Dodaj do ulubionych

***Zwiedzanie starego Pruszkowa***

27.07.04, 10:24
Pomysł powstał nieco z głupia frant w trakcie międzymoderatorskiej
korespondencji mailowej...

Otóż w najbliższą sobotę, 31 lipca, o godzinie 9:00, umówiłem się z Prochazką
pod wejściem do dworca PKP Pruszków (od strony ulicy), aby udać się na
fotografowanie ul. Stalowej i okolic.

Ktokolwiek jest chętny, aby do nas dołączyć - niechaj łapie aparat (jeśli ma
takowy) i przybywa. Zapraszamy serdecznie!
Obserwuj wątek
    • stary.prochazka Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 27.07.04, 10:28
      oczywiście posiadanie lub nieposiadanie aparatu marki "Takowy" ani innego nie
      jest warunkiem bezwzględnym uczestnictwa i można też przyjść bez aparatu:-)
      • alyy Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 27.07.04, 11:32
        Panowie, o 9.00??? wcześnie trochę...
        • stary.prochazka Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 27.07.04, 11:47
          ano wcześnie, przyznaję,ale ja na przykład około południa muszę być w domu w
          Warszawie bo mam inne, rzeczy do załatwienia jak np. pisanie pracy
          magisterskiej; powinienem ją skończyć do września a mam w tej chwili 4 strony:(
          Zrobimy i pokażemy za to sporo zdjęć bo zasadniczym celem jest stworzenie
          galerii fotek z tych okolic:)
          • sqh Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 28.07.04, 08:16
            stary.prochazka napisał:

            >powinienem ją skończyć do września a mam w tej chwili 4 strony:(

            Może Ci udostępnić kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt stron mojej? Dostałem z niej
            piątkę, a promotorzy i tak czytają nasze wypociny jednym okiem... :-)))
            • stary.prochazka Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 28.07.04, 09:58
              no wiesz, oni teraz mają te programy do wyłapywania plagiatów.Ale to i tak
              bardzo ciekawa propozycja, będę pamiętał i zgłoszę, się jakbym naprawdę miał
              trudności:)
          • alyy Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 28.07.04, 13:39
            stary.prochazka napisał:

            . pisanie pracy
            > magisterskiej; powinienem ją skończyć do września a mam w tej chwili 4 strony:
            (

            mój profesor przeczytał tylko wnioski końcowe, więc resztę moge udostepnic:)
            proponuje tez część z licencjata - chyba nikt nie dojdzie, że wkleiłeś fragment
            auf Deutsch:)))
            a na zdjęcia czekam, czekam - na wyprawę sobotnia, jak dla mnie, trochę za
            wcześnie. Odsypiam wtedy te wszystkie zaspane poranki, kiedy w ostatniej chwili
            zziajana wpadam do kolejki...
            • sqh Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 28.07.04, 13:59
              alyy napisała:

              > mój profesor przeczytał tylko wnioski końcowe, więc resztę moge udostepnic:)
              > proponuje tez część z licencjata - chyba nikt nie dojdzie, że wkleiłeś
              > fragment auf Deutsch:)))

              Prochazko, dzięki nam możesz zdobyć za jednym zamachem tytuł magister triplex!
              A - byłbym zapomniał - z mojej strony dokładam jeszcze inzyniera!

              >Odsypiam wtedy te wszystkie zaspane poranki, kiedy w ostatniej chwili
              >zziajana wpadam do kolejki...

              A która kolejką jeździsz co rano? A nuż tą samą co ja? :-)
              • alyy Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 29.07.04, 18:04
                Najczęściej 7.55, ale ostatnio się poprawiłam i zdążam na 7.35. Kurcze, szkoda,
                że nie ma tej "pomiędzy"...była idealna. i co spotykamy się codziennie???
                • sqh Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 29.07.04, 18:29
                  W takim razie, jeśli choć raz zdążyłabyś na 7:20, to byśmy mieli szansę się
                  spotkać... ;-)
                  • stary.prochazka Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 29.07.04, 21:32
                    jeździłem na wydział najczęściej kolejkami 11 i 12.35, tylko na pierwszym roku
                    musiałem jeździć o 7.Czy dalej są takie zapchane?
                    Zawsze najbardziej mi się podobała kolejka 8.27, która jeżdziła z Komorowa i
                    była puściutka, chociaż i tak najczęściej zdążałem na 8.35.
                    • sqh Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 30.07.04, 08:20
                      Teraz są wakacje, więc jest pustawo. Poza tym te z/do Komorowa są pozawieszane
                      do 1 IX. Generalnie ścisku rano nie ma, czasem nawet jest gdzie usiąść.

                      W trakcie roku szkolnego - dużo gorzej, bo kolejką 7:20 i okolicznymi jeździ
                      młodzież do
                      szkół na pierwsze lekcje.
                  • alyy Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 30.07.04, 09:16
                    sqh napisał:

                    > W takim razie, jeśli choć raz zdążyłabyś na 7:20, to byśmy mieli szansę się
                    > spotkać... ;-)
                    Hmmm, gdybym zdążyła, byłabym w pracy niespóźniona...kurcze, zawsze się
                    spoóźniam, najmniej to 10 min... więc propozycja godna rozważenia:))) acha,
                    dzis zdążyłąm na 7.55:)))
        • sqh Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 27.07.04, 13:05
          alyy napisała:

          > Panowie, o 9.00??? wcześnie trochę...

          Proszę brać przykład z moderatorów społecznych... :-))))

          Ja też się poświęcam. W sobotę o 9:00 też wolałbym odsypiać codzienne wstawanie
          o 6:30...
          • szczupak1972 Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 27.07.04, 20:02
            Ja oczywiście jak zwykle piszę się na tą wycieczkę i czekam niecierpliwie :-)
            • szczupak1972 Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 31.07.04, 13:00
              I już po wycieczce :-)
              W małym coprawda składzie ale nie mniej ciekawie ;-)
              Obeszliśmy następujące ulice: ul. Ołówkowa, Stalowa, Obrońców Pokoju,
              Daszyńskiego, Parkowa, Owocowa i część Kościuszki. Zakończenie wycieczki
              uczciliśmy w Pubie nad stawem.
              W sumie było bardzo ciekawie i pouczająco więc niech żałują Ci co nie byli ;-)
              • bwc Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 31.07.04, 16:46
                Bardzo proszę o zdjęcia z wycieczki na mój adres mailowy.
                Zrewanżuję się innym razem z innej części Pruszkowa.
                bwc
              • stary.prochazka Re: ***Zwiedzanie starego Pruszkowa*** 31.07.04, 21:06
                potwierdzam, było bardzo fajnie, choć już na Ołówkowej baterie w moim aparacie
                zadeklarowały brak chęci współpracy. Poza tym bardzo dziękuję kolegom, że tak
                długo czekali i zdążyłem ich spotkać mimo iż wyjechałem z Warszawy o godz. 9.02.
                Było bardzo fajnie, obeszliśmy Ołówkową, Stalową, Obrońców Pokoju i
                Daszyńskiego a ze zdjęć mamy zamiar sprokurować jakąs galerię
                internetową.Wycieczkę zakończyliśmy w Pubie Przystań przy piwie i
                akompaniamencie zagęszczarki:)
    • stary.prochazka "Turystyka w obiektach poprzemysłowych" 02.08.04, 12:30
      Skoro już mamy taki wątek turystyczny, to ja akurat coś takiego a'propos
      znalazłem:"turystyka w obiektach poprzemysłowych" albo "turystyka
      industrialna". Mam wrażenie że coś takiego mogłoby się w Pruszkowie przyjąć:)

      www.pot.gov.pl/doc/TURYSTYKAWOBIEKTACH.doc
      PS:po wycieczce do ZNTK chyba można zaryzykować stwierdzenie, ze jesteśmy
      prekursorami tej nowinki w Pruszkowie.Zawsze to jakaś awangarda:-)
      • josip_broz_tito Re: "Turystyka w obiektach poprzemysłowych" 02.08.04, 12:40
        Wcale nie taka nowinka, chyba ze dla POT, ktora, jak kazda panstwowa
        organizacja nadaje sie zeby zbierac ziemniaki. Na swiecie to juz sie robi od 15
        lat, a i u nas juz dawno sie zaczelo (np. w starej Lodzi, nieczynnych
        walbrzyskich kopalniach etc)
        • stary.prochazka Re: "Turystyka w obiektach poprzemysłowych" 02.08.04, 13:24
          a ja akurat nic o tym nie wiem bo nie zajmuję się branżą turystyczną i nie
          wiem "co się robi na świecie". Dodatek "Turystyka" do Wyborczej najczęściej od
          razu ląduje na makulaturze, podobnie jak "Wysokie Obroty" i inne dodatki,
          których nie mam czasu czytać. "Turystyka industrialna" brzmi dla mnie tak samo
          egzotycznie jak kosmiczna a o czymś takim jak POT w ogóle nie mam pojęcia, poza
          tym że czasem chyba mijam coś takiego na Chałubinskiego, gdzie jest tabliczka z
          tym niby logo Polski.

          "Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam Pan zrobi?":-)
          • josip_broz_tito Re: "Turystyka w obiektach poprzemysłowych" 02.08.04, 13:50
            No, akurat link, ktory zamiesciles byl do strony POTu wlasnie, ktory to jest
            panstwowa instytucja podlegla Ministrowi Wlasciwemu ds Turystyki (czyli obecnie
            Min. Gospodarki i Pracy) i opracowuje strategie tworzenia polskiego produktu
            turystycznego oraz zajmuje sie promocja Polski za granica jak rynku tur.
            wlasnie. "Niby logo" jest dla mnie o niebo lepsze niz to z latawcem, ktory
            akurat za granica niespecjalnie sie kojarzy, niewiele rozni sie on od tego co
            proponuje Turcja, Hiszpania czy Grecja, no, Wegry sa niedoscignionym wzorem w
            kampanii marketingowej na rzecz przyjazdow do swojego kraju, ale tez zrobili
            sie strasznie drodzy bratankowie i strasznie skomercjalizowani; a wymiana kupy
            chamskich Polakow na kupe chamskich Niemcow to sredni interes poza tym, ze
            drozej.
            • stary.prochazka Re: "Turystyka w obiektach poprzemysłowych" 02.08.04, 19:40
              Jako dyletant w kwestiach turystycznych ja bym jednak najpierw nie bawil sie w
              loga i marketingi tylko postaral sie o:
              a)autostrady
              b)tanie i przyzwoite hotele
              c)bezpieczenstwo
              Wracajac do tematu, gdzie jak gdzie ale w Pruszkowie byloby sporo obiektow dla
              tej "turystyki industrialnej" i nie tylko bo taka fabryka jak juz nie jest
              fabryka, moze byc swietnym miejscem na duzo innych rzeczy, vide chociazby
              kulczykowy Stary Browar w Poznaniu albo Stara Papiernia w Konstancinie.Ale u nas
              lepiej jest wyburzyc i postawic osiedle albo supermarket.
              • josip_broz_tito Re: "Turystyka w obiektach poprzemysłowych" 02.08.04, 20:08
                Obecnie turysci nie szukaja autostrad, bo maja to u siebie, bezpieczenstwo u
                nas wbrew pozorom nie odbiega od standardow przynajmniej w naszym regionie, a
                hotele, wierz mi, sa tanie i przyzwoite (w porownaniu z Serbia, Slowacja,
                Wegrami czy nawet Ukraina - zwlaszcza biorac pod uwage wspolczynnik
                cena/standard). Nie ma sensu budowac duzych hoteli bo na nie u nas malo kogo
                stac, a pensjonatow, agroturystyk, kwater prywatnych jest u nas bardzo duzo i
                wiekszosc tanich i naprawde fajnych (na Wegrzech spalem za 33 zl w lokalu za
                ktory nawet w Zakopanem dalbym 20, a gdzie indziej kolo 15). A wlasnie tego,
                jak dowodza badania, czyli natury i tego czego juz u siebie nie maja, szukaja u
                nas turysci z zagranicy. Wolalbys w takim np. Sasinie cztery wiezowce-hotele,
                rzedy lezakow na platnej plazy i kupe tlustych Niemcow, ktorzy i tak
                przyjezdzaliby co najwyzej 3 lata, bo potem zmieni sie moda?

                Co do osiedli, to ludzie chca tu mieszkac zamiast w Warszawie i naprawde duzo
                ludzi sie tu sprowadza, a kazdy blok to kasa dla miasta, buduja bowiem
                inwestorzy a nie miasto. Tak rozwijaja sie miejscowosci podwarszawskie,
                Porcelit i Obrabiarki sam bym w pierwszej kolejnosci wyburzyl, podobnie jak
                niewatpliwie o wielkiej wartosci historycznej kamienice na Narodowej czy
                Stalowej, miedzy ktorymi strach chodzic od 18 do 6 rano. Bo na wymiane
                mieszkancow nie ma sensu stawiac, bo kto wprowadzi sie do ruder i co zrobic z
                wyrzuconym menelstwem? Te budynki sa prywatne, ale nie ma w nich remontow, bo
                zuleria nie placi wlascicielom.

                Zreszta, ZNTK zostal zaadaptowany na drugie pod wzgledem wielkosci centrum
                logistyczne w kraju, bez szkody dla zabytkow, Olowki tez powynajmowaly
                pomieszczenia i to stoi. A hale Porcelitu z lat 60. i zamieszkujaca "Murowance"
                zuleria nam chwaly raczej nie przynosila, natomiast teraz nie mam oporow przed
                chodzeniem Ceramiczna. Co do kina, coz. Ale z drugiej strony do tego kina bez
                przerwy trzeba bylo dokladac, a pasjonatow XXwiecznej architektury (do tego
                moim zdaniem brzydkiej) jest za malo, by sfinansowac utrzymanie tego, czyz nie?
                Ile zlotych wylozyles na utrzymanie DKK?

                Mozna zostawic wszystko jak bylo i plakac jakie miasto jest ohydne (a takie
                jest), albo odnowic i czesciowo wyburzyc pozbawiajac zabytkowego charakteru ale
                za to robiac je ladniejszym i przede wszystkim nieco bogatszym. Ale pewnie
                zaraz mi sie oberwie jako nieczulemu na piekno kapitaliscie ;)
                • stary.prochazka Re: "Turystyka w obiektach poprzemysłowych" 03.08.04, 01:05
                  josip_broz_tito napisał:

                  > Obecnie turysci nie szukaja autostrad, bo maja to u siebie,

                  Czyli co, nie przeszkadza im że przyjeżdżają na urlop i ryzykują remont
                  zawieszenia albo nie chce im się szybciej dojechać na miejsce i lubią się tłuc
                  i oglądać piękne krajobrazy?

                  bezpieczenstwo u
                  > nas wbrew pozorom nie odbiega od standardow przynajmniej w naszym regionie, a
                  > hotele, wierz mi, sa tanie i przyzwoite (w porownaniu z Serbia, Slowacja,
                  > Wegrami czy nawet Ukraina - zwlaszcza biorac pod uwage wspolczynnik
                  > cena/standard). Nie ma sensu budowac duzych hoteli

                  nie mówiłem o dużych (takich jak Westin czy Hyatt) tylko o tanich i dobrych, do
                  których może przyjechac mniej zamożny Włoch czy Niemiec albo nawet Polak i w
                  których chodzi o to żeby się przespać i coś zjeść a nie żeby pławić się w
                  luksusie.
                  >
                  > Co do osiedli, to ludzie chca tu mieszkac zamiast w Warszawie i naprawde duzo
                  > ludzi sie tu sprowadza, a kazdy blok to kasa dla miasta, buduja bowiem
                  > inwestorzy a nie miasto. Tak rozwijaja sie miejscowosci podwarszawskie,
                  > Porcelit i Obrabiarki sam bym w pierwszej kolejnosci wyburzyl, podobnie jak
                  > niewatpliwie o wielkiej wartosci historycznej kamienice na Narodowej czy
                  > Stalowej, miedzy ktorymi strach chodzic od 18 do 6 rano.

                  Kamienice na Narodowej czy Stalowej to jedyny prawdziwy kawałek tego miasta a
                  to że dzisiaj są kompletnie zapuszczone, jest efektem "rozwoju" miasta w latach
                  powojennych.Okolice wokół dworca PKP to przedwojenne centrum, które ma znacznie
                  większą wartość niż to "piękne" socjalistyczne centrum zbudowane później. W
                  przeciwieństwie do ogromnej większości te okolice mają jakąś tradycję i dzięki
                  nim można się przekonać że Pruszków jest miastem dłużej niż 30 lat.

                  Bo na wymiane
                  > mieszkancow nie ma sensu stawiac, bo kto wprowadzi sie do ruder i co zrobic z
                  > wyrzuconym menelstwem? Te budynki sa prywatne, ale nie ma w nich remontow, bo
                  > zuleria nie placi wlascicielom.

                  a miasto nie ma nic do powiedzenia np. w sprawie podatków od nieruchomości?
                  Może powinno zrobić coś żeby wlaścicielom zaczęło zależeć na płaceniu czynszu
                  przez mieszkańców?Poza tym żuleria to nie jest duża ale za to najbardziej
                  rzucająca się w oczy część mieszkańców. Z tym ze nie ma remontów też się nie
                  mogę zgodzić bo właśnie niedawno widziałem na własne oczy że jakoś całkiem
                  sporo domów zostało odnowionych.
                  >
                  > Zreszta, ZNTK zostal zaadaptowany na drugie pod wzgledem wielkosci centrum
                  > logistyczne w kraju, bez szkody dla zabytkow, Olowki tez powynajmowaly
                  > pomieszczenia i to stoi. A hale Porcelitu z lat 60. i
                  zamieszkujaca "Murowance"
                  >
                  > zuleria nam chwaly raczej nie przynosila, natomiast teraz nie mam oporow
                  przed
                  > chodzeniem Ceramiczna.

                  szczerze mówiąc dużo bardziej niebezpiecznie niż na Ceramicznej czuję się
                  codziennie w Śródmieściu ze szczególnym uwzględnieniem serca miasta czyli Ronda
                  Dmowskiego z przyległościami. Możesz spytać mojej sąsiadki, czy pamięta jak w
                  Alejach na wysokości Kruczej okładali człowieka łańcuchem o piątej po południu.

                  Coi do hali, można było zrobić z nią coś innego, gdyby tylko znaleźli się
                  ludzie mający na tyle wyobraźni, tym bardziej że takie industrialne wnętrza są
                  coraz modniejsze i wykorzystuje sie je do różnych celów niekoniecznie
                  przemysłowych.Ja bym na przykład w hali Porcelitu widział bardzo ciekawe
                  miejsce na... klub, jeden z takich jakie powstają na Pradze.

                  Co do kina, coz. Ale z drugiej strony do tego kina bez
                  > przerwy trzeba bylo dokladac, a pasjonatow XXwiecznej architektury (do tego
                  > moim zdaniem brzydkiej) jest za malo, by sfinansowac utrzymanie tego, czyz
                  nie?
                  >
                  > Ile zlotych wylozyles na utrzymanie DKK?

                  nie chodzi o pasjonatów XX wiecznej architektury ale o to że miejsce było
                  bardzo dobre na jakiś ośrodek kultury albo coś w tym rodzaju i to nawet kto wie
                  czy nie z korzyścią dla miasta. Załóżmy taką hipotezę:miasto wykupuje DKK.
                  Przenosi się do niego Młodzieżowy Dom Kultury z pałacyku. Tymczasem w
                  opuszczonym pałacyku obojętne czy z prywatnej czy z samorządowej inicjatywy w
                  parku Sokoła powstaje hotel - miejsce jest wręcz idealne, blisko stacji, bardzo
                  ładny budynek w zasadzie przeznaczony do celów mieszkalnych.
                  Ja jestem zwolennikiem tworzenia "klimatycznych" miejsc, które mają jakiś
                  charakter i uważam że do tego celu DKK byłby bardzo dobry. Dlaczego by nie
                  pokusić się o zamontowanie tam jakiejś grupy teatralnej (słyszałem już o takich
                  pomysłach w Pruszkowie)? Niestety do tego nie wystarczy tylko robić biznes ale
                  trzeba mieć jeszcze trochę fantazji i co najważniejsze - umieć to sprzedać.
                  >
                  > Mozna zostawic wszystko jak bylo i plakac jakie miasto jest ohydne (a takie
                  > jest),

                  Miasto jest ohydne przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie) z powodu swojej nowej
                  części, która powstała po 1945 roku i to ona w pierwszej kolejności nadaje się
                  do wyburzenia. Jeśli coś mi się w Pruszkowie nie podoba to własnie obskurna
                  ulica Kraszewskiego czy osiedle Staszica albo te ładne blokhauzy jakimi wita
                  Pruszków przyjeżdżających kolejką.

                  albo odnowic i czesciowo wyburzyc pozbawiajac zabytkowego charakteru ale
                  >
                  > za to robiac je ladniejszym i przede wszystkim nieco bogatszym. Ale pewnie
                  > zaraz mi sie oberwie jako nieczulemu na piekno kapitaliscie ;)

                  Nie, ale widzę ze nie robi ci róznicy czy w twoim otoczeniu jest coś ciekawego
                  czy tylko szklano-blaszane pudła, jakich pełno w Warszawie. Miasto może byłoby
                  bogatsze ale na pewno nie byłoby ładniejsze a w zamian za to przestałoby mieć
                  charakter i zacząłbym się w nim czuć jak w McDonaldzie.
    • stary.prochazka luz blues 03.08.04, 18:43
      abstrahujac od tematu "industrialnogo (posle-promyszliennogo:) turizma" w
      trakcie poszukiwan miejsca spoczynku przy kufelku po wycieczce dotarlismy do
      pubu "U Soltysa" (tak, tak brzmi nazwa tego pubu, do niedawna zupelnie
      nieznana:) na Niecalej gdzie dowiedzielismy sie ze
      1)ze jest czynny od 12 (bylo przed 11)
      2)ze w tym zacnym przybytku w (chyba) czwartkowe wieczory wystepuje wraz z
      zespolem najbardziej znany pruszkowski bluesman, wirtuoz harmonijki i absolwent
      L.O. im. Tomasza Zana, w kregach melomanow znany jako "Charles":)
      • kemot8 Re: luz blues 03.08.04, 20:31
        > 2)ze w tym zacnym przybytku w (chyba) czwartkowe wieczory wystepuje wraz z
        > zespolem najbardziej znany pruszkowski bluesman, wirtuoz harmonijki i absolwent

        ano wystepuje... i nawet niezle Mu to wychodzi :)
        bylem juz na dwoch takich czwartkowych koncertach i zdecydowanie polecam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka