aleks44 07.07.04, 23:55 dzisiaj pisac ,tak wolno chodzi forum,ze strona otwiera sie kilka minut,nawet czytac nie moge,milego klikania Wam zycze,moze jutro bedzie lepiej Pozdrawiam wszystkich Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ellenai Re: Nie mogę.... 08.07.04, 00:05 wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr i to takie do potegi,no wlasnie caly dzien zachodze w glowe co sie z toba stalo dzis !tak przypuszczalam ze masz problem z netem,elpik chyba tez bo cos malo postow napisala!oby jutro bylo lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 i u mnie nie jest lepiej 08.07.04, 00:14 bywa, że dopiero za trzecim podejściem udaje mi sie post wysłać. Też się już poddaję. Może jutro - a właściwie dzisiaj tylko póżniej - będzie lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
ellenai Re: i u mnie nie jest lepiej 08.07.04, 00:53 wrrrrrrrrrrrr, jak mnie jest szkoda ze nie mozecie pisac! buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: i u mnie nie jest lepiej 08.07.04, 12:52 mam chwilke teraz miedzy zupka,a drugim daniem to postanowilem troszke poklikac i poodpisywac,szkoda ze wczoraj nie moglem ,ale widze ze Wy troszke naklikaliscie jedym slowem nie jest zle . Odpowiedz Link Zgłoś
ellenai Re: i u mnie nie jest lepiej 08.07.04, 16:15 mam nadzieje,ze pozniej tez do nas przyjdziesz poklikac! Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: i u mnie nie jest lepiej 08.07.04, 23:15 Wlasnie przyszedlem zjadlem kolacyjke i siadlem troszke poklikac Odpowiedz Link Zgłoś
ellenai Re: i u mnie nie jest lepiej 09.07.04, 00:52 aleks malo! uprasza sie o wiecej postow cmok hehe Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: i u mnie nie jest lepiej 09.07.04, 11:01 Ellenku samemu to Wiesz hi hi ,nie chce sie, brak motywacji Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: prawda to cmok n/t:))))))))))) 09.07.04, 20:57 niestety znowu teraz nie ma nikogo,ale potem na pewno bedziecie ,na dworze wiatr mocno wieje wiec czas do domu wrocic i troszke poklikac Odpowiedz Link Zgłoś
ellenai Re: czyżbyś znów ten problem miał? 07.10.04, 03:48 hmmmmmm jak zniknal to sie pojawi!cmok Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: czyżbyś znów ten problem miał? 08.10.04, 12:43 pojawilem sie na moment,bo postanowilem pomalowac drzwi w mieszkaniu,teraz siadlem na chwilke sprawdzic jak chodzi necik,zeby juz tak chcial chodzic !!!!!! lece malowac Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: czyżbyś znów ten problem miał? 10.10.04, 15:20 mam problem,bo nie mam z kim pisac,chyba pojde na spacer,a jak wroce to pewnie ktos juz bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 ja właśnie wróciłam i muszę przyznać, że 10.10.04, 17:35 miło na spacerze było. Taka pogodna niedziela, a ja wybrałam się taką trasą, gdzie oprócz jesieni żadnego stworzenia nie spotkałam. Nie myślcie sobie, że jakiś odlutek okropny jestem, bo to nie prawda, ja lubie ludzi, jednak czasem potrzebuje tak spokojnie pobyć sama z sobą. Chyba nie jestem pod tym względem zbytnio oryginalna? Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: ja właśnie wróciłam i muszę przyznać, że 10.10.04, 19:00 >Chyba nie jestem pod tym względem zbytnio oryginalna? tak samo ja wole cisze i spokoj,mozna wypoczac Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 i posłuchać własnych myśli 10.10.04, 20:39 w takich warunkach najlepiej można. W codziennym natłoku różnych spraw, w mnogości różnych spotkań, najczęśćiej na posłuchanie własnych myśli czasu i warunków brak. Dobrze, że zdarzają się takie chwile jak choćby spacer jedynie w towarzystwie jesieni Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: i posłuchać własnych myśli 10.10.04, 21:31 Jestes taka romantyczna,ja to nie ,ale czasami lubie samotnosc,oczywiscie nie do przesady,czesto po calym tygodniu pracy biore rower na samochod i jade do lasu poszalec.Lubie cisze, przyrode czlowiek inaczej sie czuje jak wraca do domu po takiej wyprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: i posłuchać własnych myśli 10.10.04, 21:42 nie wiem czy to z romantyzmu czy także z takiej jak Twoja potrzeby by odpocząć, nabrać dystansu do tego co wokół, jednak wiem, że lubię takie spacery Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: i posłuchać własnych myśli 10.10.04, 22:11 mam od pewnego czasu i tak sie przyzwyczailem,ale czy to dobrze ??? nie wiem jak jade czasami z zona to pyta dlaczego nic nie mowie.co to moze byc he he ???? Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 potrzeba świętego spokoju 10.10.04, 22:33 dla posłuchania własnych myśli i z sobą samym pogadania o tym o czym się z samym sobą pogadać chce w ciszy. Zgadłam? Nie wiem czemu to tak trudno różnym ludziom zrozumieć i wymagają by się wręcz tłumaczyć z tego, że samemu z sobą chce się czasami pogadać. Ja też znam takie pytania jak Ty i nie bardzo wiem co na nie odpowiadać, bo niby co mam powiedzieć? - nie chce mi się gadać? - nie mam nic do powiedzenia? - potrzebuję ciszy? Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: potrzeba świętego spokoju 10.10.04, 22:53 tak,ale Twoi Bliscy inaczej to widza,dla nich mozesz uchodzic za dziwaka,czasami to dobrze,bo moga wiecej wybaczyc,ale nie mozna na tym bazowac.czesto pyta mnie ktos dlaczego sam jezdze,a ja mowie ,ze tak lubie,wiem ze nie jest to za dobrze ,bo jak mi kiedys w lesie zakret nie wyda,to mnie przez tydzien nie znajda,ale cisza jest tym co lubie i dlatego jest mi tam dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: potrzeba świętego spokoju 11.10.04, 10:41 z pewnością masz rację, że niektórzy mogą i postrzegają taką potrzebę jako fanaberię, jednak ja myślę, że najzwyczajniej mam prawo - jak i Ty i każdy inny człowiek - taką potrzebę mieć i według własnego uznania ją zaspokajać. Kilka razy mi się już zdarzyło słysząc komentarze na temat moich ucieczek od gwaru, paplania, brzęczenia telewizora, buczenia radia i innych tego typu domowych odgłosów, złożyć "wniosek formalny" o godzinkę, dwie, a nawet trzy i nawet dni kilka! - "urlopu" od zobowiązań domowo-rodzinnych niezbędnego dla higieny psychicznej. Bywało, że słyszałam burczenie, widziałam nosy na kwintę, ale nie odpuściłam, bo w moim własnym przekonaniu po pierwsze mam do tego prawo, po drugie po takim "urlopiku" jestem - przynajmniej tak mi się wydaje - lepsza, cierpliwsza i mam więcej sił i optymizmu niezbędnych do dalszego niesienia obowiązków domowo-rodzinnych. Każdy człowiek ma jakiś własny sposób na regenerację sił. Dla mnie tym sposobem jest m.in. np. samotny długi spacer, albo jakieś niezbyt forsujące fizycznie zajęcie w ogrodzie, choć bywa, że lubię się także po prostu zmęczyć, zmachać, a później wleź pod prysznic, spłukać zmęczenie i oddac się błogiemu lenistwu z książką w legowisku ;-) Czy to naprawdę zbyt wiele bym miała z tego rezygnować tylko dlatego, że burczenie i nos na kwintę ktoś ma ochotę mi z tego powodu zaserwować? Skoro tak robi, to widać lubi i nie mam zamiaru nikogo takiej "przyjemności" pozbawiać ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: potrzeba świętego spokoju 11.10.04, 12:13 tak to prawda,co powiedzialas Masz zupelna racje we wszystkim,mnie w prawdzie nie zdarzylo sie ,zeby za uciekac na urlop,celem regeneracji sil,ale faktem jest ,ze jak mam dosc to jeszcze zostaje dzialka,ktora jest blisko i w kazdej chwili moge sie na nia wyniesc,a nawet w spokoju posiedziec czy nawet przespac. Uwazam ,ze wiele osob ma takie samo podejscie do tego tematu,tylko nie maja mozliwosci realizacji tego,ale maja do tego prawo,jak kazdy.Ale jest tez pewien odsetek i wcale nie maly ,ktory swiadomie nie korzysta ,majac mozliwosci,na rzecz siedzenia i obgadywania na blokowych lawkach sasiadow.Dlatego nie siedze z nimi,a na pytanie dlaczego ??? odpowiadam ,ze jak bede siedzial z nimi to ktos zaraz powie ,ze ten to powiedzial o tym ,ze taki i taki,a skoro nie siedze to nie mam mozliwosci tego powiedzenia,po tym jak to powiedzialem sasiadki zaczely chodzic na spacery hi hi ,ale na wspolnym spacerku tez mozna d....obrabiac i to jeszcze lepiej i wiem o tym ,bo znam je he he he Odpowiedz Link Zgłoś
elp1 Re: potrzeba świętego spokoju 11.10.04, 12:36 a mnie takich obrabiających to naprawdę bywa żal. Muszą mieć strasznie nudne, marudne, nieciekawe własne życie skoro tak bardzo ich zajmuje cudze. Niestety, częstą konsekwencją takiego obrabiania jest przysparzanie zmartwień osobom "obrabianym" i nie wiem czemu obrabiaczy to cieszy. Być może w ten sposób samych siebie pocieszają, że nie tylko w ich własnym życiu bywa kiepsko, ale w innych także jest - dzięki ich aktywności ozorowo mielącej - z kłopotami? Plotkarstwo to wyjątkowo obrzydliwa "profesja" :-( Odpowiedz Link Zgłoś
aleks44 Re: potrzeba świętego spokoju 11.10.04, 16:19 tak, ale bardzo rozpowszechniona,niestety my nie mamy na to zadnego wplywu,przykre to jest bo najczesciej spotyka to,osoby ktore nie sa niczemu winne,ale takie jest zycie.Mam sasiada,bardzo porzadny starszy pan,ma 80 kilka lat,lubialem z nim pogadac o starych Polakach,wprawdzie zawsze opowiadal to samo,ale ja za kazdym razem udawalem ze slysze to pierwszy raz,ale jego nowa zona nie byla z tego zadowolona i od innego sasiada dowiedzialem sie ,ze zawracam glowe jej mezowi,wiec dalem sobie juz spokoj,a on biedny dziwi sie mnie o co ja sie pogniewalem,przeciez nie powiem ze to jego zona tak zalatwila Jednym slowem zycie jest takie pokopane Odpowiedz Link Zgłoś