Dodaj do ulubionych

pomieszczenie wspólnoty - zajęte??

13.11.05, 13:30
Czy Wy też macie wrażenie, że do pomieszczenia wspólnoty ktoś "się
sprowadza"? Mąż był dziś i widział, że ktoś urządza tam lokal. Pomieszczenie
wspólnoty to 17m kw. z wejciem od dziedzińca - tam gdzie był kierownik budowy.
Ja widzę dwa problemy z tym związane:
1. czy ktoś mógł sprzedać/wynająć to pomieszczenie bez naszej zgody
2. Umieszczenie tam lokalu usługowego spowoduje, że osiedle będzie zamknięte
tylko na folderze reklamowym dewelopera.

mam prośbę: sprawdźcie swoje umowy i ich załączniki - czy tam też jest to
pomieszczenie? CZy jak kupowaliście mieszkania to też słyszeliście, ze
wszelkie usługi są od zewnątrz?
Co my jako wspólnota możemy zrobić w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • groszek292 Re: pomieszczenie wspólnoty - zajęte?? 13.11.05, 19:07
      Niestety muszę was zmartwić ale od środka są lokale użytkowe i nie jest to
      wspólnoty czyli Nas ale jest to lokal użytkowy i od tej strony co ja wiem ma
      być fryzjer i geodeta i jeszcze coś chyba notariusz . Ja byłam o tym
      informowana dlatego też uważałam że ochrona jest zbędna bo i tak wejdzie kto
      będzie chciał . Tylko nie wiem jak z tymi domofonami mają być dwa do bramy i
      do klatek czyli zamknięte ale nie do końca bo u mnie w klatce w środku są
      drzwi do do jakiegoś lokalu ale mam nadzieje że nie dla klientów bo bez
      sensu były by domofony .
    • groszek292 Re: pomieszczenie wspólnoty - zajęte?? 13.11.05, 19:31
      Zaintrygowała mnie Pani sugestia bilbordu wprawdze nie widziałam ale mam
      pytanko gdzie u was w akcie albo załączniku jest ten zapis o tym
      pomieszczeniu , bo ja rzeczywiście słyszałam że owszem blok jest zamknięty
      ale lokale usługowe są od wewnatrz , i najbardziej martwi mnie ten fryzjer a
      to własnie chyba tam on będzie , ale jeśli jest gdzieś taki zapis to warto o
      to powalczyć
      • dj101 Re: pomieszczenie wspólnoty - zajęte?? 14.11.05, 01:06
        W akcie noraialnym mam zobowiązanie do wykonania budynku zgodnie z planem. Na
        planie jest wyraźnie oznaczone "pomieszczenie wspólnoty". Na planie wszystkie
        lokale usługowe mają wejścia z zewnątrz, łącznie z lokalem usługowym nr 6,
        które ma dwa wejścia od strony Kościelnej, dodatkowe wejście ze środkowej
        klatki schodowej (pewnie w celu dostarcia do garażu) i drzwi balkonowe na teren
        wspólnoty. Tam pewnie ma być notariusz, wskazują na to opisy pomieszczeń (np.
        archiwum).

        Przy takim planie można założyć, że wejścia dla klientów będą z zewnątrz
        budynku. To nam mówiono i patrząc na plan można było uwierzyć.
        • grinti Re: pomieszczenie wspólnoty - zajęte?? 14.11.05, 08:33
          "Folder reklamowy" to sformułowanie zostało użyte przenośnie. W trakcie
          zbierania informacji przed zakupem pani w biurze dewelopera tłumaczyła, że
          lokale usługowe będą tylko od zewnątrz. Wskazywał rownież na to plan parteru.
          (ten z postu dj101)
          Teraz przynajmniej już wiem, dlaczego z czterech miejsc parkingowych powstało
          sześć. Swoją drogą fryzjer w bramie z domofonem to chyba dużo nie zarobi?
          • jose_arcadio_buendia Wolne żarty... 14.11.05, 09:41
            Mam SZCZERĄ nadzieję, że budynek będzie od wewnątrz ogrodzony, wpsólnota bedzie
            miała pomieszczenie administracyjne, a ogrodzony teren będzie dostępny tylko
            dla lokatorów oraz dla osób wynajmujących pomieszczenia użytkowe.
            Umiejscowienie tam jakiegoś fryzjera wraz z całą "klientelą" jest zaprzeczeniem
            zamkniętego terenu. Od wewnątrz - proszę bardzo.
            • grinti Re: Wolne żarty... 14.11.05, 10:06
              jose, a co tobie powiedziano kiedy podpisywałeś umowę?
              • grinti Re: Wolne żarty... 14.11.05, 10:18
                przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz. Może dostępność tych lokali od
                dziedzińca oznacza tzw. zaplecze. Może nie będą tędy maszerować klienci a tylko
                właściciele, tzw. wejście od tyłu?
                To nie dotyczy pomieszczenia wspólnoty, które ma wejście tylko z podwórka.
                • jose_arcadio_buendia Re: Wolne żarty... 14.11.05, 10:43
                  Ja to już tyle rzeczy słyszałem, że już nie wiem co , kiedy i w jakiej
                  kolejności. No, ale jeśli jest gdzieś zapisane, że ma być ogrodzony ( i klucze
                  do furtki chyba też to potwierdzają) no to chyba musi być?

                  Mogą tez tak zrobić, że furtka będzie zamykana na noc (po 18:00 np.). No ale
                  tam się w pobliżu również w ciągu dnia sporo nieciekawych typów kręci....
                  • grinti Re: Wolne żarty... 14.11.05, 11:17
                    Klucze do furtki - a domofon? chyba groszek wspominał o domofonie na bramie.
                    Same klucze oznaczają, że jeśli zechce mnie odwiedzić przyjaciółka to jak
                    dostanie się do klatki?
                    domofon na bramie oznacza bramę zamkniętą non stop - chociaż na hasło "do
                    fryzjera" albo "do notariusza" - może wejść praktycznie każdy. Przecież fryzjer
                    nie będzie wychodził po swoich gości do furtki.
                    a co się tyczy różnych rzeczy które developer opowiada to część z nich jest
                    mocno przekoloryzowana albo jest tylko połową prawdy - przeciez mieszkanie w
                    centrum miasta sprzeda się lepiej i drożej jeśli poda się informację, że to
                    ogrodzony, zamknięty teren.
                    • jose_arcadio_buendia Re: Wolne żarty... 14.11.05, 11:52
                      A co jeszcze było przekoloryzowane? Bo jak dla mnie najbardziej
                      przekoloryzowana, jak dotąd była... sama kolorystyka budynku...:
                      www.miszmasz.pl/Katalog/nieruchomosci/k_k.htm ;-)

                      W sumie to np. w Warszawie pewien salon fryzjerski (dość znany) mieści się w
                      lapidarium pewnej kamienicy i wchodzi się tam dzwoniąc każdorazowo domofonem,
                      tak jak do zwykłego mieszkania. Wokół jest czysto i schludnie, przychodzą
                      tylko "bezpośredni" klienci salonu. Taki model jest wg. mnie do zaakceptowania.
                      • grinti Re: Wolne żarty... 14.11.05, 12:12
                        nie tylko kolorystyka budynku nie zgadza się z tym obrazkiem. inny jest kolor
                        stolarki okiennej, zupełnie inaczej wygląda zwieńczenie mojego balkonu (ten na
                        trzecim piętrze blisko narożnika)- inne jest okno na górze na szczytowej
                        ścianie - to półokrągłe. Mam zupełnie inne okna w sypialni na górze - jest
                        zwykłe prostokątne miało być wycinkiem koła. podobno takie rzeczy można
                        sprawdzić w biurze projektowym, bo deweloper nie powinien na własną rękę
                        budować inaczej niż projekt przewiduje. do tego miejsca parkingowe wspominane w
                        innym wątku.
                        co do salonu fryzjerskiego (i innych usług na dziedzińcu)- zdaję sobie sprawę,
                        że martwię się niejako na zapas. chcę tylko ustalić pewne fakty i poznać nowe
                        reguły, które ktoś zmienił w trakcie gry (mam wrażenie)
                        • jose_arcadio_buendia Re: Wolne żarty... 14.11.05, 12:41
                          > co do salonu fryzjerskiego (i innych usług na dziedzińcu)- zdaję sobie
                          sprawę,
                          > że martwię się niejako na zapas. chcę tylko ustalić pewne fakty i poznać nowe
                          > reguły, które ktoś zmienił w trakcie gry (mam wrażenie)


                          ..i bardzo słusznie :-)
                          • grinti Re: errata 16.11.05, 11:28
                            czyli poprawka
                            nie fryzjer a gabinet kosmetyczny
                            • dj101 Re: errata 16.03.06, 22:56
                              Salon "u Groszka", co ciekawe.
                              Tego samego groszka292?

                              Groszka od kosmetyki proszę o trochę staranności przy wpuszczaniu na teren
                              wspólnoty ludzi z zewnątrz. Dzisiaj widziałem jak to się odbywa.
                              • groszek292 Re:groszek 292 nie ma nic wspólnego z kosmetyczką 17.03.06, 18:12
                                Sama się usmiałam że salon kosmetyczny ma taką nazwe ( a jeszcze bardziej
                                moi znajomi ) "czuje mały plagiat "no oczywiście żart mój NICk jest od
                                ładnych paru lat . No i niestety nie ja mam wpływ kogo wpuszczać na teren
                                ale pozdrawiam Panią albo Pana dj101
                        • marcin2323 Re: Wolne żarty... 18.03.06, 20:55
                          Czy wiecie ,że w budynku będzie znajdował sie jeszcze gabinet stomatologiczny
                          dr Murantego ciekawy jestem gdzie będzie wejście dla pacjentów
                          najprawdopodobniej rozpocznie działalność od kwietnia
                          • karol7979 Re: Wolne żarty... 19.03.06, 11:35
                            A to nie dobrze, że będzie ten gabinet?
                            • kulka1974 Re: Wolne żarty... 19.03.06, 12:03
                              to chyba dobrze mieć blisko dentystę ( o ile nie będzie zbyt głośno męczył
                              swoich pacjentów), zawsze to lepiej niż piętnasty fryzjer w okolicy, lombard
                              lub nocny sklep.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka