polski_francus
02.07.09, 13:47
Około 439 mln lat temu, u progu epoki lodowcowej, gwałtownie spadł
poziom oceanów. Wymarło wówczas wiele morskich stworzeń. "Nieco"
później, pod koniec dewonu, czyli 364 mln lat temu, zniszczona
została znaczna część organizmów żywych, choć do dzisiaj badacze nie
wiedzą, co spowodowało tę zagładę. U schyłku triasu, 200 mln lat
temu, ruchy płyt kontynentalnych doprowadziły do narodzin Oceanu
Atlantyckiego, a towarzyszące im gigantyczne erupcje wulkaniczne
spowodowały silne ocieplenie klimatu, co miało fatalne skutki dla
ówcześnie żyjących stworzeń.
Prezydenci Polski i Litwy w zadumie pochylili glowy.