Gość: Dociekliwy
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.01.04, 10:20
Żołnierze walczą, mocodawcy dyrygują :
www.german-foreign-policy.com/pl/news/article/1059948000.php
www.german-foreign-policy.com/pl/news/article/1040425200.php
Poseł rządowy Hartmut Koschyk, wcześniej wiodący członek Unii Paneuropy,
związku ,,niemieckości" za granicą i niemieckich związków wysiedleńców,
ogłosił już w 1991 roku funkcję regionalizacji jako środka niemieckiej
polityki ekspansyjnej: ,,Dyskusja nad regionalizacją Polski według
niemieckiego wzoru właśnie się toczy (...) Zajmowanie się historycznymi
podstawami śląskiego regionu, ale także zrozumienie dla tam mieszkających i
wypędzonych Niemców może tylko stać się większe przez swoisty renesans
regionalnego stylu zachowania dla obszarów leżących poza Nysą i Odrą."
Dzisiaj jest już brane pod uwagę rozszerzenie tej strategii na całą Polskę.
Frankfurter Allgemeine Zeitung (tytuł jednej z gazet regionalnych, przyp.
tłumacz) głosi, że aktualny rozwój ,,nie jest żadną górnośląską
specjalnością": ,,Zostało dane za mało przestrzeni oraz finansów, aby
zachować centralno państwowe elementy i możliwość samorządzenia i głosowania,
można także usłyszeć w innych regionach Polski. Reakcja na warszawski
centralizm na Górnym Śląsku może stamtąd zataczać kręgi i zostać opisana
jako 'nowy regionalizm'."