Gość: doku
IP: 81.18.201.*
19.12.03, 20:24
Dobrze, że strajkują. Może wreszcie sprywatyzują ten burdel. Już Fedorowicz w
czasach PRL pisał i mówił, że PKP jest najgorszą instytucją w Polsce. W takim
miejscu jak PKP zasada: „im gorzej, tym lepiej” – jest zasadą najświętszą.
Dopóki PKP się nie rozsypie i nie powstanie na jego miejscu coś nowego i
zupełnie innego, z wywalonymi na bruk tymi qrvami z tych ich różnych biur i
dyrekcji, dopóty Polska będzie permanentnie zagrożona i paraliżowana nie
tylko przez strajki, ale przez całość tego burdelu.
Im szybciej to runie, rozsypie się i powstanie coś nowego i zupełnie inaczej
zorganizowanego (np. Koleje Rzeczypospolitej Polskiej) albo w ogóle stanie
się prywatne – im szybciej ten kryzys będziemy mieli już za sobą, tym lepiej
dla Polski.
Podtrzymywanie ciągłości działania tego molocha jest wręcz sabotażem
przeciwko Polsce, gdyż z tym burdelem nic się nie da zrobić. Naprawianie i
reformowanie PKP jest czymś w rodzaju próby remontu samochodu, w którym
wszystko jest już przeżarte rdzą. Bardziej opłaci się pogodzić z chwilowym
paraliżem transportu kolejowego, z brakiem różnych dostaw itd. byle tylko
udało się całą strukturę organizacyjną PKP zlikwidować i zbudować na jej
miejscu coś zupełnie innego, co sprawnie uruchomi transport wg nowego
systemu, bez spóźnień, z czystymi pociągami szybciej jeżdżącymi i taniej, bez
armii urzędników.
Sabotaż przeciwko PKP to teraz patriotyczny obowiązek każdego Polaka. PKP
musi upaść, bo PKP jest największym hamulcem rozwoju Polski. Upadek ten
będzie przez czas jakiś dla Polski bolesny, ale jest on warunkiem uzdrowienia
Polski. Każdy strajk w PKP jest sam w sobie dobry, bo przyspiesza upadek.