbieżności odzwierciedlają polityczne podziały. Narodowcy
                  > twierdzą bowiem, że “za Chiny” i “nie ma głupich” by na
                  > ochotnika przyznawać
                  > się do jakichś zbrodni, oraz wypłacać rekompensaty i odszkodowania: nie stać
                  > nas na to. A interes narodowy rozumiany jest przez nich tak właśnie.
                  > ....Odmienna jest postawa “tej formacji ideowej w Polsce, która zajmuje - w
                  > sprawie jedwabieńskiej (i nie tylko) – stanowisko rezygnacyjne, jeszcze przed
                  > ogłoszeniem wyników śledztwa, aprobujące oskarżenia dotyczące - żywotnej dla
                  > Polski - sprawy jej dobrego imienia.” Co jest Twoja oceną wyłącznie, jako że
                  > powyższej postawy nie oceniam jako “rezygnacyjnej” lecz wynikającej z innego
                  > rozumienia narodowego interesu. Także w tej grupie byli ludzie, którzy nie
                  > mogli uwierzyć, że: 1)całe 1600 mieszkańców Jedwabnego doczekało wkroczenia
                  > Niemców; 2)możliwe było ogarnięcie 1600 osób siłami ludności Jedwabnego; oraz 3)
                  > możliwe było upchanie w tej (określonej już co do rozmiarów) 1600 osób; i w
                  > końcu 4)pogrzebanie ich w tej (określonej juz co do rozmiarów) mogile. Ale też,
                  > to właśnie powyższe pytania doprowadziły do przeegzaminowania przyjętych na
                  > wstępie hipotez.
                  > ....Czy w ten sposób ochronione zostało jednakże dobre imię Polski i Polaków?
                  > No cóż, na pewno nie w oczach tych co i tak mieli o Polsce i Polakach, oraz
                  > mają opinię negatywną. Nic nie uległo zmianie pod tym względem choć 200 ofiar
                  > niewątpliwie wygląda lepiej niż 1600. Bo tylko w pewnym sensie. Albowiem, jak
                  > by na to nie patrzeć, zabito (niemal) wszystkich ówczesnych Zydów z Jedwabnego.
                  >
                  > Czyli gdyby 1600 Zydów doczekało tego strasznego dnia to także wszyscy
                  > straciliby życie. Nie jestem więc pewien czy wielka może być z tych liczb
                  > pociecha. O tym także wiadomo było od początku. Choć nie wszystkim.
                  > ....Gdy o mnie idzie, Jedwabne nie było dla mnie zaskoczeniem. Wiedziałem o
                  > tego rodzaju wydarzeniach zarówno w postaci rozrachunków (“za winy” ) na
                  > terenach wschodnich, po wycofaniu się sowietów, oraz o pogromach także w
                  > centralnej i południowej Polsce – zaraz po wyzwoleniu. Także o wykańczaniu
                  > pojedynczych rodzin czy niedobitków wychodzących z ukryć. Zarówno przez
                  > morderców zorganizowanych w podziemiu jak i najzupełniej niezrzeszonych
                  > ochotników. To była tajemnica poliszynela!!! Euromirze. A tu nagle słyszę takie
                  > gromkie struganie głupa – myyy??!! Niemożliwe! Naaasz Naaaród? Przypuszczam, że
                  > dla takiego Edelmana odnośna wiedza budziła znacznie mniej wątpliwości niż w
                  > moim przypadku. A w moim - była jednak poza wątpliwościami, gdyż mogłem polegać
                  > na prawdomowności odnośnych osób.______
                  > ..
                  > Pzdr.
                  > K.P.

                  Witaj !

                  Dzięki za wsparcie. Dostaję także wsparcie na privie od ludzi, którzy >nie chcą
                  sobie piór brudzić< polemiką z >szalonymi antysemitami<. A mnie bawią takie
                  polemiki, sprawia mi satysfakcję wykazywanie, że ich >argumenty< są nic nie warte.

