Dodaj do ulubionych

...Bacowanie Józka Tischnera..

IP: *.it-net.pl 28.06.03, 08:15
Ks.prof. Józef Tischner pozegnoł sie z nami trzy roki temu. Brakuje
nom go syćkim wierzącym i niewierzącym. Słowa, z ftorymi sie s nami
dzielył bocymy. Na tyn przykłod te:

" Witojcie mi moi Kochani, moi Ostomili, witojcie Młodzi, Kasiu i Jędrzku!
Witojcie, coście staneli przed tym ołtorzem i cekocie na sakrament, na tyn
sakrament, ftory ma moc łącyć ludzi, na dobre i na złe.
Witojcie matki, Matko Pana Młodego, Matko Panny Młodej! Witojcie Ojcowie,
Ojce Pani Młodej i Pana Młodego!
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Witojcie i Wy, druzki i druzbowie, witojcie,.Bo Wy dziś przy Młodyk trzymocie
honorowom warte; trzymocie warte, coby sie pomiędzy nos nijakie złe nie
zaplątało.
Witojcie i Wy, rodziny Młodyk, krzesne matki i krześni ojcowie, witojcie
przyjaciele i goście, no i witojcie i wy, coście tu przyśli po to, coby sie
napatrzeć, bo jakom rzókł na pocątku, w tym nasym kraju jest mało takich
rzecy, ftore som takie, jakie majom być. A to wesele i ta rodzina jest i
bedzie - wierzymy w to syćka - tako, jako mo być.
============================================================================
Kochani moi, kie beecie wychodzić z tego kościoła, to Wom bedom groć
starodowne nuty. Tego Wos ucyć nie trza, bo Wy to lepiej umiecie nawet, jako
jo. Nuty te groły Wasemu kochaniu od pocątku. Wyście je rozumieli, a one
rozumiały Was. I Wy wiecie, ze te nuty starodawne, to jest pamięć. I to jest
znak wierności. Umieliście być wierni temu, co w tyk nutak, do Wom siłe i
ślad wierności.I to co gro w tyk nutak, do Wom siłe, cobyście byli wierni i
zeby ta wierność była fundamentem Wasego domu, Wasej rodziny.

Ale boccie se jesce o jednym: ka jest wierność, tam jest POLSKA. Ka jest
wierność, tam jest POLSKA... I dziś my sie tu syćka radujemy nie ino z tego,
ze powstaje nowo rodzina, ale i z tego, Ostomilsi moi, ze powstaje POLSKA. Bo
POLSKA sie tak rodzi. POLSKA to jest to, co my śpiywomy w hymnie narodowym:
Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy. A my - to znaczy wierność.
=============================================================================
Dziękujcie Bogu za to, ze Bóg doł Światło takie, ze Jędrek uwidzioł, i Bóg
doł cise takom, ze Kasia usłysała. I ciescie sie nie ino z tego, ze rodzi
sie rodzina, ale cieście sie i z tego, ze sie rodzi POLSKA. POLSKA tako jako
mo być! Amen."

(Poronin,12 kwietnia 1986 roku)w: "Boski młyn" X Józef Tischner. Oficyna
Pohalańska.Kraków.1992.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rumcajs Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: 80.72.65.* 28.06.03, 16:27
      Beli chlopcy, beli,
      Ale sie mineni.
      I my sie miniemy
      Po maluckiej kwili...


      • Gość: Ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 28.06.03, 18:20

        ......."Śpiywka śmiertecki"....

        Choćby fto zył jak oreł, musi kiesik umiyrać:
        Kozali mi do nieba przywieźć ksiendza Tischnera.

        Co mioł pedzieć, juz pedzioł, co odmiynić - odmiynił.
        Wte sie jymu zaceno urodzanie z cierpieniem...

        Janioł godo:" Bier ze go! Niekby sie juz nie myncył!"
        Ba kie znoł sie na zyciu, pozno sie tyz na śmierzci.

        Syćka ku mnie hipkali, zek go zaroz nie wziena:
        "Mogłabyś mieć śmiertecko, choć okrowek sumienia!"

        Fciałak. Cy sie nie bois, kie egzamin mos zdawać?
        Uśpić serce takiemu - straśnie godno to sprawa!

        Inok przysła, wnet pytoł siadać, śpasem cynstowoł,
        słonym jako oscypek. Jadłak słowo po słowie,

        jaz mie telo ze śmiechu ozpucyło, ze w pole
        uciekłak, bo nijak zaciońć kosom nie zdolem!

        Z tego zek go syćkiego pogłoskała po licu:
        on tak dobrze rozumioł, ze śmierzć biere ku Zyciu!

        Autor: Marcin Godawa w: "Cyś widzioł potok..." Pcim 2001


        Trzy roki temu skońcyło sie bacowanie ks.Prof. Józka Tischnera z Łopusnyj.
        Gazduje juz ka indziej....Ale hyr po nim nie zaginie!

        • Gość: Rumcajs Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: 80.72.65.* 28.06.03, 21:43
          Przepiekne i tak bezmiernie ludzkie!... Az do bolu!
          • Gość: Ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 28.06.03, 22:33
            Tymbardziyj, ze pise to młody cłek (rocnik 1973), ksiądz, wikariusz w Rabce. w
            1999 r za wiers: "Śpiew siuhaja idęcego od gór" otrzymoł I nagrode w kategorii
            gwarowej Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. T.Staicha w Zokopanym. Małe
            wydanie 1000 egzemplarzy, fto to zno?
            • Gość: Basisty Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.localdomain / 10.0.10.* / *.kim.pl 30.06.03, 08:07
              Hej, Józkowe imie nikie nie zaginie
              Hej, Józkowe imie nikie nie zaginie
              Ani na wiyrsicku, ani na dolinie
              Hej, ani na dolinie
              • Gość: Ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 05.07.03, 00:46
                Ks. Prof.dr Józef Tischner bedzie se bacowoł juz niedługo w Tischnerowskiej
                Izbie, ftoro powstaje w Łopusznie przy GOK wg projektu nowotarskiego architekta
                T. Jędryski. W urządzaniu izby będzie mialo swój udział rownież
                Stowarzyszenie "Drogami Tischnera". Wszystkie pamiątki po księdzu Profesorze J.
                Tischnerze będą umieszczone w Jego Izbie i udostępnione zwiedzającym turystom
                • Gość: Ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 11.07.03, 16:49
                  Ksiądz Profesor - JÓZEF TISCHNER ( wspomnienia) - to tytuł wątku napisanego
                  przez "radcę" na Forum Bydgoszcz. Bardzo mi się podoba i polecam wszystkim
                  Forumowiczom jego przeczytanie ( z dn.06.07.03 r.) Brawo "radca"! Dziękujemy
                  bars pieknie.Telo.Pozdr.
                  • Gość: Ciupazka Re:Msza pod Turbaczem - ks. prof. Józka Tischnera. IP: *.it-net.pl 06.08.03, 09:28
                    W tom niedziele, 10 siyrpnia pytomy pieknie na tradycyjnom mse góralskom na
                    polanie przy Kaplicy Papiyskiyj pod Turbacym. Zawse ( co roku) w drugom
                    niedziele siyrpnia śp. ks. prof, Józef Tischner ślebodnie przemowioł do tych
                    syćkich, ftorzy go fcieli słuchać, a było ik duzo..., zawsze bardzo duzo.
                    Związek Podhalan i jego obecni kapelani piyknie pytajom turystów i miyjscowyk
                    na to dorocne spotkanie pod Turbacem. A głównym celebrującym tom pieknom ,
                    tradycyjnom mse bedzie ks. Władysław Zązel.

                    Myślem, ze specjalnyj pytacki nie trza pod Turbac robić. Zawse duzo
                    było i jest młodzieży, a ksiądz prof. Józek Tischner był z tego bars rod. Hej!
                    • Gość: Basisty Re:Msza pod Turbaczem - ks. prof. Józka Tischnera IP: *.localdomain / 10.0.10.* / *.kim.pl 06.08.03, 09:33
                      a o ktorej godzinie?
                      • Gość: Ciupazka Re:Msza pod Turbaczem - ks. prof. Józka Tischnera IP: *.it-net.pl 06.08.03, 12:52
                        Zdaje mi sie , ze o 10.30, hale trza sprowdzic, bo moze sie co pozmiyniało,
                        jak bedzie o godzine późniyj, to sie przynojmniyj nie spóźnis. Jesce sie
                        dopytom.Hej!
        • przeszlakowska1 Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 13.06.08, 12:39
          Do wierchu...Niek nom X prof. Józek bacuje... Ka tak wartko zeście sie minyni...
    • pepperoni78 Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 06.08.03, 14:42
      Po śmierci Księdza Profesora Tischnera rada miasta wpadla na pomysł nazwania
      jednej z ulic Jego imieniem. I na pomyśle niestety skończyło się. :-/
      • Gość: Ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 06.08.03, 15:19
        Ftorego miasta? Dlo nos miasto - to Nowy Torgi; kie godom do miasta jade, to
        mom na myśli Nowy Torg...
        • pepperoni78 Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 08.08.03, 09:30
          A takie małe, zapomniane miasteczko na Wschodzie.
          • Gość: Ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 08.08.03, 09:53
            Godos o Lublinie? Piyrsy roz słyse. Cytałak o projekcie postawienia popiersia
            w Lublinie Prof. dr. Andrzejowi Waksmundzkiemu, górolowi z krwi i kości z
            Ostrowska i kie cytałak tyn dyskusję wokół tematu : pomniki - to choćjako
            mi sie myślało o społecności lubelskiej. A przecie całe zycie na UMCS
            poświęcił Lublinowi, juz nie godajęcy, ze był uconym światowej sławy.
            Ciekawe, jak to sie skońcy.... Skoda , ze ni ma w Lublinie ul. J.Tischnera.
            "Sami nie wiycie, co posiadocie". Telo.Pozdr.

            Jesce roz przybacujem o spotkaniu pod Turbacem w tom II niedziele sierpnia z
            Prof.ks.Józefem Tischnerem. To jemu to spotkanie poświęcomy, bo zasłuzył se
            na to. Do uwidzynio!
            • pepperoni78 Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 08.08.03, 16:28
              Zastanawiali się czy nie przemianować Przystankowej na Tischnera, ale
              widocznie (słusznie zresztą) uznali, że Tischnerowi należy się
              porządniejsza ulica. A później?? Zapomnieli??
              • Gość: Rumcajs Turbacz - szczyt goralskiej pokory IP: 80.72.65.* 16.08.03, 22:05

                raven.tatrynet.pl/cgi-bin/tp/wza.pl?rok=03&nr=tp33&dzial=08&nazwa_a=08a48n3303.html
                • Gość: Ciupazka Re: Ludźmierz - Konkurs Poezji....im.Tischnera... IP: *.it-net.pl 18.08.03, 08:10
                  ..."Poezji Religijnej im. prof. J.Tischnera" odbył się już po raz
                  jedenasty. "NOC POETÓW" w Ludźmierzu w Święto Wniebowzięcia Najświętszej
                  Marii panny stanowiła niepowtarzalne przeżycie zgromadzonych wiernych na
                  modlitwie. Brawa dla organizatorów z Oddziału Związku Podhalan w Ludźmierzu
                  oraz z Sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej.

                  Gratulacje dlo zwyciężców. Z nasyk to: Stanisława Szewczykowa z Łopusznej,
                  Roman Dzioboń z Nowego Targu i Ewelina Stasik z Lipnicy Małej.
                  Nos nie było duzo... kie pedzieć, ze na Konkurs nadesłano 532 wierse a
                  autorów było 280.

                  Ka te nase talynty???

                  Podziękowanie dlo sponsorów, bo dzięki nim mozno było ufundowac nagrody i
                  wydanie pokonkursowego tomiku wiyrsy. Pieknie dziękujemy . Telo.Pozdr.
                  • Gość: Rumcajs Gorami pisane... IP: 80.72.65.* 15.09.03, 19:07
                    Ks.Jozef Tischner - "Historia Filozofii Po Goralsku" (fragm.)


                    O tym, jako
                    Władek Trebunia-Tutka,
                    nas piyrsy na świecie Platon,
                    styrmoł sie po drabinie ku słonku
                    co przeziyrało bez dziure w dachu
                    Na Ornaku, ka teroz schronisko stoi, stoła przed wiekami sopa i w tyj to
                    sopie nas Władek Trebunia-Tutka objaśnioł ludziskom, jak sie mo poznawać świat.
                    W dachu sopy dzióra była. Bez te dzióre słonko przezierało. Stoła tyz w sopie
                    drabina. Władek wystyrmoł sie na piyrsy scebel i tak zacón prawić:
                    - Tyn scebel to scebel fantazyi, abo - jako to woli - wyobrazynio.
                    Fnatazyjo nojraźniej sie cuje w ciemności. Im ciemniej, tym raźniej. Ona juz
                    tako jest, ze ci - cłeku - cienie abo rozmaite potwory, abo janioły przemiynio.
                    Widzis? pod dachem wisi strzyga. Słysys, jak koło sopy diabli burzóm? Alemoze
                    ci sie i janioł przywidzieć. Ono cie nęci, kusi. Cłek se myśli: ej kieby kapke
                    złota mioł... Abo: ej kiebyk mioł jakóm takóm babine... Jakiego janiołka. I tak
                    to wej cłek połyko i wlywo w siebie rozmaite zwidy. A kie sie juz tak nałyko,
                    kie sie tyj fantazyi napje, to chodzi jak spity. I staje sie, jako by był
                    obrozkiem samego siebie. Taki obrozek, a nie chłop.
                    Teroz Władek wystyrmoł sie na drugi scebel totyj drabiny i pado:
                    - A to jest stopień wierzenio. Wierzenio sóm rozmaite. Kie wierzys, to
                    wierzys oku, uchu, wierzys smakowi. Nejści musis wierzyć. No bo cy ty wiys, ze
                    nie śpis? Jak zaś patrzys, to sie ni mozes napatrzyć i wse ino byś patrzoł i
                    patrzoł. I z tyj, i z tamtyj stróny, roz z bliska, roz z daleka i taki-ześ
                    jakisi nianapatrzóny. Zycie cie minie, a ty sie światu nie napatrzys. I tymu
                    wej musis wierzyć. Patrzys, a pote godos patrzeniu: "dość". A to "dość" telo
                    znacy, ze wiara dojrzała. I wierzys jus, ze baba jest babóm i do tego jesce
                    dobróm babom, choć-jeś sie jej przecie nie napatrzol.
                    Teroz Władek wyseł na trzecie podwyzsynie i pedzioł:
                    - Na totym podwyzsyniu rozum sie budzi. Co robi rozum? Rozum cuje
                    harmonie. I suko. I cego suko? Suko cyfry. Rozum cyfruje. Cyframi opowiado o
                    harmonii. Znacy to, ze przy muzyce. Chłopy grómy!
                    Tu Władek wzión skrzipce do ręki i zagroł. Starodawne nuty zagroł. A na
                    kóńcu zagroł Krywania: "...a mojemu bedzie zol kochaniu, ej Krywaniu wysoki,
                    Krywaniu!" A ci co słuchali, cyfrowali. Roz dwa, roz dwa, roz dwa ...Trzy,
                    śtyry... Kie skońcył grać, wyseł pod sóm scyt sopy. Głowa Władzia nasła sie w
                    słónku. Władek wyźroł. I wte dało sie usłyseć:
                    - Ale dobre, ale dobre, ale dobre... Cysto prowda... Przepiykne...
                    A z dołu krzyceli: "Ujku! Co? Co dobre? Przecie powiedzcie!"
                    Ale Władek Trebunia-Tutka, nas podhalański Platon, nic więcej nie pedzioł,
                    ino powtorzoł, ze dobre. Kie óni jesce wołali, machnón rękóm i rzek zezłoscony:
                    - "Nie bede godoł, bo i nima do kogo".

                    • Gość: Rumcajs Re: Gorami pisane... IP: 80.72.65.* 15.09.03, 21:51
                      Ks.Jozef Tischner "Filozofia po goralsku"

                      O tym, jako
                      Władek Trebunia - Tutka
                      nas podhalański Platon,
                      opowiadoł o władzy piniądza

                      Beło po połedniu. Juhasi podojyli, owce polygały w cieniu, bo sie zrobiyło
                      ciepło. Ludzie to samo. Władek Trebunia - Tutka, co go pote Grecy Platonem
                      przezwali, zaśpiewoł: ?Coz mi po piniązkach na tym Bozym świecie, kie mie ze
                      smyntorza syćka odejdziecie". I zaraz zrobiło sie koło Władka tak jakosi
                      mądrze. I wtedy mu Krzyś Ambroż z Łopusznej tak pedzioł:
                      - A co powiycie na to, kie piniądz rządzi?
                      Wtedy dał sie słyseć taki głos: - Downiej ludzie mieli honor. Honor, to było
                      honor. Honorowo jest - dobrze drugiemu zrobić. Honorowo jest - na słabsego sie
                      nie rucać. Honorowo jest - danego słowa dotrzymać. I honorowo jest rządzić tak,
                      co by kozdymu dawać po sprawiedliwości. Honor nikomu nie ublizy. Od nikogo nie
                      ukradnie. Honor nikogo nie okłamie. Honor kostuje piniądze, ale jak kto mo
                      honor, to piniądz dlo nie go to je nic!
                      Przydarzyło się roz Kazkowi Kułachowymu z Rogoźnika, ze go na weselu w Dębnie
                      dobiyli. A biyło sześciu na roz. Kazek na ziemi lezoł, a óni go sajtami tłukli.
                      I byliby go zatłukli, kieby nie to, ze biyli sytka na roz i sajty sie jedna od
                      drugiej odbijały, tak ze ino ponieftoro do Kazkowego ciała dolatowała. Kazek
                      sie długo lizoł. Ale kie sie wylizoł, wzión sie do wypłaty. Porachowoł se
                      dokładnie, kielo razy oberwoł, podzielył przez sześć i sprawiedliwie wypłacoł.
                      Wypadło cheba po pięć na jednego. Kazek chodziył za kozdym, wypatrzowoł samego,
                      pytoł sie ?poznajes mnie?" i pote juz ręki nie załowoł. Pięć blizn kozdymu na
                      plecach cy ka popadło wyrzeźbiył. Kie przysło do ostatniego, to po tyj wypłacie
                      ledwo zywego przu stole postawił i pół litra s?nim wypiył. Ta więcej sóm piył,
                      bo tamtyn ledwo zipioł. Kazek swój honor mioł.
                      Ludzie pokiwali głowami nad honorem. Kozdy cuł, ze honor trza mieć.
                      Po kwili Władek prawiył dalej: - Ale pote się cosi popśnieło. I hań, ka downo
                      był honor, pojawiył sie piniądz. Ludzióm sie ubzdurało, ze jak jedyn z drugim
                      piniądz bee mioł, to bedzie mioł i honor. I zacyni jedni przed drugimi za
                      piniądzym gónić. I chwolić sie, jacy to óni sóm bogoce. I baby zacyny po sobie
                      wiysać złoto, a na głowie robiyły se kręte włosy. Bo to więcyj kostuje. A
                      chłopy zacyni w ceperskim odziyniu chodzić i juz-eś nie uwidzioł bukowych
                      portek. I chałupy się tyz pozmiyniały. Juz nie były z drzewa jako downiej, ale
                      jakiesi takie jakby piecary jakie abo jaskinie. Bogodali: ?Stać nos".
                      I stało sie ze zaś kogosi pobiyli na weselu we Waksmundzie. To wiecie, co ón se
                      kozoł? Kozoł se wypłacić za kozdóm rane po talarze. Tak to wej honor piniądz
                      zamiynił. No i co sie nie robi - wypłacili. Zrobili składke i wypłacili! Kie
                      Władek Trebunia-Tutka, nas podhalański Platon, to usłysoł, to pedzioł: ?Takiemu
                      to ani na pogrzyb nie worce iść".
                      • ciupazka Re:... "Ludzie pogranicza... 22.10.03, 21:44
                        "Ludzie pogranicza" X J. Tischner

                        Co to są ludzie pogranicza?
                        Powiem bardzo po prostu: ludzie żyjący na pograniczu wielu kultur. Nazwałbym
                        Piotra Borowego człowiekiem pogranicza. Urodzony tutaj, na Orawie, żył na
                        skrzyżowaniu kultury polskiej, kultury słowackiej, kultury węgierskiej,
                        austriackiej, co więcej - są nawet ślady wpływów wołoskich i ruskich.
                        Pogranicze może człowieka albo zawężać, albo poszerzać. Żyjąc na granicy można
                        się stać człowiekiem ciasnym, zapatrzonym tylko w siebie samego. Żyć - jak
                        św.Paweł powiada - "kwasem złości i przewrotności". Ale będąc człowiekiem
                        pogranicza można się także poszerzyć, można mieć szerokie horyzonty. Pogranicze
                        to wielka szansa poszerzania horyzontów. Na granicy - godajęcy tak po nasemu -
                        mozna abo zgłupieć, abo zmądrzeć. Mozna pedzieć tak: kto głupi, a postawi sie
                        go blisko granicy, to zostanie jesce głupsy, a kto mądry - tyn uwidzi wielgie
                        horyzonty i wielgi świat.
                        =======================================

                        Cokolwiek by się powiedziało o tej Polsce, jedno jest pewne: że Polska ma
                        swoich chwalców - Polaków, jak i Polaków - swoich krytyków. Nie ma takich
                        rzeczy krytycznych o Polsce, których by sami Polacy nie powiedzieli! Największa
                        krytyka wad Polski wychodzi z ust samych Polaków. W wieku XIX, wydawało się, że
                        o Polsce nie należy źle mówić, bo jej nie ma, Cyprian Norwid rzucał gromy na
                        polską głupotę, na polską krótkowzroczność, na polską ciasnotę. Powiedział
                        przepiękne słowa: - " Bo Ojczyzna, ziomkowie to jest moralne zjednoczenie, bez
                        którego partyji nawet nie ma, bez którego partyje są jak koczowiska polemiczne,
                        których dym - niezgoda, a rzeczywistością - dym wyrazu".

                        =========================================================================

                        Nie chcę tutaj wymieniać wszystkich moich znajomych i przyjaciół z tamtej
                        strony granicy, ale pozwólcie, moi Drodzy, na swieże wspomnienia. W grudniu
                        zostałem zaproszony z wykladem do Bratysławy. Jakież było moje zdumienie, kiedy
                        w pierwszym rzędzie na moim wykładzie, wśród słuchaczy widzę obecnego premiera
                        Słowacji. Potem spotykamy się. Moja matka i jego rodzina - z sąsiednich wsi. Ja
                        się śmieję - Panie Premierze, nie jest wykluczone, że krowy mojego dziadka
                        czasem na waszą łąkę wdepnęły. - A owce waszego dziadka - na naszą. I śmiejemy
                        się z tych dowcipów historii. On pyta mnie potem: - Co wy tam w Polsce robicie?
                        Czy ludzie nie obawiają się w tych dzisiejszych przemianach "dzikiego"
                        kapitalizmu? Bo u nas mamy z tym problemy. I o to dochodzi do bardzo ciekawej
                        dyskusji między dwoma - pozwólcie - ludźmi z pogranicza.

                        A trzeba powiedziec i o tym, że przecież to południowe granice Polski były od
                        wielu, wielu wieków granicą pokoju. Paliło się nad Rzeczpospolitą na
                        wschodzie, na zachodzie , paliło się na północy. Na południu było spokojnie.
                        Czy nie była w tym jakaś zasługa ludzi pogranicza? Ale to są sami n a s i !...
                        Tak tutaj są sami nasi.

                        A w środku gazda Piotr BOROWY i jego słowa: "Sąd grzesznika sam nad sobą".
                        My chcemy tej przemiany!!!. Niech ta przemiana trwa i niech przynosi to, co w
                        Ewangelii nazywa się pięknie owocem czasu swego. Amen.

                        ( Lipnica Wielka.24 maja 1992 roku, uroczystość powrotu tablicy ku czci Piotra
                        Borowego).

                        Jakie to aktualne teroz tyz, skoda, żeście minon Profesorze Józku
                        Tischnerze, przydołbyście sie nom...Wase słowa święte som.
                        • Gość: kazik Re:... "Ludzie pogranicza... IP: *.proxy.aol.com 25.10.03, 05:28
                          ludzie pogranicza,a co On wam powiedzial na temat Krolestwa Bozego,ktore ma
                          ogarnac swiat caly i zaprowadzic sprawiedliwy pokoj nie tylko na poludniowej
                          granicy,ale tez na wszystkich pozostalych i to na zawsze?
                          • ciupazka Re:... "Ludzie pogranicza... 25.10.03, 13:03
                            "Królestwo Boże nie jest z tego świata" i nie do sie tak prosto naski świat
                            porównywać do niego i Ty dobrze o tym wiys. Komu, jak komu, hale Tobie nie
                            trza tłumacyć, a my tu, na tym padole, momy to, co momy, ba jako! Nie wiym,
                            cy nie łatwiyj zyć w Królestwie Bozym... Jako myślis, he?
                            Telo.Pozdr.
                            • Gość: kazik Re:... "Ludzie pogranicza... IP: *.proxy.aol.com 26.10.03, 06:45
                              oczywiscie,ze nie jest z tego swiata,dopiero to Krolestwo przeciez oczekujemy,
                              by ogarnelo cala ziemie pod swymi rzadami.a namiastke tegoz Krolestwa okazal
                              nam ludziom juz sam Jezus bedac na ziemi.i porownujac,nic sie do niego nie
                              moze umywac.tylko chodzi o to,czy ten ksiadz o tym mowil.bo chyba powinien.
                              temat ten byl przeciez glownym w naukach Jezusa.
                              • Gość: Szwager Re:... "Ludzie pogranicza... IP: *.dip.t-dialin.net 26.10.03, 11:42
                                Ludzie pogranicza - ciekawy temat.
                                Ludzie pogranicza czynsciyj jak inksze cechujom sie wiynkszom tolerancjom i
                                czynsciyj skozane som na wiynkszo niytolerancja ze strony inkszych. Ale ludzie
                                pogrnicza som z tym wszyskim napewno wiyncyj szczynsliwe jak te kere niy
                                poznali inkszych kultur od wewnontrz.
                                A co do tego krolestwa, o kerym sam godocie, to zdo mi sie ize najprzod cza
                                sie o nie starac, bo same niy przidzie do zodnego, ani do tego farorza ani do
                                nos, ani tysz do tych kere lotajom na beztydziyn do spowiedzi. Jezu pokozou
                                nom jako cesta se momy obrac, ale tak ajnfachowo to juzas niyma...

                                Szczynsc Boze !

                                • Gość: kazik Re:... "Ludzie pogranicza... IP: *.proxy.aol.com 26.10.03, 20:17
                                  tak,to prawda,ze trzeba sie o nie starac [ Mateusza 6:33 ],jak rowniez
                                  starac sie posiasc jak najwiecej wiedzy [ Jana 17:3 ].a przyjsc,to ono
                                  przyjdzie i tak w slusznym czasie [ Daniela 2:44 ].i to tu na ziemie,dla
                                  wszystkich ludzi.o nim to Jezus tak zazarcie mowil i rowniez pokazywal czym
                                  bedzie.cosik mi sie zdaje,ze ten ksiadz nic nie mowil o tym Krolestwie [
                                  rzadzie niebianskim ],a powinien,przeciez Biblie
                                  chyba znal i za najwiekszy autorytet chyba uwazal.
    • dialektolog Awantura o Tischnera 26.10.03, 20:14
      Witojcie!
      Aż mi się coś robi, jak czytam takie coś:

      www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1743495.html
      Poznańska szkoła od roku walczy z radnymi o patrona
      Aleksandra Przybylska 26-10-2003, ostatnia aktualizacja 26-10-2003 17:34


      Część poznańskich radnych nie ukrywa swojej niechęci do nieżyjącego już ks.
      prof. Józefa Tischnera. Czy dlatego jedna ze szkół od roku nie może się
      doprosić, by Tischner został jej patronem?
      Historyk i nauczyciel Mariusz Menz wpadł w zeszłym roku na pomysł, by Zespół
      Szkół Ogólnokształcących nr 4 (Gimnazjum nr 26 i XVII Liceum Ogólnokształcące)
      nosił imię Tischnera. Poparli go nauczyciele, rodzice i uczniowie. Szkoła
      złożyła do radnych wniosek, by jej patronem został Tischner. Z punktu widzenia
      prawa to wystarcza do nadania imienia, ale nie w Poznaniu.

      - Mam parę zastrzeżeń do Tischnera. Należał raczej do grona księży liberalnych
      i plasował się wśród teologów postępowych - mówi radny Krzysztof Mączkowski
      (PiS)

      Radny Filip Libicki (PiS): - Z ks. Tischnerem nie identyfikuję się w sprawach
      Kościoła. Na patrona szkoły raczej bym go nie wybrał.

      Obaj zapewniają, że przy głosowaniach przeciw Tischnerowi najważniejsze są dla
      nich nie osobiste poglądy, lecz formalności.

      Po pierwsze - Tischner patronuje już poznańskiemu Gimnazjum nr 67. Teraz
      chodziłoby o zespół szkół, ale to radnych nie przekonuje. - Rada miasta
      przyjęła zasadę, że tylko jednej placówce tego samego typu może patronować ta
      sama osoba. A w zespole szkół jest gimnazjum - podkreślał Michał Tomczak (PO),
      przewodniczący komisji.

      Po drugie - radni poczuli się urażeni tym, że jeszcze przed głosowaniem
      dyrektor ZSO nr 4 wysłał im zaproszenia na wrześniową uroczystość nadania
      imienia szkole. Choć dyrektor kilka razy publicznie przyznał się do błędu,
      samorządowcy pozostali bezlitośni.

      Po trzecie - dyrektor szkoły pokłócił się z radną Katarzyną Kretkowską
      (niezrzeszoną), co zirytowało radnych PiS. Zaczęło się od tego, Kretkowska
      poskarżyła się, że nie dostała zaproszenie na miejską inaugurację roku
      szkolnego, która odbywała się akurat w ZSO nr 4. - Nikt z radnych z komisji
      oświaty, poza przewodniczącym, nie dostał zaproszenia. A poza tym uczniowie
      mówią też, że dyrektor nie kupił im stojaków na rowery, choć prosili -
      oznajmiła. Wtedy doszło do ostrego starcia między nią a dyrektorem szkoły. Od
      tej chwili kandydatury Tischnera bronili tylko radni SLD, "bo najważniejsze,
      czego chce szkoła". Ale radni PiS ujęli się za Kretkowską. - Zachowanie
      dyrektora, obrażanie kobiety to nie jest wzór dla młodych ludzi - mówi Libicki.

      --------------------

      Śp. Ks. Profesor mówił jakoś tak, że z głupoty nie wychodzi się przez
      zrozumienie, tylko przez wyzwolenie. Szkoda takim gadać i tłumaczyć.
      Smutno mi.
      • Gość: Ciupazka Re: Ważna zasada, a nie partie...i durne pomysły.. IP: *.it-net.pl 26.10.03, 22:31
        ... jeżeli w Poznaniu Gimnazjum nr 67 ma patrona X Prof.J. Tischnera, to dla
        zasady nie nadaje się innej szkole tego samego patrona, choćby nie wiem kim
        on był. Nie ma nad czym dyskutować. Spory poznańskie zostawmy w Poznaniu.
        Telo.Pozdr.
        • Gość: Szwager Re: Ważna zasada, a nie partie...i durne pomysły. IP: *.dip.t-dialin.net 27.10.03, 09:44
          zostowajom ino zarzuty co do samyj osoby J.T., ale tych to jo juz blank wcale
          niy rozumia....
          • Gość: Ciupazka Re: Ważna zasada, a nie partie...i durne pomysły. IP: *.ar.lublin.pl 27.10.03, 10:56
            Nobarzyj rozumiejom ci, ftorym rozumu brak, hehe. Jak fces psa uciąć to
            kijoska se nondzies, ba jako. Nei, bijom na oślep, jakto głuptoki. O nik nawet
            nie worce pisać. Telo. Pozdr.
            • roomtsays Re: Ważna zasada, a nie partie...i durne pomysły. 27.10.03, 16:57
              Ks.Jozef Tischner - "Historia filozofii po goralsku" (fragm.):

              "Dialektyke" mozes uwidzieć gołym okiem, kie Jasiek, Władek i Józek sóm jest
              przynapici. Kie sie Jasiek przynapije, to go gorzołka ciągnie w dół. Kie sie
              Władek przynapije, to gorzołka ciągnie go na bok. A Józka zaś gorzołka ciągnie
              do zadku. Kie sie nojdóm syćka pijani, to sie poobłapiajom i trzymajóm sie
              wroz. Tak se idóm. I choć kozdy z osobna ni moze się na nogach utrzymać, to
              razem się trzymajom. Idom śpiewa-jęcy sobie samym na sprzycność. I to się
              nazywo "pojednaniem w sprzycności".
              (HFPG 20-21)
              A wiecie dlaczego akurat TEN fragment zacytowalem? ;o)))
              • Gość: Szwager Re: Ważna zasada, a nie partie...i durne pomysły. IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.03, 10:35
                Bos je richtik Rojber, hehe!
                • roomtsays O "pojednaniu w sprzecznosci" 28.10.03, 15:22
                  To rodzaj tolerancji, a tego nam brak i tu jest pies pogrzebany, albo jak mowia
                  u mnie - "klucz do namiotu". ;o)))
                  • Gość: Szwager Re: O "pojednaniu w sprzecznosci" IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.03, 22:41
                    To cecha rojbrow i bezto sie zgodzomy.
                    • ciupazka Re: O "pojednaniu w sprzecznosci" 31.10.03, 18:34
                      Ech! Kieby ino było w zyciu!!!
                      • Gość: kazik Re: O "pojednaniu w sprzecznosci" IP: *.proxy.aol.com 31.10.03, 22:54
                        a moze by jednak zainteresowac sie Biblia,czyli Slowem Bozym i zwrocic uwage
                        na to co ono mowi,boc to przeciez slowa samego Jahwe[Jehowy]Boga,ktorymi to
                        slowami tak bardzo pokrzepial syn Boga,Jezus,ludzi wokol siebie bedac na ziemi.
                        to nic nie stracilo dzisiaj na wartosci,wrecz ubogaci kazdego szczerego
                        czlowieka laknacego prawdy.zrozumie dlaczego sie starzeje i umiera,czy wszystkie
                        religie Bog akceptuje,ktora jest wlasciwa,co Krolestwo Boze osiagnie?
                        to tylko kilka zagadnien,a jak bardzo waznych,dajacych kazdemu duzo do myslenia.
                        warto.
                        • roomtsays Re: O "pojednaniu w sprzecznosci" 31.10.03, 23:17
                          Przydalo by sie tez, aby ci co Mu slubowali milosc do blizniego, czystosc,
                          pokore itd. zaswiecili wreszcie przykladem, bo z tym u wielu kiepsko.
                          • Gość: kazik Re: O "pojednaniu w sprzecznosci" IP: *.proxy.aol.com 01.11.03, 07:39
                            wlasnie i dlatego potrzeba wrocic do Biblii.duzo sie sobie przypomni i na nowo
                            pozna,by umiec ze szczerym sercem kroczyc tak z Bogiem jak i z bliznim.
                            • Gość: ola-f J. Tischner - " Filozofia dramatu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 08:22
                              Jak można pojąć dobro? Można je pojąć jedynie, wnikając w głąb rozlicznych
                              wątków dramatycznych, jakie zawiązują się między ludźmi.
                              [...] Spotykając drugiego ( innego ), spotykamy go w horyzoncie, który w ogóle
                              umożliwia spotkanie i zarazem jest jego dziełem. Spotkany inny i ja wraz z nim
                              znajdujemy się w przestrzeni, w której coś jest lepsze, a coś gorsze, dobre
                              lub złe.
                              • Gość: kazik Re: J. Tischner - " Filozofia dramatu" IP: *.proxy.aol.com 02.11.03, 17:54
                                tylko to wszystko powinno kazdego doprowadzic do jednosci z Jezusem,w
                                oczekiwaniu na nadchodzace Krolestwo Boze,o ktore to Jezus nauczyl ludzi sie
                                modlic i ktore to Krolestwo bylo glownym tematem poslugi Jezusa, ludziom.
                                • ciupazka Re: J. Tischner - " Filozofia dramatu" 02.11.03, 21:33
                                  Wierzyć mi sie nie fce...Cytom, dumom...To ty Kazik? Cy klon twój "kazik". To
                                  co pise "kazik", to ni moze być Kazik! Nie wiada, ftory gorsy?!
                                  • roomtsays Re: J. Tischner - " Filozofia dramatu" 03.11.03, 12:55
                                    Kazik tu pieniacz, tu kaznodzieja? Coś mu się stało, że prezentuje tak skrajne
                                    opinie. Trza świeczke zapalić i prosić o uzdrowienie. ;o)))
                                    • Gość: Szwager Re: J. Tischner - " Filozofia dramatu" IP: *.dip.t-dialin.net 03.11.03, 13:45
                                      jo mom znajomego egzorcysty...jak by co!
                                  • Gość: ola-f Re: J. Tischner - " Filozofia dramatu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 10:37
                                    "Nie ma takiego grzechu, którego nie można by odpokutować" ;-)
                                    • Gość: Ciupazka Re: J. Tischner - " o ruchu i bezruchu" IP: *.it-net.pl 04.11.03, 14:41
                                      Staś z Rogoźnika przyseł do Tadka- Arystotelesa ( Tadeusz Pudzisz)i pyto: "Nie
                                      wiycie, co to jest ruch?" A Tadek-Arystoteles furt te nogi w Dunajcu mocył.
                                      Odpowiedź była mądro i ucono: " Ruch to jest zmiana, a zmiana to jest
                                      przechodzynie od potencyi do aktu". No powiedziołbyś? Woda Dunajcym płynyna i
                                      widać było, jak przechodzi. Kajsi w Tatrak była jej potencyjo, a w morzu bedzie
                                      jej akt. Stasiu juz więcej nie pytoł, bo mu to wystarcyło. Mioł rozum i zacon
                                      nim rusać. Panie Boze świeć, co to moze być - ta "potencyjo". To nic inksego
                                      nie bee, ino jakosi tako moc. A moze znacy, ze mozes. Cujes, ze mozes. Jakbyś
                                      nie fcioł, to mozes. Stois w dolinie i cujes, ze mozes wyjść na góre. Widzis
                                      Maryne, ze idzie po wode. Cujes, jak w tobie potencyjo rośnie, podchodzis ku
                                      niej i godos: "pomoge ci". Niesies jej tom wode. I juzes w tym - jak sie to
                                      nazywo? - akcie. A byłeś ino w potencyi. Co? Moze ci nie pasuje? Ba jako!
                                      Pasuje!

                                      I tak to nie ino Staś Parzygnat, ba i inksi, zacynali pasować jedno do
                                      drugiego. I drzewa zacyny im sie rosnąć do aktu. I kie sie krowy cieliły, to
                                      tyz - do aktu. Kie wilki napadały na owce, to tyz brały sie z potyncyi - do
                                      aktu. Tak samo, kie sie ludziska zyniyli. Nawet wte, kie sie z zywego nieboscyk
                                      robiyl, to godali: "do aktu przeseł".

                                      I było by, kieby było, ale Stasia Parzygnata przewiedło. Był w Rogoźniku chłop,
                                      co umiol rzeźbić - Stasek Kułachów. I godali o nim, ze miol taki talynt, ze
                                      mógby syćkik ludzi ze wsi wyrzeźbić, ale mu sie nie fce. Jakby mu sie fciało,
                                      to by wyrzeźbiyl, ale ze mu sie nie fce, to nie wyrzeźbi.
                                      I widać było, ze kie cały świat ruso sie od potencyi do aktu, to on jedyn woli
                                      od aktu do potencyi. Bo casym to nawet broł za dłótko, ale zaroz pote mu sie
                                      odniechciywało i było, jako było.
                                      I wtedy cały swiat stanon Srasiowi do góry nogami. Bo woda w Dunajcu niby do
                                      morza sie brała, ale tak po prowdzie, to sła ku mgle, coby sie w chmure
                                      zamiynić i zaś w Tatry wrócić. I pomyśloł Staś: "Ino potencyja cosi worce".
                                      I z tego syćkiego wzion i na księdza poseł.

                                      Nei tak nie przymierzajęcy do nasego Kazika i kazika, ftorzy tyz pasujom se
                                      jedno do drugiego ( potencyje do aktu), to jo se tak myślem... i na moj
                                      dusiu nie wiym, ftory ś nik, to juz potyncyjo, a ftory akt?
                                      I niewiada, jesce ftory ś nik pódzie na księdza, he? Hehe...
                                      Jo narazie widzem ino ruch....
                                      Hehe...
                                      Telo.Pozdr.

                                      • Gość: kazik Re: J. Tischner - " o ruchu i bezruchu" IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 22:11
                                        ja pamietam J.Tischnera jak w wspanialy sposob uczyl czytac Biblie i
                                        dowiadywac sie z niej o Krolestwie Bozym.nic nie wspominasz o tym Krolestwie,a
                                        chyba sie o nie modlisz i to chyba nawet codziennie.przeciez ma ono przyjsc na
                                        ziemie,objac ja cala pod swoje rzady,wlaczajac tereny gdzie kazdy z nas
                                        mieszka.to jest bardzo chyba dla kazdego interesujace i tak jak to Krolestwo
                                        bylo naczelnym tematem Jezusa,tak powinno i byc czlowieka,tym bardziej,
                                        uwazajacego sie za wierzacego w prawdziwego Boga.nie jest wesolo na ziemi,wiele
                                        roznorakiego cierpienia,wlacznie z umieraniem.dlatego z utesknieniem powinno sie
                                        tego Krolestwa oczekiwac,tym bardziej,ze Jezus na ziemi bedac,dal wspaniala
                                        namiastke tego,co to Krolestwo czlowiekowi na wieksza skale,w przyszlosci da.
                                        pozdrawiam.
                                        • Gość: Ciupazka Re: J. Tischner - " o ruchu i bezruchu" IP: *.it / 62.233.189.* 08.11.03, 16:58
                                          Kazik, cy kazik? Nie stros mie, jo jesce nie fcem umiyrać, a kie przydzie
                                          cas, to w imie Boze pódem, jak kozdy z nos. Jak sie bede boła, pódziys se
                                          mnom, he? Hej!
                                          • Gość: ola-f Re: J. Tischner - " o ruchu i bezruchu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 17:06
                                            " Z życiem, jak ze sztuką w teatrze: ważne nie jak długo trwa, ale jak jest
                                            zagrana"

                                            • Gość: ola-f " Życie jest czuwaniem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 17:14
    • Gość: Szwager Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.03, 10:43
      cosik zech wynod prawie, mozno mocie co wiyncyj o tymM

      Józef Tischner

      'Historia filozofii po góralsku'

      często jest tak, że tkwiąca w człowieku przekora każe szerkokim łukiem omijać
      książki, o których się mówi. Taką książką była stosunkowo niedawno Historia
      filozofii po góralsku. Wtedy nie sięgnąłem po nią. Korzystając z większej
      ilości czasu podczas świąt nadrobiłem to. I nie żałuję.

      Krótki fragment wstępu zamieszczony na okładce tak zachęca do lektury:
      Na pocątku wsędy byli górole, a dopiero pote porobiyli sie Turcy i Zydzi.
      Górole byli tyz piyrsymi "filozofami". "Filozof" - to jest pedziane po grecku.
      Znacy telo co: "mędrol". A to jest pedziane po grecku dlo niepoznaki. Niby, po
      co mo fto wiedzieć, jak było na pocątku? Ale Grecy to nie byli Grecy, ino
      górole, co udawali greka. Bo na pocątku nie było Greków, ino wsędy byli
      górole.

      Ta cała "górolska historia filozofii" to spisane pogadanki ks. Tischnera,
      które wygłaszał w radiu. Do wydania, które mam na półce, dołączono zresztą
      kasety z tymi nagraniami. Zrobiono je w konwencji sowizdrzalskiej gadaniny,
      autor niczym prawdziwy ludowy mędrol prawi o podhalańskich filozofach, czyli
      właśnie mędrolach. A wszystko w gwarze góralskiej, co szczególnie ciekawie
      wypada w nagraniach.

      Wbrew pozorom jest to tylko maska, nie odnajdujemy w tej książce portretów
      prawdziwych mędroli, a jedynie opowiadania, dosyć luźne, o poglądach filozofów
      starożytnych, tyle, że, jak mówi dewiza dzieła, książki kłamią i po prawdzie
      to wszyscy oni żyli oczywiście na Podhalu, a nie w jakiejś Grecji. Obracamy
      się zresztą, dodajmy dla ścisłości, w kręgu tzw. presokratyków, potem mowa
      jest o samym Sokratesie, jego uczniach, a najwięcej miejsca poświęcono
      Platonowi i Arystotelesowi. Jeśli kto ciekawy, to może spawdzić, że podobny
      skład odnajdujemy w tzw. poważnych historiach filozofii, np. u Tatarkiewicza.

      Oczywiście sięgając po Historię filozofii po góralsku nie powinniśmy się
      spodziewać czegoś w stylu "filozofia dla opornych", do nauki filozofii na
      skróty to książka ta nadaje się mało, albo wcale. Rzeczywiste poglądy mieszają
      się z bajaniami, a i dowody lub przykłady są u Tischnera raczej karczemne niż
      filozoficzne. Tyle, że ten właśnie swobodny styl to ogromna zaleta. Po prostu
      świetnie się tych pogadanek słucha/czyta.

      Tak jak ja na to patrzę, to Historia filozofii po góralsku jest bardzo
      zabawna; tylko, że nie dzięki takiemu typowi dowcipu, jakim karmią nas
      dzisiejsze komedie. Oczywiście sama warstwa językowa jest już dosyć zabawna,
      no i wiele historyjek też, ale trzon humoru jest bardziej abstrakcyjny. Opiera
      się o zastosowanie swobodnej gadaniny do starożytnych problemów
      filozoficznych, które zawsze traktuje się z nadmierną powagą. U księdza
      profesora Tischnera wszystkie te paradoksy i spory stają się ludzkie, wręcz
      karczemne.

      Naprawdę warto przeczytać (chociaż może i lepiej posłuchać)!

      • roomtsays Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 09.11.03, 18:12
        Ja sobie nagrałem na VHS Historię i 7 grzechów głównych i często puszczam.
        Frajda niesamowita i temat na refleksje. Najciekawsze, że za każdym razem
        odkrywam coś nowego...
        • Gość: Szwager Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.03, 18:56
          To je cechom dobrych i mondrych tekstow, ize nawet jak czi lata to suchosz to
          za keryms tam razym znondziesz jeszcze cosik nowego. Tysz mom take np
          ksionzki, filmy, i piosynki, do kerych co jakis czas prziuaza nazod.
          • Gość: kazik Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 19:18
            pisaniu ksiag nigdy konca nie bylo.jedyna jednak,ktora je wszystkie
            przewyzsza jest Biblia,list od samego Boga do nas ludzi.chociaz byla zazarcie
            przez wieki przesladowana na rozne sposoby,to jednak sie zachowala,bo od
            samego Boga pochodzi,ktory jest jej autorem,mimo,ze posluzyl sie wieloma
            ludzmi,by Jego milosc i troske o nas,na papier przelali.wspaniale sie w calosci
            uzupelnia i kazdemu szczeremu radosc i nadzieje na przyszlosc oczekiwana daje.
            warta jest zagladniecia i to wielokrotnego.nie tylko z pozytkiem osobistym,
            ale rowniez z pozytkiem tym,ktorzy sluchaja.
            • Gość: Szwager Jak trwoga to do Boga IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.03, 19:38
              Co do powracania do Biblii, to niywia eli tysz tak robicie, mocie jakis
              problym to otwozcie na chybiou-trefiou Biblia i czytejcie piyrszy tekst kery
              wom sie w oczy ciepnie. Mocka ludzi tak robi i znonduje cesta jak z problymu
              wylys.
              • Gość: kazik Re: Jak trwoga to do Boga IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 20:29
                dobrze ze ktos wogole chce zagladac do Biblii.zawsze jej rady i poluczenia,
                moga czlowiekowi pomoc,nawet po czyms niezgodnym z wola Stworcy.jednak w tym
                okaze sie madrosc czlowieka,ze zechce do niej zajrzec,nie tylko kiedy trwoga to
                do Boga,ale z milosci do Niego po madrosc w zyciu codziennym kazdego,jezeli to
                mozliwe,dnia.zwroc uwage na list ap.Pawla w 2 liscie do Tymoteusza 3 rozdz.16,17
                uchroni taka postawa niejednego przed niejedna glupota i nieszczesciem,tak
                osobista czy tez w rodzinie.z takiej postawy jest masa radosci i przedewszystkim
                uznanie u Boga.
                • ciupazka Re: Jak trwoga to do Boga 10.11.03, 11:12
                  Wiesz Kazik, mam Bibie ( Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu) Jakóba Wujka
                  z 1874 r W-wa wydana przez Michała Glucksberga i nie mogłam znaleźć podanego
                  przez Ciebie tego 2 listu ap.Pawła do Tymoteusza w 3 Rozdz 16, 17. I nie wiem
                  o czym traktuje oraz do czego Ty zmierzasz. Mam tylko tom II. Może muszę
                  sięgnąć do nowego wydania, aktualnie nie mam, rozdałam młodszemu pokoleniu .
                  Hej!
                  • ciupazka Re: List II ap.Pawla do Tymoteusza R.3.16.17.... 10.11.03, 11:30
                    P.S.

                    znalazłam wreszcie:

                    16. "A iż z dzieciństwa umiesz pisma swięte, które cię mogą wyćwiczyć ku
                    zbawieniu, przez wiarę, która jest w Chrystusie Jezusie."

                    17. "Wszelkie pismo od Boga natchnione, jest pozyteczne ku nauczaniu, ku
                    strofowaniu, ku naprawianiu, ku ćwiczeniu w sprawiedliwości: aby człowiek Boży
                    był doskonały. ku wszelkiej sprawie dobrze wyćwiczony"

                    O to chodziło Ci kaziku? Podałam wszystkim, aby wiedzieli o czym mowa.
                    Telo.Pozdr.
                    Sukojcie a nońdziecie tak, jako i jo.
                    • Gość: Szwager Re: List II ap.Pawla do Tymoteusza R.3.16.17.... IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.03, 14:38
                      Pismo Swiynte napewno sam sie zdo na jedyn ekstra wontek. Niywiym, ale wydowo
                      mi sie ize niykedy mocka ludzi mo problymy ze wuasciwym zrozumiyniym niykerych
                      tekstow ze Biblii. Som tysz niyroz mom problymy jak co interpretowac i dopiyro
                      po dugszym czasie niykedy cos zrozumia, abo zrozumia inaczyj jak przedtym.
                      Mo kto jaki tekst z kerym mo problymy? Kazik jak sam szkryflo to robi wrazynie
                      duchownego - mozno nom pomogwe(?)
                      • Gość: kazik Re: List II ap.Pawla do Tymoteusza R.3.16.17.... IP: *.proxy.aol.com 11.11.03, 03:52
                        ciesze sie,ze udalo sie te wersety znalesc i przeczytac.w nich duzo dobrej rady.
                        warto je pamietac,by nie tylko w trwodze uciekac sie do Biblii.zycie roznie sie
                        uklada i zawsze w nim pomocy roznej potrzeba.a nasz Stworca,majacy do nas
                        milosc,podaje nam wszelkie rady,bysmy madrze przez zycie szli.malo tego,
                        pragnie bysmy Go doglebnie poznali.potrzeba do tego systematycznego obcowania
                        z Biblia,poglebiajac nasza o Nim wiedze i o Tym,ktorego On poslal na ziemie.
                        biorac to do naszych serc i umyslow,rozmyslajac o Stworcy,jakim jest,o Jego
                        cechach oraz o Jego zamierzeniu co do nas i calej ziemi,sprawi,ze bedziemy z Nim
                        w zazylych stosunkach,jak ojciec ze swymi dziecmi.a co
                        najwazniejsze,przyniesiemy Mu tym radosc i uswiecanie Jego swietego Imienia
                        nasza postawa i codziennym postepowaniem,co w konsekwencji da nam nadzieje na
                        zycie wieczne w nowym systemie na ziemi pod rzadami Krolestwa Bozego [Jana ew.
                        17:3].coz za wspaniala perspektywa i realna,potwierdzona wieloma proroctwami i
                        sama osoba Krola nowego systemu,Jezusa.
                        • Gość: ola-f Re: List II ap.Pawla do Tymoteusza R.3.16.17.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 12:29
                          Amen

                          Zapomniałeś na końcu napisać.
                          • Gość: Ciupazka Re: ...brak zrozumienia treści...? IP: *.it / 62.233.189.* 11.11.03, 13:43
                            Albo nie czytałaś znowu, albo nie rozumiesz treści... Tu... "jament" nie
                            pasuje, bo jeśli to miał być dowcip, czy zlośliwość - to żałosna. Szanujmy
                            się nawzajem! Hej!
                            • Gość: ola-f Re: ...brak zrozumienia treści...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 07:57
                              Och, czytałam, czytałam...

                              Aż z tego czytania nie mogłam się od tego "żałosnego" AMEN powstrzymać.
                              No i cóż na to poradzę,że nie znoszę kazań, szczególnie dotyczących BIBLI.
                              BIBLIA to BIBLIA i już.
                              Należy ją czytać, aby zrozumieć całą resztę.
                              Oczywiście, że szanuję zdanie innych.
                              Ale zwróć uwagę na to, że w treści pisze K. o tym, jak Jezus przyjmie nasze
                              czytanie Biblii.
                              Skąd On to wie?
                              A poza tym to my ją mamy czytać, żeby zrozumieć .

                              I jeszcze coś; w podobnym stylu przekonują Jehowi.
                              Nie podoba mi się to, jak i nie podobało mi się kazanie K.
                              Mogło, no nie?

                              A, że byłam złośliwa, czy ironiczna?
                              Zdaża mi się, a Tobie Ciupazko nie?

                              Pozdrowienia
                              • Gość: Ciupazka Re:nie - dla błędów, a nie dla innej wiary IP: *.it / 62.233.189.* 12.11.03, 08:41
                                Zdarza się pisze się przez rz. Szacunek dla innych wyznań i tolerancja przede
                                wszystkim, a moja wiara to moja wiara. Poza tym nie do kazdej homilii pasuje
                                Jamynt! Hej!
                                • Gość: ola-f Re:nie - dla błędów, a nie dla innej wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 08:56
                                  Faktycznie, ale nie wiem, czy to zmienia treść ?
                                  Za błąd w pisowni - przepraszam, za treść - nie.

                                  Według mnie do tego kazania pasowało amen.
                                  Ale to znów jest tylko moje zdanie.

                                • Gość: ola-f Re:nie - dla błędów, a nie dla innej wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 10:29
                                  " Kto mówi to, co chce, usłyszy, czego nie chce"

                                  [ Ale się dzisiaj rozpisałam ;-) ]
                                  Pozdrowienia.
                                  • Gość: kazik Re:nie - dla błędów, a nie dla innej wiary IP: *.proxy.aol.com 13.11.03, 06:14
                                    no i fajnie.pisanie jest wylewaniem osobistej madrosci i wiedzy.dlatego ciesze
                                    sie,ze dopisane zostalo slowo amen.dowod jednomyslnosci z tym, co napisalem.
                                    wiar i religii jest bez liku,ale czy nie nachodzi czlowieka taka mysl,co do tego
                                    ktora religia jest wlasciwa,oraz czy wszystkie one sa przez Boga akceptowane.
                                    oczywiscie jest ciezko samemu sobie na te pytania odpowiedziec,pomoca jednak
                                    powinna byc nam Biblia,ktora Stworca nam dal bysmy zawsze pocieche z Niej mieli.
                                    2 list do Tymoteusza 3:16,17 daje nam taka rade.a pytan szczery czlowiek ma
                                    napewno o wiele wiecej,i dobrze.czyz np.nie jest intrygujacym pytanie,
                                    dlaczego sie starzejemy i umieramy? skoro lekarze nie rozumieja dlaczego taki
                                    proces zachodzi,poniewaz ich wiedza podpowiada im,ze cialo ludzkie zyc powinno
                                    wiecznie.rowniez nasz mozg to poswiadcza,bedac w stanie w nieskonczonosc
                                    wchlaniac wszelkie informacje.
                                    pozdrawiam serdecznie.
                                    • Gość: ola-f Re:nie - dla błędów, a nie dla innej wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 06:42
                                      Nic dodać, nic ująć.

                                      Pozdrowienia.
                                      • cepex Re:nie - dla błędów, a nie dla innej wiary 13.11.03, 08:35
                                        (16) Wszelkie Pismo od Boga natchnione /jest/ i pożyteczne do nauczania, do
                                        przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - (17) aby
                                        człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.
                                        • Gość: kazik Re:nie - dla błędów, a nie dla innej wiary IP: *.proxy.aol.com 25.11.03, 06:38
                                          a wiec nalezaloby je czytac.z pozytkiem dla siebie,dla rodziny,w spoleczenstwie.
                                          okaze sie rowniez usprawiedliwieniem Imieniowi bozemu.
                                          • ciupazka Re: ..Bacowanie Józka Tischnera... 25.11.03, 09:27
                                            Cy moge mieć prośbe do kazika? Z całym sacunkiem do Tobie , hale i do X
                                            prof.J. Tischnera jako autor wątku pytom piyknie : Sanowny kaziku! załóz
                                            wątek pod swoim nickiem i tyz dyskutować beemy, a nie miysojmy dwók róznyk
                                            rzecy i wyznań. Telo. Przywołuje temat, ftory tu zalozyłak, jako górol i
                                            górolowi poświęcony. Dziękuje i przeprosom za uwagę, hale broń Panie Boze nie
                                            wyprosom. Hej!
                                            Telo.Pozdr.
                                            • Gość: kazik Re: ..Bacowanie Józka Tischnera... IP: *.proxy.aol.com 07.12.03, 18:18
                                              milo pozdrawiam i zycze w kazdym dniu wam blogoslawienstwa bozego.mam
                                              nadzieje,ze mnie zrozumie kazdy czytajacy.ksiadz Tischner,dla mnie byl zawsze
                                              wielka osobistoscia i indywidualnoscia.Bog napewno o Nim bedzie pamietal,kiedy
                                              nastanie zmartwychwstanie umarlych.to On wlasnie ludziom po calej Polsce umial
                                              we wlasciwy sposob doradzic jak czytac Biblie i w jaki sposob z Niej czerpac
                                              korzysc,tak dla siebie jak i dla blizniego.bo ostatecznie dla kazdego z nas jest
                                              oczekiwanie upragnionego Krolestwa Bozego,ktore swa wladza obejmnie cala ziemie.
                                              do Jego nadejscia trzeba sie kazdemu przysposobic i to nijak,jak po przez
                                              nabieranie wiedzy o Bogu i o tym,ktorego ten Bog na ziemie poslal,czyli o
                                              Jezusie [ew.Jana 17:3],desygnowanym Krolem tegoz Krolestwa.oczywiscie wszystko
                                              zalezy od nas indywidualnie,od nastawienia serc naszych i od pragnienia tego,
                                              co zostalo ludziom unaocznione przez Jezusa,kiedy byl na ziemi.kazdy szczery
                                              czlowiek sie napewno z tym zgodzi.
                                              • ciupazka Re: ..Bacowanie Józka Tischnera... 10.02.04, 16:23
                                                Za pozdrowienia dziękujemy i dalej o Bacy Tischnerze piejemy (PTT):

                                                www.ptt.org.pl/archiwa/teksty.htm
                                                • ciupazka Re: ..Bacowanie Józka Tischnera... 04.03.04, 08:46
                                                  ciupazka napisała:

                                                  > Za pozdrowienia dziękujemy i dalej o Bacy Tischnerze piejemy (PTT):
                                                  >
                                                  > www.ptt.org.pl/archiwa/teksty.htm


                                                  www.ptt.org.pl/archiwa/teksty.htm

        • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 10.02.04, 16:57
          roomtsays napisał:

          > Ja sobie nagrałem na VHS Historię i 7 grzechów głównych i często puszczam.
          > Frajda niesamowita i temat na refleksje. Najciekawsze, że za każdym razem
          > odkrywam coś nowego...


          Co sie telo kwolicie? Mom 2 ksiązki i kasety w chałupie i cęsto przy robocie
          w kuchni słuchom Księdza Józka, piyknie tom naskom gwarom se godoł, choć
          kielo ucony był, haj!
          • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 04.03.04, 08:42
            Mija rok formalnej już działalności Stowarzyszenia "Drogami Tischnera", które
            teraz przygotowuje się do Walnego Zgromadzenia Delegatów.

            Imię ks. prof. Józefa Tischnera przyjęło do tej pory 17 szkół, w tej liczbie
            jedna polska szkoła weekendowa z ukraińskiego Użgorodu. 12 marca patrona w
            osobie autora "Historii filozofii po góralsku" zyska 18. szkoła, tym razem w
            Poznaniu.
            Grupy nauczycieli i uczniów uczestniczą co roku w gorczańskim Rajdzie Szlakami
            Ks. Tischnera, a w ubiegłym roku odbyła się już trzecia taka wyprawa.

            Stowarzyszenie zorganizowało na scenie MOK niezapomniane imieniny w św. Józefa,
            a w I LO - spotkanie z ks. biskupem Tadeuszem Pieronkiem, który mówił o
            szansach i zagrożeniach towarzyszących zjednoczeniu Europy.

            Zaproszona z Paryża dr Anna Łabęcka przybliżała natomiast filozofię wolności
            ks. Tischnera, połączywszy to z prapremierą nakręconego niegdyś filmu. Odbyła
            się w Nowym Targu inscenizowana, poruszająca promocja zbioru podturbaczowych
            kazań "Słowo o ślebodzie", odbył się z inicjatywy Stowarzyszenia wspaniały
            koncert kolęd. Gościem był ks. dr Władysław Zarębczan - autor pracy doktorskiej
            na temat losów i dokonań Polaków w Watykanie. Stowarzyszenie włączyło się też w
            cykl "Korespondencja sztuk", zapraszając jezuitę, dr Krzysztofa Mądla, z
            wykładem poświęconym duchowości van Gogha. Z końcem marca w Ludźmierzu
            planowane są rekolekcje skupione na rozważaniach snutych wokół książki "Jak
            żyć?". 16 marca natomiast szykuje się odsłonięcie pamiątkowej tablicy na
            rodzinnym domu ks. Tischnera w Starym Sączu i małej salki z pamiątkami w
            tamtejszym muzeum.

            21 marca Koło Związku Podhalan w Łopusznej zaprasza na mszę i Tischnerowskie
            posiady. Stowarzyszenie wydaje też swój kwartalnik.

            Telo.




            • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 18.06.04, 08:28
              "Tischnerówka"

              Cztery lata po śmierci ks. prof. Józefa Tischnera, przy Gminnym Ośrodku Kultury
              w Łopusznej zostanie otwarty Dom Pamięci tego kapłana i filozofa.

              Powstała tam dwukondygnacyjna część, dobudowana według projektu nowotarskiego
              architekta Tadeusza Jędryski. Z górnego okna rozciąga się prawie taki sam widok
              na Łopuszną i Tatry, jak z okna domku, w którym ksiądz profesor spędził swoje
              ostatnie lata.

              O zaaranżowanie "Tischnerówki" tak, by izby żyły, by rozlegał się w nich
              charakterystyczny tembr głosu ks. Tischnera i ukazywał się zarejestrowany na
              taśmie obraz, zadbali plastycy i projektanci wnętrz, zaproszeni przez rodzinę
              Tischnerów.

              Uroczystości związane z otwarciem Domu Pamięci przewidziano na 27 czerwca.
              Rozpocznie je o godz. 15 złożenie kwiatów na grobie księdza profesora. Pół
              godziny później w łopuszniańskim kościółku odprawiona zostanie msza pod
              przewodnictwem ks. bp. prof. Tadeusza Pieronka. Samo otwarcie zaplanowano na
              godz. 17, potem uczestników czeka część artystyczna, z programem "Nadzieja i
              odpowiedzialność" w wykonaniu gimnazjalistów z Woli, posiadami i wspominkami
              prowadzonymi przez miejscowy Zespół im. L. Łojasa oraz występem grupy spiskiej
              z Jurgowa. (ASZ)

              ZAPRASZAMY!!!


              • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 28.06.04, 09:56
                W Łopusznej -Poświęcenie "Tischnerówki"

                Dom Pamięci zmarłego przed czterema laty ks. prof. Józefa Tischnera otwarto
                wczoraj w Łopusznej na Podhalu. Ekspozycję urządzono w specjalnie dobudowanym
                do Gminnego Ośrodka Kultury drewnianym budynku w stylu podhalańskim, który
                nazwano "Tischnerówką".

                Na jej parterze zorganizowano wystawę przedmiotów, dokumentów i fotografii
                księdza profesora. - Pochodzą one ze wszystkich okresów życia Józefa Tischnera
                począwszy już od dzieciństwa, przez młodość i studia - mówi współorganizatorka
                wystawy Ewa Berbeka.

                Centralnym punktem ekspozycji jest biurko i maszyna do pisania księdza
                Tischnera. Wokół zgromadzono należące do niego sprzęty i przedmioty, m.in.
                ekspres do kawy, narty, plecak, naczynia liturgiczne.

                Pokazano też zdjęcia z dzieciństwa, z okresu studiów i kapłaństwa Tischnera,
                studencki indeks, legitymacje oraz strony młodzieńczego pamiętnika z 1947 r.

                Na wystawie można zobaczyć też słynne kartki, za pośrednictwem których Tischner
                porozumiewał się z otoczeniem po usunięciu krtani w 1999 r.

                W "Tischnerówce" zgromadzono również książki i publikacje księdza profesora,
                które można wziąć do ręki, usiąść i zagłębić się w ich lekturze.

                - Chodziło nam o to, aby przełamać konwencję martwego muzeum, oddać duch
                bacówki nad Łopuszną - miejsca, w którym powstawały na przełomie lat 70. i 80.
                teksty księdza profesora. Drugie miejsce, które posłużyło nam jako wzór, to
                jego krakowskie mieszkanie na ul. św. Marka oraz gabinet znajdujący się w domu
                zbudowanym przez ks. Tischnera pod koniec lat 80. w Łopusznej - powiedział
                bratanek filozofa Łukasz Tischner.

                W przyszłości na poddaszu jednoizbowej "Tischnerówki" ma powstać multimedialna
                część wystawy poświęcona twórczości profesora Tischnera, ale na razie nie ma na
                to pieniędzy.

                Poświęcenia "Tischnerówki" dokonał bp Tadeusz Pieronek. - Nasze spotkanie w
                Łopusznej w czwartą rocznicę śmierci księdza Józefa uzasadnione jest
                wyjątkowością postaci człowieka, który odszedł od nas jak wielu innych, ale o
                którym nie powinniśmy zapomnieć, dlatego że pozostał po nim jakiś wyraźny ślad.
                Co jest tym śladem? Na ogół wydaje się nam, że jest nim ta wyjątkowa osobowość,
                jego wiedza, zdolności, działanie. Ale tak naprawdę to takie ślady, które my
                przypisujemy człowiekowi, pozostawia Bóg, udzielając swojego dobra ludziom na
                ich miarę - powiedział bp Pieronek w homilii podczas mszy poprzedzającej
                otwarcie "Tischnerówki".

                Wcześniej na cmentarzu w Łopusznej przyjaciele, rodzina i mieszkańcy Podhala
                złożyli kwiaty na grobie księdza profesora. Do Łopusznej przybyli również
                przedstawiciele prawie wszystkich 18 szkół z różnych stron Polski, noszących
                imię ks. Józefa Tischnera. Krótka uroczystość na cmentarzu przeplatana była
                modlitwami i poezją.

                Józef Tischner urodził się 12 marca 1931 r. w Starym Sączu. Zmarł 28 czerwca
                2000 r.(PAP)

                Zapraszamy szkoły i młodzież do odwiedzenia "Tischnerówki" podczas roku
                szkolnego i wakacji.

                • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 29.06.04, 07:20
                  A tu se obejrzyjcie, kielo sie piyknie "Tischnerówka" prezentuje,
                  dziękujemy syćka syćkim barz piyknie , za to ze tak wartko zeście
                  nolezne miyjsce pamięci X. Prof. Józkowi Tischnerowi w Łopusnyj zrobiyli.
                  A turystów zaprosomy do Łopusnyj zaziyrać.
                  Telo.Pozdr.

                  dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/06.29/Podhale/a01/a01.html
                  • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 24.07.04, 17:35
                    ... w tym roku Zlot Tischnerowski pod TURBACZEM bedzie 8 siyrpnia 2004 roku o
                    godzinie 11.00. Pytomy piyknie cobyście o tym informowali tyk ftorzy som
                    jest tym zainteresowani. I do uwidzynio pod Turbaczem! O Prof.X Tischnerze
                    nie wolno nom zabocyć! Hej!
                    Telo. Pozdr.
                    • ciupazka Re:2004. 08 sierpnia pod Turbaczem o 11-ej..... 04.08.04, 14:50
                      ... Bacujemy razym z X.prof Józkiem Tischnerem i bocymy o nim. Pytomy
                      piyknie , specjalnyk zaprosyń wysyłać do turystów i miyjscowyk chyba
                      nie trzeba. Do uwidzynio na mszy i posiadak. A przyryktujcie se wspominki
                      mo nim. Hej!
                  • dialektolog Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 06.08.04, 20:46
                    ciupazka napisała:

                    > A tu se obejrzyjcie, kielo sie piyknie "Tischnerówka" prezentuje,
                    > dziękujemy syćka syćkim barz piyknie , za to ze tak wartko zeście
                    > nolezne miyjsce pamięci X. Prof. Józkowi Tischnerowi w Łopusnyj
                    zrobiyli.
                    > A turystów zaprosomy do Łopusnyj zaziyrać.
                    > Telo.Pozdr.
                    >
                    > dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/06.29/Podhale/a01/a01.html


                    Turysty, zaziyrojcie do Łopusnyj, a Uconi, śtuderujcie nad Księdza Tiśnerowym
                    myśleniym.
                    Fundacja Instytut Myśli Józefa Tischnera: www.tischner.org.pl/
                    • ciupazka Re:... "Trylogia Tischnerowska i baciarka"... 12.08.04, 10:00
                      Autor Jan Fudala z Rabki. POLECOMY!!!

                      "Trylogia Tischnerowska i baciarska" cz.I. poświęcona ks. prof. Józefowi
                      Tischnerowi autorstwa Jana Fudali, dyrektora Muzeum im. Władysława Orkana w
                      Rabce, wszechstronnie utalentowanego artysty ukaże się na półkach księgarskich.
                      w księgarniach Podhala.

                      Piyrso cęść to wędrówka ks. profesora z pomarłymi góralskimi dusyckami, np.
                      Jędrzka Kudasika, "zakochanymi" w Tischnerze, ftore Józek prowadzi do nieba.
                      Drugo cęść bee miała tytuł "Ozśmiesyć Ponbócka" ("Rozśmieszyć Pana Boga") -
                      kwoli sie nasym Cytelnikom som autor.

                      Nie jest to piyrso pozycja o ks. profesorze autorstwa Jana Fudali. Napisoł ón
                      już "Gawędziołki o ks. profesorze" , ftore sie wartko ozfyrkły na
                      ogólnopolskim rynku.
                      Myślem , ze i ta ksiązka nie bedzie lezeć na półce w księgarni długo, haj!

                      Telo.Pozdr.



                      • dialektolog Re: Co tam Fudala przy Papieżowi!!! 09.09.04, 09:07
                        ciupazka napisała:

                        > Autor Jan Fudala z Rabki. POLECOMY!!!
                        >
                        > "Trylogia Tischnerowska i baciarska" cz.I. poświęcona ks. prof. Józefowi
                        > Tischnerowi autorstwa Jana Fudali, dyrektora Muzeum im. Władysława Orkana w
                        > Rabce, wszechstronnie utalentowanego artysty ukaże się na półkach
                        księgarskich.
                        > w księgarniach Podhala.

                        "Życie Warszawy" - Tischner pytał, papież odpowiadał
                        09.09.2004 05:20
                        W Watykanie przygotowywana jest książka o życiu i ideach Jana Pawła II -
                        informuje "Życie Warszawy". Według dziennika, niewykluczone, że będzie ona
                        miała formę wywiadu - rzeki, jaki przed dwudziestu laty przeprowadzili z
                        papieżem ksiądz Józef Tischner i profesor Krzysztof Michalski. Powstająca
                        książka oparta jest na dyskusjach, które przed dwudziestu laty przeprowadzili z
                        Janem Pawłem II nieżyjący już ksiądz profesor Józef Tischner oraz profesor
                        Krzysztof Michalski, znany filozof, szef wiedeńskiego Instytutu Nauk o
                        Człowieku. Okazją były odbywające się co roku z inicjatywy obu
                        naukowców "Spotkania w Castel Gandolfo" z udziałem papieża i intelektualistów
                        całego świata - pisze "Życie Warszawy". W 1984 roku, oprócz oficjalnych spotkań
                        w dużym gronie, Jan Paweł II przeprowadził cykl prywatnych rozmów z dwójką
                        przyjaciół z Polski. To własnie ich treść ma się teraz stać podstawą książki.
                        iar/Życie Warszawy/mb/chod.

                        <a style="text-decoration: none;"
                        href="http://www.radio.com.pl/news/iar/default.asp?newsID=1363899">Serwis
                        informacyjny IAR</a>
                        • ciupazka Re:... Bacowanie Jozka Tischnera... 09.09.04, 13:30
                          Tyn wątek tyz tu wlepimy, niek se bee do tematu:


                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=11319396


                          Nie bede furt sukać, ka je...i cok juz pisała, a co nie. Hej!
                          • ciupazka Re:... Bacowanie Józka Tischnera... 10.10.04, 09:46
                            Skoda, ze Cie X Profesorze Józku ni ma...Skoda...! Bacuj nom choć duchem!
                            • ciupazka Re:..Seminaria w Instytucie Myśli J. Tischnera 10.10.04, 21:03
                              Otwarte seminaria Instytutu Myśli Józefa Tischnera dla młodzieży i studentów
                              w październiku 2004.

                              Instytut zaprasza studentów krakowskich uczelni na stałe seminaria i
                              konwersatoria prowadzone przez pracowników i współpracowników IMJT.
                              Seminaria IMJT odbywają się w cyklu rocznym co dwa tygodnie w siedzibie
                              Instytutu.

                              My i Inni
                              Dialektyka wspólnoty, wykluczenia i radykalnej inności

                              Czesław Porębski
                              ur. 1945, dr hab., profesor filozofii w Akademii Ekonomicznej w Krakowie i w
                              Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie, w latach 2000-
                              2004 prorektor International Academy of Philosophy w Liechtensteinie, od 2004
                              visiting professor tamże. Wydał m.in.: Umowa społeczna w świetle teorii decyzji
                              (1986), Na przykład Szwajcarzy... (1994), Polish Value Theory (1996), Etyka
                              biznesu (1997), O Europie i Europejczykach (2000).

                              Seminarium poświęcone będzie tytułowym pojęciom rozpatrywanym na szerszym tle,
                              które wyznaczają i fenomenologiczne analizy relacji Ja–Inny (Husserl,
                              Heidegger, Merlau-Ponty, Levinas, Buber), i spór liberałów (Rawls, Gauthier,
                              Nozick) z komunitarianami (Taylor, Sandel, Walzer) dotyczący związku podmiotu z
                              jego społecznym i politycznym otoczeniem oraz literackie przykłady zmagań z
                              dialektyką wspólnoty, wykluczenia i obcości (Kafka, Musil, Camus, Canetti,
                              Roth, Werfel, Zweig, Rilke, Schulz). Seminarium stanowić będzie część
                              międzynarodowego projektu badawczego zainicjowanego przez prof. Czesława
                              Porębskiego oraz prof. Maurizio Bacha i prof. Aloisa Woldana z Uniwersytetu w
                              Passawie. Pierwsza część seminarium poświęcona będzie wkładowi, jaki do badań
                              filozoficznych dotyczących rozumienia wspólnoty wnosi fenomenologia. Prace
                              seminaryjne skupione będą wokół lektury odpowiednich pism Edith Stein, Maxa
                              Schelera, Dietricha von Hildebranda, Johna Crosby’ego i Karola Wojtyly. W
                              części drugiej w centrum uwagi znajdzie się fenomen obcości. Punktem wyjścia
                              będą odpowiednie analizy Husserla. Oprócz klasycznych komentarzy do tych analiz
                              uwzględnione zostaną także publikacje ważniejszych autorów współczesnych takich
                              m. in. jak B. Waldenfels i J. Kristeva.
                              Seminarium odbywa się w czwartki 18.00-19.30 (od 21 X 2004)


                              Józef Tischner - filozof dialogu czy filozof podmiotu?

                              Anna Karoń-Ostrowska
                              ur. 1962, dr filozofii, absolwentka Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i
                              Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, redaktor „Więzi”. Wydała: Dramat
                              spotkania człowieka z Bogiem i z drugim w myśli Karola Wojtyły – Jana Pawła II
                              (1994), Dzieci Soboru zadają pytania (1999, współautorka) oraz tom rozmów z
                              Józefem Tischnerem Spotkanie (2003).

                              Konwersatorium poświęcone będzie na analizie filozoficznego dorobku ks. Józefa
                              Tischnera, szczególnie kolejnych zwrotów w jego myśleniu i próbie
                              rozstrzygnięcia w jakim stopniu jest ono oryginalną propozycją w duchu
                              filozofii dialogu, a w jakim kontynuacją Ingardenowskiego projektu filozofii
                              podmiotu.
                              Konwersatorium odbywa się w piątki 18.00-19.30 (od 8 X 2004)


                              Filozofia i rozmowa
                              Funkcja dialogu w strukturze filozofii od Platona do Rosenzweiga

                              Michał Bardel
                              ur. 1976, absolwent PAT w Krakowie i Szkoły Nauk Społecznych przy IFiS PAN,
                              asystent w Katedrze Filozofii Collegium Civitas, wykładowca w Wyższej Szkole
                              Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera. Sekratarz redakcji miesięcznika „Znak”.
                              Wydał: Mocna jak śmierć. Zagadnienie miłości w antropologii filozoficznej
                              Franza Rosenzweiga (2001).

                              Konwersatorium poświęcone będzie dyskusji nad Platońskim rozumieniem dialogu i
                              dialogicznym charakterem Platońskiej strategii uprawiania filozofii (filozofia
                              jako rozmowa) oraz źródłom postępującej monologizacji filozofii w okresie
                              poplatońskim. W drugim semestrze celem zajęć będzie zbadanie zasadności
                              przeprowadzonej przez XX-wiecznych przedstawicieli filozofii dialogu
                              (Rosenzweig, Ebner, Levinas) krytyki tzw. „starego myślenia”, szczególnie tam,
                              gdzie dotyka ona Platona oraz zdiagnozowanie perspektyw, jakie otwierają się
                              przed projektem „filozofii otwartej” godzącym ze sobą ontologiczną i
                              antropologiczną dialogiczność „nowego myślenia” z dialogiczną strategią modus
                              philosophandi proponowaną przez Platona.

                              Konwersatorium odbywa się w piątki 18.00-19.30 (od 15 X 2004)


                              Myślenie według Tischnera
                              (warsztaty dla uczniów szkół średnich)

                              Łukasz Putyra
                              ur. 1979, doktorant na Wydziale Filozoficznym Papieskiej Akademii Teologicznej
                              w Krakowie, wicedyrektor Instytutu Myśli Józefa Tischnera.

                              Konwersatorium przeznaczone bedzie dla uczniów szkół średnich, chętnych do
                              wzięcia udziału w dyskusjach filozoficznych. Wiodącym tematem spotkań będzie
                              Tischnerowska wizja myślenia. Czym jest myślenie? Jak się rodzi? Czego
                              poszukuje? Jakie napotyka ograniczenia? Czy myślenie „jedno ma imię”? Czym w
                              ogóle jest racjonalność? Te i inne pytania mają być prowokacją nie tylko do
                              zgłębienia rzeczy samej, lecz będą także stanowić okazję do poznania
                              najważniejszych problemów filozofii Zachodu i odnalezienia wśród nich własnej
                              drogi myślenia.
                              Warsztaty odbywają się we wtorki 18.00-19.30 (od 12 X 2004)

                              (Informacje dot. ewentualnych zmian terminów seminariów na stronie Instytutu
                      • Gość: Ciupazka Re:... "Trylogia Tischnerowska i baciarka"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:45
                        Bedzie:

                        dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.21/Podhale/d6/d6.html
                        • ciupazka Re:..." Gawędziołki o profesorze Tischnerze"... 31.12.04, 13:32
                          Polecam: " Gawędziołki o profesorze Tischnerze" Jana Fudali , wydane
                          (niestarannie) przez: Prószyński i S-ka.

                          p.s.
                          Fto to widzioł dać beżowy druk na szaroburym papiyrze, przecie to
                          niecytelne! 29.90 PLN ( nie mało) ftosi wydoł, coby mi przyjymność na
                          gwiozdke zrobić, hale wydawcy mie zawiedli. Patronat medialny (tak to sie
                          piyknie nazywo): Przekrój, Dziennik Polski, Przewodnik, onet.pl, www.merlin.pl
                          • ciupazka Re:REKOLEKCJE TISCHNEROWSKIE. 18 -21 luty.05. 14.02.05, 14:41
                            ....w Ludźmierzu: "MALEŃKOŚĆ I JEJ MOCARZ". ZAPRASZAMY !!!

                            Rekolekcje przyspieszone liturgicznym kalendarzem zaczynają się w piątek, 18
                            lutego, mszą z homilią ks. Rysia o godz. 18.30 i drogą krzyżową po mszy. Na
                            godz. 20 zaplanowano wernisaż wystawy prac Elżbiety Ponińskiej - "Tajemnice...
                            w obrazie i słowie". Jest to graficzna interpretacja różańcowych tajemnic,
                            pomocna w rozmyślaniach. Potem przewidziano jeszcze konferencję z ks. Rysiem, a
                            pierwszy dzień zakończy modlitwa wieczorna o godz. 21.

                            Takie konferencje z rekolektantem będą się odbywały każdego z tych trzech dni,
                            po rannej modlitwie o godz. 7.30, będą też kończyły dzienny program.

                            Najwięcej przeżyć czeka uczestników 19 lutego, w sobotę, bo już o godz. 9
                            rozpoczną się projekcje filmów "Praca i słowa" oraz fragmentu "Filozofii po
                            góralsku". Godzinę później wspominanie spotkań z ks. profesorem poprowadzą ks.
                            kustosz Tadeusz Juchas i redaktor Wojciech Bonowicz. Popołudnie wypełnią
                            wykłady o etyce nauczycielskiej: prof. Haliny Styś "Wciąż ważne myśli... w
                            trosce o etos zawodu nauczyciela" i znowuż Wojciecha Bonowicza: "Wychowanie
                            jako praca nad ludzką nadzieją". Tego też dnia można się będzie "wysłuchać",
                            jak powiadał sam patron rekolekcyjnych spotkań. Wieczorem natchnienie do
                            dobrego przyjdzie jeszcze uczestnikom rekolekcji ze strony muzyki i
                            poezji. "Bractwo Lutni" pod kierunkiem Antoniego Pilcha, zadomowione w wysockim
                            dworze, przybywa bowiem z koncertem "Dobrotliwość Pańska", a dwójka
                            nowotarskich poetów - Wanda Szado-Kudasikowa i Roman Dzioboń -
                            przygotowała "Wielkopostny wieczór poezji".

                            Trzeciego dnia, w niedzielę, 21 lutego, msza z homilią ks. Rysia odbędzie się
                            o godz. 9 rano, potem uczestnicy pojadą do Łopusznej, by pomodlić się przy
                            grobie kapłana i filozofa, a spotkanie w Tischnerówce poprowadzą potem Łukasz
                            Tischner i Wojciech Bonowicz. Nie braknie i podsumowania w wykonaniu ks. Rysia,
                            żeby każdy mógł sobie "utrwalić" przesłania trzech dni spotkań oświetlonych
                            słowami "MALEŃKOŚĆ I JEJ MOCARZ". (ASZ)Dz.P.




                            • ciupazka Re: 74 urodziny.... 17.03.05, 12:30
                              A przy 74 urodzinak X prof. J. Tischnera o nim syćkim przybacujymy i
                              niek nom "malućko" jesce pobacuje.
                              • Gość: Ciupazka Re: Dni Tischnera. 04-05-2005 - 07-05-2005 IP: *.it-net.pl 26.04.05, 20:12
                                Dni Tischnerowskie w Krakowie

                                Kiedy: 04-05-2005 do 07-05-2005

                                Gdzie: Kolegiata Św. Anny (ul. Św. Anny), sala im. St. Wyspiańskiego (PWST),
                                aula Collegium Novum UJ (ul. Gołębia 24), Aula Tischnera w Collegium
                                Witkowskiego (ul. Gołębia 13), ogrody Znaku (ul. Kościuszki 37).

                                Organizator: Rektorzy: Papieskiej Akademii Teologicznej, Uniwersytetu
                                Jagiellońskiego, Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Prezes Społecznego
                                Instytutu Wydawniczego Znak pod patronatem honorowym metropolity krakowskiego
                                JE ks. kardynała Franciszka Macharskiego

                                Szanowni Państwo! Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w Dniach
                                Tischnerowskich, które rozpocznie 4 maja br., o godz. 18.00 Msza św. w intencji
                                śp. ks. Józefa Tischnera celebrowana przez JE ks. kardynała Franciszka
                                Macharskiego w kolegiacie św. Anny. Wieczorem o godz. 19.30 przegląd filmów na
                                temat "Myśl ks. prof. Józefa Tischnera dotycząca Kościoła", sala im. St.
                                Wyspiańskiego, PWST, ul. Straszewskiego 22. Szczegółowy program na stronie
                                internetowej PAT-u.
                                • ciupazka Re: .....Telewizja Polonia... 15 maja - film - 11.05.05, 15:06
                                  W dniu 15 maja przedstawi film o X prof. J. Tischnerze: "Góral spod Gorców"
                                  Obejrzcie! Ne pamiętam o ktorej godzinie - patrz program.
                                  • ciupazka Re: .....Telewizja Polonia... 15 maja - film - 13.05.05, 12:31
                                    Już odszukałam kiedy:

                                    W niedzielne popołudnie 15 maja o godz.16.10 TV Polonia pokaże film
                                    zatytułowany

                                    "Góral w sutannie - ks. prof. Józef Tischner".

                                    Jest to film dokumentalny, który powstał w 2001 roku. Ksiądz profesor Józef
                                    Tischner pisał: "Czy nie lepiej jest uprawiać filozofię, niż pisać o uprawianiu
                                    filozofii?". Jak twierdzą twórcy filmu - teatrem jego filozofowania było
                                    Podhale. Wśród górali dyrektor Instytutu Nauk Humanistycznych w Wiedniu,
                                    wykładowca Papieskiej Akademii Teologicznej, Uniwersytetu Jagiellońskiego i
                                    krakowskiej Wyższej Szkoły Teatralnej najchętniej uprawiał filozofowanie.
                                    Potrafił znaleźć drogę do serc i umysłów nie tylko tych, którzy byli dobrze
                                    obeznani z uprawianą przez niego dziedziną nauki.

                                    Film "Góral w sutannie" emitowany będzie 15 maja w TVP POLONIA (w niedzielę)
                                    o godz. 16.10. Zapraszamy do obejrzenia i podzielenia się uwagami.
                                    Telo.Pozdr.





                                    • Gość: Ciupazka Re:..Telewizja Polonia... 15 maja - film - 16.10 IP: *.it-net.pl 15.05.05, 16:08
                                      Przypominam! Film o Tischnerze zaraz!

                                      "Góral w sutannie - ks. prof. Józef Tischner".
                                      • ciupazka Re:..Telewizja Polonia...15 maja - film - 16.10 15.05.05, 17:35
                                        Obejrzeliście? Postać Tischnera jako filozofa, ftory uprawioł filozofię
                                        wśród ludzi i ik syćkik spraw, ik bólu, nie ino na Podhalu, hale przede
                                        syćkim.
                                        "Nojwoźniyjse som jest ocy, po ocak poznos miełość, to co sie nowego
                                        między cłekiem narodziyło, i tótó, co jest między mnom a tobom"

                                        Film zrobiony w 2001 roku, reżyser M. Kinaszewski popatrzył na zywobycie
                                        Tischnera jako filozofa, profesora, a na kóńcu górola. Wspomnienia ludzi
                                        nauki, Kościoła, artystów i góroli z X prof.J.Tischnerem były uzupełnieniem
                                        do Jego rysów charakteru i poglądów. Film mi się podobał, nie wiem jak
                                        Wam.
                                        • Gość: Ciupazka Re:. Jeszcze o J. Tischnerze..w T.P. IP: *.it-net.pl 21.05.05, 14:50
                                          Tygodnik Powszechny:

                                          www.tygodnik.com.pl/ludzie/tischner/index.html
                                • ciupazka Re: Dni Tischnera. 04-05-2005 - 07-05-2005 31.05.05, 11:45
                                  Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                                  > Dni Tischnerowskie w Krakowie
                                  >
                                  > Kiedy: 04-05-2005 do 07-05-2005
                                  >
                                  > Gdzie: Kolegiata Św. Anny (ul. Św. Anny), sala im. St. Wyspiańskiego (PWST),
                                  > aula Collegium Novum UJ (ul. Gołębia 24), Aula Tischnera w Collegium
                                  > Witkowskiego (ul. Gołębia 13), ogrody Znaku (ul. Kościuszki 37).
                                  >
                                  > Organizator: Rektorzy: Papieskiej Akademii Teologicznej, Uniwersytetu
                                  > Jagiellońskiego, Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Prezes Społecznego
                                  > Instytutu Wydawniczego Znak pod patronatem honorowym metropolity krakowskiego
                                  > JE ks. kardynała Franciszka Macharskiego
                                  >
                                  > Szanowni Państwo! Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w Dniach
                                  > Tischnerowskich, które rozpocznie 4 maja br., o godz. 18.00 Msza św. w
                                  intencji
                                  >
                                  > śp. ks. Józefa Tischnera celebrowana przez JE ks. kardynała Franciszka
                                  > Macharskiego w kolegiacie św. Anny. Wieczorem o godz. 19.30 przegląd filmów
                                  na
                                  > temat "Myśl ks. prof. Józefa Tischnera dotycząca Kościoła", sala im. St.
                                  > Wyspiańskiego, PWST, ul. Straszewskiego 22. Szczegółowy program na stronie
                                  > internetowej PAT-u.


                                  tygodnik.onet.pl/1600,8979,tematy.html
    • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 13.07.05, 12:17
      Piąta rocznica śmierci X prof. Józka Tischnera

      W Łopusznej koło Nowego Targu odbyły się dziś uroczystości upamiętniające
      księdza profesora Józefa Tischnera. W tym roku mija piąta rocznica jego
      śmierci. W ramach obchodów otwarta została drugą część Tischnerówki - domu
      pamięci księdza profesora.

      W uroczystościach w Łopusznej uczestniczyli między innymi przedstawiciele
      Papieskiej Akademii Teologicznej, gdzie ksiądz Tischner przez wiele lat był
      dziekanem oraz konsul Republiki Austrii, gdzie znajduje się Instytut Nauk o
      Człowieku, którego ksiądz Tischner był współzałożycielem.

      Drugą część Tischnerówki poświęcił kardynał Franciszek Macharski. On też
      przewodniczył mszy za księdza profesora i wygłosił homilię.

      Jak podkreślił, pamięć o księdzu Tischnerze to także pamięć o filozofie i
      uczonym. "Lata trudów i zmagań, rozmów i dyskusji, wykładów i powrotów do
      pisania księdza Tischnera to pragnienie prawdy i dobra oraz jego miłość do
      ludzi" - mówił kardynał Macharski. (T.P.)

      Podczas mszy zawsze wierni Tischnerowi górale odśpiewali mu jego ulubioną
      pieśń, którą go żegnali pięć lat temu - "Krywaniu, Krywaniu wysoki..."

      • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. XIII Konkurs 11.08.05, 08:17

        XIII "Tischnerowski" Konkurs. Szukajcie rzetelnego słowa

        Liczba uczestników kolejnych edycji Konkursu Poezji Religijnej im. ks. prof.
        Józefa Tischnera od paru lat utrzymuje się na mniej więcej tym samym poziomie -
        ok. 300. Tego roku autorów, którzy nadesłali wiersze, było dokładnie 289.

        Regulaminowym novum jest ograniczenie liczby wierszy jednego uczestnika do 2 i
        zasada, że laureaci ubiegłorocznej edycji muszą przejść roczną "kwarantannę",
        nie biorąc teraz udziału.

        Zapraszamy na ogłoszenie wyników XIII edycji, które odbędzie się, jak
        zwykle, w osobliwej atmosferze nocy z 14 na 15 sierpnia, przed pasterką
        maryjną, o godz. 23.

        Nagrodzeni autorzy będą mogli odczytać swoje wiersze, odbiorą nagrody i
        dyplomy, a każdy z uczestników - bez względu na to, czy jego utwory znalazły
        się w wyborze czy też nie - do końca września otrzyma pocztą pokonkursowy tomik.

        Poetycki plon tegorocznej edycji oceniało jury pod przewodnictwem Wandy
        Czubernatowej, w składzie: Wojciech Bonowicz, Lidia Długołęcka-Pinkwart, Wanda
        Szado-Kudasikowa, Robert Kowalczyk, Maria Łaś i Łukasz Tischner.

        O ile w kategorii literackiej wszystkie nagrody zostały rozdzielone, tak
        kategoria gwarowa wypadła znacznie słabiej. W sumie 24 wiersze nadesłało tylko
        15 autorów. Nie było wśród tych utworów takich, które zdaniem jury
        zasługiwałyby na którąś z pierwszych trzech nagród. Przyznano więc tylko dwa
        wyróżnienia. Komu - dowiemy się w niedzielę, przed pasterką w Ludźmierzu.

        XIII Konkurs Poezji Religijnej wypadł w roku szczególnym - pisze we wstępie do
        tomiku Wojciech Bonowicz. Przeżywaliśmy odejście Ojca Świętego Jana Pawła II,
        wybór Jego następcy i rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Obchodziliśmy też
        piątą rocznicę śmierci patrona konkurs, ks. Józefa Tischnera. Było o czym
        pomyśleć. To, co przeżywaliśmy w pierwszych dniach kwietnia, można nazwać
        narodowym konklawe. Na ulicach naszych miast i wsi dokonaliśmy nowego wyboru
        Jana Pawła II - wybraliśmy Go na przyszłość, dla siebie i dla tych, którzy
        przyjdą po nas. Na miejsca czuwania przychodziły tłumy. Przed konfesjonałami
        ustawiały się kolejki. Na moment zniknęły sektory dzielące nasze społeczeństwo.
        Święto nie trwało długo. Ale taka jest natura święta, że wkracza ono w zwykły
        ludzki czas, aby na chwilę go zawiesić i przypomnieć o tym, co najważniejsze.
        Przypomnieliśmy sobie, że najważniejsza jest miłość, przebaczenie, pojednanie.
        O tym mówił do nas Jan Paweł II, o tym pisał ks. Józef. Jeżeli coś nam
        doskwiera, to fakt, że po tym święcie sektory tak szybko zostały ustawione na
        nowo. Że wróciliśmy do takiej mowy o człowieku, która lekce sobie waży szacunek
        należny każdemu, także przeciwnikowi. I jeśli święto w nas trwa, to chyba
        właśnie w ten sposób, że te sektory i ta "zła mowa" boli nas i uwiera mocniej
        niż przedtem. Coś z tej atmosfery przedostało się także do wierszy nadesłanych
        na tegoroczny konkurs.

        O czym są te wybrane - przekonamy się, biorąc do ręki XIII zbiorek, wsłuchując
        się ludźmierską nocą w słowa poetów.

        Dla wszystkich piszących nie mam innej rady - to znowu Wojciech Bonowicz - jak
        tylko: szukajcie wdzięcznego i rzetelnego słowa. Rzetelnego, to znaczy takiego,
        które uruchamia myślenie.(ASZ)"

        • Gość: Anka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. XIII Konkurs IP: *.blktn4.nsw.optusnet.com.au 11.08.05, 12:35
          ano zobaczymy kto te wyroznienia dostal, moze gdyby nie roczna kwarantanna
          dobrej poezji bylo by wiecej. Czy bedzie potem cos w interneciena temat
          tegorocznego konkursu, wyroznionych wierszy ? pozdrawiam cieplo a. :)
          • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. XIII Konkurs 11.08.05, 12:49
            U nas się raczej wydaje od razu i nie sprzedaje za darmo w internecie, bo do
            interesu się dokłada z własnej kieszeni, a chcesz czytać, to sobie kup!
            Tak,tak, niestety, komercja i tu.
          • Gość: Mikado Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. XIII Konkurs IP: *.solcon.nl 28.06.09, 16:25
            Dzisiaj mija 9 lat jak ks. Tischner pożegnał ziemskie życie. Ku pamięci naszego
            filozofa zapalam ten symboliczny znicz na stronie poświęconej Jego pamięci
            odeszli-pamietamy.pl/Odeszli/3173
    • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 26.08.05, 16:28
      Jak co roku, 14 sierpnia 2005r. odbyła się uroczysta msza św. w Kaplicy pod
      Turbaczem, którą w latach 80-tych zapoczątkował ks. prof. Józef Tischner. Tłumy
      turystów oraz górali zebrało się na wspólnej modlitwie, której przewodniczył
      kapelan Związku Podhalan, ks. Władysław Zązel, kazanie wygłosił ks. Janusz
      Gacek - uczeń ks.prof. Józefa Tischnera. Jednym z kapłanów odprawiających Mszę
      był ks. Andrzej Fryźlewicz, osobisty kapelan ks. Franciszka Macharskiego.

      Podczas mszy przygrywała i śpiewała kapela góralska, natomiast liturgia słowa
      została odczytana w gwarze góralskiej, a główny celebrans i kaznodzieja odziani
      w piękne góralskie ornaty wielokrotnie sięgali do języka góralskiego
      wyjaśniając istotę spotkań pod szczytem Turbacza. Na to uroczyste nabożeństwo w
      Gorcach przybyły delegacje oddziałów Związku Podhalan z całego regionu wraz z
      Prezesem Zarządu Głównego Związku Podhalan - Janem Hamerskim, mieszkańcy z
      całego Podhala oraz turyści, których z roku na rok jest coraz większa grupa.

      Nad porządkiem i bezpieczeństwem podczas wychodzenia na szczyt i mszy św.
      czuwali, jak co roku: Grupa Podhalańska GOPR, Nadleśnictwo Nowotarskie i Straż
      Miejska z Nowego Targu, którym bardzo dziękujemy.

      • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera..na szlaku.... 21.09.05, 08:51
        Pod patronatem "Dziennika Polskiego" Szkoły Tischnerowskie na szlaku

        Uczniowie szkół podstawowych, noszących imię ks. prof. Józefa Tischnera,
        podążać będą górskimi szlakami swojego patrona. Patronat medialny nad piątym
        już rajdem sprawuje "Dziennik Polski".

        Górskie wędrówki mają sprzyjać poznawaniu przez młodzież piękna przyrody i
        krajobrazu ziemi pienińskiej, ale także jej historii. To stanowi główny cel,
        jaki obrali sobie organizatorzy rajdu. Na turystyczne szlaki wyruszą uczniowie
        szkół podstawowych w najbliższy piątek. Swój udział w rajdzie zgłosiły szkoły
        noszące imię ks. prof. Józefa Tischnera z: Tarnowa, Krakowa, Rogoźnika,
        Ochotnicy Dolnej - Skrodnego, Rajczy i Starego Sącza, a także Zespół Placówek
        Oświatowych w Szpitalu Rehabilitacyjnym dla Dzieci w Radziszowie. Po raz
        pierwszy w rajdzie weźmie też udział Gimnazjum Publiczne w Szczawnicy, które
        wkrótce dołączy do grona szkół Tischnerowskich.

        W pierwszym dniu trasa wędrówki wieść będzie od Szlachtowej przez Jaworki,
        Białą Wodę, Przełęcz Rozdziela, Wierchliczkę, Wysoką po Durbaszkę. Natomiast w
        drugim dniu rajdu, w sobotę młodzież wyruszy z Durbaszki przez Łaźne Skały,
        Trzy Skałki na Szafranówkę, skąd zejdzie do Szczawnicy. Zakończenie imprezy
        odbędzie się w tamtejszym Gimnazjum Publicznym.

        Uroczystość podsumowującą V Rajd Śladami ks. prof. Józefa Tischnera uświetni
        występ Zespołu Pieśni i Tańca "Juhasy". Organizatorem imprezy jest
        Stowarzyszenie Drogami Tischnera oraz Szkoła Podstawowa w Rogoźniku.
        Współorganizatorem jest Gimnazjum Publiczne w Szczawnicy.(TEZ)
        • Gość: Ciupazka Re: V Rajd śladami X prof. J. Tischnera IP: *.it-net.pl 23.09.05, 08:00
          IDZIEMY!!!

          V Rajd Śladami ks. prof. Józefa Tischnera. Górskie wędrówki, w których wezmą
          udział uczniowie szkół podstawowych. Cel - poznawaniu piękna przyrody,
          krajobrazu i historii ziemi pienińskiej. Rajd odbywa się pod patronatem
          medialnym "Dziennika Polskiego".

          Dziś pierwszy dzień rajdu. Zanim jednak jego uczestnicy wyruszą na szlak, będą
          mieli okazję wysłuchać pogadanki proboszcza ks. Józefa Włodarczyka, na temat
          cerkwi w Szlachtowej i Jaworkach oraz wezmą udział w odprawionej dla nich mszy
          św. Wymarsz w góry zaplanowano na godz. 11. Trasa wieść będzie przez Białą
          Wodę, Przełęcz Rozdziela, Wierchliczkę, Watrisko, Wysoką do Durbaszki. W razie
          niesprzyjającej pogody organizatorzy przygotowali krótszą trasę.

          Wieczorem odbędą się posiady prowadzone przez gospodarzy rajdu, których
          atrakcją będą prezentacje słowno-muzyczno-taneczne każdej ze szkół biorących
          udział w rajdzie. Nie braknie też konkursów, wspólnej zabawy i słodkiego
          poczęstunku.

          W sobotę - ciąg dalszy wędrówki. Wymarsz na trasę, wiodącą przez Łaźne Skałki i
          Szafranówkę do Szczawnicy, zaplanowano na 9.30. Zakończenie imprezy odbędzie
          się w Gimnazjum Publicznym w Szczawnicy. Tam też nastąpi krótka prezentacja
          szkół biorących udział w rajdzie oraz występ Zespołu Pieśni i Tańca "Juhasy",
          działającego pod kierunkiem Ewy Zachwiei.

          Pożegnanie uczestników zaplanowano na godz. 14. Aż Wam zazdrościmy! Hej!!!

          • ciupazka Re: V Rajd śladami X prof. J. Tischnera 26.09.05, 08:35
            Tegoroczny Rajd Śladami ks. prof. Józefa Tischnera był wyjątkowy nie tylko ze
            względu na okrągłą rocznicę jego organizowania. Po raz pierwszy w historii tej
            imprezy podzielono szkoły Tischnerowskie na dwie grupy. Osobno wędrują po
            górach uczniowie szkół podstawowych, a osobno gimnazjaliści i licealiści.
            Organizatorzy imprezy przyznają, że są to różne wiekowo grupy, które borykają
            się z odmiennymi problemami i nie można ich łączyć, również ze względu na
            ciągle rosnącą liczbę szkół Tischnerowskich i tym samym - uczestników rajdu. Po
            raz pierwszy też trasa wiodła gdzie indziej niż na Turbacz, do tej pory bowiem
            celem wędrówki był właśnie ten gorczański szczyt.

            W tym roku w rajdzie wzięło udział blisko sto osób - uczniów i ich opiekunów.
            Wśród nich były dzieci ze Szkoły Podstawowej w Rogoźniku, Szkoły Podstawowej w
            Ochotnicy Dolnej Skrodnem, Szkoły Podstawowej nr 153 w Krakowie, Społecznej
            Szkoły Podstawowej nr 1 w Tarnowie, Szkoły Podstawowej nr 1 w Starym Sączu, a
            także z Zespołu Placówek Oświatowych w Szpitalu Rehabilitacyjnym dla dzieci w
            Radziszowie i Zespołu Szkół nr 10 w Jastrzębiu-Zdroju. Wszystkich łączy postać
            ks. prof. Tischnera, którego placówki te obrały sobie za patrona. Wyjątkowo
            także rajd - mimo że był imprezą dla uczniów szkół podstawowych - zakończył się
            w Gimnazjum Publicznym w Szczawnicy; placówka ta już wkrótce dołączy do rodziny
            szkół Tischnerowskich.

            - Wzajemne poznawanie się i integracja połączone jest z poznawaniem regionu i
            jego kultury, a odbywa się to poprzez trud wędrowania - podsumowuje Stanisław
            Chowaniec, dyrektor Szkoły Podstawowej w Rogoźniku. - Dzieci miały okazję
            dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o Rusi Szlachtowskiej, o której ciekawie
            opowiadał im ks. Józef Włodarczyk, proboszcz Jaworek i Szlachtowej. Ważne jest
            również to, że w tej różnorodności nasz patron potrafi nas połączyć.

            Na ile uczestnicy rajdu poznali przyrodę i geografię Pienin, można było
            przekonać się w schronisku "Pod Durbaszką", gdzie odbył się konkurs wiedzy, w
            którym nagrodami były albumy poświęcone Rusi Szlachtowskiej i jej cerkwiom. Po
            uczniach szkół podstawowych na turystyczne szlaki Gorców wyruszą w połowie
            października gimnazjaliści i licealiści. W Polsce są teraz 23 szkoły, którym
            patronuje ks. prof. Józef Tischner. Organizatorem rajdu jest Stowarzyszenie
            Drogami Tischnera i każdego roku pomaga mu w tym inna szkoła. W przyszłym roku
            będzie to Szkoła Podstawowa w Ochotnicy Dolnej Skrodnem.

            A dzieciom piyknie dziękujymy za piykne stroje, tońce i śpiywy na
            zakońcynie i tak dalyj pytomy piyknie trzymać. Biercie wychowawcy z inksyk
            regionów przykłod, dzieci młodziez musom mieć zajęcie, musom być
            dostrzegane, oztońcone i ozśpiywane, i za to nodgrodzane.
      • Gość: Ciupazka Re: Konkurs "Zjednoczona Europa"- 15.XI.05 IP: *.it-net.pl 09.11.05, 09:30
        ZAPRASZAMY!

        15 listopada w sali regionalnej im. Księdza Profesora Józefa Tischnera w
        Miejskim Ośrodku Kultury przeprowadzony zostanie konkurs recytatorski
        w językach Europy "Zjednoczona Europa".

        Jego uczestnicy mogą recytować wybrane utwory po polsku i w językach, w których
        zostały napisane. Konkurs rozpocznie się o godzinie 10.

        Jego rozstrzygnięcie nastąpi kilka dni później, 19 listopada, podczas Dnia
        Kultury Francuskiej. (AGN)

        • ciupazka Re: "Nojgłupsy tyn, co sie myślami męcy" 08.01.06, 16:50
          "Siedzieli my se na polanie, w cieniu z ks. Michałem Hellerem, bo to było lato
          i słonko zdrowo prazyło i cytali jakomsi ksiązke, juz nie bocym, jakom.
          I musieli my mieć miny niewyraźne, bo Wawrzek pedzioł: nogłupsy tyn , co
          sie myślami męcy. Dobrze pedzioł. No bo przecie Pob Bóg nie doł nom rozum po
          to, coby my sie męcycyli, ino po to, coby my mieli jakom , takom ulge w mece.
          Takie myślenie, co męcy, to naprowde nie jest mylenie. Ino tak udaje."
          (J.Tischnerw: Wieści ze słuchanicy(2) - O biydzie.)

          Jaki z tego my momy hasynt? Kozdy jakisi mo, ino niek za długo nie
          ozmyślo, zwłosca nad g.... Niewozne, cy go zycie domierźnie, cy mu baba
          dopiece, cy inksy krzesnoociec. Dumacke trza zamknąc na śtyry spusty,
          bo bracie, waryjotka sie cie ułapi i bee cie w gorzci trzymać. Ni ma nic
          gorsego. Nie darmo tyz godajom: "nie dumaj, nie dumaj, carem nie budiesz".

          Temu tyz i jo siadłak se przy kompie i odpocywom, bo nic nie wydumo,
          ino bół głowy, hehe.
          Telo. Pozdr. i ku przestrodze tyz Wom!
      • Gość: Ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 14.08.06, 16:53
        Przemyślenia X prof J. Tischnera o "Ogniu" z casu choroby:

        "Na temat sprawy Ognia zmieniałem długo zdanie. Tam jednak było dużo
        bandytyzmu. Były bandziory i była elita, która niewiele wiedziała. Być może
        należał do niej Ogień. Ja broniłem sprawy jak adwokat, który nie ma w niej
        interesu finansowego, ale mitologizujący. Czasem trzeba tworzyć mitologie.
        Wbrew sobie. Bo tam współpracowało około 3 tysięcy ludzi. Uważam, że słusznie
        broniłem. Czułem pewne zobowiązanie wobec kolegów, którzy byli w partyzantce
        Ognia, a potem trafili do seminarium. Mówiłem, że świat to nie czarne-czarne,
        białe-białe. Ale dziś uważam, że biali by pewnych rzeczy nie robili. To były
        paskudne czasy.."

        Telo go teroz cytujom...i na prof. J.Tischnera sie powołujom...Jak śmiom?
        Cysto manipulacja i telo.

        Ciekawość co by dzisiok pedzioł Tischner kieby zył na temat wystawiynio
        J.Kurasiowi "Ogniowi" pomnika w Zokopanym i tyj parady góralskiyj przy tym ???

        "Pomnik ma postać kopca nawiązującego formą do kurhanu. Obłożony jest
        kamieniami, na których wyryte zostały nazwiska „Ognia” oraz prawie stu
        poległych partyzantów z jego oddziału." Pytanie nasuwo sie samo: cemu nie
        umieściyli nazwisk 450 pomordowanyk przez niego, he?

        ww6.tvp.pl/1877,20060813381579.strona
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=46832349
        Jako uwozocie?


    • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 08.01.06, 16:58
      Znasz te stronki:

      www.tischner.pl/
      www.tygodnik.com.pl/ludzie/tischner/
      Edukacja: www.wse.krakow.pl/
      • Gość: Ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 31.01.06, 21:12
        Przy casie tyj katastrofy... nase grzyski som jest, bajako, tu i teroz
        tyz.

        "Każdy z nas ma tylko jeden grzech, który raz się przejawia tak, a raz
        inaczej. Każdy ma własnego diabła. Ten grzech jest tak indywidualny jak sam
        grzesznik. Bardzo trudno go nazwać, jeszcze trudniej się wykaraskać. Niekiedy,
        gdybyśmy nazwali ten grzech po imieniu, musielibyśmy sobie strzelić w łeb"

        (Ks.Józef Tischner)
        • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 26.03.06, 15:34
          75 lat temu , 16 marca urodził się Józef Tischner. Bacuje On wse między
          nami:


          Jako to nas Władek Platon, a tak po prowdzie, to Władek Trebunia Tutka
          z Biołego Dunajca wywodził... od rania na zebraniy do ludzi na temat
          głosowacki w demokracyi - "Historii filozofii po góralsku"

          "Byłoby, kieby było. Kieby głupi umioł odróźnić głupiego od mądrego, to by
          było. Ale głupi wse myśli, ze on nojmądrzejsy. I bee taki na mądrego głosowoł?
          Jak zagłosuje, to na takiego, ftory mu nojbardziyj schlybio. W demokracyi, fto
          chce rządzić, musi schlybiać. Musi obiecować. A łałatwie ci to, załatwie ci
          tamto. Zrobie tak, cobyś posł owce, ka bees fcioł. Zrobie tak, ze bogatemu
          wezne, a biydnemu dom. Obiecanki cacanki a głupiymu radość.

          A moze jesce być inacyj. Jedyn z drugim woło głosuj na mnie, bo jak nie, nie
          bede jo, to przydzie gorsy ode mnie i syćko popsuje. Jo umiym choroby zacyniać!
          Jo umiym furmanić! Jo umiym pociórze odmówiać, bo mój dziadek był dziadkiym
          różańcowym we wsi. A tamci ani sie na chorobak nie znajom, ani na furmaniyniu,
          ani na pociórzach - to jakoz Oni rządzić nami majom?

          I tak cie wej bieróm z dwók stron: roz kusom obiecankami, innym razym strasom
          niescęściami. A ty do cna głupiejes w środku.

          A pote - przypuśćmy - wybieróm juz rade i zacnie sie drugie niescęście. Ci z
          rady nic ino ukwalujóm. Dziś to, jutro tamto. Dziś ukwolom, ze kie ukradnies
          barana, to ci trza uciąć ręke. A jutro, ze nie ręke, ba noge. A pote ani ręke,
          ani noge, ino wydłubać oko. Ale pote jakisi zol rade ściśnie i ukwolom, ze
          w kradzyniu barana ni ma nijakiyj przewiny, bo syćko jest dlo syćkik. I tak
          wej rządy kręcom światym. I dobre robi sie złe, a złe dobre. Jak-eś jesce nie
          zgłupioł, to teroz juz zgłupiejes.

          Telo wom jesce powiym, ze w demokracyi gniywliwo cęść dusy wychodzi na wiyrch.
          I kozdy sie gniywo na kozdego. Jakoz by sie nie gniywoł, kie syćko nieprowdom
          stoi.

          Kie słonko przygrzoło, ludziska poysnyli i zrobiyło sie cicho. Ino Stasiu
          Domalik z Ostrowska, co sie pote w ŁOpusnyj ozyniył, bez sen przepedzioł:
          "Wse musi być prym".
          • Gość: Ciupazka Re.Dni Tischnerowskie 10-13 maja 2006 IP: *.it-net.pl 09.05.06, 08:43
            Dni Tischnerowskie 2006 pod patronatem Metropolity Krakowskiego Jego Eminencji
            Księdza Kardynała Stanisława Dziwisza. Zapraszamy!

            Program

            środa, 10 maja

            18.00 – Kolegiata Św. Anny, ul. Św. Anny 11
            Msza Święta w intencji księdza profesora Józefa Tischnera, celebrowana przez
            Jego Eminencję Księdza Kardynała Stanisława Dziwisza
            19.30–21.30 – Scena im. Stanisława Wyspiańskiego, PWST, ul. Straszewskiego 22
            Przegląd filmów Śmierć i nieśmiertelność – prowadzenie: Wojciech Bonowicz

            czwartek, 11 maja

            10.00 – 13.00 – Sala wystawowa Auditorium Maximum UJ, ul. Krupnicza 35
            Uroczyste wręczenie Nagrody Miesięcznika i Wydawnictwa ZNAK im. ks. J.
            Tischnera ufundowanej przez Ergo Hestię oraz stypendium Instytutu Nauk o
            Człowieku w Wiedniu im. ks. J. Tischnera.
            17.00 – 18.30 – Aula im. J. Tischnera, Collegium Witkowskiego UJ, ul. Gołębia13
            Dwuznaczność szczęścia - wykład z cyklu Colloquia Tischneriana wygłosi prof.
            Robert Spaemann
            19.00 – 21.00 – Auditorium Maximum UJ, ul. Krupnicza 35
            Jaskinia Filozofów: Dobro i piękno - debatę poprowadzi dr Adam Workowski, w
            dyskusji udział biorą: prof. Jerzy Jarzębski, prof. Krzysztof Michalski, prof.
            Robert Spaemann, prof. Władysław Stróżewski

            piątek, 12 maja

            10.00 – 12.30 – Aula im. J. Tischnera, Collegium Witkowskiego UJ, ul. Gołębia13
            Między relatywizmem a fundamentalizmem – w panelu organizowanym przez Instytut
            Myśli Józefa Tischnera, udział biorą: dr hab. Agata Bielik-Robson, prof.
            Tadeusz Gadacz, o. prof. Jan Andrzej Kłoczowski OP, prof. Andrzej Szahaj,
            prowadzi Dobrosław Kot
            15.00 – 17.30 – Aula Collegium Novum UJ, ul. Gołębia 24
            Sumienie w świecie wolności – w panelu organizowanym przez Papieską Akademię
            Teologiczną, udział biorą: prof. dr hab. Aleksander Bobko, ks. prof. dr hab.
            Paweł Bortkiewicz, prof. dr hab. Joanna Górnicka-Kalinowska, ks. prof. dr hab.
            Andrzej Szostek, prowadzą: dr Marta Pieniążek-Samek i ks. dr Jarosław Jagiełło
            18.00 – 19.30 – Scena im. Stanisława Wyspiańskiego, PWST, ul. Straszewskiego 22
            Spektakl pt. Prorok miłosierdzia - rzecz o św. Siostrze Faustynie w piętnastu
            obrazach (wstęp za zaproszeniami)

            sobota, 13 maja

            11.00 – 14.00 – Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera, ul.
            Westerplatte 11
            Majówka na dziedzińcu Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera z
            udziałem studentów WSE i młodzieży ze szkół tischnerowskich. W programie między
            innymi: slam filozoficzny, prawykonanie hymnu szkół tischnerowskich, przysmaki
            i muzyka z Łopusznej.
            14.00 – 15.30 – Auditorium Maximum UJ, ul. Krupnicza 35
            Jeśli Bóg istnieje... - spotkanie prof. Leszka Kołakowskiego i ks. Adama
            Bonieckiego - zaprasza "Tygodnik Powszechny"
            www.tischner.pl/tisarch_08_dni2006.php
            • Gość: Ciupazka Re: Re.Dni Tischnerowskie 10-13 maja 2006 IP: *.it-net.pl 09.05.06, 08:58
              Oficjalna strona internetowa X prof. J. Tischnera:

              www.tischner.pl/tis_main.php
              • Gość: Ciupazka Re: 6. rocznica śmierci kapłana i filozofa IP: *.it-net.pl 23.06.06, 11:17
                juz seść roków mijood kwili, kie Łopuszna wroz z goraolami i przybyszami z
                Polski i nie ino pozegnała nasego ksiedza Jegomościa. Mom film nagrany z tyj
                urocysosci, piyknie do cudu Go zegnali. Bo zasłuzył se na to.

                Zaprosomy na obchody 6. rocznicy śmierzci dzisiok.

                O godz. 17 otwarcie wystawy malarstwa Beaty Sarapaty z Zakopanego pt.
                "W żywiole piękna - obrazy dla Księdza Profesora Józefa Tischnera" w
                łopuszniańskim dworze, naftorom zaproso piyknie dyrekcja Muzeum Tatrzańskiego.

                Uwaga!
                Ekspozycję będzie można oglądać do końca września, od środy do niedzieli,
                w godz. 10-16.

                Z kolei niedzielne uroczystości w Łopusznej rozpocznie modlitwa przy grobie ks.
                Tischnera o godz. 10.30. Pół godziny później w kościołku, którego ściany
                przesiąknęły pamiętnymi słowami - odprawiona zostanie msza św.

                Na godz. 13.00, po mszy, zaprasza gości GOK, który wraz z Oddziałem Związku
                Podhalan w Łopusznej i rodziną Tischnerów przygotował część artystyczną w
                wykonaniu zespołów "Mali Łopuśnianie" i "Zornicka" z Lipnicy Wielkiej. O 14.30
                rozpoczną się projekcje filmowe.

                W obchody włączają się Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera w
                Krakowie oraz Konserwatorium Krakowskie im. Witolda Lutosławskiego. Krakowską
                część uroczystości zaplanowano na 28 czerwca.

                Pytomy piyknie!

                "Na końcu nasego rozumiynio świata, rozumiynio niescęść ludzkich, a tyz
                i włosnego dramatu, patrzys na samego sobie, widzis coś przezył, coś
                przecierpioł, kielo rzecy przegrołeś, widzis to syćko coś wygroł
                i zniedobocka, moze dopiyro pod koniyc zywobycio- oświyco cie to, ze
                ono "dobre było"

                Moze wlosnie o to naprowde chodzi, moze my po to na tym świecie, coby na końcu
                powtórzyć te nojpiykniyjse słowa, jakie Pon bóg wypedzioł w dniu nasego
                stworzynio: "DOBRE BYŁO".
                (J.Tischner)
                • Gość: Ciupazka Tischnerowska msza święta. - niedziela godz.11. IP: *.it-net.pl 09.08.06, 08:01
                  Zapraszamy!!!W niedzielę o godz. 11 przy ołtarzu polowym pod Turbaczem
                  odprawiona zostanie tradycyjna tischnerowska msza święta 2006.

                  Pierwsze eucharystie w tym miejscu sprawował śp. ksiądz profesor Józef
                  Tischner. W tym roku msza odprawiona zostanie już po raz 25. Wezmą w niej
                  udział poczty sztandarowe oddziałów Związku Podhalan, delegacje szkół im.
                  księdza profesora, oraz zapewne - jak zwykle - tłumy wiernych.

                  "Wolność chrześcijańska wyraża sie nawróceniem"

                  "Jeżeli nie ma nawrócenia, miłosierdzie jest jak piękna muzyka świata, świat
                  gra, ale ludzie nie tańczą, bo zatkali sobie uszy"

                  "Można powiedzieć,że gdyby wchodząc do kościoła, ktoś się nie wyzwałał, to nie
                  powinien tam wchodzić"
                  • Gość: Ciupazka Re: Tischnerowska msza święta. - 25-lecie IP: *.it-net.pl 14.08.06, 16:59
                    W 25. rocznicę pierwszej mszy świętej odprawionej w tym miejscu przez księdza
                    profesora, podczas jubileuszowej mszy świętej, odsłonięta została tablica ryta
                    w kamieniu, upamiętniająca tamto wydarzenie: "Zyjdźcie z tego miyjsca z
                    posyrzonym sercem".
                    W 1981 roku ksiądz profesor Józef Tischner po raz pierwszy odprawił mszę świętą
                    w kaplicy pod Turbaczem. Odtąd co rok tradycyjnie w sierpniu wierni
                    przemierzają gorczańskie szlaki, by uczestniczyć w wyjątkowych tischnerowskich
                    eucharystiach.
                    Płaskorzeźba powstała według projektu Kazimierza Tischnera i Marii Tuchowskiej.
                    Wykonał ją Grzegorz Matusik. W piaskowcu wyrzeźbiona jest parzenica góralska
                    oraz słowa księdza profesora: "Zyjdźcie z tego miyjsca z posyrzonym sercem".
                    Wyryta jest także data - 13.08.2006
                    • ciupazka Re: Bacowanie Józka Tischnera.... 13.10.06, 10:50
                      Zaproszenie

                      20 października zapraszają na Koncert Pamięci Księdza Tischnera Trebunie
                      Tutki i Voo Voo

                      godz. 19.30 - Hala Widowiskowa AE w Krakowie,
                      ul. Rakowicka 27

                      "Zawsze muszę kopać o te pół metra dalej, niż jak mi sie wydaje - znajduje
                      się mój skarb"
                      X prof. J.Tischner
                      • ciupazka Re: Bacowanie Józka Tischnera....76 lat temu... 12.03.07, 00:04
                        ..urodził sie 16 marca X prof. Jozef Tischner, przecie mogł zyć jesce nas
                        Jegomość.

                        " We syćkim bracie miary sukoj.Coby nie było ani za duzo, ani za mało, ino w
                        som roz. Kie scypies drzewo, sikierkóm celuj w rdzyń. Trefis w rdzyń - pniok
                        puści. Chybis cylu, cy to w prawo, cy to w lewo - drzewo sie zaprze i nie
                        puści. Mos dwie skrajnie: cłeka tchórzliwego i cłeka zuchwałego. Jedyn głupi i
                        drugi głupi. Jedyn sie boi mysy, a drugi udaje, ze sie nicego nie boi, sie
                        stawio, jako ta wes na grzebiyniu. Ka pomiędzy nimi prowdziwe męstwo cuc? W
                        pośrodku! W złotym pośrodku! I na tym polego rozumienie zywobycio, coby sie nie
                        dać skrajnościom, ino wse w złoty środek utrefić.

                        (...)" Na kóńcu nie ostoj, do przodka sie nie pchoj, księdza rektora słuchoj,
                        kuferecek se zamykoj, a swoje myśl"

                        Józef Tischner: "Historia filozofii po góralsku"

                        Myślem, ze ta ksiązka rusy choćjakie zyłki w nos i pokoze nom syćkim ka to
                        my jesteśmy, ino ją cytojcie casami.
                        Telo.Pozdr.
                        • Gość: Ciupazka Re: Bacowanie Józka Tischnera....76 lat temu... IP: *.it-net.pl 12.03.07, 10:29
                          Poprawiam chochlika: ma być: 12 marca...

                          www.tischner.pl/tisbiogram.php
                          "Na końcu naszego rozumienia świata, rozumienia dramatów ludzkich, a także
                          własnego dramatu, patrzysz na samego siebie, widzisz, coś przezył, coś
                          przecierpiał, ile razy przegrałeś, widzisz to wszystko, coś wygrał, i nagle -
                          może pod koniec życia - oświeca cię ta świadomość, że "dobre było".
                          Może właśnie o to naprawdę chodzi, może jesteśmy na tym świecie po to, żeby na
                          końcu powtórzyć najpiękniejsze słowa, jakie Pan Bóg wypowiedział w dniu naszego
                          stworzenia: "Dobre było".

                          w: Myśli wyszukane. J. Tischner
                          Wybór W. Bonowicz, 2000, Znak, Kraków.
                          • Gość: Ciupazka Re:VII Dni Tischnerowskie w Krakowie 9-12 maja IP: *.it-net.pl 13.03.07, 09:18
                            Majowa filozofia po góralsku

                            Pomiędzy 9 a 12 maja Kraków będzie myślami blisko osoby i dzieła ks. Józefa
                            Tischnera. Wczoraj, w 76. rocznicę urodzin filozofa, ogłoszono plany VII Dni
                            Tischnerowskich.

                            Nad tegorocznymi Dniami uroczysty patronat objął ksiądz kardynał Stanisław
                            Dziwisz. Głównym organizatorem jest Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna w
                            Krakowie i to właśnie w gmachu PWST przy ul. Straszewskiego rektor szkoły,
                            Jerzy Stuhr, gościł organizatorów imprezy.

                            VII Dni Tischnerowskie rozpoczną się 9 maja mszą świętą w kolegiacie św. Anny.
                            Tego samego dnia w PWST odbędzie się przegląd filmów związanych z postacią
                            księdza. Nazajutrz poznamy laureatów Nagrody Miesięcznika i Wydawnictwa Znak
                            im. ks. Józefa Tischnera ufundowanych przez Ergo Hestię. Wtedy też zostanie
                            ogłoszone nazwisko szczęśliwca, który otrzyma specjalne naukowe stypendium.
                            Tego samego dnia, 10 maja uczestnicy będą mogli obejrzeć spektakl "Kabaret
                            filozoficzny, czyli wariacje Tischnerowskie" w reżyserii Artura Więcka (twórcy
                            cyklu "Historii filozofii po góralsku") z muzyką Jana Kantego Pawluśkiewicza.
                            Wieczorem zaś, również w PWST, odbędą się Laboratoria Filozoficzne Młodych
                            przygotowane przez Papieską Akademię Teologiczną.

                            Piątek upłynie pod znakiem wykładów i dyskusji filozoficznych.

                            Całość zwieńczy sobotnia (12 maja) debata w Wyższej Szkole Europejskiej przy
                            ul. Westerplatte oraz Wielka Majówka. Na tej ostatniej imprezie swoją obecność
                            zapowiedzieli m.in. górale z Łopusznej, którzy mają przywieźć mnóstwo
                            regionalnych smakołyków. (MW)
                            ZAPRASZAMY!
                            • ciupazka "Tischner" Trebunie Tutki + Voo Voo Nootki - GW 25.03.07, 21:34
                              A póki co, Biblioteka Gazety Wyborczej wydała ksiązeczkę : "Tischner"
                              Trebunie Tutki + VOO VOO NOOTKI.

                              Super ksiązeczka plus płyta CD. Kto nie nabył, niech załuje.. A moze jeszcze
                              znajdziecie w kioskach Ruchu, MPK-u. Polecam.

                              Zaczytałam się i zasłuchałam . Dziękujemy!
                              • ciupazka Tak by pedzioł o koalicji, hehe cemu sie trzymie.. 13.07.07, 14:41
                                Cłek zyje sobie samemu na sprzecność. Koalicja tyz, hehe...

                                "Niby Grecy nazwali to "dialektykom". Tyz piyknie. "Dialektyke mozes uwidzieć
                                gołym okiem, kie Jasiek, Własek i Jozek som przynapici. Kie sie JAsiek
                                przynapije, to go gorzolka ciagnie w dół. Kie sie Władek przynapijer, to
                                gorzołka ciągnie go na bok. A jozka zas gorzołka ciągnie do zadku. Kie sie
                                nojdom syćka pijani, to sie poobłapiajom i trzymajom sie wroz. Tak se idom. I
                                choć kozdy z osobna ni moze sie na nogach utrzymać, to razym sie trzymajom.
                                Idom śpiywajecy sobie samym na sprzecność.
                                I to sie nazywo "pojednanie w sprzycności"
                                ( J. Tischner) w: Historii filozofii po góralsku.)
                                • ciupazka Re: Bacowanie Józka Tischnera 24.07.07, 11:29
                                  Niek nom ks.prof. Józek Tischner juz w jednym wątku bacuje!
                                  Nie twórzcie nowyk! Piykno ta Jego stronka! Dziękuję.Do kupy, razem!

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=66368424
                                  • ciupazka Re: Bacowanie Józka Tischnera 26.07.07, 00:26
                                    Muzeum im. Wł.Orkana w Rabce ( www.muzeum-orkana.pl/ )
                                    zorganizowało „Święto Humoru Góralskiego im. Ks.Prof.Józefa Tischnera”. Przy
                                    zabytkowym Kościółku a będącym jednocześnie siedziba Muzeum im. Władysława
                                    Orkana wystąpiły sławy satyry i humoru podhalańskiego. Największe oklaski
                                    zdobył Kabaret Truteń ze Skawy oraz Zdzisław Barglik znany satyryk i poeta.
                                    www.watra.pl/rozne/rabka2/humor22.html
                                    • Gość: ciupazka Re: Bacowanie Józka Tischnera - niedziela godz.11 IP: *.it-net.pl 11.08.07, 11:17
                                      Zapraszamy na doroczną mszę świętą , która odprawiona zostanie
                                      w niedzielę o godz. 11 w kaplicy pod TURBACZEM.
                                      Gorczańskie eucharystie zainicjował ksiądz prof. Józef Tischner w
                                      1981 roku.

                                      Po jego śmierci odprawiają je kapelani Związku Podhalan. Biorą w
                                      nich udział górale, turyści i wierni z całej Polski. W tym roku msza
                                      święta pod Turbaczem odbędzie się po raz 26.

                                      W ubiegłym roku, z okazji 25. rocznicy pierwszej tischnerowskiej
                                      homilii, pod Turbaczem umieszczona została pamiątkowa tablica ryta w
                                      kamieniu. Płaskorzeźba powstała według projektu Kazimierza
                                      Tischnera, brata księdza profesora, i Marii Tuchowskiej. Wykonał ją
                                      Grzegorz Matusik. W piaskowcu wyrzeźbiona jest parzenica góralska
                                      oraz słowa księdza profesora: "Zyjdźcie z tego miyjsca z posyrzonym
                                      sercem".

    • Gość: ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 04.10.07, 11:05
      12 Konfrontacje Teatralne Lublin, 3-6 października

      W dniu 3.10 Otwarcie Festiwalu: Tischner, Voo Voo i Trebunie
      Tutki - w wirydażu klasztoru oo.Dominikanów. Dziękujemy!
      • Gość: ciupazka .Bacowanie Józka - "Wypominki Tischnerowskie". IP: *.it-net.pl 10.11.07, 11:27
        Dziś i jutro w Łopusznej odbywać się będą, jak co roku, "Wypominki
        Tischnerowskie". Dwudniowe spotkania rozpocznie dziś o godz. 12
        złożenie kwiatów na grobie księdza profesora.

        Od godz. 13 do 15 w łopuszniańskim GOK-u zaplanowano debatę i burzę
        mózgów pod hasłem "Co powiedziałby nam dzisiaj ksiądz profesor Józef
        Tischner", z udziałem przyjaciół i znajomych kapłana filozofa.
        Prowadził ją będzie Piotr Mucharski z "Tygodnika Powszechnego".

        O 17 - pokaz filmu Artura "Barona"-Więcka i Witolda
        Beresia "Jegomość Tischner i jego filozofia po góralsku".

        O godz. 19 - już w ośrodku "Natanael" - rozpocznie się czas
        posiadów "O góralszczyźnie Tischnera" i wręczenia nagrody "Sztuka
        Życia". Przewidziano też pokaz fragmentów biograficznego filmu
        dokumentalnego "Spotkanie z Tischnerem". Będą wiersze Wandy
        Czubernatowej, zagra kapela "Łopuśnian", wspominać będą bliscy i
        znajomi, także ludzie występujący w dokumentalnym filmie.

        Natomiast jutro, w niedzielę 11 listopada, uczestnicy "Wypominków"
        zaproszeni są do kościoła św. Trójcy na mszę z okazji Święta
        Niepodległości i w intencji ks. Tischnera. (ASZ)
        Zapraszamy!
        • ciupazka Re: .Bacowanie Józka - "Wypominki Tischnerowskie 17.02.08, 15:13
          Wypowiedzi o nasym bacy Józku Tischnerze :

          www.tischner.pl/tisotis.php
          • przeszlakowska1 Re: "Rekolekcje Tischnerowskie" 7-8 marca 04.03.08, 12:23
            Piątek - godz. 18.45
            Sobota - godz, 9.00
            Zapraszamy na otwarte Rekolekcje z Tischnerem, organizowane przez
            Stowarzyszenie "Drogami Tischnera", ktore odbęda sie w ludźmierskim sanktuarium.
            Oprócz uczestników kwaterujących w Domu Pielgrzyma zaproszeni są do udziału
            dochodzący i dojeżdżający chętni z całego Podhala.
            Program - jest nie tylko modlitewny, ale i bogaty w artystyczne formy,
            prezentacje kultury regionu, możliwość dyskusji.

            Gośćmi będą m.in.: Wojciech Bonowicz, Janina Ochojska, Stanisława
            Trebunia-Staszel, grupy regionalne ze Spisza, Orawy, Skalnego Podhala, Anna
            Chowaniec-Rybka z zespołem, Franciszek Bachleda-Księdzulorz.
            poruszenie sumień rozpocznie w piątek o godz. 18.45 słowo gospodarza sanktuarium
            - ks. Tadeusza Juchasa. Zaśpiewa chór "Magnificat" z Ludźmierza pod dyrekcją
            Adama Rajskiego. Na godz. 19 zaplanowano mszę z nauką rekolekcyjną o. Jana
            Andrzeja Kłoczowskiego, dominikanina z Krakowa. Po mszy, o godz. 20.15
            rozpocznie się ekumeniczna droga krzyżowa pod hasłem "Pojednanie chrześcijan".
            Poprowadzą ją ks. Łukasz Wieczorkowski z parafii rzymskokatolickiej w
            Brzeszczach i ks. Piotr Pawliszcze z parafii greckokatolickiej w Krakowie. Potem
            jeszcze - wieczór dyskusyjny z o. Janem Kłoczowskim i nocne spotkanie w Domu
            Pielgrzyma.

            Drugiego dnia, w sobotę o godz. 9, o wprowadzenie do tematu "Drogami
            Miłosierdzia, czyli nieść pomoc innym" postara się stały gość Rekolekcji z
            Tischnerem, redaktor "Znaku" i autor monografii poświęconych patronowi
            rekolekcji - Wojciech Bonowicz. O pochyleniu się nad upośledzeniem i chorobą
            będą mówić ludzie pracujący z dziećmi niepełnosprawnymi, w wolontariacie Domowym
            Hospicjum dla dzieci im. ks. Tischnera w Krakowie. O godz. 11.45 Janina Ochojska
            opowie, co to znaczy "Nieść pomoc innym". Myśl "Niebo nie przychodzi znikąd, coś
            z nieba mamy w sobie..." - rozwinie Wojciech Bonowicz. O godz. 15 śladami
            góralskiej mody ruszy w Domu Pielgrzyma Stanisława Trebunia-Staszel, z pomocą
            grup regionalnych Spisza, Orawy, Skalnego Podhala. O godz. 18 - spowiedź, o 19 -
            msza z nauką o. Kłoczowskiego, a o 20.15 - "Zaśpiew o miłości" w wykonaniu Anny
            Chowaniec-Rybki i Franciszka Bachledy-Księdzulorza z zespołem. Wieczorem -
            znowuż dyskusja i nocne spotkanie.

            Ostatnia msza z nauką odprawiona zostanie w niedzielę o godz. 9. O 10.30 red.
            Bonowicz będzie pytał o. Kłoczowskiego "Czy z Bogiem można rozmawiać?".

            Serdecznie zapraszamy
            • Gość: ciupazka Re: "Rekolekcje Tischnerowskie" 7-8 marca IP: *.it-net.pl 10.03.08, 17:42
              "Bóg, z którym można rozmawiać" - pod takich hasłem od piątku do niedzieli
              odbywały się w Ludźmierzu kolejne otwarte Rekolekcje z Tischnerem, organizowane
              przez Stowarzyszenie "Drogami Tischnera". Gościło je ludźmierskie sanktuarium, a
              prócz ok. 100 uczestników kwaterujących w Domu Pielgrzyma, zaproszeni byli do
              udziału dochodzący i dojeżdżający z całego Podhala. Ci ostatni zjawiali się
              każdego wieczoru na mszy i nauce o. Jana Kłoczowskiego - znanego dominikanina z
              Krakowa. Kto mógł, zostawał jeszcze na nocnych rozmowach.
              Program był nie tylko modlitewny, ale i bogaty w artystyczne formy, prezentacje
              kultury regionu, możliwość dyskusji. Gośćmi byli m.in. Wojciech Bonowicz -
              redaktor "Znaku", autor monografii poświęconych ks. Tischnerowi, Janina Ochojska
              - szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej i stała uczestniczka Tischnerowskich
              zgromadzeń, Stanisława Trebunia-Staszel, grupy regionalne ze Spisza, Orawy,
              Skalnego Podhala, Anna Chowaniec-Rybka z zespołem, Franciszek
              Bachleda-Księdzulorz jako autor przekładu Psalmów na gwarę góralską.

              Przy rozpoczęciu śpiewał chór "Magnificat" z Ludźmierza pod dyrekcją Adama
              Rajskiego, a dużym przeżyciem pierwszego wieczoru stała się ekumeniczna Droga
              Krzyżowa pod hasłem "Pojednanie chrześcijan". Prowadzili ją ks. Łukasz
              Wieczorkowski z parafii rzymskokatolickiej w Brzeszczach i ks. Piotr Pawliszcze
              z parafii greckokatolickiej w Krakowie.

              Drugiego dnia, w sobotę wprowadzenie do tematu "Drogami Miłosierdzia, czyli
              nieść pomoc innym" przygotował inny stały gość Rekolekcji z Tischnerem -
              Wojciech Bonowicz. O pochyleniu się nad upośledzeniem i chorobą będą mówili
              ludzie pracujący z dziećmi niepełnosprawnymi, w wolontariacie Domowym Hospicjum
              dla Dzieci im. ks. Tischnera w Krakowie. Janina Ochojska - na bazie swoich
              bogatych doświadczeń - opowiadała, co to znaczy "Nieść pomoc innym". Myśl "Niebo
              nie przychodzi znikąd, coś z nieba mamy w sobie..." - rozwijał znowuż Wojciech
              Bonowicz. Śladami góralskimi wędrowała w Domu Pielgrzyma Stanisława
              Trebunia-Staszel, z pomocą grup regionalnych Spisza, Orawy, Skalnego Podhala.
              "Zaśpiew o miłości" - program wokalno-muzyczny pod takim tytułem, w wykonaniu
              Anny Chowaniec-Rybki i Franciszka Bachledy-Księdzulorza z zespołem, wypełnił
              uczestnikom rekolekcji wieczorny czas w bazylice, po sobotniej mszy i nauce.
              Psalmy przełożone na gwarę, przypasowane do różnych góralskich nut, religijne
              pieśni z akompaniamentem góralskiej muzyki, pokazywały, jak można "dwa razy się
              modlić". (ASZ)
    • Gość: sam Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 13:31
      jego kolesie www.informacje.int.pl/nocna-zmiana.html
      • Gość: ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.it-net.pl 09.03.08, 17:05
        Wcora my o Nim na posiadak z Kapelanem ZP, Jegonmościem Wł. Zązlem
        zbacowali tyz Profesorze... Jako to przysed do Ks. prof. J. Tischnera górol,
        somsiad, dobrze przynapity i pyto go pieknie coby ksiądz Jegomość go
        wyspowiadoł . A ks. J. Tischner godo mu na to, nei, coz Cie bede spowiadoł
        kieś telo pijany. Przydzies jak wykrzeźwiejes. Ale górol nie doł za
        wygranom i pado: Jegomosciu, przepytuje piyknie, bo jo dzisiok cuje i mom w
        nuku taki wieeelgi zol. Niewiada ino, cy to był zol za popełnione
        grzychy... I Jegomość nadstawiył usy, ni mioł wyboru...
        • ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 12.03.08, 15:22
          12 marca X prof. J.Tischner miołby 77 rokó. . Przyboce Wom co godoł:

          " Tak się jakoś złożyło, że najpierw zacząłem sie uczyć filozofii, a dopiero
          potem naprawdę spotkałem się z człowiekiem. Zostałem duszpasterzem "z prawem do
          filozofowania". Przyszły rozmowy z ludźmi, spotkania, rozstania, : konfesjonał,
          katecheza, kazanie, odprowadzenie na wieczny spoczynek, i ...kradzione chwile
          na studia, jaki był wynik owych spotkań? Było nim odkrycie,że nasz wspólny
          człowiek wkroczył w okres głębokiego kryzysu swej nadziei.. Kryzys nadziei
          jest kryzysem podstaw. Kiedyś ludzie zabijali sie w imię wiary w wyższość
          własnej nadziei nad nadzieją cuzą. Dzisiaj "doduszają się" własną
          beznadziejnością."
          Józef Tischner

          cyt. za "Myśli Wybrane"W. Bononowicz. Znak. Kraków 2000
          • przeszlakowska1 Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. 23.03.08, 00:22
            Memoriał ks. Tischnera
            Uczniowie i nauczyciele szkół noszących imię ks. prof. Józefa Tischnera spotkali
            się na stoku narciarskim w Kluszkowcach podczas memoriału w narciarstwie
            alpejskim. Wystartowało około stu zawodników z: Rogoźnika, Tarnowa, Szczawnicy,
            Starego Sącza, Łopusznej, Kluszkowiec, Grywałdu i Kłodzka.
            • Gość: kazik Re: ...Bacowanie Józka Tischnera.. IP: *.mammothnetworks.com 24.03.08, 04:20
              przypominam moj wpis w tym temacie z 7/12/03r.
              pamietam tego ksiedza jak dzis z jego wspanialych przekazan w
              kosciele sw.Elzbiety w Gdansku.zeby tylko KAZDY KATOLIK tak czytal
              Biblie i do Jej czytania podchodzil,jak ten ksiadz zalecal,to KK
              bylby zupelnie innymi ludzmi.szkoda,ze nie biora z jego polecen
              przykladu.
              • Gość: ciupazka ...Bacowanie Józka Tischnera..Ratułów IP: *.it-net.pl 27.03.08, 08:00
                Bierom, bierom, nie przesadzaj, a Jozku tyz bocymy:

                Szkoła Podstawowa w Ratułowie nosić będzie imię księdza profesora Józefa
                Tischnera. Przygotowania do uroczystości, która odbędzie się za tydzień, trwały
                2 lata.

                Z okazji nadania imienia szkoła zleciła wykonanie sztandaru. Ufundowali go
                rodzice uczniów. Wykonany został w Częstochowie. Jest haftowany ręcznie. Na
                jednej stronie widnieje postać księdza profesora oraz herb Ratułowa, na drugiej
                - herb Polski.

                Przez 2 lata uczniowie na lekcjach wychowawczych, a także na historii i języku
                polskim zaznajamiali się z filozofią księdza profesora. W ramach specjalnie
                przygotowanego programu edukacyjnego zorganizowane zostały również konkursy -
                malarski oraz na najładniejszy album o księdzu profesorze. Szkół
                tischnerowskich jest już obecnie 30.

                3 kwietnia w Ratułowie o godz. 10.0 w kaplicy pod wezwaniem Najświętszej Marii
                Panny Matki Kościoła odprawiona zostanie msza święta, podczas której poświęcony
                zostanie szkolny sztandar. O godz. 11.30 uroczystości rozpoczną się w szkole.
                Zapraszamy!
                • przeszlakowska1 ...Bacowanie Józka Tischnera - Turbacz 2008 11.08.08, 12:47
                  W "Tischnerowskiej" mszy świętej, która odprawiona została pod Turbaczem
                  uczestniczyły tłumy turystów i wiernych.

                  Msza odbywa się zawsze w drugą niedzielę sierpnia. Biorą w niej udział górale,
                  turyści i wierni z całej Polski. W tym roku msza święta pod Turbaczem odbyła się
                  po raz 26.

                  - Telo u Woss wiary, co odwagi w zawierzeniu Panu Bogu, ale tak do końca, na
                  amen, nie uwozajęcy na nic, ani na nikogo - odoł wcora w homilii ks. Władysław
                  Zązel, kapelan Związku Podhalan, na Turbaczu.

                  - Pocucie, że ma sie za plecami kogoś silnego daje odwage. Nie bójcie się tych,
                  co mogą zabić ciało, a duse. Aboslutną pewność daje zmartwychwstanie Pana
                  Jezusa. Straśnie biedny albo głupi ten, kto sie z tym nie licy - mówił ksiądz
                  Władysław Zązel.

                  Ks. Władysław Zązel podkreślił, że w dzisiejszym świecie, gdzie modny jest źle
                  rozumiany liberalizm, Pana Jezusa "spycha się do lamusa". - A o Nim trzeba
                  głośno i w obecności całej Unii Europejskiej mówić - powiedział. Ostrzegał też
                  przed zbytnim zapatrzeniem w dobra materialne i sprawy, które nie mają
                  znaczenia. - Jak cłek ma za duzo darów, to nie widzi dawcy. Dzisiaj ludzie
                  odwrócili się od prawdy ku baśniom i głupstwom. Kłamstwo zniewala. Kłamstwo
                  rodzi strach. Ks. Jerzy Popiełuszko mówił, że nie trzeba bać się niczego, oprócz
                  zdrady Jezusa za 30 judaszowych srebrników - mówił ks. Władysław Zązel. I dodał:
                  - Wyście som dzielni, bo nie boicie się wychodzić w to miejsce, cy leje, cy
                  grzeje. Przychodzicie, by nabierać odwagi od innych - od partyzantów, którzy tu
                  ginęli.

                  Osobne słowa szacunku za trud i pracę ks. Władysław Zązel skierował do Marii i
                  Józefa Staszelów, którzy obecni byli na mszy świętej wraz ze swoim zespołem
                  góralskim "Mali Śwarni", obchodzącym w tym roku 25-lecie działalności.

                  Organizatorem uroczystości był Związek Podhalan Oddział Nowy Targ przy
                  współpracy z Oddziałem Związku Podhalan w Łopusznej.(AGN)
                  • Gość: ciupazka Re: ...Bacowanie Józka Tischnera - Smyntorz (*) IP: *.it-net.pl 04.11.08, 12:05
                    "Cmentarz głosi klęskę gospodarowania- zadomowienia, zakorzenienia, fiasko
                    przywiązania do ziemi. Na cmentarzu ziemia ukazuje się nam jako ziemia odmowy.
                    "To nie tu" - mówi cmentarz. Nie tu jest dom, nie tu zakorzenienie.
                    " Filozofia dramatu. Wprowadzenie . Kraków. 1998
                    • ciupazka1 Re: ...Bacowanie Józka Tischnera - Łopuszna 2008 10.11.08, 10:10
                      V Wypominki Tischnerowskie w Łopusznej

                      Sala łopuszniańskiego GOK-u w sobotnie popołudnie była pełna. Wśród gości
                      znaleźli się bohaterowie słynnej "Historii filozofii po góralsku": Wanda
                      Szado-Kudasikowa (Ksantypa) i Jan Antoł (Gorgiasz) (na zdjęciu). Twórcom filmu
                      "Tischner - życie w opowieściach" wydawało się, że widzowie nie wytrwają na
                      prawie czterogodzinnej projekcji. Artur "Baron" Więcek i Witold Bereś (reżyser i
                      producent) "przytrzymali" zgromadzonych projekcją nieokrojonej (jak dla potrzeb
                      telewizji) wersji filmu, w którym mnóstwo osób - i łopusznian z podgorczańskich
                      polan, i intelektualistów, księży, przyjaciół, krewnych, ludzi kultury i ludzi
                      pióra - wspominało kolejne etapy życia "Józka Szkolnego", księdza, filozofa
                      nadziei, miłości i dialogu. Doroczne Wypominki Tischnerowskie, zainicjowane
                      przez filmowców, ściągają góralskich "mędroli" i cały tłum "Tischnerowców",
                      łącznie z przedstawicielami Rodziny Szkół Tischnerowskich i Stowarzyszenia
                      "Drogami Tischnera". (ASZ)

                      "No, powiedzcie mi, jak wiecie, ka moze być feleer? Ludziska jeden rozum majóm,
                      a kozdy rozumuje inacyj. Krowa i koza jednom trowe zrejom, a gó... inkse. Kozdy
                      cłek fce mieć swój rozum. Kóniyc kóńcym telo rozumow, kielo ludzi. A godajom,
                      ze rozum jest jedyn! Jakoz jedyn, kie kozdy hebluje po swojymu. Musis nad tym
                      pomyśleć. Musis przypatrzyć sie rozumowi, cy ci go co nie pokrzywiyło. (HFPG)

                      • przeszlakowska Re: ...Bacowanie Józka Tischnera - Łopuszna 200 19.12.08, 16:57
                        Gimnazjum nr 2 qw Zakopanem oficjalnie przyjęło na swojego patrona ks. prof.
                        Józefa Tischnera, wraz z nazwą - sztandar i hymn. Otwarto także oficjalnie nową
                        salę gimnastyczną, którą poświęcił ks. kard. Franciszek Macharski. Stosowną
                        uchwałę Rady Miasta odczytał jej przewodniczący Wawrzyniec Bystrzycki, a akt
                        nadania - burmistrz Janusz Majcher.
                        Nadanie imienia księdza profesora J. Tischnera stawia przed szkołą nowe,
                        odpowiedzialne wyzwania. Mamy wszyscy nadzieję, że młodzież im podoła. Na
                        uroczystości obecni byli m.in. bracia ks. prof. Tisch­nera - Marian i Kazimierz
                        z rodzinami oraz przedstawiciele szkół tischnerowskich z całej Polski.
                        • przeszlakowska Bacowanie Józka Tischnera - Zakopane 20.12.08, 00:39
                          Gimnazjum nr 2 qw Zakopanem oficjalnie przyjęło na swojego patrona ks. prof.
                          Józefa Tischnera, wraz z nazwą - sztandar i hymn. Otwarto także oficjalnie nową
                          salę gimnastyczną, którą poświęcił ks. kard. Franciszek Macharski. Stosowną
                          uchwałę Rady Miasta odczytał jej przewodniczący Wawrzyniec Bystrzycki, a akt
                          nadania - burmistrz Janusz Majcher. Nadanie imienia księdza profesora J.
                          Tischnera stawia przed szkołą nowe, odpowiedzialne wyzwania. Mamy wszyscy
                          nadzieję, że młodzież im podoła. Na uroczystości obecni byli m.in. bracia ks.
                          prof. Tisch­nera - Marian i Kazimierz z rodzinami oraz przedstawiciele szkół
                          Tischnerowskich z całej Polski.

                          Fotorelacja "Watry":
                          www.watra.pl/rozne/zakopane2/g2.html
                          • przeszlakowska1 Re: Bacowanie Józka Tischnera - bez rok 2009 04.01.09, 14:55
                            Nowy Rocek... 2009, ciekawość, coby nom ks. profesor pedzioł, he, jakie
                            zycynio ? Jego słowa: "Trza kwolić Boga za to, ze jest i ze stworzył taki
                            piykny świat. Kieby świata nie było, to by było skoda, a jesce więkso byłaby
                            skoda, kieby na świecie nie było gór ani góroli, haj"
                            A jo Wom do tego dodom kwolmy Boga za to co jest, za to co momy i nie
                            wydziwiojmy!! I za to co bedzie w tym Nowym Roku...
                            • ciupazka2 Re: Dni Tischnerowskie 2009, Kraków 23.04.09, 00:04
                              IX Dni Tischnerowskie potrwają od 22 do 25 kwietnia.
                              Tegorocznym tematem Dni Tischnerowskich jest: lęk i nadzieja.Ich celem jest
                              upamiętnienie osoby i dzieła księdza profesora Józefa Tischnera, podejmowanie
                              refleksji nad zagadnieniami, które go interesowały, a także stwarzanie okazji do
                              spotkania z wybitnymi postaciami współczesnej humanistyki.Głównym tematem
                              tegorocznych Dni jest lęk. Elementem imprezy będzie głośne czytanie tekstu
                              księdza profesora Tischnera - tym razem bez dyskusji, komentarzy czy debaty. Jak
                              podkreśla Wojciech Bonowicz, przewodniczący Rady Programowej Dni
                              Tischnerowskich, organizatorom zależy na przeczytaniu i uważnym wysłuchaniu
                              dzieł księdza Józefa Tischnera.

                              "Dni Tischnerowskie rozpocznie o 17.00 Msza święta w intencji księdza profesora
                              Józefa Tischnera, a o 19.00 zostaną wręczone Nagrody Znaku i Hestii imienia
                              księdza Tischnera oraz stypendium jego imienia.

                              W kategorii pisarstwa religijnego lub filozoficznego, stanowiącego kontynuację
                              "myślenia według wartości" nagrodę otrzyma siostra Barbara Chyrowicz za książkę
                              "O sytuacjach bez wyjścia w etyce".

                              W kategorii publicystyki lub eseistyki na tematy społeczne, która uczy Polaków
                              przyjmować "nieszczęsny dar wolności", nagrodzony zostanie Aleksander Smolar.

                              W kategorii inicjatyw duszpasterskich i społecznych współtworzących "polski
                              kształt dialogu Kościoła i świata" - uhonorowano Katarzynę Kałamajską i
                              Krzysztofa Liszczów, współzałożycieli toruńskiej Fundacji na Rzecz Rozwoju
                              Dzieci Niepełnosprawnych "Daj Szansę" i rodziców zastępczych dzieci dotkniętych
                              syndromem alkoholowego zespołu płodowego."
                              IAR
                              Więcej na:

                              www.tischner.pl
                              • Gość: kazik Re: Dni Tischnerowskie 2009, Kraków IP: 96.18.162.* 24.04.09, 01:55
                                a glowny temat calej Biblii i dzialalnosci Jezusa na ziemi
                                poruszony nie bedzie? to wiec nie bedzie w duchu prawdziwego
                                chrystianizmu.
                                • ciupazka2 Re: Dni Tischnerowskie 2009, Kraków 24.04.09, 12:29
                                  Takie Ty mosw odcucie, a cy kozdy takie mo, he???
                                • ciupazka2 Re: Dni Tischnerowskie 2009, Kraków 29.04.09, 15:21
                                  Przybliże Ci kazik dyskusję z Dz. Polskiego na temat tych DT.:

                                  "A skąd temat IX DT - lęk i nadzieja? Czy to tylko inspiracja esejem Tischnera
                                  „Ludzie z kryjówek”?

                                  W.B.: Esej pełni rolę katalizatora tego pomysłu. Natomiast my szukamy
                                  każdorazowo przygotowując Dni takich tematów, które mogą być społecznie ważne. W
                                  przeszłości były to np.: solidarność, dialog, prawda, wolność w polityce. W tym
                                  roku wybraliśmy lęk, bo obserwując nasze życie społeczne mamy wrażenie, że jest
                                  w nim ciągle dużo lęku, a przede wszystkim jest kryzys społecznego zaufania. To
                                  potwierdzają nawet badania prowadzone przez socjologów - że my sobie coraz mniej
                                  ufamy, mimo progresu w dziedzinie ekonomii - kraj jest coraz bogatszy, coraz
                                  bardziej aktywny w regionie, a jednak w Polakach jest ciągle postawa defensywy i
                                  nieufności, która nawet rośnie i przejawia się szczególnie w relacjach
                                  zawodowych, pozarodzinnych. Ludzie patrzą na siebie wilkiem i mamy problem ze
                                  współpracą. Jesteśmy świetni jako indywidualiści, ale jako zespół nie bardzo.

                                  Uznaliśmy lęk za duży problem społeczny, np. lęk związany z religią,
                                  przeszłością. Przecież ostatnie lata są zdominowane przez rozmowy o przeszłości.
                                  Budzi ona lęk, a trzeba podejść do niej jak do pewnego zadania, które należy
                                  wykonać. Reakcje lękowe powodują to, że w ludziach podcięta zostaje nadzieja,
                                  która według Tischnera była podstawowym źródłem życia. Człowiek, który nie ma
                                  nadziei nie ma poczucia własnej wartości. Żyje, ale często nie wie w imię czego
                                  żyje. Egzystuje w jakiejś izolacji, tworzy wokół siebie mur, bariery, boi się
                                  bliskości, ryzyka jakim jest wyjście do drugiego człowieka. Ważne jest, żeby się
                                  nie zatrzymać na lęku, ale żeby iść w stronę nadziei, że, jak to pisał Tischner,
                                  wyjście z tej kryjówki jest możliwe.

                                  Trudno prosić o konkluzję z tych spotkań, bo filozofia jest otwarta na różne
                                  odpowiedzi i nie zamyka się w jednej z nich, ale czy w dyskusjach zwyciężył lęk,
                                  czy też nadzieja?

                                  W.B.: Dla mnie ciekawe było, że w wykładach dominował ton optymistyczny. Nam się
                                  wydawało, jak projektowaliśmy spotkania, szczególnie sesję naukową, że jednak
                                  rozmowa potoczy się w stronę ciemności w naszym życiu, czarnych dziur w naszej
                                  psychice. Tymczasem okazało się, że większość z zaproszonych gości mówiło raczej
                                  o przełamywaniu lęku. Ciekawe czy jest to tylko wpływ patrona, który zawsze
                                  uważał, że zawsze trzeba mówić pozytywnie i że gdyby górale pisali historię
                                  Antygony to by się stryczek urwał i Antygona by przeżyła. Coś takiego było w
                                  Tischnerze. Uważał on, że trzeba jednak, nawet jeśli pisze się o najcięższych
                                  doświadczeniach, szukać tego światła, że nawet na dnie rozpaczy błyska jakieś
                                  światełko nadziei. Być może w ogóle sam lęk jest zjawiskiem, które jest bardzo
                                  trudno opisywalne. Na jedną rzecz zwróciłbym szczególną uwagę – w tych
                                  wystąpieniach było bardzo ciekawe to, że lęk był opisywany zarówno jako siła
                                  paraliżująca człowieka jak i siła życiodajna. Lęk jest też siłą…

                                  Potrzebna jest pewna doza lęku, by stworzyć coś pozytywnego?

                                  W.B.: Tak, to jest to, czym jest lęk o wartości, lęk w ogóle jako efekt tego, że
                                  życie składa się z ryzykownych wyborów. Człowiek, który nie podejmuje
                                  ryzykownych wyborów gnuśnieje, lęk jest tym, co go w jakiś sposób „napędza”.

                                  Ojciec Jan Andrzej Kłoczowski wspomniał nawet o bojaźni Bożej, która jest
                                  zjawiskiem jak najbardziej pozytywnym.

                                  W.B.: Tak, ojciec Kłoczowski powiedział o bojaźni w kontekście takich bardzo
                                  zwykłych, ludzkich doświadczeń, np. matka boi się o dziecko tzn. boi się o to,
                                  co się może z nim stać na ulicy i w szkole, konkretnych niebezpieczeństw, ale
                                  boi się też ogólnie- tzn. jak się potoczy jego życie, czy będzie szczęśliwe. To
                                  nie jest strach przed czymś konkretnym ale to jest rodzaj bojaźni, w której
                                  wyraża się jej miłość. Z nią się mogą potem stać różne rzeczy, może się
                                  przerodzić w coś niebezpiecznego dla dziecka, ale pierwszy impuls jest dobry.
                                  Pojęcia: klęk, strach i bojaźń opisują bardzo skomplikowaną rzeczywistość,
                                  której nie da się rozumieć tylko jako pewnej negatywności, jako sfery zła, która
                                  niszczy człowieka. Jest to sfera, która jest człowiekowi potrzebna, jest ściśle
                                  związana z jego egzystencją i wyzwaniami przynoszonymi przez nią.

                                  Filozofia Józefa Tischnera jest często odbierana jako trudna, nie przeznaczona
                                  jako czytadło do poduszki…

                                  W.B.: Ale są pewne fragmenty, szczególnie dotyczące literatury, które się tak
                                  czyta bardziej potoczyście.

                                  DT mają przybliżyć tę trudną myśl. Co Pan, jako autor monografii o Tischnerze
                                  może wskazać zwykłemu człowiekowi w tej filozofii, czego warto szukać?

                                  W.B.: Dni właściwie nie do końca pomagają zrozumieć samego Tischnera. One
                                  bardziej podejmują pewne problemy, którymi się zajmował, ale nie zajmują się
                                  ściśle jego filozofią. Tekstów o Tischnerze, czy samych jego tekstów trochę
                                  jeszcze brakuje. Ale ja wszystkim, którzy się interesują jego myśleniem, a nie
                                  są profesjonalnymi filozofami, poleciłbym przede wszystkim jego książki –
                                  rozmowy. Takich pozycji jest aż cztery, zwłaszcza książka Spotkanie- rozmowa z
                                  Anną Karoń Ostrowską, którą przygotowałem już po śmierci Tischnera. To jest taki
                                  wstęp do jego głównych idei filozoficznych. I potem powoli można wchodzić w jego
                                  świat. Uważam, że lekturą, która najłatwiej otwiera ten świat jest Myślenie
                                  według wartości, chociaż książka ta powstała trzydzieści lat temu i dotyczy
                                  sporów wtedy prowadzonych. Ale jeśli się ją uważnie i po kolei przeczyta (tam
                                  też jest tekst „Ludzie z kryjówek”), to się zobaczy zarówno źródło myśli
                                  Tischnera, (omawia tam bowiem Heideggera, Levinasa, Marcela itd.), jak i jego
                                  punkt dojścia (np. Myślenie z wnętrza metafory). Tischner zmierza ku filozofii,
                                  która by opisała to, co się między nami dzieje, nawet tak banalną sytuację jak
                                  rozmowa, jak wywiad. Pani mnie pyta, bo ma nadzieję, że ja odpowiem, nie że
                                  zlekceważę tego pytania ani nie wyśmieję. Nawet taka zwykła rozmowa jak nasza
                                  jest aktem zaufania, na to Tischner zwracał uwagę. W naszym życiu jest dużo
                                  więcej aktów zaufania niż nam się wydaje. A skoro są akty zaufania, to znaczy,
                                  że nasz […] nie jest do końca usprawiedliwiony.

                                  Jak Pan ocenia tegoroczne DT? Frekwencja jak zwykle dopisała.

                                  W.B: Na te imprezy przychodzi generalnie od stu do kilkuset słuchaczy. Były i
                                  takie spotkania w przeszłości na których było tysiąc osób. Frekwencja się nie
                                  zmienia. Ciekawe jest to, że publiczność jest wielopokoleniowa, w zasadzie
                                  przychodzą przedstawiciele wszystkich grup wiekowych od osób
                                  osiemdziesięcioletnich, aż do młodzieży licealnej. Młodzież przychodzi nie tylko
                                  na imprezy do niej adresowane, ale nawet chętniej na spotkania otwarte dla ogółu
                                  publiczności, mam na myśli Jaskinię filozofów, ale też bardzo wiele osób
                                  zgromadziło głośne czytanie tekstu Ludzie z kryjówek. Myślę, że z jednej strony
                                  publiczność przyciągnął Tischner, a drugiej znakomici aktorzy- Globisz i
                                  Romanowski. To pokazuje, że jest w ludziach głód innego obrazu i słowa niż tego
                                  z którym na co dzień mamy do czynienia w mediach. Czytanie trwało ponad godzinę
                                  i publika siedziała cały czas. Miałem wrażenie, że ci ludzie byli nastawieni na
                                  to, żeby chłonąć. Myślę, że w ludziach jest dużo głodu prawdy.

                                  Czy widzi Pan ugruntowanie marki DT? Pewnie trudno zgromadzić tak znane nazwiska
                                  na takie spotkanie?

                                  W.B.: Czasem nawet trudniej jest zaprosić gości z Polski, bo gości z zagranicy
                                  zapraszamy z dużym wyprzedzeniem. Właściwie raz się zdarzyło, że ktoś odmówił
                                  udziału, ale dlatego, że stwierdził, iż nie mieści się w tamach imprezy
                                  filozoficznej. Mamy już jakąś marka. Tutaj się właściwie łączą dwie marki - DT i
                                  marka Znaku i Hestii im. ks. Tischnera. Ta nagroda przez dziewięć lat
                                  zgromadziła piękną listę laureatów, kawał polskiej filozofii i polskiego
                                  myślenia, ale też polskiego działania. Tam są piękne postaci zajmujące się
                                  działalnością pomocową.

                                  Tuż przed D.T. odświeżyliśmy stroną
                                  • ciupazka2 Re: Dni Tischnerowskie 2009, Kraków 29.04.09, 15:26
                                    Na temat skończonych właśnie IX Dni Tischnerowskich rozmawiamy z red. WOJCIECHEM
                                    BONOWICZEM, autorem monografii „Tischner” i sekretarzem rady programowej DT.

                                    c.d. tekstu "Tuż przed D.T. odświeżyliśmy stroną internetową www.tischner.pl .
                                    Powstała ona zaraz po śmierci księdza. Jest sposobem na to, żeby zgromadzić
                                    publiczność tischnerowską w jednym miejscu. To będzie taka strona, na której
                                    będziemy informować o wszystkich wydarzeniach i książkach związanych z
                                    Tischnerem. W pierwsze dni już mieliśmy kilka tysięcy wejść, czyli jest jakaś
                                    grupa ludzi, dla której Tischner jest najlepszą marką, tylko musimy zadbać o tę
                                    markę.

                                    A co zaplanowaliście za rok?

                                    W.B.: Nie wiem czy będzie jeden temat przewodni, ponieważ w przyszłym roku jest
                                    10. rocznica śmierci Tischnera i trzeba zrobić imprezę, która by zbierała owoce
                                    tych lat, pokazała, że Tischner jest bogaty, że można z niego wziąć bardzo różne
                                    rzeczy. Mam wstępną zgodę od ks. Tomasza Halika, chcielibyśmy, żeby był on
                                    głównym gościem imprezy i żeby wygłosił główny wykład. To by było dla nas bardzo
                                    ważne, bo nazywany jest on czeskim Tischnerem i rzeczywiście jest wiele
                                    elementów zbieżnych w ich myśleniu, są bardzo podobni w sposobie patrzenia na
                                    rzeczywistość mimo różnic w zainteresowaniach filozoficznych. Tyle wiemy dzisiaj."

                                    Rozmawiała: Katarzyna Jasińska"

                                    Cytuję całość z Dziennika Polskiego , cobyś se i Ty wyrobiył zdanie o Dniach
                                    Tischnerowskich.
                                  • Gość: kazik Re: Dni Tischnerowskie 2009, Kraków IP: 96.18.162.* 07.07.09, 23:04
                                    dziekuje.mialem z nim stycznosc w latach 70-tych.bardzo duzo mu
                                    zawdzieczam.lek-ciupazka zwroc uwage[wyobraz sobie,czytajac
                                    sprawozdanie]na czas przed potopowy.byly drwiny i smiech.wszystko to
                                    jednak przemienilo sie w lek i to ogromny.z powodu braku wiary i
                                    ludzkiej glupoty oraz niecheci podporzadkowania sie woli Bozej.to sie
                                    pozniej powtarzalo w Sodomie,w upadku Jerozolimy w 70r.n.e.i
                                    powtarza sie i w naszych czasach.na razie widzimy lek cielesny,ale
                                    stoimy przed lekiem duchowym.zupelnie podobnym do tego,kiedy pierwszy
                                    deszcz zaczal padac na ziemie.nie wiem gdzie mieszkasz,ale jezeli
                                    masz czas i okazje,to skorzystaj z kongresu SJ[gdzies gdzie jest
                                    najblizej twego miejsca zamieszkania.taki jeden miedzynarodowy bedzie
                                    w Poznaniu od 16 do 19 lipca.serdecznie i bardzo polecam].sie nie
                                    zawiedziesz i bedziesz pod wrazeniem tego z czego skorzystasz.
                                    • ciupazka Re: Dni Tischnerowskie 2009, Kraków 13.07.09, 18:42

                                      Radak, żeś teroz uwidzioł sens tyk Dni Tischnerowskich i tego tematu
                                      konferencji... Lęk. Konferencja w Poznaniu bedzie ciekawo, hale jo
                                      tam nikogo ni mom, a siotra Urszulanka w Pniewak, a to śtyry dni
                                      bedzie trwało. Nei troske mi dalyko...z Lublina, A Ty tam bedzies?To
                                      pore słów o tym sepnies mi tu...Telo.Pozdr.
                                      • Gość: kazik Re: Dni Tischnerowskie 2009, Kraków IP: 96.18.162.* 14.07.09, 01:32
                                        ja tam nie bede,ale moja corka i znajomi beda.jak sytuacja ci tam byc
                                        nie pozwala,to skorzystaj w Lublinie.tam dla miejscowych SJ tez ten
                                        sam
                                        program bedzie.napewno nie sprawi ci trudnosci znalezienia adresu.a i
                                        zaproszenia beda na ten kongres rozdawane.mowie
                                        ci,skorzystaj.chociazby dla skonfrontowania tego z pielgrzymkami.sie
                                        nie zawiedziesz,zapewniam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka