assasin76
06.08.04, 13:34
a od 6 na nóżkach byłam krew dać do badanka przychodzę a tu sami faceci już
po pobraniu i czekam na swoją kolej a tu łuuuuuuuuup facet upadł na
ziemie...zemdlał,zasłabł nie wiem byłam już w pokoju,ale co najgorsze
i "najśmiesznijsze" to była przychodnia a tu ani jednego lekarza nie było!!!
PARADOKS!!!!musiało pogotowie przyjechać także moi kochani jak mdleć to
wszędzie byle nie w przychodni!:)całuski dla wszystkich.