                  A pod fragmentem Twojego postu: >....Gdy o mnie idzie, Jedwabne nie było dla mnie
                  zaskoczeniem. Wiedziałem o tego rodzaju wydarzeniach zarówno w postaci
                  rozrachunków (“za winy”wink na terenach wschodnich, po wycofaniu się sowietów, oraz
                  o pogromach także w centralnej i południowej Polsce – zaraz po wyzwoleniu. Także
                  o wykańczaniu pojedynczych rodzin czy niedobitków wychodzących z ukryć. Zarówno
                  przez morderców zorganizowanych w podziemiu jak i najzupełniej niezrzeszonych
                  ochotników. To była tajemnica poliszynela!!! Euromirze. A tu nagle słyszę takie
                  gromkie struganie głupa – myyy??!! Niemożliwe! Naaasz Naaaród? < sam mógłbym się
                  podpisać.

                  Serdecznie pozdrawiam.
              • Gość: Adams Re: ...spytaj snajpera.... IP: 213.25.60.* 05.02.02, 10:42
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Gość portalu: Adams napisał(a):
                >
                > > Chciałbym Ci odpowiedzieć ale dałem sobie słowo, że już koniec. Jesteś nie
                > przem
                > > akalny. Nie trafi do Ciebie żaden argument. Jedno tylko na koniec. Rozejrz
                > yj si
                > > ę po Forum. Zostaleś sam jeden obrońco grossowych teoryjek. To o czymś świ
                > adczy
                > > . Finito
                >
                > Rozejrzałem się po forum. I cóż zobaczyłem ? Zobaczyłem, że jestem jednym z
                > nielicznych, którzy chcą jeszcze rozmawiać z tymi, którzy nie chcą przyznać rac
                > ji
                > Grossowi i zaakceptować zeznania świadków przez niego przytaczane. Inni takich
                > po
                > prostu ignorują, nie odpowiadając na ich posty, nie angażując się w dyskusję. J
                > a
                > uważam, że z każdym na każdy temat można (trzeba ?) rozmawiać. A że z takimi
                > poglądami jestem w mniejszości ? Mnie to nie przeszkadza.
                > Pozdrawiam.
                Jest gdzieś na forum wątek " Jedwabne - warsztat " historyka " JTGrossa ". W tym wątku masz
                zestawione obok siebie relacje Sz. W. i innych świadków . Obie strony odnoszą się do tego
                samego wydarzenia , a twierdzą co innego . Jak możesz stwierdzić kto mówi prawdę , a kto się
                myli ?
                • Gość: snajper Re: ...spytaj snajpera.... IP: *.waw.cdp.pl 07.02.02, 18:56
                  Gość portalu: Adams napisał(a):

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Adams napisał(a):
                  > >
                  > > > Chciałbym Ci odpowiedzieć ale dałem sobie słowo, że już koniec. Jeste
                  > ś nie
                  > > przem
                  > > > akalny. Nie trafi do Ciebie żaden argument. Jedno tylko na koniec. Ro
                  > zejrz
                  > > yj si
                  > > > ę po Forum. Zostaleś sam jeden obrońco grossowych teoryjek. To o czym
                  > ś świ
                  > > adczy
                  > > > . Finito
                  > >
                  > > Rozejrzałem się po forum. I cóż zobaczyłem ? Zobaczyłem, że jestem jednym
                  > z
                  > > nielicznych, którzy chcą jeszcze rozmawiać z tymi, którzy nie chcą przyzna
                  > ć rac
                  > > ji
                  > > Grossowi i zaakceptować zeznania świadków przez niego przytaczane. Inni ta
                  > kich
                  > > po
                  > > prostu ignorują, nie odpowiadając na ich posty, nie angażując się w dyskus
                  > ję. J
                  > > a
                  > > uważam, że z każdym na każdy temat można (trzeba ?) rozmawiać. A że z taki
                  > mi
                  > > poglądami jestem w mniejszości ? Mnie to nie przeszkadza.
                  > > Pozdrawiam.
                  > Jest gdzieś na forum wątek " Jedwabne - warsztat " historyka " JTGros
                  > sa ". W tym wątku masz
                  > zestawione obok siebie relacje Sz. W. i innych świadków . Obie strony
                  > odnoszą się do tego
                  > samego wydarzenia , a twierdzą co innego . Jak możesz stwierdzić kto m
                  > ówi prawdę , a kto się
                  > myli ?

                  Czy o to pytanie Ci chodziło ? Odpowiadałem już na nie. Odsyłam do wątku
                  Koniuchy - Żydzi wymordowali...
          • Gość: # Re: ...spytaj snajpera.... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 17:34
            Snajper - pisze po dobroci -

            przetrzyj celownik zabrudzony groSSem.

            Kieres moze bedzie mial umorzone sledztwo.
            Ale czy to zmieni jego osad.
            W symetrii i zachowaniu proporcji stoczyles
            sie w dno prowokacji. Kto Cie wyciagnie
            z tego dolu, gdy zamiast do ludzi ratujacych zycie w prawdzie,
            bedziesz je wpychal w stechly trupi business holcaust?
            • Gość: siedem taaa... IP: *.tgory.pik-net.pl 05.02.02, 11:15
              ""I.

              Rozproszeni po całej kuli ziemskiej żydzi nigdzie nie umieli sobie zjednać
              sympatyi ludności, pośród której osiadali. Wyjątkiem niejako w tym względzie
              jest, a raczej była Polska. Albowiem w wiekach średnich prześladowani okropnie w
              całej Europie, a szczególniej w sąsiednich Niemczech - żydzi tłumnie przybywali
              do Polski, gdzie stosunkowo gościnnego doznawali przyjęcia. Prawie zupełny brak
              przemysłowców z pośród krajowców zmuszał ówczesnych książąt polskich do
              zaludniania miast rzemieślnikami sprowadzanymi z Niemiec. Dla tego dość chętnem
              okiem spoglądano na nowych przybyszów, których przebiegłość i zdolność do handlu
              dobrze już była znaną, a przywileje i nadania zapewniły im opiekę władzy.

              Nie możemy na tem miejscu wchodzić w rozbiór znanego dobrze zjawiska, jak się
              żydzi odwdzięczyli krajowi, w którym znaleźli bezpieczny przytułek i ucieczkę od
              prześladowania, ani też nie będziemy roztrząsać przyczyn, dla czego przyniósłszy
              ze sobą łamany język niemiecki mówią nim dotąd, a po tylu wiekach ani pod
              względem mowy, ani pod względem obyczajów i potrzeb ducha nic wspólnego nie mają
              z ziemią, którą za ojczystą powinni uważać. Niemasz wprawdzie reguły bez wyjątku -
              są więc i żydzi, którzy zachowawszy wiarę swych przodków przyjęli język i
              obyczaje ludności, która ich przygarnęła, ale ilość takich żydów w stosunku do
              całej ich masy jest niestety bardzo niewielka.

              Żydzi w Polsce szybko zaczęli rosnąć w liczbę i dostatki, a przez połączenie
              Litwy z Polską i na Litwie znaleźli obszerne bardzo pola dla swej działalności.
              Wielki książę Witold wydał, żydom Brzeskim, Trockim i Grodzieńskim, przywileje,
              mocą których w prawach zrównał ich z mieszczanami. Przywileje te określają
              zajęcia żydów : wydawali oni pożyczki pod zastawy, zajmowali się szynkarstwem,
              utrzymywali kramy i drobny handel uprawiali na rynkach i po ulicach; nadto
              trudnili się rozmaitemi rzemiosłami. Niewielka. ich liczba uprawiała rolę; inni
              byli po prostu mieszczanami1).

              II.

              Najgłówniejszym zajęciem zamożnych żydów litewskich w XV wieku były dzierżawy
              (arenda) podatków i poborów (myto). Komory celne, podatki od wódek, sól, wosk,
              przewozy, mostowe i t. p. znajdowały się w rękach żydów. Panowie zawistnym okiem
              spoglądali na rosnących w bogactwa żydów- arendarzy (mytników). Starano się ich
              usunąć, próbowano zbierać podatki przez urzędników - poborców, ale sposób ten był
              widocznie nie tak korzystnym dla skarbu wielko-książęcego, skoro po pewnym
              przeciągu czasu znów się do żydów zwrócono. I w istocie stosunki z żydami-
              arendarzami były niezaprzeczenie najdogodniejsze dla wielkich książąt. Władcy
              bowiem Litwy znajdowali się ciągle w kłopotach pieniężnych a żydzi z góry
              uiszczali znaczną część sumy dzierżawnej, na zapłatę długów niekiedy lata całe
              cierpliwie czekali, a bardzo często zamiast pieniędzy przyjmowali przedmioty w
              naturze, jako to : wozy i beczki soli, miód, wosk w kamieniach, pszenicę, a nawet
              całe stada bydła. Żydzi arendarze gromadzili w ten sposób bogactwa i z czasem
              bądź przez kupno, bądź też w skutek przywilejów wielkoksiążęcych, nabywali
              posiadłości ziemskie, dość często przyjmując chrześcijaństwo.

              Kaźmierz Jagiellończyk umierając w 1492 roku pozostawił synowi swemu
              Aleksandrowi, wyniesionemu na wielkie księstwo, sporo długów zaciągniętych u
              żydów. Z początku wszystko szło po staremu. Nie bez trudności wprawdzie
              Aleksander jednak spłacał długi ojcowskie; pobory po dawnemu oddawano żydom i to
              tym, którzy je już dzierżawili od króla Kaźmierza. Sprzykrzyła się jednak
              wielkiemu księciu i panom ta zależność finansowa, a stąd krok tylko jeden
              pozostawał do wyszukania powodów, któreby do wyswobodzenia się z pod jarzma
              długów żydowskich doprowadzić mogły. O powód nie było trudno. Były to czasy,
              kiedy żydów co do jednego wypędzono z Hiszpanii, a król Jan Olbracht zabronił im
              mieszkać w Krakowie. Pod pozorem więc religijnym wydano w r. 1495 dekret
              skazujący wszystkich żydów, którzyby chrześcijaństwa przyjąć nie chcieli, na
              wygnanie z obrębu granic wielkiego księstwa Litewskiego. Ma się rozumieć, że
              wówczas pod naciskiem dekretu wielu żydów, a szczególniej zamożniejsi, chrzest
              przyjęli. Tym ostatnim nietylko że potwierdzono dawne posiadłości, domy lub
              majątki, ale nawet dzierżawy, jeżeli je mieli. Pozostali musieli wywędrować do
              Polski, pozostawiając swoje nieruchomości do szafunku wielkiego księcia
              Aleksandra. Prześladowanie to jednak trwało niedługo. Kiedy bowiem Aleksander
              królem został i na wojnę z Moskwą potrzebował pieniędzy, w r. 1503, przywrócił
              żydom prawo osiedlania się na Litwie w tych miastach, które przed wypędzeniem ich
              z Litwy zamieszkiwali, pod warunkiem wszakże, aby jeżeli zechcą wrócić do
              dawniejszych swych posiadłości, takowe od teraźniejszych posiadaczy wykupili.
              Nadto żydzi litewscy obowiązani zostali do utrzymywania wspólnemi siłami, w
              czasie wojny oddział złożony z 1000 konnych2).

              Powróciwszy na Litwę żydzi w bardzo prędkim czasie zajęli dawne swe stanowisk, a
              to tem łatwiej, że w osobie króla Zygmunta I gorliwego znaleźli protektora.
              ""

              7,00
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka