wiewiorka83
30.07.07, 10:54
walczylam z jelitem drazliwym nie pamietam od kiedy.dobila mnie jeszcze anoreksja bulimiczna i stany depresyjne.ogolnie kicha.
bralam mnostwo lekow, nie tylko duspatalin i debridat,buscopan ale i psychotropy,uspokajajace itp. ile pomogly,mozecie sami podejrzewac.teraz mam inny sposob.nie walcze juz z tym.zaakceptowalam to ze moj organizm tak wlasnie funkcjonuje i po prostu staram sie leczyc objawowo.niby biore obecnie debridat ale i tak nie bardzo pomaga.
pije duzo ziol na wzdecia:rumianek,koper wloski,anyz, polecam herbatke poobiednia z darow natury. to troche lagodzi objawy.ponoc citrosept dobrze dziala na uklad pokarmowy
gdy mam okres,ze nie umiem sie "zalatwic" robie sobie lewatywe, a jak biegam nawet do 18 razy na dobe to staram sie duuuuzo pic i jesc na przyklad jagody,ryz.poza tym nie jadam w ogole smazonych potraw.jedynie gotuje je, dusze lub pieke w folii,wyrzeklam sie tluszczow zwierzecych na rzecz oliwy z oliwek.jem ryby, drob,z warzyw nie wzdymaja pomidory, brokuly,czasem na kapuste sobie pozowole.odzywiam sie ZDROWO,
nie dopuszczam do tego zeby rezygnowac w nieracjonalny sposob z wartosci odzywczych, przynajmniej bardzo sie staram. staram sie zyc normalnuie mimo dolegliwosci.mysle ze to lepsze niez ciagle zamartwianie sie,nie jedzenie,bo objawy i tak wowczas nie ustepuja. a nerwy wiadomo poteguje nieprzyjemne dolegliwosci
pozdrawiam i zycze duuuuzo zdrowia