Dodaj do ulubionych

da Vinci kod:)

17.05.06, 21:45
czy czekacie na ten film czy jest wam on obojetny?czytam o reakcjach
ludzi,dziennikarzy i osobiscie uwazam ze temat jest bardzo przereklamowany!
wydawcy ksiazki ,producenci filmu liczyli na tania sensacje ktora nabije im
kieszenie.Przeciez ten temat znany jest nie od dzis!w 80 latach czytalam
ksiazke Baigenta/Lincolna na ktorej wlasciwie jest oparta powiesc
Browna,zupelnie nie rozumiem czym sie niektorzy tak bardzo
ekstytuja/denerwuja!
osobiscie temat jest mi obojetny:)
Obserwuj wątek
    • adam.67 kot Leonarda? ;-) 17.05.06, 22:50
      nie czekam.
      Książkę czytałem. Taka sobie. Rzeczywiście, sensacja na kanwie "tajemnych"
      spraw. Może prawda,może mit? Nikt do końca nie wie...
      • ellenai Re: kot Leonarda? ;-) 18.05.06, 00:40
        ksiazki dana browna nie czytalam i niespecjalnie nawet chce! jezeli juz to wole
        opracowanie baigenta/lincolna!i nikt sie nie dowie jak naprawde bylo!
        • dunajec1 Re: kot Leonarda? ;-) 18.05.06, 03:32
          "Czapeczki" zawsze i wszedzie mieszaja,taka ich uroda.
          • ellenai Re: kot Leonarda? ;-) 18.05.06, 04:26
            tu raczej chodzi o fantazje snute w celu wywolania sensacji przez zwyklych ludzi
            • dunajec1 Re: kot Leonarda? ;-) 19.05.06, 02:36
              Oczywiscie Ellen,ale podtekst zawsze wychodzi, i to sie dla niektorych liczy.
              • ellenai Re: kot Leonarda? ;-) 19.05.06, 04:17
                fakt,masz racje!
                • adam.67 niektórzy już powiadają: 19.05.06, 22:07
                  "Knot da Vinci"

                  hehe
                  błogosławieni co nie widzieli a komentują :D
                  • ellenai Re: niektórzy już powiadają: 19.05.06, 22:58
                    dobrze mowisz! ja to kiedys ogladne ! z ciekawosci
                    • adam.67 ja też obejrzę ale na spokojnie 20.05.06, 00:03
                      i też z ciekawości.
                      Jak opadną emocje. Płynę pod prąd, nigdy z tłumem.
                      • ellenai Re: ja też obejrzę ale na spokojnie 20.05.06, 06:55
                        i slusznie!
                        • aktsieta Re: ja też obejrzę ale na spokojnie 24.05.06, 08:09
                          Reklama dzwignią handlu!W swej zapiekliwości bereciki zrobiły fajną i to darmową reklamę filmowi i książce.I znowu obraza uczuć (braku wiedzy)
                          • ellenai Re: ja też obejrzę ale na spokojnie 24.05.06, 17:26
                            e tam nie tylko berety zrobily reklame hehe
                            • aktsieta Re: ja też obejrzę ale na spokojnie 25.05.06, 07:40
                              ellenai napisała:

                              > e tam nie tylko berety zrobily reklame hehe

                              a ksiązka i film niskich lotów i na co się tu obrażać.Słyszałam,że chcą ją palić.Ot, głupota w narodzie nie ginie:)
                              • ellenai Re: ja też obejrzę ale na spokojnie 30.05.06, 20:05
                                fakt ze przesadzaja z tym paleniem
                            • dwoogim Re: Knot da Vinci? 30.05.06, 19:36
                              Czy ja wiem. Może i knot, może i zbyt dużo szumu, ale...

                              To jest POWIEŚĆ! Czyli FIKCJA literacka. Bereciki się oburzyły tak jak ruscy na
                              film "Armagedon". Jakby to była książka (lub film) dokumentalna. A co ciekawsze
                              to nie zauważyli, że tak naprawdę to Brown zrobił więcej dla katolicyzmu niż
                              tysiące berecików. Sprowokował ZAINTERESOWANIE historią kościoła (i nie tylko).
                              A co do wniosków... Każdy niech sam je wyciągnie.

                              Pozdrawiam
                              Miras
                              • ellenai Re: Knot da Vinci? 30.05.06, 20:06
                                no wlasnie to jest robienie z igly widel! dokladnie masz racje!
                                • ouimet Re: Knot da Vinci? 31.05.06, 01:25
                                  ellenai napisała:

                                  > no wlasnie to jest robienie z igly widel! dokladnie masz racje!
                                  prosze o konkretne uzasadnienie-tej racji.
                                  Z powazaniem Ouimet.
                                  :)
                              • adam.67 ciekawe podejście! 30.05.06, 22:29
                                fakt, nie jest to dzieło najwyższych lotów. Do czytania jako rozrywka - jak
                                najbardziej.
                                Fikcja literacka. Ale spleciona z hipotezami i teoriami, których nie da się
                                potwierdzić ani zaprzeczyć. A kazda wątpliwość jest tutaj źródłem sensacji.
                                Brown wyczuł koniunkturę literacką (jest coś takiego). Plus sprytne zagranie na
                                tajemnicach. Natomiast z tym zainteresowaniem historią kościoła... on
                                sprowokował hipotezę, że może być więcej niż jedna (tzn. ta oficjalna)
                                historia. I tu zaczynają się domysły... sensacja... zrobił to umiejętnie, to
                                trzeba mu przyznać.
                                • dwoogim Re: ciekawe podejście! 31.05.06, 00:22
                                  No ba!
                                  Pewnie, że ciekawe!
                                  Historia to najciekawsza z nauk wg mnie. Tym bardziej, że nie mamy najmniejszej
                                  szansy na jej poznanie. Bo każde zdarzenie wyglądało inaczej w zależności od
                                  tego KTO JE PRZEŻYWAŁ! Dokładnie tak samo jak teraz - w najprostszych sprawach
                                  dwóch polaków ma trzy wersje wydarzeń, więc która jest prawdziwa? I która
                                  przejdzie do historii?
                                  Dopóki zajmujemy się FAKTAMI (materialne ślady wydarzeń) możemy mieć pewność
                                  tego co widzimy, czytamy. Jeżeli jednak odkrywamy INTERPRETACJĘ faktów to skąd
                                  możemy wiedzieć kto i dlaczego ją stworzył.
                                  Wg mnie jedyne prawdziwe zdanie w książce Browna brzmi: "historię piszą
                                  zwycięzcy". Historii z punktu widzenia pokonanych nie mamy szans poznania.
                                  Wobec tego proste pytanie: Jaka była prawda?
                                  Dlatego twierdzę, że historia to najciekawsza z nauk i że każda próba
                                  interpretacji znanych faktów może być początkiem trochę innego spojrzenia na
                                  wydarzenia, które już jakoś zaszufladkowaliśmy. Może prawidłowo,a może nie...
                                  Ale myśląc o tym i analizując zdarzenia na pewno DOWIEMY się więcej. Oby tylko
                                  nie skończyć na beletrystyce.

                                  Pozdrawiam
                                  Miras
                          • ouimet Re: ja też obejrzę ale na spokojnie 31.05.06, 01:22
                            aktsieta napisała:
                            I znowu obraza uczuć (braku wiedzy)

                            oczywiscie podzielisz sie z nami posiadana wiedza?I nie bedzie obrazy uczuc.
                            ps.
                            mialem szczescie w zyciu.Moi Przyjaciele Ateisci korzystali z ROZUMU i WIEDZY i
                            pozostajemy nadal Przyjaciolmi-pomimo skrajnie roznych wyznan.
                            Ateistka,to taki "plaskacz" na wyslugach-moim prywatnym i bez obrazy zdaniem!
                            :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka