Dodaj do ulubionych

No i po....

27.11.06, 21:43
....urlopie,trzeba wracac do domu,ale po tak meczacym wypoczynku,bede musial
wziasc pare dni urlopu zeby przyjsc do siebie,hehe,ciekawa sprawa,nie?
Obserwuj wątek
    • ellenai Re: No i po.... 27.11.06, 22:05
      ja tez po urlopie dzis! jezu jak sie nie moge rozkrecic! to jest
      straszneeeeeeeee
      • aleks44 Re: No i po.... 27.11.06, 22:31
        wszystko co dobre, musi sie skonczyc.
        pozdr.
        • dunajec1 Re: No i po.... 27.11.06, 23:07
          No wlasnie,ale jeszcze w srode i czwartek ide do lasu ze sztucerem,przynajmniej
          pochodzic,heh.
          Aha,Aleks poslalem Ci kartke pocztowa,moze dojdzie.
          • ellenai Re: No i po.... 27.11.06, 23:45
            no wlasnie wszystko co dobre szybko sie konczy buuu,ja dalej jestem nieobudzona
            a juz popoludnie!
            polujesz na zwierza dunajcze>?
            • dunajec1 Re: No i po.... 28.11.06, 03:52
              Ano ide do lasu,jak sie uda?

              dwoch podpitych gosci prosi o rachunek w resteuracji,a ze suma wydaje im sie za
              duza,zaczynaja studiowac rachunek co tez tam zamawiali,na koncu rachunku
              widnieje dosc duza suma obok wyrazu -uda-
              wolaja kelnera i zaczynaja sie znim klucic,ze oni zadnych ud nie jedli
              kelner patrzy na nich z gory i mowi
              -uda sie albo sie nie uda.
              • aleks44 Re: No i po.... 28.11.06, 10:42
                przyznam,ze jak dla mnie najlepszy wypoczynek to wlasnie las.Czy w
                lecie,podczac wypadow pieszych i rowerowych,ale i zima jak czlapie na
                nartach.Tam czlowiek sie wylacza odpreza i regeneruje sily.Ale do takiego lasu
                mam 25 km,wiec wypady tylko w weekend.Na szczescie mam alternatywe,jest to
                dzialeczka,na ktorej tez jest "las" ,a do niej mam tylko 2 km.U nas,chodzenie
                po lesie ze sztucerem,to zajecie tylko dla elity.Lazac po lesie,czasem widze
                takie towarzystwo,oni z jedej strony lasu,a zwierzaki z drugiej.W niedziele
                kilka metrow ode mnie przebieglo stado saren,troszke sie przestraszylem,ale
                wybiore sie tam jeszcze.Bez sztucera.
                U nas byl kelner,ze jak liczyl,robil to na glos i wtracal np.4x4 to 64, sam
                wiem,poniewaz przekonalem sie na wlasnej skorze,na szczescie jeden z moich
                kolegow,ktory liczy jak kalkulator,przerwal mu to podliczanie i kazal jeszcze
                raz liczyc.Gosc byl na tyle cwany ,ze przeprosil i powiedzial,ze pomylil
                stoliki.Gdyby nie kolega ,to bysmy zaplacili.
                pozdr.
                • dunajec1 Re: No i po.... 28.11.06, 14:40
                  Mowiac szczerze Aleks ja to po lesie nie chodze bo nie mam gdzie,a te 2
                  tyg.teraz to musze jechac ok.60km,ale mam mozliwosc, kupujesz zezwolenie
                  na "odstrzal"i mozesz isc i popukac sobie nawet do powietrza jak nic nie
                  zobaczysz albo zobaczysz z daleka,ale fakt,mam taka mozliwosc,co prawda bylem
                  juz kilka rzy ale jeszcze nic nie dostalem,moze to i lepiej?Dla zwierza
                  oczywiscie.
                  • aleks44 Re: No i po.... 28.11.06, 17:00
                    no jesli Masz takie mozliwosci ,to zupelnie co innego.U nas bylaby zaraz
                    samowola,niestety mysmy jeszcze do tego nie dorosli.Nauczylismy sie kombinowac
                    i to w nas tkwi.Czasem sie przyczyta,o "mysliwych" strzelajacych do zwierzat
                    przy pasnikach i lizawkach.Widzialem w lesie gosci z bronia,ktorzy cos niesli,a
                    na moj widok ,walneli "to" w trawe.Dziwnie to wygladalo,no nie ?????.Gdyby
                    niesli dalej ,to bym pomyslal udane polowanie,a tak ??? mozna sobie wiele
                    pomyslec.Mam nadzieje,ze sa to sporadyczne przypadki.
                    • aleks44 Re: No i po.... 29.11.06, 22:21
                      chyba na piechote z tego urlopu wracacie,patrzac po ilosci napisanych postow.
                      pozdrawiam
                      • dunajec1 Re: No i po.... 29.11.06, 23:19
                        A bo to najbezpieczniej,tylko dlugo,ale juz w domu.
                        • aleks44 Re: No i po.... 30.11.06, 17:20
                          witaj w domu,doszedles juz do siebie
                          • dunajec1 Re: No i po.... 30.11.06, 17:31
                            Ano dochodze,jeszcze dzis urlop ale jutro pojde juz do pracy,tz,nie musze ale
                            jeden dzien urlopu przeniose na swieta lub N,Rok.
                            Aleks,bylem w lesie,byl rogacz,ale ze mnie,hehe,moze jeszcze w nastepnym tyg.po
                            pracy na jakas godz.wyjde,moze przynajmniej zobacze.
                            • aleks44 Re: No i po.... 30.11.06, 19:08
                              jak popatrzyc,to ja tez moge
                              • majak_m Re: No i po.... 01.12.06, 10:47
                                Urlop to dla mnie pojecie abstrakcyjne. To tak mozna nie chodzic do pracy? ;)
                                Poki co, przyszedl czas na zmiany. Od 1 stycznia 2007 roku
                                zaczynam prace w zupelnie innym miejscu.
                                Moze tam beda mnie doceniac. W kazdym badz razie zapowiada sie dobrze.
                                Ale przede wszystkim, bede nareszcie mogl liczyc na cos co sie nazywa:
                                swiadczenia socjalne :) I moze na Forum znow bede czesciej.
                                U nas po lesie to biegac mozna jedynie z wiatrowka. Ale moze to i dobrze.
                                Polecam zabawy z ASG (Air Soft Gun). Tansze to od Paintball'a,
                                a sprawia znacznie wiecej frajdy.
                                • aleks44 Re: No i po.... 01.12.06, 19:07
                                  dzisiaj patrze,a w skrytce karteczka od Dunajca.
                                  >kupujesz zezwolenie na "odstrzal"i mozesz isc i popukac sobie......

                                  To nie polowanie,TY na safari pojechales,piekne te sarny.Ja jezdze po lasach i
                                  zeby mnie sie taka sztuka trafila,tez bym wykupil sobie zezwolenie
                                  na "odstrzal".A Ty miales cale stado !!!!!!
                                  Ciupazka w watku o zbojach napisala przykazania ,mnie sie podobalo wlasnie 4
                                  przykazanie.
                                  >4. Nie pożądoj ani scygła, ani wilgi, ani mysikrólika z cudzego lasa, ba ino
                                  to, co sie na plecy biere.
                                  taka sarenke tez bym na plecy wzial hehe
                                  Dunajec dzieki Ci bardzo,och,fajnie tam macie !!!!!!
                                  pozdrawiam
                                  • ciupazka Re: No i po.... 01.12.06, 19:26
                                    A mnie sie cko i wiem cemu, hehe... a sarnina dooobro! Ino ni ma! A Wy fórt o
                                    sarenkach? Nie dziwota jelonki!
                                    • aleks44 Re: No i po.... 01.12.06, 19:43
                                      Dunajec przyslal mi karteczke z calym stadem i faktycznie jelenia tam nie bylo.
                                      A szkoda !!!!!!! hihi
                                      • dunajec1 Re: No i po.... 02.12.06, 19:56
                                        A wiesz Aleks,na poczcie jak wysylalem te "sarenki"tez sie usmiechala i pyta
                                        dla kogo to,aha,dostaniesz jeszcze jedna,z takim malutkim mostkiem,jak
                                        popatrzysz na mape St.Petrsburga,to znajdziesz.
                                        • aleks44 Re: No i po.... 02.12.06, 22:46
                                          no pewnie ze znajde,mam od Ciebie mape,ale sarenki przesliczne
                                          • majak_m Re: No i po.... 03.12.06, 00:15
                                            Z "dzikiej zwierzyny" to najlepiej polowac na "sarenki" ;)
                                            Tylko trzeba uwazac, zeby nie ustrzelic zbyt mlodej, bo moze byc klopot.
                                            Dunajec, a strzelales z czegos takiego?
                                            shop.lomography.com/zenit/fotosniper/about/
                                            • aleks44 Re: No i po.... 03.12.06, 00:28
                                              ja tez mam zenita,tylko ze smbolem "E"
                                              • dunajec1 Re: No i po.... 03.12.06, 02:13
                                                Nie ,majak,z czegos takiego jeszcze nie strzelalem,podejrzewam ze z tego mozna
                                                z daleka wystrzelic cos co pieknie wyglada,heh,mysle ze to nie tani
                                                sprzet,zreszta ja nie robie czesto ujec,tak ze mnie wystarczy Smiena,pamietasz
                                                ja?
                                                • majak_m Re: No i po.... 03.12.06, 11:51
                                                  Czy pamietam? To byl moj pierwszy aparat.
                                                  A Zenit Fotosniper teraz wcale nie jest az taki drogi.
                                                  Przy wszechobecnych syfrakach sprzet analogowy jest ogolnie dostepny.
                                                  • dunajec1 Re: No i po.... 03.12.06, 17:31
                                                    Majak, moj pierwszy to byl Ami,cos takiego jak Druch,czy cos podobnego,
                                                    tutaj aparaty tez nie sa az takie drogie,ale fotoobiektywy {tak to sie nazywa?}
                                                    to juz dosyc drogie,jak dla amatora,kiedy to uzywasz okazyjnie.Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka