Dodaj do ulubionych

Papierosy.

20.01.02, 09:59
Chcioleh sie dowiedziec czy kurzycie fajki, a jesli tak to jakie i ile lot. Czy
prubowoliscie rzucic tyn paskudny nalog, s jakim skutkiem? moze mocie jakies
ciekawe sposoby na zerwanie s tym nalogiem?
P.S. jo kurza jusz pore lot Malborasy zielone mentole. prubowoleh pare razy
rzucic ale bez sukcesuf:(((((
Obserwuj wątek
    • shadok Re: Papierosy. 20.01.02, 10:04
      Na studiach paliłem. Wtedy dużą popularnością cieszyły się różne gatunki
      jugosłowiańskie. Były też Wiarusy i Kapitany :-) Marlboro, czy Camele
      zaczynały się dopiero pojawiać.
      Na szczęście rzuciłem ten zgubny dla zdrowia i kieszeni nałóg. Od 1993 roku
      nie palę :-))) I powiem więcej. Strasznie wkurza mnie dym papierosowy.
      • kolor Re: Papierosy. 20.01.02, 10:06
        a jak ci sie udalo rzucic?:)))))))))))))
        • shadok Re: Papierosy. 20.01.02, 10:09
          Po prostu pewnego dnia powiedziałem sobie, że już się w życiu napaliłem. Na
          początku było ciężko, ale się udało. Najlepiej odstawić papierosy
          zdecydowanie, powiedzieć sobie, że koniec i nie palić. Ograniczanie palenia
          lub wybieranie słabszych jest nieskuteczne. Podstawa to silna wola.
          • kolor Re: Papierosy. 20.01.02, 10:11
            to wszystko piyknie brzmi. Rzucom cygary i koniec. Ale jak sie siedzi pszy
            piffku, to jak tu nie zapolic?:(
            • shadok Re: Papierosy. 20.01.02, 10:13
              Nie powiedziałem, że to jest łatwe. Na początku ciągnie, jak cholera.
              Zwłaszcza przy piwku :-)
              • kolor Re: Papierosy. 20.01.02, 10:14
                A jak se dajesz rade pszy pifffku, abo pszy mocniejszej zupie?:)
                • shadok Re: Papierosy. 20.01.02, 10:17
                  W tej chwili nie już najmniejszego problemu. A wcześniej? Po prostu
                  odmawiałem. Jeszcze raz powtórzę, przede wszystkim liczy się silna wola. Bez
                  niej nic nie zdziałasz. Chciałem przestać palić i przestałem.
                  • kolor Re: Papierosy. 20.01.02, 10:19
                    to ci zadroszcza i podziwiom. Jo niy mom takiej silnej woli:(((((
                    • shadok Re: Papierosy. 20.01.02, 10:21
                      Pocieszę Cię, nie tylko Ty. Zdecydowana większość palaczy deklaruje, że rzuci
                      palenie. Jednak udaje się to nielicznym. Jeszcze wszystko przed Tobą. A
                      próbowałeś Nicorette?
                      • kolor Re: Papierosy. 20.01.02, 10:23
                        niy, ale brat prubowol i sie mu puki co nie udalo:(
                        • shadok Re: Papierosy. 20.01.02, 10:27
                          Jest jeszcze inny sposób. W aptekach można też kupić specjalne filtry. Są
                          cztery, każdy przepuszcza mniej nikotyny. Oznaczone są różnymi kolorami. Co
                          dwa tygodnie zmieniasz filtr i zmniejszasz ilość nikotyny dostarczanej do
                          organizmu. Nie jest to kuracja wstrząsowa, jak gdy przestajesz palić od razu
                          tylko rozłożona w czasie. Po dwóch miesiącach w ogóle nie masz ochoty na
                          papierosa. Kolega tak rzucił.
                          • georghe Re: Papierosy. 21.01.02, 12:09
                            Dla mnie temacik na czasie bo właśnie od dzisiaj znowu rzucam palenie :))
                            A fajczę od 15 lat. Zaczynałem od Mocnych i Extra Mocnych (teraz już ich chyba
                            nie ma ?) potem były mentolowe, teraz Marlborasy Light. W trakcie tych 15 lat
                            dwa razy udało mi sie na chwilę rzucić. Raz było to 8-miesięcy, a raz pól roku,
                            ale niestety wróciłem do nałogu.....
                            • shadok Re: Papierosy. 21.01.02, 17:55
                              Tym razem wrócisz do nałogu po 4 miesiącach :-) Lepiej od razu się poddaj. Bez
                              urazy, ale nie masz silnej woli. Skoro nie paliłeś już tyle miesięcy, to po
                              jaką cholerę sięgnąłeś po fajki?
                              • georghe Re: Papierosy. 22.01.02, 10:13
                                A mnie się wydaje, że to nie zależy od silnej woli. Po prostu trzeba chcieć
                                rzucić i tyle. Każdy może to zrobić. Mam znajomego, którego ojciec tak palił,
                                że nikt nie zdążył go poczęstować.... i rzucił, ale z dnia na dzień. Innej
                                metody nie ma, żadne ograniczanie ani inne cudowne środki to tylko wymówka.
                                • m.a.r.y.s.i.a Re: Papierosy. 27.01.02, 19:18
                                  georghe napisał(a):

                                  > A mnie się wydaje, że to nie zależy od silnej woli. Po prostu trzeba chcieć
                                  > rzucić i tyle. Każdy może to zrobić. Mam znajomego, którego ojciec tak palił,
                                  > że nikt nie zdążył go poczęstować.... i rzucił, ale z dnia na dzień. Innej
                                  > metody nie ma, żadne ograniczanie ani inne cudowne środki to tylko wymówka.

                                  Georghe napisał samą prawdę ale popieram to tylko teoretycznie bo dymię dość
                                  ostro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka