aleks44
17.04.05, 21:28
mam dosc,na rower nie moge juz patrzec,ale to wlasnej glupoty,zrobilem okolo
40 paru kilometrow,ostatnie dwa to juz szedlem na nogach,zreszta chyba 40%
wyprawy prowadzilem bo nie dalo sie jechac,jest bardzo mokro,jedzie sie jak
po gabce.Poza tym jest duzo wiatrolomow,lezacych na szlaku.Najgorsze bylo
wyprowadzic rower na szczyt,ale dokonalem tego,zrobilem kilka fotek,bardzo
fajne miejsce,spotkalem po drodze kilka osob,ktore tez tam byly.