adam.67
08.12.03, 08:26
to najkrótsze podsumowanie tegorocznej wizyty św. Mikołaja :(
no ale zapracowało się na to samemu rzetelnie, przez cały rok, konsekwentnie
i planowo (jak tzw. gospodarka socjalistyczna), i nie można nikogo winić.
Święty to święty, nie razbierjosz.
Dobrze, że choć przy łóżeczku mojego Juniora święty się zatrzymał, coś tam
miłego pod poduszkę wrzucił... w końcu syn nie wszystko musi mieć po ojcu ;)
Może mnie nie być przez chwilę na Forum. Intensywnie teraz szukam mieszkania,
muszę je kupić najpóźniej w ciągu tygodnia. A to zajmuje sporo czasu.
Obiecuję, że wrócę, choćby na chwilę.